Do zobaczenia gdzieś w innej galaktyce, kapitanie!
RIP Jean Luc
#startrek #rip #sf #wiadomosciswiat

Do zobaczenia gdzieś w innej galaktyce, kapitanie!
RIP Jean Luc
#startrek #rip #sf #wiadomosciswiat

Zaloguj się aby komentować
You can do everything right and still lose. That's just life.
RIP
#filmy #startrek #aktorzy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
132 + 1 = 133
Tytuł: Star Trek: Resurgence
Developer: Dramatic Labs
Wydawca: Bruner House
Rok wydania: 2023
Gatunek: przygodowa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 10 godzin
Ocena: 6/10
Trochę niskobudżetowa. O ile poprzednie gry Telltale ratowały się stylizowaną grafiką, tak tutaj poszli bardziej w realizm i wygląda to bardzo drewnianie. No i, wiadomo, te gry nie były zbyt interaktywne, ale tutaj wyszło to strasznie monotonnie. Do tego w grze jest też momentami strzelanie i skradanie. Obie mechaniki zrobione na pałę. No i bugi, bugów też jest dużo. Regularnie coś się trzęsię podczas cut-scenek albo przeciwnicy stoją i się patrzą zamiast strzelać.
Ino fabuła jest fajna, chociaż czasami niedopracowana. Pojawiają się różne postacie z głównej serii (w którymś momencie nawet dołącza do nas typ, który pojawił się tylko w jakimś starym odcinku), co mnie cieszyło, mimo, że nie kojarzę jakoś dużo z tego uniwersum. Ale brakowało mi jakiegoś podsumowania decyzji, są tylko acziwki na Steamie.
Jeśli chcecie zagrać to może być ciężko, bo grę wycofali ze sprzedaży parę miesięcy temu.
#gamesmeter #gry #startrek

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1161 + 1 = 1162
Tytuł: Star Trek. Konflikt Q
Autor: Scott Tipton
Tłumacz: Marek Starosta
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Egmont Polska
Format: książka papierowa
ISBN: 9788328160507
Liczba stron: 157
Ocena: 4/10
Ten i inne komiksy kupiłem pod wpływem fascynacji startrekowymi serialami. Pomyślałem, że spotkanie załóg z czterech serii jest świetnym pomysłem, nawet jeśli stało się to z powodu Q. Nie przepadam za tą postacią i uważam ją za męczącą, co na pewno było zamiarem scenarzystów. Podobnie zresztą uważają kapitanowie Gwiezdnej Floty, którzy mieli z nim do czynienia.
No i to spotkanie załóg zostało kiepsko wykorzystane. Załogantów jest na tyle dużo, że trudno było wykorzystać ich wszystkich już w czterdziestominutowym odcinku serialu (przez co niektóre postacie w ogóle się wtedy nie pokazywały), a co dopiero dać im odpowiednio dużo przestrzeni, by wszyscy mogli się zaprezentować na kartach komiksu. Ponadto przez decyzję fabularną, by kapitanowie rywalizowali ze sobą w turnieju zorganizowanym przez Q, nie mają zbyt dużo okazji do interakcji ze sobą. Szkoda, że nie spotkali się w innych okolicznościach, żeby mogli w spokoju porozmawiać ze sobą i powymieniać się doświadczeniami.
Co prawda były momenty, które mi się bardzo podobały, jak różnice technologiczne, do których musiała się dostosować załoga pierwszego Enterprise'a czy Worf, który zobaczył Dax, od dawna nieżyjącej w jego linii czasowej. Niestety, było tego zbyt mało.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #komiksy #sciencefiction #startrek #fantastyka

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Miał swoje momenty, chociaż nie jest to mój ulubiony serial startreka.
Inna sprawa, że ludzie zarzucają mu cudaczne rzeczy (mój ulubiony: "bo som geje, a w przyszłości powinni się pozbyć już gejów!"), a z mojej strony największy zarzut, że nie wykorzystali okazji z wojną z Klingonami. Mógł powstać niezły serial wojenny w kanwie ST.
Natomiast serial wykreował kilka świetnych postaci (np. Pike Mounta [ gdyby tak stworzyli te postać te 80 lat temu, to nie mielibyśmy Korka]), no i miał najpiękniejsze designe statków ze WSZYSTKICH startrekow (klasa Walker, Cardenas - cudo, a nawet krytykowane Crossfield i klingonskie były spoko).
Grzybnia meh, siostra Spocka - meh, podróże w czasie (jak zawsze) meh.
Zaloguj się aby komentować
#lego #startrek
Look! Up in the sky! It's a dziwien! It's a plane! It's gwiazda śmierci z serialu battlestar galactica!
No złożyłem go
Teraz muszę znaleźć miejsce dla niego,
gdy do kopię się na strychu do reszty to zrobię zdjęcie porównawcze z x-wingiem i falconem.
Złożony model robi imponujące wrażenie.



Zaloguj się aby komentować
#lego #startrek
Jest wreszcie. Leciał z nadświetlną od 29 listopada. Lokalnie jeszcze tydzień krążył.


Zaloguj się aby komentować
Data gwiezdna 2137/s3
Komputer, proszę zanotować, że wraz z załogą statku Enterprise dotarłem do końca trzeciego sezonu.
Początek otwiera nowe intro, a w samym serialu wizualnie wszystko jest kolejny raz na plus. Lepsze oświetlenie, charakteryzacja bohaterów czy ilość nowych migających paneli imitujących nowoczesną technologię. W czasach emisji na telewizorach CRT musiało robić mega wrażenie, dziś na dużym ekranie bardzo szybko wyłapuje się czy to aktora, który grał dwa odcinki wcześniej kogoś innego, czy niechlubnie zrobiony makijaż, czy ramię operatora odbijające się w szklanym odbiciu. Choć muszę przyznać, że pojawiają się bardziej żywe ujęcia i kamera częściej przemieszcza się po scenie, co zawsze jest miłe dla oka.
Co do historii, to w dalszym ciągu potrafią pojawiać się głupoty i odcinki niewnoszące absolutnie nic, ale też i takie, że wystarczyłoby pociągnąć temat dalej i byłaby niezła intryga na kolejne epizody. Raz udało im się wywrócić formułę do góry nogami i można było to przez trochę pociągnąć. Nie wiem, czy to konwencja serialu, czy ktoś nie pozwalał, czy tak nie można było kiedyś robić, a może wszystko po trochu, ale byli blisko, aby coś odmienić.
Jednak ostatni odcinek 26 (dalej nie mogę się przyzwyczaić, że kiedyś tyle potrafił trwać jeden sezon) zakończył się mocnym cliffhangerem. I w tym momencie mnie pozytywnie zaskoczyli.
Trochę przerażający jest fakt, że do pomieszczenia zwanego Holodeck ( taki VR przyszłości ) może wejść praktycznie każdy i odtworzyć w nim załogę statku, a następnie wchodzić nie tylko w proste interakcję, ale i wychędożyć
Serial, jak to serial, grają w nim aktorzy ci mniej znani lub ci, którzy zyskali już sławę. Przez co miłym zaskoczeniem dla mnie było zobaczenie jednego z członków The A-Team na pokładzie. #hejto40plus zapewne pamięta.
Koniec tego pitolenia, bo statek rasy Borg porwał kapitana.
Panie Wesly Crusher, proszę obrać kurs na kolejny sezon!
.
..
Engage!
#seriale #startrek #dziennikpokladowy


Zaloguj się aby komentować
Uzupełnienie dziennika pokładowego.
Data gwiezdna: 2137/s2
Wraz z załogą statku NCC-1701-D Enterprise dotarłem do końca drugiego sezonu.
Już od pierwszego odcinka widać, że budżet wszedł na wyższy poziom: poprawiona charakteryzacja postaci, oświetlenie i chyba nawet wjechała nowa kamera, więc jakość bardzo na plus. Do tego lepsze efekty specjalne i CGI, poprawiające się z czasem trwania sezonu.
Scenariusz w niektórych odcinkach pisany na kolanie, czasem trochę śmieszny, jak ten z irlandzkimi wieśniakami, ale zdarzają się perełki, jak ten, w którym pierwszy raz spotykają rasę Borg.
Z ciekawostek natomiast: komandor Data, który jest androidem (jakby ktoś nie wiedział), przyznał, że jego moc obliczeniowa to 60 bilionów operacji na sekundę, czyli coś jak dwa RTX-y 3090 (to doczytałem w necie), a pamięć ma ograniczoną do 100 petabajtów - spore wartości, jak na serial z lat 80.
Z rozczarowań to drugi sezon kończy się bez cliffhangera.
Koniec dziennika.
Panie Data, proszę mnie zabrać w trzeci sezon.
...
Engage!
#seriale #startrek #dziennikpokladowy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dziennik kapitana,
Data gwiezdna 2137
Wraz z załogą statku Enterprise dotarłem do końca pierwszego sezonu. Pomimo, że znam trochę całą serię, o czym pisałem w poprzednim wpisie, tak pierwszych 10 odcinków było ciężkich. Aktorzy do końca nie wiedzieli, co robią, natomiast po 10 odcinku (tak, seriale kiedyś miały więcej na sezon) następuje niewielka zmiana w dobrą stronę, do tego pojawiają się uśmieszki i żarciki, jest lepiej. Natomiast po 20 odcinku (kurła, kiedyś to było!) pojawiają się muzyka lepiej podkreślająca sytuację, czasem jakiś ciekawy kadr, czy inna praca kamery. Niektóre CGI zyskały delikatnie lepszą jakość.
Załoga robi się zgrana, choć czasem z nieznanych powodów scenarzyści robią z kapitana strasznego buca, lub z załogi totalnych kretynów, by 5 minut później wszystko już było ok. Pomysły, poruszana tematyka na odcinkach czasem zaskakuję, tak jak epizod w którym ginie jeden z członków załogi. Podsumowując, robi się ciekawiej.
Swoją drogą pomimo moich #hejto40plus Jean-Luc Picard jest wciąż starszy odemnie. Patrick Stewart, grał go w wieku 47lat!
Teraz ruszam w dalszą drogę.
Komputer zakończ dziennik.
Panie La Forge, proszę mnie zabrać w drugi sezon.
...
Engage!
#startrek #seriale #dziennikpokladowy

Zaloguj się aby komentować
#heheszki #gry #startrek #nostalgia
Takie piemkne coś dziś znalazłem - co prawda ja jestem ogromnym fanem Dwójki, ale i tak jest bombowy mem:

Zaloguj się aby komentować
@Amebcio Amerykanie właśnie złożyli pozew w sądzie przeciwko takim praktykom jak wyżej. Warner Bros i koledzy skarżą chińskiego dostawcę AI, za kradzież własności intelektualnej.
Tak, koniec dzikiego zachodu jest bliski. A niektórym się marzyło "ale se będę kazał film stworzyć z moimi ulubionymi postaciami"
@Opornik nie mają pieniędzy ale w jakiś sposób muszą różnicować wartość pracy i przydatność jej dla "federacji" - federasta za wykonaną pracę dostaje kredyty społeczne? a może nie ma pracy i jest na zasiłku podstawowym, ma kwaterę mieszkalna jak u Bruca W. w 5 elemencie? zasiłek dostaje według zasady: każdemu po równo, każdemu damy gówno. do żarcia automat ze ściany wyda pastę proteinowa z robaków
@modulator_serwisu moją replikatory.
są na ten temat zabawne filmiki na YouTubie
In Star Trek, the means of production are not privately owned; instead, replicator technology and abundant energy create a post-scarcity economy where most goods and services are produced on-demand, eliminating the need for traditional ownership, income, or large-scale manufacturing.
Zaloguj się aby komentować
#gownowpis #startrek
Kurła czytam że Kirka zabili.
Myślę - Shatnerowi rzeczywiście należała się kulka za te jego melorecytacje.

Zaloguj się aby komentować
Nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem, ale jak za dzieciaka w latach 90. leciało w telewizji, to oglądałem z zaciekawieniem. Choć odcinków i serii było na tyle dużo, że nie pamiętam, czy kiedykolwiek widziałem ten sam dwukrotnie i czy w ogóle wszystkie były puszczone w telewizji
Tak, powoli przez te wszystkie lata całe uniwersum utrwaliło mi się w pamięci.
Dwa lata temu, po obejrzeniu serialu Picard i finalnej scenie, gdzie wszyscy usiedli do stołu, pomyślałem: ale to było dobre. Genialne zakończenie! Coś mnie tknęło, że pora wrócić do całości i zacząć oglądanie od początku.
Do obiadu, na raty, czy tam w całości jak znalazł.
Potrzebowałem chwili, aby to ugryźć w dobrym momencie i w tym tygodniu obejrzałem pierwsze 3 odcinki.
Wrażenia? Jest ciężko. Pomijam oprawę oraz efekty specjalne, które kiedyś robiły wrażenie, a do tego mały zakrzywiony kineskop telewizora maskował wiele niedociągnięć, a ja byłem mały i głupi.
Tak, dzisiaj oprawę filmu widzę jak przedstawienie w teatrze z "prostymi" efektami komputerowymi.
A gra aktorska jest dramatyczna, wszyscy z kijem w tyłku i chyba nie dokońca wierzą w to co mówią.
A przedstawione wydarzenia im nie pomagają, bo wiecie, choroba na statku, gdzie każdy ma ochotę na miłość
Tak czy inaczej oglądam dalej, bo znam postacie i wiem, że w końcu aktorzy znajdą sposób, jak je dobrze przedstawić na ekranie.
#startrek #seriale

@michalnaszlaku - obejrzałem nie tak dawno całość (znowu) - dla mnie to świetny serial - do tego nostalgia motzno - lepiej się przy nim bawiłem oglądając go znowu niż współczesne seriale - a Picard jako serial był tylko ok - chociaż miał swoje momenty - no i to zakończenie z całą obsadą, które wspomniałeś.
Obejrzałem pierwszego Picarda i był świetny. Drugi był już dla mnie rozczarowaniem.
Na powrót do starszych się nie odważam, a z nowszych, to najbardziej podoba mi się ten animowany 'Lower Decks'. Obejrzałem też nie-'Star Trek', ten od Seta McFarlane'a (czyli 'Orville') i podobał mi się, bo to dokładnie to czego od lat brakowało. Całkiem ostatnio wziąłem się za 'Strange New Worlds' i tutaj już spore rozczarowanie, bo to bardziej podróba 'Orvilla' (który jest przecież podróbą franczyzy) niż dobry 'Star Trek'. Ledwie kilka fajnych odcinków, a reszta bardzo przeciętna.
Czekam na nowego Orville'a, bo ponoć dostali budżet, oraz na nowy 'Lower Decks', ale tu zawsze zostaje niedosyt, bo odcinki są krótkie.
Zaloguj się aby komentować