Tajson ma w sobie coś z rottka, bo jego ślina jeśli dosłownie wszędzie ಠ_ಠ każdy spacer = mokre spodnie, bo wystarczy, że dosłownie obok przejdzie i już jest plama ¯\_(ツ)_/¯
Mimo to jest słodziakiem i bardzo lubię nasze wspólne spacerki i leżenie razem na trawie (づ•﹏•)づ
A do tego okres kwitnienia wrzosów (sierpień, wrzesień, raczej dwa, trzy tygodnie - na północy wciąż różowo, na południu już przekwitły) to najpiękniejszy obok maja czas na wędrówki.
Tutaj szczyt Ben Ledi, okolice Loch Lomond, nad jeziorem Loch Lubnauig.
Zaczynamy od wrzosów i więcej ze szczytu w komentarzu.
@conradowl zazdroszczę miejsca zamieszkania niesamowicie. Trekkingi West Higland i szczególnie Cape Wrath Trail zostaną mi w pamięci na całe życie. Chyba tylko w Sarek czuję się lepiej, no i z tego powodu jutro już po raz czwarty się tam pojawię :)
To może trochę nadrobimy fotek. Pada więc i mam czas.
Mamy tu pomnik szkockiej krówki, gdzieś na trasie jakiś czas temu, następnie u veta na corocznym szczepieniu, gdzieś w lesie (trzy kleszcze potem znalazłem) i na koniec klasyk - no prawie - Daisy obsikująca drzewko o zachodzie słońca
@Millionth_Visitor jest camping przy jeziorze srebrnym w Turawie. Akceptują psy, camping jest ogrodzony. Bardzo mało tam ludzi. Można zarówno wynająć domek jak i przyjechać swoim kamperem.
Polecam też jeśli ci bliżej nad morze "camp na wydmie" w Łebie. 80m od plaży, koniec miejscowości. Mają psi prysznic i są dog friendly.
Jeśli zagranica to polecam okolice Szwedzkiego Jonkoping i ogromne jezioro nad którym campingów jak mrówków. Większość dog friendly.
Jeśli morze to moje chyba top 3 z ostatniej dekady to DK Thorup Strand miałem domek 40m od plaży, do około cicho pusto, pies mega szczęśliwy Płaciłem za cały dom w sierpniu 300zł za dobę, mniej niż w PL za klitkę. Na dodatek można do DK kopsnąć się promem 12h i masz tylko 330km po drogach. I cisza spokój, nie ma autmatów, kręconych ziemniaczków, lodów slush, dzieci, baloników. Nic nulla przyroda
Jeśli ciepełko to Chorwacja i Cam Strasko. Mają psią strefę i psią plaże z reguły pustą. We wrześniu a byłem tam 14 razy głównie wiatr hula.
Długo byłem cicho. Odpoczynek od internetu był. Lato, praca, wakacyjna miłość (chłopie, ty masz 37 lat ) i po prostu szkoda czasu na neta.
Ale coś niecoś się trzeba odezwać, że żyję ja, żyje Daisy i pompki robię i w ogóle... Fajnie jest. Pozdrawiam i mam nadzieję nie zaglądać zbyt często, ale może jednak nie zniknę na miesiąc czy dwa.
A przez ten czas jak nas nie było to byliśmy między innymi na:
Plaży
Punkt John O'Groats
W pubie (parę razy)
Wleźliśmy dotknąć Fyrish Monument
Daisy odnalazła swój różowy dom i wrzosy.
Wołam @vredo oraz @ErwinoRommelo i serdecznie pozdrawiam
Fiflaczek bardzo polubił nową szczotkę, vol. 2. Zresztą okazuje się, że to szczotka wielofunkcyjna i zbiera luźne włosy tak samo dobrze jak drapie bo główce!
#ciekawostki #koty #psy Miałem kiedyś suczkę (duża była) psa i kocice z małymi. I ta suczka zabierała jej te kocięta. Ale ta kocica się wkurwiała na tego psa. Drapała zabierała w efekcie sobie pożyczały te kocięta