@Opornik Tyle, że najśmieszniejsze w tym jest to, że lekarz w Berlinie i Londynie nie zarabia tyle, co w PL nawet się lekarzowi nie chce splunąć i wstać z łóżka XD
• 450 n.e. - zmarł cesarz wschodniorzymski Teodozjusz II. Pozostawał pod przemożnym wpływem kobiet - starszej siostry Pulcherii i żony Ateny-Eudokii (matki jego jedynego dziecka - córki Licynii Eudoksji) oraz licznych doradców zwłaszcza prefekta pretorium Antemiusza. Za jego rządów dochodziło do sporów religijnych na tle wyznaniowym (burzenie synagog) oraz na tle teologicznym (nestorianizm). Podejmowano wysiłki dyplomatyczne, mające odwrócić niebezpieczeństwo grożące ze strony Hunów. W latach 412-439 n.e. wzniósł tzw. Mur Teodozjański, na zachód od Muru Konstantyna, który uczynił z Konstantynopola największą i najpotężniejszą warownię ówczesnego świata. Zmarł w wyniku obrażeń odniesionych po upadku z konia. Był ostatnim cesarzem wschodnim tzw. chrześcijańskiego złotego wieku.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W latach 421-422 Cesarstwo Wschodniorzymskie toczyło kolejną wojnę z Państwem Sasanidów. Wojska pod przywództwem magistera militum per orientem Ardabura, wkroczyły do perskiej Mezopotamii, ale szybko zostały wyparte przez przeważające siły perskie.
Siły rzymskie okopały się w Theodosiopolis czekając na sasanidzką armię. Persom jednak w szybkim zdobyciu Theodosiopolis przeszkadzały bunty w Armenii i w Iberii, Rzymianie natomiast czekali na posiłki. W końcu według Sokratesa Scholastyka wojnę miał rozstrzygnąć pojedynek. Stronę perską reprezentował Ardazanes a rzymską Areobindos. Pojedynek wygrał Areobindos.
Historia ta mogła jednak się nie wydarzyć, lub być akcją która przeciągnie nieco wojnę. Faktem jest natomiast to, że wkrótce obie strony przystąpiły do rokowań a wojna zakończyła się status quo.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymski fresk ukazujący walkę czapli i kobry. Obiekt odkryto w tzw. Domu Epigramów w Pompejach. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu. Datowany na I wiek n.e.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Państwowy Instytut Wydawniczy wznawia tom z serii Rodowody Cywilizacji. "Chwała Północy. Rzeczpospolita w polityce Stolicy Apostolskiej 1598-1648" Henryka Litwina ukaże się 30 lipca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 432 strony, w cenie detalicznej 79 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Książka Henryka Litwina jest ze wszech miar udanym podejściem do zidentyfikowania głównych kierunków polityki papiestwa wobec Rzeczypospolitej oraz określenia jej miejsca i roli w działaniach Stolicy Apostolskiej na arenie międzynarodowej. Siłą rzeczy staje się nie tylko analizą relacji pomiędzy Santa Sede a Regno di Polonia, lecz także opowieścią o papiestwie, jego służbie dyplomatycznej i europejskiej polityce międzynarodowej. Autor ze znawstwem i rozmachem, często w sposób nowatorski, kreśli szerokie europejskie tło wydarzeń odnoszących się do Rzeczpospolitej, jednocześnie wiele uwagi poświęcając tym postaciom, które były głównymi bohaterami opisywanych zawirowań ówczesnej sceny politycznej – tak polskiej, jak i ogólnoeuropejskiej.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
500 najczęściej słuchanych przeze mnie płyt, według serwisu last.fm - od 2007 rok
miejsce 2 (ilość scrobli - 467):
Steve Reich - "Music for 18 Musicians"
rok wydania: 1978
producent: Rudolph Werner
Aboslutnie przewspaniała kompozycja Reicha, słyszę w niej wszystkie pory roku, kolory i emojce.
Hipnotyzująca, pulsująca i stwarzająca wrażenie jak gdyby zagrana na syntezatorze, a to przecież wszystko żywe instrumenty.
Przy tej płycie spędziłem mnóstwo czasu, a to czytając, a to lurkując internet, albo zwyczajnie zapadając się w ziemię słuchając pięknej muzyki.