Dawno mnie tu nie było, około roku chyba. Przyznam się, że byłem w tym czasie na wypoku. Ostatnio dostałem bana za zapytanie dlaczego wpis o Lewandowskiej został usunięty. Serio xD
Teraz wykop każe mi się zweryfikować, a ja nie mam już tego spammaila, na który się rejestrowałem ponad 10 lat temu, więc chyba już nie mogę tam wrócić.
Dziwne uczucie. Niby tylko portal ze śmiesznymi obrazkami, ale chyba będzie mi czegoś brakować, bo tutaj ruch dalej malutki.
Dzień dobry ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#wykop #gownowpis #zalesie
Ostatnio był temat wyrównania wieku emerytalnego i skrócenie go dla kobiet które urodzą dzieci. Ale czy tylko mi się wydaję że to przekonać może tylko zdecywane osoby a nie jest to realna zacheta dla osób które się faktycznie zastanawiają? Z różnych rozmów i obserwacji dużo większym problemem jest krótkie macierzyńskie, powrót do pracy i samo znalezienie pracy dla kobiet. Wydaje mi się ze gdyby państwo zamiast obiecywać nagrodę za 40 lat, wydłużyło platny urlop rodzicielski do 2 albo nawet 3 lat, a jednocześnie nie wymagało od pracodawcy utrzymanie wakatu na ten okres rozwiązałoby część realnych problemow. Decydujecie się na 2 dzieci? Super żona może opiekować się domem przez 6 lat kiedy dzieci faktycznie tego potrzebują, macie zapewnione dochód i częściowo eliminuje się wieczną potrzebę przedszkoli, firma zatrudnia nowa pracownice. PKB rośnie, liczba ludności też rośnie. Po tym okresie kobieta musiałaby znaleźć nową pracę ale byłoby to łatwiejsze gdyby pracodawca nie obawiał się że zablokuje mu etat na 2-3 lata tak jak obecnie. A później praca do 67 lat więc składki odkładane z bardziej aktualnych wynagrodzeń niż wczesna emerytura i glodowanie. Opinie?
@Deykun grunt na zadupiu i pierwsze lata pod chmurką.
Mój dziadek z niczym innym nie startował...
Żarty żartami, fajnie się żyje ideałami a życie swoimi realiami się toczy.
Ale podobną złotą radę odnośnie samochodu czytałem, NMT 4x miesieczne dochody rodzinne i przyznam, że to fajnie działa. Kupiłem autko 2x dochód i zero zmartwień, czy ryska, czy szkoda całkowita- pfff.
A nie jak kiedyś wujo, wieloletnie kredyty na nowe auto i strach w oczach przy każdym większym owadzie na autostradzie
Czasem wydaje mi się że nie potrafię dorosnąć. Że mój introwertyzm i to że się nie wychylałem w niektórych sprawach tylko mi zaszkodziło. Że to co się powinno przeżyć jako nastolatek przeżyłem w wieku dwudziestu kilku lat. A później przez to ze to się odkładało, wybuchło mocniej “zabijając na miejscu”. Potem zachowałem się jak kilkuletni dzieciak. Patrząc z tej perspektywy, dosyć żałośnie. Wolałem drugą osobę niż swoją dumę, wszędzie jest granica, jednak nie wahałem się jej przekroczyć. Chyba w imię nadziei
Niby jest normalnie, jakoś się żyję. A potem JEEEB i ŁUBUDU. Coś jakby niedźwiedź pierdolnął w kredens
Jakby przez poczucie ciągłej życiowej samotności chciałbym mieć drugiego człowieka w prawie całości dla siebie. Wiem doskonale że każdy ma życie i znajomości które trzeba pielęgnować. Jednak jeśli się zakocham znów będę się bał że ktoś mnie zostawi bez słowa, bo nie będzie się dało do mnie dotrzeć. Każda cisza powyżej dwóch dni, gdzie nie będę wiedział co ta osoba robi może znów być paniczną
Nie miałem problemu z tym że ktoś gdzieś jedzie, baw się dobrze. K⁎⁎wa, sam raz mówiłem jednej osobie by pojechała ponad 200 km na urodziny kumpeli bo nie do końca chciała. Wiedziałem że już lepiej nieco się pomęczyć niż ryzykować jakieś tarcia
Kiedyś wymagałem od siebie więcej. Rzeczy które były niemożliwe nawet na tamten czas. Potrafiłem być wobec siebie niesamowicie krytyczny. Gdy to się nie udawało to się poddawałem i wycofywałem. Aż się poddałem całkowicie, bardzo dawno temu. Aż teraz patrząc na to rzeczywiście się zastanawiam czy nie jestem narcyzem lub mam ten rys. Kilka rzeczy pasuje, lecz lekarz powinien to stwierdzić. Narazie nie stwierdził, może kiedyś xd
Boję się też że przez moją przeszłość zranię inne osoby. Że szukam czegoś co nie istnieje. Że jedyną szansa minęła a ja nie potrafiłem jej sprostać. W środku coś pękło Jednak głupotą jest myśleć że nie pokocham. Lękiem jest myśl czy sprostam czy znów się zamienię w kilkuletnie dziecko
Jednak schowanie się z powrotem to nie jest rozwiązanie.
Potrzebuje drugiego 36,6 z wyboru, nie z głodu. Tyle że ten głód jest.
Pewne emocjalne zamieszanie też jest. Dwa przeciwstawne uczucia. Dręczy mnie głupota i niedojrzałość, wolałbym już mieć papier na chorobę psychiczną
Ten remix towarzyszy mi gdzieś od 2012 roku. Nawet wtedy potrafiłem się tak czuć
Dołożyłem 2,5kg do wyciskania i 5kg do przysiadów.
Dużym sukcesem jest też to, że pierwszy raz nie przestraszyłem się dziewczyny pracującej na siłowni. Zazwyczaj przy niej serce mi szybko biło, ciężko oddychało i ręce trzęsły a dzisiaj neutralnie się czułem. Zerknąłem jej na d⁎⁎ę i poszedłem do szatni. Jestem na 10 dniu odwyku dopaminowego i nie wiem czy to może mieć wpływ na spokój.
#silownia #chwalesie #rozwojosobisty
Dziwna refleksja przyszła mi do głowy w związku ze starzeniem się #hejto30plus
Jak miałem te 15-20 lat to byłem przyjazny dla dzieciaków z sąsiedztwa (8-12 lat). Nie, że jakieś wielkie przyjaźnie, ale jak poprosiły to wpadłem za darmo naprawić komputer, a to przegrałem na płyty jakieś gierki lub anime (w czasach gdy dzieciaki mialy w domu tylko tvp 1, 2 + polsat zwykłe CD z Dragon Ball Z było relikwią). Dzieciaki zawsze były wdzięczne za takie drobne przysługi, a mi ich radość wystarczyła za zapłatę.
Na i minęło 20 lat, dzieciaki wyrosły na w wiekszych ode mnie. Większość z nich ostro przerzuca ciezary na siłowni (i kluje d⁎⁎y tesciem, bądźmy realistami), wytatuowani, jeden zawodowy żołnierz, inny walczy w MMA. Nie chcialbym ich nocą spotkać w bramie, bo by mnie wygieli w precla i wrzucili do skrzynki na listy.
Z tą różnicą, ze akurat oni widząc mnie zawsze mają banany na twarzy, zbijają piątki i widać w ich oczach tę samą radość z przypadkowego spotkania, jakby wciąż mieli 8 lat a ja znowu miałbym wyciągnąć jakieś relikwie z plecaka.
@Tomekku myślę, że próba szkalowania DBZ na siłowni lub w koszarach mogłaby przynieść niezamierzony efekt. Np. nieudaną asekuracje przy wyciskaniu 250kg na klatę (a byłeś pewien, ze wrzucales 50kg na gryf). Albo granat dymny w odbycie.
kiedyś mnie dzieciaki z takiego dalszego sąsiedztwa poprosiły żebym im naprawił commandosa na kompie, bo się zepsuł i stary drugi dzień chleje i awantury robi. nawet jak na tą okolicę to takiej biedy nie widziałem wcześniej. naprawiłem, tam im poczyściłem coś na tym kompie i odsunąłem głośniki od monitora co "naprawiło kolory". dwie dekady minęły i dalej cała rodzina mi dzień dobry mówi, a jest ich ze dwanaście.
żona uwielbia zapach Tom Ford Lost Cherry, niestety ich trwałość jest porównywalna z Coty Aspen mimo kilkunastokrotnie większej ceny, więc cały flakon zniknął praktycznie w moment, potem kupiłem jej Fructus Virginis Alexandria Fragrances który nie dość że był o wiele tańszy to pachniał ładniej i trzymał cały dzień, niestety minęło sporo czasu więc i on się kończy, powinienem zakupić go drugi raz czy macie jakieś alternatywy?
Widziałem że są arabskie podróby tego zapachu, warte to cokolwiek?
Ewentualnie może ktoś poleci jakieś perfumy z dominującą wiśnią, bądź innym słodkim owocem.