#postanowienia2026

0
12

Początkowa waga: 01.01.2026 - 103,1 kg

Ostatni pomiar: 28.02.2026 - 96,9 kg

Aktualna waga: 06.03.2026 - 96,0 kg

Ostatni okres: -0,9 kg

Łącznie: -7,1 kg

Średnie tempo utraty wagi: -0,8 kg/tydzień


Udało mi się osiągnąć 2. próg (BMI 29) szybciej niż planowałem, więc postanowiłem się pochwalić.


#chudnijzhejto #postanowienia2026 #23kilogramyboriegomniej

bori userbar

Zaloguj się aby komentować

Początkowa waga: 01.01.2026 - 103,1 kg

Ostatni pomiar: 01.02.2026 - 98,7 kg

Aktualna waga: 28.02.2026 - 96,9 kg

Ostatni miesiąc: -1,8 kg

Łącznie: -6,2 kg

Średnie tempo utraty wagi: -0,7 kg/tydzień


Postanowiłem wrzucać wpisy rzadziej, żeby lepiej było widać postępy.


Luty zanotował na początku wahnięcie, które wymusiło pewne korekty. Po ich wprowadzeniu idzie już dobrze i równo jak na razie. Coraz bliżej założonego progu nr 2, czyli 96,1 kg (BMI = 29).

#chudnijzhejto #postanowienia2026 #23kilogramyboriegomniej

bori userbar

Mam podobne wyniki. Pomogła mi w tym choroba, przy gorączce zrzuciłem chyba piątkę xd. Postanowiłem iść za ciosem i wprowadziłem dietkę. Ze 102 mam 93.5kg

Zaloguj się aby komentować

Początkowa waga: 01.01.2026 - 103,1 kg

Aktualna waga: 25.01.2026 - 99,0 kg

Aktualna waga: 01.02.2026 - 98,7 kg

Ostatni tydzień: -0,3 kg

Łącznie: -4,4 kg

Średnie tempo utraty wagi: -1,0 kg/tydzień


Wyraźnie spadło mi tempo spadku masy. Muszę zmniejszyć ilość kcal uzupełnianych po treningach.

#chudnijzhejto #postanowienia2026 #23kilogramyboriegomniej

bori userbar

Zaloguj się aby komentować

Początkowa waga: 01.01.2026 - 103,1 kg

Ostatnia waga: 18.01.2026 - 99,2 kg

Aktualna waga: 25.01.2026 - 99,0 kg

Ostatni tydzień: -0,2 kg

Łącznie: -4,1 kg

Średnie tempo utraty wagi: -1,2 kg/tydzień


#chudnijzhejto #postanowienia2026 #23kilogramyboriegomniej

bori userbar

Zaloguj się aby komentować

Mówi się. że tylko ludzie i delfiny uprawiają miłość (seks) dla przyjemności, ja wam pokażę, że człowiek potrafi zaspokoić owcę! Jak to zrobić? No na przykład dając tag #przemysleniazdupy, żeby nie zleciało się stado baranów, a za nimi spragniowa tagu owca, bo już będzie zaspokojona. No jak już zrealizowałem swoją potrzebę uzewnętrznienia przemyśleń z d⁎⁎y, to czas zrobić #podsumowanieroku. Robię to po dwóch piwach, a nie wykluczone, że pójdę po trzecie, więc będzie szczerze, choć nie rozważnie. Tak, wiem, że jest środek tygodnia, a jak już to środowa noc to jest wódy, a nie piwa czas, ale akurat ta mi nie wchodzi, mam parę butelek w barku i jak na razie, to nie mam chęci po nie sięgać.
To co powiem o minionym roku? W końcu kupiłem cabrio, żeby spełnić swoje marzenie, długo o nim myślałem, kilka, jak nie kilkanaście lat. Potrzebuję wymówek, żeby spełniać marzenia, bo miał być dla żony, zamiast jej pierdzikółka, którym był Renault Modus, na szczęście się sprzedał, choć poniżej ceny, którą sobie za niego życzyliśmy, ale trudno, w szczycie mieliśmy pięć aut, teraz mam dwa. Tak, do 27 listopada mieliśmy, bo tego dnia zmarła, po nierównej walce z rakiem, która ciągnęła się od końca 2022 roku. Jej choroba i to ciągłe podupadanie na zdrowiu, to bardzo dobra wymówka dla niezrealizowanych postanowień na 2025 rok. Nie miałem czasu na ogarnięcie swojego warsztatu, zrobiłem posadzkę, nie zrobiłem sufitu. Nie zamieniłem swojego auta roboczo-wędkarskiego na terenówkę. Nie złowiłem suma nad Bugiem, choć próbowałem, jeszcze w sierpniu byliśmy pod namiotami nad tą rzeką. Nie stałem się lepszym człowiekiem. Finanse udało mi się ogarnąć, choć nie wiem, czy to dobrze, bo okazało się, że jestem w czarnej d⁎⁎ie, choć bez żadnych zobowiązań i z oszczędnościami, które nie pozwolą mi uniezależnić się mieszkaniowo od rodziny. Znaczy, jakbym bardzo potrzebował to najtańsza kawalerka w okolicy, to koszt 140000 zł, ale czy z moim spierdoleniem społecznym poradziłbym sobie w bloku gdzie 60% mieszkań to mieszkania socjalne? Nie, to się nie uda, bo na koniec roku psycholog stwierdził, że mam książkowe objawy ADHD, które śmierć żony i ta cała żałoba tylko wzmocni, jeśli nie rozpocznę leczenia w tym kierunku. Dlatego stwierdziłem, że najpierw ogarnę sobie dzień codzienny i uczę się nowych rutyn, muszę zrobić badania profilaktyczne i dopiero udać do dietetyka by ułożył mi jakąś sensowną dietę, by w końcu zacząć odżywiać się normalnie. No cóż, tyle z podsumowania, teraz czas na #postanowienia2026. Widzę przypływ nowych użytkowników z wykopu, nie chcę stać się dla nich toksyczny, jak to bywało na wykopie, to tyle w temacie #hejto. Co więcej? Chcę zadbać o swoje zdrowie, nie tylko psychiczne, ale i fizyczne. Zapisałem się na kartę multisport, na dwa wejścia w tygodniu, na początek wystarczy. Raz siłownia i raz basen. Do psychologa znów pójdę, jak ogarnę notariusza, do tej pory nie potrafiłem zrobić sobie praw do nabycia spadku po żonie.

Cabrio ogarnę w tym roku na tiptop.
Własnoręcznie wyfiletuję, smacznie przyrządzę i zjem złowioną przez siebie rybę. Nie wiem, co to będzie, ale chcę, żeby było smaczne, może sum albo sandacz.
Nie zerwę kontaktów z byłym szwagrem. Dobry chłop z niego, też lubi jeździć na ryby.
Zrobię porządek w warsztacie, by w końcu dało się tam siedzieć komfortowo w zimę.
Ograniczę swoje zbieractwo do minimum. Teraz mam dużo przydasiów, projektów niezrealizowanych, trzeba z tym skończyć.

Także sobie i wam życzę, żeby spełnić postanowienia na ten rok. Dobranoc!

Zaloguj się aby komentować

Dobra, czas i na mnie. Czekałem prawie miesiąc, ale warto.

Zeszłoroczny wpis: https://www.hejto.pl/wpis/na-2025-lista-postanowien-bedzie-krotka-regularnie-uczeszczac-na-silownie-i-base

Zrealizowane 2/4: - Na siłownię chodziłem, ale nieregularnie. Na basen wcale. Serio, null. Gdyby nie wyjazd i kąpiel w zbiorniku wodnym to nawet st00pek bym nie zamoczył. Najważniejsze z tego wpisu - w zeszłym roku przestałem traktować siłownię jak zło konieczne, wreszcie polubiłem tam chodzić;

- Przeczytane książki - 30/30 - nie wszystkie tu wrzuciłem, bo w ostatnim okresie roku odpuściłem wiele social mediów (gorąco polecam), końcowo jednak wrzucałem wszystkie na lubimyczytac. Teraz będę częściej wrzucać je tutaj, ale tam pewnie zostanę;

- …w tym jedna w języku obcym, poza angielskim. Nope, poddałem się po paru rozdziałach, a takie książeczki dla dzieci to raczej ciężkie do zaliczenia. Teraz szlifuję francuski, żeby sobie lepiej z tym radzić, bo nadal idzie średnio.

- Częściej rozmawiać z rodziną i znajomymi. Uwierzcie lub nie, ale nawet pomimo wielkiej kłótni z mamą przed świętami, niemal codziennie rozmawiałem z najbliższą rodziną przez telefon (parę lat temu nie do pomyślenia), dwa razy w tygodniu z dziadkami, a z przyjaciółmi i znajomymi co najmniej raz w miesiącu. Coś pięknego, dzięki temu zaraz jadę na narty ze znajomymi, większą grupą.

Czy mogło być lepiej? Pewnie tak. Czy jestem zadowolony? Pewnie, to był bardzo dobry rok.

W tym samym wpisie, na 2026 podejmuję się: - prowadzić dziennik (co robię z opuszczeniem dwóch dni jak dotąd), - popracować nad charakterem pisma, - dalej czytać, w kwestii liczby książek wolna amerykanka, - przeczytać tę cegłę do astrofizyki, którą kupiłem w zeszłym roku, - wycisnąć 100kg na klacie w 3 seriach po 10 powtórzeń, - nauczyć się grać na czymkolwiek, - wrócić do edc i idei minimalizmu w pakowaniu się na wyjazdy.

#postanowienia2026 #postanowienia #nowyrok #ksiazki #bookmeter #silownia #chlopskadyscyplina #edc #muzyka #pisanie

Zaloguj się aby komentować

Początkowa waga: 01.01.2026 - 103,1 kg

Ostatnia waga: 11.01.2026 - 100,1 kg

Aktualna waga: 18.01.2026 - 99,2 kg

Ostatni tydzień: -0,9 kg

Łącznie: -3,9 kg

Średnie tempo utraty wagi: -1,6 kg/tydzień


Etap 0 osiągnięty, udało się zejść poniżej 100 kg.


Jak na razie za duże tempo utraty masy w stosunku do założonego 0,4 kg/tydzień. Jeśli się nie poprawi to będę musiał zrewidować plan.


#chudnijzhejto #postanowienia2026 #23kilogramyboriegomniej

831da23c-4adf-4f07-9e2f-c99221e2af68
bori userbar

@Lubiepatrzec Też mam nadzieję że to efekt utraty wody i bieżących zapasów organizmu. Czekam do końca stycznia, wtedy wprowadzę ewentualne korekty.

@bori Spadek na początku jest duży, ale potem tempo maleje. Nie należy estymować daty osiągnięcia docelowej wagi od aktualnego tempa, bo potem pojawia się frustracja i chęć, żeby docisnąć mocniej. Po osiągnięciu celu człowiek jest wygłodniały i niepostrzeżenie krok po kroku wraca do niektórych nawyków. A to prosta droga do efektu Jo-jo.

@HmmJakiWybracNick Z jednej strony ambitnie, ale z drugiej 103 kg to już była otyłość I stopnia. Celuję w 80 kg, żeby zejść z BMI do 25.


Podzieliłem sobie to na kilka etapów, przede wszystkim muszę zobaczyć koło 90 kg jak będę wyglądał i czy jest sens dalej schodzić z masy. Mam ogólnie dosyć atletyczną sylwetkę i te 80 kg może być trochę za mało żeby nie wyglądać jak chucherko.

Zaloguj się aby komentować

Początkowa waga: 01.01.2026 - 103,1 kg

Ostatnia waga: 04.01.2026 - 100,9 kg

Aktualna waga: 11.01.2026 - 100,1 kg

Ostatni tydzień: -0,8 kg

Łącznie: -3,0 kg


Postanowiłem w tym roku przypilnować wagi, bo strasznie się zaniedbałem ostatnimi laty. Plan jest ambitny, zobaczymy ile się uda zrealizować.


#chudnijzhejto #postanowienia2026 #23kilogramyboriegomniej

09e0e5d7-3262-4692-8d78-b7098021818e
bori userbar

@bori Dziwne, w 3 dni poleciało 2 kilo, na jakich kodach grasz? Pewnie nie pił za dużo i się potężnie skasztanił w kiblu xD

@peposlav @suseu pierwsze dwa miesiące przy dobrej diecie to 5-6 kg potrafi zejść, potem zdrowo to takie 3-4 kg aż dochodzisz do swojego limitu i nawet kilogram miesięcznie jest trudny (tak miałem przy 78kg, zbiłem do 77.9kg aby udowodnić sobie, że mogę ale to już było cholernie trudne).

Zaloguj się aby komentować

podsumowanie #postanowienia2025 #postanowienia

% Relizacji: 63 %

% Poniedziałek: 74%

% Wtorek: 91%

% Środa: 62%

% Czwartek: 77%

% Piątek: 55%

% Sobota: 30%

% Niedziela: 49%

nowy rok zamieniam sobotę z druku 3D na hobby - gdyż druk 3d wchodzi w jej skład ale w jakis 10% wiec nie będzie blokować rozwoju


Zadowolony jestem z ćwiczeń fizycznych,

Języki słabo,

Publikacje czytałem prawie codziennie w czasie pracy, ale nie ma co oszukiwać siebie - wolałem książkę fabularną od metalurgii


Rozpocząć czas #postanowienia2026

fa4b77cf-23a1-448c-b784-740c07e1bb39

Zaloguj się aby komentować

#postanowienia #postanowienia2026


Każdy cel uważam za zaliczony przy realizacji w min. 75%


Cele 2026:


Pompki - 50 000

Plank - 2000 min

Przysiady - 30 000

Bieganie - 1500 km

Spacery - 400 km

Utrzymać wagę poniżej 100 kg


Czytanie - 10 000 stron (min. 24 książki)

Medytacja - 5000 min

Codzienna praktyka stoicka - 365 dni



Wyzwania 2026:


  • Wystartować w zawodach biegowych na dystansie półmaratonu - domyślnie Bieg Bronisława Malinowskiego.

  • Przebiec maraton treningowo. (minimum: złamać barierę 30km)

  • Zejść z wagą do 90kg - chcę zobaczyć czy uda mi się pozbyć resztek tłuszczu z brzucha i klaty.

  • Wybrać się na co najmniej jedną wyprawę z noclegiem na łonie natury.

  • Doszlifować umiejętność pływania supem na tyle, żebym mógł swobodnie pływać po Wiśle.

  • Zaliczyć dłuższy spływ supem.


  • wziąć udział w rocznych wyzwaniach HejtoStats: #sztafeta #pompujwpoprzekziemi #rokmedytacji

A jakie to będą wyzwania? Nie powiem, żeby nie narobić Wam tu spoilerów. Wiedzcie tyle, że będą i będą fajne!

@splash545 przeszło mi przez głowę, żeby wstawić taki post z tymi tagami ale nic więcej xD

Powstrzymam się. Może faktycznie coś sobie postanowić na ten rok. Tak pierwszy raz w życiu

Zaloguj się aby komentować

Lista celów do zrealizowania w 2026 roku.


Chcę napisać 2 opowiadania.

Jasne, w planach mam znacznie więcej, ale nie chcę narzucać na siebie presji. Tym bardziej, że piszę dość wolnym tempem.


Napisać 12 tekstów na bloga.

Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych rezultatów, prawda? Chcę w końcu rozkręcić swojego blogaska. Dużo o nim myślę i chyba w końcu zdecydowałem, jak chcę, żeby wyglądał.


Przeczytać 36 książek.

W tamtym roku przeczytałem 24, to w tym podnoszę trochę poprzeczkę.


Przeczytać 35 numerów Nowej Fantastyki.

Mam 25 zaległych, więc wypadałoby to nadrobić. Do tego chcę przeczytać wszystkie, które ukażą się w tym roku, ale nie wiem, czy zdążę z kolejnym styczniowym (który ukaże się na koniec grudnia), stąd 35 numerów. :' )

Przejść 12 gier.

Jedna gra miesięcznie to sensowny cel. Tym bardziej, że lubię grać ze znajomymi w „Counter Strike'a 2”, a to też pożera trochę czasu.


Przebiec 450 km.

Lubię biegać. Często jak spaceruję, to odczuwam ogromną chęć, żeby pobiec. W grudniu zacząłem - kupiłem odpowiednie ciuchy i buty, po czym zrealizowałem swój skromny cel przebiegnięcia łącznie 5 km. I chcę co miesiąc podnosić poprzeczkę o 5 km.


Znacząco ograniczyć słodycze i niezdrowe przekąski.

To moje jedyne uzależnienie i główny mechanizm radzenia sobie ze stresem oraz negatywnymi emocjami.


Nie kupić żadnej nowej książki ani gry.

Uwielbiam wydawać pieniądze na książki i gry, ale mam zdecydowanie zbyt dużo nieprzeczytanych i nieukończonych gier, że nie ma sensu kupować nowych. xD


Nauczyć się języka niemieckiego.

Odkryłem, że lubię się uczyć i nauka języka niemieckiego sprawia mi przyjemność. Na urodziny otrzymałem od dziewczyny fiszki z niemieckiego i staram się codziennie nauczyć dziesięciu nowych zwrotów. Różnie mi to wychodzi. xD Do tego przygotowuje dla mnie lekcje z najważniejszych rzeczy, no i podkradłem jej książkę do gramatyki.


Zrobić prawo jazdy.

Do tej pory nie było mi potrzebne, ale stwierdziłem, że dobrze byłoby je mieć. Głupio mi, że moja dziewczyna zawsze prowadzi, kiedy gdzieś jeździmy i chcę mieć możliwość ją zastąpić. Szczególnie, jak ponownie pojedziemy w dalszą trasę.


Pojechać na zlot z kumplami.

Rzadko się widujemy i nie chcę przegapić okazji do kolejnego spotkania.


Najważniejsze: osiągnąć minimum 60% w każdym z moich dodatkowych celów.

Mam ich kilka, na przykład codzienne pisanie tekstów czy czytanie książki. Ma to służyć bardziej pilnowaniu się, czy przypadkiem czegoś nie zaniedbuję. Prokrastynacja sprawia, że często odkładam coś na jutro. A jutro odkładam to na następny dzień. I okazuje się, że minął miesiąc, a ja wciąż tego nie ruszyłem.


Dlatego zrobiłem sobie takie cele i będę je codziennie odhaczał, gdy zostaną przeze mnie zrobione. Nie oszukuję się, że zawsze będzie mi się chciało, dlatego ustaliłem 60%. To i tak będzie znacznie więcej niż do tej pory - 219 razy to całkiem sporo.

#postanowienia #postanowienianoworoczne #postanowienia2026

@cyberpunkowy_neuromantyk Trzymam kciuki za realizację. Też mam swoje postanowienia, trochę inne, ale też będą wymagać sporo pracy

Zaloguj się aby komentować

Czas na wysyp postanowień noworocznych!

W zeszłym roku zauważyłem, że rygorystyczne obieranie celi na nowy rok nie ma sensu i muszę być bardziej elastyczny. Z drugiej strony potrzebuję sztywnych ram działania, bo inaczej życie mi się pi⁎⁎⁎⁎li. Gdy rozkminiałem jak podejść do tematu, żeby był wilk syty i owca cała, to przyszło nagłe olśnienie - Agile! Wystarczy, że wprowadzę praktyki z pracy do życia codziennego i powinno być git. I tak planuję jedynie pierwszy kwartał. Co miesiąc ustalam sobie cele, które będą realizowane. Plan zawiera cztery kategorie: zdrowie, rozwój, praca i rodzina, jednak o sprawach rodzinnych nie będę się rozpisywał publicznie :)

Plan na Q1/2026

Zdrowie

  • Wrócić do ćwiczeń siłowych

  • Wrócić do cardio

  • Zrzucić 3kg wagi

  • Zaprzestać podjadać pomiędzy posiłkami

Rozwój

  • Wprowadzić codzienną praktykę stoicką. Naczelny stoik Hejto @splash545 zainspirował mnie, aby zagłębić się w stoicyzm. Codziennie planuję czytać po jednej medytacji z "Stoicyzm na każdy dzień roku". Dalsze kroki wyjdą w praniu.

  • Prowadzić dziennik - od 2 miesięcy praktykuję Bullet Journaling. Chcę po prostu rozbudować wieczorną praktykę (refleksja).

  • Wrócić do nauki angielskiego

  • Wrócić po latach do badań matematycznych

  • Przeczytać 3 dzieła Platona - Ion, Menon, Gorgiasz

Praca

  • Przemyśleć dalszy rozwój mojej kariery


Cele na styczeń

  • Ćwiczenia siłowe 6/tydzień (PPL)

  • Codzienne cardio minimum 30min - zaczynam od spacerów.

  • Wprowadzić codzienną praktykę stoicką.

  • Przemyśleć dalszy rozwój mojej kariery.


#postanowienia #postanowienianoworoczne #postanowienia2026

@l__p jeżeli chcesz wprowadzić praktykę stoicką w swoje życie, to absolutnym niezbędnym minimum będzie codzienne wykonywanie przeglądu siebie. Więcej o praktykowanie stoicyzmu tutaj . O porannym przeglądzie siebie tutaj . A także o jednej z bardziej popularnych technik stoickich czyli perspektywie kosmicznej tu . Bo właśnie codzienne wykonywanie stoickich technik mentalnych = praktykowanie stoicyzmu.

Gdybyś miał jakieś pytania lub wątpliwości po przesłuchaniu, to pytaj śmiało.

@l__p jedna rzecz, w jednej z moich polecajek pada stwierdzenie pana Mazura, że do praktykowania stoicyzmu potrzeba półtorej godziny dziennie. Nie jest to prawdą i nie zniechęcaj się tym, tzn jest to taki wariant optymalny. Jednak z własnego doświadczenia wiem, że żeby praktyka stoicka miała wyraźne efekty wystarczy robić codziennie przegląd siebie rano i wieczorem a to jest 2x15min.

A no i prowadzenie dziennika również wlicza się do praktyki stoickiej.

@l__p Trzymam kciuki, ale założenie 2 treningów dziennie może być zbyt męczące. Przemyślałbym, przynaimniej na początek, przeplatanie tego, czyli jednego dnia trening siłowy, kolejnego trening cardio i tak na zmianę.

@gerard_z_rivivy nic mi nie będzie. Trening siłowy w trakcie przerwy w pracy (bardzo minimalistyczny max. 30 min), a po pracy kardio też 30 min.

Zaloguj się aby komentować