#poezja

8
1549

Siema,

Dziś zarówno rymy jak i temat w #naczteryrymy sponsoruje Mysz - powodzenia


Rymy: drzwi - brwi - toaleta - meta

Temat: o meduzie, która spotyka przyjaciół, a potem się bawią


#naczteryrymy , czyli #poezja i #tworczoscwlasna w kawiarence #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Oddalając się od panującego ostatnio w Kawiarence tematu i dryfując w zadziwiająco ciekawe zakątki literatury:


Idźmy z piersią i głową uniesioną! Naprzód! 

Z radosną, dumną na twarzy miną niezmienną 

w pochodzie za sztandarem czerwonym idzie lud,

a mrowie ich! Idą dziarską armią bezmierną! 


Czujemy, że tu coś nowego się zaczyna, 

że oto szansa, żeby zmienić cały ten świat! 

Bo w sercach naszych się właśnie teraz poczyna, 

coś co sprawia, że każdy kto z nami - jest jak brat!


Wśród robotników i ludu wieść się już niesie,

niedługo nasz kraj naszą siłą się podniesie! 

Podźwigniemy go razem z dawnego bezwładu! 


Precz wy kułaki na naszej ziemi rozsiadłe 

i z nimi dywersanty fabryczne tak podłe!

Uwolnijmy się już od dawnego dyktatu! 


#nasonety #diriposta #zafirewallem #poezja

ade15fc5-0b75-4fe3-8b0e-f64ca23fa16c

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Co prawda @UmytaPacha mnie ubiegła i rozpoczęła kilkanaście minut temu kolejną edycję #nasonety , ale wrzucam to i tak bo dopiero skończyłem pisać. Koncept: co wers odejmuję sylabę.


----------


Spokój tam


Lament oraz rozpacz w kawiarence rozbrzmiewają

Że sonetu brak, że konkurs nierozpoczęty

Że nie mogą ludzie myśli swych przeklętych

Skupić na rymach jak w zwyczaju mają


I wpadają w szaleństwa odmęty

Wiersze nieładne układają

Spokoju twórcy nie dają

Sonetu chcą te męty


Więc tego pocieszcie

Co rymów łaknie -

Piszę je znów


Aż wreszcie

Braknie

Słów


----------


Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Czasem sobie piszę coś i kiedyś napisałem coś takiego o i w sumie się podzielę, bo zawsze mnie trochę śmieszy.


Wiersz o moich miejscach zatrudnienia 

Pierwsze, drugie, trzecie, czwarte

Każde jedno c⁎⁎ja warte


***


Pozdrawiam na dobranoc.


#tworczoscwlasna #poezja xd

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór.


Wczoraj mój zboczony wiersz jakimś cudem zdobył najwięcej głosów. Skutkiem tego dziś czynię honory gospodarza.


Jeżeli ktoś nie zna zasad:

-zapodajemy rymowankę

-która ma cztery wersy

-chociaż luźno nawiązując do tematu

-I wykorzystując podane niżej słowa w odpowiedniej kolejności.


Zawsze jest u mnie łatwo, więc dzisiaj liczę na Waszą kreatywność.


Temat: Skok Adama Małysza w Willingen z 2001 roku


Rymy: Latarka-poczwarka-waga-saga


Powodzenia!


#naczteryrymy #wiersze #poezja #tworczoscwlasna

233f54f9-fbb0-4e3b-90bb-e1a1063055f9

Wąs blaskiem świeci jak mocna latarka

Ciało przykurczone, trochę jak poczwarka

Ten skok jest niezwykły, wielka jego waga

Od niego się zacznie piękna skoczków saga

W kosmos poleciał! Gdzie moja latarka?

Szukaniem się nie kłopocz. Warka

siódma wypita i starczy i to jest rozwaga.

Halina zrób herbatę! Moja kochana saga.

Zaloguj się aby komentować

My, urodzeni w przeszłości, z nostalgią wspominamy tamten czas. Nikt nie narzekał.


Było nas jedenaścioro, mieszkaliśmy w jeziorze... na śniadanie matka kroiła wiatr, ojca nie znałem, bo umarł na raka wątroby, kiedy zginął w tragicznym wypadku samochodowym, po samospaleniu się na imieninach u wujka Eugeniusza. Wujka Eugeniusza zabrało NKWD w 59. Nikt nie narzekał.


Wszyscy należeliśmy do hord i łupiliśmy okolicę. Konin, Szczecin i Oslo stały w płomieniach. Bawiliśmy się też na budowach. Czasem kogoś przywaliła zbrojona płyta, a czasem nie. Gdy w stopę wbił się gwóźdź, matka odcinała stopę i mówiła z uśmiechem, "masz, kurna, drugą, nie"? Nie drżała ze strachu, że się pozabijamy. Wiedziała, że wszyscy zginiemy. Nikt nie narzekał.


Z chorobami sezonowymi walczyła babcia. Do walki z gruźlicą, szkorbutem, nowotworem i polio służył mocz i mech. Lekarz u nas nie bywał. Chyba że u babci – po mocz i mech. Do lasu szliśmy, gdy mieliśmy na to ochotę. Jedliśmy jagody, na które wcześniej nasikały lisy i sarny. Jedliśmy muchomory sromotnikowe, na które defekowały chore na wściekliznę żubry i kuny. Nie mieliśmy hamburgerów – jedliśmy wilki. Nie mieliśmy czipsów – jedliśmy mrówki. Nie było wtedy coca-coli, była ślina niedźwiedzi. Była miesiączka żab. Nikt nie narzekał.


Gdy sąsiad złapał nas na kradzieży jabłek, sam wymierzał karę. Dół z wapnem, nóż, myśliwska flinta – różnie. Sąsiad nie obrażał się o skradzione jabłka, a ojciec o zastąpienie go w obowiązkach wychowawczych. Ojciec z sąsiadem wypijali wieczorem piwo — jak zwykle. Potem ojciec wracał do domu, a po drodze brał sobie nowe dziecko. Dzieci wtedy leżały wszędzie. Na trawnikach, w rowach melioracyjnych, obok przystanków, pod drzewami. Tak jak dzisiaj leżą papierki po batonach. Nie było wtedy batonów, dzieci leżały za to wszędzie. Nikt nie narzekał.


Latem wchodziliśmy na dachy wieżowców, nie pilnowali nas dorośli. Skakaliśmy. Nikt jednak nie rozbił się o chodnik. Każdy potrafił latać i nikt nie potrzebował specjalnych lekcji, aby się tej sztuki nauczyć. Nikt też nie narzekał.


Zimą któryś ojciec urządzał nam kulig starym fiatem, zawsze przyspieszał na zakrętach. Czasami sanki zahaczyły o drzewo lub płot. Wtedy spadaliśmy. Czasem akurat wtedy nadjeżdżał jelcz lub star. Wtedy zdychaliśmy. Nikt nie narzekał.


Siniaki i zadrapania były normalnym zjawiskiem. Podobnie jak wybite zęby, rozprute brzuchy, nagły brak oka czy amatorskie amputacje. Szkolny pedagog nie wysyłał nas z tego powodu do psychologa rodzinnego. Nikt nas nie poinformował jak wybrać numer na policję (wtedy MO), żeby zakablować rodziców. Pasek był wtedy pomocą dydaktyczną, a od pomocy, to jeszcze nikt nie umarł. Ciocia Janinka powtarzała, "lepiej lanie niż śniadanie". Nikt nie narzekał.


Gotowaliśmy sobie zupy z mazutu, azbestu i Ludwika. Jedliśmy też koks, paznokcie obcych osób, truchła zwierząt, papier ścierny, nawozy sztuczne, oset, mszyce, płody krów, odchody ryb, kogel-mogel. Jak kogoś użarła pszczoła, to pił 2 szklanki mleka i przykładał sobie zimną patelnię. Jak ktoś się zadławił, to pił 3 szklanki mleka i przykładał sobie rozgrzaną patelnię. Nikt nie narzekał.


Nikt nie latał co miesiąc do dentysty. Próchnica jest smaczna. Kiedy ktoś spuchł od bolącego zęba, graliśmy jego głową w piłkę. Mieliśmy jedną plombę na jedenaścioro. Każdy ją nosił po 2-3 dni w miesiącu. Nikt nie narzekał.


Byliśmy młodzi i twardzi. Odmawialiśmy jazdy autem. Po prostu za nim biegliśmy. Nasz pies, Murzyn, był przywiązany linką stalową do haka i biegł obok nas. I nikomu to nie przeszkadzało. Nikt nie narzekał.


Wychowywali nas gajowi, stare wiedźmy, zbiegli więźniowie, koledzy z poprawczaka, woźne i księża. Nasze matki rodziły nasze rodzeństwo normalnie – w pracy, szuwarach albo na balkonie. Prawie wszyscy przeżyliśmy, niektórzy tylko nie trafili do więzienia. Nikt nie skończył studiów, ale każdy zaznał zawodu. Niektórzy pozakładali rodziny i wychowują swoje dzieci według zaleceń psychologów. To przykre. Obecnie jest więcej batonów niż dzieci.


My, dzieci z naszego jeziora, kochamy rodziców za to, że wtedy jeszcze nie wiedzieli jak nas należy „dobrze" wychować. To dzięki nim spędziliśmy dzieciństwo bez słodyczy, szacunku, ciepłego obiadu, sensu, a niektórzy – kończyn.


Nikt nie narzekał.


autor: Łukasz Najder (2016)


Łukasz Najder (ur. 1976) – z wykształcenia literaturoznawca, redaktor w Wydawnictwie Czarne. Pisze m.in. dla „Dwutygodnika”, „Pisma”, „Polityki”. Parę lat temu wydał jako e-book zbiór fejsbukowej prozy ulotnej zatytułowany Transmisje. Mieszka w Zgierzu.


#poezja #proza #pasta #najder #heheszki

e1797e36-c6de-48ef-ab12-9a5c6fe39d01

Zaloguj się aby komentować

Siema,

No, @UmytaPacha , podchwytliwe to było i rymy trochę popierdzielone, ale dało radę - oto moja #diriposta na utwór di proposta (na screenie i pod moim utworem) w bitwie #nasonety


----------


Ja poczekam


Ja Ci nie wróg, Paszko, ja Ci tu kadzę

Chociaż reszta nie chce dać Ci wytchnienia

Wiem, że na bogactwo Twej erudycji

Jest warto poczekać - w spokoju i godnie


Więc czekam cierpliwie na zadanie Twoje

I nie szukam z Tobą dziś żadnej zwady

A kto chce obgryzać tę niezgody kość 

Niech zważy, że zęby może stępić na niej


Także Cię pod paszką jeszcze połechcę

Poklepię po głowie w pomysły bogatą -

Rób swoje i nie trać przy tym humoru


Na nagabywaczy kawiarenkowych

Nie zważaj; mam jedno tylko pytanie:

Na ile Ci starczy jeszcze tupetu?


----------


Di proposta (bo to przecież musi być to, bo nic innego nie widziałem) od Pachy


dano mi władzę

poprowadzenia

swojej edycji,

gdzie zawsze swobodnie


można ustalać swoje

własne zasady,

więc proszę dać mi wolność

poprowadzenia jej


tak jak chcę -

włączając w to

możliwość wyboru


ram czasowych

na napisanie

sonetu


----------


Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem

3d9d6cf4-e42a-489c-9c8d-c927b2d81142

Zaloguj się aby komentować

Tak sobie czekam na nowe #naczteryrymy i myślę, a zerknę na kogo padło i wychodzi, że znowu na mnie, więc jakaś dziwna ta matematyka xD


Temat: liczenie

Rymy: palców - mruczy - kluczy - walców


Jak zwykle udanej zabawy, miłego wieczoru i smacznej herbatki!


Zasady:

> Piszesz wiersz, każdy wers MUSI kończyć się podanym słowem (pogrubienia)

> Luźno nawiązujesz do tematu dnia

> Osoba z największą liczbą piorunów otwiera jutrzejszą edycję


#zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna

Do nauki matematyki nie potrzeba palców

tak mawia popularny youtuber - Mr. uczy

zamiast tego wystarczy ciąg logicznych kluczy

teraz każdy w głowie policzy ile widzi walców

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mam przyjemny obowiązek przedstawić rymy oraz tematykę dzisiejszej zabawy


Temat: wymiar sprawiedliwości


Rymy: klawisza - zmiana - cisza - banana


Zasady:

> Piszesz wiersz, każdy wers MUSI kończyć się podanym słowem (pogrubienia)

> Luźno nawiązujesz do tematu dnia

> Osoba z największą liczbą piorunów otwiera jutrzejszą edycję


#naczteryrymy #tworczoscwlasna #zafirewallem #poezja

Zaloguj się aby komentować

Ballada o prawdziwej krwi


nie ciemna ani plemienna

niepobożna krew się czołga

nie podległa gazom watom

plastrom bandażom księżycom


niezależna od postrzałów

ran ciętych szarpanych kłutych

bielmooka lecz widząca

jasno owa siostra słońca


nie miesięczna nieustanna

niczym niepohamowana

nie struga nie rzeka nawet

nie mierzyć jej oceanem


nie kobieca i nie męska

ani czarna krew dziewczęca

nie tętnicza ani żylna

nie sterylna ani krwawa


bezbolesna i nie w wiadrze

nie w szpitalu ani w rzeźni

nie na polu bitwy także

nie na żadnym prześcieradle


bowiem nie ta oswojona

krew co w klatce pulsu mieszka

regulaminowi serca

posłuszna oraz wymierna


nie ta która cieknie z wargi

przegryzionej przy orgazmie

nie ta którą wieprze broczą

na użytek kaszanki


także nie almanachowa

krew błękitna nie plebejska

nie aryjska nie żydowska

niewinna czy chrystusowa


nie dekoracyjna cyfra

ozdobnik z cudzego snu

ukradziony przez poetę

na użytek poematu


ale krew co bez sztandaru

taborów i awangardy

bez posłów listów żelaznych

czy uwierzytelniających


bez wywiadu kontrwywiadu

oraz wojowniczych not

bez reklamy prasy sławy

lekarza i markietanki


co to ustalony front

nie wiedząc lecz wiedząc: pełzać

nieprzetartym duktem nieba

trzeba nieprzerwanie wciąż


więc czołgając się cierpliwie

bo cóż ją obchodzi czas

żywiąc się igliwiem gwiazd

poszerza swoją dziedzinę


1969


Rafał Wojaczek (1945-1971) był polskim poetą i prozaikiem, pochodzącym z Mikołowa, a tworzącym we Wrocławiu. Uchodzi za jedną z najbardziej legendarnych postaci artystycznego środowiska Wrocławia z czasów PRL-u.


W młodości interesował się fotografią, uwieczniając głównie dziwne i ponure obiekty. Studiował polonistykę w Krakowie i Wrocławiu. Za życia wydał dwa tomiki poetyckie - "Sezon" (1969) i "Inną bajkę" (1970). Napisał też powieść "Sanatorium", uznawaną za autotematyczną.


Wojaczek był alkoholikiem i wielokrotnie próbował popełnić samobójstwo. Zmarł 11 maja 1971 roku we Wrocławiu w wyniku przedawkowania leków, mając zaledwie 26 lat.


#poezja #wojaczek #wiersze #wroclaw #kultura

1095df18-27b3-4136-b919-5d2da256d6cc

Zaloguj się aby komentować

Minęła 20:00, a mimo wszystko wynik nie uległ zmianie, więc podaję wieczorne zadanie:


Temat: galeria sztuki nowoczesnej


Rymy: rama - kabaretki - sama - etykietki


Miłej zabawy!


#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem


(Miałam dodać zasady, ale okoliczności się nie zbiegły pomyślnie, więc liczę na to, że sobie jakoś poradzimy bez formalności)

maziaje na płótnie kuźwa, to już ciekawsza rama


co to ma przedstawiać, mongolskie kabaretki?


wiesz co, kochanie? oglądaj dalej sama


ja tu w barze obok poczytam etykietki

Inspirowane pastą:


Pies w galerii nasrał, z tej instalacji będzie drama,

Kobieta w basenie z moczem nosi kabaretki,

To jest świeże - wieść o psim utworze roznosi się sama,

Kuratorka już niesie z napisem "Gówno. 2024" etykietki.

Zaloguj się aby komentować

Ze specjalną dedykacją dla kolegi @Piechur oraz każdego uciskanego mężczyzny.

Trzymajmy się!


Temat: Piekło mężczyzn

Rymy: pranie - zaraz - sprzątanie - naraz


Zasady:


  • Piszesz wiersz, każdy wers MUSI kończyć się podanym słowem

  • Luźno nawiązujesz do tematu dnia

  • Osoba z największą liczbą piorunów otwiera jutrzejszą edycję


Zadanie bonusowe poza konkursem:

Jako że i ja jutro schodzę do męskiego piekła (czyt. żenię się) każdy chętny może skrobnąć coś od siebie.


Temat: ślubne życzenia

Rymy: dowolne


#poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem #naczteryrymy

@PaczamTylko

Bądź dobrym mężem, weź się za pranie 

By potem w łóżku nie słyszeć - "Zaraz!"

Historii przeglądarki zrób też sprzątanie

Kasy, szczęścia, zdrowia - Wam życzę tego naraz!

już wrzask Twój wybrzmiewa w wysokim sopranie,

znów pejczem po jajach dostaniesz zaraz.

a w zleceniu było piwnicy sprzątanie.

zły adres, zła pora, to dwa błędy naraz.


wierszyk niepowiązany z tematem ślubnym (chociaż pewnie są i takie związki )

@PaczamTylko wszystkiego Wam najlepszego!!! paczcie go, paczał paczał aż się ożenił

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Piechur

Kazimierz Tetmajer Przerwa

Walnął literówkę jak byk

Polonistki podnoszą krzyk

"Co ty bredzisz?!" Godna podziwu werwa

Przez zęby na ucznia syk

Zaloguj się aby komentować

Siema,

I nie gniewaj się @George_Stark , że Ci te rymy jebnąłem, ale ja sam nie potrafiłbym tak napisać...

Jeszcze jedna #diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety

----------


Kradzione nie tuczy


George późną godziną hurtownię otwiera

Podkrążone ślepie, pod powieką piach

Wtem staje jak wryty i wkoło spoziera

"Ktoś cieplutkich rymów zajumał mi skład!"


Ach, czegóż tam nie miał: wspaniałych aluzji

Wytwornych porównań oraz barwnych fraz

Lecz wszedł podły złodziej, hiena bez natchnienia

I wszystko to capnął i wyniósł na raz


Jedyne co łajdak zostawił to nieład

Z uczynku swojego z pewnością jest rad

Przeklęty niech będzie ten złodziejski fach!


"A żebyś tak spierdział się z farszem jak wstaniesz!"

Klnie Stark, co się szczyci swą pracowitością

"Poeta przeżyje by zadać ci śmierć!"


----------


Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem

Wspaniały sonet! Co do treści i zastosowanego zabiegu artystycznego, to rozumiem - sam tak kiedyś zrobiłem. No, tylko okradłem poetę z wyższej półki. Wiesz: jak kraść to od księżniczek, jak gwałcić to Puszkina. Moglibyśmy tutaj więc poruszyć znany problem etyczny - czy moralnym jest okraść złodzieja?


No ale go nie poruszymy, bo nie o tym chciałem, a o czym innym. Kurde, panie! Ale żeś pan tym początkiem wpisu wspomnienia wywołał! W liceum byłem, kiedy ta płyta wyszła i w kręgach, w których się wtedy obracałem, ta piosenka była hitem! - widać już wtedy kontestowaliśmy świat (to, że później ten świat skontestował nas to taka trochę ironia losu;) ). I tak przeczytałem ten Twój wpis wracając sobie piechotą z teatru i się okazało, że po tych -nastu latach, które od liceum minęły, dalej cały tekst pamiętam i sobie tak podśpiewywałem. A teraz słucham w kółko. No i się cieszę!

Zaloguj się aby komentować

Witam serdecznie w ten deszczowy wieczór i zapraszam do wspólnej zabawy!


Temat: klucz dzikich gęsi, odlatujących do ciepłych krajów


Rymy: 4 x -ego (dowolne wyrazy z tą końcówką)


Trzeba trochę rozruszać towarzystwo, dlatego takie urozmaicenie w #naczteryrymy


Powodzenia!


#poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Był chłop i nie ma chłopa


Licząc od piątku trzynastego

zostanie 8 dni do ślubu mego

odleciałbym jak klucz gęsi - gęsiego

lecz nie dla mnie to, nie ma ten tego

Machaj albo giń


Otwórz szeroko umysł stada gęgącego

Ostrzem dzioba przetnij deszcz sniącego

Stań na przedzie, prowadź do celu naszego

Energia klucza da ci siłę niejednego

Zaloguj się aby komentować

Siema,

#diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety . Jeśli komuś z czytających wyda się, że ostatnia strofa jest na odpierdol, to będzie mieć rację, bo tak jest.

----------


Do Samotności


Choć znamy się dobrze, to wciąż mi doskwierasz

Pomimo, że przeszliśmy już życia szmat

I przyznam, że miałem cię dosyć już nie raz

Ciągle odkrywając mnogość twoich wad


Wysłuchiwać zmuszony jestem aluzji

Że źle na mnie wpływasz, że marnuję czas

I zwykle je wszystkie zbywam od niechcenia

Chociaż coraz częściej powiedzieć chcę: pas


Czuję jak me wnętrze wypełnia twój jad

Umysł się poddaje, serce boli tak

Kiedy jednej duszy tej drugiej jest brak


Jak trudno być z tobą, jak ciężko, czy wiesz?

Dlaczego trwasz przy mnie więc z taką łatwością?

By móc cię zostawić nie wystarczy chcieć


----------


Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Nie spodziewaliście się tak punktualnych rymów dzisiaj!


Pierwszym słowem będzie pacha

Zaraz po nim może flacha

Jesienne wieczory będą tematem

ptaszek i wujaszek na koniec, z fartem!


#naczteryrymy  #zafirewallem  #poezja

W jesienne wieczory owłosienia nie depiluje

Mimo że pacha podśmierduje to ogrzewa lepiej niż wódki flacha, ciepło ma też mój ptaszek, a w buszu szuka go ze mną wujaszek który liczy tym samym na nieco igraszek

Nastała jesień więc odrasta mi pacha

Gdyby nie zdrowie to wyleciałby flacha

Nie odwiedza mnie już sąsiad ptaszek

Za to na wieczór wpdanie wujaszek

Zaloguj się aby komentować