@GazelkaFarelka Mów za siebie. Sam bardzo pilnuje niekupowania słodkiego, nieraz czekolady nie kupuję przez pół roku, więc jak się jakiś mikołaj w święta trafi, to długo nie pożyje. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@NiebieskiSzpadelNihilizmu potwierdź czy weszło bo zamierzam cofnąć. Choć Cię lubię to jesteś w ogóle nieśmieszny i nie chciałbym żeby mnie z tym wiązano.
Badajcie się, ale częściej niż trzeba, nie ufajcie że znaleziono wszystko. Gastroskopia, kolonoskopia to must have i nie ma zmiłuj. Wierzcie że te badania to nic w porównaniu do peknietej kichy.
A robiłem je, około pół i rok temu, nie pomogły tego uniknąć.
Nie będę już dziś pisał, bo 4 dni nie jem, dostałem łóżko po jakiś 8 godzinach różnych krzeseł. A dobę przez szpitalem 2 doby spalem z bólu. Paradoksalnie po pęknięciu kichy boli mniej, to dopiero pułapka aby zrezygnować z szpitala.
Zobaczymy, kiedyś muszą mi coś wyciąć, na razie wprowadzić na prostą bo na operację się średnio nadaje.
Jutro mam spotkanie rekrutacyjne w sprawie roboty. Pierwsze od pół roku. Jak się nie uda, to będę w głębokiej d⁎⁎ie. Znaczy głębszej niż teraz. A już grzebie w jelicie grubym w poszukiwaniu gówna. #praca #pracbaza #shitpost
Szacunek za dogłębny research, ale niestety, książka jest koszmarna. Wyraźnie nie przysłużyły się jej:
- nadmierna archaizacja języka - nawet Sienkiewicz tak nie szalał ze staropolszczyzną;
- forma ni to kroniki, ni to gawędy;
- bohater zbiorowy - gdy pisze się historię z licznymi POV, trzeba wyraźnie wyodrębnić głównych bohaterów (vide: Terror Dana Simmonsa), inaczej wszystkie postacie zlewają się ze sobą, tak jak niestety stało się to tutaj;
- brak wyraźnego konfliktu fabularnego – ten rysuje się dopiero pod koniec powieści, gdy zapada decyzja o krucjacie i do Lewantu wyrusza pierwsza grupa krzyżowców, i kończy się niezachęcającym do dalszej lektury cliffhangerem.
Dla mnie to zawód tym większy, że liczyłam na historię podobną do filmu Królestwo niebieskie, tylko wierniejszą historycznie.
@wewerwe-sdfsdfsdf Hiszpanie zdominowali defensywnie i ustawieniem. Tam nie było praktycznie żadnych błędów, a jak były pomniejsze to Francuzi nie potrafili tego wykorzystać. Żaden z francuzów nie wzbił się też na wyżyny pokroju niezatrzymanego dryblingu, czy uderzenia z dystansu, którego nie da się obronić. A Hiszpanie klepali, klepali, czasem atakowali. Wywalczyli karny i wykorzystali. No i doklepali do tej jednej pięknej akcji, której praktycznie nie da się zatrzymać (w tych mistrzostwach chyba w każdym meczu mają taką jedną akcje że kilkoma klepkami wjeżdżają w pole karne i są niepowstrzymani).
@Hoszin Hiszpania to najlepsza defensywa turnieju, stracili do tej pory zaledwie 1 bramkę, a jej rywale oddali bodajże 7 strzałów na bramkę (w 6 dotychczasowych meczach)