No dobra @Shivaa to dawaj nakurwiamy ten notes, ja jestem gotowy XD
#perypetiemanata #piorawieczne


No dobra @Shivaa to dawaj nakurwiamy ten notes, ja jestem gotowy XD
#perypetiemanata #piorawieczne


Zaloguj się aby komentować
Ja nie jestem fanem kotów i nigdy nie byłem. Ale takie BENU Euphoria Feline Nouveau to bym se pogłaskał jak po⁎⁎⁎⁎ny
#piorawieczne


Zaloguj się aby komentować
- Co to? Aurora, Asvine, Benu... Lista zakupów? Znowu się wpakowałeś w jakieś głębokie bagno co?
- Ryzyko zawodowe przyjacielu. Encyklopedie się same nie zrobią.
- I co? Z każdą odsłoną będziesz dopisywał kolejne? I niby kupisz je wszystkie?
- Albo zginę próbując. To nie jest hobby dla biednych ludzi.
- Ale ty jesteś biedny.
*Manat pociągnął głębokiego łyka ze szklanki i spojrzał przed siebie wzrokiem martwej ryby*
- Ale ktoś musi synek. Takie drogie, a tatuś musi.
#perypetiemanata #piorawieczne @pingWIN



Zaloguj się aby komentować
Witam w kolejnej odsłonie serii, dzisiaj marka, która zdobyła popularność dzięki swojej ekstrawagancji i kolorkom. Brand idealny dla wszystkich ciotek srok, ze szczególnymi pozdrowieniami od Manata dla dwóch ciotek srok stąd.
B jak BENU
Marka narodziła się w 2016, kiedy dwójka współzałożycieli, Alex Semanin i Kate Dmitrieva stwierdzili, że zrobią coś inaczej. Zamysł był bardzo prosty - zrobić coś dla ciotek srok. Miało być kolorowo, odważnie, stylowo i jak najdalej od skromnego, jak się tylko dało. Co za tym idzie: kolorki, świecidełka, więcej kolorków i więcej świecidełek. Tak właśnie powstało BENU, pióra błyskotki produkowane w Armenii (o...
Podobno jak się zaklei dziułę to stary IM nadaje się do czegoś więcej niż do kosza. C⁎⁎j mi w d⁎⁎ę, sprawdzimy
BTW To jest GT, czyli on kiedyś był złoty XD
#piorawieczne


Zaloguj się aby komentować
Ostatnio pisałem o marce Montblanc, dziś kontynuujemy naszą podróż po manufakturach piór wiecznych, zatrzymując się przy kolejnym reprezentancie na literkę M, czyli Montegrappa. Pomysł z Encyklopedią piór wiecznych wymyślił @Rozpierpapierduchacz, ja tu tylko dorzucam swoje trzy grosze
Narodziny marki (1912-1915)
U stóp masywu Monte Grappa, w miasteczku Bassano del Grappa, Edwige Hoffman i Heinrich Helm założyli w 1912 r. „Manifattura pennini d’oro e penne stilografiche” – pierwszą we Włoszech fabrykę stalówek, która szybko przyjęła nazwę Elmo. Już trzy lata później powstało pierwsze pióro wieczne: model o ośmiokątnym korpusie,...
Pisanie o Chińskich markach piór wiecznych jest jak pisanie o dinozaurach na podstawie kurczaka. Widać, że coś istnieje, są plotki, że skądś się wzięło, wszyscy coś wiedzą i czegoś się domyślają, ale bez wykopalisk c⁎⁎ja wiadomo. Ale co mi się udało wykopać, to powiem.
A jak Asvine
Asvine to marka piór wiecznych pochodząca z chin. Ma opinię bardzo dobrej nie tylko, jak na chińczyka, ale tez bardzo dobrej jeśli chodzi o stosunek jakości do ceny. Charakterystyczną cechą marki jest to, że w ofercie mają pióra ze sposobem napełniania z wyższej półki cenowej. Za trochę ponad 100 złotych oferują pióra napełniane tłoczkowo i próżniowo, a to...
Pisałem już kiedyś o tym, ale doszły nowe fakty i nowe oferty, więc poszło zgłoszonko. Tak się k⁎⁎wa bawić nię będziemy. Dla przypomnienia: Pióropuszek.pl to j⁎⁎⁎ni oszuści. Zgłoszenie niżej. Będę informował o postępach jak/jeśli coś będę wiedział.
Mnie wkurwili.
#piorawieczne
Dzień dobry, chciałbym zgłosić całą działalność sklepu Pióropuszek.pl jako wprowadzanie klientów w błąd zakrawające o oszustwo.
Zacznę może od najpoważniejszego zarzutu - strona oferuje pióro Aurora Press, sprzedają je za 229,99. Jest to tak naprawdę Jinhao 10 o wartości około 50 złotych. Jednak zmiana nazwy (będąca standardową praktyką firmy) jest w tym wypadku najmniejszym problemem, bo firma Aurora rzeczywiście istnieje, od 1919 roku i rzeczywiście zajmuje się sprzedażą piór wiecznych od początku swojej działalności.
Firma więc nie tylko zmieniła nazwę oryginalnego produktu (Jinhao 10, na stalówce jest nawet logo marki), ale zmieniła ją na nazwę firmy produkującej luksusowe pióra wieczne Aurora, wymyślając tylko model. Link to oferty -
https://pioropu szek.pl/products/pioro-wieczne-aurora-press-pioropis-automatyczny
Nie jest to oczywiście jedyne takie pióro w ofercie - każde z piór to chiński import ze zmyśloną nazwą i zawyżoną ceną.
Kolejnym fenomenalnym przykładem jest pióro, tu cytuję, Cigaro Pro, które jest tak naprawdę Jinhao X850. Na zdjęciach podanych na stronie Pióropuszek logo marki (rydwan) jest widoczne, ale już znajdujący się pod nim napis Jinhao został celowo zamazany.Jest to więc celowy zabieg mający wprowadzić klienta w błąd, żeby nie zorientował się, że jest robiony w ch... w balona. Załączam zdjęcie stalówki tak jak powinna wyglądać, link do pióra -
https://piorop uszek.pl/products/pioro-wieczne-cigaro-pro-klasyczne-cygaro
Każda oferta z tego sklepu to chiński import ze zmienioną nazwą i podniesioną ceną. Używają nawet tych samych zdjęć, co chińscy sprzedawcy z aliexpress, co bardzo łatwo sprawdzić. Ale trzeba najpierw orientować się w piórach, żeby wiedzieć, że należy.
Firma celowo zmienia nazwy produktów, żeby nieświadomy kupujący nie znalazł oryginalnych piór za ułamek ceny. Uważam to za bezczelne żerowanie na klientach, a wykorzystanie nazwy Aurora za jawne oszustwo.
Mam nadzieje, że przyjrzycie się państwo sprawie i ukrócicie ten proceder, bo aż się we mnie gotuje jak widzę ten sklep i myślę o ludziach, którzy chcąc kupić luksusowe pióro trafią na chińską tandetę z kolorową posypką.

Zaloguj się aby komentować
Jako że nie szanuję swojego czasu i chyba za mało mam roboty w życiu, to stwierdziłem, zainspirowany pewnie trochę przez @WujekAlien , że zrobię małą encyklopedię marek piór wiecznych. Oczywiście nie wszystkich, bo się nie da, a głównie tych, co będę miał ochotę, ale zaczniemy od A i dojedziemy do Z, z powtórzeniami po drodze. A dzisiaj:
A jak Aurora
Aurora powstała w Turynie w 1919 roku, założona przez Isaia Levi (jakkolwiek go odmienić), włoskiego finansistę. Zajmowała się produkcją przyrządów do pisania, zegarków i pierdół ze skóry. O tym dowiedziałem się właśnie teraz, jak pisałem ten tekst XD
Firmę od 4 pokoleń prowadzi rodzina Verona,...
#piorawieczne @Rozpierpapierduchacz
I co narobiłeś Panie Manat? Przez Twoją propagandę wczoraj nabyłem inkaust i wracam do pisania piórem. Chciałem jakiś fajny kolor, ale w papierniczym mieli tylko czarne i niebieskie.


Zaloguj się aby komentować
O, Diplomat Viper za 388 zeta, to jakieś 20 złotych oszczędności XD
Wygląda jak nieślubne dziecko Perkera 51 i Crossa ATX, chce ktoś? XD
#piorawieczne #cebulawpiórka (ale mała)



Zaloguj się aby komentować
Zastanawiałem się, jak to się właściwie stało, że skończyłem z piórami. W zasadzie to wiem, tldr to "j⁎⁎ać długopisy", ale myślałem o wersji trochę mniej tldrowej.
Zaczęło się chyba typowo, od zgody na używanie pióra na początku podstawówki, potem wszyscy przesiadali się na długopisy, ja jeszcze chwilę pisałem piórami z jakiegoś kauflandu, którym korpus wiecznie pękał przy zakręcaniu.
Potem przesiadka na długopisy, jedne, drugie, piąte, z żadnego nie byłem zadowolony, ale po prostu były. Pod koniec podstawówki z racji moich dyslektycznych zapędów dostałem z polecenia (tego badziewia szukałem, jak trafiłem na ten gównotest psychologiczny XD) długopis błyskawicę Yoropena, pic rel.
Zamysł tego badziewia był taki, że z racji błyskawicy kulka jest pod kątem do papieru, czyli pisze lepiej trzymany pod kątem. No k⁎⁎wa jak pióro XD. Nie był zły, nawet przez chwilę mi przeszło przez myśl, żeby sobie taki kupić jako ciekawostkę, ale to dygresja. A drogi był jak jasny c⁎⁎j, więc długo nie przetrwał, bo też ile można wydawać na wkłady do długopisu. Zamawiać wkłady specjalnie z neta? Jakoś w 2007-8 roku? Po⁎⁎⁎⁎ne pieniądze.
Dwa długopisy które wspominam względnie dobrze, to całe gumowane gówno za chyba 2 złote, i taka jedna gruba kobyła w dynie, którą miałem przez krótki czas. Ale to jednak długopisy, więc prędzej czy później c⁎⁎j mnie trafiał, bo przerywały, a tusz niby jeszcze był. W międzyczasie oczywiście standardowo - co popadnie, co w rączki wpadnie.
Do piór wróciłem dwa razy - pierwszy raz w technikum, ale był to powrót starym IMem, który po zakończeniu szkoły miał już luzy i zasychał, więc został zastąpiony przez cienkopisy. Te byłyby ok, gdyby nie to, że, znowu, najlepiej piszą w zasadzie w pionie.
No i drugi powrót nastąpił rok, może dwa po ukończeniu szkoły. I teraz jestem tu. Na tagu, który sam złożyłem, żeby jakiś ekspert miał gdzie przyjść. I robię za eksperta, na którego się w sumie nie pchałem. A wszystko to dlatego, że długopisy są ch⁎⁎⁎we XD
Kto by zgadł XD
#perypetiemanata
#piorawieczne



Zaloguj się aby komentować
Spójrzcie w oczy @Dziwen i odkryjcie prawdę!
#piorawieczne #perypetiemanata


Zaloguj się aby komentować
Czekając aż amazon ogarnie dupsko i dostarczy @cyberpunkowy_neuromantyk notesy co to je będzie testował.
#piorawieczne #perypetiemanata


Zaloguj się aby komentować
Odpowiadając na pytanie "Jak wygląda mieszanka każdego atramentu jaki mam?":
Jak kupa zmarnowanego czasu z brokatem.
Dziękuję za uwagę.
#piorawieczne


Zaloguj się aby komentować
Montblanc - opowieść o luksusie wykuwanym w chaosie
Są marki piór wiecznych, które od początku zdają się skazane na sukces – i są takie, którym nikt nie dawał szans, a mimo to przetrwały. Montblanc bez wątpienia należy do tej drugiej kategorii. Ja jestem ich ogromnym fanem i gdyby nie to, że nie udało mi się ani bogato urodzić, ani bogato ożenić, to używałbym tylko ich produktów, a tak mogę się co najwyżej ochwalić malutką skromną kolekcją poniżej (mam jeszcze spinki do maknietów, ale weź je teraz znajdź, jak potrzebujesz na szybko zrobić zdjęcie):
Gdyby spojrzeć tylko na pierwsze lata jej istnienia, można by uznać ją za klasyczny przykład...
Nigdy mi się skeletony nie podobały, ale te na żywo wygląda świetnie. MB, więc oczywiście cena 5 cyfrowa (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
#piorawieczne #montblanc





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Istnieje szansa, że mój durny łeb postanowi dodać font z maszyny do pisania na listę #kżots owych fontów.
Istnieje też prawdopodobieństwo zalatujące pewnością, że jak to zrobię, to z jedną stroną się będę pi⁎⁎⁎⁎lił dwie godziny XD
I bądź tu mądry jak nie masz predyspozycji XD
#perypetiemanata #piorawieczne


Zaloguj się aby komentować
Ja nie wiem jak to się stało, że notesy Moleskine są takie popularne. No nie pojmuję.
No to poszukałem nie? Dokształcać się trzeba.
Notesy Moleskine to źródło rozczarowań właścicieli piór wiecznych. Notorycznie przebijające, nawet strzępiące, cały czas odradzane użytkownikom piór wiecznych i określane jako not fountain pen friendly. A jednak, mimo tej opinii, jakimś cudem, mimochodem, drogą pantoflową, regularnie trafiają w ręce użytkowników piór wiecznych, żeby mogły się na nich zawieść. Jak jedyny pierścień, jak notes Toma Riddla, z własną świadomością szukając drogi w ręce nieświadomego piórwysyna. Więc jak to działa?
Tym, co napędza markę, jest jej historia. W 19 wieku na ulicach Paryża wielcy artyści łazili z notesami. Van Gogh, Picasso, Hemingway i ich wierne notesy, w których pomysły przelewane były na papier. Te notesy, ze względu na sposób wykonania, określone zostały mianem Moleskinów.
W 1994 roku Maria Sebregondi pracująca we włoskiej firmie Modo & Modo dostała zadanie stworzenia produktów dla nowej generacji. Stwierdziła, że zagra na renomie i nostalgii. Tak właśnie powstała nazwa brandu Moleskine, która została klepnięta 1996 roku. Nazwa rodzaju notesów, kojarząca się z artystami, poetami i ogólną jakością stała się marką, której samo imię stanowiło marketing. I to właśnie ten marketing ciągnie markę za uszy po dziś dzień.
Podpinam źródełko jakby ktoś był chętny. Jest tam jeszcze trochę ciekawych rzeczy, ale ogólny zamysł jest pochwalny. Niepotrzebnie
#piorawieczne #ciekawostki i trochę #marketing
@Shivaa @Opornik @fonfi


@nbzwdsdzbcps nie da się jednoznacznie określić, bo różne są grubości, jakości, wykończenia. Na pewno odradzam moleskine i cienkiego leuchturma, bo przebijają strasznie. Dla mnie oxfory to dobre połączenie jakości i ceny, mają biały, lakierowany papier, który nie przebija nawet po flexach, a nie kosztuje milionów monet. O papierze z campusa i muji słyszałem dobre rzeczy, na 200% rhodia jest fenomenalna, ale jest za to droga. Jeszcze półkę wyżej jest midori.
Przy kupowaniu bezmarkowców w sklepach typu biedra czy inny auchan skupiłbym się raczej na grubości papieru i gładkości. Jak aż widać włókna, to na 99% będzie strzępić
Zaloguj się aby komentować