#pdk

4
1782

Zaloguj się aby komentować

Szczerze mówiąc, to po prostu trochę byłem zmęczony tego dnia. Inaczej pewnie podszedłbym do tego bardziej na luzie. Banhammerem przez łeb bez zbędnego pierdolenia i tyle. Czy czegoś żałuję? Najbardziej tego, że wraz z moja rezygnacja odeszło kilku naprawdę fajnych tomków :/

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dziś finał WOŚP akurat tak się złożyło,że będąc w górach nie natrafiłem na ani jednego kwestującego. Tymczasem wybraliśmy się do kopalni uranu na zwiedzanie za Kowarami. 2 bilety to już prawie 100 zł i mówię,że proszę resztę te kilka złotych wrzucić do puszki na WOŚP bo mieli w kasie. A babeczka,że wrzuci 100 bo dziś cały dochód przekazują na WOŚP. Pozytywny szok


a tu coś dla Ciebie @MoralneSalto


no i jakoś tak się zbiegło,że dzień się zawarł w tematach WOŚP i Uranu #pdk

#wosp

287a70fa-88f7-4114-94d2-226c98a9e182

Kletno? Pamiętam tam mieli fajną kolekcję. Nie wiem jak teraz warunki ale fajnie też było na sky bridge po czeskiej stronie. No i oczywiście jaskinia niedźwiedzia. Czekam aż otworzą nową trasę i do tego przejść tym razem trasę ekstremalną, ale to trochę poczeka bo to drugi koniec polski

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

piątek wieczór elegancko humor gituwa, łóżko wreszcie uziemione,

baba w rekonwalescencji po harcach, piwko jest pite. a potem przypomniałem sobie że parę wieków temu Szwedzi najechali Polskę i zabijali wieśniaków I mi się już humor popsuł. jak żyć w tym kraju

#pdk

Zaloguj się aby komentować

Tradycyjnie ¯\_(ツ)_/¯


2 sierpnia


Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Karkonoszach. Jak tu pięknie! Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.


4 października


Karkonosze są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście zmieniły kolory na tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniałe i okazałe! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na świecie. Tutaj jest jak w raju. Boże! Jak mi się tu podoba.


11 listopada


Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się, a za oknem wszystko było przykryte białą, cudowną kołderką. Wspaniały widok. Jak z pocztówki bożonarodzeniowej. Wyszliśmy całą rodziną na zewnątrz. Odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdową do naszego pięknego domku. Później zrobiliśmy sobie świetną zabawę, bitwę śnieżną (oczywiście, ja wygrałem). Wtedy nadjechał pług śnieżny i zasypał to, co wcześniej odśnieżyliśmy, więc znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową. Super sport. Kocham Karkonosze.


12 grudnia


Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Odśnieżyłem drogę, a pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z zasypaniem drogi dojazdowej. Po prostu kocham to miejsce.


19 grudnia


Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę dojazdową nie mogłem pojechać do pracy. Jestem kompletnie wykończony ciągłym ośnieżaniem, a na dodatek bez przerwy jeździ ten pieprzony pług.


22 grudnia


Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe łapy mam w pęcherzach od łopaty. Jestem pewien, że pług śnieżny czeka już za rogiem, żeby wyjechać, jak tylko skończę odśnieżać drogę dojazdowa. Sk⁎⁎⁎⁎syn.


25 grudnia


Wesołych, pierdolonych Świąt! Jeszcze więcej napadało tego białego, gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten skurwiel od pługu śnieżnego, przysięgam - zabiję c⁎⁎ja. Nie rozumiem, dlaczego nie posypują drogi solą jak w mieście, żeby rozpuściła to zamarznięte, śliskie gówno.


27 grudnia


Znowu to białe kurestwo spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa z domu, oczywiście z wyjątkiem odśnieżania tej je⁎⁎⁎ej drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod wielką górą białego gówna. Na dodatek meteorolog w telewizji zapowiedział dwadzieścia pięć centymetrów dalszych opadów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to jest łopat pełnych śniegu.


28 grudnia


J⁎⁎⁎ny meteorolog się pomylił. Napadało osiemdziesiąt pięć centymetrów tego białego kurestwa. Ja pi⁎⁎⁎⁎lę — teraz to nie stopnieje nawet do lipca. Pług śnieżny na szczęście ugrzązł w zaspie, a ten c⁎⁎j przylazł do mnie pożyczyć łopatę. Myślałem, że go od razu zabiję, ale najpierw mu powiedziałem, że już sześć łopat połamałem przy odśnieżaniu, a siódmą i ostatnią rozpierdoliłem o jego zakuty góralski łeb.


4 stycznia


Wreszcie jakoś wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i picia. Kiedy wracałem, pod samochód wskoczył mi jeleń. Ten po⁎⁎⁎⁎ny zwierz z rogami narobił mi szkód na trzy tysiące. Przez chwilę przebiegło mi przez myśl, że jest on chyba w zmowie z tym c⁎⁎⁎em od pługa śnieżnego. Powinni powystrzelać te skurwysyńskie jelenie. Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie.


3 maja


Dopiero dzisiaj mogłem zawieźć samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od tej je⁎⁎⁎ej soli, którą jednak sypali drogę. Na podjeździe stał zaparkowany umyty i błyszczący pług śnieżny z nowym kierowcą. Tamten podobno jeszcze leczy rozjebany łeb. Na szczęście od uderzenia stracił pamięć, bo jeszcze poszedłbym za c⁎⁎ja siedzieć.


18 maja


Sprzedałem tę zgniłą ruderę w Karkonoszach jakiemuś wypacykowanemu inteligentowi z miasta. Powiedział, że całe życie o tym marzył i zbierał kasę, aby na emeryturze odpocząć. A to się głupi c⁎⁎j zdziwi, jak przyjdzie zima i ten drugi c⁎⁎j wyjdzie ze szpitala. Ja przeprowadziłem się z powrotem do mojego ukochanego, urokliwego miasta. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś mający chociaż troszeczkę rozumu i zdrowego rozsądku może mieszkać na jakimś zasypanym i zamarzniętym zadupiu w Karkonoszach.

Zaloguj się aby komentować

Człowiek nie powinien się przegrzewać w zimie i dziecko też nie. Co najwyżej kalesonki pod spodnie. Ostatnio idę z młodym i mówi:

-Tate, zimno.

Mówię mu:

-Zimno ci synu? Pomyśl sobie, że państwo Izrael organizuje czystki etniczne wśród Palestyńczyków, a opinia nie reaguje zbyt adekwatnie. Czy ten fakt nie budzi w tobie wewnętrznego ognia gniewu?


Zadziałało.


#heheszki #rodzicielstwo #pdk

@RogerThat jprdl Roger, aż się kawą zachłysnąłem

Różowej pokazałem to mi powiedziała że mam zakaz takich tekstów do swojego xD

Zaloguj się aby komentować

Kochany pamiętniczku. Z pomocą szarej myszki dla anonka próbuję ratować tę starą k⁎⁎wę od Microsoftu i zaczynam się zastanawiać czy dobrze lokuję uczucia...


Studium przypadku: BSOD podczas bootowania Win10, page fault in nonpaged area, nic nie działa, mam już dość tej k⁎⁎wy #pdk


#it #technologia #komputery #windows #ubuntu #linux

04527ecf-dce8-43df-9685-c05ec1e475a3

@Pouek Korzystam aktualnie z Windowsa 11 oraz Archa i tylko na jednym z nich boję się, że system po aktualizacji nie wstanie. Nie zgadniecie o który z nich chodzi xD.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Codzienny raport z postępów prac przy zalewaniu podwórka betonem. Stolarz jak na razie nie wywiązuje się z obietnic więc prawdopodobnie nie zdążymy zaszalować całości ale i tak lejemy, u siebie rob jak u siebie #stepujacybudowlaniec #pdk #heheszki

3b400bfd-94ad-476d-ac2d-28ad5b329198

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

tl;dr zamawiam próbkę Comme des Garcons Incense Zagorsk, co z dostępnych polecacie jeszcze przetestować?


Skrócona historia życia: najpewniej po "nieżycie nosa" i psikaniem do niego lekami jakoś od 14 do 17 roku życia węch miałem lekko mówiąc nie najlepszy. Dla zobrazowania: nie wiedziałem że pranie ma zapach. Wszelka zapachowa "chemia" czy perfumy mnie dusiły, a jak ktoś psiknął lakierem do włosów w łazience to musiałem szczać po obejściu #pdk ponieważ nie jestem wtedy w stanie wziąć wdechu. Tak sobie żyłem i czytałem recenzje perfum najpierw na portalu obsranym gównem, a później na hejto. Opisy bardzo mi się podobały, jednak pogodzony byłem z tym że nigdy nie będzie dane cieszyć mi się zapachami.

Pewien czas temu z powodu innej przypadłości i braku efektów po próbach z konwencjonalnymi metodami leczenia rozpocząłem inhalacje z medycznej #420. Dlaczego o tym wspominam? Po jakimś czasie zorientowałem się, że wieczorem po inhalacji czułem zapach Earl Graya. Wąchałem herbatę przez kilkanaście minut, nie zwracając w ogóle uwagi na film który w tym czasie oglądałem (o ironio tym filmem był Zapach kobiety!). Nacieszyłem tym że nie tylko czuję zapach herbaty, a jestem go w stanie wydzielić co najmniej kilka pojedynczych nut. Wróciłem do oglądania filmu i gdybym był postacią z kreskówki nagle nad głową pojawiła mi się świecąca żarówka. Skoro odbierałem w ten sposób herbatę, to może perfumy będą miały zapach? Zatrzymałem film i mówię do różowej: wyjmuj swoje perfumy, będę je wąchał XD

Teraz? Pojebało cię chyba, która jest godzina, oglądajmy.

Oczywiście posłuchałem. Oglądany film jednak tak mnie podkręcał że po kilkunastu minutach nie wytrzymałem i skończyłem około północy w kuchni psikając pocięte naprędce paski papieru i wąchając... Nie dość, że ich woń mnie nie dusiła. TO BYŁY PIĘKNE ZAPACHY.

Wracając do Zagorska. Są to perfumy których recenzje czytałem kilka lat temu. Tak mi się te opisy spodobały, że nazwa mi bardzo zapadła w pamięć. Myślałem sobie czasem:

Chciałbym tak pachnieć jak jest to opisane.

Nie jest to jednak zbyt popularny zapach i są problemy z dostępnością. Znalazłem jednak straganik pewnej osoby skąd mogę go zamówić. Chciałbym przetestować przy okazji więcej zapachów - co polecalibyście dorzucić do jednej przesyłki? ( ͡° ͜ʖ ͡°)


PS. Przy (niezbyt częstej) okazji przebywania w sephorze czy innym douglasie żona wzięła mi kartonik psiknięty Oud & Bergamot Jo Malone - bardzo bardzo fajen.

PS2. Kupiłem żonie ostatnio Portrait of a Lady Frederic Malle i to jest kosmos jak to pięknie pachnie.


Tak więc witam się z tagiem #perfumy


PS3. Krul Kouros jest na celowniku XD ale niestety poza dostępnym zestawieniem.

fdcb6638-6ffe-417c-9c66-e88e9884919b

@niebylem No dzień dobry


Łyknąłbym w takim razie całą tę serię Incense od CdG. Falcon Leather ponoć też fajny, a taka mała próbka to żadne ryzyko. Ta seria Incense nie ma super parametrów, ale to fajne kompozycje i warto ich spróbować, choćby dla rozeznania. A potem to już możesz coś napisać o nich i kilku specy z tej grupy na pewno będzie wiedzieć, co dalej


Miłej zabawy na tagu!

@dziadekmarian Falcon Leather to spaniały zapach, a w extrajcie, to już w ogóle. Testowałem ext w Galilu i nie chce zejść z kurtki trzy tygodnie. Kurtka robi w przedpokoju za choinkę zapachową

@niebylem Bierz Bandita, dość oryginalne doznania xD ja go odbieram jak takiego Cabocharda Extrait Absolu. A CDG kadzidlane wziąłbym wszystkie, ale poza Avignonem strasznie szybko znikają z mojej skóry, choć ta marka w większości ma slabe parametry. Copper jest taki se, ja w nim czuję Memo Italian Leather któy jest niby ok, ale nie potrafię się z nim do końca zaprzyjaźnić

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Na starcie chciałem przeprosić za wołanie, ale miałem roczną przerwę od hejto i stwierdziłem, że odpowiem na swój dawny post https://www.hejto.pl/wpis/eh-panowie-rok-2023-to-najgorszy-rok-w-moim-zyciu-w-skrocie-w-lipcu-skonczylem-g Przede wszystkim chciałem podziękować piorunującym, bo w tamtym momencie życia byłem w czarnej D i nie widziałem wyjścia z chujowej sytuacji życiowej, a piorunki, które otrzymałem i komentarze wsparcia wywołały uśmiech na mojej twarzy i jakoś pomogły przetrwać tamten okres. Tworzę ten wpis głównie po to, że może dotrze do ludzi w ciężkiej sytuacji psychicznej czy dołku czy tzw. przegrywów i pomoże przetrwać ciężki okres.


Muszę szczerze powiedzieć, że @tosiu miał totalną rację i 2024 to był najlepszy rok mojego życia, mimo że nie był idealny. Przede wszystkim zmieniła się głowa i to jak odbieram różne rzeczy. Złapałem bardziej "stoic mind" i nie przejmuję się tak wszystkim. Ogólnie powiedziałbym, że jestem daleki od ideału, ale w końcu przestałem starać się zrobić wszystko na raz i zmieniać nawyki małymi krokami. Przestałem się też tak przejmować, że bardzo daleko mi do ideału i po prostu cieszę się życiem. Nie udało mi się rzucić fajek. Gdzieś w lecie przerzuciłem się na vape i teraz od dwóch tygodni nie palę. Czy tym razem się uda? Zobaczymy... Jeśli chodzi o wagę to jestem cały czas mniej więcej na tym samym poziomie ulania, ale powiedziałbym, że w tym roku odżywiałem się dużo lepiej niż w poprzednich latach, chociaż mnóstwo fastfoodów też się przewinęło. Jeśli chodzi o alko to w tym roku definitywnie postanowiłem odsunąć je całkowicie. W 2024 popijałem, ale powiedziałbym, że niedużo (były miesiące kiedy w ogóle nie piłem). Jest to spowodowane głównie tym, że zacząłem strasznie ciężko przechodzić kaca i robić się śpiący po wypiciu 1-2 piw. Jeśli chodzi o kodowanie to była ciężka przygoda. Ogólnie całkiem mi się to spodobało, ale zniechęciło mnie jak wyśrubowane są teraz wymagania, żeby w ogóle wejść do branży i ludzie z doświadczeniem x lat szukają pracy po pół roku, więc odpuściłem sobie na razie. Może jeszcze do tego wrócę, ale bardziej 4fun. Plany mi się pozmieniały i postanowiłem pójść na studia zaoczne.


Ogólnie szybko porzuciłem pracę w kołchozie i udało mi się dzięki pomocy kolegi załatwić pracę w Krakowie. Przyjaciele przekimali mnie przez miesiąc zanim sobie coś znalazłem za co (i nie tylko za to) będę im dozgonnie wdzięczny. Cały rok przesiedziałem w Krk pracując w sumie w 3 różnych miejscach. Na początku załapałem się jako handlowiec, ale szybko zrezygnowałem, bo szło mi spoko, ale stwierdziłem, że to nie dla mnie. Wolę jednak spokojny etat, niż uganianie się za klientem. Później posiedziałem kilka miesięcy w sklepie, aż trafiła mi się okazja złapać do korpo. Myślałem, że wrócę do starego trybu życia i raju korposzczurstwa, który popija sb kawkę w eleganckim biurze. Oj, jak bardzo się pomyliłem xDDD Generalnie trafiłem do tzw. korpokołchozu, który w chujowości przebijał wyłącznie zwykły kołchoz, w którym pracowałem. Wysiedziałem w nim grzecznie do końca roku, bo już wszyscy ze znajomymi z pracy zaczęliśmy się sypać (psychiatra, wypalenie zawodowe). Mimo tej przygody los się do mnie uśmiechnął.


Dlaczego w ogóle wylądowałem w Krakowie i co z mieszkaniem od prababci, o którym było w poprzednim wpisie? Otóż prababcia się rozmyśliła xD Kaprysy starych ludzi. Natomiast jakieś 2 miesiące temu stwierdziła, że już nie radzi sobie z mieszkaniem samemu i poszła mieszkać do mojej babci, więc ostatecznie dała mi to mieszkanie (jak na 96 lat i tak za⁎⁎⁎⁎ście sobie radziła tyle czasu sama). W końcu koniec z chujowymi najmami i możliwość organizacji swojej przestrzeni pod własne "widzimisię". Ostatecznie więc po roku wróciłem na stare śmieci, ale tym razem mam własny kąt i inną głowę, jestem w trakcie zakupu samochodu (będę miał własny po 7 letniej przerwie), także inaczej spoglądam w przyszłość. Wciąż ciężko mi uwierzyć jak w rok może odmienić się życie człowieka. Potrzeba trochę pracy i cierpliwości. No i nie oszukujmy się szczypty szczęścia, bo bez pomocy innych na pewno nie byłoby tak super (ale nadal średnio czyli za⁎⁎⁎⁎ście, jak mawiał klasyk #pdk ). No i znaleźć metodę na siebie, także jeżeli macie przejebany okres może to będzie jakieś światełko w tunelu, które pomoże przetrwać ciężkie chwile.


Sukcesy 2024 r.:

-spłaciłem wszystkie długi

-pierwszy raz odłożyłem 10k

-zacząłem inwestować (wyszedłem na plus)

-inny mindset, dużo mniej się stresuje, 0 myśli "s"

-byłem bardziej aktywny fizycznie niż w roku poprzednim

-adoptowałem psiaka, który jest moim oczkiem w głowie

-poznani ciekawi ludzie

-mogłem pomóc ludziom, którzy pomogli mi


#gownowpis #wychodzimyzprzegrywu #chwalesie

453d956c-3e45-4470-83b3-078c92887c6f

Zaloguj się aby komentować