Do 16 skleje podsumowanie. Jak ktos jeszcze chce dorzucić #diriposta to zapraszam #nasonety #zafirewallem

Do 16 skleje podsumowanie. Jak ktos jeszcze chce dorzucić #diriposta to zapraszam #nasonety #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować
No dobrze, chyba ostatni mój wytwór #diriposta w tej edycji:
***
Sielanka czereśniowa
…a latem to zrywaliśmy w tym sadzie czereśnie
(choć sad był sąsiada, przyznam z uczciwości),
a który biegł wolniej, no to miał nieszczęście,
bo sąsiad ojcowskie prawa sobie rościł.
Jak któregoś dorwał za to przewinienie,
na ławkę prowadził (stała podle okien)
i karę wymierzał, jak gdyby sumienie
gdzie się kończą plecy miał złapany chłopiec.
Później się na pośladkach pręgi odznaczały
od sąsiadowego kijka brzozowego.
I piekły nas te pręgi! Jak one szczypały!
Ale nie dał rady oduczyć nas tego,
no bo te czereśnie! Istne niebo w gębie!
Szliśmy całą zgrają. Jak dziki w żołędzie.
***
#nasonety
#zafirewallem
Jak się u Was nazywał taki proceder? U mnie chodziło się na złodziejkę.
@splash545 @Wrzoo @moll
Koniec dyskusji!
I robią mi nagle halo tu wielkie!
A toć to wiadomo, że na złodziejkę
chodziło się, jak Pan Bóg przykazał.
Nie będzie mi jedna z drugą tu wmawiać
z tym swoim, nazwijmy to może: „znawstwem”,
że do sąsiada się chodzi na pachtę!
Wszak to wiadomo, lecz rzucę faktem:
że kiedy coś bierzesz, co twoje nie jest,
to jesteś złodziejką! (Tudzież: złodziejem)
No chyba że w Gdańsku. Tam jakiś diabeł
ich mógł podkusić. I poszli na szaber.
@George_Stark "sonety czwartkowe"...
Zaloguj się aby komentować
Baśń osobista
Papierowi ludzie w papierowym mieście
pełni rozmaitych z papieru emocji:
papierowy smutek, papierowe szczęście.
A ty, z krwi i z kości, czasem im zazdrościsz
gdy śledzisz ich losy, być może z wzruszeniem,
być może z radością, albo z łzą pod okiem?
I, być może, popadasz nad swoim istnieniem
w zadumę. I wypływasz myślą na wody szerokie:
i marzysz by ci się w życiu sceny układały
tak jak u Perraulta czy u Basilego,
żeby się zdarzenia ze sobą splatały
i do końca zmierzały. Raczej szczęśliwego.
I tych marzeń się, niestety, nigdy nie pozbędziesz:
Wróżko! Matko Chrzestna! Do mnie też przybędziesz?
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Zanim wytwór, to chciałem tylko podziękować koledze @splash545 za inspirację .
***
Ballada o Grudziądzu
To będzie opowieść o pewnym mieście
co, wbrew logice, nad Wisłą się mości;
a niesamowite trzeba mieć szczęście
ażeby w nim dożyć choć wczesnej starości.
Tam pasją mieszkańców jest bowiem topienie;
do wody wrzucają i żywych, i zwłoki.
Jeziora, rzeki, kałuże, strumienie –
dnia nie ma takiego, by ktoś się nie topił!
Tam wszystkie bodaj mielizny i skały
upstrzone ciałami koloru sinego;
tam jakieś piranie by im się przydały,
no ale nie mają klimatu do tego.
Więc jeśli, mój drogi, przez Grudziądz się przejdziesz,
napotkasz zwłoki. Bo one są wszędzie!
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Nie dość że rzadko piszę aż tak wprost na podstawie własnych doświadczeń jak tutaj, a nie jestem jakoś w stanie nic innego z siebie wykrzesać (to na pewno przez złe rymy!; to na pewno nie moja wina!), to jeszcze nie lubię Małego Księcia. A inny tytuł jakoś mi wcale nie chce przyjść do głowy:
***
Pisze się dobrze tylko sercem
Ponoć mózg trenować można tak jak mięśnie,
ponoć można zwiększać jego możliwości.
I może spróbuję, bo bym chciał, jak wcześniej,
doświadczać tej wspaniałej pisania lekkości.
Póki co: cierpienie!
Wstyd po każdej strofie!
Tęsknię za natchnieniem!
Za mym słowotkiem!
A żeby to słowa znów się układały!
A żebym to znów doznał olśnienia jakiegoś!
A żeby to rymy do głowy wpadały!
A żeby wpleść też trochę humoru. Dobrego?
A może kłopot taki, że utknąłem w błędzie?
Że pisać nie mózgiem, ale sercem prędzej?
#nasonety
#zafirewallem
#diriposta
@George_Stark no tak można wytrenować, żeby napisać coś na siłę niezależnie czy się chce. Ale, żeby napisać coś dobrego to jakaś minimalna wena musi być. Chyba trzeba nauczyć się to akceptować, że wena jest zdradliwa i choćby się wydawało, że już nas nie opuści to właśnie wtedy robi takiego właśnie psikusa. No ale wróci, prędzej czy później.
Zaloguj się aby komentować
Odpowiadając na oszczerstwa pana @Cybulion skierowane we mnie i w pana @bojowonastawionaowca o tutaj zmuszony zostałem do obrony swojej (wątpliwej jakości) cnoty
Wcielona cnota oszczerstwa nie ujdzie
Oburzył się dzisiaj Cybulion właśnie,
Że w jego edycji same sprośności,
Naraz - eureka! I jak nie klaśnie,
Nie kryjąc tu swojej wielkiej radości.
Dwa z dwoma zestawił prostym działaniem,
Nie bacząc na to, że pięć mu wynikiem,
W sonetach mych zwidział Owcy bekanie,
I rzekł: "Multikonto jest to pewnikiem!"
Lecz chociaż pomysł to iście zuchwały,
I godzien zapewne sprytu owczego,
To z palca wyssane te dyrdymały,
Bo dwóch nas tu macie, a nie jednego.
Więc zamiast uparcie tkwić tutaj w błędzie,
W świątecznym się zanurz - jak my - obłędzie!
#diriposta #nasonety #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
@splash545 sorry - musiałem
Bo Splash to tryskać z angielska…
Był Splash już pewien, że gdy tak wcześnie,
Z rymami wczoraj się tu rozgościł,
Publicznie spuścił się tak obleśnie,
To będzie z niego już pan na włościach.
Chlapnięcie wkoło swoim nasieniem,
Nazwał lirycznie "miłości sokiem",
Tym romantyzmem swoje zboczenie,
Ukryć przed naszym chciał czujnym okiem.
I chociaż rymy Ci się udały,
Przyznać to muszę drogi kolego,
Swój lukier jednak zatrzymaj cały,
Do ciasta nada się drożdżowego.
A serio to życzę niech wciąż Ci staje,
Bo piękne - choć sprośne - rymy podajesz!
#diriposta #nasonety #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
@Dziwen
Zna ktoś jakiś dobry szampon przeciwłupieżowy...?
Zdziwiona sowa
Świąteczne światła wnet będą jaśnieć,
Przy stole mnóstwo zasiądzie gości,
I znów rodzinne powrócą waśnie,
Zetrą się różne miary wartości.
I solą w oku nawet jedzenie,
Bo zamiast podać deskę z indykiem,
Na stole stoi sowa z nadzieniem,
I zdziwionymi oczami łypie.
Tak w gospodynię wlepia swe gały,
Powiedzieć chciała coś złośliwego,
Lecz kuchty jabłkiem dziób jej zatkały,
W trakcie pieczenia w piecu wolnego.
Tak więc uważaj z kim się zadajesz,
Bo zjeść cię mogą, nim sam się najesz...
#diriposta #nasonety #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
No i jak tu nie stanąć w obronie pana @bojowonastawionaowca ... No jak?!
O owcowaniu słów kilka
O! - bando wierszokletów, co tu bezlitośnie
Na Owcę się rzucacie niczym psy na kości,
Prawicie krotochwile i kalumnie sprośne,
Za grosz u was empatii, nic a nic litości!
Tak! - do Was właśnie mówię, nieznośne gamonie,
Dziweny, Cybuliony i Splashe ze Smokiem,
Na razie palcem grożę i staję okoniem,
Lecz zaraz Moll poproszę - niech rzuci urokiem!
Zostawcie więc - ostrzegam - jagnięce specjały,
Gdyż nie jagnię mamy, lecz tryka rasowego,
Co może podgrzewany zsurowieć nam cały,
I niestrawności dostać możemy od niego.
Powyższe moje słowa miejcie więc na względzie,
Gdy do kolejnych rymów każdy z Was zasiędzie.
#diriposta #nasonety #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
KLĄTWA i ZBOCZENIE
Obudziły nas jęki – na jawie, nie we śnie
Mówią, że to tylko wyraz nowej wolności
Bo teraz legalne jest ostre zwierzy ruchanie
I gros skrywanych fetyszy wreszcie się ziści
Dla niektórych to było odległym marzeniem
Spotkanie bliskie z pewnym brązowym okiem
Splash długo nie czekał, już zajęty waleniem
Krzyczy – Jazda na sucho! - Teraz on jest łosiem
Początek dopiero, czy moda zad jeszcze cały?
O! Cybulion dołączył i używa sztucznego!
Entropy już czeka, oby przetrwały wały!
Pas cnoty na miejscu, nie tkną dupska sowiego
Tera klątwę rzucam piekielną - kurde no żesz!
Sowę rypać spróbujesz, to dostaniesz łupież!
Nie żartuję. xD
#diriposta #nasonety #zafirewallem #samozyciekawiarenkowe

Zaloguj się aby komentować
Bo to co nas podnieca, to się nazywa władza
To było wieczorem, ale dość wcześnie,
tak w porze Barw szczęścia czy M jak miłości,
siedziałem przy herbacie i jakimś tam cieście
gdy prezydent kraju w mym TiVi zagościł.
Przemawiał soczyście, a wręcz z uniesieniem,
z głośników ta mowa płynęła potokiem,
i brzmiało w niej coś jak podniecenie,
i patrzył z ekranu maślanym coś wzrokiem.
A dłonie mu się pod blatem schowały
i ruch dostrzegłem ramienia prawego
i nagle jak w sobie nie zepnie się cały…!
Więc informacji publicznej żądam od niego:
cóż robił pod stołem pan, prezydencie,
gdy pan wygłaszał to swoje orędzie?!
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
#diriposta na me zadanie, mimo iż @splash545 postawił poprzeczke wysoko, postanowiłem zawalczyć .
"Pieczeń Świąteczna"
Często dogadzam sobie cieleśnie,
Jagnięce mięsko odgryzam z kości,
czasem o sosie z dziwnej sowy śnie,
by urozmaicić jagnię odrobinką dziwności,
kotki gdy gary widzą - zaczynają dialogiem,
nadziewanej owcy napawają się widokiem,
niech splash nadzieje, ja jestem leniem,
zrobi to dobrze, jest pierwszorzędnym zbokiem,
na świąteczny stół wjedzie - Jagniec okazały,
pod ponczu pysznego z likieru bananowego,
długo te kostki w sosie będą bulgotały,
by wygotować te futrzane ego,
nim owieczko ten smak zdobędziesz,
Owcą w sosie Sowim - BĘDZIESZ!
#kawiarenka #nasonety


Zaloguj się aby komentować
Skoro temat w #nasonety został narzucony i w dodatku jest taki wdzięczny, więc wena jak sraczka spadła na mnie znienacka. A oto jej efekty:
Lukrowany Owca
Owieczkę nadziewam, namiętnie, obleśnie
Jej wnętrze wypełnią litry mej miłości
Z rozkoszy ta beczy, tak wdzięcznie, swe pieśnie
Wycieram po, w runo, włos jej to natłuści
Jej wdzięczność wyraża się ciała jej drżeniem
Zarzuca zalotnie zwilżonym swym lokiem
Lecz dosyć, wystarczy! Niepomny nęceniem
Już swoje zrobiłem, nie jestem ja zbokiem
Raz jeden nie znaczy, bo dwa to pedały
W rowerze się kręcą, mój drogi kolego
Czas by inne też członki kawiarenki zaznały
Owieczkę tę naszą Dnia Świąt Pierwszego
Baaraankuu kawiaarenkoowy! Ty w święta przybędziesz!
I co najlepsze z wierszokletów wydobędziesz!
#zafirewallem
#diriposta

Zaloguj się aby komentować
No to jedziemy.
Otwieram #nasonety edycje 53 (?) tym oto dziełem Wiliama Shakespeara - 'sonet 43'
Chcąc widzieć, oczy zaciskam boleśnie;
Za dnia tonęły w zwykłej przeciętności,
Lecz kiedy usnę, widzę ciebie we śnie,
Gdy mrocznym blaskiem jaśniejesz w ciemności.
Ach, skoro cienie cień rozjaśnia lśnieniem,
Jak jasnym w jasny dzień będzie widokiem
Twa piękna postać, której jesteś cieniem,
Tak jaśniejącym przed uśpionym okiem!
Ileż by szczęścia me oczy zaznały,
Widząc twą piękność podczas dnia żywego.
Gdy martwą nocą cień niedoskonały
Tkwi w ślepych oczach ciężkiego snu mego!
Dzień będzie nocą, póki nie przybędziesz,
Noc dniem, gdy we śnie ze mną znowu będziesz.
#zafirewallem
Dodatkowe zasady: jako iż nie moge zrobić porzadnego researchu czy już wiliam z tym dzielem propostował - podrzucam tematyke ktora bedzie punktowana dodatkowo:
- Zwierzaczki (Kotki , Owce, Sowy i Smoki)
- Jedzenie i Gotowanie
- świąteczne przygotowania.
Życze wam dobrej zabawy :)
Koniec zgłoszeń w mikołajki, o godzinie 12⁰⁰, w na rynku, tuż pod zegarem miejski.
#diproposta

Zaloguj się aby komentować
Chyba nikt już nic więcej nie napisze, więc robię #podsumowanienasonety w edycji LII.
***
W tej edycji udział wzięły następujące wytwory (kolejność chronologiczna):
Chłód zimy puszczę – autorstwa @Wrzoo ;
Fspomnienia – autorstwa @Cybulion ;
Lament wierszoklety – autorstwa @fonfi ;
Bez tematu, bo nie jestem kreatywny nic a nic – autorstwa @RogerThat ;
Swingjugend – autorstwa @KatieWee ;
W drodze do pracy – autorstwa @splash545 ;
No to masz! – autorstwa @George_Stark .
***
W związku z tym, że rok ma 52 tygodnie i 53 edycją rozpoczynamy kolejny (czyli drugi) rok naszej zabawy, zwycięzcą LII edycji konkursu #nasonety w kawiarni #zafirewallem zostaje @Cybulion . A to dlatego, że to właśnie on dodał swój wiersz jako drugi.
Dziękuję za tę właśnie zakończoną edycję i zapraszam do kolejnych!
@George_Stark Dzięki za wdzięczny, choć trudny utwór di proposta!
@Cybulion gratulacje i wyrazy współczucia [*]
@George_Stark
A to dlatego, że to właśnie on dodał swój wiersz jako drugi.
Takie zasady to ja szanuję xD
@Cybulion Gratulacje i wyrazy współczucia
Eeeeeeee!
To teraz wytlumaczcie mi co teraz XD
Zaloguj się aby komentować
Sonet poniższy oparty jest na historii (legendzie) z Dzikiego Zachodu. Jeśli ktoś chciałby się z nią zapoznać, to można to zrobić tutaj .
***
No to masz!
Zaraz po południu na głównej ulicy
kogoś będzie dzisiaj ktoś inny pocieszał:
skazali McCalla i go będą wieszać.
Tłum już się zgromadził wokół szubienicy.
Choć różne wysiłki czynili prawnicy,
choć sam oskarżony zbrodni tej zaprzeczał
twierdząc, że za brata śmierć to była zemsta;
choć głos podnosili jego poplecznicy,
linia oskarżenia twarda była, silna:
dowiedziono, że został najęty na cyngla.
Linę już przynoszą. Z węzłem zaciągniętym.
I już wisi. I nie będzie długo jeszcze zdjęty
nim rozdziobią mu ciało kondory i sępy,
McCall, który strzelił do Dzikiego Billa.
***
#zafirewallem
#nasonety
Komentarz usunięty
@George_Stark fajny sonet z fajną historią w tle
@George_Stark Czytać proszę słuchając w tle The good, The Bad and The Ugly by Morricone
https://open.spotify.com/track/2IJJszwGK4NWmh3bNK6CPD?si=5c0c5d55710e4b40
Zaloguj się aby komentować
#diriposta bez weny w najnowszej odsłonie #nasonety
W drodze do pracy
Miast pisać reportaż żrę orzeszki z misy
Zobaczmy co mózg mój dziś z siebie wykrzesa?
Słowem roku młodzieży kiedyś była essa.
Poza tym niewiele... jakieś cipki, penisy...
Kurwa w zwrotce drugiej rym pierwszy to misy...
Choć zwykle nie palę to sępię cudzesa
I wsiadam w Peżota, choć wolałbym w Mercedesa
Lecz serwis w nim drogi i droższe polisy
I źle się kojarzy z zabójstwem Perszinga
Mój diesel klekocze jak strzały z Browninga
Gaz wciskam zbyt mocno, jakbym był pierdolnięty
Auto łyka wiraże, lew w nim jest zaklęty
Gazy głośno wypuszczam, dawno już byłem wzdęty
Dziwnie patrzy się na mnie ma koleżanka Kinga
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Swingjugend to niemieckie nastolatki i młodzi dorośli, którzy w latach trzydziestych zafascynowani byli amerykańskim jazzem i stylem bycia. Tworzyli oni coś w rodzaju subkultury, która manifestowała swoją niezależność i przeciwstawiała się nazistowskiemu reżimowi. Ich nieformalnym hasłem było "Swing Heil!", co stanowiło ironiczną odpowiedź na "Sieg Heil!". Młodzi ludzie spotykali się potajemnie na imprezach tanecznych, gdzie wbrew zakazom słuchali „zdegenerowanej muzyki”. Jazz stał się dla nich muzyką oporu.
Nie byli żadną zorganizowaną grupą i nie mieli jakiejś ideologii, po prostu chcieli się dobrze bawić. Byli jednak solą w oku władz, w czasie wojny wielu z nich trafiło do aresztów i obozów koncentracyjnych.
I o tym jest mój wiersz:
Swingjugend
Ha, im się wydaje, że są sprytni jak lisy.
Wydaje im się jedynie - to nas pociesza.
Nieudolnie próbują pośród nas się wmieszać,
ale ich niezdarne kroki są jak ausweisy.
Mają krótkie, dziecięce porcięta i włosy,
ciężkie buty i kompletnie nie czują bluesa.
w pustych błękitnych oczach głupota bezkresna,
do chóralnych okrzyków wprawione ich głosy.
Miała zbyt kusą spódnicę, siedzi więc Inga,
zabrali i powieźli Schmidta i Schellinga.
Na nic wszystkie nasze pułapki i podstępy.
Wysyłają do obozów całe zastępy
i nikt nie może wiedzieć, kto będzie następny.
Koniec świata nadchodzi, a my tańczmy swinga!
#nasonety #diriposta #zafirewallem i #ciekawostkihistoryczne
Ja to bym tak w ogóle to chciała wiedzieć gdzie jest kolega @George_Stark , który zadał takie rymy, że nie wiadomo co z nimi robić i sobie gdzieś poszedł zostawiając nas na placu boju!

Zaloguj się aby komentować
Patrzę na tag #nasonety
Zwykle twory jak kotlety
Są klepane wręcz masowo
A ostatnio jakby z głową
Podchodzimy i myślimy
Główkujemy, mędrkujemy
I szukamy rymów długo
A za to tłustych jak udo
Świni
Toteż dorzucę #diriposta i ja
Bez tematu, bo nie jestem kreatywny nic a nic
W szkole ciągle w stresie, gryziemy długopisy
Ciężko się czasem pozbyć kortyzolowego biesa
Żeby nas pamiętali dłużej od Gilgamesza
Tak zajść za skórę, by po śmierci czytali me wpisy
A czasem miło zaznać po prostu cichej ciszy
A nie że wciąż i ciągle ktoś znowuż w rzece miesza
A czasem miło zaznać wpierdolu od dresa
A czasem miast na cycki popatrzeć na penisy
Chyba upadłem na głowę, wszystko odwrotnie miga
Kiedyś się potknęłem, upadłem we relinga
Uderzyłem czołem, wpadłem w zmysłu odmęty
To mi nie umniejszy, bowiem jestem krępy
Znaczy duży, silny, węch mam też bystrzejszy
I przede wszystkim wzrok mam inny niż leminga
KONIEC
#zafirewallem
Pamiętaj o społeczności, pamiętaj o społeczności, pamiętaj o społeczności. O NIE, O MAŁO NIE ZAPOMNIAŁEM O SPOŁECZNOŚCI.
Zaloguj się aby komentować
Lament wierszoklety
Niewypowiedzianych myśli mgliste zarysy,
Nieuchwytne niemal, gdzieś na świadomości kresach
Jawią się - niby idei odkrywczej promesa,
A to jeno fantazji cyniczne kaprysy.
Objawienia szukając, niczym głodny misy,
Tarzam się - ja, poeta! - w tych kreacji procesach,
Co nieraz są mitręgą godną Heraklesa,
Lecz płodzą jedynie mizerne rękopisy.
Ach! Cóż mi po tym, że język ostry jak klinga,
Gdy szarpią nim słowa uwięzione na szpringach,
A zgrzyt symetrii finezję podarł na strzępy.
Przeto smutek ukoję wódki smakiem tępym,
Bo za te moje - pożal się Boże - występy,
Nikt złamanego nie da szylinga.
Ależ ten zestaw rymów jest niewdzięczny... Dawno się tak nie nagimnastykowałem...
Ubaw po niemyte pachy!
#diriposta #nasonety #zafirewallem
@fonfi na pewno przypadek
@fonfi spoko wyszło
@splash545 Dziękuję - treść tego sonetu to właściwie dokładnie oddaje proces jego powstawania
jakiś luźny pomysł, który oczywiście w trakcie pisania polazł sobie kapryśnie w swoją stronę
rozpacz, rwanie włosów i siarczyste przekleństwa na ten zestaw rymów
zamienianie, przestawianie i "synonimizowanie" słów na tyle sposobów, że aż mi się Excel wywalił
jeszcze trochę to bym pewnie faktycznie z kieliszkiem skończył...
Ale ja wiem, że to słodka zemsta za to że @bojowonastawionaowca nie wygrał poprzedniej edycji...
@fonfi chyba muszę spróbować coś skrobnąć, bo wygląda to na wyzwanie z tego co piszecie
Komentarz usunięty
Zaloguj się aby komentować