Baśń osobista


Papierowi ludzie w papierowym mieście

pełni rozmaitych z papieru emocji:

papierowy smutek, papierowe szczęście.

A ty, z krwi i z kości, czasem im zazdrościsz


gdy śledzisz ich losy, być może z wzruszeniem,

być może z radością, albo z łzą pod okiem?

I, być może, popadasz nad swoim istnieniem

w zadumę. I wypływasz myślą na wody szerokie:


i marzysz by ci się w życiu sceny układały

tak jak u Perraulta czy u Basilego,

żeby się zdarzenia ze sobą splatały

i do końca zmierzały. Raczej szczęśliwego.


I tych marzeń się, niestety, nigdy nie pozbędziesz:

Wróżko! Matko Chrzestna! Do mnie też przybędziesz?


#nasonety

#zafirewallem

Komentarze (2)

Zaloguj się aby komentować