#heheszki #narkotykizawszespoko #marihuana #hejtojointclub

#heheszki #narkotykizawszespoko #marihuana #hejtojointclub

Zaloguj się aby komentować
Ja pierdyle, ta medyczna marihuana naprawdę wgniata w fotel...
#narkotykizawszespoko

Zaloguj się aby komentować
Teraz już wszyscy kochają PiS !
#bekazpisu #narkotykizawszespoko #heheszki #humorobrazkowy

Zaloguj się aby komentować
#heheszki #humorobrazkowy #narkotykizawszespoko

@SzalonyBombardier czyli nie dość, że grzybkiem można się zatruć, to jeszcze trzeba w siebie wpieprzyć pół kilo chemii od big pharmy? Nie ma co, zdrowe te naturalne narkotyki...
Nie bez powodu indianie w Ameryce Północnej jak i wszystkie inne kultury miały rytuały, tańce by się wypocić, siedzenie przy ognisku, palenie fajki, zero alkoholu i jedzenia przed wprowadzeniem się w trans. Ludzie dziś zamiast traktować to poważnie to jeb: kilo stoperanu. Ech wszystko leci na pysk w dzisiejszych czasach...
Zaloguj się aby komentować
#narkotykizawszespoko #ogrodnictwo
Ktoś wie jak wygląda hodowanie w domu konopii siewnych, ze strony prawnej?
Trzeba uprawę gdzieś zgłaszać? Przeczytałem gdzieś że poniżej jednego ara to można bez pozwolenia w ogóle, ale nie jestem przekonany.
Zaloguj się aby komentować
Patrzcie co narkotyki robią z człowieka. Chłop postrzelony 7 razy a zachowuję się jakby dostał z jakiegoś paintballa. Wstał i z łapami do policjanta aby zabrać mu broń więc dostał kolejne 2 kulki, jedną chyba w łeb bo go usadziło a i tak przeżył do następnego dnia. Zmarł jakieś 38 godzin po postrzeleniu.
Od 3:20 monitoring
Od 6:00 kamerka nasobna
https://www.youtube.com/watch?v=CQCyhGjsr3s
#policja #policeactivity #narkotykizawszespoko #heheszki
"subject had been drinking and was hallucinating" - Halucynacje mogą być sprowokowane chorobą psychiczną. Też Pokazuje też trochę Patologię i brak wyszkolenia Policji w US. Wiedząc w jakim stanie jest osoba, to trzeba się liczyć z tym, że będzie mógł mieć agresywne zachowanie. Pełno osób na dole tylko jedna interweniuje.
Poniżej przykład takiej akcji w UK.
@MartwyKrolik I ilu policjantów potrzeba na jednego ćpuna z maczetą? 50?
No fajnie, a jak weźmiesz batalion piechoty i cztery wozy bojowe to w ogóle będzie super bezpiecznie, żeby narkowraka czy innego zajoba obezwładnić.
No i w 'murica byle debil w tym ćpun lub wariat może mieć broń, więc to też nieco wpływa na podejście policjantów.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ostatnio rozkminiam sobie dosyć mocno temat nawyków i ich zmiany, programowania tych pożądanych itd.
Trochę książek przerobiłem na ten temat, przetestowałem kilkanaście metod na sobie i mam takie wnioski, że powszechnie przyjęte kluby AA, terapie alkoholowe, czy rzucanie fajek w oparciu o silną wolę, to najgłupsza możliwa metoda i chyba została wymyślona przez koncerny tytoniowe i alkoholowe, żeby przypadkiem nie były zbyt skuteczne.
Pierwszy przykład z brzegu, przyznaj się, że jesteś alkoholikiem, upodlij się, a potem nie możesz już nigdy w życiu spróbować alkoholu, bo jak się napijesz, to wpadniesz w cug i znowu skończysz na dnie. Jak ciężko byłoby zrezygnować z czegokolwiek mając przy tym świadomość, że już do końca życia nigdy nie będę mógł tego mieć nawet w odrobinie. Przecież nawet gdybym zadeklarował się, że nie zjem nigdy więcej cukierka kukułki (mimo, że mi nie smakują) to byłoby mi smutno, że coś sobie w życiu ograniczam. Czy nie lepiej wyjść z założenia zamiast "nie mogę" to "nie muszę". Mała zmiana ale diametralna.
Jak postanowiłbym nie jeść bananów i wmawiał sobie, że po zjedzeniu nawet gryza spadnę na dno i nie będę mógł przestać obżerać się tymi śmiesznymi owocami, to pewnie też by tak było.
Podobnie z tytoniem, chociaż by się waliło i paliło, to nie mogę zapalić już nigdy i walczę. A może warto byłoby przeanalizować czy w ogóle tytoń coś mi daję, czy muszę go palić i czy z odstawieniem wiążą się, jakieś fizyczne doznania/niedogodności? Przecież palacz nie wybudza się w nocy, żeby zapalić, na zakupach w sklepie, też nie musi jarać w przerwie od wkładania zakupów do koszyka.
Jedzenie? Skoro chce schudnąć, to nie muszę wychodzić założenia, że już nigdy nie zjem pizzy, zjem ją ale póki co zrobie sobie dwa tygodnie detoxu + np post przerywany i deficyt kaloryczny, a tę pizzę zjem po prostu później.
Jaki morał? Nawyki w tym nałogi można zmieniać i chcąc się pozbyć niechcianych wręcz trzeba je zastępować innymi i wbrew pozorom jest to prostsze niż mogłoby się wydawać i mówię to jako były nałogowy palacz oraz niestroniący kiedyś od drineczków ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ciągnie cię do alko, zadbaj o zajęcie dające odpowiedni wyrzut dopaminy do mózgu i popracuj nad endorfinami w czasie kiedy normalnie sięgnąłbyś po alko. Chcesz zapalić, nie musisz, a jak masz fiksację oralną i musisz się zaciągać to kup sobie waporyzator i zastąp tytoń suszem CBD. Po tygodniu nie będziesz palić fajek, gwarantuje ci.
Wszystko jednak musi się zacząć od przezwyciężenia strachu przed tym jak nasze życie będzie wyglądało bez nawyku/nałogu i że realnie możemy żyć bez niego i nie będzie się to wiązało z jakąś stratą, bo dziurę po nałogu załatamy innym, pozytywnym nawykiem.
Zapraszam do dyskusji, a jak ktoś będzie chciał jakieś tipy na zmianę nawyków/nałogów, to służę wiedzą teoretyczną i praktyczną
(zdjęcie powiązane o tyle, że to jedno z miejsc w którym najlepiej czyta mi się książki)
#nawyk #nalog #alkoholizm #palenie #psychologia #narkotykizawszespoko

@ewa-szy To jakie objawy powoduje odstawienie tytoniu? Chciałbym się dowiedzieć, bo może jakieś po 7 latach palenia przeoczyłem
@jaczyliktoo jeśli nie doszedłeś do etapu, kiedy po godzinie czy dwóch zakupów robisz się nerwowy, bo cię ssie na nikotynę, mało prawdopodobne, żebyś wiedział, o czym tu piszesz.
Strach to nie jest jedyny element uzależnienia, pomijasz kompletnie wszystko inne, w tym objawy fizyczne odstawienia. Zdarzyło mi się kiedyś pomylić liquidy i zalać rano efajka zerówką. W godzinę poziom wk..a był taki, że rodzina chowała się po kątach, nosiło mnie jak żyda po pustym sklepie i nie byłam w stanie dopasować bluzki do spódnicy na wyjście.
Siadłam i zaczęłam kombinować, skąd taki stan umysłu plus drżenie rąk, suchość w ustach, łaknienie nie wiadomo na co. Jak rozkminiłam, powrót do normalności zajął może minutę do dwóch. Pewnie z powodu fiksacji oralnej?
Pogadaj może z jakimś lekarzem. Nawet gin mając do czynienia w wieloletnią palaczką odradza natychmiastowe rzucanie palenia, bo jest groźniejsze dla płodu od stopniowego ograniczania dostaw nikotyny.
@Wrzoo bazuje na własnym doświadczeniu, kilkunastu książkach i wielu (aktualnych) badaniach dot. palenia czy picia. Sam sobie poradziłem w ten sposób z nałogowym paleniem nikotyny (po 7 latach), częstym paleniem marihuany (3 - 4 razy w tygodniu przez 3 lata) czy piciem alkoholu (2 - 3 drinki codziennie przez 2 lata). Jeżeli teraz z żadnym z powyższych nie mam problemu bo tytoniu nie palę w ogóle, marihuanę może ze 3 razy przez ostatnie 5 lat, a alkohol 1 - 2 na kwartał, to na mnie to działa. Odsyłasz mnie do podcastu psychiatry i szczerze nie mam czasu żeby teraz go przesłuchać ale sam fakt że wypowiada się o tym psychiatra a nie neurolog świadczy o tym jaki właśnie wpływ na nasz organizm ma nikotyna, powtarzam jeszcze raz, to nie jest fizyczne uzależnienie, to uzależnienie psychiczne, które jest mega łatwe do opanowania, pod warunkiem, że rozkmini się jak działa nasz mózg, a ten nie jest naszym sprzymierzeńcem, nic a nic.
@Wrzoo tak mnie zaintrygowałaś, że postanowiłem przesluchać ten podcast, na przyspieszeniu i przelecialem całą historie nikotynizmu tj
3/4 odcinka. To niesamowite, że Pan dr. ma te same wnioski co ja, doslownie 1 do 1 z tą różnicą, że on mówi, że to ciężkie, a ja mówie że łatwe, bo dla mnie to serio łatwe skoro nic mnie fizycznie nie boli, ani nie mam zawrotów głowy czy drżenia rąk. Różni nas więc tylko nastawienie, bo o ile łatwiej jest programować się na coś, że nie będzie to trudne i jakoś sobie z tym poradzę, niż od początku powtarzać jakie ciężkie zadanie przede mną, jak wielka jest szansa, że nie dam sobie z nim rady.
Mam cichą nadzieje, że Pan dr mówi tak, bo faktycznie dla niego rzucanie palenia było tak traumatycznym przeżyciem, a nie dlatego że chce żebyśmy z jego słuchaczy zamienili się w jego pacjentów, bo w końcu z rzuceniem palenia tak ciężko poradzić sobie semu ( ͡° ͜ʖ ͡°) Bo chyba nie muszę, cię uświadamiać, że podcasty to najskuteczniejsza metoda reklamowania usług profesjonalnych, dzięki której m.in. obchodzi się zasady etyki zawodowej? Wiem coś o tym, bo sam należe do samorzadu zawodowego ale korporacji prawniczych
@Ryba_z_mordom_jenota to wlaściwie rozkmina od jakichś 15 lat, bo doprowadzenie do tego stanu w którym jestem trwało mniej więcej tyle czasu, a co do czasu na polemikę z anonkami, no cóż, dawno tego nie robilem ale nie przyszly dzisiaj babeczki od sprzątania i musialem sam chatę ogarnąć jako tako, wcześniej postanowiłem strzelić sobie saunę i chyba z miksu endorfin, dopaminy i prokrastynacji powstał taki oto mój wysryw
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Przez ilość środków medycznych
Chodzę elektryczny
Na secie ślady zwitki
Oddech płytki
Puste auto, pusty parking
Recha taśmy, recha ćwiartki
Marlboro lighty
Drugi, trzeci, czwarty
#muzyka #narkotykizawszespoko

Zaloguj się aby komentować
#heheszki #humorobrazkowy #czarnyhumor #420 #narkotykizawszespoko

Zaloguj się aby komentować
czuję już lekki body load (tzw za ciasny sweterek), obym nie dostał bad tripa #narkotykizawszespoko

Zaloguj się aby komentować
#narkotykizawszespoko #hejtojointclub
Kurde niedocenilem babeczek z zwaporyzowanego suszu. Myślałem, że w suszu gówno zostało, a po zjedzeniu 2 babeczek na głowę nas z dziewczyną poskładało.
Miejcie poważanie przy edibles.
@Dzemik_Skrytozerca Skąd dodatkowe toksyny? Przecież do edibles musisz podać susz dekarboksylacji, więc nie wiem skąd te toksyny.
A tekst z wątroba to XD.
@Humbak Oj pamiętam kiedyś brownies za czasów jak jeszcze spożywałem. Któregoś razu z byłą żoną obudziliśmy się po kilku godzinach i od razu wybuch śmiechu, że nie mogliśmy przestać się śmiać. A brownie zjedzone z 12h wcześniej. Eh, szkoda, że już nie mogę :(.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #humorobrazkowy #narkotykizawszespoko #clubhouse #aiart




Zaloguj się aby komentować
Woooow Panie.
#narkotykizawszespoko
Zaloguj się aby komentować
Siedzimy z ziomeczkiem, pijemy gin z tonikiem, gadamy o życiu #pdk , ziomo kręci blanta, sluchamy Genesis i jest bardzo przyjemnie. Życzę Wam miłego sobotniego wieczoru i dobrego nastroju przez cały weekend.
https://www.youtube.com/watch?v=35K6vQRt67g
#narkotykizawszespoko #weekend #muzyka
@dziki ja co prawda nie z blantem ale dołączam się do chillu z cygarem i szklaneczką koniaku, po całym dniu prac w ogrodzie zachwycam się tym moim kawałkiem ziemi. Pozdro Panowie! https://youtu.be/QuHb5BZ9s-8
Zaloguj się aby komentować
John ginie na końcu (dostępny na cda)
Film mało znany, z niskim budżetem jednakże wywarł na mnie wrażenie. W skrócie by nie spoilować: akcja, przygoda, dziwne substancje, suspens, potwory, romans. Adaptacja książki Davida Wonga o tym samym tytule (książkę również polecam). A wy jakie polecacie widzidła w takim klimacie? Zapraszam pod tag #dziwnefilmy
#filmy #narkotykizawszespoko #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
#heheszki #marihuana #420 #narkotykizawszespoko


Zaloguj się aby komentować