- Czemu takich #grzyby nie można jeść więcej niż raz? 😔
Nie wiem jak zrobiłem listę. Samo się zrobiło jak klawiaturą fizyczną chciałem ż wpisać w Phone Linku.
#grzyby #mojezdjecie



Nie wiem jak zrobiłem listę. Samo się zrobiło jak klawiaturą fizyczną chciałem ż wpisać w Phone Linku.
#grzyby #mojezdjecie



Zaloguj się aby komentować
Golden hour na cmentarzingu się przydarzył.
#wpiszdupy #jesien #mojezdjecie

Zaloguj się aby komentować
Hej, tym razem pokaże Wam Pseudosmukliki (Lasioglossum sp.), które czasami śpią w takich gromadkach. Od dłuższego czasu czailem się na taki kadr aż w końcu się udało ;)
#makrofotografia #fotografia #mojezdjecie

Zaloguj się aby komentować
#vikingfoto #fotografia #mojezdjecie #bialystok

Zaloguj się aby komentować
Poranki w lesie Milucci, nawet przy niewielkiej mgle potrafią wyglądać baaaardzo klimatycznie ;)
#nxofocia - sam wiesz co robić;)
#fotografia #mojezdjecie #korsyka


Zaloguj się aby komentować
Pytanie do ekspertów od #fotografia
Czego brakuje na tym zdjęciu? Wydaje mi się, że brakuje kolorów i ostrości, poza tym obiektyw jest trochę zbyt ciemny.
Przy okazji, szukam nowego obiektywu do Sony A6400, kitowy mnie obecnie nie zadowala. Co polecacie?
Szukam obiektywu pod kątem podróży, krajobrazy, street foto, natura.
https://abfoto.pl/obiektyw-sony-e-35-mm-f1-8-oss
https://abfoto.pl/obiektyw-sigma-30-mm-f-1-4-dc-dn-contemporary-sony-e
Biorę pod uwagę te dwa, ale chętnie poznam wasze propozycje.
#aparaty #mojezdjecie #pytanie #podroze

Ekspertem nie jestem, raczej amatorem. Ostrości brakuje bo czas naświetlania trochę za długi, niska wartość przysłony albo niestabilny chwyt. W ten sposób nie można za bardzo ocenić ostrości obiektywu. Nie bardzo rozumiem też co masz na myśli "obiektyw zbyt ciemny" (biorąc pod uwagę to, że pokazujesz zdjęcie w dzień gdzie czasami walczy się ze zbyt dużą ilością światła...). Ekspozycje regulujesz przysłoną/iso/czasem naświetlania. Poza tym obiektyw to nie wszystko.
Kolorystyka - kwestia ustawień i pożądanego efektu docelowego + postprocesing. Takie rzeczy to się koryguje po prostu. Powiedziałbym, że akurat na kolorystykę to większy wpływ ma hardware aparatu niż sam obiektyw.
Szukam obiektywu pod kątem podróży, krajobrazy, street foto, natura
Czyli raczej nie szukasz też obiektywu o stałej ogniskowej, takich jak podesłałeś powyżej. Stałe ogniskowe mogą mieć troszkę lepszą ostrość, ale nie są wszechstronne. W takich okolicznościach raz sprawdzi się mniejsza ogniskowa, a raz większa.
Czego brakuje na tym zdjęciu? Pomijając możliwości aparatu - tutaj po prostu brakuje jeszcze zdolności. A nie sprzęt, a technika czyni z Ciebie zawodnika ;). Dobre zdjęcie to sztuka.
@artur200222 Jak ustawić czas naświetlania, jak długi?
Mój kitowy obiektyw to 16-50 mm f/3.5-5.6, więc przy mniejszej ilości światła jest trochę zbyt ciemny.
Zatem jaka ogniskowa będzie najlepsza do street foto?
Ten ziomek używa 50mm / f1.8 z bardzo fajnymi rezultatami https://www.youtube.com/watch?v=r30-PbrpUJw
Zdolności brakuje z całą pewnością, mnie jednak najbardziej brakuje żywego koloru i filmowej jakości jaką widzę na niektórych zdjęciach, nie wiem jak to określić.
@cyber_biker kolor to może być kwestia ustawień balansu bieli, ale też po prostu post processing. Profesjonaliści robią zdjęcia w RAW i później często coś tam dłubną
Zachęcam do przejrzenia poradników/literatury w zakresie fotografii. Tam są wyjaśnione kwestie co to czas naświetlania, przysłona itd. i jak się tym posługiwać. To jest trochę zbyt szeroki zakres wiedzy na komentarz
Mój kitowy obiektyw to 16-50 mm f/3.5-5.6, więc przy mniejszej ilości światła jest trochę zbyt ciemny.
f 3.5 to taka typowa graniczna otwarta przesłona. W ciemniejszych lokalizacjach (pomieszczenia/półmrok) faktycznie mogłoby się przydać bardziej otwarta przysłona, ale nie jest źle, kompensujesz to ustawieniem ISO. Na filmie gość niektóre fotografie robi z przysłoną f11. Kwestia pożądanego efektu. Wiele z tych zdjęć wygląda dobrze, bo po prostu mają dobry kadr, scenę, warunki pogodowe i wiele innych czynników nie do końca zależnych od aparatu. Najlepszy aparat nie da odpowiedniego efektu bez umiejętności. Moja propozycja - spróbuj najpierw się dobrze podszkolić , poznać swój sprzęt i zebrać wiedzę, a później zrób sobie fajny prezent i kup jakiś obiektyw. Może też w tym czasie zmieni Ci się preferencja?
Zaloguj się aby komentować
Nowosybirsk, 9 marca 2021 roku.
#fotografia #mojezdjecie #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować
Taki tam wschod Slonca z pieselem.
Piesel zadowolony
#samoyed #uk #pokazpsa #psy #fotografia #mojezdjecie #gory

Zaloguj się aby komentować
W powietrzu czuć juz powoli jesień, a jak wiadomo to idealny czas na szukanie pajęczyn:)
#fotografia #mojezdjecie
A jak cos to #nxofocia



Zaloguj się aby komentować
Siema gorskie swiry, lapcie Yuki tuz przed zejsciem grania Swiral Edge w kierunku Red Tarn
#samoyed #uk #pokazpsa #psy #gory #mojezdjecie #fotografia

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ciapąg który wygląda jak chomik.
#pociagi #pociagiboners #kolej #zainteresowania #mojezdjecie

Zaloguj się aby komentować
Dzien dobry hejto.
Witamy was w ten czwartkowy poranek przy Birkhouse Moor po drodze na najpopularniejsza gran w Lake District "Striding Edge" z widokiem na Glenridding i jezioro Ullswater.
Udanego dnia Tosie i Tomki
#gory #uk #psy #fotografia #mojezdjecie #samoyed

Zaloguj się aby komentować
Zamek w Krasiczynie
Wybudowany w stylu renesansowo-manierystycznym, pierwotnie na przełomie XVI i XVII w. Charakterystyczne dla niego są cztery odmienne wieże narożne: Boska, Papieska, Królewska i Szlachecka. Jest otoczony parkiem, a od 2018 roku posiada status Pomnika Historii.
#fotografia #mojezdjecie #architektura #podkarpackie

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Czasem przychodzi taki moment, gdy ma się już dość. Gdy człowiek znajduje się na krawędzi, a milcząca pustka dookoła niego kusi swym bezkresem i obietnicą nastania wielkiego nic. Też tak miewam. Zdjęcie niepowiązane
Ostatnio opisywałem życie w Rio - powierzchownie, na tyle, ile ja go liznąłem, a i tak pominąłem kilka anegdot. Z drugiej strony czy istotne dla kogokolwiek jest to, że każdy mój wieczór w hostelu zaczynał się w przyrecepcyjnym barze i na każdy istniał jakiś przygotowany przez hostel scenariusz? Beer pong w jeden dzień, wyjście do baru 2 przecznice dalej w drugi, club crawling na najbardziej imprezowej ulicy miasta, Lapa, w trzeci dzień itd. Hostel był w sumie dość znany z dobrej atmosfery wieczorowej, stąd przychodzili do niego po zachodzie słońca również turyści z innych miejsc. I tak to się poznawało ludzi z różnych części świata.
Tydzień temu pisałem o bezpieczeństwie w Rio i że trzeba się mieć bezwzględnie na baczności. Ale czy wspominałem, że podczas jednego z takich wyjść do Lapa, gdzie każdego wieczora kieszonkowcy zbierali niezłe żniwo, nieroztropnie upiłem się cachaçą z poznanymi tego samego dnia lokalsami i to do tego stopnia, że musiałem usiąść na ulicy, bo aż mi się zrobiło niedobrze, a mimo tego włos mi z głowy nie spadł i grosza nie straciłem? No nie wspominałem, a jednak warto - bo nie każdy tam jest złodziejem, nawet gdy zdarza się ku temu idealna okazja - pamiętam, że moi nowo poznani towarzysze przejęli się mocno moim stanem, otoczyli małym kordonem, żeby nie dopuścić do mnie nikogo obcego, a jak tylko typowy pijacki helikopter odleciał, pomogli mi wezwać Ubera, życzyli dobrej nocy, a następnego dnia pisali z pytaniami jak się czuję. Przyznam, że trochę mnie wzruszyła ta troska, bo w momencie gdy zrobiło mi się słabo byłem pogodzony z tym, że ktoś mnie zaraz okradnie i nic na to nie poradzę. Tak więc w Rio jest multum porządnych, empatycznych ludzi, a nie tylko podejrzany element, jak to się mogło wydawać z mojego poprzedniego wpisu.
Nie pisałem o kilku innych mniej istotnych historiach, bo były po prostu... mniej istotne. Ile można pisać o plaży i np. tym, że w brodę sobie plułem, że pierwszego dnia nie zdecydowałem się wziąć lekcji surfingu, tylko odłożyłem to na potem, a to potem nigdy nie nadeszło, bo w kolejnych dniach fale były zbyt niebezpieczne nawet dla w miarę doświadczonych surferów - tak jak tego pierwszego dnia widziałem kilkadziesiąt osób ujeżdżających fale, tak w kolejnych pływała tylko garstka. Nie dziwię się w sumie, bo nawet kąpiel przy brzegu, tam gdzie był jeszcze grunt, mogła być nieroztropna. Sam przekonałem się o tym, gdy jedna z fal cisnęła mną o dno i nie chciała wypuścić na powierzchnię - kotłowało mną przez kilka sekund jak szmacianą lalką, a gdy już na chwilę wstałem na nogi i zaczerpnąłem powietrza, kolejna fala przykryła mi głowę zanim zdążyłem się zorientować, a potem kolejna i jeszcze jedna. Dobrze, że w tym wszystkim zachowałem bardzo duży spokój i nie szarpałem się w panice, tylko czekałem na moment gdy przestanie mną targać na wszystkie strony i dopiero wtedy odbijałem się od dna ku górze. Przyznam jednak, że gdzieś tam w podświadomości już tlił się strach i świadomość, że jeśli fale przytrzymają mnie dłużej, to zacznie mi brakować tchu. Chroniłem też rękoma głowę, bo jednak siła, z jaką mną raz cisnęło o dno, wystarczała w mojej ocenie do skręcenia karku lub co najmniej utraty przytomności w przypadku niefortunnego ułożenia ciała. Morze naprawdę potrafi być niebezpieczne. A po tym wszystkim morska woda wylatywała mi ciurkiem z zatok przynosowych przez jakieś dwa kolejne dni (co ostatecznie skończyło się zapaleniem zatok).
Kontynuując główny wątek, nie skupiałem się za bardzo na opisywaniu mniej istotnych aspektów mojej obecności w Rio. Początkowo planowałem zostać w tym mieście ze 3 dni, ale dowiadując się jakie niesamowite szlaki turystyczne są dookoła, czekałem na poprawę pogody, by móc w pełni cieszyć się widokami.
Jednym z takich miejsc, które koniecznie chciałem odwiedzić, była Pedra da Gavea - leżąca nad samym brzegiem oceanu góra o całkowicie pionowej, granitowej ścianie, wznoszącej się ponad 800 metrów nad poziom morza . Ze szczytu tej góry rozpościerały się niesamowite widoki na Rio de Janeiro i okolice. No, pod warunkiem, że nie było chmur. A w moim przypadku, nawet jeśli tych chmur nie było nad samym miastem, od kilku dni skrywały szczyt tej góry, niczym czapka na granitowym czubku głowy. Czekałem więc na dogodne warunki.
Gdy pewnego dnia prognoza w końcu zapowiadała się obiecująco, ruszyłem w w stronę tego skalnego monolitu. Co prawda według prognozy miało pojawić się jedynie godzinne okno, gdy w okolicy szczytu nie powinno być chmur, ale mi to wystarczyło - nawet jeśli ryzykowałem kilkugodzinny trekking na marne. Choć nie do końca na marne, bo trekking to trekking - jak dla mnie zawsze wspaniała forma spędzania wolnego czasu. Niestety tego dnia nie miałem szczęścia, bo tak jak w dolnych partiach szlaku było słonecznie, tak od pewnej wysokości wchodziło się w chmury, a tych nie chciało przewiać. Z samego szczytu nie było więc widać absolutnie nic. Dopiero schodząc dało się co nieco zobaczyć.
Te warunki miały jednak swój urok. W drodze na szczyt znajdowała się taka skalna płyta, na którą można było wejść i przytulając plecy do głównej ściany przedreptać parę kroków tak, że stało się nad kilkumetrową przepaścią - właśnie to widzicie na głównym zdjęciu. Chmury dodawały temu wszystkiemu mistycyzmu. Przynajmniej w moim odczuciu. Gdy kolejnego dnia znów tam stanąłem, już nie zrobiło to na mnie takiego wrażenia. Ale o kolejnym dniu może następnym razem. To miejsce i widoki zasługują na osobny wpis.
#polacorojo #podroze #riodejaneiro #mojezdjecie
PS. Sorry za #pokazmorde, ale już mi w sumie wszystko jedno.



@moderacja_sie_nie_myje : Może czasy się zmieniły lub wyglądasz na bogacza ;)
Mnie nie skroili w 2018 (w Sao Paulo i rok później w innym regionie), chociaż zdarzyło mi się nieświadomie przejść na spacer w stronę faweli.
Fakt, że po tej akcji poruszaliśmy się głównie uberem i zawsze z jakimś lokalsem.
Zaloguj się aby komentować
Pieniny 23-29 września
#ptaki
#fotografia
#mojezdjecie




Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj chyba pełnia albo prawie pełnia
Znowu to samo miejsce, ostatnio nikt nie zgadł co to za miasto w dole więc ponawiam konkurs
Do wygrania piorun
#ksiezyc #mojezdjecie

Zaloguj się aby komentować
Patrzcie jaki ładny księżyc
Jak ktoś zgadnie co to za miasto na dole to wygrywa pioruna
#mojezdjecie #ksiezyc

Zaloguj się aby komentować
#fotografia #bialystok #mojezdjecie #vikingfoto

Zaloguj się aby komentować