500 najczęściej słuchanych przeze mnie płyt, według serwisu last.fm - od 2007 roku.
Miejsce 278 pomijam, bo to płyta "Neurofotoreceptoreplotyka, jako magia bytu" Kanału Audytywnego, pojawiła się już na miejscu 354. Nie wiem dlaczego pojawiła się znów...
Gatunek: thrash metal, industrial metal - coś koło tego
Maxa Cavalery nie trzeba przedstawiać. To poboczny projekt jego i Alex Newporta (FudgeTunel) z 1994 roku. Jak by się ktoś zastanawiał, jak zabrzmiałaby Sepultura, z samplerami, automatami perkusyjnymi itd. to ta płyta jest odpowiedzią na tego typu rozmikny. Przy nagraniach Max i spółka wykorzystywali automat perkusyjny. Z samplera wypuszczali np. dźwięki pralki do prania. Gościnnie na płycie pojawili się Dino Cazares z Fear Factory oraz członkowie Sepultury: perkusista Igor Cavalera i gitarzysta Andreas Kisser. Mówiłem już, że to Sepultura?
No to coś ode mnie w #kacikmelomana gdzie na wokalu mój kolega, w sumie to dobre chłopaki.
Asteriæ to pięcioosobowy zespół z Poznania, łączący elementy post-metalu i hardcore’u. Ich muzyka zestawia wściekłe blast beaty z przestrzennymi motywami gitarowymi, zanurzonymi w mocno przesterowanym basie i dopełnionymi agresywnym, krzyczanym wokalem.
Zespół powstał w 2019 roku z inicjatywy Michała i Marcela. W lutym 2023 roku Asteriæ wydali swój debiutancki album „Gasnąc”, stworzony w pełni w duchu DIY (zrób to sam). Materiał został bardzo dobrze przyjęty zarówno przez słuchaczy, jak i środowisko muzyczne, co zaowocowało licznymi koncertami w całym kraju, w tym występami na Summer Dying Loud, Post Mortem oraz Skowycie.
Dokładnie rok po debiucie Asteriæ postanowili uchwycić swoją koncertową energię w wyjątkowym projekcie – Black Vine Session #2, czyli live video albumie nagranym w Muzeum Instrumentów Muzycznych w Szybie. Nagranie ukazuje zespół w jego naturalnym środowisku – pełnym ekspresji, emocji i intensywnej atmosfery.
Teksty Asteriæ zgłębiają emocje oraz wewnętrzną walkę człowieka z samym sobą.
Czekałem na rozpoczęcie tej edycji #kacikmelomana żeby podzielić się z Wami genialnym post-metalowym albumem islandzkiej grupy Sólstafir.
Album który dla Was przygotowałem to Svartir Sandar. Moim zdaniem wyjątkowe, bardzo klimatyczne dzieło i szczególnie polecam dwa rozpoczynające go utwory, mające specjalne miejsce w mojej muzycznej szufladzie. Natomiast całe wydawnictwo jest warte uwagi i to jeden z najbardziej niszowych winyli, jaki posiadam w swojej kolekcji.
Witam wszystkich i rozpoczynam Dwudziestą Edycję #kacikmelomana o tematyce:
#metal
minimalna długość naszej propozycji powinna wynosić +/- 20 min.
na jednego uczestnika przypada jedna propozycja
nie wolno podawać propozycji użytych w poprzedniej edycji o tej tematyce. Link do pełnej listytutaj
swoją chęć uczestnictwa można zgłosić zostawiając komentarz. W ten sposób przed końcem zbierania zgłoszeń będę w stanie przypomnieć uczestnikom którzy jeszcze tego nie zrobili o wrzuceniu swojej propozycji
dozwolone są hybrydy z innymi gatunkami muzyki oraz pochodne
swoje propozycje wrzucamy do 02.11 (niedziela) do północy z tagiem #kacikmelomana
dozwolone są albumy, epki, single, kompilacje czy ścieżki dźwiękowe z filmów, gier itp pod warunkiem, że są dostępne do bezpłatnego odsłuchu i dotyczą tematu przewodniego danej edycji
post z propozycją muzyczną powinien zawierać: wykonawcę i tytuł plus kilka słów na temat zapostowanej muzyki
głosowanie na najlepszą propozycję tej edycji rozpocznie się 07.11
@D21h4d Co masz na myśli przez playlistę? Zawsze po zebraniu robię podsumowanie do wszystkich propozycji tak jak tutaj w przypadku edycji Hip-hopowej i ogłaszając wyniki daję linki do odsłuchu tak jak tutaj . Chociaż nie powiem, zastanowię się nad zbiorczą playlistą.
Chyba nikt tu nie wrzucał jeszcze Jazz Sabbath, nie?
Angielskie trio pod wodzą Miltona Keanesa nagrało w 1969 dwa jazzowe albumy, które miały zrewolucjonizować gatunek.
Niestety, w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności ich muzyka została wcześniej wydana przez plagiatorów z Birmingham.
Wczoraj byłem na za⁎⁎⁎⁎stym koncercie SZNURa i HORDY w Warszawskim Potoku. Najfajniejsze jest to, że jest masa dzieciaków słuchających dobrego polskiego black metalu. I na dodatek, z różnych powodów to był mój pierwszy w życiu koncert w 100% na trzeźwo.
Jak by tego było mało, dzisiaj przebiłem barierę zrzuconych 5kg (w 5 tygodni) i ważę już tylko 91 czyli tyle, ile nie ważyłem od ponad 28 lat.
Za⁎⁎⁎⁎sty jest ten weekend 😈
#metal #zyciejestdobre
Byłem bodaj dwa lata temu na Sznurze, dobrze ich zapamiętałem, ale nigdy mi styl grania w polskim black metalu nie leżał, zbyt masywny, mniej melodyjny. Chyba że coś się zmieniło bo od dłuższego czasu nie śledzę sceny xD
Nie żyje gitarzysta KISS, nie mogę powiedzieć, że byłem fanem bo to dla mnie zbyt "cheesy" zespół, ale nie sposób odmówić im statusu legendy i pewnie sporo artystów, których lubię i cenię w jakiejś części się nimi inspirowało. Rock in Peace, Ace #muzyka #rock #metal #kiss
Body Count to zespół, który udowodnił, że rap i metal mogą się lubić. Na jego czele stoi Ice-T – facet, który potrafi zarówno śpiewać o brutalności policji i grać detektywa w „Law & Order”. Body Count śpiewają o wkurwieniu, a raczej o jego przyczynach, niesprawiedliwości i... czasem o psach. O miłości też im się zdarza coś powiedzieć np. w kawałku 99 Problems BC XD. A album Manslaughter to piąty krążek w kolekcji tego zespołu i to bardzo dobrze zrobiony. Przyjemnego odbioru.