#metal

47
2196

Zaloguj się aby komentować

@Shagwest o kurde na szybko przeczytałem, że dołączył do nich Aaron Turner, czyli założyciel Hydra Records i były członek ISIS. Kiedyś hobbystycznie nawet chciałem sobie artykuł o nim napisać. Ale to jest niespodzianka, zapowiada się mocarne albumisko. Dzięki za plany na wieczór

@Shagwest spore zaskoczenie. Neurosis bez Kellego to jak Sepultura bez Cavalery, ale Turner to też mocne nazwisko.

Chciałem napisać, że zara będzie słuchane, ale nie będzie, bo słuchawki zostały w robocie. (╯°□°)╯︵ ┻━┻

95fb171c-cb3f-4e20-831c-fc959ebf880a

Dobra kończę drugi odsłuch. Pierwszy ze słuchawek monitorujących i karty dźwiękowej i drugi z głośników. JEST DOBRZE Panowie @Shagwest @zachlapany_szczypior , nawet bardzo. Szczególnie kawałek kończący płytę. Na stronce enigmatyczne info, no ale co innego może to znaczyć, jak nie jakąś trasę. Obstawiam, że wjadą w lecie na jakieś tournee.

b9fa1604-e4a6-4d08-85a4-230c8da3f80d

@mnchk676 no posłuchałem i tak średnio bym powiedział. Brakuje mi tu ciężaru. Jakieś to wszystko takie "bezpieczne", leniwe trochę. Ale to Neurosis, więc z doświadczenia się wstrzymam jeszcze.

Z poprzednimi albumami mam tak, że raz je uwielbiam, a drugiego dnia nie mogę tego słuchać, bo mnie wkurwiają. Poleci jeszcze kilka razy, może zaskoczy, bo jednak mam ochotę do tego wracać.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#muzykawolfika #muzyka #metal #progressivemetal #rock #progressiverock #tool


No to znów przepadłem...

Tool przychodzi do mnie falą, mogę nie słuchać ich kilka miesięcy, ale kiedy już ta fala przychodzi, to to jest kurde tsunami, które zmywa wszystko!

Bez wątpienia najlepsza płyta Toola!

Zapraszam na wieczorny seans.


Tool - "Ænima (Full album)"


https://www.youtube.com/watch?v=zIOU-jQ4EAU

@tomwolf Prawie 20 lata słuchałem metalu myśląc, że Tool to łeee takie nowoczesne, techniczne, przekombinowane i w ogóle nie warto sobie zaprzątać tym głowy.
Do czasu aż zobaczyłem ich w zeszłym roku na streamie z pożegnalnego koncertu Black Sabbath. Wsiąkłem bezpowrotnie. Jeden z moich najczęściej słuchanych zespołów w ostatnim roku.

@tomwolf Byłem ortodoksem. Nie interesowało mnie nic nagranego po 1996, a najchętniej to słuchałbym tylko pierwszych płyt każdego zespołu, bo od drugiej to już komercha. Tak jak pan Fenriz powiedział Modern metal - I don't give a fuck.


Z czasem mi przeszło. Ale nadal wolę oldschool.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Taką odpowiedź dostał Venom po wysłaniu demówki do EMI około roku 1980.
Venom podpisał kontrakt z niezależną wytwórnią Neat Records, wydając przełomowe albumy Welcome to Hell (1981) oraz Black Metal (1982), które stały się fundamentem dla całego gatunku ekstremalnego metalu:

- Welcome to Hell położyło podwaliny pod thrash i death metal.

- Album Black Metal (1982) dosłownie nadał nazwę całemu gatunkowi i zainspirował całą "pierwszą falę" black metalu (zespoły takie jak Bathory czy Hellhammer)


#metal #blackmetal #deathmetal #heavymetal #muzyka #heheszki #historia

05b203b0-75a7-4ea8-ad55-058fb81694d1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dawno temu usiadłem na spokojnie i przemyślałem, jakie są moje poglądy dotyczące oddzielania twórcy od jego twórczości. Doszedłem do tego, że w muzyce stawiam tu grubą krechę między jednym a drugim. I tak praktycznie nigdy nie zagłębiam się w przekaz. Nie czytam liryk, nie analizuję co autor miał na myśli, nie tłumaczę sobie ich z dzikich języków na swój - a jak drą ryja po polsku, to z reguły też mnie nie obchodzi o czym. Zawsze brakowało mi chyba tego metafizycznego pierwiastka, który pozwoliłby mi docenić poezję - absolutnie żadna mnie nie rusza.


Ale wracając do oddzielania. Temat wziął się stąd, że na poletku #metal mamy sporą reprezentację twórców z sianem we łbie. Varg Vikernes z Burzum ze swoim pałowaniem wiplera do całej idei białej supremacji, a przy okazji z morderstwem na koncie. Dave Holland z Judas Priest ze swoim zamiłowaniem do prawie (ale tylko prawie) pełnoletnich chłopców. Blake Judd z Nachtmystium z sympatią do heroiny i notorycznym oszukiwaniem swoich fanów na hajs przy sprzedawaniu merchu. Scott Kelly z Neurosis z bogatą historią znęcania się nad rodziną. I tak można jeszcze długo wymieniać bardziej i mniej znane sprawy.


Tylko właśnie, temat jest na tyle szeroki, że ciężko byłoby utrzymać konsekwencję, gdyby chcieć sprawdzać koszerność żywota każdego twórcy. O ilu sprawach nie wiemy? I gdzie w ogóle postawić granicę? Przeczytajcie nieautoryzowaną biografię dowolnego zespołu uznawanego za klasykę rocka/metalu, a prawie na pewno stracicie resztki szacunku do połowy z tych ludzi. Za to jak się zachowywali, nawzajem traktowali, jak ruchali się na hajs. No i gdy dajemy punkty ujemne dobrej muzyce za brak cnoty autora, to wypadałoby też w drugą stronę - lubić gównianą muzykę, bo z twórcy jest dobry ziomek. W ogóle to wypadałoby sprawdzać każdy zespół pod tym kątem, a nie siedzieć na wygodnej pozycji "a o tej sprawie to nie słyszałem". Trzeba było sprawdzić, nie ma takiego "a ja nie wiedziałem". Z moim wstrętem do hipokryzji nie odnalazłbym się w takim systemie wierzeń.


To podejście oczywiście nie sprawdza się we wszystkich rodzajach kultury. Prowadzenie się aktora można zignorować, ale ciężko już to zrobić z reżyserem filmu czy scenarzystą - oni jednak nakreślają wizję, którą film przekazuje. A już zupełnie niewykonalne jest to w literaturze - nie będę przecież oddzielał Piekary od Mordimera będącego emanacją poglądów Piekary. Ani też nie zrobię "no Pan Akwarelista to wiemy jaki był, ale ta książka zawiera ciekawe koncepcje, warto zachować otwarty umysł"


Znów wracając do sedna. Odcinając się od twórczości niegodnego autora pozbawiłbym się masy muzyki, którą uwielbiam. Wyżej wymieniłem część, ale cały mój wywód wziął się z tego, że znów sobie słucham Peste Noire. A Famine to dopiero jest ananas. Przugłup najwyższej klasy, patus do potęgi, francuski naziol, po skazaniu za pobicie uciekł na Ukrainę, gdzie prowadzał się z tamtejszymi nazi grupkami. Ale co ja poradzę, że gość ma WSPANIAŁY talent kompozytorski?


#muzyka #przemyslenia #pestenoire


https://www.youtube.com/watch?v=tk2aZb1n0cM


Pojęcia nie mam, o czym on tu drze ryja.

Zazwyczaj miewam serdecznie w d⁎⁎ie kim jest autor dzieła prywatnie jako osoba. Istotniejsze jest, czy potrafi swoją twórczością zainteresować, a jeśli w wolnym czasie molestuje czarne koty na cmentarzach, to niech się tym przejmują odpowiednie służby.

@Shagwest ja nawet 90% z tego co napisałeś nie wiedziałem, bo zwyczajnie mam to w d⁎⁎ie.

Dopiero jak ktoś takiego bigosu narobi jak

Blake Judd

to się czasem dowiem, ale nadal raczej mam to w d⁎⁎ie. Chociaż gdyby to mnie ojebał to pewnie bym się wkurwił xD

Tymczasem niezmiennie wracam do tego utworu, zwłaszcza, ze na płycie brzmi jak gówno nagrane na jamniku.

https://youtu.be/Xm7IGQr7oj4?si=zggDwKBXPKZGdKWb

@Shagwest true true. Ja sam pamiętam jak za nastoletnich lat się zastanawiałem czy można lubić Nirvanę, biorąc pod uwagę, że jej frontman, narkoman strzelił sobie w łeb zostawiając małe dziecko samo na świecie. W okolicach 2012/2014 r. nawet coś wpłacałem na składkę dla Scotta Kellyego na chorą żonę. Troszkę byłem taki wtf, czytając oświadczenie Neurosis o jego znęcaniu się nad rodziną. Artyści to ludzie, mogą tworzyć świetne rzeczy, będąc okropnymi ludźmi. Także też oddzielam to i nie patrzę na sztukę przez pryzmat danego twórcy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Trochę spóźniona propozycja do konkursu #kacikmelomana w kategorii #metal


Wykonawca: Czart

Album: Czarty polskie

Rok wydania: 2025

Gatunek: metal


Ostatnio z jakiegoś powodu YT mi zaproponował, więc odkryłem przypadkiem. Teledyski mają ejajowe, ale ciekawe. Jak pierwszy raz to zobaczyłem to myślałem, że ścieżka dźwiękowa też jest AI, ale okazało się, że to normalnie koncertujące trio z Suwalszczyzny.


#muzyka #metal Dodaję #ai dla tych co tego nie trawią


https://www.youtube.com/watch?v=6WkCFX4xQGE

Zaloguj się aby komentować

Neurosis

No to dobre skojarzenie, bo ten album został wydany w Neurot Recordings. Kupiłem sobie kiedyś ich inną płytę na bandcampie, jak była za 1 USD. W covidzie była taka akcja, że Neurot co tydzień inny album wystawiał właśnie za dolara. Dużo dziwnej muzyki można było tego kupić. Akurat ten zespół nie zapadł mi za bardzo w pamięc, ale piszesz, że taki sztos, to na pewno obadam

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#muzykawolfika #muzyka #500wolfika #rock #metal #alternativerock #alternativemetal #polskamuzyka


500 najczęściej słuchanych przeze mnie płyt, według serwisu last.fm - od 2007 rok


miejsce 147 (ilość scrobli - 102):

Homo Twist - "Demonologic"

rok wydania: 31.10.2005

producent: Maciej Maleńczuk


(niestety nie znalazłem nigdzie całej płyty w streamie):

https://www.youtube.com/watch?v=CVPaMeB2Pto

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Rozwala mnie perkusja w tym kawałku Neurosis. Jeden prosty, zapętlony rytm, który coraz bardziej eskaluje, aż do uderzającego finału. W ogóle cały album Honor Found in Decay jest bardzo niedoceniany, a mam wrażenie, że cały koncept tutaj to spuszczenie perkusisty ze smyczy, bo to co on tam wyrabia, to przechodzi pojęcie.


Z samego #neurosis już zapewne nic nie będzie, ale co nagrali, to mają. Pana Perkusisty na żywo też już pewnie nie zobaczymy, bo jest chyba obrażony na świat. Ale udało się załapać i na dwa koncerty Neurosis, i na Sleep z nim.


https://www.youtube.com/watch?v=PhfozQdrrN0


#muzyka #metal #perkusja

@Shagwest No to zazdro, że widziałeś ich na żywo. Ja miałem przyjemność słyszeć na żywo "tylko" Steve'a Von Tilla. Też uważam, że Honor Found in Decay jest niedoceniany. Często zestawia się go z Given to the Rising i orzeka na korzyść chronologicznie pierwszego. No ale oba są sztos

Zaloguj się aby komentować