Piramidy na paczkach Cameli wyglądają jak dwie emotki z goownem
#marketing #grafikakomputerowa

Piramidy na paczkach Cameli wyglądają jak dwie emotki z goownem
#marketing #grafikakomputerowa

Zaloguj się aby komentować
Zbyszek po co za jakiegoś tam marketingowca płacić. Weź no przedzwoń do Danusi ten jej Łukasz jest w technikum i nam za darmo zrobi xD
#heheszki #marketing

Zaloguj się aby komentować
Hejtoreklamy xD Nie wiem co za dzban tam siedzi w marketingu tej fundacji, polecam swoje usługi jak coś.
#hejto #marketing

Zaloguj się aby komentować
Ruskie bombardują, a Virgin Mobile w rosyjskie matreshki się bawi.
Ech, co za marketing!
#virgin #virginmobile #marketing #reklama #reklamakreatywna #playmobile #matrioszki #wojna #ukraina #rosja #putin #heheszki

@jestem_na_dworzu CO ty chcesz od tego lekarz, hę?
https://www.dolekarzy.pl/firma/indywidualna-praktyka-lekarska-yaroslav-volskyy-8824201
Zaloguj się aby komentować
Kampania wyborcza w pigułce z przesłaniem.
https://youtube.com/clip/UgkxeVjlmuk5I3Vl1SMpg_7_6SC_s9DOCKfs
#marketing #lepper
Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować
Ktoś z Was jeździ na takie wydarzenia jak I love marketing itp.?
Siedzę trochę w tej branży i znam trochę z prelegentów, którzy się pojawiają. Znam też ludzi co pokazują się na takich konferencjach i co roku są specjalistami od czegoś innego. W tym roku mamy wysyp specjalistów od AI 😂
Jak to działa? Kto za to dostaje hajs, kto na to jeździ? Czy warto pojechać w celach merytorycznych, czy jednak lepiej usiaść z tyłkiem i samemu przespawać jakiś temat z pomocą wiedzy w sieci i książkach.
Będę wdzięczy za opinie, bo sam nie wiem co o tym myśleć. Obawiam się jednak, że samo wywołanie tagów zaraz wyczai jakiś bot i odpowiedzi będą zwykłą szeptanką zachwalającą konferencje 😃
#marketing #wideokonferencje #pytaniaiodpowiedzi #socialmedia #seo #seo
"Jak to działa? Kto za to dostaje hajs, kto na to jeździ?" @harry_potter
Pomogłam ostatnio zorganizować konferencję "marketingową" za granicą i największa paczka vip sponsorska kosztowała 12k eur, taka najmniejsza online 800 euro, ale robiliśmy przeceny na 400. Także jest to, do tego są bilety, wejściówki
"Czy warto pojechać w celach merytorycznych, czy jednak lepiej usiaść z tyłkiem i samemu przespawać jakiś temat z pomocą wiedzy w sieci i książkach."
Złota opcja, to znaleźć kogoś, kto już działa w tym temacie i spróbować z nim/nią porozmawiać
Zaoferować coś od siebie, mając nadzieję, że dobro powróci i ktoś podzieli się swoim doświadczeniem
Zaloguj się aby komentować
Po co producencie męskich ubrań zmieniają co chwilę kolekcje ? Znajdziesz buty co Ci pasują, spodnie, bluzę i dwa lata później kupienie tego samego produktu, szybko, przez internet jest nie możliwe, trzeba iść do sklepu i marnować czas na szukanie nowych ubrań.
#zalesie #modameska #ubrania #marketing
@engelsmann uwierz mi, jak masz w szafie kilkanaście sztuk takich samych spodni o rozmiarze 33, wchodzisz do sklepu i ten sam model nie pasuje ci ani w rozmiarze 33, ani 34, ani 35 to nie jest oznaka tycia. Po prostu producent wprowadził zmiany w kroju. Ja dodatkowo mam dosyć grube uda a teraz większość spodni jest produkowanych dla jakichś szczypiorów, jeśli nogawki są w nich okej, to w pasie są o kilometr za duże.
Zaloguj się aby komentować
Krótko o mojej pracy i potrzebuję waszej rady.
Pracowałem wcześniej przy sprzedaży B2B w agencji marketingowej jako młody, przebojowy chłopak. Bardzo mi się to podobało, szło mi nieźle, wyniki były spoko, robiłem przeważnie plany i miałem premię. Praca bezpośrednio z klientem, spotkania, teamsy. Poczułem, że muszę zrobić krok do przodu, kasa była taka sobie.
Poszedłem do firmy IT i zostałem trochę wycyckany, bo miałem robić co innego , a skończyło się tak, że zostałem rzucony na słuchawę i sprzedaję B2C szkolenia o tematyce Bootcampów. No ale wiecie - młoda firma, każdy robi wszystko, blablabla.
I w ogóle mi to słabo idzie. Jest na pokładzie chłopak, który robi to lepiej, a ma sporo mniejsze doświadczenie. Raczej typowy bajerant i przymilacz, który wierzy w te wszystkie bzdury o zrobieniu programisty z byle kogo. Oszukano mnie w tej pracy, ale odejdę dopiero po lecie (mam klepnięte wakacje i nie chce mi się teraz zmieniać pracy).
Tu jest typowa słuchawa. Nie czuję tego tematu. Myślicie, że to znaczy, że nie nadaję się do sprzedaży czy po prostu słuchawa B2C jest raczej dla ludzi, którzy dobrze kręcą, ściemniają? W poprzedniej pracy bazowałem dużo na danych, analizach i przede wszystkim miałem sporo więcej entuzjazmu i znałem się na rzeczy. Tu sprzedaje się marzenia januszom...
Mam teraz wyrzuty do siebie, że robię coś źle, ale chyba nie powinienem. Moje poczucie własnej wartości spadło bardzo mocno. Staram się cały czas i nie wiem co robię źle.
#pracbaza #praca #marketing #zalesie #przegryw #przemyslenia #gownowpis
@Lopez_ Na słuchawę i wciskanie ludziom czegoś czego nie chcą nie poszedłbym nawet jakby alternatywą była praca w kopalni albo zamiatanie chodnika - wszelka akwizycja i tego typu rzeczy to coś czym się zwyczajnie brzydzę. Dlatego tak lubię swoją prostą pracę w budżetówce gdzie to do mnie mają interes a nie ja do kogoś, nie ma tych żadnych zjebanych targetów, dedlajnów i innego gówna.
Zaloguj się aby komentować
Bedzie dlugo ale moze kogos zainteresuje
Dzisiaj mam pewna zagwozdke. Otoz moja mama kupuje taki sobie produkt "Alveo" firmy Acuna. Jest to suplement diety ot taki sobie produkt 26 ziol itd. Spoko produkt jak produkt. Mozna pic doppleherz, czy tam inny amol tez mieszanki ziol i tez pomagaja.
Jednak co jest w tym produkcie specyfikcznego to sposob dystrybucji dotykajacy najgorszych instynktow i agresywnego bezposredniego marketingu. Z tym mam juz troche problem, bo jednak jest to system sprzedazy, ktory lapie biednych ludzi na ich slabosciach. Bardzo popularnym swego czasu byl podobny produkt sprzedawany przez np. pana Ziebe. Chodzi o lewoskretna witamine C, na ktora lapaly sie takze celebryci. Jaki to wspanialy srodek na odporonosc i ogolnie na wylecznie sie z przeroznych chorob. Ludzie, ktorym juz lekarze nie dawali szans na zycie szukaja przeroznych rozwiazan i sa w stanie zaprzedac sie diablu, zeby wyleczyc ukachana osobe. Niestety takie osoby czesto wpadaja w pulapke rozsianych po internecie forow i innym grup dyskusyujnych, gdzie ludzie opisują szamanskie metody, niczym nie potwierdzone, ale dzialajace i podobno jemu pomogly i wyleczyly go i innych. Magiczne witaminy, olejki itp. to wszystko jest dostepne, ale drogie, wiec niezbyt popularne...
I tu wracamy do naszego specyfiku, ktory nawet nie jest lekiem. Ot zwykly produkt spozywczy z atestem PZH. Sposob sprzedazy jest bardzo podobny do tego co opisalem. Ktos gdzies dostal na urodziny, czy tez slyszal jakie to wspaniale skutki przynosi picie go. Jak to za jednym zamachem, zdrowieje mu serce, znika alergia, wzrasta odpornosc i juz dzieci nie choruja, a konczyny odrastaja (pozwole sobie na odrobien sarkazmu). Jak sie poczyta forum to okaze sie, ze nawet jakis zespol kardiochirurgow Z.Religi poleca ten specyfik oraz "inni medycy" i ze jest popularny wsrod lekarzy jako polecany.
Wczesniejsze zalety anegodtyczne to juz sie nauczylem, ze sa nic nie warte, ale argument ze polecaja go lekarze zaczyna wkraczac juz w niepokojace rewiry. Z jednej strony czemu zestaw ziol mialby nie pomagac na serce. W koncu juz od dawna wiadomo o leczniczych ich zaletach, poprawianiu krazenia itd, ale mowienie juz ze wsrod lekarzy polecany jest sporym uogolnieniem, ktory mi sie nie podoba. Tu zaczyna mi juz dzialac wyobraznia oraz sugestie jak to pewne firmy placa za mowienie, czy polecanie specyfikow.
I tu wkraczamy w ostatnia czesc, czyli cene tego produktu. Za butelke trzeba dac ok 150 - 180 zlotych. Niby cena jest ok 300 zl, ale z tego co tu widze to promocja 40 proc jest permanentna, a to sugeruje mi kolejne sposob oszustwa (czy bardziej naciagania), ktory popularny jest w zle rozumianym coachingu, swiata rozwoju osobistego itd. Uwaga promocja tylko dzisiaj i kup szybko, bo zaraz jej nie bedzie, a wyswietlamy ja tylko dla ciebie i tylko z toba trener Krzysztof Chang z tajlandii spotka sie indywidualnie i zdradzi ci jak "dogonic swoje szczescie"
Nie wiem co o tym myslec, dla mnie to wyglada na scieme, ale walka z sekta (w sumie nie jeszcze jakas straszna) jest ciezka - jesli ktos ci zabrania, neguje, krytykuje twoje wybory to nie chce twojego szczescia, trzeba bo wyrzucic ze swojego zycia itd itp.
Ot i takie mam spostrzezenia. Dziekuje za uwage
#coaching #marketing #sprzedaz
Swoja droga jesli ktos chcialby posluchac sobie o grzechach rozwoju osobistego (co zauwazam jest aktualnie wielkim hitem sprzedazowym, bo mlodzi maja duzy problem po covidzie ze znalezieniem sobie miejsca) to polecam ten kanal, a w szczegolnosci ten odcinek
Zaloguj się aby komentować
Wysypał mi się grafik i szukam kogoś kto ogarnie i najlepiej w miarę szybko projekt grafik na stoisko targowe. Może macie kogoś do polecenia? #grafika #pytanie #marketing
Zaloguj się aby komentować
Siemano,
Miewacie natretne mysli? Albo czasem umysl podrzuca wam odpowiedzi/rozwiazania, ktore pozniej nie maja totalnie sensu? Wiecie jakie systemy w waszym umysle sa wykorzystywane do manipulowania wami przez reklamy, ludzi lub telewizje?
Pomyslalem, ze wspomne o ksiazce, ktora zrobila na mnie ogromne wrazenie i szczerze moge powiedziec, ze zmienila moje zycie na lepsze. "Pulapki myslenia" laureata nagrody nobla Daniela Kahnemana.
Nie jest to kolejny coachowy/psychologiczny bullshit. W skrocie przed odkryciem, ktorego dokonal autor wraz ze swoim ziomkiem, uwazano, ze czlowiek z natury jest istota myslaca logicznie, rozumnie. Odkryli, ze tak nie jest. Posiadamy dwa 'umysly'. Pierwszy automatyczny, uczuciowy, nad ktorym nie mamy bezposredniej kontroli, to wlasnie ten glos w glowie, ktory podpowiada rozne rzeczy, ale tez sluzy do np. prowadzenia samochodu
Autor jak juz wspomnialem za swoje prace i odkrycia dostal nobla, a rzeczy ktore opisuje w ksiazce, rozne systemy, ktorymi rzadzi sie nasz umysl, sposob myslenia i jak na niego wplywac lub jak nim manipulowac sa niesamowite. Przywolywane sa dziesiatki innych prac naukowych, badan i ciekawych odkryc.
Sama ksiazka jest napisana naprawde przystepnym jezykiem.
Mi osobiscie zdanie sobie sprawy z tego czym jest ten glos automatyczny bardzo pomogl w zyciu osobistym. Zdystansowanie pomoglo w zapanowaniu nad nim, uciszaniu go, gdy trzeba. Jednak czasem trzeba go posluchac i rozwazyc czy ma sens to co podpowiada. Czasami sie lape na tym, jak teraz potrafi byc "cicho" w mojej glowie
Polecam kazdemu, a szczegolnie osoba, ktore interesuja sie psychologia, rozwojem, lub pracuja w sprzedazy lub marketingu.
#psychologia #psychoterapia #ekonomia #rozwojosobisty #ksiazki #marketing
ALE MORDO JA NIE LUBIE CZYTAC, A W SUMIE CIEKAWE RZECZY GADASZ:
Nie boj nic, ja o ksiazce uslyszalem w tym filmiku "podsumowujacym" ja, aczkolwiek teraz czytajac, wiem, ze ten film wyciaga ogolne podsumowania, a ksiazka o wiele wiecej tlumaczy i robi o wiele wieksze wrazenie, wciaz filmik pomogl mi zlapac bakcyla:

Zaloguj się aby komentować
Czy tylko ja mam takie wrażenie, że ludzie, którzy „przeżnie działają” na LinkedInie są conajmniej odklejeni od rzeczywistości i mają jakieś zaburzenia na przekroju samozachwytu-zachwytu nad zachwytem innych. Pracuje na w IT i handlu, ale nadal jest to dla mnie tak pompatyczne, że aż mnie wku…
#linkedin #praca #przegryw #it #marketing
No ja znam wieku takich ludzi. Swoje przepracowałem i w kopo i mnjejszych firmach. Zwłaszcza tam gdzie pojawi się handel, pojawiają się psychopaci. Kto pracował z sprzedażą, lub zakupami IT wie jak to jest toksyczne środowisko. Manipulacje, zdrady, ćpanie, picie, chamstwo i buractwo jest na porzadku dziennym. Raz byłem na „szkoleniu” gdzie w autobusie na tylnich drziwach i handlowcy i dyrektorzy urządzili sobie kibel do sikania. Autobus nie chciał się zatrzymać, byli pijani, stwierdzili, że skoro tak to szczają na drzwi.
Co mnie jednak rozpierdala, to widok bardzo młodych osób na tym LNie. Odpierdalają jeszcze wieksze zło niż Ci starsi dla których praca to świętość nad rodzinę. Niby tyle się mówi o work life balance, a jak chodzi o hajs to wszystkim odpierdala. Każdy leszcz jest CEO, każdy ma startup, rozwiązuje problemy świata, zna dziesieć metod na powstrzymanie głodu…
Linked in to niebo dynamicznych oskarkow. Oni wiedza ze tak naprawde nic nie robia tylko pisza maile i meetingi na teamsie wiec musza robic otoczeke dynamicznosci, fb zdechlo, tiktoki i insta ciezko z takim kontentem wiec zostaje im linked in. Starczy poczekac GPT juz robi to co oni tylko lepiej i szybciej jeszcze roczek dwa i beda dla ubera jedzenie rozwozic.
@harry_potter ludzie te posty na linkedin piszą po to by robić zasięgi zdobywać nowe kontakty najcześciej są to jakieś hry ludzie od marketingu czy bardziej zaradni programiści którzy tworzą swoją markę. Zapewne większość ludzi która pisze te posty ma w d⁎⁎ie to co tam jest chodzi o to żeby robić zasięgi promować tam siebie i jakąś swoją działalność. Ostatnio u nas zatrudnili takiego "speca" programiste co właśnie prężnie działa na linkedin, ma własnego bloga na który wrzuca tam jakieś porady dotyczące programowania bierze też udział w jakichś podcastach a tak na prawdę umiejętnościami jest taki sam jak miras okularnik co mieszka z mamą i nie ma nawet konta na linkedin, a po pracy pielęgnuje ogródek. jedynie czym się różnią to umiejętności miękkie co jest też niezwykle ważne.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Analogowy Marketing, cel -> 1 000 000 wyświetleń dziennie. Zapraszam do obserwowania -> #grzypmarketingowiec #marketing

Zaloguj się aby komentować
Stary chuop, a się za naukę wziął, kto to słyszał ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
#google #marketing #samorozwoj #internet #reklama

@kurio Nie wiem
Marketing od lat rządzi się swoimi prawami, przez lata poznałem kilka 'wybitnych' postaci, wśród których zawsze kręciło się sporo osób, udzielali się na większości konferencji etc.
Niemniej jednak dla mnie jest to wałkowanie ciągle tych samych tematów, posługiwanie się trochę ogólnikami - no czyli wykorzystywanie marketingu do mówienia o marketingu, że tak powiem
Ogólnie to raczej nie moja działka, mam jakieś FP na google, kilka gównostronek na koncie.
Cała ta wiedza ogólnie leży sobie w internecie, wszystko można znaleźć na stronach google czy blogach - tu jest jednak skondensowane no i kończy się CERTYFIKATEM GOOGLE MORDO - co zawsze dla rekruterów ma jakieś większe znaczenie, że to GOOGLE, a nie jakiś inny kurs - bo oni i tak często nie wiedzą co takie kursy obejmują
Trafiłem tam trochę przez przypadek
Ogólnie nie wiem jak wyglądała 'selekcja', ale dopuścili chyba ponad 10k uczestników (tyle oglądało inaugurację).
Jestem na discordzie i jestem załamany poziomem współuczestników - zadają pytania, na które odpowiedź była w kilkuzdaniowym mailu, co 15 minut pada to samo pytanie, na które odpowiedź jest dosłownie kilka wiadomości wyżej xD

Zaloguj się aby komentować
https://www.youtube.com/watch?v=UZZ5s_qhHMA
Wieść gminna niesie, że Pepsi planuje rebranding, który rozpoczną od USA. Mają zacząć już w tym roku.
Widzę dużo nawiązać do wcześniejszych lat marki, co trochę pasuje nawet z obecną modą wśród młodzieży.
Co sądzicie?
#marketing #dyskusja
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Chłop po wykryciu goownomarketingu i szkalowania firmy śnieżka, od razu blokuje. Spoko, zobaczymy, dla kogo przyszłość będzie bardziej łaskawa. Nawet nie wiesz jaki błąd popełniłeś. Wrzucasz żale, żale że chooyowo wygląda, bez zdjęcia i każdy ma ci na gębę uwierzyć? #pseudoreklama #marketing #komunizm

Zaloguj się aby komentować
Panie i Panowie, jak to jest z tym angielskim b2/c1 w sprzedaży w korpo? Nie ukrywam, że wkurwia mnie moja obecna praca i przymierzam się na jesień lub początek przyszłego roku ją zmienić. Mam w sprzedaży ponad 3 lata doświadczenia, w tym 2 lata to B2B.
Chciałbym pracować w agencji marketingowej lub firmie zajmującej się branżą e-commerce albo w Software House (IT)
Obecnie mój angielski to raczej taki b2 (b2 light). Uczę się sam + mam zajęcia z nativem 2x w tygodniu, dużo rozmawiam, ale czasem popełniam jakieś błędy czy brakuje mi słówek. Jak z nim gadam, to staram się mówić dużo (na 1h zajęć mój monitor mówienia rejestruje 40-45 minut mojego udziału). Miewam też dni, gdzie gadam płynnie i długo, a miewam takie, że czuję się jak osioł (a to zależy od dnia i dyspozycji etc).
Czy z reguły to faktycznie jest biznesowa obsługa międzynarodowych klientów i poważne spotkania, czy jakieś drobne calle i kontakt mailowy? Celuję raczej w oferty dla "mid specialist", a nie menadżerów czy seniorów.
Zastanawiam się, czy jestem w stanie w te 9-10 miesięcy przeskoczyć z poziomu light B2 na takie mocne b2/c1, ale wydaje mi się, że mam za mało czasu. Uczę się łącznie jakieś 4.5-5h tygodniowo (słownictwo, idiomy, phrasal verbs, słuchanie + zajęcia)
Ogólnie to mam 26 lat i mam jeszcze czas na dobrą pracę i pieniądze, podobno i tak mam spoko doświadczenie, ale obecna praca mnie tak wkurwia i uwstecznia, że myślę o przyszłości bardziej niż do tej pory.
#pracbaza /tag/praca #pytanie #angielski #jezykiobce #programowanie #marketing
@Lopez_ Na prawdziwe c1 nie, ale olej te poziomy, oni tego nawet nie sprawdzają ( ͡° ͜ʖ ͡°) No chyba że wymagane jest potwierdzenie poziomu dyplomem lub certyfikatem, to już gorzej xD Ale nie wiem, czy tak jest. Po prostu rób to, co robisz teraz - rozmowy z nativem dużo ci dadzą, jak masz możliwość, to nawet więcej tych zajęć + skup się na słownictwie, ale na słownictwie dobranym do potrzeb, czyli dorzuć do tego naukę angielskiego biznesowego z naciskiem na interesującą cię dziedzinę. Nie wiem, jak ćwiczysz słuchanie, ale dobrze jest też słuchać ludzi, którzy nie są native'ami i np. mają ciężki akcent + jakość audio nie jest idealna.
@Lopez_ Branża "e-commerce albo praca w software house" - to jest szerokie określenie. Każdy software będzie dotyczył innej branży i dotykał innego słownictwa. Obczaj te trzysta słów, których ogólnie używasz przy sprzedaży. Idź w międzyczasie na rekrutacje- jak nie oblejesz przynajmniej trzech to nie wyciągniesz wniosków. Native speaker - czy ten native speaker pracował w sprzedaży? Bo rozmowy z takim kimś Ci trzeba. Pracuj nad dykcją i retoryką- wiele osób nap..ala tak, że trudno ich zrozumieć. W tym - uwaga - native speakerzy.
Zaloguj się aby komentować