Czy tylko ja mam takie wrażenie, że ludzie, którzy „przeżnie działają” na LinkedInie są conajmniej odklejeni od rzeczywistości i mają jakieś zaburzenia na przekroju samozachwytu-zachwytu nad zachwytem innych. Pracuje na w IT i handlu, ale nadal jest to dla mnie tak pompatyczne, że aż mnie wku…
@harry_potter też tak mam. Niby taka forma, tak muszą ale ciekawe ilu z nich przenosi to do realu i sami zaczynają tak o sobie myśleć. Kategoriami gdzie są i kto poniżej to śmieć. Znałem jednego dyrektorka z korpo, który krzyczał na ludzi, poniżał itp (firma z udziałem panstwa)
No ja znam wieku takich ludzi. Swoje przepracowałem i w kopo i mnjejszych firmach. Zwłaszcza tam gdzie pojawi się handel, pojawiają się psychopaci. Kto pracował z sprzedażą, lub zakupami IT wie jak to jest toksyczne środowisko. Manipulacje, zdrady, ćpanie, picie, chamstwo i buractwo jest na porzadku dziennym. Raz byłem na „szkoleniu” gdzie w autobusie na tylnich drziwach i handlowcy i dyrektorzy urządzili sobie kibel do sikania. Autobus nie chciał się zatrzymać, byli pijani, stwierdzili, że skoro tak to szczają na drzwi.
Co mnie jednak rozpierdala, to widok bardzo młodych osób na tym LNie. Odpierdalają jeszcze wieksze zło niż Ci starsi dla których praca to świętość nad rodzinę. Niby tyle się mówi o work life balance, a jak chodzi o hajs to wszystkim odpierdala. Każdy leszcz jest CEO, każdy ma startup, rozwiązuje problemy świata, zna dziesieć metod na powstrzymanie głodu…
Linked in to niebo dynamicznych oskarkow. Oni wiedza ze tak naprawde nic nie robia tylko pisza maile i meetingi na teamsie wiec musza robic otoczeke dynamicznosci, fb zdechlo, tiktoki i insta ciezko z takim kontentem wiec zostaje im linked in. Starczy poczekac GPT juz robi to co oni tylko lepiej i szybciej jeszcze roczek dwa i beda dla ubera jedzenie rozwozic.
@harry_potter ludzie te posty na linkedin piszą po to by robić zasięgi zdobywać nowe kontakty najcześciej są to jakieś hry ludzie od marketingu czy bardziej zaradni programiści którzy tworzą swoją markę. Zapewne większość ludzi która pisze te posty ma w d⁎⁎ie to co tam jest chodzi o to żeby robić zasięgi promować tam siebie i jakąś swoją działalność. Ostatnio u nas zatrudnili takiego "speca" programiste co właśnie prężnie działa na linkedin, ma własnego bloga na który wrzuca tam jakieś porady dotyczące programowania bierze też udział w jakichś podcastach a tak na prawdę umiejętnościami jest taki sam jak miras okularnik co mieszka z mamą i nie ma nawet konta na linkedin, a po pracy pielęgnuje ogródek. jedynie czym się różnią to umiejętności miękkie co jest też niezwykle ważne.
@Sam_w_domu Skoro master of universe niczym stecka nie życzy sobie żeby jego zdjęcie było wstawiane, to nie będę go wstawiać. Ale na wykopie jest na 100%
@Acrivec a więc to jest ten cały master of universe? no rzeczywiście dynamiczniak https://webcache.googleusercontent.com/search?q=cachehttps://www.hejto.pl/wpis/afera-powoli-ucicha-administracja-ladnie-przeprosila-przynajmniej-te-drugie-prze&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl
@Sam_w_domu Linkedin to w zamyśle strona dla profesjonalistów. Wrzucenie jednego profilowego to standard. Jeśli się wstydzisz, to nie wrzucasz, albo ustawiasz sobie jakiś tam stopień prywatności.
Btw, dla Ciebie przeciętniak, a dla OPa jak widać materiał do masturbacji xDDD
kolekcjonuję na Linkedin ludzi których określam jako "pokemony". Ludzi którzy totalnie nie pasują do portalu gdzie raczej waży się każde słowo i uważa żeby dobrze zabrzmiało, żeby nikogo nie obraziło, żeby nie napisać czegoś po czym HR mógłby poprosić o 1:1 w wolnej chwili XD
Mam w obserwowanych czarownice, szeptuchy, ludzi wyzywających innych od "pojebów" w komentarzach, jakichś alkoholików i tym podobnych.
I tak gromadząc ich zauważyłem, że oni wchodzą ze sobą wzajemnie w interakcję tworząc kółeczko adoracji. W 2020 roku dawali mi kontent z domen "plandemia", "ludobójstwo covidowe", "chipowanie". Rok później było "wkurwione macice", "furiatki", "zabójczynie". Rok temu było "to nie nasza wojna", "rząd wpędza nas w konflikt", "to wina nato". Obecnie to "odpierdolcie się od naszych talerzy", "sami jedzcie robactwo", "5 sztuk ubrań na rok, dobrze że nie na dekadę"
I oni to sobie wzajemnie komentują, polecają, udostępniają. I tylko jedną z tych osób udało mi się potwierdzić jako faktycznie istniejącą (np. informacje o niej znajdują się poza Linkedin, poza mediami społecznościowymi)
Najczęściej te profile to jakaś fotka w typie "zdjęcie legitymacyjne" albo żadnej fotki. Imię i nazwisko najcześciej ucięte w stylu "Andrzej Wa" albo "Sebastian P." W pracy mają albo powpisywane wielkie korpo typu Nokia, Google, Amazon, albo "Własna działalność gospodarcza". Także legit 100%.
I tak sobie obserwuję te ich kółeczkowe dyskusje i to jak czasem zwabią kogoś w sieć i ktoś napisze "W KOŃCU JAKAŚ PRAWDA NA TYM LEWACKIM PORTALU".
Zgłaszanie tego Linkedinowi nic nie daje, więc sobie tak potwierdzają spiski w swojej grupce i szukają kolejnych ofiar.
@Nebthtet Bo im się nie chce robić i wolą byc pijawką i wydoją Cie z Twojej krwawicy, a jak się pieniądze skończą, to Cie jeszcze zwyzywa od biedaków i nieudaczników, a w razie pobytu w szpitalu nie licz od takich odrobine empatii
@MrStealYourGirl Tyle, ze 18 latek to prawnie i biologicznie dorosly mężczyzna i jeśli nie jest ubezwlasnowolniony, to jest zdolny do pełnych czynności prawnych, więc nie rozumiem tego starego urwiska ze z 18 latka robi k⁎⁎wa jakiegoś gówniarza i tak nie zalapalem zartow, bo to nawet śmieszne nie było @pimenista
Skoro dziś środa to #JustTaxChallenge #4 i prawdziwy rarytas wymyślony przez #PolskiŁad, czyli #ULGA na #ZABYTKI. Absolutnie niedoceniana ulga. MF jakoś wcale tej ulgi nie promuje. Dlaczego? Czyżby kryła się tu jakaś tajemnica? Ta ulga jest królową wszystkich innych ulg. Umożliwia odliczenie od dochodu 500 tys. zł rocznie, a można i więcej. Nie zajmujmy się jakąś groszową ulgą dla klasy średniej skoro mamy #PAŁACYK+.
Dla kogo PAŁACYK+?
Dla wszystkich. Możesz mieć dochody z umowy o pracę, zlecenia, dzieło, emerytury. UWAGA! Możesz być członkiem zarządu, rady nadzorczej albo przedsiębiorcą opodatkowanym liniowo. Ta ulga jest również (a może przede wszystkim?) dla Ciebie. Wiem. Dość zaskakujące. Przywykliśmy, że opodatkowanie liniowe wyklucza jakiekolwiek ulgi. Ale teraz jest inaczej. PAŁACYK+ rządzi się swoimi prawami. Bo pałacyki są ważne.
Jak działa PAŁACYK+?
Musisz kupić jakiś dworek lub pałacyk. Cokolwiek. Ważne żeby był wpisany do rejestru zabytków. Następnie wydajesz coś na roboty budowlane, renowację lub konserwację. Nie trzeba dużo. Wystarczy 1 zł.
Ile odliczysz od dochodu?
Odliczasz poniesiony wydatek na nabycie pałacyku, nie więcej niż 500 zł za każdy 1m2 powierzchni użytkowej. Maksymalnie 500 tys. zł rocznie. Dodatkowo odejmujesz 50% wydatków poniesionych na usługi budowlane, renowację, czy konserwację. Tu nie ma limitu. Wydasz 2 mln – odliczysz 1 mln. Wydasz 6 mln – odliczysz 3 mln. Sky is the limit.
Dzięki PAŁACYK+ możesz obniżyć swój dochód do zera i nie płacić PIT. Przy innych ulgach np. rehabilitacyjnej jest limit (odliczenie - max 6% dochodu), ale PAŁACYK+ nie ma limitu. Pałacyki są ważniejsze od niepełnosprawnych. To dlatego.
Jak długo musisz być właścicielem pałacyku?
Nie ma to żadnego znaczenia. Możesz np. komuś darować jak tylko ci się znudzi. Kupisz sobie w 2023r. inny pałacyk. Nabędziesz prawo do nowej ulgi.
ALE pamiętajmy: każda ulga to odstępstwo od zasady równości i powszechności opodatkowania. Musi mieć szczególne uzasadnienie. Ma służyć promowaniu wartości istotnych dla społeczeństwa. Im szerszy zakres ulgi tym mocniejsze uzasadnienie. Jak na tym tle wypada PAŁACYK+?
PAŁACYK+ ma najszerszy zakres z wszystkich nowych ulg. Zapewnia znacznie większe korzyści niż ulgi dla klasy średniej, na powrót, dla emerytów oraz rodzin 4+ razem wzięte. Chowa się też przy nim ulga dla samotnych rodziców z kwotą 1.500 zł rocznie.
A jakie zachowania społecznie istotne promuje PAŁACYK+? Zakupy dworków i pałacyków? Dla kogo został wymyślony PAŁACYK+?
A jaką ulgę Polski Ład przewiduje dla kupujących mieszkania?
O tym dzisiejsze slajdy.
A już za tydzień nowa historia.
Stay tuned.
PS. UWAGA! Jeśli ktoś ma do sprzedaży jakiś pałacyk w dobrej cenie proszę o wiadomość. Nie, nie chodzi o optymalizację podatkową. Po prostu zawsze chciałam być księżniczką.