Słuchajcie frajerzy mam ważne pytanie, czy dobrze rozkminilem że "na wschód od edenu" to kopia "lalki" Bolka Prusa? Tylko tam Izabela serio jest k⁎⁎wą? #ksiazki #kultura #literatura #castilerodeldiablozlidla30zlotych
#ksiazki
Najwięcej wspólnych wątków z Lalką mają Martin Eden i Wielki Gatsby
Zaloguj się aby komentować
cześć,
pierwszy wpis nie licząc powitalnego
Generalnie nie słucham audiobooków, bo sie na nich nie umiem skupić, przy monotonnym lektorze odpływam myślami w okolicach tytułu
No i muszę powiedzieć, że całkiem fajnie się tego słucha
a przez pracę głosem chyba mi to w jakiś sposób przypomina bajki czytane jak sama byłam dzieckiem
Jak ktos lubi hp i Fry'a to polecam
#audiobook #ksiazki #harrypotter i chyba trochę #nostalgia
HP zaliczony na audible w 3 jezykach ehh zawsze bawi
Zaloguj się aby komentować
@owczareknietrzymryjski Co to, na Boga...
Zaloguj się aby komentować
1265 + 1 = 1266
Tytuł: Przebudzenie Lewiatana
Autor: James S.A. Corey
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
Format: książka papierowa
Liczba stron: 570
Ocena: 7/10
Pierwszy tom cyklu Expanse to przede wszystkim wiarygodnie i ciekawie skonstruowany świat. Przyszłość zarazem odległa jak i niedaleka. Brak technologii międzygwiezdnej, ale już częściowo skolonizowany układ słoneczny oraz początki ery postludzkiej. Nie jest to górnolotne filozoficzne twarde sci-fi, a raczej opera kosmiczna nastawiona na akcję i dynamiczny rozwój wydarzeń. Bardzo przyjemnie się czytało.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Fajna seria.
Zaloguj się aby komentować
1264 + 1 = 1265
Tytuł: Szóstka wron
Autor: Leigh Bardugo
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Mag
Format: e-book
ISBN: 9788367023641
Liczba stron: 496
Ocena: 6/10
Wybierając książkę do czytania zauważyłem że już długo nie czytałem nic fantasy. Chwilę poszperałem w zapisanych tytułach i wybór padł na Szóstkę Wron. Wysokie oceny były dosyć zachęcające. Zaciekawiło mnie też że jest to książką young adult. I w sumie chyba nigdy nie czytałem nic z tego nurtu, a że mentalnie nadal jestem nastolatkiem to cóż szkodzi spróbować xD O matko jak się pomyliłem.
Fabuła książki jest prosta jak drut. Pewien gang zostaje wynajęty do odbicia z więzienia człowieka który zna recepturę narkotyku który w znaczący sposób zwiększa możliwości magów z tego świata. Jak się łatwo domyśleć ekipa składa się z sześciu osób. A więzień znajduje się w najbardziej strzeżonej i oczywiście nigdy nie zdobytej twierdzy na północy.
Coś czuję że moje pierwsze spotkanie z young adult będzie moim ostatnim xD Książka była by pewnie lekko bardziej strawna gdyby bohaterowie byli ludźmi w adekwatnym wieku. Wszyscy bohaterowie mają pomiędzy 16-18 lat. I to tak strasznie zgrzyta że aż mnie zęby bolą. Nastolatkowie którzy zachowują się jakby byli starymi wyjadaczami. Szef bandy planujący o krok przed wszystkimi, poruszający się o lasce 17 latek. Oczywiście tajemniczy i niedostępny. Dwie bohaterki w wieku 17 lat zdążyły już być pracownicami burdelu, w tym jedna jest legendarną zabójczynią w mieście. Najstarszy 18 latek też już zdążył być oficerem a od roku siedzi w miejscowym więzieniu gdzie walczy z różnymi zwierzętami na arenie. Czujecie ten klimat xD. No nie byłem w stanie brać tego na poważnie. I tak jest we wszystkim. Żeby dostać się do twierdzy wystarczy wskoczyć do transportu więźniów, bezproblemowa ucieczka z celi, a później Żydowski sposób na ucieczkę czyli przez komin i już możemy brykać po całej twierdzy. Albo następna rzecz. Twierdza z której należy odbić chłopa należy do ludu takich wikingo-niemców którzy pragną czystości ludzkości i nie tolerują magów. Oczywiście. No i raz w roku mają święto gdzie zaprzysięgają nowych kadetów w centrum twierdzy gdzie znajduje się święte drzewo. Są wtedy takie jakby dni otwarte gdzie wpuszczani są goście. No i jak myślicie kogo zaproszono żeby robiły za damy do towarzystwa dla wyższych oficerów? No przecież oczywiste że burdel z miasta naszych bohaterów w którym pracowała jedna z bohaterek xD Jak to zostanie wykorzystane przez ekipę nie będę podpowiadał bo zaskoczenia tu nie ma.
Tak czytam i czytam i myślę sobie: co tu się odpierdziela? Skąd te oceny? Wchodzę w komentarze na lubimyczytac i sprawa się wyjaśniła. Zachwycone są młode dziewczyny. Okazuje się że nie ja jestem targetem. No ale czy to znaczy że można wyłączyć myślenie?
Z plusów trzeba powiedzieć że czyta się całkiem dobrze więc nie jest to całkowita droga przez mękę. Akcja kończy się cliffhangerem i mamy następna książkę ale raczej nie skorzystam.
Osobisty licznik: 16/30
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

Nazwijcie mnie mizoginem, ale jeżeli pod postem dot. danej książki, np. na FB komentarze płci żeńskiej stanowią 90% całej puli, to mamy do czynienia z książką tego właśnie typu. Stosuję się do tej metody i zrobiłem od niej wyjątek tylko raz: dla "Wampirzego cesarstwa", które było do zgarnięcia w ŚK za grosze. No i co? Metoda miała rację - straszny kupsztal.
Zaloguj się aby komentować
W końcu udało się skompletować #artefakty od wydawnictwa #mag, a także #fundacja od wydawnictwa #rebis. Pijcie ze mną kompot! 😀 #ksiazki #czytajzhejto #f1 #formula1 #scifi #chwalesie

Daj znać jak ten Mercedes bo go rozważam
Zaloguj się aby komentować
Zawsze byłem wielkim fanem nietypowych wydań książek i zbieraniny wydań nie od kompletu, które dzięki książkom ułożonym kolorami mogę bezkarnie mieszać w biblioteczce
Dziś 2 najnowsze zdobycze z TK Maxx od Page Classics, czyli książki Melville’a i Doyle’a
#ksiazki #czytajzwujkiem #ksiazkowezbieractwo

W tym wydaniu Sherlocka 4 pełnoprawne książki w 1 tomie:

@WujekAlien A gdzie przygody i dzienniki Sherlocka? Powrót Sherlocka? Księga przypadków? Ostatni ukłon?
Coś za cienkie wydawało mi się to wydanie jak na wszystkie opowiadania. Księga wszystkich dokonań sherlocka w polskiej edycji ma ponad 1100 stron
@Mikel bo to tylko wydanie nowelek, bez opowiadań
Mam takie polskie wydanie, ale rozmiar średnio pasuje na standardową półkę, a już tym bardziej nie nadaje się do czytania, bo jest za ciężkie i niewygodne

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Olesiejuk ujawnia nowy tom Kolekcji Legend. "Świt Jedi. W nicość" Tima Lebbona ukaże się 29 października 2025 roku. Wydanie w dwóch wersjach - miękkiej oprawie i twardej z barwionymi brzegami - ma 368 stron, w cenie detalicznej 44,99 za miękką i 119,90 zł za twardą. Poniżej okładki (miękka z lewej, wizualizacja twardej z prawej) i krótko o treści.
POCZĄTKI ZAKONU JEDI. SAMOTNA STRAŻNICZKA JE’DAII WALCZY, BY OCALIĆ SWOJĄ OJCZYZNĘ, TYTHON.
Na planecie Tython narodził się starożytny zakon Je’daii. To właśnie tam, pod okiem mądrych mistrzów, Lanoree Brock zgłębiała tajniki Mocy, stając się jedną z najpotężniejszych adeptek. I chociaż Moc bardzo silnie oddziaływała na Lanoree, to jej brat pozostawał na nią obojętny. Odrzucił nauki Je’daii, wzgardził ich filozofią, a jego szkolenie zakończyło się tragedią.
Po latach Lanoree, stojąca na straży pokoju w galaktyce, zostaje wezwana przed oblicze Rady Je’daii w sprawie najwyższej wagi. Przywódca fanatycznej sekty, opętany wizją podróży poza granice znanego wszechświata, planuje otwarcie międzywymiarowego portalu, wykorzystując do tego niebezpieczną ciemną materię. Jeśli mu się powiedzie, skutki będą katastrofalne, a całe układy gwiezdne staną w obliczu zagłady.
Jednak dla Lanoree jeszcze bardziej szokująca od wizji zagłady galaktyki jest decyzja mistrzów Je’daii, by to ona podjęła się misji powstrzymania szaleńca. Dopiero prawda, która wychodzi na jaw, wyjaśnia, dlaczego to właśnie ona została wybrana: człowiek, którego musi odnaleźć i unieszkodliwić, to jej własny brat – ten, którego śmierć przez lata uważała za pewnik, a którego życie teraz stanowi dla niej największe zagrożenie.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #olesiejuk #starwars #gwiezdnewojny #kolekcjalegend #timlebbon

Ale paskudna grafika.
Zaloguj się aby komentować
1263 + 1 = 1264
Tytuł: Cyberiada
Autor: Stanisław Lem
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Literackie
Format: książka papierowa
Liczba stron: 508
Ocena: 8/10
Kolejna książka Lema odhaczona. Nie spodziewałem się, że to będzie taka ciężka lektura do czytania. Jest to abstrakcja zachęcająca do przemyśleń. Dwa ostatnie opowiadania to mistrzostwo jak dla mnie.
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
1261 + 1 = 1262
Tytuł: Kwiaty dla Algernona
Autor: Daniel Keyes
Kategoria: dramat, fantastyka naukowa
Format: e-book
Liczba stron: 298
Ocena: 8/10
Wzruszająca historia Charliego - człowieka o ograniczonym IQ, który dzięki eksperymentalnej procedurze staje się geniuszem. Wraz z nową inteligencją odkrywa jednak, że ludzie wokół niego nie są takimi, jakimi je postrzegał - jego wcześniejsze spojrzenie było zniekształcone przez własne ograniczenia. Książka porusza temat niepełnosprawności intelektualnej, natury człowieka, inteligencji i miłości. Czytając czułem smutek, złość jak i również nadzieję, a zakończenie łamie serce i prowokuje refleksję nad wdzięcznością za codzienne życie i to, co często pozostaje niedocenione.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto


Mi bylo smutno jak Algernon umarl, koniec taki slodko kwasny, mimo ze wrocil do bycia prostym idiota to przynajmniej ludzie przestali sie go bac, ja z tego zrozumialem ze intelek to jednoczesnie dar i klatwa, obiektywnie byl duzo bardziej szczesliwy jako prostak bo wymagania od zycia nie byly zbyt skomplikowane.
@ErwinoRommelo Ej, co do uja! Spojler!
@bori przeplaszam ale to pisza nawet na tylniej okladce… @bojowonastawionaowca moze pan dodac do komentarza SPOILER bo idealnie godzian minela wlasnie ehh

o ograniczonym IQ
@adsozmelku w sumie to jednak wyszło, że wcale nie taki ograniczony
@adsozmelku autor z tego co wiem do nowego wydania trochę poprawił niektóre fragmenty związane z nauką.
książka genialna, poruszająca dla mnie 10/10 - jak x lat po jej przeczytaniu pamiętam fragmenty oraz wracam czasem myślami, to musi być 10/10
Zaloguj się aby komentować
1260 + 1 = 1261
Tytuł: Wojenne herstorie. Wspomnienia kobiet z lat 1939-1945
Autor: Alicja Balcerzak
Kategoria: książka popularnonaukowa
Wydawnictwo: Kaszubskie Forum Kultury
Format: papierowa
ISBN: 978-83-8365-087-6
Liczba stron: 291
Ocena: 8/10
Prywatny licznik 16/50
W skrócie mogę napisać, że jest to po prostu zbiór relacji kobiet, które przeżyły II wojnę światową. Takie postawienie sprawy byłoby jednak zbyt proste. Autorka zdecydowała się przedstawić historie kobiet, które przeżyły II wojnę światową, z wielu różnych perspektyw. Jak jest część poświęcona powstaniu warszawskiemu, to głos oddano zarówno powstańczyni jak i cywilowi (cywilce?). Wprowadzone było tylko jedno kryterium: bohaterka rozdziału musiała mieć spisane wspomnienia (bez różnicy, czy były to relacje spisywane na bieżąco czy po wojnie), bo właśnie to źródło stanowiło podstawę do przedstawienia danej postaci. Autorka podjęła się analizy pamiętnika wdowy z wykształceniem podstawowym, która spisała swoje wrażenia po upadku powstania, pamiętnik nastolatki, która mieszkając w Warszawie przez długi czas nie rozumiała wojny, wspomnienia Anieli Dębskiej (matki muzyka Krzesimira Dębskiego) z ataku Ukraińców w Kisielinie jak i również perspektywę Niemki z Gdańska po zakończeniu wojny. Bardzo szeroki wybór przedstawiający kobiet różnych narodowości, stanów czy wykształcenia, pokazujący złożoność problemu z jak największej perspektywy.
Przy książkach poświęconych herstorii jestem dość ostrożny, bo trwająca od kilku lat moda na tę dziedzinę historii sprawia, że rynek jest zalewany książkami, które będąc pisane pod tezę lub wyłącznie pod wpływem mody marnują ważny temat (tu patrz np. wszystko, co łączy herstorię z chłopomanią, z "Chłopkami" na czele). "Wojenne herstorie" pozytywnie się wyróżniają. Przede wszystkim doceniam koncepcję, by pokazać historie kobiet z II wojny światowej w tak szerokim zakresie. Książkę czyta się sprawnie, jest napisana dobrym językiem, nie znalazłem w niej żadnych wpadek redakcyjnych.
#bookmeter #bapitankombaczyta #ksiazki #historia #herstoria

Ostatnio modne jest wyłuskiwanie historii kobiet. W podobnym duchu jest książka Wypędzone Helene Plüschke, która zawiera kilka historii kobiet ze Śląska. Jedynie opowieść hrabiny jest pisana i redagowana po latach, co powoduje że jest najsłabsza z całego zbioru. Ale pozycja warta uwagi
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo IX ruszyło z przedsprzedażą wrześniowych premier. Ceny promocyjne obowiązują tylko do 11 września, po tej dacie zostaną podniesione. Wysyłka ruszy pod koniec września. Ukażą się:
Trzy następne tomy dzieł zebranych Stefana Grabińskiego: "Ciemne siły. Zaduszki", "Manowiec", "Pisma zebrane". Wydania tylko w twardych oprawach.
Tomy czternasty, piętnasty i szesnasty (ostatni) dzieł zebranych Stefana Grabińskiego pod redakcją Krzysztofa Grudnika: Ciemne siły / Zaduszki, Manowiec, Publicystyka.
"Granty i smoki" Łukasza Kucharczyka w dwóch wersjach - wydanie w miękkiej i twardej oprawie. 340 stron, ceny 35 zł za miękką i 48 zł za twardą.
Granty i smoki to debiutancki zbiór opowiadań Łukasza Kucharczyka, który uzupełniliśmy o trzy dodatkowe teksty a także wstęp Marty Kładź-Kocot. W ten oto sposób, łącznie z powieścią Wszystkie drogi prowadzą, staniecie się posiadaczami całej historii Cilgerana.
Tytuł książki nawiązuje do kultowej gry fabularnej Dungeons & Dragons (Lochy i smoki). Głównym bohaterem opowiadań jest wspomniany Cilgeran – doktorant metodologii nauk barbarzyńskich na Uniwersytecie Wielkobohaterowskim imienia Kelta Niezwyciężonego, przygotowujący rozprawę na Wydziale Nauk Barbarzyńskich w Katedrze Literatury Hybryjskiej. Podczas swoich przygód młody teoretyk bohaterstwa będzie musiał się zmierzyć z takimi wyzwaniami, jak walka o… zaświadczenie do stypendium doktoranckiego, organizacja konferencji naukowej czy nocleg w akademiku.
Zbiór przygód Cilgerana to zabawna satyra na środowisko akademickie, będąca trawestacją znanych legend, podań i baśni. Powinien się on spodobać zwłaszcza fanom twórczości Terry’ego Pratchetta, Douglasa Adamsa i Anny Szumacher.
"Dom wszystkich snów" Wojciecha Gunii. Wydanie w miękkiej i twardej oprawie liczy 500 stron, w cenach detalicznych 40 i 50 zł.
Rodzimy się w nim i w nim zamykamy oczy. W jego długich, wąskich korytarzach i pustych pokojach rozgrywa się to, czego doświadczamy między jedną a drugą nicością. W nim prowadzimy walkę i w nim zostajemy pokonani. Stawiamy pytania lub poszukujemy odpowiedzi. Kto go wzniósł? Kto nas do niego sprowadził?
Jest ogromy, być może większy niż świat, a my, z góry skazani na błądzenie, nigdy nie poznamy jego planów.
Trzynaście historii, jedna opowieść.
Książka – labirynt, książka – zagadka.
"Bajki pilotów" Andrzeja Miszczaka. 348 stron, cena detaliczna 37 zł za miękką i 49 zł za twardą oprawę.
Poznaj historię Loisa Yepesa, kadeta szkoły pilotów statków kosmicznych, którego młodzieńcza brawura i ambicje stopniowo ewoluowały, owocując dojrzałą, odpowiedzialną służbą w randze dowódcy i nawigatora frachtowców przemierzających Układ Słoneczny.
Oto podróż do świata retro fantastyki, nawiązująca stylistycznie do pisarstwa Stanisława Lema (ale też innych autorów polskiej SF lat 60. i 70.). Skupiając się na podboju kosmosu i rozwoju nowoczesnych technologii, autor jednocześnie zadaje jak najbardziej aktualne pytania o dążenia ludzkości, o przyszłość i odpowiedzialność, o dojrzałość w kwestii radzenia sobie z nieoczekiwanymi problemami i o sposoby postępowania wobec Nieznanego.
Jedenasty tom Niesamowitnków - "Dzieje Utana" Jerzego Hulewicza. Twarda oprawa, 180 stron, cena 35 zł.
Zbiór Dzieje Utana składa się z zaledwie trzech opowiadań: tytułowego, Dziury w próżni i baśni Lalita-Liana. Pierwsze z nich to niezwykle interesująca wariacja na temat etycznych granic eksperymentów biologicznych, w której Frankenstein i Moreau podają sobie dłonie. Dziura w próżni jest z kolei tragikomedią pomyłek, w której to, co wzniosłe, zderza się z tym, co niskie, a nadzieja staje do wyścigu z rozpaczą. Tu też Hulewicz poczynił kilka interesujących wycieczek w stronę teorii sztuk plastycznych, zastanawiając się nad możliwościami uchwycenia nieuchwytnego. Wreszcie Lalita-Liana, przez samego autora określona jako baśń, w istocie najbardziej chyba przypomina charakterem klasyczne opowiadania grozy w stylu na przykład M.R. Jamesa.
ze Wstępu Krzysztofa Grudnika
Dwunasty tom Niesamowitnków - "Czarci młyn" Wacława Filochowskiego. Twarda oprawa, 180 stron, cena 35 zł.
Czarci młyn. Legenda nowej Warszawy, wydany w 1922 roku nakładem Polskiego Posterunku Wydawniczego „Placówka”, jest drugim i ostatnim zbiorem opowiadań napisanych przez Wacława Filochowskiego. Choć zawiera sporo elementów nierealistycznych – jak zmartwychwstałe wisielce, duchy urzędujące w gospodzie, diabliki czy dawni bogowie w nowych, okrutnych odsłonach – to zestawia je często z elementami komicznymi. Uzyskany efekt bywa groteskowy, nie łagodzi więc, tylko podsyca dziwności wykorzystanych motywów.
ze Wstępu Krzysztofa Grudnika
"Gryzę grozę. Notatki o kulturze literackiej polskiego horroru" Krzysztofa Grudnika. Wydanie w dwóch wersjach - miękkiej i twardej, obejmuje 230 stron. Ceny detaliczne to 35 zł za miękką i 46 zł za twardą.
„Gryzę grozę” to 13 tekstów dotyczących przede wszystkim różnych elementów kultury literackiej w ramach polskiej fantastyki grozy (choć dużą część z nich można bez problemu odnieść do polskiej fantastyki w ogóle) – od przemian krytyki literackiej po nagrody środowiskowe, od roli fana po kulturowe przeobrażenia, które kształtują dzisiejszy obraz literackiego horroru. W książce znajdziecie opis światka polskiej grozy „od kuchni”, razem z różnymi paradoksami i problemami wydawnictw i autorów. Można wyciągnąć z niej nie tylko pewne diagnozy, pokazujące, jak wygląda dziś rynek literackiej grozy, ale też zalecenia – jak się na nim odnaleźć i jak sobie poradzić. Te ostatnie z pewnością zainteresują czytelników, którzy sami chcieliby spróbować swoich sił jako autorzy.
Dodruki w twardej oprawie:
Tadeusz Miciński - "Nietota"
Rudolf Stratz - "Zamek Vogelöd"
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #wydawnictwoix #sciencefiction #scifi #weirdfiction #horror

Zaloguj się aby komentować
#memy #heheszki #humorobrazkowy #ksiazki #romans

@AndzelaBomba myślałem że historia z ubojni
Zaloguj się aby komentować

Michał A. Piegzik: Bez japońskiego zwycięstwa nie byłoby wojny na Pacyfiku, którą znamy
Kampania w Holenderskich Indiach Wschodnich to jeden z mniej znanych etapów wojny na Pacyfiku. O tym, dlaczego zdobycie holenderskiej kolonii było dla Cesarstwa Japonii kluczowe i jakie czynniki przesądziły o porażce aliantów, rozmawialiśmy z dr. Michałem A. Piegzikiem, autorem książki...
1255 + 1 = 1256
Tytuł: The Unlikely Pilgrimage of Harold Fry
Autor: Rachel Joyce
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: doubleday
Format: książka papierowa
Liczba stron: 304
Ocena: 7/10
Opowieść drogi, książka typu wyciskacz łez.
Harold Fry, staruszek którego życie jest typowo emerycko-brytyjskie, pewnego dnia dostaje list od dawno niewidzianej znajomej, w którym ta informuje go że umiera na raka. W pierwszej chwili Harold postanawia po prostu na niego odpisać, ale nie do końca wie jak, więc wybiera się na pocztę aby to przemyśleć. W drodze do placówki zdaje sobie sprawę, że nie zawrze w liście tego co czuje że musi jej powiedzieć, do tego pracownica stacji benzynowej opowiada więc ubrany w koszulę, prochowiec i buty jachtowe rozpoczyna marsz z samego południa Anglii na jej odległą północ wierząc, że jego dawna przyjaciółka będzie na niego czekać i utrzyma się dzięki temu przy życiu. W trakcie drogi Harold rozpamiętuje swoje małżeństwo, ojcostwo, pracę, relacje z rodzicami, spotyka mnóstwo ludzi którzy mu się zwierzają, i swoim tempem idzie na północ.
Dość znany koncept - człowiek, droga, przemiana. W książce, jak na mój gust, jest zbyt wiele zbyt barwnych opisów. Nie jestem typem człowieka który lubi pławić się w opisach odcieni kolorów otoczenia, a one sprawiały że potwornie długo szło mi czytanie. Końcówka książki zaskakuje i mocno wzrusza, więc w mojej opinii warto było przez to przebrnąć.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta

@Maciek Brzmi fajnie, dzięki dorzucam do TBRu
Zaloguj się aby komentować
1254 + 1 = 1255
Tytuł: Trojanki
Autor: Eurypides
Kategoria: Utwór dramatyczny
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Format: e-book
Liczba stron: 72
Ocena: 6/10
Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/219033/trojanki
"Greka Zorbę" skończyłam czytać na lotnisku czekając na samolot do Polski, ale miałam ochotę przedłużyć jeszcze grecki klimacik w czasie lotu. Sięgnęłam więc po "Trojanki", które polecił mi 7 miesięcy temu @l__p pod moim wpisem o "Iliadzie". Lektura jest dość krótka, bo zajęła mi niecałą godzinę (z przerwami na panikę w czasie startu).
"Trojanki" ukazują to, co mogło stać się tuż po zdobyciu Troi przez Achajów, a konkretnie losy kobiet trojańskich, które trafiają do greckiej niewoli. Główną postacią jest Hekabe, niegdyś królowa Troi, która lamentuje nad losem swoim i swoich bliskich — straconego w wojnie Hektora, jego żony Andromachy i swojej córki Kasandry. Los ten zgotowała im wszystkim, oczywiście, Helena — ta, która teraz błaga swojego męża Menelaosa o litość.
Utwór, choć krótki, jest silnie nasycony emocjami. A jednak czuję niedosyt. Chciałabym poznać dalsze losy kobiet — bo jest to unikalna perspektywa (przynajmniej jak na starożytny dramat). Wydaje mi się też, że tłumaczenie Kasprowicza zasługuje już na jakąś konkurencję. Nie jest złe, ale nieco trąci już myszką.
Prywatny licznik (od początku roku): 41/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #grecja


@Wrzoo podobne to do chłopek?
@owczareknietrzymryjski trochę jo ;_;
Zaloguj się aby komentować
1253 + 1 = 1254
Tytuł: Grek Zorba
Autor: Nikos Kazantzakis
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Znak
Format: e-book
Liczba stron: 368
Ocena: 7/10
Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4969913/grek-zorba
Jakoś tak od kilku lat staram się zabierać ze sobą na wakacyjne wyjazdy książki, które związane są z odwiedzanym miejscem. Dwa lata temu byli to "Chłopi" w Świętokrzyskim, potem reportaż "Grecja. Gorzkie pomarańcze" w czasie objazdówki po Peloponezie, a teraz "Grek Zorba" z okazji wypadu na Zakynthos. I o ile akcja "Greka Zorby" rozgrywa się głównie na Krecie, to pasowało mi to do ogólnego kierunku.
To, co zdziwiło mnie w tej książce, jest nasycenie filozofią. "Grek Zorba" łączy w sobie stoicyzm, epikureizm, reguły buddyjskie i chrześcijańskie, a wszystko to podlane greckim byciem tu i teraz, godzeniem się z nagłymi zmianami i niepowodzeniami.
W tym wszystkim największą rolę gra postać tytułowego Zorby, który — niczym starożytny nauczyciel — tłumaczy głównemu bohaterowi, według jakich zasad należy żyć. Nie jest przy tym nieomylny, ale zawsze jest pewny swoich racji.
Wydaje mi się, że to może być ten typ książki, którego ekranizacja (nieobejrzana jeszcze przeze mnie) jest lepsza niż książka. Ale mam też wrażenie, że idea tej książki jest dla wielu ważniejsza niż jej treść (a co trochę udowadnia mi obecność "Tawerny u Zorby" na Zakynthos).
Prywatny licznik (od początku roku): 40/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #grecja


@Wrzoo ja czytałem przed wyjazdem na Kretę i choć w niektórych momentach mi się podobała, to jednak po jakichś 150 stronach mnie wymęczyła i niestety dnf. A Gorzkie pomarańcze całkiem spoko książka.
@splash545 ano, widzę, że mogła być męcząca — w którymś momencie fabuła nie posuwa się do przodu i może nużyć. Z drugiej strony, ja naprawdę rzadko nie kończę książek, nie jestem więc obiektywna w ocenie
"Gorzkie pomarańcze" były świetne, i brakuje mi więcej takich reportaży o Grecji.
@Wrzoo za to ten o Włochach był jeszcze lepszy. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Noo mi się zdarza nie kończyć, może nie często, ale jednak regularnie. Np. nie przeczytam książki, której bym dał ocenę poniżej 6, a często i takie książki na 6 przerywam. Rzadko bo rzadko zdarza się, że nie przeczytam książki, której bym dał wyższą ocenę ale po prostu mi nie siadła z jakiegoś mocno subiektywnego powodu.
Zaloguj się aby komentować
1252+ 1 = 1253
Tytuł: Rośliny uzależniające
Autor: Jarosław Molenda
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Bellona
Ocena: 6/10
Dość nudna i przeciętna książka o uzależniających roślinach. Betel, koka, herbata, kawa, marihuaen, itp.
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
1251+ 1 = 1252
Tytuł: Kampania. Jak wygrać wybory i nie dać się złapać
Autor: Wojciech Mucha, Andrzej Gajcy
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Nowa Konfederacja
Ocena: 8/10
Ciekawy reportaż o tym, jak układ rządzący Krakowem utrudniał kampanię wyborczą Łukaszowi Gibale i spowodował, że murowany kandydat do prezydenckiego stolca w mieście królów polskich przegrał z szerzej nieznanym Olkiem Miszalskim.
Książka jest doskonałym przykładem brudnej gry politycznej stosowanej przez przedstawicieli Uśmiechniętej strony Polski. Polecam!
#bookmeter #ksiazki #reportaz #polityka

@DerMirker poproszę o dodanie tagu #polityka
@bojowonastawionaowca dodałem
Zaloguj się aby komentować
1250 + 1 = 1251
Tytuł: Wojsławicka masakra kosą łańcuchową
Autor: Andrzej Pilipiuk
Kategoria: fantasy
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Ocena: 2/10
Tak sobie czytałem, oczy krwawiły i się cały czas zastanawiałem, jak wygląda target tych książek Pilipiuka, którego śmieszą żarty o bimberku, uczciwych 60 obrotach w bimberku, gumofilcach, dresiarzach... Pewnie zapocony kuc po czterdziestce, spędzający większość czasu przed monitorem grając w gry.
Książka z pewnością posiada humor niezrozumiały dla Zumerów, 1/12 opowiadań było zabawne, reszta mogłaby być poprawiona przez AI, może bym się pośmiał bardziej. #ksiazki #bookmeter #fantasy

Pierwsze zbiory były całkiem spoko. Od pewnego momentu zaczęły być dla mnie niestrawne.
@DerMirker z Pilipiuka polecam "przyjaciel człowieka" mi było niedobrze od opisów medycznych. Reszta git, chociaż mało humoru.

@Dudleus czytałem, opowiadania ma generalnie niezłe, lubię przygody Skórzewskiego i Storma
którego śmieszą żarty o bimberku, uczciwych 60 obrotach w bimberku, gumofilcach, dresiarzach...
Mnie śmieszyły pierwsze książki, głównie dlatego, że klimat lubelszczyzny był w nich całkiem nieźle zachowany. Ale od 3, czy tam 4 części to już ciężka i wymuszona lektura. Nie ma lepszych pomysłów, to męczy tę serię.
Zaloguj się aby komentować



