251 + 1 = 252
Tytuł: Pierścień
Autor: Larry Niven
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Format: e-book
ISBN: 9788381166737
Liczba stron: 426
Ocena: 4/10
Prywatny licznik: 2/18
Książka która dostała trzy najważniejsze nagrody w gatunku fantastyki: Hugo, Nebulę i Locusa. I c⁎⁎j wie za co.
Lekkie spoilery
Książka ma bardzo obiecujący premis. Poznajemy człowieka - Louisa Wu - którego w jego dwusetne urodziny odwiedza Nessus - osobnik gatunku laleczników - obcych których ludzkość już od dawna nie widziała bo opuścili te regiony kosmosu. Werbuje go do wyprawy kosmicznej w której mieliby zbadać tajemniczy pierścień zbudowany przez nieznaną rasę obcych wokół jednej z gwiazd. To sztuczna "planeta" o powierzchni chyba 3 miliony razy większej od Ziemi. Mimo zaawansowania technicznego laleczników są oni przerażeni potęgą kogoś kto potrafiłby czegoś takiego dokonać. Razem do ekipy werbują jeszcze kzina - Mówiącego-do-zwierząt, a załogę dopełnia kolejny człowiek - kobieta, Teela Brown.
No i w sumie na tej tajemnicy pierścienia kończy się to co ciekawe, bo potem okazuje się, że postacie są kompletnie płaskie - Louis jest nijaki, lalecznik jest mądry ale tchórzliwy, kzin silny i groźny, a Teela głupia, naiwna i służy jako "talizman szczęścia" dla załogi i seks zabawka dla Louisa (yep). Później pojawia się jeszcze jedna kobieta która dla odmainy jest kosmiczną prostytutką boginią seksu.
Historia się wlecze, nic ciekawego się tam nie dzieje, w połowie pojawia się nawet ciekawy plot twist z którego ostatecznie nic nie wynika, rozwiązanie historii nie porywa. Jedyne co ciekawe w tej książce to kilka idei które nie są w ogóle rozwinięte. Nie polecam, chyba że ktoś bardzo chcę sie zapoznać z "klasykiem".
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytelniczebingo


