#kinozmahjongiem

11
139

#filmy #kinozmahjongiem


Tak się zdarzyło, że odświeżyłam 3 seanse, kino gangstersko-kryminalne? Akcji? Po prostu je wymienię:


  • Ronin

  • Nietykalni

  • Gorączka


Ronin - bardzo mi się podobał. Nie pamiętałam czy lubiłam ten film, oglądałam go tak dawno temu. Super sceny akcji, strzelaniny, pościgi, chemia bohaterów - tam wystarczyło, że aktorzy w jednej scenie rozmawiali z sobą ledwie dwie minuty a już wiesz co i jak. De Niro za⁎⁎⁎⁎sty - psuło mi odbiór rewatchingu to, że jednak pamiętałam główny spoiler. Mimo to oglądało się wybornie.


Nietykalni - chyba już jestem pewna, że ja ogólnie z de Palmą mam jakiś problem. "Carrie" jest w moim top10, ale cała reszta jego filmów jest dla mnie nie do końca równa. Nietykalni byli zabici przepychem - cytatów, historii, aktorów. Historia, mimo że na faktach, wyglądała na skleconą na kolanie, gdzie posterunkowy-prawie-emeryt pomaga oficerowi złapać największego gangusa USA w tamtym czasie. Cosnter i Connery robią swoje, ale nic więcej. Do tego masa cytatów do historii kina, w tym najsłynniejsza scena ze schodami odeskimi.


Chyba jednak lepiej zapamiętałam ten film za pierwszym razem.


Gorączka - maestria de Niro. Czasami można mieć wrażenie, że Robert de Niro gra cały czas te same role. I niby Gorączka pasuje pod ten schemat, a jednak rola gangstera, którego gra de Niro od razu rzuca się w oczy dziwnością, taką samą jak detektyw Hanna, w tej roli Al Pacino - tym samym dwaj wielcy aktorzy stworzyli jeszcze za czasów swojego primetime wiele niezapomnianych wspólnych scen. Nie jest to film do końca akcji, o gangsterach czy coś. To opowieść o rozumieniu świata, gdy nagle twoja filozofia życia zostaje zweryfikowana do owej "gorączki".


Głównemu bohaterowi wydaje się, że skoro to działa, to on ma do tego czucie. A jednak gdy przychodzi co do czego mija wielokrotnie, bez świadomości, znak "gorączka", aż w końcu jest za późno. W sumie to tylko jeden z aspektów, tak na szybko wyłowionych. Film oferuje o wiele więcej - jest idealnym obrazem dla odbiorcy. Oprócz intensywnej akcji daje wiele pola do rozważań.


PS. co do roli de Niro w Nietykalnych - tak samo przerysowana jak cała reszta. Polecam na tym się skupić, przecież de Palma to nie idiota filmowy, a wprost przeciwnie - całe to przerysowanie zapewne było świadome. Nie umiem ocenić tego filmu, lub i nawet więcej filmów de Palmy niż trochę lepsze. Widocznie nie pasuje mi ten reżyser, cóż. Ale doceniam jego wielkość dzięki "Carrie"

317bfb66-759e-40e2-b5b7-7fce9ef07978

@Mahjong No i zachęciłaś. Po przyprawiającej o paraliż mięśni Gorączce, poszukiwałem czegoś równie brawurowego.

Dodam, że w filmie Heat również niebanalna jest ścieżka dźwiękowa z utworem (między innymi) Mobiego w scenie finałowej: God Moving Over the Face of the Waters.

Ah, mlask.

Zaloguj się aby komentować

#kinozmahjongiem #filmy #kino


Miałam wrzucić jeszcze kilka krótkich opinii o filmach widzianych na American Film Festival, ale za długo z tym czekałam i w tym czasie wpadły nowe tytuły, które opisać Wam mam większą ochotę Ale wciąż zachęcam do zadawania pytań, nie tylko o festiwal.


Harakiri - reż. Masaki Kobayashi. Japoński mistrz kina odczarowuje za jednym zamachem samurajski kodeks a zarazem oczarowuje środkami filmowymi, których nie sposób ignorować. Specyficzne spojrzenie kamery, oddalające się i przybliżające, czasem robiące pauzę, twarze postaci oglądamy z bliska by zajrzeć w duszę, a czasem oglądamy jakąś scenerię i ludzi z daleka, jak na jakieś panoramie. Film jednak ma w sobie wielką empatię, i demaskuje samurajski honor - przy zwykłych ludzkich problemach taki honor wojownika jest niczym wielkie ukrywane kłamstwo.


W trakcie oglądania, już w połowie filmu byłam pewna, że to film sztos, 10/10. Coś niesamowitego, czułam się jakbym awansowała na wyższy filmowy poziom. Polecam gorąco. Arcydzieło kina - must see.


Bunt - reż. Masaki Kobayashi. Także słynne dzieło japońskiego reżysera, także demaskujące bushido. Nie zrobił ten film już na mnie takiego wrażenia jak Harakiri, ale to wciąż wielkie kino, pokazujące jak Kobayashi ma wiele zrozumienia dla swoich bohaterów, którzy starają się dochować wierności swojej rodzinie i miłości a nie sztywnym regułom samurajów.


Spartacus - film niby w reżyserii Stanleya Kubricka, ale młody Kubrick wszedł na plan chyba dosłownie na ostatnią chwilę, bo Kirk Douglas wyrzucił poprzedniego reżysera gdyż ten nie chciał realizować jego osobistej wizji. Kubrick widocznie się ugiął ale i tak widać często rękę mistrza, szczególnie w plenerze, bo te sceny w studiu kłują oczywistością... studia.


Sam film jest bardzo kirkdouglasowy, ale tego należy się spodziewać zabierając się za ten tytuł, że to kaprys ówczesnej hollywoodzkiej gwiazdy. Mimo wszystko warto sięgnąć po ten seans. Sceny w senacie czy też wielka bitwa pod koniec - robią dobre wrażenie. To stary dobry "złoty Hollywood" i nawet i jeśli komuś nie pasowałaby ta kirkdouglasowość, to i tak polecam zobaczyć, bo gold Hollywood to zawsze gwarancja dobrego kina.


Pół żartem, pół serio - reż. Billy Wilder. To oczywiście było odnowienie tytułu, ale widok pięknego Tony'ego Curtisa w "Spartacusie" zachęcił mnie do rewatchingu tego filmu. To wciąż świetna komedia, bazująca na brawurowym Jacku Lemmonie i mocno zaakcentowanej (jak na te czasy) seksualności Marylin Monroe. Teksty z tego tytułu są już legendarne, ale mnie najbardziej zachwycił męski duet udający kobiety w żeńskiej orkiestrze. Sztosowa robota aktorska.


Tak pisząc o tym filmie aż mam ochotę znów włączyć, bo wiem, że po raz kolejny dobrze bym się bawiła, zaśmiewając się do rozpuku. Idealna komedia nie istnie.....

d24564e9-236f-422c-b352-06ae88473609
98f7c5a7-9682-4caf-97d7-a9dd1e3d65c6
efdc42ff-ad8b-4f3e-a454-8a424f00df73
34a8808b-577e-446f-9c18-9c350680adb3

Zaloguj się aby komentować

#kinozmahjongiem #filmy #film #kino #americanfilmfestival


Za mną American Film Festival 2023. Napiszę tu wam o paru filmach z wielu, które widziałam a tych razem było 26 seansów.


Zacznę od bomby, czyli sztosu, czyli ocena 10na10.


Pamięć - reż. Michel Franco. Widziałam na festiwalu kilka naprawdę pięknych filmów, które sprawiły, że emocjonalne serce dostawało dodatkowe ciepło. Ale strumieniem naprawdę ciepłej i czystej wody okazał się najnowszy film Michela Franco. Spodziewałam się, wnioskując z jego poprzednich filmów (jak na przykład "Nowy porządek" czy "Sundown"), że "Pamięć" również będzie mi opowiadać o ludzkim cierpieniu, trudach życia, nad którymi bohaterowie filmów Franco nie umieją zapanować. Najnowszy obraz jest w pewien sposób inny, bo pomimo, że trzyma się schematu tego francowskiego cierpienia w życiu ludzkim i bohaterowie z "Pamięci" w tym sensie nie różnią się od poprzednich - też cierpią, ze swoich różnych powodów, starając się podołać trudom dnia i życia równocześnie, to jednak na końcu tunelu jest światło. Ten film jest cudowną nadzieją, w którą każdy z nas chciałby uwierzyć. 10/10.


Priscilla - reż. Sofia Coppola. Mieliśmy Elvisa tłamszonego przez Pułkownika w wizualnej uczcie, a tymczasem Copolla poczęstowała nas odwrotną opowieścią. Też o tłamszeniu, tylko że tutaj Elvis jest po drugiej strony. Obraz kameralny raczej, tak jak wynika z opowieści Priscilli, żony Elvisa Presleya, tak wyglądało także życie samej Priscilli, bardzo kameralnie, mimo "zaszczytnej" pozycji koło nowego króla muzyki. Film jest poprawny, ciężko uwierzyć w niektóre motywy, ale ten główny o ptaku zamkniętym w złotej klatce wydaje się być bardzo prawdziwy, właśnie przez przedstawienie tego co czuła młoda Priscilla.


Gdy wychodziłam z kina byłam raczej rozczarowana. Nie podobało mi się. Ale po kilku dniach przemyślenia, dyskusji i czytania innych opinii (jak to bywa na festiwalu) doszłam do osobistej konkluzji, że to był jednak całkiem dobry film.


Maestra - dokument nakręcony przy okazji konkursu na najlepszą dyrygentkę w Paryżu. To jedyny konkurs dla kobiet, bardzo prestiżowy - super trampolina do dużej kariery, więc laskom bardzo zależy by bardzo dobrze się pokazać. Kilka wybranych kandydatek obserwujemy w tym dokumencie - wiadomo, niektóre odpadną, niektóre przejdą dalej. Dyrygentki opowiadają też o tym gdy widziały, że spotykały się pewnym nastawieniem, na przykład jakiś dyrygent dawał jednej radę by się "częściej uśmiechała". Ciekawe czy facetom dyrygentom ktoś mówił by się uśmiechali.


Ale dokument jest ogólny, a nie z określonym nastawieniem, spokojnie, to żadne skraje feministyczne kino, tylko reportaż z konkursu dla dyrygentek w 2022 roku. Mi się podobał, bardzo fajne panie, kibicowałam każdej praktycznie.


Ciekawostka: w konkursie udział brały udział dwie polskie dyrygentki, jedna z nich właśnie jest w dokumencie. Kto wygrał to możecie sobie sprawdzić, chyba że ktoś by chciał obejrzeć na czysto ten film, coś jak ja.




I tak się rozpisałam, to na razie tylko trzy tytuły.


Widziałam poza tym trzy Altmany, widziałam Czas krwawego księżyca, Czarnoksiężnika z Oz, parę dokumentów, na pewno wiele ciekawych filmów. Ogólnie jestem zadowolona z festiwalu - widziałam genialne role główne, parę ciekawych pomysłów, chociaż i tak najbardziej roz⁎⁎⁎⁎⁎olił mnie Altman. Ogólnie festiwal na plus.


Jeśli ciekawi was jakiś film z American Film Festival to pytajcie. Może widziałam, a nawet jak nie, to może widzieli ludzie, których znam i cenię ich opinię.

56541434-c9f0-412c-81cf-6f0dfdc4f73a
e69545c3-e64d-4e65-85e0-6e6babd8b215
17a9a0aa-574b-4346-9341-2ba5521101bf

@Rebe-Szewach Tak, wygrały Polki, właśnie ta edycja konkursu jest pokazana w tym filmie. Obraz widziałam na festiwalu, ale niestety nie znalazłam gdzie to można zobaczyć. Może w studyjniakach będą puszczać, albo po jakimś czasie dodadzą na NH Vod.

Zaloguj się aby komentować

#kinozmahjongiem #kino #filmy #film


Jeszcze tylko ten las - ten film dostaje madżongowy znak jakości. Naprawdę, po tak mało znanym filmie bez znanych aktorów nie spodziewałam się takiego ładunku. Film dostarczył tematykę żydowską w czasie okupacji od trochę innej strony. Bardziej mi ten film przypominał "Życie jest piękne" niż np. typowy film o ratowaniu Żydów w czasie II wojny.


Ryszarda Henin w roli prostej baby - Kulgawcowej, która co chwilę rzuca antysemickimi gadkami, a jednak potrafi oddzielić granicę własnych opinii od granicy humanistycznej. Jej przygody i małej Rutki, którą Kulgacowa ma przemycić z getta na wieś, to niesamowite sceny, gdzie prawie zawsze wygrywa empatia.


Film naładowany jest, dzięki niesamowitym dialogom, napisanymi przez Annę Strońską (btw, to jej jedyny scenariusz), humorem! Polecam gorąco. 10/10.


Szpital Przemienienia - na podstawie powieści Stanisława Lema. Kolejna historia o kimś, kto wierzy w ludzkość i chce pracować dla jej dobra i jego brutalne zderzenie z rzeczywistością. Tutaj kanwą opowieści jest szpital psychiatryczny. Film wydał mi się strasznie brudny, mam takie poczucie gdy przez ekran przewija się paczka bohaterów, którym ciężko kibicować. Także polecam!


Mgła - tyle słyszałam o tym filmie, ale dopiero wpis kolegi na mirko mnie zmotywował. Lubię takie historie, a ta jest całkiem zacna - czyli mamy cały wachlarz ludzkich reakcji na tajemnicze zagrożenie, wraz z przyspieszonym kursem zakładania sekty! Sam obraz realizacyjnie jest typowym kinem klasy B - średnie zdjęcia, średni montaż, średnie aktorstwo, ale sama historia i jej zakończenie znacznie podwyższa ocenę.


Na koniec perełka kina niemego!

Złodziej z Bagdadu - niesamowicie atletyczny Douglas Fairbanks, wprost (i dosłownie też) latający po ekranie niczym pięknie umięśniony gimnastyk. To chyba najbardziej mnie przekonało w tym filmie i nie chodzi o to, że główny bohater jest CHADEM (ale jest w sumie), ale to jak to przedstawiono - w pierwszych scenach nasz tytułowy bohater fruwa bez wysiłku po ekranie, nie jest typowym klocem, ale cudownym tancerzem. Sam film to już klasyka kina. Mimo, że to kino nieme, ogląda się w mgnieniu oka, bo akcja toczy się szybko i angażująco. Wspaniały klasyczny przykład kina przygodowego.

cf612a06-48c1-47fc-8723-57ef89b3b170
636cfb90-a450-43c1-a0be-40ce411cc7a0
ccfe4138-f48d-4963-bdf1-320d4e337ec9
279b0ef3-e221-4808-b909-f6f687dae3dc
42208c73-f95f-45ce-9c7e-7bec1a40721b

@SuperSzturmowiec Dasz radę, fajna przygodówka i fajnie się ogląda jak sobie radzili sto lat temu z takimi rozbuchanymi filmami.


Najwyżej rozbij sobie na dwa seanse, ja tak normalnie robię z dłuższymi filmami oglądanymi na chacie.

Zaloguj się aby komentować

Musiałam zablokować tag film na wypoku. Już nie mam siły... Nikt nie patrzy na to z pozycji fana filmów, kinomana. Dla mnie to obrzydliwe co teraz się dzieje. Oby tu było lepiej, btw zaraz pyknę mały zestaw polecajkowy z #kinozmahjongiem


#filmy

Zaloguj się aby komentować

#kinozmahjongiem #kino #filmy


Żyć! - losy pewnej chińskiej rodziny na przestrzeni dekad. Jak komunizm i zmiany państwowe i społeczne (i kulturowe!) wpłynęły na historię Xu i jego rodziny. Ogląda się bardzo dobrze. To losy prostego człowieka i z takiej perspektywy widzimy targany zmianami świat zwykłych ludzi wchłoniętych przez system, czy sobie tego życzą czy nie.


Athena - dla mnie to czystego rodzaju film wojenny. Co prawda wojna zaczyna się od zwykłych zamieszek i na tej podstawie trwa fabuła, ale jednak jest to wojna. Która zmienia umysły przebywających w środku zdarzeń ludzi.


Pierwsza scena filmu trwa ponad 10 minut i jest niczym hiczkokowskie trzęsienie ziemi, potem jest tylko goręcej.


Wielka wolność - Franz Rogowski to dla mnie niezrozumiały fenomen. Facet ma fatalną dykcję i gdyby zaczynał karierę 20 lat temu to pewnie wyrzucaliby go z hukiem z każdego castingu. Ale na szczęście to zaledwie jedna cecha, a sam Rogowski dzisiaj to męska twarz europejskiego kina, rozchwytywany jak świeże bułeczki. Zapewne opus magnum póki co jego kariery jest właśnie Wielka Wolność.


Nasz bohater prosto z piekła obozu koncentracyjnego trafia po wojnie do więzienia za swoją orientację seksualną. Tam poznaje starszego od siebie mężczyznę, który jako jedyny poda mu przyjazną dłoń. Polecam nieprzekonanym, ambitne, fajne i przede wszystkim oglądalne kino.


Blue Bayou - losy Amerykanina, który przez państwo, do którego został sprowadzony (adoptowany z Korei) i gdzie się wychował i założył rodzinę. Tymczasem biuro imigracyjne wykorzystuje myk, że adoptowane dzieci z innych krajów nie zawsze mają z automatu obywatelstwo amerykańskie. W to wlicza się nasz bohater. Musi walczyć o pozostanie w kraju, który jest dla niego jedynym domem. Z Koreą łączy go tylko tajemnicze wspomnienie matki oraz jej list sprzed lat.


Ogólnie dobry film, pokazuje jak absurdalne bywa prawo i zarazem jak jest antyludzkie.


Matka Królów - bycie samotną matką czterech synów to nie jest łatwe zadanie nigdy, a tym bardziej w czasach wielu polityczno-społecznych zmian. Sztandarowy tytuł polskiego kina. Nie jest do końca superoglądywalny, bo to kino społeczne, obyczajowe. Ale dla miłośnika polskiego kina to wręcz obowiązek.


Women talking - w odizolowanej od reszty świata wspólnocie religijnej odbywa się brutalny proceder - młodzi mężczyźni nocami usypiają młode kobiety i brutalnie je gwałcą, to samo niestety spotyka również małe dziewczynki. Ostatecznie udaje się ustalić kto jest sprawcą i owi mężczyźni (również ze wspólnoty) trafiają do więzienia, z którego niebawem wyjdą po zapłaceniu kaucji. Mężczyźni stawiają przed kobietami warunek: albo wybaczą sprawcom albo muszą odejść ze wspólnoty.


Przez te dwa dni trwa walne zgromadzenie kobiet, które próbują ustalić wyjście z sytuacji.


Kino gadane, feministyczne. Niezła rozkmina o byciu człowiekiem i o tym co może być ważne w odczuciach: przebaczenie, miłość oraz kwestia moralności. Kim jesteśmy, dokąd zmierzamy w odsłonie czysto kobiecej. Jak wyrwać się z kręgu brutalności? Czy jest na to odpowiedź? Może wystarczy obejrzeć ten film by ją znaleźć.

f7dbb64a-53b2-4528-8c16-c03c56942b6e
f489962d-1d4e-4873-9f37-0655c59bfa86
85470e9e-e683-493c-8877-60dacd29e35d
a359e7b5-9fd7-4190-b0ee-584dde1fd7fb

Zaloguj się aby komentować

Dziś polecajka serialowa od #kinozmahjongiem


#netflix #seriale


Naprawdę zacny ten polski serial "Infamia". Realizacyjnie kojarzy mi się z "Euforią", wszystko pięknie zrobione. Bardzo charyzmatyczna główna aktorka Zofia Jastrzębska, a świat polskich Romów pokazany od dwóch stron: tej bogatej i biednej, np. bogaci Romowie żyją w ogromnym domu, pełnym zdobień, zawsze ładnie ubrani,a ci biedni mieszkają w jakiś rozlatujących się chatach.


Najbardziej podobał mi się ten początkowy dysonans głównej bohaterki, 17-letniej Romki, która z rodziną wraca po latach z Walii do Polski i doświadcza na własnej skórze kultury i zasad społeczności romskiej, gdzie przecież przez ostatnie lata żyła sobie jak zwykła nastolatka. Po powrocie do Polski wszystko się zmienia.


Polecam. W każdym razie ja bawiłam się świetnie i uważam, że solidna jakość nie tylko na polskim ale i światowym rynku serialowym.

57d1871e-65a0-41d6-8223-3a9765f455be

Zaloguj się aby komentować

Polecajka od #kinozmahjongiem

#filmy #film

Do obejrzenia na #netflix


Filip - bardzo dobry polski film wleciał na platformę.

Film kilka miesięcy temu był w kinach, więc kogo ominął ten obraz teraz można nadrobić. Moim zdaniem warto: wartka historia, charyzmatyczny główny bohater, historyczna scenografia, młodzi i wspaniali aktorzy.


Opowieść oparto na podstawie powieści Leopolda Tyrmanda o tym samym tytule, zapewne książka powstała też na podstawie osobistych przeżyć autora.


Eryk Kulm jr w roli głównej zabiera cały ekran!

65650cac-e667-447f-87d4-7260717b9300
eb201f8d-0e7c-4aea-b025-6e0ce9a671a3
a0c02bb7-360d-4a65-bfac-3e92df2b3393
48086993-4331-4758-9547-e7cc87991690

Zaloguj się aby komentować

#kinozmahjongiem #kino #filmy #filmy #nowehoryzonty


Lecimy dalej z tym gównem


Cicha dziewczyna - opowieść o tym jak niespodziewana tymczasowa rodzina odmieni Cait, dziewczynkę, która jest popychadłem w domu i w szkole. Na wakacje zostaje odesłana do starszych ludzi, którzy są jej dalekimi krewnymi i zgodzili się by opiekować się dziewczynką. Tam nareszcie poznaje czym jest prawdziwa rodzina.


Młodziutka Catherine Clinch grająca główną rolę natychmiast weźmie serca widzów. 9/10, łezka poszła, kocham takie filmy.


Femme - bardzo energetyczne i dynamiczne kino. Jules uwielbia być dragqueen ale do czasu. Pewnego dnia po jednym ze swoich występów zostaje zaatakowany i brutalnie pobity przez młodego agresywnego typa. Dragqueenowe szaty kurzą się więc w szafie a Jules przeżywa swoisty ZSP i woli siedzieć w domu niż żyć jak kiedyś. Pewnego dnia w gejowskiej saunie spotyka swojego napastnika i zaczyna się gra Julesa pod zemstę.


https://youtu.be/zOrdsCsdV4o - zobaczcie zresztą trailer, który mniej więcej obrazuje jak wygląda cały film. Czyli oglądanie na "spiętej d⁎⁎ie" do samego końca. Polecam, 8,5/10.


Delikwenci - 25 lat w banku czy 3 lata w więzieniu - pyta jeden z bohaterów, gdy stawia drugiego przed wyborem uczestnictwa w szwindlu. Wybierz mądrze. Czasem jednak bywa, że żadne lata a te kawałki dni są najważniejsze. Nic dziwnego, że film dostał Grand Prix na tegorocznych Nowych Horyzontach.


Kapitan Faggotron ratuje świat - seans Nocnego Szaleństwa z przymrużeniem oka. Ksiądz Gaylord musi uratować świat zanim tajemniczy queer kosmici zamienią Ziemię w jego skrajnie gejowską wersję. Ojcu Gaylordowi pomoże winny mu przysługę Kapitan Faggotron, który w sumie nie miałby nic przeciwko takiej zmianie, ale no cóż, ma wobec ojca Gaylorda niespłacony dług. Queerowy do skrajności film, wybitnie śmieszny, chociaż w pewnym momencie dowcip staje się powtarzalny, ale film jest krótki, więc spokojnie można wybrechtać się do końca.


Czerwone niebo - czy ktoś widział bardziej hipsterski film na tych NH? Leon zjeżdża ze swoim przyjacielem na wieś koło morza, by tam dokonać ostatecznych poprawek nad swoją powieścią. Jednak okazuje się, że w domku zamieszkuje na wakacje także Nadja, która w ciągu dnia sprzedaje lody na promenadzie a wieczorami lubi sobie żyć jak to żyją młode dziewczyny w lecie. Leon ma z tym duży problem, i każdego dnia wychodzi z niego ogromne ego i buractwo, a jednak Nadja wciąż ma dla niego wiele cierpliwości. 8/10.


/tutaj pierwszy wpis o filmach z NH2023 - https://www.hejto.pl/wpis/kinozmahjongiem-kino-filmy-film-nowehoryzonty-kolejna-edycja-festiwalu-nowe-hory/

5dd637d9-3a67-44f2-81dd-1b3e6c5b3b74
3d49fc72-cc02-4975-b184-b96c3f6365ff
8fd056ac-a201-432c-8325-9db7f82eba31
b98bb6a6-2ffa-4f7f-9790-41a0f6c89967
954192f7-22f2-4737-99cb-644fcae6020f

Zaloguj się aby komentować

#kinozmahjongiem #kino #filmy #film #nowehoryzonty


Kolejna edycja Festiwalu Nowe Horyzonty za mną. Pod koniec byłam skrajnie wyczerpana, ale warto było. Oto kilka filmów wybranych przeze mnie z tych 46, które tam widziałam.


Blue Jean - sukces filmu Aftersun rozwalił system i z nor powychodziła cała masa kolejnych angielskich reżyserek. Widziałam całkiem sporo filmów tych kobiet na festiwalu i ogólnie każdy z nich był dobry. Ale najlepszy chyba był właśnie Blue Jean. Opowieść toczy się w końcówce lat 80. w Wielkiej Brytanii. Hasła konserwatystów o zakazie 'promocji' homoseksualizmu wpinają się w życie publiczne, i tak pochowani po kątach homoseksualiści czują się jeszcze bardziej zaszczuci niż wcześniej (czy czegoś nam to nie przypomina?). Główną bohaterką jest młoda nauczycielka WF-u, która nie ujawnia swojej orientacji, a wieczorami spotyka się ze swoją dziewczyną lub spędza czas w przyjaznym klubie. Wydaje się, że oprócz tego życiowego dysonansu, żyje się jej jakoś takoś. Problem pojawi się gdy w szkole zjawia się nowa uczennica, która także jest queer.


Ogólnie - czasy rządów Margaret Thatcher w rytmie popu. Ogląda się wybornie, bo wybory głównej bohaterki łatwo oceniać nam z perspektywy widza, a przecież nie każdy walczy od razu. Polecam 8,5/10.


Powoli - chyba taki lekki hit tegorocznego festiwalu, na tyle że rzucono dodatkowe seanse tego filmu na festiwalu. Historia ciepła o tym jak uczucie może zawiązać się między bardzo różnymi w swej seksualności ludźmi. I dać nadzieję na to, że to uczucie może przetrwać. On, tłumacz migowego, sympatyczny, empatyczny, aseksualny. Ona kipi seksualnością, życiem, tancerka. Wydaje się, że oboje pasują do siebie jak pięść do nosa, ale ostatecznie wchodzą w romantyczną relację.


Bardzo ciekawe spojrzenie na związek dwojga ludzi plus niecodzienna przecież reprezentacja aseksualności w filmie.


La chimera - To mój sztos tego festiwalu. Nie do końca miałam ochotę na to iść, bo poprzedni film Alice Rohrwacher "Szczęśliwy Lazzaro" oceniłam dobrze, ale jakoś hajpu nie miało to u mnie. Tymczasem opowieść o "grobodziejach", czyli o grupie rabującej starożytne groby dla pieniędzy niesie dla mnie ten cały włoski neorealizm na odpowiednie wody. Głównym "hero" tej grupy jest Arthur, który ma nosa (dosłownie!) do wyszukiwania miejsc na grabież. Jednak jego celem nie jest zarobek, a odnalezienie swojej Eurydyki. Włoscy mistrzowie we współczesnym kinie pewnie zrobiliby właśnie taki film o głębokiej żałobie. 9,5/10.


Lipstick on the glass - nowy film Kuby Czekaja. Tak się złożyło, że byłam na premierze. Z pompą, bo masa ludzi, kilka rzędów pozajmowanych dla ekipy, rodzin, sąsiadów i innych celebrytów. A sam film? Szmira totalna. Pretensjonalny bełkot w oprawie ubogiego Davida Lyncha. Widzowie gromkimi brawami bardziej nagradzali spot reklamowy o Wrocławiu, niż ten seans. Dałam 2/10 tylko dlatego, że muza dobra. Na następny film Czekaja czekać nie będę.


Księżniczka - Główna zasługa to pierwszoplanowa aktorka i jej koleżanki. Film o nigeryjskich "tirówkach" stojących na drodze za miastem, przy lesie. Miejsce akcji: Włochy. Ich relacje pomiędzy sobą, relacje pomiędzy nimi a klientami a wreszcie relacja pomiędzy główną bohaterką a sympatycznym Włochem, który jakby chciał przetransformować młodą prostytutkę na swoją dziewczynę, co okazuje się nierealne. To nie jest Pretty Woman.


Ale film nie jest dołujący, dziewczyny aż kipią życiem, mimo nędznego losu podrzędnych prostytutek. Wielka zasługa aktorek, nie wiem nawet czy to czasem nie naturszczyki, niestety nie znalazłam informacji na ten temat, ale jakoś nie widzę innej możliwości. 8,5/10.


Retrospektywa Satyajita Raya . Trylogię zostawiłam do nadrobienia, bo i tak jest łatwo do obejrzenia online. Tymczasem zaliczyłam:


  • Odległy grom

  • Dom i świat

  • Samotna żona

  • Tchórz

  • Idol

  • Gość


Wszystkie filmy te oceniam bardzo wysoko, ale chyba najbardziej podobał mi się z tego zestawu Idol, który jakby koresponduje z kawalerowiczowskim Pociągiem.


Jeśli ktoś chce się spytać o festiwal albo jakiś konkretny film - zapraszam, może akurat oglądałam

9de1deae-958a-46e1-b292-92695d8c8a70
d7e2e68b-7f5c-4f25-89d4-c5e3f5dfcd5c
1aaaa245-85ef-4738-a71d-db400e3506c5
feb2264b-ae25-4d64-b182-0fde030e6c4d

Zaloguj się aby komentować

#kinozmahjongiem #kino #filmy #film


Polskie kino w natarciu! Prawie same klasyki


Wilcze Echa - czystej klasy polski western. Obok "Prawa i Pięści" oczywiście, bo czymże różnią się rejony Polski zaraz po wojnie od pionierskiej Ameryki? W sensie rodzenia się prawa i korzystających na tym opryszków - o to się rozchodzi. Tyle, że Wilcze Echa nie niosą "ech" westernu, ale po prostu ten film jest westernem i tego nie ukrywa! Sam film do obejrzenia jest super, świetna muzyka Kilara dodaje wspaniałego klimatu, czekam z niecierpliwością aż odnowią ten film cyfrowo to już w ogóle będzie sztos!


Posłuchajcie sobie tego kawałka chociażby: https://youtu.be/WSgNvXOggFQ


Smarkula - bardzo mi siedzi ta w sumie lekka i przyjemna (?) komedia w głowie. Głównie z powodu tego jaką wymowę ma końcówka filmu. Mi nie pasuje to, może jestem zryta przez lewactwo czy inne gówno, ale nie odczułam TEGO w czasie filmu co ma się wydarzyć, no może pod koniec już tak.


Spoilers!!!!


! Nie podoba mnie się, że film o dwóch doczepianych ojcach nastoletniego podlotka, panny takiej co jest w okresie przejściowym z dzieciaka na kobietę lub dorosłą dziewczynę może bardziej - kończy się tym, że jeden z tych ojców odczytuje uczucia młodej i niby że to jest szczęśliwe zakończenie. Dla mnie to nie jest szczęśliwe zakończenie, że koleś co jest minimum z 20 lat starszy tatusiował dziewczynie by zaraz po tym jak skończyła maturę widzieć ją w innym świetle. Wiem, że takie rzeczy się dzieją na świecie - vide przykład Woodyego Allena, a nie wymagałabym takich rzeczy po lekkiej w założeniu komedii polskiej z 1963 roku.


Jednak gdyby odczepić z myśli to powyższe to "Smarkula" jako komedia nie rozczarowuje a wręcz przeciwnie, ileż razy wybuchałam niespodziewanym śmiechem - ciężko mi zliczyć!


Jako ciekawostka: W głównej roli wystąpiła Anna Prucnal, tu debiutantka a w przyszłości gwiazda francuskiej piosenki i filmu Federica Felliniego Miasto kobiet z 1980 roku.


Gangsterzy i filantropi - dwie fajne opowiastki o przestępcach: pierwsza faktycznie o gangsterach, którzy układają precyzyjny plan napadu i o pewnym chemiku, który niespodziewanie znajduje dość nieoczekiwaną fuchę (polski Breaking Bad z 1962 roku? no nie do końca, ale takie popkulturalne nałożenia same podsuwają się pod nos). Co tu dużo mówić? Świetny film, świetne obie opowiastki, choć ta o gangsterach ma coś czego nie ma ta o chemiku - wspaniałego Gustawa Holoubka jako wielkiego intelektualistę i głowę napadu.

2545ca0f-8564-4ed7-9a41-150a07ecfa34
08adf615-7790-4769-a5aa-65362089232a
a5668507-4f53-4683-a7ac-5ea6f5347046

#kinozmahjongiem #kino #film #filmy


Koniec opierdalania, czas opisać co widziałam ostatnio. A było tego sporo duuuuużo ZŁOTA!!!!


Wesele - reż. Andrzej Wajda. Boshe filmowy, jaki to cięzki film, pewnie głównie przez ogólne wartwy polityczne, które pasują jak ulał do większości czasów, niestety też dzisiejszych. Ale jeśli kogoś to odstrasza to i tak polecam chociaz połowę filmu wytrzymać, bo gdy orszak weselny kończy drogę i zaczyna się impreza to możemy być świadkami audiowizualnej uczty, zmontowanej wprost perfekcyjnie. Widz sam czuje się jakby był spóźnionym gościem i wpadł wprost w wiejską zabawę, a gdy odchylisz usta od alkoholu a kończyny od tańcowania to możesz przystanąć by podyskutować z miejską inteligencją. Im dalej w akcję tym ciężej się dzieje, bo zmory/zwidy bohaterów zaproszone na wesele dodają posmaku lekkiego surrealizmu, chociaż mają być przecież właśnie lustrem rzeczywistości.


Jadzia - powiem szczerze, nie sądziłam, że staropolska komedia pomyłek z 1936 roku będzie tak śmieszna, taka rozczulająca w swej pomyłkowatości. Istna zabawa! Polecam każdemu, humor polskiej klasy średniej sprzed wojny sięga naprawdę wyżyn. Właściwie lepszej komedii, na której tyle razy bym się zaśmiała to nie widziałam od dawna!


Rysopis - reż. Jerzy Skolimowski.


Walkower - kto nie widział skolimowskiej trylogii to tez niech nadrabia. Ogólnie filmy pana Jerzego z tego okresu (czyli jeszcze Bariera i Ręce do góry) są bardzo ważne i znakomite, ale chyba właśnie najlepiej bronią się te dwa pierwsze bikiniarskie "Rysopis" i "Walkower", ze złotymi dialogami ("panie gdyby to był facet to bym jej...."). Podróże głownego bohatera pomiędzy scenami i ludźmi. Niesamowite jak świetnie dalej się ogląda te filmy, nawet dziś, gdy niejeden wajdowski film trzeba brać z nakładką poprawczą czasów, tak Rysopis i Walkower wydają się brzmieć tak samo silnie, zapewne dlatego, że głowy młodych niezdecydowanych acz intelektem błyszczących młodych ludzi wciąż jest co nie miara. Polecam gorąco, to są bardzo młodzieżowe/studenckie filmy o ludziach, którzy krążą po życiu i wydaje im się, że zaraz powinni być uberdorośli, ale wciąż nie potrafią i na przekór losowi szukają własnej drogi.


Skanerzy - film Davida Cronenrberga z 1981 roku. Nie wiem co napisać o tym filmie, ale ogląda się wybornie, dla fanów po⁎⁎⁎⁎nego SF w wykonaniu Cronenberga rzecz wręcz obowiązkowa.


Soni - wydawać by się mogło wg opisu z filmwebu, że to będzie typowa kryminalna podróż za złoczyńcą, tylko w innych realiach kulturowo-geograficznych, a tymczasem to opowieść o feminizmie, o współpracy i zrozumieniu. Znak jakości dostaje ten film, ale nie dlatego, że jest jakiś super w sensie fabuły czy wizualnym, ale za feministyczny wydźwięk, który nadaje się do rozpatrywania ale na pewno nie ogólnie, bo na szczęście takie kwestie, które zaznacza film, w zachodnich państwach są uregulowane lub po prostu nie istnieją, bo nie mają sensu. Natomiast w wielkim mieście Delphi wciąż istnieją takie problemy.


Aria dla atlety - spodziewałam się magii opowieści, fizycznej walki, która mnie przydusi niczym zapaśnicze uściski. Zamiast tego mamy zwykłą historię, która stara się urastać do miana wielkiej. Można obejrzeć, kto lubi fabuły od zera do bohatera to nie będzie się nudził. Niestety, ten film więcej jakoś nie miał do zaoferowania. O wiele lepiej wypada nowszy "Zaułek koszmarów", gdzie podobny motyw i podobne środowisko.


Nietolerancja - zachęcona krótkim esejem Pauline Kael o twórczości D.W. Griffitha sięgnęłam po jego drugie największe dzieło po "Narodzinach narodu". Można w sumie powiedzieć, że to bardzo kobiecy film, bo głównymi bohaterkami z czterech epizodów są trzy kobiety. Cztery epizody, współczesne, czyli pewnie lata 1910-1916, Francja w czasach scysji z Hugenotami, czasy Jezusa oraz imponujące czasy końcówki Babilonu. Z tych czterech historii dwie mnie bardzo grzały: czasy współczesne, fabryki, czasy początków mafii, tragiczna rodzinna historia pod koniec pełna wielkich emocji, podskakiwałam jak szalona czekając czy uda się uratować życie jednego z bohaterów, i druga opus magnum Griffitha chyba - czyli babilońska historia, która chyba w sensie fabularnym nie ma aż takiego znaczenia, ale wizualność, potężny rozmach jak na tamte czasy - to chyba był tamtejszy Avatar efektów, montazu, nie wiem jak to nazwać, ale ogląda się z szeroko otwartymi oczami szturm i oblężenie Babilonu, sceny wręcz nieziemskie, aż cięzko uwierzyć że to film z 1916 roku!

3c366fa8-9d9d-4401-9be5-9c0aff265993
b5b0f4a4-1878-4167-a749-9a852edf5582
5ce26196-c709-4700-9e48-bffbc2708db0
bb5e6254-65e4-4d23-8cd1-579c55c9b3c0

@DidzejJB skanerzy = scanners

Soni = Soni

nietolerancja = intolerance


git?


są linki do filmweb tam można sprawdzić wszystko mniej więcej i rok produkcji i tytul oryginalny jakby co

@Leszcz_pancerny_w_rzucik_malowany no tak farbowany Łomnicki na motorku w tle xD, szkoda, że nie można edytować wpisu by podmienić fotę, no ale cóż, większych szkód niż moja duma filmowa nie zanotowano xD

Zaloguj się aby komentować

#kinozmahjongiem #kino #filmy


Ostatnio inne rzeczy zajmują mi wolny czas, ale staram się i tak regularnie coś oglądać. Oto taki miszmasz z ostatnich dwóch tygodni.


Babilon - reż. Damien Chazelle. Podobno ten film albo się kocha albo nienawidzi. No to ja jestem z tych pierwszych, bo bawiłam się znakomicie. Ramka czasowa wyjęta z dziejów Hollywood wyrywa nas z kapci i przenosi do świata gdzie chaos, bohema i podwaliny pod fabrykę filmów mieszają się ze sobą i tworzą przygodę, której nie da się zapomnieć. To ciekawe, że rycząc jak dziecko na Fabelmanach Spielberga po paru dniach nie potrafiłam już sobie przypomnieć większości scen z tego filmu, tymczasem Babilon jest dynamiczny, kolorowy i mitomański w tym uroczym nadaniu, że przymykamy oczy bo liczy się coś innego. Film zabawa i tak go traktuję. Zabawa o kinie.


Czarna Pantera - powrót do marvelowskich produkcji po wielu latach. No i coś czuję, że znowu nie włączę kolejnego marvela przez następną dekadę. Chciałam sprawdzić ten film bo od studiów interesuję się tak ździebko kulturą afroamerykańską, a wielu wspomina, że CP w tym aspekcie to gamechanger w kulturze masowej. Możliwe, że tak, bo pierwsza połowa filmu jest miła dla oka, dużo się dzieje, poznajemy świat i postaci. A potem z subtelnością kija bejsbolowego zostajemy wpierdoleni w wir akcji. Dla mnie natłok akcji był zbyt duży i odliczałam tylko czas do końca.


Fabelmanowie - rozczulająca laurka dla kina z autobiograficznym drygiem. Świetny, poprawny film. Naprawdę solidne kino. Ale czy coś więcej? Trudno mi orzec.


Dusiciel z Bostonu - myślałam, że to będzie interesujący film, skoro na faktach, do tego seryjny morderca. W to się bawić! I bawiłam się, tylko że połknęłam film i równie szybko go wyplułam.


Nowicjat - nie wiedziałam czego się spodziewać, chociaż już opis wszystko wyjaśnia. Starałam się przez cały film znaleźć parę odpowiedzi na to czemu ludzie zamykają się na całe życie w zakonie i trochę tam wyjaśnień odnalazłam. Duch "straty wiary" unosi się nad filmem subtelnie, czyny bowiem zabijają każdą myśl. Bardzo dobrze zrealizowane kino, aktorsko jest git, Melissa Leo jako przełożona zawłaszcza ekran. Bardzo interesujący obraz, pokazujący nam jak różne motywy kierują dziewczynami, które udają się do zakonu. Godny polecania film, chociaż żadne to arcydzieło.


Świat Apu - nie ma to jak rozpocząć oglądanie trylogii od ostatniej części. Po prostu nie wiedziałam, że ten film to jakaś część trylogii, a w filmie nie widziałam też zbyt wielu znaków o wcześniejszej historii bohatera. Ogólnie obejrzałam to bez tej wiedzy i oglądało mi się mimo tego dobrze. Bardzo ludzka historia, o samotności, o związku i trudnościami z poczuciem straty. Początek filmu ciągnął mi się i mało brakowało żebym nie obejrzała do końca, ale potem z każdą minutą historia absorbuje i wciska w fotel wywołując lekkie drżenie serca i powiek.

e4acbd40-4d64-4479-8a08-40231f303a1c

Zaloguj się aby komentować

Wy myślicie, że memy z papajem i dokumenty o zamiataniu pedofilii pod dywan są kontrowersyjne? To zobaczcie sobie film kontrowersyjny zapewne i do dziś - Diabły z 1971 roku. Wystarczy zerknąć na trailer by zrozumieć czemu kontrowersyjny. BTW to historia oparta w pewien sposób na prawdziwej historii - na podstawie tych wydarzeń z opowiadania Iwaszkewicza powstał też film "Matka Joanna od aniołów" Jerzego Kawalerowicza.


Fabuła "Diabłów": wyobraźcie sobie wiek XVIII i księdza, który uważa, że Boga można odnaleźć poprzez rozkosze cielesne. Niezła wymówka, by korzystać z uroków seksualnych młodych dziewczyn. Ale z czasem nasz księżulek się zakochuje i żeni się ze swoją wybranką. To wszystko urąga kościołowi. Wykorzystując obsesję zakonnic, które dosłownie dostają ekstatycznego świra na same nazwisko księdza, jego przeciwnicy próbują doprowadzić do jego upadku.


Ciekawostka z filmwebu: Film "Diabły" został zakazany we Włoszech, a odtwórcom głównych ról groziło trzy lata pozbawienia wolności, jeśli przekroczą granice tego kraju.


W każdym razie bez względu na pobudki oglądania "Diabły" to kino bardzo dobre i jeśli nie razi was przemoc, przeróżne formy seksu, tortury i ogólna obsceniczność to bardzo polecam!


https://youtu.be/DC_Z4I62e5Y


#filmy #kino #kinozmahjongiem

0ad7059b-18ce-4c79-a594-1b2bb7bcc96e

Zaloguj się aby komentować

#kinozmahjongiem #filmy #kino


Dawno mnie nie było, bo wkręciłam się mocno w seriale i trochę mniej oglądałam filmów. Ale coś tam udało się popatrzeć.


Zaułek koszmarów - reż. Guillermo del Toro. Bardzo mi się podobał ten film. Lubię takie historie o wzlotach i upadkach i o tym jak marzenia z czasem zamieniają się w brutalną rzeczywistość. Polecam, o ile różnie oceniam Bradleya Coopera, to w tym filmie muszę przyznać, że zagrał znakomicie.


Następstwa - trauma dzieciaków po szkolnej strzelaninie. Film z Jenny Ortegą. Nie wiem co więcej napisać. Film solidny, ale poza clue filmu - czyli o owej traumie - niewiele znajdziemy.


Duchy Insherin - historia pewnej przyjaźni. Jednak pewnego dnia jeden z przyjaciół postawia odsunąć swojego kumpla na bok, bo jak twierdzi, szkoda czasu na bezsensowne rozmowy skoro życie ucieka, a można jeszcze jakoś zapisać się w historii. Owe bezsensowne rozmowy więc zamieniają się w rozmowy z sensem, a konfliktem byłych przyjaciół żyje cała wyspa, zresztą skutki zerwania przyjaźni przybierają przeróżne formy. Dla kinomanów podejrzewam rzecz obowiązkowa, bo to po prostu dobre kino!


Porzucona córka - lata 70. we Włoszech. 13-letnia dziewczynka zostaje odwieziona przez swojego ojca do prawdziwej rodziny, od której została adoptowania. Dziewczynka z klasy średniej trafia do biedoty, musi funkcjonować w nowej rodzinie, gdzie praktycznie są to dla niej obcy ludzie. Do tego boryka się z syndromem porzucenia, chce odkryć czemu rodzice, którzy ją wychowywali postanowili nagle ją oddać z powrotem. Bardzo dosadne kino, ogląda się z szeroko otwartymi oczami. To adaptacja książki autorstwa Donatella Di Pietrantonio, kolejna pisarka po Elenie Ferrante (uznanej w sumie już na całym świecie, autorka "Genialnej przyjaciółki" między innymi), która sięga w przeszłość Włoch, gdzie światy klasy średniej i biedoty czasem się mieszają, i jak młodzi ludzie o wielkich aspiracjach muszą sobie radzić w tym świecie. Mnie film zachęcił i chyba sięgnę po drugą książkę pani Di Pietrantonio. Polecam mocno!


Ten film dostaje mój znak jakości - czymkolwiek ten znak jest

1b97e681-061c-406d-8673-a0b7d1c45542
b62c57f4-c1ca-4899-9ece-fd1d2b9bc824
b98dfc8c-228d-4919-8050-147dba170f28
fda7d8e1-462a-436e-9063-4b1ec744af37

Zaloguj się aby komentować

#kinozmahjongiem #kino #film #filmy


Spoilers included.


Zagłada - no niestety, trochę się zawiodłam, bo film jest po prostu średni. Jednak muszę przyznać, że plotwist rzucony w środku akcji spodobał mi się - pewnie dlatego, że zazwyczaj jestem dość czujna i szybko zgaduję o co chodzi, ale nie w tym przypadku. Nie uważam jednak seansu za stracony. Wciąż to jest ciekawa koncepcja SF - taka wojna sinusoidalna, oraz koncept rozwoju sztucznej inteligencji, choć dość "bambinistyczny" rodzi ciepłe uczucia w widzu. Gdyby aktorsko ten film nie leżał poniżej średniej to mógłby być całkiem solidny sajensfikszyn, niestety moim zdaniem poziom aktorski najbardziej obniża wartość tego filmu.


Zwrotnik przemocy - opowieść o ogromnym zwrocie w życiu pewnego 13-latka. Gdy był niemowlęciem trafił na Majottę, tam został przygarnięty przez francuską pielęgniarkę. To dało mu bardzo dużo - szansę na lepszą przyszłość, edukację ale przede wszystkim matczyną miłość w komfortowych warunkach. Jednak duża tragedia wywraca życie chłopaka do góry nogami. Trafia do slumsów, gdzie staje się zarazem pupilkiem jak i największym wrogiem młodego szefa młodocianych gangusów. Chłopak ma w pewnym momencie dość i chce wydostać się z tego patologicznego środowiska, bo wie że tam nie pasuje. Czy to mu się uda, czy w ogóle jest to możliwe? Można zapłakać nad losem takich niczyich dzieci, które za przetrwanie są zdolne oddać swoją duszę. Ogólnie z tych trzech dziś przedstawionych filmów ten poleciłabym najbardziej


Pośrednik - koleś zostaje pośrednikiem. Ma przekazywać złe wieści w miasteczku Kormack. Ta praca zmienia naszego głównego bohatera na zawsze i wpływa mocno na jego losy. Dość specyficzny klimat filmu, ale ostatecznie film nie wbija w fotel. Ot, miły do obejrzenia średniak. Trochę szkoda zmarnowanego potencjału moim zdaniem, wydawało się, że będzie to całkiem fajne niezależne kino amerykańskie.

3839901a-b405-4aa6-8749-c8f6a4db9f5a
57654b38-4b08-4ff1-a31f-28b20cb45890
ded8b73f-a66c-41e2-81be-009116455ddf

Zaloguj się aby komentować

#kinozmahjongiem #kino #filmy #film


Niestety w weekend udało mi się obejrzeć zaledwie dwa filmy, nie zawsze jest możliwość by przesiedzieć pół nocy przed TV.


Spoilery included!


Czekając na barbarzyńców - w odległych zakątkach nienazwanego Imperium urzęduje starszy sędzia. Nie ma zbyt wiele do roboty, ot, czasem musi rozstrzygnąć jakiś spór. Ale pewnego dnia wszystko się zmienia gdy do fortu przyjeżdża pułkownik Joll (w tej roli genialny Johnny Depp). Pułkownik wygląda jak ichniejszy hitlerek, w nieskazitelnym mundurze i w okrągłych ciemnych okularach, za którymi skrywa psychopatę. Jest tu by zbadać teren przed atakiem "mitycznych" barbarzyńców Jego metody są nieludzkie, bo to zwykłe tortury, co bardzo nie podoba się sędziemu. Pułkownik zostawia po sobie ból i cierpienie ludzi. Sędzia jak może próbuje naprawić szkody, np. pomagając okrutnie potraktowanej dziewczynie, które uczynił pułkownik, ale czy to jest w ogóle możliwe? Ostatecznie przecież barbarzyńcy już przybyli: ci sami w mundurach, którzy niby przyjechali tu szukać wrogów.


Film ma różne oceny i różne recenzje. Mi bardzo się podobał, może nie tak jak wcześniejszy film tego reżysera "Sny wędrownych ptaków", ale wystarczająco by wgapiać się w ekran z napięciem i smutkiem.


Niewinni czarodzieje - podobno Wajda nie przepadał za tym filmem, i nawet trochę rozumiem dlaczego. Główni bohaterowie nie są niewinni, choć bardzo starają się być - w końcu to po prostu kolejna przyjemna randka z zaskoczenia. On, lekarz, lubiący kobiety - czego możemy się domyśleć od razu - wydaje się już zmęczony tym, że przyciąga bez problemu płeć żeńską (w tej roli Tadeusz Łomnicki), nawet namowy kolegi w klubie na "łapanie" świeżego mięsa nie działają. A jednak po raz kolejny kończy noc zabierając ze sobą do mieszkania poznaną w klubie dziewczynę. Cały film opiera się właśnie na tym jednym dniu, gdy oboje skaczą wobec siebie, próbując rozgryźć na czym siedzą. Czarują się, można powiedzieć. Ale czy jest w tym wszystkim miłość? Albo jakiś zalążek uczucia?


Na pewno są lepsze filmy Wajdy, ale nie uważam czasu spędzonego na tym seansie za stracony. To jest wciąż dobrze zrealizowany film, pełen elementów, które łapie się z przyjemnością - jakby np. Sława Przybylska śpiewająca w klubie, jazzowa muzyka i banda rozwrzeszczanych kumpli głównego bohatera.

905c7b3a-4087-4173-8c28-0c4cd032ecb4
c2dec121-9481-4232-9ae1-8ac3ebbd0c85

Zaloguj się aby komentować

#kinozmahjongiem #kino #horror #filmy #film


Tym razem opuszczamy rejony polskiego starszego kina i wyruszamy na podbój horrorów.


Ciężko jest znaleźć dobry horror ale mi się udało coś tam obejrzeć.


Polowanie na czarownice - najmniej horrowaty z zestawu. Dziwi niska ocena na filmwebie, przynajmniej mnie. Raczej ciekawa koncepcja alternatywnej rzeczywistości - czasy dzisiejsze w USA, w której czarownice istnieją i muszą się ukrywać, bo za czary grozi śmierć. Najpewniej okrutna, na stosie. Matka głównej bohaterki pomaga w takim "undergroundzie", gdzie zwykli ludzie ukrywają czarownice i pomagają im przedostać się do Meksyku. Nastoletnia Claire patrzy na te działania matki dość sceptycznie dopóki nie muszą przechowywać w domu dwóch sióstr, z czego jedna jest w wieku Claire. Ciekawostka: w tym obrazie jest wystawiona wyraźna laurka dla pewnego kultowego filmu.


Poroże - dosyć ciekawy horror, bo splata w sobie różne elementy. Nauczycielka zaczyna coraz bardziej się martwić o jednego ze swoich uczniów, z pozoru wydaje się, że to typowa sprawa molestowanego dzieciaka, żyjącego w patologicznych warunkach, ale prawda okazuje się być jeszcze bardziej przerażająca. Ciekawa koncepcja, ale sam horror niestety nie wybija się ponad coś więcej. Pewnie, podobnie jak ja, obejrzycie z zapartym tchem, a po dwóch dniach zapomnicie.


Piękna i rzeźnik - slasher z lekkimi elementami komedii. Ogólnie rzeźnia zaczyna się właściwe po kilku minutach od rozpoczęcia, więc krew zaczyna się lać dość szybko, co mi akurat pasowało, bo miałam ochotę na slashera ale nie wiedziałam czego po tym filmie się spodziewać. Dobra, lekka rozrywka podbita hektolitrami krwi.


Ty jesteś następna - w sumie dwa razy zabierałam się do tego horroru, ale "kliknął" mi właśnie za drugim razem. Elitarna szkoła dla dziewcząt, zabójstwo, duchy. Też taki jakby slasher. Dobrze mi się to oglądało, laseczki są mega wkurwiające i nie jest nam ich żal, natomiast kibicujemy głównej bohaterce. Myślałam, że będzie totalne gówno, ale wszedł film jak złoto.

6f7edf6f-64c2-4e3c-9581-01fac6fcaaab

W ogóle jak patrzę na oceny tych filmów na filmwebie to ja ch⁎⁎⁎we horrory oglądam. No nie wiem, dobrze się bawiłam na wymienionych filmach.


Natomiast horror "Sierota" z 2009 roku, który ma 7,1/10 oceny na FW wyłączyłam po 20 minutach i jakoś nie zamierzam wracać, bo po prostu przewidywalność tego filmu bije po oczach od pierwszych minut. Do tego zero grozy i zero krwi. Może potem jest lepiej, ale nie wiem co by mogło mnie zachęcić by kontynuować seans,

Zaloguj się aby komentować

#kinozmahjongiem #kino #filmy #film


--oczywiście kopia z mirko - zobaczymy gdzie więcej atencji dostaną starsze polskie filmy ---


Znowu zestaw typu: starsze polskie kino + horrory. Ale, że sporo tego nazbierało się przez kilka dni to na razie tylko polskie filmy, a w kolejnym wpisie horrory, które udało mi się zobaczyć.


Uwaga! Mogą być spoilery!


Potop - ekranizacja powieści Henryka Sienkiewicza była moim podstawowym seansem w weekend. Prawie 5 h za⁎⁎⁎⁎stej rozrywki na bardzo wysokim poziomie. Niesamowite jak ten film po latach wygląda - spokojnie może przetrwać jeszcze wiele lat i nie postarzeć się ani chwili. Oczywiście był to seans-odnowienie, bo chyba każdy na jakimś tam etapie swego życia zetknął się z tym tytułem. Daniel Olbrychski szaleje w roli Kmicica i zabiera cały ekran za każdym razem gdy się pojawi. Wiele już widziałam filmów z tym aktorem i nawet się mówi, że Kmicic trochę za⁎⁎⁎ał atencji i tak się kojarzy czasem tego aktora z tej roli, ale nic dziwnego - Olbrychski jest idealnym Kmicicem! O kultowych już scenach jak solo Kmicica z Wołodyjowskim, Roch Kowalski czy onelinery Zagłoby to chyba nie ma co się rozpisywać. Kto filmu nie zna, tak dobrze, a nie z łapanki czy skróconą wersję do kotleta, polecam mocno nadrobić.


Gdzie jest trzeci król - krótki kryminał na podstawie tekstu Joe Alexa. Para milicjantów zostaje wysłana do muzeum w Borach by zapobiec kradzieży cennego obrazu. Do obejrzenia, postacie fajne, pełnokrwiste, typowy kryminał, nie wiem co więcej napisać, ale odebrałam ten czas spędzony na oglądanie pozytywnie.


Ewa chce spać - o boże jaki to jest za⁎⁎⁎⁎sty film! Czemu ja nie widziałam tego wcześniej! Ludzie znają Rejs czy inne misie a tak mi się wydaje, że Ewa chce spać jest nieco bardziej z boku, a przecież to tak samo wysoki poziom komedii. Gorąco polecam, tym co nie widzieli. Chyba najbardziej mi się podobało jak Ewa j⁎⁎ie prawie przez cały film milicję


Hrabina Cosel - w sumie nie wiem jak ocenić ten film, bo były momenty gdy nie mogłam przykuć uwagi. Typowy film, który jest dość średni ale jego oceny podwyższa rola ciągnąca cały obraz jak koń pociągowy. Jadwiga Barańska w roli Hrabiny Cosel to po prostu sztos. Niesamowita aktorka, może to nie jest tak posągowa rola jak w Nocach i Dniach, ale bardzo blisko. Możliwe, że na świeżo po seansie Potopu ten film mógł od razu mieć u mnie minusa z powodu porównania, ale i tak obecność Barańskiej wiele wynagradza.


Zakazane piosenki - chodziło za mną odświeżenie tego seansu i dobrze, bo niewiele pamiętałam. Nie wiem co więcej napisać o tym filmie, chyba tyle, że podczas seansu zrozumiałam, że mam powoli małą manię na oglądanie Warszawy w trakcie wojny lub zaraz po. Ogólnie nie lubię tego miasta i nie znam za dobrze i nie za bardzo chcę. Ale widoki tego miasta sprzed wielu lat tworzą we mnie dużo zainteresowania - w sensie oglądania, a nie sprawdzania historii.


Zamach - akcja dzieje się w czasie okupacji Polski. Planuje się zamach na kata Warszawy. Masa młodych ludzi, którzy walczą w mieście -ich najnowsza misją jest wykonanie wyroku ma brutalnego dowódcę SS. Poznajemy ich przed akcją i w trakcie akcji. Jeśli ktoś lubi takiego rodzaju filmy to się nie rozczaruje. Ogląda się bardzo dobrze, motywacje i zapał ludzi, ogromny stres gdy niemieckie patrole spotykają naszych bohaterów, ich zauroczenia, chęć walki, to wszystko sprawia, że chce się oglądać ten film minuta za minutą.

609c26d6-eb8d-4ecb-9172-0fcf78559282

Zaloguj się aby komentować