@wewerwe-sdfsdfsdf To się nazywa "religia". Oni byli już wstępnie wyszkoleni przez Kościół do ignorowania problemów, więc teraz tylko przenieśli te umiejętności na swoje wyznania polityczne.
Dlatego partie kierowane do intelektualistów gorzej sobie radzą, o ile społeczeństwo nie jest super wykształcone. Ludzie więcej myślący więcej krytykują, zastanawiają się, szukają, a przede wszystkim więcej oczekują od swoich polityków.
Prostszy człowiek ryknie do telewizora czy youtube'a "Dobrze gada! Tak!", siedzący obok kolega powtórzy, i takich dwóch wyborców pójdzie zagłosować niezależnie od tego co zobaczą później.