#muzykawolfika #muzyka #500wolfika #jazz
500 najczęściej słuchanych przeze mnie płyt, według serwisu last.fm - od 2007 roku.
miejsce 490 (ilość scrobli - 49):
Charles Mingus - "Mingus Plays Piano"
rok wydania: 1964
producent: Bob Thiele
#muzykawolfika #muzyka #500wolfika #jazz
500 najczęściej słuchanych przeze mnie płyt, według serwisu last.fm - od 2007 roku.
miejsce 490 (ilość scrobli - 49):
Charles Mingus - "Mingus Plays Piano"
rok wydania: 1964
producent: Bob Thiele
Zaloguj się aby komentować
Wykonawca: Tigran Hamasyan
Tytuł: Mockroot
Rok wydania: 2015
Gaunek: #fusionjazz #avantgardejazz
Tigran Hamasyan jest armeńskim pianistą jazzowym oraz kompozytorem. W swojej muzyce nawiązuje do armeńskiej muzyki folk oraz wykorzystuje skale armeńską opartą na tetrachordach.
Mockroot jest albumem który chciałbym polecić i co nie co o nim napisać. Muzyka na tym albumie jest awangardowa, eksperymentalna, czerpiąca nawet nie z rocka ale z metalu (takie mam odczucia). Połączenie tradycji z nowoczesnością. Kars 1 to kwintesencja tego krążka. Jest to interpretacja tradycyjnej pieśni armeńskiej przez pana Tigrana. Trochę elektronicznego brzmienia w końcówce dopakowane mocnym gitarowym uderzeniem. Double-Faced i jego polirytmia. Część perkusyjna w tym utworze bardzo mi zostaje w głowie. Niepewność wylewająca się z To Negate . Wokal szczególnie w środkowej części utworu jakby przeciwstawny do warstwy instrumentalnej. Dziwacznie piękne The Grid . Chromatyczne dźwięki, czasem to wszystko jakby takie połamane, wiele pomysłów w jednym miejscu. Mockroot ma też spokojniejsze momenty, bardziej melodyjne jak choćby otwierające To Love . Cały album to dość ciekawe przeżycie.
#muzyka #jazz
#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania
Zaloguj się aby komentować
Dziś na wieczorny spacer wybrałem fantastyczny album od dwóch artystów na co dzień obracających się w zupełnie różnej stylistyce:
Erik Truffaz & Murcof - Being Human Being
A w nim utwór numer 2: Warhole
https://youtu.be/WqRlNqACNNk?si=gMGy-O77TWPV3gGk
#jazz #muzykaelektroniczna #darkjazz #nutysaradonina
Zaloguj się aby komentować
Kamashi Washington w Stodole.
Mam nadzieję, że dobrze słychać na tym zdjęciu.
#muzyka #koncert #kacikmelomana #jazz

Zaloguj się aby komentować
Jutro koncert Kamashiego w Warszawie. Ktoś tutaj słucha jazzu? Wybieracie się może?
#muzyka #jazz #kacikmelomana
Zaloguj się aby komentować
Te #hejtowyzwanie jest gupie, ale bawcie się dobrze xD
https://m.youtube.com/watch?v=JROdHUjJ_94
#muzyka #jazz #djent
Zaloguj się aby komentować
Jak jazz podbił serca w komunistycznej Polsce
Głos Ameryki zaczął nadawać po Pearl Harbor. Emitował amerykańską muzykę rozrywkową, głównie big-band jazz, na cały świat, tak daleko, jak tylko docierał jego sygnał. Naziści zakazali jazzu – nazywali go Negermusik – jako kulturowej trucizny produkowanej przez Afroamerykanów i promowanej przez Żydów.
W roku 1953 Głos Ameryki stał się radiostacją United States Information Agency utworzonej przez prezydenta Eisenhowera. Eisenhower pragnął, by USIA stanowiła przyjazną twarz amerykańskiej wojny politycznej – była uśmiechniętym żołnierzem rozdającym głodnym jedzenie i słodycze w postaci informacji i rozrywki.
Był jednak jeden, niebywale potężny element amerykańskiej wojny politycznej. Był to fenomen nieprzenikniony dla osób niepodążających za modą. Chodziło o jazz.
„Głos Ameryki miał dyskdżokeja nazwiskiem Willis Conover, który puszczał jazz od 22.00 do 1.00 w nocy. Wszyscy, którzy się liczyli, słuchali tej audycji”. Conover, w Ameryce kompletnie nieznany, w świecie komunistycznym był gwiazdorem.
Conover zaczął nadawać w roku 1955 i miał pracować przez czterdzieści lat, aż do śmierci. Jego głęboki baryton zabarwiony przez whisky i tytoń stał się powszechnie rozpoznawalny przez mieszkańców Warszawy, Pragi, Budapesztu i nie tylko. Niejeden Amerykanin odwiedzający wówczas wspomniane stolice spotykał miejscowych mówiących niezwykle bogatą angielszczyzną, a zapytani, gdzie się tego nauczyli, odpowiadali: „Villis Conofer”.
Na początku jego audycji puszczano Take the „A” Train Duke’a Ellingtona, melodię emanującą niezmierzoną optymistyczną energią. Puszczał muzykę i – co ważne – wywiady z Dukiem, Billie Holiday, Louisem Armstrongiem, Dizzym Gillespiem i Theloniusem Monkiem oraz wieloma innymi twórcami. Ich muzyka była siłą wyzwoleńczą w Ameryce, która nadal próbowała nimi gardzić i poddawać ich segregacji.
Jazz był muzyką wolności, mówił światu więcej o Ameryce, niż wiedziała większość Amerykanów.
Od początku 1959 roku Conover otrzymywał już całe worki listów z Polski, w których błagano go, by przyjechał. W czerwcu tegoż roku poleciał do Warszawy. Po wylądowaniu wyjrzał przez okno samolotu i ujrzał setki ludzi, niektórych z aparatami i magnetofonami, a także dziewczynki z kwiatami. Pomyślał sobie: „Lepiej poczekam, aż ten ktoś wysiądzie”. Wkrótce jednak był ostatnim pasażerem w kabinie. Tłum oszalał. Tego wieczoru, jak i kolejnego, z całej Polski zjeżdżali się muzycy, na własny koszt, by zagrać dla niego w Filharmonii Narodowej i pokazać mu, czego się nauczyli dzięki słuchaniu jego audycji. To właśnie było prawdziwe zdobywanie serc i umysłów dla Ameryki.
Jazz to muzyka pełna witalności, siły, zmiany społecznej, wyjaśniał Conover laikom. Muzycy umawiali się na piosenkę, jej ton, rytm i harmonikę, a „gdy już to wszystko uzgodnili, podczas swojego występu mogli grać, jak tylko chcieli. Podobnie skonstruowane są Stany Zjednoczone”. Jazz był „muzycznym odzwierciedleniem tego, jak toczą się sprawy w Ameryce”, powiedział „New York Timesowi” po powrocie z Polski. „Nie mamy w zwyczaju dostrzegać tego tutaj, jednak ludzie w innych krajach czują ten element wolności. Kochają jazz, ponieważ kochają wolność”.
(z książki Szaleństwo i chwała)
#historia #ciekawostki #czytajzhejto #muzyka #jazz #notatnik

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ale przypadkiem zloto odkopalem na yt ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
Himiko Kikuchi - Flying Beagle
https://www.youtube.com/watch?v=HHOn8u-c2wk
#muzyka #jazz

Zaloguj się aby komentować
#muzykawolfika #muzyka #500plyt #jazz
500 najlepszych albumów w historii muzyki, według magazynu Rolling Stone.
miejsce 12:
Miles Davis - "Kind Of Blue"
rok wydania: 17.08.1959
producent: Irving Townsend
Zaloguj się aby komentować
Wyniki Drugiej Edycji #kacikmelomana o tematyce #jazz
Miejsce 1
23 pkt.
Miejsce 2
18 pkt.
Miejsce 3
16 pkt.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
4.New York Ska-Jazz Ensemble - Step Forward razem z Miles Davis - In a Silent Way
5.Ryo Fukui - My Favorite Tune
Wołam wszystkich uczestników tej edycji @bishop @radidadi @WatluszPierwszy @totengott @ErwinoRommelo
@radidadi jest zwycięzcą 2 edycji. Masz prawo wyboru gatunku na 4 edycję z poniższej listy:
muzyka klasyczna
blues
rock/metal
folk, country,muzyka etniczna
pop
reggae
funk/soul
muzyka elektroniczna spokojniejsza (downtempo,ambient, IDM, drone, chill out itp.) - tutaj do wyboru albo konkretny gatunek (do 3) bądź cały zbiór
Zachęcam uczestników #kacikmelomana do grzmocenia zgłoszeń rywali aby docenić ich uczestnictwo. Linki do wszystkich propozycji edycji drugiej tutaj .
#muzyka #kacikmelomana (tag do obserwowania/czarnolistiwania)

Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj premiera nowego albumu Niechęci - Reckless things. Jaram się!
Kto słucha? Czekałem na tą płytę ponad rok, poprzedni album był dość dawno.
Pierwsze utwory - jak zwykle - totalny sztos!
Może ktoś się wybiera w kwietniu do spatifu na koncert?
#koncikmelomana #jazz
@peposlav no i nie urwało
Zaloguj się aby komentować
Wykonawca: Alfa Mist
Tytuł: Antiphon
Gatunek: Jazz/Fusion/Hip-Hop
Rok Wydania: 03.03.2017
Nakarmiłem algorytm yt jazzem i dostałem w polecanych ten album. Trochę z serii zaciekawiła mnie okładka. Pan Alfa Mist jest brytyjskim twórcą muzyki czerpiący w swoich produkcjach z jazzu i hip-hopu.
W przypadku Antiphon dostajemy relaksujący krążek łączący jazz, hip-hop i fusion. Za element odprężający odpowiadają szczególnie klawisze czy to w wersji elektronicznej, czy klasycznej oraz delikatna perkusja. Pozostałe instrumenty (saksofon, trąbka, bas, smyczki, gitara i wokale) pojawiające się częściej lub rzadziej ozdabiają cały ten album dodając mu bajecznego kolorytu. 50 minut Antiphon mija niezauważalnie.
#muzyka #jazz #fusion #hiphop #muzycznanierecenzja
Zaloguj się aby komentować
#kacikmelomana #muzyka
#jazz
Wykonawca: Miles Davis
Tytuł: In a Silent Way
Gatunek: Jazz fusion
Wydawnictwo: Columbia Records
Rok Wydania: 1969
Chyba najulubienszy Jazzowy album, w sensie nie z takich ze sie podoba tylko ale z takich co na serio przewalkowalem kilkanascie razy. Jesienne / zimowe wieczorki odpalasz In a Silent Way no czilerka patrzysz jak deszcz napierdala w okno.
Jest wystarczajaco minimialistyczny do takiego siedzenia, lecz nie znaczy to ze grzeszy w tresci, wspaniale melodie oraz wykonanie ( NB lista muzykow : Miles Davis / Wayne Shorter / John McLaughlin / Herbie Hancock / Chick Corea / Joe Zawinul / Dave Holland / Tony Wiliams ), jesli sie wsluchacie to wylapiecie male nutki electro ( pikanie tu i tam).

Zaloguj się aby komentować
#kacikmelomana
#muzyka #jazz #ska
Wykonawca: New York Ska-Jazz Ensemble
Tytuł: Step Forward
Gatunek: Jazz, ska-jazz, ska
Wydawnictwo: Brixton Records
Rok Wydania: 2008
W latach 90. wraz z tzw. trzecią falą muzyki ska, która zalała zarówno USA jak i Europę pojawiła się idea połączenia dźwięków jamajskich z jazzem. Nie było to żadne novum, gdyż to właśnie z jazzu ska czerpało pełnymi garściami przy swoich narodzinach we wczesnych latach 60. Tacy wybitni jamajscy muzycy jak puzonista Don Drummond czy saksofonista Tommy McCook zaczynali swoją muzyczną przygodę właśnie od jazzu.
New York Ska-Jazz Ensemble powstali, jak nietrudno się domyśleć w Nowym Jorku w 1994 r. Płyta "Step Forward" jest siódmym i moim zdaniem najlepszym albumem w ich dyskografii. Ma jedną niepodważalną zaletę, mianowicie jest na tyle lekka w odbiorze, że może spodobać się niemal każdemu a jednocześnie, nie jest miałka. Super brzmienie i sprawność muzyków sprawiają, że słucha się tego z ogromną, przynajmniej moim zdaniem, przyjemnością.

Zaloguj się aby komentować
Wykonawca: Ryo Fukui
Tytuł: My Favorite Tune
Gatunek: Jazz
Wydawnictwo: Sapporo Jazz Create
Rok Wydania: 05.08.1994
Ryo Fukui i jego ulubione melodie. Jest to solowy album od pana Ryo i była to moja pierwsza styczność z muzyką od tego Japończyka. Może nie jest to najlepsza pozycja od tego pana. O tej już pisałem w innym wpisie . Jednak to moja miłość do dźwięków pianina zwyciężyła, dlatego umiesczam go jako propozycję w #kacikmelomana .
Swój solowy album Ryo rozpoczyna bardzo chwytliwym Voyage. Następne melancholijne Scenery to solowa interpretacja jego własnego utworu z płyty o tym zamym tytule. Mellow Dream uwielbiany przeze mnie czy to w solowej formie prezentowanej na tym albumie czy grany przez trio pana Ryo.
Następne Nobody Knows The Trouble I've Seen czyli piosenka afro-amerykańskich niewolnków. Od tej pory przekraczamy Ocean Spokojny i trafiamy do Ameyki. Nobody's, My Conception, After Hours. Przebija się nam tutaj bardziej blusowa strona pana Japończyka. Grając After Hours chyba świetnie się bawił.
Wszystko kończy Nord. To już jest utwór napisany przez Ryo. To taki orzeźwiający północny wiatr który uświadamia nam, że zbliżamy się do końca tego pięknego albumu.
#jazz #muzyka #muzycznanierecenzja
Zaloguj się aby komentować
W drugiej edycji #kacikmelomana zgłaszam album (a w sumie całą serię) Ethiopiques. Wydaje je Francis Falceto, który odkrył ten zaginiony nurt muzyczny w latach 90’. Najbardziej znanym artystą jest Mulatu Astatke, który niedawno grał dwa koncerty w Polsce (niestety akurat byłem zagranicą). Rozsławiony przez Jima Jarmuscha, który użył jego utwory w soundtracku do filmu Broken Flowers. Samplowany między innymi przez Nasa czy Emade..
Melancholijna, surowa muzyka powstała na przełomie lat 60 i 70 w Etiopii, niepowtarzalne brzmienie i czysty talent tych ludzi powala. warto obejrzeć film dokumentalny (produkcja HBO) pokazujący jak Francis powoli docierał do kolejnych artystów z tamtych lat i odkopywał ich muzykę.
#muzyka #jazz #ethiopiques


@radidadi Całą seria to ponad 30 części. Ja tego w dwa tygodnie nie odsłucham ;). Rozumiem, że propozycją jest album od pana Mulatu Astatke?
@LeniwaPanda niech będzie vol. 4
https://youtube.com/playlist?list=OLAK5uy_npjobr3vDW9iOD9uisJdyByOKe5N7SIr0&si=O9onYLypFBXk6vqw
Zaloguj się aby komentować
Podaję pierwszą propozycję albumu jazzowego w drugiej edycji #kacikmelomana
Jerzy Milian - Orkiestra Rozrywkowa PRiTV W Katowicach
Nie jest to typowa płyta jazzowa. Album nagrany w 1974 roku pod batutą kompozytora i jazzmana Jerzego Miliana to płyta raczej z gatunku fusion, jazz funk i big band. W nagraniu wzięło udział 17 instrumentalistów i 7 wokalistów. Ci ostatni wykonują wiele wokaliz, które bardzo mi pasują do muzyki rozrywkowej z tamtych lat. Słuchając tego albumu przypominają mi się stare polskie filmy, w których często można było usłyszeć podobne aranżacje i do których lubię wracać. Za najlepsze utwory uważam Street 2000, Szkic dla Choreografa (oba samplowane przez maestro Ostrego), Gacek (Milian na wibrafonie, którego brzmienie również mocno mi się kojarzy z tłem muzycznym lat 70 i 80) i Wśród Pampasów.
https://youtu.be/lpmC7zkzQxI?list=PLFHYqzzIfNHEE0lTpn_8l0kTcaqg9bO69 (trzeciego filmu na tej playliście nie powinno tam być więc ominąć go XD)
https://open.spotify.com/album/6944UPK9BhUHGP7NORWKr2?si=erIaXtbPRaGQGfQynL0g8w
#muzyka #jazz #polskijazz
Zaloguj się aby komentować