Coraz więcej ludzi postuje w #modelarstwo
Tak trzymać!
#hobby
Coraz więcej ludzi postuje w #modelarstwo
Tak trzymać!
#hobby
Zaloguj się aby komentować
Wrzucę coś od siebie.
Figurki do kampanii D&D.
Myślę jeszcze czy mi się chce rozjaśniać konar.
#modelarstwo #hobby

Zaloguj się aby komentować
Skończyłem dziada. Cocaine, so much cocaine...
Do oceny - również krytyka się przyda
#warhammer40k #modelarstwo #hobby


@HomikHaosu trochę jak z fabryki, więcej washy, pobrudzień, jakichś uszkodzeń pancerza by się przydało, zobacz sobie pin washe z farb olejnych, pozwalaja wjechac w zakamarki, ale wyczyścić powierzchnię gdzie wash ci się nie podoba albo nie chcesz go mieć, tylko najpierw trzeba położyć lakier, żeby zabezpieczyć powierzchnię, poza tym całkiem fajny
Zaloguj się aby komentować
No to chyba skonczone. Niech sobie 'odpocznie' i cos tam mazne poprawki.
Contemptor World Eaters kitbash, malowanie Khorne'a po HH:
#warhammer40k #modelarstwo #ciekawostki #hobby


Zaloguj się aby komentować
Ostatnie podrygi w tym roku. W sumie 60h w powietrzu, 3000km po trasach, w 24 lotach. Ukończona złota odznaka FAI oraz dwa diamenty. Został ostatni, trzeci, na przyszły rok. #uk #hobby #szybowce

Zaloguj się aby komentować
#traktorki 025/xxx
Dziś przed Państwem sieczkarnia Class Jaguar od Siku. Skala, w której wykonano model: tak
Traktorek wykonany jest z metalu I plastiku. Posiada plastikowe koła o typowym dla tego producenta wzorze. Przystawka jest przyczepiona na stałe, nie posiada ruchomych części. Jedynym elementem, którym możemy poruszać jest rura wysypowa.
Plusy
- skala. Przez to, że nie jest zrobiony w 1:87 idealnie pasuje do pozostałych traktorków. Sieczkarnie wykonane w wcześniej wspomnianej skali są dużo większe, brzydko wyglądają na półce pośród innych maszyn
- coś innego. Traktorek, który nie jest traktorkiem
- cena
Ciężko coś wymyślić...
No to minusy:
- plastikowe koła
- brak szyb
- przystawka za bardzo uproszczona
Taki traktorek 5/10. Szału nie ma, ale nie jest też tragicznie. W przyszłości może pojawi się porównanie do sieczkarni od UHa. Ale najpierw muszę ją kupić.
Model można było dostać za naście złotych. Teraz bardziej kręci się w okolicach dzieścia.
Mój egzemplarz kupiłem za 18 zł w lokalnym sklepie z traktorkami. Porywająca historia... xd
#hobby #model #kolekcja

Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj #poszukiwacze na zleceniu. Rozminowywanie lasów państwowych, teren po skaldowisku amunicji z czasów II wojny światowej. Sporo odłamków, czasami całe pociski. Praca pod nadzorem sapera (prywatna działaność - wygrał przetarg). Powiem tak, za zrobienie 2 hektarów w trzech dostałem 1/5 swojej pensji, zajęło nam to z dojazdem i poworotem 12 godzin. Kupując wykrywacz w czerwcu nie myślałem, że się zwróci a jednak bardzo szybko do tego doszło. Już jestem umówiony na kolejny dzień. Poza tym praca na świeżym powietrzu i kontakt z przyrodą. Przyjemne z pożytecznym.
Na zdjęciu pocisk 150 mm, zabrany przez sapera, pocisk szkoleniowy nie posiadał ładunku wybuchowego wewnątrz.
Choć zdarzaly się też destrukty z ładunkiem.
#drugawojnaswiatowa #las #hobby




Zaloguj się aby komentować
#zegarki #zegarkiboners #ciekawostki #zainteresowania #hobby #gruparatowaniapoziomu
Jak tam, robaczki moje kochane, obiadek niedzielny był? Kawusia, herbatka czy co tam lubicie, zrobione albo wypite? Słoneczko świeci? Więc tym, którzy nie poszli na popołudniowy spacer, albo tym, którzy dopiero z niego wrócą, w krótkich żołnierskich słowach opowiem kolejną przygodę.
Wspominałem już wielokrotnie pod tagiem #tikutak, że ruskie zegarki tak naprawdę nie zaczęły się ani w Rosji, ani w Związku Radzieckim. Historycznie biorąc, w Rosji carskiej były sobie manufaktury, były przedstawicielstwa handlowe, zakłady i montownie zachodnich producentów, ale nie było jednolitego przemysłu i wytwórstwa czasomierzy. Owszem, ten i ów awansował na dostawcę zegarków dla cara, czym nie omieszkał chwalić się na KAŻDEJ wypuszczanej z zakładu sztuce, pisząc swoje nazwisko np. „Paweł Bure” cyrylicą obok dwugłowego, przejętego z bizantyjskiej symboliki, czarnego orła (nadwornym carskim dostawcą była m.in. szwajcarska firma Tissot). A potem przyszła Rewolucja Październikowa, raczkujący przemysł i ogólnie kapitalizm po większości zarżnięto, istniejące zakłady prywatne znacjonalizowano i skomasowano a tymczasem ssanie rynku było ogromne. No, bo wyobraźcie sobie, że ludzie potrzebują papieru, świec, narzędzi, maszyn, gwoździ, misek, WSZYSTKIEGO – a tu właśnie pogoniono jeśli nie całość, to większość tych, którzy stanowili techniczne i organizacyjne zaplecze wytwórstwa. Bo prosta siła robotnicza była, oczywiście, dostępna: robotnik i kołchoźnica tudzież proste czynności manualne nisko wykwalifikowanego personelu pozostały podstawą wytwórstwa Sowietów na długo. Ale, za przeproszeniem, z gówna i gliny, za kołchozową stodołą, przy użyciu kołowrotka, nie da się wiele stworzyć, a zwłaszcza, jeśli zrezygnuje się z tych jednostek, które potrafią spiąć kluczowe procesy w jeden spójny (i opłacalny!) ciąg produkcyjny. Tak już po prostu jest.
Pierwsza radziecka „pięciolatka”, czyli założony plan gospodarczy (gospodarczo – polityczny, bo tam każda dziedzina życia była powiązana z polityką), objął m.in. wytwórstwo zegarków. Brakowało myśli technicznej, maszyn, umiejętności – w zasadzie wszystkiego, co było potrzebne, trzeba więc było pójść na skróty i kupić technikę, zamiast żmudnie i czasochłonnie do niej dochodzić. Jeszcze w latach 20-tych rozpoczęto negocjacje z firmami szwajcarskimi (m. in. Tissot, Nardin, Zenith) na stworzenie spółki, realizowanie dostaw zegarków oraz uruchomienie fabryk w Sojuzie. Nie wszystko tam poszło składnie, były fochy i anse, w końcu pojawiła się szansa na zakup upadających fabryk w USA. A tak, owszem. 2 fabryki, Dueber – Hampden z Ohio oraz Ansonia Clock zostały zakupione ze wszystkim, co posiadały – maszyny, urządzenia, narzędzia, materiały, gotowe produkty, półprodukty....wszystko. 28 wagonów towarowych, które najpierw drogą morską, a potem lądową trafiły pod Moskwę. Kontrakt obejmował również wynajęcie 23 pracowników fabrycznych, dla których stworzono osiedle w pobliżu fabryki (żeby amerykańskie szpiony za bardzo nie mogły się rozglądać, job ich mat`), z dobrym uposażeniem (wypłacanym w dolarach, a nie rublach ;), dowożonych i odwożonych między domem a pracą.
No i poszło. W budynkach dawnej wytwórni papierosów „Czerwona Gwiazda”, z dobytku amerykańskiego Duebera, powstała Pierwsza Państwowa Fabryka Zegarków, potem przemianowana na 1. Moskiewską FZ. Z czasem do nazwy doszło jej „im. Kirowa”, a potem jeszcze „orderu Lenina”. Najpierw wykorzystywano mechanizmy z amerykańskich zapasów, potem części. Trafiają się jeszcze w handlu sztuki z tego okresu. Podczas wojny, po niemieckim ataku na Związek Radziecki, ewakuowano ją do Złatoustu na Uralu, gdzie część produkcji została w postaci samodzielnego zakładu produkcyjnego, a część wróciła, kiedy front ostatecznie odsunął się od radzieckiej stolicy. Jeszcze później jedną z marek tam produkowanych był „Poljot”, który ostatecznie po locie Gagarina w kosmos stał się nazwą fabryki i (poza eksportowymi, wojskowymi i specjalnymi) tak nazywano wszystkie jej produkty. O „Poljocie” pisałem już wiele, więc tutaj zamilknę na jego temat.
Z „Ansonii” wykrojono wyposażenie 2. Moskiewskiej Fabryki Zegarków. Jedne źródła piszą, że jej budynki były świeżo postawione na ten cel, inne – że owszem, wybudowano je, ale jako zajezdnię komunikacji miejskiej, a tak w ogóle to ona wzięła i spłonęła. Podczas wojennej zawieruchy wywieziono ją do Czystopola w Tatarstanie, gdzie znów dała początek Czystopolskiej Fabryce Zegarków (późniejszy „Wostok”), ale po wojnie 2. Moskiewska działała w dawnej lokalizacji, z czasem zyskując nazwę „Sława”.
Wróćmy jeszcze do lat międzywojennych. Dueber, jakkolwiek kupiony jako podupadający, był jedną z większych amerykańskich fabryk zegarków, produkujący bardzo solidne mechanizmy ze średniej – wyższej półki. Nie był jednak w pełni samowystarczalny, bo nie wytwarzał np. kamieni, czyli łożysk do mechanizmów. W późniejszym czasie robiono je w zakładach w Petrodworcu (PCzZ, od 1961 r. funkcjonujące jako „Rakieta”), ale co zrobić, kiedy się nie ma? Ukraść albo kupić, oczywiście. Ukraść otóż nie było komu. Ruscy zaczęli wąchać się z Francuzami, konkretnie z Ferdynandem Lipmannem, od którego odkupiono prawa do mechanizmu, technologii, ale też części do werków. Od 1936 r. w ZSRR wytwarzano jego konstrukcje, które opracowano w 1913 chyba roku, a inżynierowie Lipmanna nadzorowali budowę kolejnych zakładów zegarkowych, w Penzie, i szkolili tam pracowników. Znów: bardzo solidne rozwiązania, z wyższej półki, trafiały do zegarków „dla mas” i w zubożonej wersji powstawały do rozpadu Związku Radzieckiego, czyli lat 90-tych ub. wieku. I powtórzę jeszcze raz: technicznie, konstrukcyjnie, jakościowo były to mechanizmy typu szwajcarskiego, produkowane na maszynach francuskich, szwajcarskich, amerykańskich, niemieckich, pod nadzorem najlepszych inżynierów. W tym czasie radzieckie czasomierze nie ustępowały w niczym dobrym „szwajcarom”, natomiast zachodnia „masówka” była o kilka rzędów wielkości z tyłu. Bo w ZSRR np. nigdy nie produkowano zegarków z wychwytem cylindrowym, albo bezłożyskowych, tak popularnych na Zachodzie.
Zasadniczo pewnie powtórzyłem wiele faktów, o których już kiedyś wspominałem. Powodem był pewien mój szkolny kolega i przekazany mi do naprawy zegarek, właśnie Dueber – Hampden, czyli Amerykaniec, od którego zaczęło się wszystko w ZSRR. Ten tutaj konkretnie jest już u mnie dość długo. Babcia kolegi przywiozła go „z zachodu” (nie pamiętam, czy nie ze Stanów), gdzie pojechała „za chlebem”. Po trzykrotnym umyciu i naoliwieniu ruszył (blisko 100 letni mechanizm!) i to nie czyniąc większych wstrętów.
Dobra konstrukcja, prosta i mocna zarazem. Solidna rzecz z czasów, kiedy towar był wieczny. Widać łożyska w oddzielnych obejmach, tzw. szatonach. Na mostkach punce producenta, napisy „Canton, O” (Ohio) oraz „Diadem” (model mechanizmu). Trochę kłóci mi się tu rzeczywistość, bo po numerze fabrycznym zlokalizowałem go w 1936 r., a wtedy fabryka była już sprzedana na Wschód. Montaż ze starych zapasów? Nie wiem.
Koperta trójdzielna, złocona, w bardzo dobrym stanie zachowania, nawet od spodu brak wytarć. Urwany wałek naciągu, może po prostu po uszkodzeniu zegarek przeleżał pół wieku w szufladzie. Koronkę dopasowałem roboczo, jeszcze trzeba to dopieścić. Tarcza zniszczona, niestety, nie na moje możliwości jest jej renowacja, choć trafiają się jeszcze takie na Ebay. Wskazówki mam, zostały zdemontowane w celu wypełnienia masą świecącą. Próbowałem uzupełnić indeksy 5, 6 i 7, ale nowy wygląd za bardzo odbiega od oryginału i gryzie się z nim. Mechanizm nastawiania wskazówek jest częściowo zepsuty, ale daje się używać (techniczne rozwiązanie jest patentowe i nie potrafię go poprawić).
Trochę zeszło ze mnie powietrze i nie mogę jakoś zebrać się, żeby go dokończyć, ale mam nadzieję, że uda mi się to zrobić.


Zaloguj się aby komentować
No, pudełko w końcu polakierowane, wyklejone na dnie czarnym filcem i ostatecznie wykończone
Na ostatniej fotce porównanie wielkości skrzynki z wielkością standardowych kostek oraz innych moich prac. Jakby co, pudełeczka są gotowe, żeby wyruszyć do nowych domów - przyjmuję też już zamówienia na grudzień, więc jeśli ktoś chciałby zamówić prezent świąteczny, zapraszam do kontaktu
#rekodzielo #handmade #tworczoscwlasna #fantasy #rpg #baldursgate #baldursgate3 #hobby #gry #apaturiart



Zaloguj się aby komentować
#tikutak #zegarki #zainteresowania #hobby #ciekawostki
Dla zainteresowanych wrzucam linka do katalogu ruskich zegarków z 1983 r. Niektóre bardzo ciekawe i znam takich, co oddaliby nerkę za któryś z nich.
Z ruskimi zegarkami i ruskimi katalogami jest tak, że wszyscy zgadzają się co do jednego: były takie zdjęcia w katalogach, które nie miały odpowiedników w produkcji fabrycznej (na potrzeby katalogu robiono składaka, bo akurat tak pasowało), oraz takie wypusty, których nie umieszczano w katalogach.
https://urss.watch/wp-content/uploads/sites/27/2020/11/Каталог-часов-1983-Союззагранприбор.pdf
Zaloguj się aby komentować
Cześć, zacząłem zabudowę półek. Jakiś czas temu założyłem ledy, zwykle cob i uv. Zamówiłem i zrobiłem montaż na plexi. A teraz na pierwszy ogień poszła najniższa z półek - kanały.
Kanały wydrukowane w 3d, chyba na enderze. Z sześciu półek, ta pochłonie najwięcej plastiku, koło trzech kilo. Wydruki przyklejone na dwie płyty hdf 40x25cm, potem zapodkładowane podkładem wypełniającym na czarno, następnie szare drybrushe i fluo. Jestem zadowolony z efektu, teraz tylko czekać, aż znajomy podeśle mi kolejne budynki.
#modelarstwo #warhammer40k #wh40k #hobby


Zaloguj się aby komentować
Cześć!
Długo bez postów. Rozjazdy, wyprawy, obowiązki, inne przyjemności.
Jest mały progres z Corvettą
Zawiasy zamontowane, chodzą aż za dobrze.
Silnik jest już malowany, do złożenia i okablowania.
Pozostanie przygotować jeszcze nadwozie do malowania, będę eksperymentował z folią chromową.
A poza tym - podkładowane wnętrza, malowanie i całkowite sklejenie. Elementy już wycięte i spiłowane. Pozostaje czekać na pogodę
Do samochodu czeka jeszcze bonus
Zapraszam do obserwowania: #klejemifarba
#modelarstwo
#hobby




Zaloguj się aby komentować
#traktorki 024/xxx
Dziś omówimy sobie zestaw składający się z traktorka Class oraz przyczepy.
Model ciągnika wykonany jest z metalu oraz plastiku. Opony w przyczepie są gumowe, w traktorku natomiast gumowe. Cała góra przyczepy zrobiona jest z plastiku, jedynie podwozie odlano z metalu, dość mocno oszczędzając tego surowca.
Jak już wcześniej wspomniałem, jest to zestaw, więc dostanie jedną ocenę.
Ale najpierw plusy:
-model ciągnika jest bardzo szczegółowy. Jest robiony w Chinach i muszę stwierdzić, że zjada dupom inny model Classa produkowany w Polsce (:którego jeszcze nie było na tagu, znaczy był, ale na zdjęciu z zakupów w Pestce).
-przyczepa również jest dość szczegółowa. Posiada gumowe koła takie jak przyczepy leśne, co jest dużym plusem.
Kilka minusów:
-ciągnik nie posiada szyb.
- plastikowe opony, mimo że mają chyba najgłębszy bieżnik ze wszystkich plastikowych opon jakie widziałem, nadal są plastikowe i posiadąją zwyczajny wzór bieżnika.
- Jednak największym minusem jest wada fabryczna przyczepy. Klapa jest za długa, przez co nie da się jej zamknąć.
Ogólnie zestaw na mocną ósemkę. Bardzo fajny, szczegółowy traktorek i fajna przyczepa. Nie spodziewałem się, że tak mi się spodoba. Jedynie przyczepa mogłaby być z lepszych materiałów.
W sumie warto zaznaczyć, że jest to zestaw niebieski, czyli tańszy, droższe są pakowane w zielone opakowania.
Jaka kryje się za nim historia?
Musiałem odreagować xdd
W piątek miałem tragiczny dzień w pracy, nic nie chciało działać, ale o tym może na innym tagu. Jednak nie to mnie pokonało. W sobotę byłem w odwiedzinach u babci, a ta zafundowała mi i mamie pięć godzin takiego rycia psychy, że głowa mała. Jak wracaliśmy do domu to stwierdziłem, że nie wytrzymuję i pojechałem do lokalnego sklepu z traktrorkami. Za czterdzieści zł kupiłem dziś omawianą zabawkę, a za dziewiątkę drugą, która może i nie jest powiązana z traktorkami, ale za taką cenę grzechem byłoby nie wziąć.
Od razu humor gituwa... Nie no, żartuję, ale troszkę pomogło...
#model #hobby #kolekcje
Edit: lolvo, które wygrało ankietę już zamówione, będzie pewnie we wtorek

Zaloguj się aby komentować
To moja gouda która ma pół roku, nie wiem ile dokładnie bo jak zwykle nie zapisałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wypadało by zjeść ale jakoś nie mam okazji.
#serowarstwo #hobby
Edit: ma 4 miesiące... Sprawdziłem na hejto

Zaloguj się aby komentować
Dziś nad Zalewem Zegrzyńskim zbyt wiało, żeby łowić ryby. Okazało się, że w Stolicy tak nie dmucha, ale zamiast za wędke chwyciłem za drona. Nowe hobby ma większą siłę przyciągania.
Ps. Warszawa da się lubić 🤗
#drony #fotografia #tworczoscwlasna #hobby



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Leśną lampkę popełniłam. Trochę dekoracja a trochę lampka nocna.
Drewno suszone, zaimpregnowane lakierem, jeszcze pachnie lasem



Zaloguj się aby komentować
Mamy nowego operatora #cnc jeszcze troche nie ogarnia ale damy mu czas.
Ma dopiero 10 lat i w schronisku chyba robil na innym sterowaniu
#koty #pokazkota #hobby
Troche #heheszki bo zamiast cos robic patrzymy na kota jak wlazi na maszyne

@Szwester_Majester czesc
Mozna dostac cos taniej, ale wybralismy cos od lokalnego producenta. Plusem jest dobra komunikacja i serwis.
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry,
Jakiś czas temu zapraszałem Państwa na konkurs modelarski w Pabianicach, który miał miejsce w zeszły weekend. Dziś chciałbym pokazać kilka fotek z tej imprezy. Na stołach modeli było ponad 800! Według organizatorów jest to rekord Polski.
Dodatkowo chciałem sie pochwalić, że mimo sporej ogromnej konkurencji udało mi się odnieść sukces. Mój Crusader zajął 3 miejsce w swojej kategorii, a Wrona (szybowiec, którego jeszcze tutaj nie prezentowałem) wygrał nagrodę specjalną za najlepszy model samolotu cywilnego! Szok!
W komentarzach zdjęcia!
#modelarskarzeznia #chwalesie #modelarstwo #modelarstwokartonowe #hobby





Zaloguj się aby komentować
Cześć, dzisiaj mam wam do pokazania screamer killer z tyranidów. Model prosty i szybki do pomalowania. Największą robotę robią trupy blood angels I sama podstawka, bo sama figurka jest trochę nudna.
#modelarstwo #warhammer40k #wh40k #hobby



Zaloguj się aby komentować