Weekendowe malowanko
#warhammer40k #modelarstwo #hobby #ciekawostki
edit: druk, zywica




Weekendowe malowanko
#warhammer40k #modelarstwo #hobby #ciekawostki
edit: druk, zywica




Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #elektronika #elektryka #diy #hobby #fizyka
Przyszły mi części z TME.
Fotodiody, trochę kondensatorów, rezystorów, tranzystorów. Wszystko żeby zbudować układ zasilania diody laserowej krótkimi impulsami, i układ odbioru tych impulsów przez fotodiodę.
Jak już miałem się zabierać do tworzenia płytki to zorientowałem się że przecież już mam taki układ. Oparty o lawinowy generator impulsów. Generuje o takie ładne przebiegi. Nazywa się to delta Diraca. Szybkość narastania sygnału to ok 8kV/μs, na moim oscyloskopie, na czym szybszym mogłoby to wyjść inaczej. Warto dodać że przy takiej podstawie czasowej jest jeden punkt pomiaru na każdą działkę, czyli cały przebieg to 7 wartości, które system poddał obróbce (sinx/X) żeby dobrze wyglądało. Ale to prawdopodobnie wprowadza spory błąd.
Trzeba by kupić lepszy oscyloskop. Teraz jest HDS2202 z próbkowaniem 1Gs/s za mniej niż tysiąc.
Tak ładnie to wyszło że aż zmieniłem sobie tło profilowe.
A tu na szybko na pająka złożony układ. Dwie fotodiody przyklejone na klej na gorąco do modułu lasera z DVD, po zasileniu lasera z generatora, na obu rezystorach pomiarowych (po lewej) miałem podobny przebieg, o różnych amplitudach ale kształt ten sam. Teraz tak sobie myślę że są dwa wytłumaczenia tego, albo faktycznie obie fotodiody dostawały światło, albo drugi sygnał był fantomem pierwszego spowodowany zasilaniem z tego samego źródła zasilania bez kondensatorów filtrujących. Jeszcze to przebadam.
Dioda laserowa zasilona z tego generatora bez problemu puszczała w impulsie ok 2A.
Pomiar za pomocą bocznika 0,1R, po prawej stronie.
Prąd spory, ale uwzględniając czas trwania to moc wytrącona będzie niewielka.
Powoli, powoli, coś się zbuduje z tego.


Zaloguj się aby komentować
#druk3d #hobby #malowaniefigurek
#drukowanie3d
Jako że moja współlokatorka się wyprowadza postanowiłem zrobić jej prezent na pożegnanie. A że jara zielsko co wieczór to jak zobaczyłem blueprint wiedziałem że to jej dam xD
Ma kompletnie odmienny charakter niż ja, ekstremalny ekstrawertyk z niewyczerpanym pokładem energii. Może trochę dlatego że jest 12 lat młodsza ode mnie xD a mimo to za⁎⁎⁎⁎scie się dogadujemy. Będzie mi jej wkurwiania brakować

Zaloguj się aby komentować
Dziadek był zbieraczem, Ojciec jest zbieraczem, to i na mnie padło. Procz oczywistego kartonu 'przydamisie' z kablami, przejsciowkami etc mam też kolekcje clipperów. Kazda pali, ma kamień, jest nabita. Tak wyszło
#hobby



Zaloguj się aby komentować
Malowanie po numerach - czynność która mnie bardzo relaksuje. Sama z siebie nigdy nie byłam kreatywna ani uzdolniona artystycznie więc rekompensuje to sobie taką zabawą 😁 jeszcze podcast/audiobook w tle i mam z głowy conajmniej kilka wieczorów.
#hobby #malowanieponumerach #malowanie

@Trypsyna moja wsiaka w diamond painting, wyklejanie diamencikow, na ponumerowane pola, generalnie podobna zabawa, na ali mozna kupic swoje zdjęcie do wyklejania czy pełno gotowych wzorów, taki obrazek 30x40cm to około 14k diamentów do przyklejenia, sprawdź sobie, polecam:)
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry.
Kontynuuję budowę Pawła Dewianta. Ukończyłem kokpit oraz przenitowałem model. Wykonałem także wnęki podwozia głównego (tutaj tez nie obyło sie bez scratchu).
#modelarskarzeznia #modelarstwo #tworczoscwlasna #hobby





Zaloguj się aby komentować
Jak to gdzie!? Z Różową na strzelnicy
Może następnym razem da się namówić na Magnum
#hobby #strzelanie


Zaloguj się aby komentować
Cześć!
Silnik dostał osłonki świec i okablowanie.
Pracowałem też nad dystrybutorem, jednak plastik był zbyt kruchy żeby osiągnąć zamierzony efekt.
Ale wpadłem na inny pomysł
Oto gotowa przymiarka i zdjęcia z osłonkami świec.
Zapraszam do obserwowania: #klejemifarba
#hobby
#modelarstwo




Zaloguj się aby komentować
Ehh. Ale się cieszę. Udało mi się oczyścić z pleśni stary obiektyw 😊 Nie sądziłem nawet, że pójdzie tak łatwo. Wystarczyło rozkręcić i przetrzeć ściereczkami do czyszczenia optyki. Jaapończyk, od którego kupilem apatat, podawał w opisie aukcji, że obiektyw jest zapleśniały, spisałem go więc na straty ciesząc się sprawnym body (nawet za samo body cena była atrakcyjna). Teraz cieszę się podwójnie bo mam za⁎⁎⁎⁎sty obiektyw gratis.
Szkiełko to było "kitowe" do Pentaxa Spotmatic i sprzedawane razem z nim około 50 lat temu. Ma świetne właściwości optyczne i do tej pory jest cenione a nawet wykorzystywane we współczesnych aparatach i kamerach cyfrowych.
Jutro będzie testowanie!
#fotografia #hobby #fotografiaanalogowa #chwalesie


Wiem o czym mówisz... Mój ulubiony obiektyw w którego się zaopatrzyłem do robienia portretów to Cosinon MC 55mm f1.2. Nie zamieniłbym go na żaden inny i używam go w pentaxie k-1
Nie wiem co jest, ale dobre, nowe obiektywy odjechały cenami tak daleko, że te starsze, tańsze i łatwiej dostępne sprawiają wrażenie lepszej proporcji jakość/cena. Czysty RiGCz
Fajne szkiełko, dobra robota
Zaloguj się aby komentować
#hobby #modelarstwo #drukowanie3d
Jako że piździ na dworze i nic ciekawszego w moim życiu się nie dzieje postanowiłem sobie coś wydrukować i pomalować, bo dość dawno tego nie robiłem
"....Każdy beholder myśli że jest uosobieniem beholderowatości, a jedyną rzeczą której się obawia jest to, że może się mylić...."




@HolQ dobry pomysł
Mi chodziło o to:
Każda moneta na wierzchu ma te plamkę farby która tam wyschła. Pewnie kwestia jak działają speed painty. Może warto zamoczyć jakiś patyczek z watą i spróbować trochę wyczyścić
Kurde, chciołbym tak umić figurki malowoć... <Nosacz.jpg>

Zaloguj się aby komentować
#tikutak #zegarki #zainteresowania #hobby #gruparatowaniapoziomu
O, to jest fajny model: Sława "tank".
Tutaj mamy automat na 27 kamieniach w wersji eksportowej, lata 80-te, w tej samej stylistyce była też wersja kwarcowa.
Spory zegarek, ciężki, masywny, kształt niby "kostka" ale lekko zaokrąglony, czyli "tonneau" (beczka). Zintegrowana bransoleta. Koperta chromowana w dwu rodzajach wykończenia, w większości połysk a płaszczyzny sąsiadujące z bransoletą - szczotkowanie. Znów mamy tarczę w kontrastowych kolorach czerni, srebra i bieli, krępe wskazówki, do tego sekundnik - chorągiewkę. W poprzek tarczy moletowany pas, w którego obrębie symetrycznie znajduje się logo producenta i rozbudowany kalendarz z dniami tygodnia i datą. Szybka zmiana daty odbywa się przez specjalny przycisk z boku koperty a szybka zmiana dni tygodnia - przez wyciągnięcie koronki. Niestety, komplikuje to budowę kalendarza, jego serwis to istna mordęga - jest najbardziej złożony ze wszystkich sowieckich rozwiązań.
Kupiony jako sprawny, nieserwisowany, szkiełko i koperta lekko przepolerowane. Widoczne zadrapania i przetarcia chromu na narożnikach koperty, nie da się ich usunąć. Mam na podmianę kopertę w lepszym stanie z pękniętym szkłem, a na razie noszę tak.

Zaloguj się aby komentować
#tikutak #zegarki #zainteresowania #hobby #gruparatowaniapoziomu
Znowu Sława, tym razem heksagon, czyli moja "heksa".
Początki poszukiwań na targu staroci, wtedy można jeszcze było coś znaleźć i za grosze kupić. Ta kosztowała 20 zł, była niesprawna i ze szkłem silnie podrapanym, ale na szczęście całym. Na szczęście, bo takie szkła fasonowe są do kupienia tylko z "dawcą narządów", czyli popsutym zegarkiem, robiącym za bank części zamiennych.
Oczywiście padnięty balans, wytarte czopy osi koła balansowego - taka już uroda tych mechanizmów. Cały balans miałem NOS, podmieniłem. Mechanizm umyty i naoliwiony, wyregulowany, koperta domyta i przepolerowana, najwięcej pracy włożyłem w doprowadzenie szkła do porządku. Wielokrotne polerowanie wodnym papierem ściernym gradacji 1500 i 2500, a potem pastą polerską, efekt dało całkiem niezły. Pasek nowy, chiński, z kontrastowym przeszyciem, w kolorystyce tarczy.
Wersja eksportowa z lat 80-tych, mechanizm manualny 2414 z kalendarzem, 21 kamieni. Mimo nietypowego kształtu, cała forma, zarówno koperty jak tarczy i wskazówek, jest bardzo prosta i czytelna. Rozmiar w sam raz na mniejszy męski, większy damski (ale katalogowo przeznaczony był dla panów).
Drugi taki, w innej wersji kolorystycznej, pomału dłubię w wolnych chwilach.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#tikutak #zegarki #ciekawostki #hobby #gruparatowaniapoziomu
Sława czyli Chwała, post 3/3.
Kończymy dziś serię wpisów o historii istnienia 2. Moskiewskiej Fabryki Zegarków, czyli "Sławy". Następnie będą publikowane wpisy o kolejnych uratowanych zegarkach tej (i nie tylko tej) marki.
Jest rok 1966.
W Polsce świętuje się 1000-lecie chrztu przez akcję „Tysiąc szkół na tysiąclecie Polski”. Każda z powstałych placówek jest przystosowana do pełnienia funkcji szpitala w przypadku wojny oraz posiada schron. Francuzi na Saharze przeprowadzają ostatni z siedemnastu testów atomowych – z próbami przenoszą się na atol Mururoa. LaVey zakłada Kościół Szatana. Watykan znosi „Indeks ksiąg zakazanych”. W USA rozpoczęto budowę World Trade Center (tak, tego WTC). Z Bajkonuru wystrzelono sondę księżycową Łuna 9, która z powodzeniem ląduje w Oceanie Burz (pierwsze w historii udane lądowanie na innym ciele niebieskim, pierwsze połączenie radiowe i zdjęcia z innego ciała niebieskiego). Wystrzelono biosatelitę z 2 psami, Wietierokiem i Ugołokiem, które wróciły na Ziemię po 23 dniach, ustanawiając rekord długości lotu dla psów (w jakim stanie wróciły – tego już nie wiem). Wystrzelono sondy Wenera 2 i Wenera 3, a Łuna 10 stała się pierwszym sztucznym satelitą Księżyca. Ciekawostka: wielokrotnie przesyłano z niej na Ziemię melodię „Międzynarodówki”, po raz pierwszy – podczas zjazdu Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego.
„Sława” od początku istnienia wypuściła już blisko 100 milionów sztuk, eksportuje ponad 50% swoich produktów do 36 krajów; w 1979 r. odbiorcami będą już 72 kraje na wszystkich kontynentach. W ciągu roku wychodzi z niej ok. 2 mln zegarków damskich i 3 mln budzików, nie licząc innych czasomierzy. Inżynierowie 2. Moskiewskiej Fabryki Zegarków, we współpracy z instytutem badawczym, konstruują mechanizm męskiego zegarka 24xx, który następnie jest rozwijany – dochodzi kalendarz, automat (lichy, bo z łożyskiem ślizgowym), wskazanie dni tygodnia. W zależności od wersji, 19 do 27 kamieni, z czego kilka służy jako łożyska ślizgowe kalendarza (!). Dokładność -20/+40 sekund na dobę, czyli przeciętnie (aczkolwiek daje się wyregulować do kilkunastu sekund). Będzie on produkowany do samego rozpadu Związku Radzieckiego. Ogólnie jest udany i nawet wyjątkowy: jak żaden ze znanych mi mechanizmów, posiada dwie sprężyny napędowe w oddzielnych bębnach, co pozwala wygospodarować miejsce na duże koło balansowe. Niestety, Ruscy przedobrzyli. Aby zmniejszyć tarcie osi, ich końce są bardzo cienkie. Oś koła balansu, pomimo zabezpieczenia antywstrząsowego, jest przez to podatna na uszkodzenia w wyniku wstrząsu, a źle serwisowana – ulega szybkiemu zużyciu. Jeśli dziś kupisz męską „Sławę” i nie jest sprawna, to na 99% ma uwalone czopy balansu, niestety. Ten kaliber jest uznawany za mniej odporny i mniej niezawodny, niż inne ruskie, a szkoda, bo fabryka opracowała szerokie wzornictwo, zapewniając bardzo duży wybór paniom, panom, dzieciom i młodzieży. Choć nie miała większych pretensji do uczestnictwa w podboju Kosmosu, a głównym dostawcą zegarów dla misji kosmicznych był „Poljot”, to w 1970 r. dostarczała na potrzeby lotów załogowych zewnętrzne zespoły zegarowe do przełączania obwodów elektrycznych wg zadanego programu awaryjnego.
W 1976 r. wypuszczono pierwszą partię zegarków kwarcowych z mechanizmem 3056 na 10 kamieniach, o dokładności 2 s/d. Nie wiem, czy zachodnie zegarki porównywalnej klasy były lepsze, trwalsze, dokładniejsze, nie podejmuję się takiej oceny. Zwracam tylko uwagę, że w latach 70-tych te właśnie „Sławy” eksportowano do państw zachodnioeuropejskich, głównie do Szwajcarii. Natomiast łożyskowanie rubinami mechanizmów w dobie „rewolucji kwarcowej” i systematycznego cięcia kosztów produkcji, praktykowano tylko w drogich i luksusowych czasomierzach. Inni producenci używali ich jak najmniej (3 – 7); tak duża liczba kamieni była ewenementem. Pewnie przy opracowaniu „kwarców” pomocne było to, że w początkach fabryki produkowano tam zegary i inne urządzenia elektryczne, w latach powojennych zaś współpracowano z inżynierami francuskiego LIP-a.
W Sojuzie namiętnie wdrażano pomysły racjonalizatorskie, czasem lepsze, czasem gorsze. W tym przypadku podzielono wytwórstwo podzespołów mechanizmów między różne fabryki, a każda miała natrzaskać dosyć dla siebie i pozostałych zakładów zegarkowych. W Mińsku (Łucz) produkowano układy scalone, w Ugliczu (Czajka) – rezonatory kwarcowe, a w Kusinie – magnesy do silników krokowych. Tylko weź tu człowieku ogarnij to i zapewnij logistykę między zakładami, żeby finalnie takie puzzle poskładać w jedną funkcjonalną całość. Na tej samej zasadzie podzielonego wytwórstwa pojawiły się werki nowszego typu, 2356. Dobrą stroną takiego dywersyfikowania procesów była unifikacja podzespołów, ich powtarzalność w partiach i na dalszych etapach - między montowniami. Zasadniczo te same mechanizmy widać w „Łuczu” z Mińska, „Rakiecie” z Petrodworca, „Sławie” z Moskwy oraz niektórych „Czajkach” z Uglicza. Mówią, że szybkie przejście z zegarków mechanicznych na kwarcowe było podyktowane usterkowością tych pierwszych, ale to nieprawda. Tradycyjne werki w złoconej kopercie były produkowane równolegle do nowoczesnych i schodziły z produkcji jeszcze w latach 80 – 90, kiedy cała zachodnia produkcja pruła sobie flaki w walce o zegarek jak najtańszy.
W ciągu całej swojej historii „Sławę” opuściło 330 milionów czasomierzy, zatrudnienie znalazło tam ponad 10 tys. pracowników.
Po 1990 r., rozpadzie ZSRR i stopniowym upadku fabryki, mechanizmy sprzedawano jeszcze do Chin i Hongkongu, a spółka dysponująca prawami handlowymi funkcjonowała w dawnej fabryce „Czajki” w Ugliczu. W 2011 r. budynki 2. Moskiewskiej Fabryki Zegarków zostały wyburzone.
Taki był koniec „Sławy”.
Poniżej:
Sława kwarc z lat 80-tych, model eksportowy z późniejszym mechanizmem 2356, kupiona jako niesprawna. Fajny projekt, bezel bardziej dla dekoracji niż w celach użytkowych, ale jest. Koronka schowana w podcięciu na kopercie, prawie jak Seiko. Wskazówki z pijanego snu krasnoarmiejca i dominujące symbole Związku Radzieckiego na tarczy. Mam pomysł, jak ją ożywić, ale na razie leży sobie.
Czarna Sława plastikowa, taka ni to damka, ni to młodzieżowa. To już lata 80/90 i cięcie kosztów produkcji. Zegarek posiadający wszelkie wady projektowe i niewiele zalet. Koperta z jednego kawałka, wewnątrz mały damski mechanizm, do którego trudno się dostać - trzeba od spodu wyjąć zaślepkę, poluzować (broń Boże odkręcić!) śrubkę, potem wyjąć wałek z koronką, potem wydłubać szkło albo wypchnąć je sprężonym powietrzem....Zero zabezpieczenia przed wodą, żadnego uszczelnienia - masakra. Kupiona za grosze w zestawie z innymi, niesprawna, wewnątrz lekko zalana i pordzewiała. Obecnie po serwisie i już chodząca, polerowane wskazówki, jeszcze tylko doprowadzić do jakiego takiego wyglądu samą kopertę i szkło.
Jak zwykle, kilka linków do wartościowych źródełek, szczególnie polecam kolekcję Mroatmana i jego cudeńka, np. Sławę naręczną z budzikiem oraz dwutarczową "sowę".


@klawo nie zdążyłem zauważyć, co tam napisałeś, ale mogę się domyśleć (zwłaszcza, że wpis został zmoderowany). Jak sądzę, przejawiłeś uzasadnioną niechęć do sowieckich symboli, a może zarzuciłeś mi rusofilię czy coś tam. Może dla ciebie moje wpisy zaleciały onucą, ale powtórzę to, co wyjaśniałem na początku serii: piszę o zegarkach. Nie propaguję żadnej polityki czy ideologii. Ruskich jebać równo i zawsze. Zegarki są takie albo inne, nie ich zasługa czy wina, że powstały tu czy tam. Większość tych, do których mam dostęp, to zegarki sowieckie, bo są dostępne i na takie mnie stać (i nie tylko dlatego). Pisząc o nich, nie da się nie zahaczyć o historię - zegarki to czas, czas to historia, tak jest i już. Jeśli ktoś ma problem, że w moich wpisach pojawia się historia Związku Radzieckiego, czy wojny, czy Polski za PRL-u, to uprzejmie informuję, że żadnego z powyższych NIE MA od dobrych kilkudziesięciu lat. Nie jestem nieomylny, pewnie popełniam błędy, zawsze można mi o tym powiedzieć w sposób w miarę kulturalny albo napisać PW. Jeśli ktoś ma nadal z tym problem, to niech mnie daje na czarną listę, po co sobie psuć nerwy. Pozdrawiam.
Zaloguj się aby komentować
Ktoś, coś wie więcej na ten temat?
Ze ścianki nie da się ot tak odpaść i runąć na ziemię. No chyba, że ktoś się wspinał bez zabezpieczeń albo autobely się zepsuł.
#wspinaczka #sport #hobby
Zaloguj się aby komentować
Cześć!
Dzisiaj coś czego nie ma w instrukcji
Powolutku do przodu progres w Corvette.
Montuję układ zapłonowy. Drobne przymiarki zanim użyje kleju.
Zapraszam do obserwowania: #klejemifarba
#hobby
#modelarstwo



Zaloguj się aby komentować
Mój czterolatek prosi Mikołaja o robota, który zmienia się w pojazd. Czy może mi ktoś polecić coś sensownego? Celuję w przedział cenowy między 70 a 200 zł i interesuje mnie coś możliwie dobrej jakości (nie musi być duże, ale niech się nie rozwali po tygodniu).
W internecie dominują głównie różne serie oficjalnej marki Transformers (od Hasbro), ale zastanawiam się, czy jest coś jeszcze wartego uwagi.
#transformers #zabawki #hobby

Zaloguj się aby komentować