Jedna działa, drugie nie jest wykrywana na tym samym kablu.
Obie po gwarancji (2023)
Ta wadliwa, po podpięciu spinuje ładnie, żadnych trzasków, etc.
Ale sekcja od interfejsu nie bangla nic, absolutnie zero w device manager, event log, bios.
Służył mi tylko jako zewn. dysk do PS5 do ekstra storageu do gier, więc emocjonalnych strat zero.
Praktycznie złom. Na pewni nikt nie ruszy w cenie ~50 zł, kiedy dysk jest warty ~400 zł, a naprawa tego to ~500 zł w serwisach XDDD
Na youtube pokazują różne fixy jak podmiana jakiś prosty elementów elektroniki.
Ja tego nie umiem pomimo posiadania prostego multimetra. Brak precyzji, cierpliwości, wiedzy i dobrej lupy do szukania problemów.
Rozkręciłem tylko płytkę i nie widzę ułamania (tak gołym okiem XD) na interfejsie i złożyłem (sukces!) z powrotem).
Nie lubię generować elektrośmieci, ale też nie widzę sensu wystawiać tego na allegro jako uszkodzony. Choć z drugiej strony jakimś cudem ktoś to skupuje na części wymienne? Bo takie motywy też widziałem, że ktoś bierze z tego do bycia dawcą chipsetów.
Stacja robocza 1 do gier, do filmów, podłączona do monitora włączana okazyjnie.
Stacja robocza 2, terminal działający cały czas jako chmura. Tam 3 dyski twarde:
- Sata systemowy
- USB 4 TB lub więcej #HDD (2TB partycja A i reszta partycja B)
- USB 2 TB SSD (kopia partycji A)
Chciałbym na terminalu zrobić sobie postawić zdalnie obsługiwanego torrenta domową chmurę ze zrzutem z kilku urządzeń #OneDrive, iCloud czy #Resilio lub alternatyw (HDD B) i #Backup ważnych rzeczy (HDD A).
Tutaj moje pytanie pierwsze. Da się to tak skonfigurować tego raida, aby jeden dysk kopiował tylko jedną partycję drugiego?
Pytanie drugie. Ma to sens? Terminal udźwignie kilka usług?
Ja chciałem sobie taki serwerek zrobić i w sumie biorąc pod uwagę:
prąd
wymianę okresową tego dysku co kilka lat
ewentualne usterki innych podzespołów
uzależnienie od jednego dostawcy internetu (jak Twój ISP akurat będzie miał awarię to nici z 'chmury')
Wyszło mi, że taniej jednak za prawdziwą chmurę płacić
Co prawda ja się mieszczę na 200GB z googla póki co, ale te 150zł rocznie to jest pryszcz przy tym jakbym miał stawiać jakiś wydajny, cichy i energooszczędny sprzęt, przy 2TB widzę, że to jednak wychodzi drożej.
Ale nawet biorąc pod uwagę minimalne zużycie 20W (choć wątpię żebyś aż tak nisko zszedł) to za sam prąd mamy rocznie:
20W * 24h * 30dni = 14400W czyli 14,4kWh miesięcznie
Rocznie to prawie 173kWh więc przy obecnych stawkach (z wszelkimi opłatami) możemy zaokrąglić cenę kWh do 1zł - w takim układzie koszt samego prądu to prawie 200zł rocznie, a to dość ostrożne wyliczenia poboru mocy, jak zrobisz na zwykłym PC z zasilaczem 400W to pobór może oscylować na poziomie około 100W więc kilka razy więcej..
@Jendrzej po co kombinować z kieszeniami USB? Podepnij dyski bezpośrednio do terminala. Nie wiem czy już masz sprzęt, ale można dokupić karty ze złączami SATA, czy to na m.2, czy na PCI-E i to działa. A potem Proxmox i skonfiguruj storage jak ci się podoba. Ja mam Fujitsu Futro na Intelu j5005 i przy tym o czym piszesz by się nudził zużywając paręnaście watów. Muszę w sumie kiedyś zmierzyć ile realnie z 2 małymi talerzowcami :P. Możesz zrobić RAID, możesz z drugiego dysku korzystać jako share sieciowy i tam sobie zrzucać dane, albo ustawić kopię dla danego mountpointu (może być to jedna z partycji, folder, czy cokolwiek). Brzmi na skomplikowane, ale jeden-dwa wieczory i masz wszystko spięte fajnie. Jak posiadasz w sieci NASa to sobie na niego wyrzucasz kopię całej maszyny wirtualnej i masz to zabezpieczone jako tako. Wrzucasz sobie jakiegoś Anydeska na system i masz dostęp z każdego miejsca, nawet z komórki jak się bardzo uprzesz xD no albo po prostu używany NAS, każdy ma opcję na klienta torrentów.
Hej, poleci ktoś dysk zewnętrzny #usb #hdd 3,5" do domowego #nas - tak, żebym przez 10 lat nie musiał się nim przejmować?
Mam w tej chwili dwie Toshiby, i z jednej strony robią się małe, z drugiej - nieco leciwe, a z trzeciej nawet NAS na pierdoły chciałbym mieć jakoś zabezpieczony, więc z 3TB + 3TB chciałbym zrobić 2x 8TB (względnie 2x 10TB w zależności od finansów).
Układ, który planuje, to dwa dyski podłączone do Raspberry Pi z LibreELEC - jeden cały czas dostępny, drugi uruchamiający się powiedzmy co tydzień i robiący kopię danych pierwszego (zasilanie drugiego sterowane przez GPIO maliny, podłączane tylko na czas synchronizacji dysków - oskryptuję to sobie w bashu). Pierwszy dysk byłby cały czas w czuwaniu, ale realnie wykorzystany praktycznie tak jak domowe dyski - jak ktoś coś ogląda / słucha czy to na samym LibreELEC, czy na którejś z innych maszyn podłączonej do domowej sieci.
Moje Toshiby sprawdzają się w tej roli dobrze, do czasu rozpędzania dysku jestem przyzwyczajony (choć gdyby mógł być mniejszy, to bym się nie obraził).
Budżet jeszcze nie wiem jaki ale to nie ma być dysk do centrum danych krytycznego dla istnienia świata.
Do tego fajny masz pomysł na setup robiony po taniości
Ja swój bieda NAS zrobiony z routera z OpenWRT oraz strategię robienia backupu na inny dysk w lokalnej sieci używając narzędzia rsync już tu kiedyś opisywałem - polecam więc właśnie tak robić.
Myślę żeby wymienić 2 pozostałe #hdd na jednego pojemniejszego, zapewne wolniejszego - ale takiego powiedzmy "archiwalnego" - bardziej zbudowanego właśnie do archiwizacji danych, i ewentualnei sobie zamontować kolejnego ssdka. Jeszcze mam 2 sloty nvme 4 wolne.
Kiedy zależy od Ciebie decyzja czy kopać w tym miejscu a Ty masz wsxystkie plany i jesteś po rozmowach ze starymi pracownikami ale i tak ta niepewność... .
Raz ekipa budująca wiadukt mi zwinęła (dosłownie) ok 100 światłowodu na taką maszynę do ubijania czy tam zagęszczania gruntu.
Nie wiem jak oni nie zauważyli tego, że na walec im się nawija kabel. Skubańcy wyciągnęli go prawie 100 metrów i mieli problem, bo musieli zapłacić za wymianą prawie 1km kabla - tyle go zniszczyli, łącznie z tym, że z przełącznicy go wyrwali Swoją drogą moment obrotowy tego walca był niezły
No i oczywiście "na planie nie było żadnego kabla i żadnej studzienki" Ale były, nawet w warunkach technicznych o tym było.
@fewtoast na pewno warto dopytać o specyfikację. Oba dyski powinny różnić się wielkością pamięci podręcznej, ale w opisach brak jest konsekwencji (raz jest że 64 MB, a zaraz potem 128/256).
Jeden męski, i co najmniej dwa żeńskie. Tylko broń Boże nie takie ,), tylko szeregowe - bo chcę to ciąć i dodać pstryczek . i wyłączać prąd z jednego/wielu HDD.
przecież to ch⁎⁎⁎ia do potęgi 3 jest, jak nie masz na co sałaty wydać to zrób mi równowartość tej kwoty przelewem tytułem doradztwa, szukaj japońskiego kontrolera skythe usb 3.0 na ide ata/ sata z zasilaczem zewnętrznym (posiadam takie cuś na usb 2.0)
@jonas Wiem, że to może wydawać się dziwne, ale są jeszcze ludzie, którzy mają dyski talerzowe w kompie (np ja). Wiem, że to powoli historia tak jak np napędy płyt DVD w komputerach ale spokojnie ludzie, jeszcze SSDki nie wyparły kompletnie HDDków.
@fewtoast nie spotkałem się jeszcze z czymś takim pod W10 i W11, które domyślnie powinny traktować HDD, jak to napisał @Nemrod . Trzy wyjątki, jeden to indeksowanie plików i inny, antywirus, ostatni, to jakiś program, który ma ciągły dostęp. Nie pamiętam jak ten proces do indeksowania się nazywa, ale możesz go wyłączyć przez wywalenie jego usługi w "services.msc".
No i jak mowa jest o dysku na którym realnie siedzi Windows, a nie dodatkowym, to raczej się nie da. To nie Linux, który pracuje w większości z pamięci RAM.
@fewtoast też walczyłem z tym zagadnieniem. Long story short: dysk i tak od czasu do czasu włączał się (kręcił) i potem znów wyłączał na jakiś czas 20-30 minut. Chyba korzystałem z opcji które są w tym artykule wypisane:
Jak się to stało, że głowica uszkodziła w tym samym miejscu wszystkie dyski? Rozumiem jeden, ale wszystkie? I to z obu stron? #odzyskiwaniedanych #dysk #hdd #komputery
Ja to wiem - bo to i cena i te ostrzeżenia o nie formatowaniu w NTFS.
Miałem okazję testować to gówno. Po skopiowaniu na dysk jakichś 200GB danych, po odłączeniu i po podłączeniu tego "dysku" z powrotem zostawały same puste foldery - to już doskonale wiedziałem co jest grane.
"Znajomy tym razem nie miał szczęścia do zakupów " - A w rzeczywistości, chciał ostro przyjanuszować i zapłacił głupotą.
Bo za 40zł to żadnego nowego dysku o pojemności nawet 1TB nie znajdzie.
Ostatnio kupiłem dysk z Western Digital 8TB za około 1300 zł.
Ludzie często gadają, no ale to tylko 40zł. Ale faktem jest, że potem rynek zasypany jest tymi scamami bo oni na idiotach niezła kasę zbijają. W środku widzę flashdrive w produkcji to pewnie 8zł kosztowało.
@SCC mam 4 takie SSHD od seagate. Są piekielnie szybkie jak na 1TB, bo wyciągają trochę ponad 200 MB/s sekwencyjnego transferu na pustym dysku. Najstarszy ma 34955 godzin, najmłodszy 19044, pozostałe dwa po 27576 i 29810.
Mam też drugiego WD10EARS, ale on już tylko skromne 21567 godzin a nie jak ten ze screena ponad 73k.