#filozofia

37
834

"W naszym codziennym życiu roi się od spraw w których właściwym postępowaniem byłoby niedomówienie. W „Skradzionych pocałunkach” Delphine Seyrig wyjaśnia swojemu młodszemu kochankowi różnicę między uprzejmością a taktem: „Wyobraź sobie, że wchodzisz przypadkiem do łazienki, w której stoi naga kobieta pod prysznicem. Uprzejmość wymaga, byś szybko zamknął drzwi, mówiąc: Pardon, Madame!, natomiast taktem byłoby zamknięcie drzwi ze słowami: Pardon, Monsieur!”. Tylko w tym drugim przypadku, udając, że nie zobaczyliśmy na tyle dużo, by dostrzec płeć osoby pod prysznicem, okazujemy prawdziwy takt." - Slavoj Žižek

#dailyzizek #filozofia

@rain Prawdziwie taktowne było by powiedzieć samo "Pardon". To taki męskocentryczny sposób myślenia, że jeśli nie wiemy jakiej płci jest dana osoba, to zakładamy, że jest mężczyzną. Statystycznie jest praktycznie tak samo prawdopodobne to, że ta osoba jest kobietą, jak to że jest mężczyzną.

Zaloguj się aby komentować

"Kino jest najbardziej perwersyjną ze sztuk - nie daje ci tego, czego pożądasz, ale mówi, jak pożądać." - Slavoj Žižek


#dailyzizek #filozofia #kino

Zaloguj się aby komentować

"Współczesnym zagrożeniem nie jest bierność, ale pseudo-aktywność, chęć "bycia aktywnym", "uczestniczenia", zamaskowania nicości tego, co się dzieje." - Slavoj Žižek


#dailyzizek #filozofia

@rain tag się naprawił widzę! xd


W Polsce ten cytat nie jest taki zły co najlepiej udowodniła skala pomocy dla Ukraińców w najważniejszych momentach. Ale sporo osób na zachodzie by wolało zamiast faktycznych działań rysować kredą po chodniku.


Albo przy innych problemach, przyklejać się do ulicy, bo już na to żeby się skupić na głównych winowjacach tego jak słabo idzie wzrot w ekologię to już nikt nie mam jaj - tutaj też tego jestem winny ale przynajmniej nie udaję działań pozorowanych żeby sam temat ośmieszać.

@rain wydaje mi się, że podawanie tak krótkiego cytatu w wypadku Žižka trochę nie ma sensu, bo zostawia prawie nieskończone możliwości interpretacji, a zakładam, że autor przedstawiał konkretną myśl.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry.

Jedno z moich ulubionych mott, wypowiedziane przez Sokratesa.


"Czemże, istotnie, Eutydemie, człowiek niewstrzemięźliwy różni się od najgłupszego zwierzęcia? Jeżeli bowiem człowiek nie ma na celu tego, co najlepsze, a wszelkiemi sposobami stara się robić to tylko, co sprawia największą przyjemność, to czym on może się różnić od najbardziej nierozumnych bydląt?


Przeciwnie, tylko ludziom, którzy panują nad sobą, wolno ciągle mieć na oku to, co jest najlepszego w świecie i, rozróżniając w teorii i w praktyce rzeczy podług ich gatunków, wybierać dobre, a powstrzymywać się od złego."


Sokrates, we "wspomnieniach o Sokratesie" Ksenofonta.


#cytatywielkichludzi #filozofia #etyka

f5f2d242-73ee-4a85-a91f-0050b11c9704

Zaloguj się aby komentować

"Potajemnie myślę, że rzeczywistość istnieje, abyśmy mogli o niej spekulować." - Slavoj Žižek


#dailyzizek #filozofia

Zaloguj się aby komentować

Pojawia się tu trochę kontentu filozoficznego, pomyślałam więc, że odrobinę filozofii współczesnej nie zaszkodzi. Startuję zatem niniejszym z tagiem #dailyzizek, by dzielić się cytatami Slavoja Žižka.


"Myślę, że zadaniem filozofii nie jest dostarczanie odpowiedzi,, ale pokazywanie tego, że sposób w jaki postrzegamy problem, może sam w sobie być częścią problemu." - Slavoj Žižek


#filozofia



#dailyzizek

Prozac zamiast choinki?


Święta i celebracje przez tysiąclecia służyły człowiekowi jako mechanizm chroniący go przed przerażającym ogromem wszechświata, którego był jako jedyne stworzenie świadomy. Problem jednak tym, że przerażający ogrom wszechświata pozostał. Ale świąteczne lekarstwo przestało działać.


„W grudniu jesteśmy przystosowani do tego by jeść, pić i chować się przed wilkami”


Taki komentarz mignął mi gdzieś przed oczyma kilka dni temu i w sumie na tym mógłbym zakończyć ten wpis gdybym całą historię miał umieścić gdzieś 300 lat temu. Wtedy bowiem świętowane od tysiącleci przesilenie zimowe, w ostatnich stuleciach jako Narodziny Jezusa Chrystusa na tym mniej więcej jeszcze polegało. Nikt nie miał wówczas wątpliwości, że były to święta znacznie mniej istotne niż kluczowa dla chrześcijaństwa Wielkanoc. Zwłaszcza, że Boże Narodzenie było jedynie początkiem karnawału, gdzie świat dosłownie stawał na głowie, a w zakresie spożywania alkoholu i seksu obowiązywały normy jakie się współczesnym hedonistom nie śniły.


Zaskoczeni? Słusznie, bo to było bardzo dawno temu, a w międzyczasie miała pojawić się nowa wizja świąt, która zdążyła się już skompromitować.


To ta wizja pocztówkowa, mająca rzekomo oddawać prawdziwego ducha świąt. Rodzinnych, z obowiązkowym kominkiem i gęstą choinką. Ten obrazek nie wziął się znikąd. Oczywiście adaptując, po raz enty w historii ludzkości wcześniejsze zwyczaje stworzono coś co zaistnieć mogło tylko w realiach mieszczańskiej etyki XIX wieku. Święta w formie opisanej w „Opowieści wigilijnej” Karola Dickensa (jest jednak przesadą spotykane niekiedy powiedzenie, że to Dickens wymyślił święta. Nie wymyślił, ale swój udział zdecydowanie miał) były projekcją obrazu jaki najbardziej wpływająca wówczas na kulturę klasa społeczna chciała widzieć w lustrze.


Problem polega na tym, że ten wyidealizowany, w dzisiejszych czasach dodatkowo skomercjalizowany twór nie zapewnia tego, czego pierwotni ludzie od świąt oczekiwali.


Celowo wyżej wspomniałem o „przesileniu zimowym”. Boże Narodzenie, z drobną korektą w starożytności właśnie się z nim pokrywa. Podobnie jak masa innych świąt obchodzonych zarówno dziś, jak i w starożytności. Nie powinno to dziwić, bo religie od samego początku były ściśle związane z przyrodą. Dlaczego? Bo człowiek jest jej częścią.


Nie czuję się samotny w swej niechęci do zimy, bo to akurat częsta przypadłość


Na tyle częsta, że udowodniona w licznych badaniach. Na sezonowe zaburzenia nastroju skarży się od kilku do kilkudziesięciu procent społeczeństwa i najczęściej wiąże się je ze zmniejszoną ilością światła słonecznego. To fakt. Nie neguję, że neuroprzekaźniki w mózgu mają związek z naszym nastrojem, a na ilość tychże wpływa z kolei np. ekspozycja na światło słoneczne. Tyle, tylko, że o ile w tym miejscu możemy postawić kropkę w kontekście biologii czy scjentystycznej psychologii, to kulturowo musimy iść dalej.


Czytając o fenomenie sezonowych zaburzeń nastroju trafiłem kiedyś na sporządzoną w latach 80-tych relację opisującą rozmowy ze starszymi mieszkańcami północnej, prowincjonalnej Norwegii.


Ludzie ci, posiadający osobowość ukształtowaną w czasach stosunkowo nietkniętych przez nowoczesną kulturę nie wypierali spadku nastrojów zimą, gdy dnia nie było lub trwał kilkadziesiąt minut. Jednakże uważali to za absolutnie normalną część ludzkiego żywota. Taki to był po prostu okres – zwolnienia, pewnego rodzaju hibernacji i „przeżerania” tego co się udało zdobyć w bardziej „ludzkich” miesiącach.


To oczywiste jeżeli spojrzymy na ludzką psychikę nie jako produkt biologiczno-chemicznego rachunku, lecz jako nadbudowę, która na nim powstaje.


Człowiek jest gotowy znieść najgorszy ból i nie przeżyć najmniejszego. Kiedy ból, na przykład bolesne starcie w sporcie jest uzasadniony zewnętrznymi środkami to staje się po prostu przykrą koniecznością. Gdy zaś spotyka nas drobna niewygoda, ale absurdalna i niezasłużona, to czujemy się okropnie upokorzeni.


Żeby to co nas spotyka trafiało to tego pierwszego katalogu odpowiadała przez stulecia religia


O ile w XIX wieku albo i wcześniej uważano, że religia jest przejawem naiwności czy niedouczenia, niczym dziecięca wiara w św. Mikołaja (to moje porównanie) to już w następnym stuleciu pojawiła się masa ludzi, która wskazywała na różnego rodzaju psychologiczne czy socjologiczne funkcje jakie obrzędy religijne spełniały.


I jeżeli wpatrzymy się w kalendarz religijny to znajdziemy zadziwiającą zbieżność świąt z tym jak zachowuje się przyroda.


Święta w życiu takiego przednowoczesnego człowieka pełniły pewnego rodzaju kamienie milowe, wskazówki jak ma się czuć i na co sobie pozwolić. Był czas na pracę i był na lenistwo. To z kolei ściśle związane z tym, jak zachowuje się przyroda. Czas święty wbrew pozorom nie był „czasem wolnym” gdzie każdy robił co chciał. Był ściśle zaplanowany, jednak raczej nikt nie odbierał tego jako ciężkiego obowiązku.  


Współczesne święta ciągle pełnią różne funkcje, jednak ta wprowadzająca w życie człowieka porządek istotnie straciła na znaczeniu


O ile dla chłopa średniowiecznego grudzień oznaczał zupełnie inną aktywność ekonomiczną niż np. czerwiec, to dla większość członków współczesnego społeczeństwa nie ma to żadnego znaczenia. Wręcz przeciwnie, jeżeli możemy już mówić o jakimś spowolnieniu to następuje ono w miesiącach wakacyjnych – wtedy, gdy w przyrodzie i związanych z nią zawodach mamy największy zasuw.


Czas stał się czasem liniowym. Nie mamy wrażenia, że po prostu powtarzamy, w różnych perspektywach życiowo-przyrodnicze cykle, lecz ciągle przemy do przodu. Bezkosztowo?


Wykres który mi w życiu dał do myślenia najwięcej to wykres samobójstw na Grenlandii. Tamtejsza społeczność, gdy rząd duński (to ciągle teren podległy Danii) zaczął ją „cywilizować”, wsadzać do bloków z centralnym ogrzewaniem, toaletami i elektrycznością i dawać „nowoczesne” zawody w odpowiedzi… rozpiła się i wystrzeliła z największym wskaźnikiem samobójstw na świecie.


Nie będę mówił, że nic się nie zmieniło. Rząd duński wprowadził liczne programy naprawcze i nie żałuje kasy na to co sam spieprzył.


Jednak czy to odpowiada na problem, który tak naprawdę tu wychodzi? Moim zdaniem nie. Nikt nie przeczy, że centralne ogrzewanie i toaleta ma więcej plusów niż minusów. Podobnie jak to, że możemy mieć prawo wypisania się z obyczajów narzuconych nam przez społeczność. Jednak nie można zapominać, że tysiące, dziesiątki wręcz tysięcy lat (nie wiemy na dobrą sprawę jak wyglądała rewolucja neolityczna i przejście z kultur łowieckich na rolnicze, nie mamy na to źródeł pisanych) życia naszych przodków to nie była ciemnota. Ani też „tradycja” w rozumieniu mumii pokazywanej raz na jakiś czas w doraźnych politycznych i społecznych celach. To były naprawdę skuteczne metody radzenia sobie z problemami.


Pytanie brzmi: ile z tego jest dziś do odzyskania i wykorzystania?


PS: na dniach po dłuższej przerwie wyjdzie kolejny numer Newslettera, na który można zapisać się poniżej. Potem znowu będzie przerwa gdzieś do połowy stycznia. A potem? A potem to będzie naprawdę fajnie


https://www.filozofiadlajanuszy.pl/newsletter/


PS2: I można też „na mikołaja” postawić mi kawę:


https://buycoffee.to/filozofiadlajanuszy


#filozofia #filozofiadlajanuszy #kultura #swieta #psychologia #depresja #zima #religia

a3fc1cf5-86cc-48fc-a4c5-681365377692

Problem z religiami jest taki że w naszym kręgu kulturowym mówi się tylko o religiach abrahamowych (chrześcijaństwo, judaizm, islam) co bardzo mocno zaburza kontekst tego czym jest religia. Są to religie oparte na dogmacie, na tym że słowo głoszone przez hierarchę jest świetę i nie można tego kwestionować, i tego że danej Religii nie można sprawdzić.


To powoduje że nasz krąg kulturowy odrzuca religie jako całosc bo z perspektywy naszej wiedzy główne prawdy wiary są kwestionowane jak i samo założenie "nie kwestionuje, słuchaj kapłana" w świecie w którym widzimy że różne rzeczy można przedstawić w całkowicie odmienny sposób, że nowe odkrycia naukowe burza starszę, że krótko mowiąc żyjemy w świecie ciagłych zmian w którym przedstawiana przez kogoś prawda nią nie jest, a inna prawda wkrótce może stać się fałszem.


Religia nie musi zakładać istnienia Boga, Religia może bazować nie na niepodważalnych dogmatach lecz na doświadczeniu i może być weryfikowalna na ten przykład buddyzm. W takim charakterze religia będzie o wiele bardziej znośna dla wspołczesnego człowieka. Zresztą tą samą funkcję ( mówienia jak żyć) nie musi pełnic religia jako taka, może być to jakiś nurt filozoficzny, przykładowi stoicyzm


Problemem jest edukacja która wybija z głowy samodzielne myślenie i szukanie żródeł, celuje w stworzenie bezmyślnej posłusznej masy, a nawet utrudnia zdobycie wiedzy bo jak inaczej uznać omówienie danej filozofii/ religii w trzyzdaniowej regulce która zbyt spłaszcza dany temat lub nawet jest błędna ?

Ta nie do konća bezmyślna i posłuszna masa zostaje w większości albo z katolicyzmem albo z pustką którą nie umie samodzielnie zapełnić. Do tego dochodzi brak samoświadomości, duchowości, refleksji.

Chociaż może to i dobrze, obawiam się że gdyby NPC'ty zyskały samoświadomość mogłoby to grozić masą samobojstw.


A rózne nurty na grudzień podadzą rózne rozwiązania przykładowo:

Stoik powie że jest to czynnik zewnętrzny na który nie mamy żadnego wpływu więc nie należy się tym umartwiać

Buddysta powie że istnieje koniec cierpienia, że nic nie trwa wiecznie - a zimą trwa do marca.


Dla NPC'tów pozostaje zatem all inclusive w Egipcie lub antydepresanty.


Oczywiście nie da to odpowiedzi co dokładnie należy robić w grudniu, ale dzięki temu nic się nie deaktulizuje.

@pokeminatour ile razy widziałem jak ktoś nie widział co ma odpowiedać jak się takiej osoby pytałem czym zasadniczo różni się dogmat komunistyczny od chińskiego konfucjanizmu - gdzie w obu przypadkach nie ma nawet zaświatów i chodzi o osiągnięcie utopii już tutaj na ziemii. Chociaż są różne nurty konfucjiznizmu, są takie bardziej uduchowione ale dla uproszczenia skupiałem się na tych gdzie nawet po śmierci nie czeka cienie żadna kara bądź nagroda.


Gdzie też zaświaty to dosyć późno wprowadzony koncept kulturowy, jak judaizm się kreował to jeszcze nie było zaświatów, dopiero później zostały dodane.


Ogólnie religia jako taka to bardzo mętna formułka pod którą może się kryć wszystko albo nic. Większość ideologii ma swoich bezmyślnych kultystów - skoro są kultyści to jes to kult, jak jest kult to jest to już religia czy jeszcze nie?


Obecnie próbuje się wprowadzić ten termin ideologion (z połączenia ideology i religion) chociaż moim zdaniem to jest mnożenie bytów ponad faktyczne potrzeby.

@pokeminatour no to dojebałeś wywód oświeconego mędrca


Stoik powie [...]

Buddysta powie [...]


Między zdolnościami poznawczymi a regulowaniem emocji jest przepaść z której chyba nie zdajesz sobie sprawy.


Dla NPC'tów pozostaje zatem all inclusive w Egipcie lub antydepresanty.


A dla Wielce Oświeconych Filozofów jest zapierdalanie zimą w kołchozie z uśmiechem na twarzy? To ja poproszę ten all inclusive z narkotykami od lekarza.

@loginnahejto.pl


Czas stał się czasem liniowym. Nie mamy wrażenia, że po prostu powtarzamy, w różnych perspektywach życiowo-przyrodnicze cykle, lecz ciągle przemy do przodu. Bezkosztowo?


Za⁎⁎⁎⁎ście kosztowo. Ale to dostrzeże dopiero ten który dotrze do końca wytyczonej przez siebie trasy, zatrzyma się na szczycie i zrozumie że nawet jeśli chciałby zdobyć nowy szczyt, to po pierwsze on też nic nie zmieni, a po drugie musi najpierw zejść w dolinę.


Fajny wpis, chociaż w gruncie rzeczy chyba bardziej o rytmie życia ogółem niż o świętach w szczególności

Widze ze koledzy madrzy, to zarzuce temat ktory mnie ostatnio frapuje: czy juz nie czas na nowa religie?


Religie powstaja zgodnie z mozliwosciami i poziomem świadomości ludzi danej epoki. Reguluja stosunki spoleczne, mowia jak zyc, odpowiadaja na trapiace pytania.


Jeśli religia powstała dla prostych pastuchow sprzed 2000 lat, to jak moze odpowiadac na moje potrzeby w XXI wieku? Nie dziwne ze postepuje laicyzm jesli odpowiedzia na wspolczesne problemy sa wskazowki dla wiesniaka z szopy sprzed 2000 lat...


Kiedy więc nowa religia odpowiadajaca moim wspolczesnym potrzebom? Czy mam sobie te potrzeby czym innym zaspokoic bo religie sie skonczyly?

Zaloguj się aby komentować

Każde cierpienie kiedyś przemija. Wszystko ma swój kres, wszystkie rzeczy dobre i niedobre. Nasza droga przez życie ma znaczenie. Patrzcie na życie jak na całość a nie tylko to co w nim najgorsze. Trzymajcie się anonki. Jutro też jest dzień, może nawet lepszy niż dzisiejszy. Dobranoc.


#feels #zalesie #filozofia

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@koszotorobur Nie wierzyć w nic zawiera w sobie to co napisałeś.

Nie mam na myśli, że nikomu nie ufam.

Mam przyjaciół za których dałbym się pociąć, ale długo na to pracowali

@maximilianan W takim razie twórczość Michaela Newtona mogłaby Cie zainteresować.

Gość rzekomo wprowadzał swoich pacjentów w hipnozę i opowiadali mu o tym co jest po drugiej stronie i o swoich wcieleniach.

Michałę Newton - Wędrówka dusz.


Tylko książka, bo spora część jest w formie wywiadu napisana, a gość czyta na audio imie za każdym razem, dosłownie co kilka zdań.

Tragicznie się tego słucha

Zaloguj się aby komentować

  • jeżeli ustawiasz auto scaling na średnio 40% CPU na maszynę przez pół godziny;

  • jednocześnie oczekujesz, że każda osoba w Twoim zespole będzie działała 8 godzin dziennie przez pięć dni w tygodniu na 100% swoich możliwości;


to uważam że jesteś niebezpieczny jako osoba u władzy i nie powinieneś zarządzać pracą kogokolwiek aż nie zrozumiesz że ludzie to nawet bardziej skomplikowana maszyna niż procesor.


oczywiście wszyscy się rozwijamy, na tym ta zabawa polega że po przemyśleniu tego posta możesz przestać być tym niebezpiecznym człowiekiem.


#programowanie #filozofia #patoprogramowanie #rozwojosobisty

@wombatDaiquiri ale to jakieś estymaty do maszynek zdalnego developmentu ?


P.S. najczęściej to programista lub zespół ustala estymaty, więc sam sobie kręci bat na tyłek.

@globalbus 


> P.S. najczęściej to programista lub zespół ustala estymaty


to prawda, ale celem osoby zarządzającej powinno być dowiezienie rezultatu - z moich obserwacji wynika, że im wyżej ktoś stoi, tym większy ma "domyślny autorytet" pomimo tego, że może stawiać np. nierealnie wysokie oczekiwania nowym pracownikom, które sam może łatwo spełnić jako weteran


> więc sam sobie kręci bat na tyłek.


i tutaj ominęła Cię pointa - zestresowany pracownik będzie funkcjonował gorzej. W szczególności - jesteś w stanie zajechać najbardziej ambitnych w zespole przez dawanie im więcej i więcej zadań, aż się załamią, pójdą na terapię i postanowią zerwać.


Na czym w długim terminie Twój zespół straci jeśli chcesz zrobić cokolwiek poza tabelkami w Excelu np. fajny produkt.

@wombatDaiquiri każdy kiedyś był juniorem, co myślał, że robota na 2h trwa 2h. Jak ktoś dalej tak robi po iluś latach, to cóż.


Mnie tylko denerwuje wypełnianie tinesheetow, więc wypełniam je po miesiącu na odpierdziel, jak remainder przychodzi. Tylko ja tyram na uop i jestem kosztem stałym, więc nikt moich MD nie przelicza bezpośrednio na przepalony hajs.

@wombatDaiquiri 40%CPU? Dość sporo jak na developerska pracę. Ja ustawiam tego typu CPU na maszynę która ma coś robić i zniknąć po czasie, a nie na środowisko dla programisty. Na workstacje to ja mam inny sposób - zamawiasz ja kiedy potrzebujesz i działa do 18 po prostu (albo do innej godziny którą można ustawić). Potrzebujesz dłużej - sam sobie to wyklikasz. Szkoda się bawić w takie mikrozarzadzanie

@mkbiega mówię o autoscalingu ludzi czyli zwiększania zespołu jak przybywa roboty i autoscalingu maszyn produkcyjnych jak dzieje się to samo. Nie wiem skąd pomysł że wspieram remote środowiska developerskie.


Nie wspieram.

@wombatDaiquiri zgadzam sie z toba, dobry manager czy product owner powinien byc w pewnym stopniu podobny do trenera np pilki noznej. Dobre ludzkie relacje i znajomosc jakby specyfikacji kazdej jednostki. W jakich godzinach i parametrach bedzie dzialal optymalnie. W "Leading" Sir Alexa Fergusona wyczytalem o tym duzo bo tam wieciej wlasnie jest o kierowaniu organizacja oparta na ludziach. Bylo tam np o tym ze on jako trener znal z imienia nazwiska kazdego pracownika wlacznie ze sprzataczka i ekipa od prania. To samo mozna powiedziec o takim dev teamie. Nie ganiac od 9 do 17 tylko jesli robisz cos dobrze, zdalnie, i ci zchodzi od 12 do 16, rano spisz a potem grasz w wowa? No problemo jesli zlecone zadania sa dobrze wykonane.

@wombatDaiquiri no powinien miec dobre pojecie o kazdej pozycji i zakresie mozliwosci. Znac spec kazdej postaci i min maxowac. MMORPG > ich szkoly managmentu.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mapa Świadomości Hawkins’a i sporo materiałów dotyczących techniki uwalniania i przekraczania kolejnych poziomów.


Mam nadzieję, że zainteresuję tym większe grono użytkowników, bo po wpisach niektórych osób widać, że tego potrzebujecie, choć nie prosiliście.


https://youtu.be/GFS-6FdKhGs?si=hISrkuFPFHmFVzxM


https://youtu.be/q1dOFtIQ0m8?si=dfaQVUNfPR9sBIiT


https://youtu.be/RwFMKLlmyo0?si=aVTVDc36Ah8lwEjR


https://hakujzdrowie.pl/swiadomosc-hawkins-technika-uwalniania/


Rozwój duchowy to nie jest jakieś religijne pierdololo, ani magia.

To praca nad sobą i czucie się coraz lepiej z samym sobą z każdym kolejnym dniem.

To też wytrwały trening uważności i obserwacja zawartości swojego umysłu oraz dążenie do odzyskania kontroli nad własnym życiem.


#rozwojduchowy #rozwojosobisty #filozofia #medytacja

3a527dd6-2237-4b4e-ab7b-bb5a92946eec

Zaloguj się aby komentować

Ostatnie kilka lat obserwujemy wzmożone zainteresowanie przez Elona Muska kwestiami politycznymi. Co więcej wyraźnie staje w tym sporze po stronie konserwatystów. Dobrze by więc było lepiej przyjrzeć się ideologicznym założeniom które zdaje się wyznawać. W tej kwestii od jakiegoś czasu spekuluje się, że jemu i innym bogaczom z doliny krzemowej bliska jest filozofia Longtermizmu. Na czym ona polega?


Ideologia longtermizmu staje się modna. „To antydemokratyczne i antyhumanistyczne”: badacz mediów


Longtermizm. W swej istocie to przekonanie, że powinniśmy nadać priorytet pozytywnemu wpływowi na długoterminową przyszłość ludzkości - setki, tysiące, a nawet miliony lat od teraz. Dekadę temu była to tylko poboczna idea, którą zgłębiali niektórzy doktorzy filozofii na Uniwersytecie Oksfordzkim. Teraz kształtuje politykę.


Światopogląd ten wywodzi się z prac Nicka Bostroma, który w 2005 roku założył Future of Humanity Institute (FHI), oraz Nicka Becksteada, oficera programowego Open Philanthropy. Bostrom argumentował, że najgorsze klęski żywiołowe i niszczycielskie okrucieństwa w historii stają się niemal niezauważalnymi błahostkami, gdy patrzy się na nie z tej odległej perspektywy


Jak wiec widzimy Longermizm jest nastawiony na przetrwanie ludzkości w sposób długoterminowy. To jednak rodzi spore problemy.


Odnosząc się do dwóch wojen światowych, AIDS i katastrofy nuklearnej w Czarnobylu, oświadczył, że choć takie wydarzenia są tragiczne dla ludzi bezpośrednio nimi dotkniętych, to w szerszej perspektywie nawet najgorsze z tych katastrof są zaledwie falami na powierzchni wielkiego morza życia


Beckstead głosił z kolei, że powinniśmy przedkładać życie ludzi w krajach bogatych nad życie ludzi w krajach biednych. Ratowanie życia w krajach biednych może mieć znacznie mniejsze efekty falowe niż ratowanie i poprawa życia w krajach bogatych. Dlaczego? Bogatsze kraje mają znacznie więcej innowacji, a ich pracownicy są znacznie bardziej wydajni ekonomicznie.


Problem polega na tym, że często prowadzi do ignorowania problemów ważnych tu i teraz, ale nie tworzących ryzyk egzystencjalnych.


Autor za przykład tego myślenia podaje kwestie podejścia do zmian klimatu.


Weźmy pod uwagę, że ideologia longtermistyczna skłania swoich wyznawców do przyjęcia beznamiętnej postawy wobec zmian klimatycznych. Dlaczego? Ponieważ nawet jeśli zmiany klimatu spowodują zniknięcie wyspiarskich narodów, wywołają masowe migracje i zabiją miliony ludzi, to prawdopodobnie nie naruszą naszego długoterminowego potencjału w ciągu najbliższych bilionów lat


Elon Musk jednak otwarcie wykazał zainteresowanie tą ideologią.


Longtermizm szybko stał się ruchem. Książka MacAskilla została publicznie poparta przez Elona Muska, lecz w wielu kręgach budzi spory niesmak i niepokój. 


Jej fanem miałby być również Jeff Bezos i inny przedstawiciele doliny krzemowej. W każdym razie to może wyjaśniać skąd ten nagły zwrot Elona w kierunku wspierania konserwatystów. Prawice w stanach nie interesuje problem zmian klimatu czy pomoc krajom trzeciego świata. Za to bardzo im zależy na wzroście wskaźnika urodzeń. Elon Musk jakiś czas temu się odniósł do problemu spadku liczby dzieci.


Musk znów popiera politykę prorodzinną. "Posiadanie dzieci powinno być zachętą, a nie karą finansową"


Elon Musk po raz kolejny poparł na portalu X (d. Twitter) węgierską politykę prorodzinną, o której przed ponad miesiącem rozmawiał z prezydent Węgier Katalin Novak. Rząd w Budapeszcie wprowadza nowe ulgi dla młodych rodzin w postaci preferencyjnych kredytów na zakup domu lub mieszkania.


Pronataliści: są młodzi, bogaci, wykształceni. Chcą ratować świat, rodząc dzieci


Zamożni mieszkańcy Doliny Krzemowej pragną, aby ludzi było na świecie więcej. Czują że, wydając na świat jak najwięcej potomstwa, realizują doniosłą misję ratowania ludzkości. Zwolenników tak zwanego pronatalizmu przybywa zwłaszcza wśród specjalistów z branży technologicznej


Musk wielokrotnie podkreślał w swoich wypowiedziach dla mediów, iż przekonanie, że liczba ludności rośnie w niekontrolowany sposób, jest błędne. W trakcie zorganizowanej przez magazyn „Wall Street Journal” konferencji biznesowej w 2021 roku miliarder powiedział: „Jeżeli ludzie nie będą mieli więcej dzieci, nasza cywilizacja upadnie”


Wyjaśnia to też jego skupienie na rozwoju technologi i pragnienia eksploracji kosmosu o czym mówią również inni zwolennicy longermizmu. Daje to też nam odpowiedź czemu tak bardzo zabiega o zakończenie wojny na Ukrainie. Chce uniknąć najmniejszego ryzyka na wojnę nuklearną która mogłaby zgładzić ludzkość. Jednocześnie problem klimatu i problem krajów trzeciego świata schodzi na dalszy plan. Oczywiście za wspieraniem partii republikańskiej stoją również powody finansowe (Trump obniżył dla bogatych podatki), jak i zwyczajna wiara w kapitalizm. Wierze jednak, że Elonowi rzeczywiście chodzi o coś więcej, choć wcale nie jest to dla nas dobra wiadomość. Jego założenia bowiem opierają się na utylitarnym poświęcaniu teraźniejszości w imię odległej przyszłości.


Być może jednak w cieniu kryje się jeszcze bardziej mroczna filozofia. Innym miliarderem z doliny krzemowej który wspiera republikanów i Trumpa od dłuższego czasu jest nijaki Peter Thiel. Był on jednym z pierwszych inwestorów Facebooka i przez jakiś czas zasiadał w radzie nadzorczej Meta. Tworzył też PayPala razem chociażby z właśnie Elonem Muskiem. Jako ciekawostkę dodam, że jest również gejem, ale nie przeszkadza mu to wspierać republikanów i finansować samego Trumpa. Z drugiej strony Trump sam zadeklarował, że jest pro LGBT więc na zachodzie to też nie jest taki problem jak u nas.


Thiel z kolei wydaje się być powiązany z Curtisem Yarvinem, amerykańskim blogerem i programistą żydowskiego pochodzenia. Curtis jest też założycielem zdecentralizowanej platformy serwerów osobistych Urbit co sfinansował mu własnie Peter Thiel. Ważniejsze jest jednak to, że Yarvin od młodości był pod wpływem libertariańskiej filozofii jak i konserwatywnej. Później związał się z postacią kontrowersyjnego filozofa Nick Landa i oboje stworzyli ideologie tak zwanego mrocznego oświecenia, która potem wpłynęła na rozwijający się neoreakcjonizm i alt right.


Czym jednak jest dokładnie mroczne oświecenie? W dużym skrócie to ideologia która odrzuca idee takie jak demokracja czy egalitaryzm. Na jego miejsce wspiera powrót do monarchii absolutnej w ramach tak zwanego neokameralizmu. Mianowicie na władców kraju miałaby być wybierana duża spółka akcyjna, a królem zostałby dyrektor generalny tej spółki. Mówiąc krótko byłby to neofeudalizm doprowadzony do skrajności. Oprócz tego mroczne oświecenie wspiera też tak realizm rasowy czy eugenikę. Oczywiście jednak miesza to z libertariańskim podejściem do wolnego rynku.


Wszystko to jednak i tak jest jedynie przykrywką akceleracjonistyczne idee samego Landa który jest zdania, że dalszy rozwój technokapitalizmu doprowadzi w końcu do powstania boskiej sztucznej inteligencji która zapanuje nad światem. Dodam jeszcze, że Nick Land przebywa obecnie w Szanghaju i wydaje się być wyraźnie zainteresowany samymi Chinami. Idee Landa miały też zainspirować pewien dziwny, nazistowski kult postaci Lain z anime Serial Experiments Lain o którym jednak opowiem może innym razem.


Jak widać więc, istnieją powody dla których technologiczni giganci zaczęli się angażować w politykę, stając po stronie szeroko pojętej prawicy. Mianowicie liczą, że przyspieszy to proces który uczyni ich feudalnymi władcami całego świata zachodniego. Wzywam mojego kolegę @dsol17 żeby zobaczył jacy ludzie stoją obecnie za postacią Trumpa i alt prawicy. Może nie są to te stare, satanistyczny elity, ale jako alternatywę dostajemy faszystowski kult sztucznej inteligencji.


#filozofia #polityka #elonmusk #revoltagainstmodernworld #antykapitalizm

Z mojej perspektywy to brzmi jak dorabianie ideologii do dalszego trwania i rozszerzania się kapitalizmu, to wprost brzmi jak sposób w jaki utrzymać i zwiększać zyski i jakość życia w bogatych krajach mając wszystko w d⁎⁎ie.


To nie jest wewnętrznie spójne według mnie.

Przecież zeby być nastawionym na przetrwanie ludzkości w sposób długoterminowy to według mnie należałoby:

Ograniczać zużycie zasobów nieodnawialnych

Ograniczać populację

Bo tak naprawdę po co gatunkowi ludzkiemu miliardy ludzi którzy coś produkują by miliardy ludzi mogli konsumować skoro świat posuwa do przodu bardzo niewielka grupa ludzi.

Brak rozwiązywania kwestii klimatu/zużycia zasobów jest dla kapitalizmu bardzo korzystny tak samo jak rosnąca populacja konsumentów i pracowników.

<br />

Do tego jeszcze "można poświęcić biedne kraje dla przetrwania i poprawy życia w bogatych krajach bo bogaci są innowacyjni"

To również nie jest myślenie długofalowe w kwestii przetrwanie gatunku bo te może zalezeć nie od technologii która rozpieprzy byle burza słoneczna tylko od jakichś plemion które żyją jak tysiąc lat temu, ale według longtermizmu oni nie są wystarczająco efektywni wiec można ich poświęcić.


Najbardziej niezniszczalne sa proste prymitywne organizmy i technologie. Bardziej niezniszczalni byliśmy w czasach prehistorii niż obecnie. Dopóki nie zaczniemy kolonizować kosmosu to technologia utrudnia przetrwanie naszemu gatunkowi niż go ułatwia. Im dalej rozwijamy się technologicznie tym więcej powstaje potencjalnych zagrożeń które mogą skutkować upadkiem cywilizacji bądż zagładą gatunku.


Ta filozofia jest dla mnie straszniejsza niż te teorie w których bogaci chcą byśmy nie mieli niczego, depopulacji i ekozamordyzmu dla mas - to z punktu widzenia gatunku choć brutalne to przynajmniej brzmi dla mnie jak sensowne rozwiązanie pewnych problemów tutaj mamy zwyczajną cheć podtrzymania status quo motywowaną tym że pozwoli to przetrwać problemy które pojawią sie w kwestii tysiąca/ miliona lat bez brania pod uwagę że ten system może rozpieprzyc nas to w przeciągu setek lat.

Zaloguj się aby komentować

@sireplama tak. Pytałem ten film pod innym tematem na tagu gothic i nie dostałem odpowiedzi. Więc Poszukałem go na własną rękę i dzielę się wynikami.


Wychodzę z założenia, że mało kto.zna ten materiał, gdyż nie dostałem odpowiedzi na tagu

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Filozofia dla zabieganych - ktoś czytał? Warto sięgnąć po tą pozycję traktując jako punkt wyjścia do świata filozofii? Muszę uporządkować posiadaną wiedzę, a przy okazji zapełnić braki


#filozofia #ksiazki

26ee66b8-e1a0-416c-bf93-815a8ab439fc
ciszej userbar

@ciszej Hej, ja czytałam Moje odczucia są następujące:


  • jeśli coś już wiesz i kojarzysz (z liceum, ze studiów) na temat filozofii i różnych doktryn, to ta książka pomoże Ci odświeżyć wiedzę. Jest przy tym napisana prostym językiem i fajnie wyjaśnia różne podejścia na podstawie przykładów;

  • Jeśli jednak nie masz żadnego zaplecza filozoficznego, to po przeczytaniu masz wrażenie, że wiesz wszystko, a zarazem nic. Czyta się tę książkę bardzo szybko, ale zagadnień jest tak dużo, że na koniec może być Ci ciężko sobie przypomnieć, o czym była mowa w danym rozdziale - w takim przypadku jest ona w zasadzie spoko, jeżeli chcesz ją przeczytać raz, a potem sobie wracać do konkretnych rozdziałów, żeby przypomnieć sobie, o co chodziło;

  • każdy rozdział - jedno zagadnienie - to średnio 3-4 strony. Troszkę dłuższe rozdziały mają do 7 stron, jeśli dobrze pamiętam. Nie jest to więc w żadnym stopniu szczegółowe opracowanie tematu - raczej nakreślenie problematyki danej kwestii.

@Wrzoo dzięki za odpowiedź Z tego co piszesz powinna być ok, bo szukam właśnie takiego ogólnego miksu różnych podejść i zagadnień!


Zazwyczaj przy książkach popularnonaukowych robię notatki, bo inaczej jest tak jak piszesz - wszystko zlewa się w całość. A samo notowanie utrwala dodatkowo wiedzę

Zaloguj się aby komentować

Prawdziwy chłop nigdy nie będzie spełniony jeśli nie zadedykuje swojego życia dla dokonania czegoś ważnego, ważniejszego niż jego własne życie. Niezależnie czy to będzie jego własna rodzina, dzieci czy walko o obronę obcych w wojnie. Czy zaangażowanie w naukę albo politykę.


Amen.


#cytaty #cytatywielkichludzi #feels #chuopizm #filozofia

a8542065-15ff-4a20-99eb-c2bb65f6a9ca

@wewerwe-sdfsdfsdf ale trzeba mieć cel w życiu, można dawać sobie go wmówić, można go sobie wybrać samemu. Bez celu osiągnięcie szczęścia jest niemożliwe, przynajmniej tak u mnie było.

Zaloguj się aby komentować

Zainspirowany wpisem użytkowniczki @koniecswiata o technice uwalniania i dobrym odbiorem tego wpisu przez społeczność, postanowiłem dodać trochę materiałów dotyczących medytacji i ogólnie pojętego rozwoju duchowego.

Na początek kwestia fundamentalna jaką jest samo pojęcie świadomości.

Czym w ogóle jest świadomość, którą my w rzeczy samej jesteśmy?


W tym miejscu chciałbym też podziękować naszej koleżance, że zdecydowała się dodać ten wpis, bo sam na początku próbowałem poruszać w komentarzach podobne tematy, ale nie było zbytniego zainteresowania ,a wręcz ehhh… szkoda gadać.


Niech was nie zmyli młody wiek prowadzącego.

Jak dla mnie chłopak jest autentyczny i widać że ma spore doświadczenie i do tego dość ładnie ubiera swoje myśli w słowa więc słucha się całkiem przyjemnie.

Próbuje stworzyć tag rozwojduchowy, ale coś nie działa i chciałem prosić kogoś o pomoc w tej kwestii.


https://youtu.be/5SCSj9Br6C4?si=3EaSN8mytKqeDker


#rozwojduchowy #medytacja #rozwojosobisty #psychologia #filozofia

nie wiem czy zadziała w komentarzu, ale spróbuję zawołać #rozwojosobisty #filozofia i może też #psychologia i koniecznie kolegę @splash545

tag zaobserwowany, zaraz zabieram się do oglądania


Edit: tag nie zadziałał w komentarzu, taka mała sugestia, warto zadbać o dobór tagów, wtedy treści mają szansę trafić do zainteresowanych

@Gepard_z_Libii Film bardzo ciekawy, dzięki za wrzucenie.

Pierwsze pytanie - pytanie o Twoją perspektywę - jesteś bardziej praktykiem czy teoretykiem? Medytujesz? Udało Ci się "rozszerzyć" świadomość dzięki medytacji? Zawsze wydawało mi się, że takie rzeczy zdarzają się mnichom na odludziu, którzy poświęcają lata na medytację. W sumie nadal tak myślę.


Myślę, że film może zainteresować naszą grupę medytacyjną, pozwolę sobie zawołać @Aya @ciszej @Rashan @l__p @TuzZaRogiem

@koniecswiata Jestem praktykiem, aczkolwiek moja wiedza wyprzedza sporo moje doświadczenie i szczerze przyznam, że czasem mam wrażenie, że zbyt dużo informacji szukam i zaśmiecam sobie głowę.

I tak pewnego razu trafiłem na materiał o odmianie jogi która polega właśnie na zasypaniu sobie głowy informacjami do tego stopnia aż umysł się podda.

Widocznie to jest moja droga i szedłem nią nieświadomie przez jakiś czas.


Co do medytacji, to u mnie średnio z tym siedzeniem w miejscu wypada dlatego uskuteczniam medytacje w ruchu inaczej zwaną tańcem intuicyjnym no i co rano biorę zimny prysznic, co jest najlepsza możliwa formą medytacja.

Ogólnie największego kopa dała mi obserwacja swoich myśli, uczuć i reakcji.

O samoobserwacji możesz przeczytać w książce Antonio de Mełło po tut. Przebudzenie.


Takie rzeczy zdarzają się każdemu.

Każdy się rozwija w swoim tempie.


Aha I najważniejsza rzecz, jaką jest twoja intuicja.

Czasem trafiasz na jakaś informacje i czujesz że to jest to, jakieś przyjemne uczucie albo dziwne zbiegi okoliczności pchają nas ku czemuś pozornie niekorzystnemu, a później okazuje się że był to strzał w dziesiątkę.

Innym razem usłyszysz jedno zdanie i zapalisz się jak pochodnia i będziesz wiedzieć że to jest dla Ciebie na ten moment.

Dobrze jest zapisywqć to co w duszy gra.

Wszelkie cytaty kulturę ci się spodobają itp zapisuj i wracaj po czasie.


Kolejna ważna kwestia to skupienie na samym procesie a nie na celu.

Baw się tym. To ma być przyjemny proces.

Jak coś nie idzie, czujesz zbyt duży opór to odpuść i poszukaj czegoś innego.

@l__p Świadomość to jest czyste poczucie istnienia.

Jeśli nie ma świadomości to nie ma też Ciebie.

Wstawiłem film o tym czym jest świadomość i przychodzi mędrzec, który nie ma pojęcia czym świadomość jest i nie raczy obejrzeć materiału, a twierdzi że omawiane zjawisko nie istnieje.


Kurtynę opuścić proszę

@Gepard_z_Libii ależ filmik obejrzalem, a kurtynę opuściłem.


Jest tylko tu i teraz, nie poczucie istnienia, odczuwanie tu i teraz. Jeśli chcesz nazywać to świadomością, proszę bardzo.

Zaloguj się aby komentować