#bookmeter

170
4408

1290 + 1 = 1291


Tytuł: Ciałko. Hiszpania kradnie swoje dzieci

Autor: Katarzyna Kobylarczyk

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: książka papierowa

Liczba stron: 208

Ocena: 6/10


Nie podobało mi się skakanie autorki po historiach bohaterów, dodatkowo rozdzielane innymi tematami. Wprowadziło to niepotrzebny chaos i gubiłem się czyją historię teraz czytam. 

Natomiast rozumiem zabieg, bez którego szybko byśmy się połapali, że przytoczone na początku książki liczby o możliwych "ukradzionych dzieciach" to typowy clickbait. 


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki

eae8d79d-20a2-4baf-b25a-bfe866535dc5

Zaloguj się aby komentować

1289 + 1 = 1290


Tytuł: Dzienniki kołymskie

Autor: Jacek Hugo-Bader

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

ISBN: 9788381915519

Liczba stron: 319

Ocena: 9/10


Kolejna po Białej gorączce książka Jacka Hugo-Badera o Rosji którą czytam i kolejna znakomita.

Opowiada ona o wyprawie autora traktem kołymskim, z Magadanu do Jakucka. A jest to dosyć fascynująca trasa bo ma lekko ponad 2000km i w zasadzie jest jedyną drogą na terenach przez które przebiega.

Można powiedzieć że naprawiono błędy z poprzedniej książki. Więcej jest faktycznej podróży autora, oraz nie ma takiego skakania po tematach tylko skupienie się na opowieściach o ludziach spotykanych po drodze. Dowiadujemy się nie tylko jak obecnie żyją ludzie wzdłuż tej drogi ale też historii z obozów na tym terenie. A trzeba wspomnieć że w przeszłości znajdowało się tam masa obozów do których zsyłano więźniów, w tym Polaków. 

Bardzo mi siadła ta historia. Z jednej strony fascynujące jest w jak ciężkich warunkach muszą żyć tam ludzie. I jakie piekło potrafili urządzić własnym rodakom. Z drugiej strony człowiek bardziej docenia że u nas nie jest tak źle xD


Osobisty licznik: 17/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

ce154011-2603-48fd-b416-804cc21a0374

@Pstronk jednym z powodów dlaczego jestem wkurzony na Rosję to, że nie można po niej teraz jeździć za bardzo będąc Polakiem. Chciałem z ojcem jechać koleją transsyberyjską na jego 60 urodziny to zaczęło im odwalać. A mnie bardzo fascynuje temat Syberii, tajgii, tej drogi na wschód.

Zaloguj się aby komentować

1288 + 1 = 1289


Tytuł: GitHub. Przyjazny przewodnik

Autor: Brent Beer, Peter Bell

Kategoria: informatyka, matematyka

Format: e-book

Ocena: 5/10


Na dziś to szału nie ma. W 2014 roku to pewnie robiło wrażenie. Chociaż to 170 stron, gdzie tekstu jest tak może ze 100. Reszta to screeny, dodatki i inne takowe. W tekście jest o Gitcie, podstawowych pojęciach, ale nie komendach. Dalej o Githubie, jak tworzyć repo, dodawać userów do teamu i tak dalej.


Prywatny licznik: 106/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

04114dca-24c8-49db-a09e-b76646a52f44

Zaloguj się aby komentować

1287 + 1 = 1288


Tytuł: Doktor Jekyll i pan Hyde

Autor: Robert Louis Stevenson

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Dwie Siostry

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381502382

Liczba stron: 256

Ocena: 8/10


W końcu zdecydowałem się sprawdzić tego krótkiego klasyka i nie

zawiodłem się. Przeczytałem całość na 2 tury w jeden dzień i bardzo mi

odpowiadał sposób poprowadzenia fabuły. Wszystko ma logiczny ciąg i ani

na moment nie czuć znużenia toczącymi się wydarzeniami.


Uważam że Stevenson pozostawił w historii Jekylla i Hyda spore pole do

przemyśleń i interpretacji. Bo na pytanie kim tak naprawdę był Hyde

można odpowiedzieć na wiele sposobów.


Pozycja zdecydowanie warta przeczytania.

Polecam i pozdrawiam,

Dr.Merkury & Mr.Wenus


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

20714151-5e9e-49f9-aa58-d5d2eb7bed6a

Zaloguj się aby komentować

1286 + 1 = 1287

prywatny licznik: 42/52


Tytuł: Sodomion

Autor: Jacek Inglot

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Uroboros

Format: książka papierowa

Liczba stron: 333

Ocena: 4/10


Zbiorek opowiadań nieznanego mi wcześniej autora. Sądząc po opisie na okładce miało to być wyuzdane niewiadomoco, same świństwa, perwersje i zbereźności, ale cała para poszła w gwizdek. Opowiadania są bardzo nierówne, a przede wszystkim z rozmaitych bajek. Mamy tutaj 11 bardzo rozmaitych tekstów. Pięć pierwszych to SF, szóste to kryminał w klimacie noir, potem dwa opowiadanka grozy, wreszcie trzy teksty osadzone w czasach współczesnych. O ile te o tematyce SF jeszcze się jakoś broniły (powiedzmy że czytałem gorsze) to im dalej tym gorzej.


Spodobały mi się najbardziej dwa teksty. Zdecydowany numer jeden w tym zbiorku to według mnie "Kochaj swoją Celię". Jest to rzecz o tym jak mutacja wirusa HIV, niczym w seksmisji na odwrót, wykończyła geny damskie, wobec czego mężczyźni radzą sobie z pomocą seks-robotów. Awaria jednego z nich i konieczność wizyty mechanika stanowi pretekst do opowieści o tej rzeczywistości i narzekania na sytuację ogólną. Fajnie napisane, dopracowane, nie powiem dygnał podczas lektury. Drugie z opowiadań jakie zasługują na wzmiankę to "Inquistor", o współczesnej, nastoletniej czarownicy (nie, nie Sabrina #pdk), pokonanej przez jednego z nauczycieli za pomocą - uwaga - egzorcystycznego wirusa xD. Chyba miało być na poważnie ale wyszła trochę farsa. Na upartego można wyróżnić też wspomniany kryminał noir pod tytułem "Małą Nikita" za dobry klimat.


Najsłabszym ogniwem okazał się tytułowy "Sodomion", o enklawie zamieszkanej przez entuzjastów sado-maso, którzy ze swoich upodobań uczynili panujący ustrój czy wręcz religię. Niestety pomysł dobry, ale autor sam się pogubił w swojej wizji i wyszło to słabo. Postacie pojawiają się i znikają zupełnie przypadkowo, rozwiązania "deus ex machina" są zbyt częste. Nie za bardzo chyba ogarniał na czym polegają te fetysze, a jak już wymyślił "autosadomasochistów" to już mi witki opadły.


Ocena zawyżona o oczko za początkowe niezłe opowiadania, niestety cała reszta to gnioty.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

984c1a7f-f627-4db2-b899-49585e882f2d
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

1285 + 1 = 1286


Tytuł: Bejrut 1982

Autor: Krzysztof Mroczkowski

Kategoria: historia

Format: e-book

Ocena: 7/10


Ilość wojen na Bliskim Wschodzie i zaznajomieni się kto jest za kim i dlaczego naparza się przybiera postać bólu głowy. No, ale wypadałby wiedzieć, jak i dlaczego powstał Hezbollah. Historia zaczyna się od OWP, Falangi, lewicowych muzułmanów, Syrii i Izraela, bo cała ta zbieranina spotkała się w Libanie, żeby wspierać swoich kumpli na miejscu. Finalnie OWP przestało istnieć, ale "bojownicy palestyńscy" porozjeżdżali się po całym świecie. Izrael w dłuższej perspektywie czasowej narobił sobie więcej kłopotów niż korzyści, a Liban do dziś nie odbudował struktur państwowych i nic nie zapowiada się na poprawę.


Prywatny licznik: 105/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

da3aef70-0b3d-4a26-8901-b940f73357e4

Pierwszym skojarzeniem z wojna w Libanie, to piosenka KSU

Bejrut, Trypoli, Sydon, Tyr się palą

Kule, napalm, masakra, bomby wybuchają

Gwiazda Dawida i krzyże na sztandarach

Al Fatach i półksiężyc, a Liban na kolanach

Kolejny rok, a Liban płonie

Zaloguj się aby komentować

1284 + 1 = 1285


Tytuł: Bóg techy. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem

Autor: Sylwia Czubkowska

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Znak Literanova

Format: e-book

Liczba stron: 528

Ocena: 8/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5179681/bog-techy-jak-wielkie-firmy-technologiczne-przejmuja-wladze-nad-polska-i-swiatem


To może być jedna z tych książek, które ludzie pracujący w szerokopojętym IT powinni obowiązkowo przeczytać. I warto, by przeczytała ją też reszta.


Autorka przeprowadziła solidną pracę śledczo-reporterską na temat tego, jak działają big techy (Google, Uber, Amazon, Meta i inne), jak się rozwijały, jak rozwijały się w Polsce, jakie praktyki stosują w celu naginania prawa lub jego zmieniania, jak lobbują na swoją korzyść w Polsce, Europie i USA. Podważa też zasadność "zachwytu", którym obdarzamy obecność dużych graczy technologicznych na naszym rodzimym podwórku.


Najciekawszymi rozdziałami były dla mnie ten związany z Uberem i tym, jak się rozwijał, by stać się niemal jedynym liczącym się graczem na rynku przewozu osób, oraz ten opowiadający o stawianiu centrów przetwarzania danych na potrzeby AI i konsekwencjach ich rosnącej liczby.


Prywatny licznik (od początku roku): 43/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #technologia

6fea4d4e-96e6-4fbf-bc21-681a2b922345
Wrzoo userbar

@Wrzoo miałem okazję poznać autorkę, nie zrobiła na mnie najlepszego wrażenia ale książeczkę mam, więc chętnie sprawdzę czy książka się broni lepiej od autorki

@WujekAlien merytorycznie nie mogę jej niczego zarzucić (no, może poza jednym drobiazgiem, o którym już w zasadzie nie pamiętam, czego dotyczył). Ale wiesz, jak to jest — pisarz na żywo to inna osoba, niż pisarz w książce

Zaloguj się aby komentować

1283 + 1 = 1284


Tytuł: Wzburzenie

Autor: Philip Roth

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: e-book

Liczba stron: 232

Ocena: 9/10


Książka jest genialna. Wciągnąłem ją w jeden dzień, a to mi się zazwyczaj nie zdarza. Ostatnio tak połknąłem "Na wschód od Edenu" i myślę, że to równie dobra powieść.

Opowiada historię syna żydowskiego rzeźnika, który chce za wszelką cenę wyrwać się ze sklepu z mięsem, skończyć studia i nie podążać śladem ojca.

Czy mu się to udało? Nie będę spojlerował, bo zachęcam do przeczytania.

Klimat lat pięćdziesiątych w USA, Żydzi, amerykańska uczelnia, amerykańskie dziewczęta i samochody. Wielka historia, która toczy się w tle ale tak naprawdę ma wpływ na życiowe decyzje bohatera.

Polecam!


#bookmeter #ksiazki

9aaa2db8-25ce-446b-a522-98bd1aed08f0

Zaloguj się aby komentować

1282 + 1 = 1283


Tytuł: Handbook of Intelligence and Guerrilla Warfare 

Autor: Aleksandr Orłow

Kategoria: historia

Format: e-book

Ocena: 7/10


Żeby zrozumieć tą książkę trzeba napisać kim był autor. Autor był majorem bezpieczeństwa NKWD, rezydentem w Hiszpanii na czas wojny domowej. Szycha jednym słowem. I ta szych zwiała do USA. We wstępie pisze, że nie dawali mi spokoju ludzie i non stop pytali do radziecki wywiad to kolo napisał książkę. Czasowo tak opowiada do połowy lat 30 XX wieku. Dziś to już żadna tajemnica i jest powszechnie znane, jakie techniki używała KGB (tak pisze) i GRU. Sporo miejsca zajmują historię rosyjskich dyplomatów pod przykrywką. Polska w takich historiach dość często się przewija i to w pozytywnym dla nas świetle.


Prywatny licznik: 104/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

cf9eca8c-ed08-4f24-93c2-6e845386fa9c

@konik_polanowy wojna w Azerbejdżan-Armenia i Rosja-Ukraina pokazały że piechociarz ma przechlapane, może się okopać i zabunkrować w ziemi i będzie skazany na śmierć, dron z kamerą termowizyjną znajdzie go w nocy i da namiary na artylerię, ma niewielkie szanse tylko gdy ogrzewa się chemiczne - ognisko/świeca obozowa to śmierć

Zaloguj się aby komentować

1281 + 1 = 1282


Tytuł: Trzy wiedźmy

Autor: Terry Pratchett

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Liczba stron: 329

Ocena: 7/10


Bardzo przyjemna książka, kopalnia świetnych dialogów. Minusik że punkt kulminacyjny był rozwiązany jakoś tak nijako i bez tupnięcia.


#bookmeter #Ksiazki #czytanie #czytajzhejto

8b6b447c-59b0-491d-acef-585267172d3b

Zaloguj się aby komentować

1279 + 1 = 1280


Tytuł: Exploring Splunk

Autor: David Carasso

Kategoria: informatyka, matematyka

Format: e-book

Ocena: 7/10


Jak byłem nie raz i dwa na jakiś szkoleniach ze splunka to jakoś nie mogłem pojąć tej agregacji danych do systemu i jej podziału na kategorię. Tutaj jest to ładnie opisane. Podobnie jak z search query i GUI. Od 2012 roku to wiele się nie zmieniło.


Prywatny licznik: 103/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

15dfd41d-cfbf-466d-a9a4-5baeefe6c82b

Zaloguj się aby komentować

1278 + 1 = 1279


Tytuł: Zakulisowe umowy, które zmieniły świat

Autor: Jacques Peretti

Kategoria: reportaż

Format: e-book

Ocena: 7/10


Nie powiem, ale temat mnie skusił. Spodziewałem się, tego co tam będzie. Nie jakaś szuria, a coś a la spisek żarówkowy. Dobra dziennikarstwa robota, gdzie autor rozmawiał z osobami, którzy byli na spotkaniach, które miały i mają nadal przyłożenie na świat. Na przykład ceny zbóż kształtowane przez korpo a Arabska Wiosna. Takich powiązań zwłaszcza w finansach jest sporo. Kryzys z 2008 roku przewija się dość często. Takie jedno równanie, co zarabiasz właściwe nie wiadomo, od czego też jest. Jak i chciwość.


Prywatny licznik: 102/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

0a8e9a16-c80b-40b1-a1fe-1d663f4a257c

Zaloguj się aby komentować

1277 + 1 = 1278


Tytuł: Witajcie w księgarni Hyunam-Dong

Autor: Hwang Bo-reum

Tłumaczka: Dominika Chybowska-Jang

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Albatros

Format: e-book

ISBN: 9788383612294

Liczba stron: 416

Ocena: 5/10


Nie ukrywam, że przez reportaż „Głód” potrzebowałem przeczytać coś bardziej przyjemnego w odbiorze. Dlatego zdecydowałem się na „Witajcie w księgarni Hyunam-Dong” i był to strzał w dziesiątkę - to powieść, którą określiłbym mianem „komfortowej”. Spotkałem się też z zaklasyfikowaniem jej do gatunku „healing” - co było dla mnie czymś nowym i co dodatkowo zachęciło mnie do lektury. Po przeczytaniu rozumiem, dlaczego otrzymała taką etykietę. 


Yeong-ju, główna bohaterka, była zmęczona pracą w korporacji oraz swoim związkiem. Postanowiła rzucić wszystko i otworzyć małą księgarnię - wydaje się spełnieniem marzeń (sam chciałbym prowadzić przytulną kawiarnio-księgarnię), mimo że początki nie należą do najłatwiejszych. Do tego stopnia, że właścicielka księgarni odstraszała potencjalnych klientów, siedząc sama i nieco użalając się nad swoim losem. Z czasem jednak poznaje przyjaznych ludzi i wszystko zaczyna się układać. Aż za bardzo.


Warto odpowiednio podejść do tej powieści. Fabuła wydaje się trochę naiwna i trzeba zawiesić niewiarę w niektóre sytuacje, które spotkały główną bohaterkę, żeby czerpać przyjemność z historii. No ale wydaje mi się, że o to właśnie chodzi - że czytanie o wychodzeniu obronną ręką z mniejszych i większych problemów ma pocieszać, oferować nadzieję, że w naszych życiach, o ile z czymś się w danym momencie zmagamy, sprawy też mogą zostać poukładane. 


Brak tutaj niespodziewanych zwrotów akcji, brak mrocznych sekretów i tajemnic, za to jest tutaj sporo przemyśleń głównej bohaterki, które niekiedy męczą. To jednak prosta, niewymagająca lektura, raczej nie stymulująca umysłowo. Ot, czyta się to tak, jak ogląda jakiś sitcom.


Powieść oferuje także zaznajomienie się z niektórymi zwyczajami południowych Koreańczyków, co mi się spodobało. Nie ma tego wiele, ale stanowi fajne urozmaicenie.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta

4306eee4-11e1-464e-a0e5-545956af076d

(sam chciałbym prowadzić przytulną kawiarnio-księgarnię)

No to do dzieła. Mnie drażni czasem to, że wieczorem średnio jest gdzie wyjść, jeśli nie ma się ochoty na alkohol. W Krakowie, gdzie czasem bywam, jest kilka kawiarnio-księgarni i to są za⁎⁎⁎⁎ste dla mnie miejsca z klimatem. Sprzedaż książek papierowych raczej rosła nie będzie, ale dzięki takim miejscom czytanie, zwykle czynność raczej wykonywana w samotności, nabiera aspektu społecznego i moim zdaniem takie miejsca mają przyszłość. Do tego jakieś cykliczne kluby książki i ludzie będą przychodzić, nawet jeśli kawa będzie droga, no z czegoś całość trzeba utrzymać. Trzymam kciuki, że kiedyś Ci się uda.

Zaloguj się aby komentować

1276 + 1 = 1277


Tytuł: Stukostrachy

Autor: Stephen King

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383911847

Liczba stron: 640

Ocena: 5/10


Haven, idylliczne miasteczko w stanie Maine, przeobraża się w niebezpieczną pułapkę dla każdego nowego przybysza. Diabelską przemianę wywołuje na pozór błahe wydarzenie – Bobbi Anderson potyka się w lesie o dziwny metalowy przedmiot i bezskutecznie stara się go wykopać. Wkrótce tajemnicza rzecz, zagrzebana w ziemi od tysiącleci, zaczyna się rozrastać i zmieniać kształty, upodabniając się do ruin starożytnej budowli. Bobbi i jej partner popadają w dziwne uzależnienie od tego wykopaliska, a wszyscy mieszkańcy Haven zostają obdarzeni mocą nieznaną zwykłym śmiertelnikom


Zapowiadała się fajnie, natomiast wymęczyła mnie. Mogłaby być spokojnie o 1/3 krótsza, bardzo wolno akcja się rozkręcała. I tak jak King zazwyczaj fajnie opisuje psychologicznie wszystkich wieśniaków z zadupia w stanie Maine, tak w tej pozycji nie czułam tego czegoś - połowa postaci była dla mnie wypełniaczem. Na + małe smaczki nawiązujące do innych książek, takie easter eggi


Generalnie historia o tym że ludzie tracą zęby i zbierają baterie


#bookmeter

e8143703-a283-4306-a816-470965bbc5b6

Zaloguj się aby komentować

1275 + 1 = 1276


Tytuł: Miasto na Marsie. Czy możemy skolonizować kosmos, czy powinniśmy to robić i czy naprawdę mamy to dobrze przemyślane?

Autor: Zach Weinersmith, Kelly Weinersmith

Kategoria: popularnonaukowa

Wydawnictwo: Insignis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788368352153

Liczba stron: 573

Ocena: 10/10


Książka autorów "Jakoś wkrótce" przedstawia spojrzenie na kwestię kolonizacji kosmosu przez ludzkość i po co właściwie to robić. Przechodzi po kolei przez kwestie takie jak czy to w ogóle jest potrzebne, co już ludzkość osiągnęła w kwestii podboju kosmosu, techniczne podejście do kolonizacji, czy można się przygotować na kolonizację kosmosu już na Ziemi zanim cokolwiek wyślemy i moja ulubiona część aspekt prawny całego podboju kosmosu i kolonizacji. Jest tu masa informacji na temat sfery prawnej, traktatów i ustaleń międzynarodowych. Jest to niesamowicie interesujący temat i niezbyt często poruszany. Czy w kosmosie można zrobić nowe państwo? Czy surowce z kosmosu są wspólne czy jakiegoś państwa? Co inne państwa na to że Kolumbia na wpisane w konstytucji, że należy do nich segment orbity geostacjonarnej?


Wszystko to jest mega ciekawe. Sporo spraw i pytań, które mogą wyniknąć podczas potencjalnej kolonizacji kosmosu. Większość była już poruszana na Ziemi podczas interesowania się obszarami Antarktydy przez różne państwa albo kwestii dna morskiego.


Rysunki jednego z autorów nie są nachalne, język książki nie stara się być wyluzowany na siłę. Stan wiedzy jest na 2023 rok ale biorąc to, że prawo międzynarodowe nie zmieniło się bardzo przez te kilka lat to książka nie zestarzała się wcale. Szczerze polecam i nawet gdybym nie dawał każdej książce 10 to ta dostałaby faktycznie 10.


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #miastonamarsie

2f58dd17-846d-4ccc-9fe8-ba7069ad0227
owczareknietrzymryjski userbar

@owczareknietrzymryjski W najnowszej Polityce przeczytałem wywiad z autorami tej książki. Już wtedy wpisałem sobie ten tytuł do kolejki. Dzięki za recenzję, tylko utwierdza w przekonaniu, że książkę po prostu muszę przeczytać.

Zaloguj się aby komentować

1274 + 1 = 1275


Tytuł: Konopielka

Autor: Edward Redliński

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Wolne Lektury

Format: e-book

Liczba stron: 228

Ocena: 9/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5015799/konopielka


Latko się kończy, a wraz z nim sezon na chłopomanię. Ale nie u mnie, bo pewnie będę dalej sięgać po chłopoksiążki. Jedną z nich, dość mocno polecaną, jest właśnie "Konopielka". Jeżu, czemu ja nie sięgnęłam po to wcześniej?


W dużym skrócie, "Konopielka" jest opowiedziana z perspektywy Kaziuka (Kazimierza Bartoszewicza, ale znanego wszystkim jako Kaziuk Kyrielejson) — polskiego chłopa ze wsi odciętej od świata, gdzie wszystko toczy się od lat tak samo. Doi się krowy, idzie po drewno do lasu, dzieli się izbę z kurami. Kaziuk i jego rodzina są świadkami wiekopomnego wydarzenia: otóż do wsi zawitują inżynierowie i nauczycielka, którzy chcą wprowadzić do ich wsi Taplary elektryczność i szkolnictwo. Książka ukazuje reakcje mieszkańców miejscowości na te innowacje, jednocześnie przedstawiając ich kontrastującą z nowoczesnością mieszczuchów kulturę, tradycje, wierzenia i zwyczaje.


A przy tym... jest to książka, przy której czasem głośno wybuchałam ze śmiechu. Jako że napisana jest z perspektywy Kaziuka, to narrator mówi jego chłopskim językiem. Jest tu ogromny ładunek komediowy, jest i kiedy momentami popłakać, jest też mowa o "palcu w dópie" i o kobiecie, która "chyba rozum wysrała za stodołą". To jedna z niewielu książek-komedii, która tak bezpośrednio mówi o niektórych sprawach chłopów — intymności, załatwianiu swoich potrzeb, podejściu do śmierci — jednocześnie nie odbierając im w tym godności.


Na zachętę cytat:


A bober? Toż to rybak! Łapał ryby, a szed Pan Bóg za dziada przebrany, prosi: daj rybe mnie biednemu. A rybak klepnoł sie po dópie: o, tu dla ciebie ryba, darmozjadu, mówi i piernoł. I od razu jemu rybięcy ogon wyrasta i sierść, i odtąd bobry w wodzie kisno i popierdujo z zimna.


Absolutne złoto.


Prywatny licznik (od początku roku): 42/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #klasyka

98b2eac8-7dad-4220-ae25-ed61a60c9ce8
Wrzoo userbar

Przypomniałeś mi ten tytuł i tak mnie mile wspomnienie naszło, że w robocie odpalilam audiobooka i poniedziałek dobrze minął


W podobnym stylu jest jeszcze pamiętnik oficera armii czerwonej Piaseckiego. Moje dwie ulubione szyderki.


Ma ktoś jeszcze jakieś polecajki?

Zaloguj się aby komentować

1273 + 1 = 1274


Tytuł: The Fountainhead

Autor: Ayn Rand

Kategoria: filozoficzna, dramat społeczny

Wydawnictwo: Penguin Fiction

Format: martwe drzewo

Liczba stron: 750

Ocena: 7/10


Przeczytałem w tym roku dwie powszechnie hejtowane książki, to jedna z nich. Wziąłem, bo kiedyś czytałem Anthem i było spoko. Do tego wszedłem all-in, bo kupiłem papier (co rzadko mi się zdarza jeśli chodzi o pisarzy, którzy nie nazywają się Vonnegut), więc jak ktoś spojrzy na mój regał to pomyśli, że kuc.


Książka jest podzielona na cztery części, mniej więcej po 200 stron, drobnym drukiem. Dodajmy do tego, że proza Ayn Rand to literacki odpowiednik tarki (podobno pisała tak, bo chciała, żeby zwykli prości ludzie byli w stanie zrozumieć jej filozofię) i nie zdziwicie się pewnie jak powiem, że jej przeczytanie zajęło mi prawie pół roku.


Historia zaczyna się od dwóch młodych ziomeczków, Petera Keatinga i Howarda Roarka. Obaj zaczynają właśnie karierę jako architekci. Wiele ich różni, ale mimo to utrzymują jakąś tam relację.


Keating to dziecko szczęścia, właśnie skończył studia architektoniczne z wyróżnieniem, wszyscy go lubią, a jeśli chodzi o robotę to jego jedynym zmartwieniem jest wybranie jednej prestiżowej firmy architektonicznej, w której chce zacząć pracę. Jednak jak każda znacząca postać w tej książce jest pie⁎⁎⁎⁎⁎ięty, tylko to wychodzi później. Poza tym pierwsza część książki jest nazwana jego imieniem, więc wiemy, że teraz jest najważniejszy. Do czasu.


Roark studiował na tym samym kierunku, ale wyleciał, bo ciągle się kłócił z wykładowcami. Do tego odludek, Peter to właściwie jedyna osoba, z którą utrzymuje znajomość. Peter to także jedna z niewielu osób, która dostrzega jego talent. Uważa, że wygląd budynków powinien wynikać z ich funkcji czy cuś. Ogólnie typ, z którym raczej nie chcielibyście pracować. Jak można się domyślać typ jest uosobieniem tego, w co autorka wierzy. I taka ciekawostka, Donald Trump kiedyś powiedział, że jest jak Roark.


Czy to dobra książka? No, jeśli damy radę przeżyć prozę to fabuła jest solidna (przynajmniej jeśli przyjmujemy perspektywę, że śledzimy losy bandy pojebów, jeśli jesteś jednym z tych dziwnych ludzi, co musi lubić postacie w książce to nie wejdzie). Dialogi też fajne (z monologami gorzej). Do tego Rand od czasu do czasu walnie taką sentencję, że chciałoby się powiesić na łóżkiem. Końcówka trochę naciągana, ale ta książka w końcu powstała, żeby pokazać światu jaka to libertariańska filozofia jest fajna. Tak, że jak ktoś się czuje na siłach to można przeczytać. Ja pewnie kiedyś wezmę się za Atlas Shrugged, ale ta podobno jest jeszcze toporniejsza, więc chyba nieprędko.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #aynrand#fountainhead

7cfee50f-e5fd-415e-b60c-becab2c4ab4a

@maly_ludek_lego jeśli ktoś patrzy na książki pod kątem tego, której opcji politycznej się podobają to fakt hejtu mnie nie dziwi. Ja doceniam kunszt autorki, rozbudowane postacie, klimat, fabułę i przekaz książki.

Zaloguj się aby komentować

1272 + 1 = 1273


Tytuł: Miecz przeznaczenia

Autor: Andrzej Sapkowski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: SuperNowa

Format: audiobook

Liczba stron: 318

Ocena: 8/10


Zbiór zawiera następujące opowiadania: Granica możliwości, Okruch lodu, Wieczny ogień, Trochę poświęcenia, Miecz przeznaczenia, Coś więcej.


Drugi zbiór opowiadań okazał się bardziej osobistą podróżą Geralta, a także swoistym manifestem systemu wartości otaczającego go świata. Tematyka i forma bardziej zróżnicowana od Ostatniego życzenia, które mimo niezależnych przygód wydało mi się wyjątkowo spójne.


Stanowiące trzon Granicy możliwości filozoficzne dyskusje dotyczące tolerancji, wolności, moralności dłużyły mi się jak w filmach Tarkowskiego. Okruch lodu to rozterki miłosne rodem z Mody na sukces niegdyś oglądanej z zamiłowaniem przez moją babcię. W Wiecznym ogniu Sapkowski wraca do tonu przygodowo-żartobliwego, natomiast Trochę poświęcenia to opowieść zarówno bardzo emocjonalna, jak i trzymająca w napięciu. W tym momencie byłem gotów dać 7/10, ale Sapkowski najlepsze zostawił na koniec i świetne opowiedział zarówno Miecz przeznaczenia jak i majstersztyk w postaci Coś więcej, także końcowe wrażenie okazało się bardzo pozytywne.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #wiedzmin

fdac0594-5bb4-4aa6-afff-384f71fbc3ec

- Geralt!

Wiedźmin odwrócił się od konia, błyskawicznym, zwinnym ruchem. I pobiegł na spotkanie. Yurga patrzył urzeczony. Nigdy nie myślał, że człowiek może poruszać się tak szybko.

Spotkali się na środku podwórka. Popielatowłosa dziewuszka w szarej sukieneczce. I białowłosy wiedźmin z mieczem na plecach, cały w czarnej skórze lśniącej od srebra. Wiedźmin w miękkim skoku, dziewuszka w truchciku, wiedźmin na kolanach, cienkie rączki dziewuszki dookoła jego szyi, popielate, mysie włosy na jego ramieniu. Złotolitka krzyknęła głucho. Yurga objął ją, bez słowa przygarnął do siebie, drugą ręką zebrał i przytulił obu chłopców.

- Geralt! - powtarzała dziewczynka, lgnąc do piersi wiedźmina. - Znalazłeś mnie! Wiedziałam! Zawsze wiedziałam! Wiedziałam, że mnie odnajdziesz!

- Ciri - powiedział wiedźmin.

Yurga nie widział jego twarzy ukrytej w popielatych włosach. Widział ręce w czarnych rękawicach ściskające plecy i ramiona dziewczynki.

- Znalazłeś mnie! Och, Geralt! Cały czas czekałam! Tak okropecznie długo... Będziemy już razem, prawda? Teraz będziemy razem, tak? Powiedz, Geralt! Na zawsze! Powiedz!

- Na zawsze, Ciri.

- Tak, jak mówili! Geralt! Tak, jak mówili... Jestem twoim przeznaczeniem? Powiedz! Jestem twoim przeznaczeniem?

Yurga zobaczył oczy wiedźmina. I zdziwił się bardzo. Słyszał cichy płacz Złotolitki, czuł drganie jej ramion. Patrzył na wiedźmina i czekał, cały spięty, na jego odpowiedź. Wiedział, ze nie zrozumie tej odpowiedzi, ale czekał na nią. I doczekał się.

- Jesteś czymś więcej, Ciri. Czymś więcej.

Ile razy bym tego nie czytał, zawsze rozmontowuje mi szyszynkę na atomy. Na atomy, na atomy, na atomy!

Zaloguj się aby komentować

1271 + 1 = 1272


Tytuł: Pewien mężczyzna

Autor: Keiichirō Hirano

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Czytelnik

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-07-03521-5

Liczba stron: 332

Ocena: 6/10


Pewien mężczyzna poznaje młodą kobietę po przejściach i bierze z nią ślub. Niedługo później ginie podczas wypadku w pracy i okazuje sie, że nie był tą osobą, za którą się podawał, a wszystko co opowiadał o swojej przeszłości było owszem prawdą, ale przydarzyło się komuś zupełnie innemu.


Adwokat wdowy rusza w poszukiwaniu prawdy i powoli zaczyna dochodzić do tego kim był zmarły i co popchnęło go do zmiany tożsamości. Zastanawia się przy tym czym właściwie jest tożsamość i jak przeszłość wpływa na teraźniejszość, sam bowiem jest zainichi, koreańczykiem, ktorego rodzina od wielu lat mieszka w Japonii. Japończycy nie lubią zainichi i dają im to odczuć, są dyskryminowani i wytykani palcami, nieodpowiednie nazwisko może przysparzać kłopotów podczas szukania pracy czy nawet uniemożliwić poślubienie ukochanej osoby.


To książka, która mogła powstać tylko i wyłącznie w Japonii. Nigdzie indziej na świecie, tylko tam. Nie mówię tu tylko o problemach, które Japończycy tworzą sobie na własne życzenie, trzęsieniach ziemi czy specyficznych rozwiązaniach prawnych, które pochodzą z czasów feudalnych, no ale wiadomo, są najlepsze na świecie, nie ma po co ich zmieniać, ale też o narracji prowadzonej w specyficzny sposób, który nie zawsze jest łatwo odczytywalny.


Największym minusem książki, oprócz nieco irytującego głównego bohatera, jest nagromadzenie w niej tysiąca problemów poruszających opinię publiczną bez porządnego zajęcia się którymkolwiek.

Czytelnik nie wie pod koniec czy czytał książkę o zainichi, o obowiązkach wobec rodziny czy o karze śmierci.


Nie polecam więc jakoś szczególnie.


#bookmeter #ksiazki

58cc1584-2a86-4f79-92f2-b432065e737a

Zaloguj się aby komentować

1270 + 1 = 1271


Tytuł: Rzeźnia numer pięć

Autor: Kurt Vonnegut

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: audiobook

Liczba stron: 240

Ocena: 6/10


Prywatny licznik: 21/30


Książka opisująca okropieństwa drugiej wojny światowej, będąca w jakiejś części wspomnieniami autora, który przeżył bombardowanie Drezna. Napisana dobrym językiem i niektóre scenki nawet mi się podobały. Jednak główny pomysł książki, który zrobił z niej lekkie sci-fi, kompletnie nie trafił w mój gust. Przerzucanie czytelnika co chwilę w czasoprzestrzeni, to w tył, to w przód, to w kosmos, to na Ziemię, zniszczyło mi immersję i odebrało przyjemność z obcowania z tym dziełem.


#bookmeter #dwanascieksiazek

c44dfba8-bd7f-4299-abca-0cc470da16bf

Zaloguj się aby komentować