BMW, przyciemnione do zera szyby i lampy, wieśniacki i byle jak przyklejony spojler, ramka rejestracji "illegal night" XD, wydech przy którym najpierw cię słychać a dopiero potem widać, najpewniej łysa pała, koszulka przeznaczona dla osób poniżej 60 IQ
do pełnego bingo drogowego spierdolenia (chyba) zabrakło jeszcze przekroczenia prędkości o 100km/h
Moje dzieciaki dziś sobie pospały do 10:00. Wiadomo wakacje.
Tak sobie pomyślałem, że spytam, jak to było u Was w wakacje. Spaliście do południa czy od razu rano rodzice Was do czegoś gonili? Ja w domu miałem święty czas. Rodzice uważali, że skoro cały rok szkolny biegam co rano do budy, to w wakacje mam pełną swobodę. Jak miałem ochotę wstać o 8:00 i lecieć na rower z kolegami, to droga wolna a jak chciałem leżeć w łóżku do obiadu, to proszę bardzo. Natomiast u mojej żony i niektórych kumpli było zupełnie inaczej. Od rana wyznaczone zadania bo "masz wakacje, to zrobisz to, masz czas żeby pomóc w tamtym, możesz się zająć tym...".
@Deykun Moja Ruda wyczaiła że Tierpark Wolgast (niedaleko) ma wyderki, zaspamowała ich pytaniami i dowiedziała się o pory karmienia. Więc jak sam rozumiesz, w tym tygodniu mamy wycieczkę do Wolgast...
W dniu wczorajszym stuknęło 2 lata, jak do naszego stada dołączył ten szatan. Niczego nie żałuję, mimo że mam ją ochotę czasem udusić. Ale ona mnie też. Nawzajem się wkurzamy.
PS. A w sumie dziś mija 2 lata od wrzucenia pierwszego zdjęcia Bajki na Hejto.
Siedzę sobie w pracy, mam akurat nudną robótkę do przeklikania, właśnie przesłuchałem oryginalny #soundtrack World od Warcraft (bębny z Ogrimmaru nadal brzmią jak dom) i z Burning Crusade, teraz leci EVE Online Empire Space I (jakim cudem nikt jeszcze tego nie wrzucił?) i prawie się łezka w oku kręci jaka to była przygoda: eksploracja kosmosu, walka z piratami, a nawet relaksujące kopanie asteroid czy złomowanie wraków
Byndzie kolejny goticzek podobno. Przeszedłem jedynkę, całkiem fajnie im ostatni boss wyszedł. Frustrujący w ciul, ale fajny. Miał fajne wejście na arenę. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ogólnie relatywnie ładna gra, choć zabugowana. Miłe doświadczenie i czekam na więcej. Za te 120 zeta jestem ukontentowany.
Zacząłem oglądać serial Reacher, i niestety raczej się poddam. Dam mu jeszcze 1 odcinek, ale nie widzę tego.
Jeśli ktoś kocha historie w stylu "Renegat", "Drużyna A" lub "Wykidajło", to na bank jest to historia dla niego. Jest tu kalka na kalce jeśli chodzi o takie banały.
Mamy wielkiego mięśniaka, który sam wymierza sprawiedliwość. Jest to oczywiście były komandos, czy jakiś tam inny specjals, więc w walce wręcz, obsłudze broni a także survivalu nie ma sobie równych. Do tego jest milczkiem i odzywa się tylko wtedy, gdy musi - a nie sorry, tylko wtedy, kiedy chce. Nie ma bagażu, podróżuje bez żadnej torby. Nie ma też domu ani rodziny, wiadomka.
Mamy też małą społeczność ze skorumpowanym, zepsutym do szpiku kości lokalnym milionerem, który dociska lud i robi co mu się podoba. Oczywiście miejscową policję ma w garści. Ale hola! Nie całą policję - jest przecież dwójka sprawiedliwych - doświadczony życiem detektyw i młoda aspiranta- żółtodziób, którzy łączą siły z Reacherem, aby wyplenić patologię z miasteczka.
Są sceny z gołą klatą, jest scena jak młoda policjantka zszywa ranę ciętą na plecach głównego bohatera i jego to wcale nie boli. Jest także scena, jak Reacher po położeniu księżyca na niebie szacuje, że kilka dni temu ten księżyc był o 26 stopni przesunięty o tej godzinie, więc światło w miejscu zbrodni padało jakoś tam inaczej, więc coś to znaczy.
Jest wreszcie stary dziadek, golibroda - mędrzec, z którym co jakiś czas Reacher rozmawia o bluesie, o życiu i sensie istnienia.
Normalnie pisząc to mam wrażenie, że robię sobie bekę, a wszystkie te rzeczy wiem po obejrzeniu zaledwie 3 odcinków.
Serial dla nostalgików tęskniących za latami 80 kinematografii, dla 13 letnich chłopaków oraz dla Twojego starego.
Piękny to byl serial, zbingewatchowalem wszystkie trzy sezony. Jak później zobaczyłem fragmenty filmu z tomem cruisem to się zaśmiałem i pomyślałem z czym do ludzi jakby parodia reachera.
chyba wszystkie książki przeczytałem A jak ktoś przeczytał... a potem obejrzał Reacher - jednym strzałem, gdzie micro Tom Cruise grał tego mięśniaka, to ten serial znacznie lepiej pokazuje książkę