Kurde. Już mi ciężko się przyzwyczaić #hejto Jak ja mam się chlać po pijaku??? Z innymi nie pijącymi? No #ciekawostki No powiedz!
Tak ten dzwoneczek był lepszy ale mogę się przyzwyczaić.
#alkoholizm #alkohol

Kurde. Już mi ciężko się przyzwyczaić #hejto Jak ja mam się chlać po pijaku??? Z innymi nie pijącymi? No #ciekawostki No powiedz!
Tak ten dzwoneczek był lepszy ale mogę się przyzwyczaić.
#alkoholizm #alkohol

Zaloguj się aby komentować
#alkoholizm #alawar Pije tutaj ktoś #piwo i chciałby pogadać?
Zaloguj się aby komentować
Ze szpitalnych obserwacji:
Moja babcia ma ogromnego pecha. Co nowa pacjentka, to gorszy przypadek i mniejsze szanse na spokojny odpoczynek.
Przeraża mnie, co alkohol robi z ludźmi. Na salę trafiła kobieta z wyraźnym problemem alkoholowym. Według babci w nocy tak się rzucała, że spadła z łóżka i musieli przypiąć ją pasami.
Łóżko zasikane, więc będą jej zakładać cewnik.
Jeszcze na oddział wpadł prawdopodobnie jej konkubent albo znajomy, trudno ocenić. Za to ordynator dobrze ocenił, że pan był pod wpływem alkoholu i został wyproszony ze szpitala.
#przemyslenia #alkoholizm
Butelka to trucizna, narkotyk jak kazdy inny, ale co zrobisz przecie legalny, mame robi w socjalu nasluchalem sie takich histori ze jakbym mial uciekac w alko to serio wole sie odjebac i odejsc z godnoscia.
@cyberpunkowy_neuromantyk Po⁎⁎⁎⁎na rzecz, miałem niestety do czynienia z wpieprzeniem się w to bagno. Jest po prostu taki moment, w którym wręcz nie da się sensownie funkcjonować bez alkoholu. Można oczywiście schodzić do zera, jedni wytrzymują do wieczorów, inni do weekendu, ale to ciągła walka i życie od wypicia do wypicia. Człowiek czuje się jak gówno, a jedynym remedium staje się alkohol. Z czasem ból odstawienia tylko rośnie, więc i przerwy są coraz krótsze, aż do stałego popijania. Wtedy zejście do zera promili to już nie jest "złe samopoczucie", tylko walka o życie. I to nawet nie jest przenośnia. Zatem im głębiej, tym ciężej odstawić, a alko tak po kawałeczku zabiera. Dlatego jak ktoś jest już weekendowym popijaczem, to już jest alkoholikiem. Nie jest żulem rzecz jasna, da radę parę dni się wstrzymać, ale gwarantuję, że poczuje ogromny stres jak mu powiesz "to nie pij rok, albo chociaż ze dwa miesiące".
Zatem jak ktoś lubi sobie czasami wypić, to mogę dać jedną radę. Maksymalizować odstęp między epizodami. Popiłeś z kolegami? To odpuść kolejnym razem. Im dłużej, tym lepiej. I absolutnie nigdy nie pić dzień za dniem i nie klinować
To nie alkohol robi z ludźmi, tylko ludzie sami se to robią.
Zaloguj się aby komentować

W czwartek w Sejmie politycy Polski 2050 złożą swój projekt ustawy akcyzowej. Proponowane przepisy mają uwzględniać uwagi prezydenta Karola Nawrockiego - dowiedział się dziennikarz RMF FM Kacper Wróblewski. Chodzi o gwarancję, że pieniądze z podwyżki trafią do systemu ochrony zdrowia.
alkohol...

Od 1 marca w Kielcach zacznie obowiązywać nocny zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych - przypominają władze miasta. Ograniczenie będzie obowiązywać codziennie od godziny 22:00 do 6:00 rano. Decyzję w tej sprawie podjęła Rada Miasta Kielce podczas grudniowej sesji w 2025...
#chujwieco #alkoholizm #ender
21.02.2026
No powiem Wam, że w nocy to się porobiło fest.
No ale do rzeczy... Wstaję rano niby wysłany. Zwlekam się z wyra 8:30. Ogarniam wzrokiem wszystko co na nim leży i już mi coś nie pasuje. Tylko jeszcze nie wiem co. Ostatni blaster po Nasen miał wieczorem jeszcze trzy tabsy. Antydepresanty to samo. I się poważnie zastanawiam co to się odjebalo. No ale nic przespałem, rano jak zwykle lekko skołowany, przymknąłem trochę oko. Moja godzina i wbija do mnie rodzicielka z tematem w stylu - "musimy porozmawiać". Dalej nie łącząc kropek myślę sobie o co Jej chodzi. A Starsza opowiada mi baśń tysiąca i jednej nocy. Czyli wczoraj. Podczas kiedy wydawało mi się, że sobie smacznie śpię snem nieprzerwanym, wychodziłem 2 razy do kubka i raz do kuchni obijając się ciałem o wszystko co było po drodze. Jak to marka - nocy nie przespała, bo co chwilę milusiała mnie pilnować, żebym sobie tego głupiego ryja o coś nie rozwali. I w kuchni jeszcze byłem. Chciałem wziąć sobie szklankę nie wiadomo po co i do czego. Starsza przyszła na miejsce to tylko ze szklanką na półce i trzymając się blatu kiwałem się do przodu i tyłu.
A dzisiaj jak Sherlock Holmes próbuje poskładać sobie wczorajsza noc w jednolitą całość.
I tak jak się wczorajsza historia zaczyna, tak też się kończy. Nie wiem, ale to naprawdę k⁎⁎wa nie wiem. Jakim cudem ojebałem porcje leków na dwa dni.
Plan na dziś - zostawiłem sobie minimalną ilość tabsów, a resztę oddałem Starszej. To była ciężka noc. Dla mojej Matki.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#chujwieco #alkoholizm #ender
20.02.2026
Witam ponownie zainteresowanych. Kolejny briefing w poradni uzależnień. Strzeliło równo 30 minut. Pani Monika ciśnie mnie na bardziej aktywny udział w moim problemie, a mianowicie - aktywna branie udziału w zajęciach meetingów AA. W sumie spoko. Trochę mnie tym zmotywowała. Zaczynamy chyba w przyszłym tygodniu. Dodatkowo wykupiłem dzisiaj w miasteczku resztę recepty. Czyli antydepresanty. Co ciekawe wcześniej wydawało mi się że moja bezsenność wynika z choroby alkoholowej, ale jak opowiedziałem Jej jak rzadko i jak krótko ostatnio sypiam, to sama stwierdziła, że przyczyna może leżeć w zaburzeniach emocjonalnych. Tj. ogólnej sytuacji związanej z pobytem na odwyku i stresem z tego wynikającym. W sumie to nie wiem, no ale trudno się nie zgodzić.
Z rzeczy pozytywnych - wczoraj spiąłem d⁎⁎ę i mniej więcej posprzątałem pokój. Pierdolnij jest dalej, ale o połowę mniejszy więc będzie dogrywka.
Z fartem Mordeczki i miłego dnia =]
PS. Nie pamiętam czy pisałem, a sprawdzać mi się nie chce. Walizki na wakacje przyszły. To się można powoli pakować. Zakupy z listy staram się robić małymi kroczkami dwa razy zastanawiając się czy aby na pewno jest coś konieczne.
@enderwiggin miłego dnia i powodzenia
A, bo ktoś wcześniej chyba pytał o leki. No to ten Nasen jest ch⁎⁎⁎wy jak nieszczęście, bo o ile dobrze pamiętam to jakaś pochodna diazepamu czy czegoś podobnego. Tolerancja organizmu na to rośnie wykładniczo. A ten drugi, o którym pisałem pod kątem tolerancji jest spoko. Tylko podobno problem z nim jest taki, że zaczyna działać jak melatonina. Czyli po ok. miesiącu od przyjmowania. Nie testowałem, dam znać na ten temat za tydzień-dwa.
przyczyna może leżeć w zaburzeniach emocjonalnych
ale to pewnie właśnie przyczyna samego problemu z wódą. fakt, teraz jesteś już fizycznie uzależniony, ale początek tej drogi zaczyna się od "wóda nie jest problemem, ona jest rozwiązaniem" ...jakiegoś wewnętrznego problemu. to jest tylko narzędzie którym zagłuszasz ten problem. uporasz się z problemem to nie będziesz miał potrzeby otępiania się wódą. pójdziesz na odwyk, uporasz się z fizycznym uzależnieniem, ale jak nie rozpracujesz problemu to po powrocie wrócisz do jego zagłuszania...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#chujwieco #alkoholizm #ender
17.02.2026 - 20:15
Przyszło dzisiaj sporo gratów. Głównymi z nich są dwie duże walizki. Skarpetki też. Strach wstawać jutro.
Zaloguj się aby komentować
#chujwieco #alkoholizm #ender
17.02.2026 - wtorek. Dzień... K⁎⁎wa, kiedyś je policzę. Opiszę to później. Może jakiegoś plika na Acrobat Readera wydam. Zobaczymy.
A dobry Państwu wieczór. Mamy dzisiaj wtorek pański. Albo panieński. Kto co woli. To nie jest tak, że olałem wątek. Po trzech dniach picia, które się skończyły w sobotę wieczorem, umierałem później całą niedzielę. Oczywiście niedosłownie, ale całą miedzielę spędziłem w łóżku. Do tego suplementy diety, jakieś kubusie, no ale nie oszukujmy się. Jak to k⁎⁎wa miało pomóc typowi po trzech dniach picia ?
A wszystkim niewtajemniczonym szybko wyjaśniam ilości spożywanego przeze mnie alkoholu...
No bo są te takie ilości detaliczne i ?.... Tak właśnie ! Hurtowe...
No to u mnie były przemysłowe. Cztery dni trzeźwości. W sumie spoko.
Otóż właśnie nie do końca. Tłumacze dlaczego. Byłem dzisiaj w ośrodku zdrowia. (do dzisiaj nie rozumiem, bo zdrowi chyba tam nie przychodzą). Wbiłem tam na wariata po umyciu dupska i ogarnięciu się, zaraz po tym jak przysypiałem już o 7:58.
8:00 - Podbija Starsza do drzwi i się pyta - "Śpisz" - a z za drzwi z mojej strony dobiegł tylko - "Kurrrrrrwaaaaa, już przysypiałem i jak zawsze ktoś to musiał spierdolić." - "Możesz tak do mnie nie mówić ?" - "J⁎⁎ie mnie to", i dalej w poduszkę. No ale wiem,.że po takim wkurwienu już dalej nie zasnę.
Ja Ją rozumiem. Ale wyobraźcie sobie sytuację, kiedy starej babie tłumaczysz, że masz k⁎⁎wa poważne problemy ze snem, że na trzy k⁎⁎wa doby, jesteś w stanie przespać łącznie może 4h.
4h na trzy k⁎⁎wa doby ! To trochę więcej niż godzina piętnaście. Pomyslici spoko, nie ma tragedii. No oczywiście, żeby k⁎⁎wa nie było, gdybym chociaż tą jedną godzinę przespał w ciągu... No niestety dalej nie. To są jakieś mikro drzemki po 15 minut albo i to nie, przerywane co 1-3 godziny..
Dochodzi 8:00 rano. Katukesz już w łóżku jakikolwiek serial, bo wiesz,.że tylko przy tym zaśniesz, i powoli usypiasz na te kolejne 15 minut... Już na jawie. I się k⁎⁎wa zaczyna - herbatę chcesz ?
Ósma z groszami, to myślę sobie - wkurwiony to już klasycznie na pewno nie zasnę. Wstałem, umyłem d⁎⁎ę (czyli w sensie prysznic i wszystko, ale tak to nazywam). No nie ma c⁎⁎ja. W kontekście spania w przeciągu ostatnich dni, trzeba coś z tym zrobić bo mój system odpornościowy już w sumie nie działa, to raz, żołądek jeszcze trawi jakieś skromne ilości lekkiego pożywienia, witaminy suplementuję i chyba tylko dzięki nim jeszcze żyje.
No jest przejebane. No to coś trzeba z tym zrobić. Podbiłem do lokalnej przychodni po receptę na cokolwiek na spanie. Mówili że dłużej niż tydzień nie da się spać po - uwaga "4"h przez dwa tygodnie..ja tak funkcjonuje już ponad miesiąc.
Wracając do przychodni - po receptę. Perturbacje były nie małe, ale to nie z winy lekarzy. Jeden i drugi był po godzinach przyjęć, ale mnie przyjęli obaj. (dziękuję, bo Wam to wyślę). I obaj pomogli jaką receptę wypisać na sen... No szczerze to liczyłem na coś skutecznego dla debili maksymalnie na 2 tygodnie. Poszło pół na pół. Na sen dostałem Nasen, a drugi lekarz doradził jeszcze inny środek, który nawet diazepiną nie był jak gówniany Nasen, tylko uspokajający. (w skrócie to chyba bloker GABA). Ale może to też w połączeniu nie jest głupie. Tylko Nasen działa tak, że zasypiasz w pięć minut. Ale na 3h. A potem ?
A mój sen wygląda tak. Nie śpię prawie wcale. Jak śpię, to sen jest przerywany. Jak jest przerywany, to śpię mniej więcej po 15 minut na dobę w losowych momentach jak jest na chacie cicho. Najlepiej się zasypia o 6 rano jak trzeba wstawać do roboty. I na tym kończy się sen.
W sumie nie sen, tylko początek drzemki. Bo sen ma fazę REM i nREM. Ja nie dobiegam do żadnej. Wciągniemy dzisiaj ten Nasen, bo tego drugiego oczywiście w lokalnej aptece nie było. A i tak nie wiadomo czy by pomógł, bo to antydepresant. Tylko że ja nie mam depresji, nie chcę się okaleczać, patrzę śmiało i odważnie w chujową i niepewną przyszłość.
Czy przez to nie śpię ? Nie ! To reakcja odstawienia organizmu na alkohol.
Mordeczki. Jak jest bardzo średnio, to przywrócenie apetytu trwa jakieś dwa tygodnie. Jak się w tym czasie nie złamiecie, to po odstawieniu 3-4 tygodnie zaczniecie spać jak dzieci. To dla potomnych, Pani Moniki, i drugiej Pani Moniki.
Pomagacie mi Obie. Bardzo Wam za to dziękuję i życzę wszystkiego najlepszego. Z nazwiska nie wymieniam, ale Wam linka wyślę do tych moich internetowych wysrywów =]
A i tak nie wiadomo czy by pomógł, bo to antydepresant.
Alkohol to depresant, jak myślisz, antydepresanty pomogą na problemy wywołane nadużyciem alkoholu?
A wszystkim niewtajemniczonym szybko wyjaśniam ilości spożywanego przeze mnie alkoholu...
No bo są te takie ilości detaliczne i ?.... Tak właśnie ! Hurtowe...
No to u mnie były przemysłowe
(...)
nie chcę się okaleczać
Ja ci z całego serca życzę powodzenia ale wypisuję się z obserwowania tagu.
Po trzech dniach picia, które się skończyły w sobotę wieczorem, umierałem później całą niedzielę.
a piłeś w domu matki czy gdzieś poza?
Po pierwsze to nie melina, tylko dobrze i czysty chawir.
Po drugie to że nie mam już 20 lat - tym bardziej mobilizuje mnie do robienia rzeczy.
Po trzecie jest spoko. Kto pierwszy dostanie idzie po zakupy i robi dla wszystkich śniadanie.
Zaloguj się aby komentować
Wziąłem sobie dziś pierwszy raz od chyba roku jeden dzień "urlopu na pozałatwiania".
#niedzielawieczur jebnąłem krótkie #pompujwpoprzekziemi , dałem różowej prezent z okazji zbilzajacej sie rocznicy powtórnego błędu życiowego, wypiłem 3 dobre piwka ( #alkoholizm) ze świadomością, że nie będzie presji fabryki!
Wstałem za⁎⁎⁎⁎ście wyspany o 12:00, humor gitówa, za nic jeszcze nie załatwiłem z tematów do pozałatwiania (tak, jest checklista - pozdrawiam @PanNiepoprawny 🙃).
Nie może zabraknąć #zyciejestdobre bo zapomniałem jak to jest nie j⁎⁎ać na tych prywaciarzy! Dbajcie o takie momenty, człowiek nie jest dla pracy!
Cudowne lenistwo! Polecam każdemu ten stan od czasu do czasu. Fotka z wieczornego psaceru dla atencji!
#stareludzia #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Polak szarak, zamajacyi ubera w promocji po #alkoholizm Przyjeżdża Ukrainiec o 3 w nocy z swoją Tesla za 300 tysięcy, pomylił adres.. #zycie
@MementoMori @TyGrySSek na Ukrainie jest znacznie więcej niż w Polsce zarówno ładowarek dla aut elektrycznych jak i Tesli. Ot takie rozwarstwienie społeczeństwa. Przeciętny Ukrainiec jest biedny, ale zamożna topka jest całkiem kadiasta i zaskakująco duża.
Plus wielu Ukraińcow świetnie sobie radzi w IT. Wynajmowała idę mnie miejsce parkingowe Ukrainka - manager w IT. Już nie wynajmuje, bo przeprowadziła się do Portugalii na stałe. Też chcę się przeprowadzić do Portugalii :(
Zaloguj się aby komentować
2 lata i miesiąc bez alkoholu a i tak wszyscy mi mówią, że ciągle piję.
#alkoholizm


Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj miałem pierwszą poważną próbę powiedzenia nie alkoholowi.. i wygrałem(?)
Razem z partnerką poszliśmy na koncert rockowy, Muzyka była super, tańczyliśmy i bawiliśmy się dobrze, ale im dłużej byliśmy na parkiecie tym chęć sięgnięcia po piwko/drinka robiła się coraz większa. Do tego punktu, że musiałem partnerce powiedzieć, że nie dam rady i chyba trzeba się ewakuować. Na szczęście moja partnerka jest wyrozumiała i po angielsku zmyliśmy się stamtąd.
Nauczka na przyszłość, że chyba jeszcze jest za wcześnie na takie bodźce, ale chyba idzie w dobra stronę, bo jeszcze dwa tygodnie wcześniej skuł bym się jak głupi.
#alkoholizm #gownowpis #feelsgoodman
Jedno piwerko to wstęp do trzech, a trzy to wstęp do dziewięciu.
Do 19 zajebałem się.
O 20 już miałem dyszę wtryskarki wetkniętą w d⁎⁎ę
Andrzej krztusząc się ze śmiechu pociągnął wajchę
Gorący plastik w jelitach sprawił, że wytrzeźwiałem, reszty nie pamiętam...
@Nimaskalisto bardzo odpowiedzialnie, wyjście to dobre wyjście
Kiedyś słyszałem taki tekst: "it's easier to avoid the dragon than to slay it". Wybrałeś po prostu tę pierwszą opcję. I wybrałeś dobrze. W końcu nie ma znaczenia czy wybrałeś łatwiejszą czy trudniejszą drogę do osiągnięcia celu (w tym przypadku trzeźwości), skoro dzięki temu cel został osiągnięty i nie sięgnąłeś po piwerko.
Zaloguj się aby komentować
Kurde mordeczki doradzcie co zrobic.
Chlodzi sie poloweczka Adama Mickiewicza w lodowce
Spozyc ja dzisiaj i oslodzic sobie kolejne samotne walentynki bo wyjatkowe smuteczki dzisiaj ale jutro lezec i gnic jak szmata
Czy przemeczyc sie dzisiaj i nie robic absolutnie nic do nocy bo nie chce mi sie nawet grac ani niczego ogladac ale za to jutro przynajmniej fizycznie bede sie dobrze czul
Ciezka decyzja
#przegryw #alkoholizm
@ExtractVitae przemęcz się i nie pij, jutro masz dzień bez bólu gratis
Jak się ma problemy z narkotykami to się ich nie trzyma w domu.
Idź popływać lepiej, albo zrób zimny prysznic w domu. Taki zimny prysznic podnosi dopaminę lepiej niż kokaina. I na dłużej. Alkohol się chowa. Przejdzie ci potrzeba wyrównania jej poziomu alkoholem.
A na terapię uzależnień możesz iść na NFZ nawet, za darmo.
@Legendary_Weaponsmith polecam, dobra zabawa za free. I zaskakująco dużo podobnych ludzi chodzi wcale nie z jakiegoś „marginesu”
Taki zimny prysznic podnosi dopaminę lepiej niż kokaina. I na dłużej.
@Legendary_Weaponsmith xD źródło: akademia chłopskiego rozumu.
Co nie zmienia faktu, że lepiej wziąć zimny prysznic niż wódkę pić
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@cebulaZrosolu been there, done that. Na studiach dorabiałem sobie jako kierowca dostawczaka w hurtowni gastronomicznej. Miałem mieć wolne więc dałem w palnik wieczorem z ziomkami z akademika. Rano dzwoni boss i się pyta czy pojadę bo coś tam wyskoczyło. No sorry, ale mnie rano jeszcze z jeden promil trzymał to wyglądałem jak Zi0bro na zdjęciu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
#chujwieco #alkoholizm #ender
Zapomniałem wczoraj napisać, że dostałem ściągawkę z instrukcjami co zabrać i regulaminem ośrodka. Właśnie robię listę rzeczy do zrobienia przed i do zabrania na miejsce.
I co tam bedzie na tej liscie ?
@ErwinoRommelo Rzeczy do zabrania, rzeczy do zrobienia przed, rzeczy do zrobienia w trakcie i lista rzeczy do zrobienia po.
Na ile jedziesz?
@ZohanTSW 7 tygodni. Czyli taki standard. Maksymalnie jest 8 a gdzieniegdzie 6. Zależy od ośrodka.
@enderwiggin powodzenia! Opisz to jak wrócisz. Chyba że będziesz miał dostęp do hejto, to opowiadaj jak to jest
No to trzymam kciukaszki i mam nadzieję, że jedziesz tam z myślą, że to przede wszystkim dla Ciebie.
Zaloguj się aby komentować