#alfaromeo

9
226

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Hmm to chyba swap silnika albo inna wersja na potrzeby policyjne. GTA miała inny zderzak przód i nadkola tył. Silniczek cudo, miałem busso w 166 q2 ;)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

kiedy wrzucasz wskaźniki na desce bo wygląd zewnętrzny auta jest dyskusyjny XDDD chociaż te wskaźniki to rodem jak z ciężarówki w sumie XDDD

f398e87a-cfdf-4110-a57f-ffb9eb08ca65
3ce48364-db84-494f-84f7-2e51490d96e3

@SonyKrokiet z zewnątrz już była.. to fascynujące że samochód za 70k € ma zegary jak w Ursusie i kratki chyba z Uno

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Alfa Romeo Carabo to samochód koncepcyjny po raz pierwszy zaprezentowany na Salonie Samochodowym w Paryżu w 1968 roku. Został zaprojektowany przez Marcello Gandiniego, pracującego dla studia projektowego Bertone. Nazwa Carabo pochodzi od chrząszczy Carabidae (Biegaczowate) , jakie były inspiracją dla irydującej zieleni i pomarańczowej kolorystyki samochodu.


Projekt w formie klina stał się modny pod koniec lat 60. Carabo jest często uważany za zwycięzcę nagrody 'Wedge War'* z 1968 roku oraz bezpośredniego poprzednika Lamborghini Countach, mającego silny wpływ na wiele projektów samochodów aż do następnej dekady. Samochód nigdy nie był przeznaczony do produkcji, ale był w pełni funkcjonalny i prezentował cechy niespotykane w żadnym innym projekcie samochodowym tamtych czasów, w tym projekt w formie klina i drzwi nożycowych.


W przypadku dwuosobowego wnętrza zachwyt nie był już tak wielki. O głębokiej kierownicy, kanciastych kształtach deski rozdzielczej i położonych daleko od oczu kierowcy analogowych wskaźnikach trudno powiedzieć, że wyprzedzały swoją epokę a upływ czasu okazał się dla nich bezlitosny - Carabo zdecydowanie lepiej oglądać z zewnątrz.


Prototyp został zbudowany na podwoziu modelu Alfa Romeo 33 Stradale, które wyposażono w silnik V8 o pojemności 2.0 l umieszczony z tyłu, połączony z 6-biegową manualną skrzynią biegów Colotti. Silnik Carabo generował moc 230 KM (172 kW; 233 KM) przy 8 800 obr./min i moment obrotowy 200 Nm przy 7 000 obr./min. Dzięki temu osiągał maksymalną prędkość 260 km/h.


Nadwozie wykonano z aluminium i najnowszych tworzyw sztucznych a jego budowa trwała tylko dziesięć tygodni. Na potężną, przednią szybę zużyto specjalne szkło, odbijające szkodliwe promieniowanie słoneczne i redukujące niepożądane refleksy świetlne.


Auto służyło także przy badaniach aerodynamicznych, które miały wyeliminować znany z Lamborghini Miury problem unoszenia zbyt lekkiego przodu przy większych prędkościach. Obecnie Carabo znajduje się w muzeum Alfy Romeo (niektóre źródła podają też, że posiada je Bertone) i tylko okazyjnie pojawia się na różnego rodzaju wystawach i konkursach piękności.


Drzwi nożycowe później pojawiły się w Lamborghini Countach, który również został zaprojektowany przez Marcello Gandiniego.


*Termin "Wedge War" (Wojna o kształt klina) odnosi się do konkurencji wśród producentów samochodów w latach 60., dotyczącej projektów samochodów o charakterystycznym kształcie klina. W tym kontekście, samochody o formie klina charakteryzowały się przeważnie niskim przodem, poszerzając się ku tyłowi, co nadawało im dynamiczny i nowoczesny wygląd.


#samochody #motoryzacja #alfaromeo #ciekawostki

21d42008-7f7d-42df-b8f1-669cccf0da41
4c171c11-d238-4a00-a885-b201c1f79580
ce626f6f-f351-4c9a-9ce6-4f300f650e5a
c1dfda64-e6a8-4aef-be92-6de2092c7134
84447e2f-2863-4c22-abfa-2c4f30cbe22b

Zaloguj się aby komentować

#samochody

Polecicie jakąś #alfaromeo na pierwsze auto, tak do 7-12k? Przewiduje wsadzenie od razu u mechanika kolejnych 3k. Z jak najlepiej wyposażonym wnętrzem jak sie da :d

Te stare vagi są zajechane jak dziadowski bicz bo właśnie każdy polecał i są popularne a przez to mają w swojej historii średnio dużo więcej właścicieli i szkód. Wiem że elektryka Alfy potrafi płatać figle ale ZAWSZE to będzie mniej zajechane auto niż dowolny vag w podobnym budżecie i wieku.

@dolchus srututtu majtki z drutu, kupilem 3 lata temu a4 b6 z 2.4 benzin, jego obsługa rocznie kosztuje mnie poniżej 1k zeta, w tym roku to uwaga, linka ręcznego, żarówka przednia lewa i nowe klocki tyl


Nie wiem jak żyć

Zaloguj się aby komentować

@radidadi powróci nie raz. na lawecie.

stary suchar- czemu alfiarze nie machają do siebie na drodze jak się mijają? bo wcześniej widzieli się na serwisie.

teraz konkret. kilka lat pracowałem w serwisie alfy. alfiarze dzielą się na trzy grupy:


  1. ale mam fajne auto, piękne takie i jak mnie panie w salonie sprzedaży dobrze traktowały

  2. urrrwa co za szmelc, który raz już tu jestem i czemu tyle muszę czekać na przyjęcie do serwisu. no co za burdel. jakie dopuszczalne zużycie litra oleju na 1000km? to ja mam za swoje teraz silnik kupić jak auto na gwarancji?

  3. dzień dobry. znów mnie na lawecie przywieźli. można do pana wieśka bo on mi ostatnio dobrze zawieszenie zrobił? wiem, że to szajs, ale już się przyzwyczaiłem i następną też sobie alfę kupię. panie z salonu mówiły, że te nowe już się tak nie psują


to mój osobisty ranking. prawdziwy jak cholera. jako bonus rodzynek. alfa ma gwarancję na kilka lat i miała chyba na 100 tys km przebiegu. trochę lat minęło, ale pomimo gwarancji każdy serwis (serwisy są zewnętrznymi firmami podpisującymi umowę z alfą) dostawał pismo, że uszkodzenia zawieszenia są honorowane tylko do 20 tys przebiegu. powyżej tego producent kasy nie zwraca za naprawę i ma wywalone na warunki gwarancji. pismo oczywiście tylko do wglądu personelu a klient nie miał prawa go na oczy zobaczyć. wiadomo jakie mamy drogi i jakie zawieszenia ma alfa. klient przyjeżdżał na reklamację, auto było brane na kanał za zamkniętymi drzwiami...i stało kilka godzin a klient kruszał. potem przychodził mistrz albo kierownik i ze zbolałą miną twierdził, że to zużycie eksploatacyjne i nie podlega gwarancji

zawsze się śmiałem z alfiarzy a teraz to mi ich jeszcze trochę żal. tylko trochę.

Zaloguj się aby komentować