Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Przydomowy system obrony p.-lot. do oceny ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#heheszki #pdk #polskiedomy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Chyba z rok podchodziłem do wymiany softu w leciwym już tepelinku.
Za każdym razem gdy resetowałem bo wariował obiecywałem sobie, że to już lada moment.
Z nowym softem nowe możliwości - jak w reklamach win95 - to w nim przynajmniej zapodam reboota z automatu.
Ale najpierw przygotuję sobie wszystko, żeby przywrócić ze stanu podbramkowego gdy się zacznie robić gorąco w rowku hydraulika. Bo przy takich rzeczach wszystko się zesrywa równiuteńko #pdk
Potem pewnie jeszcze tylko z dwie, max trzy godzinki żeby poustawiać wsio by grało i można znowu przeglądać gołe baby Jaszczembia.
Ze 3 razy podchodziłem do tego w zeszłym roku, jak kot do psa, obiecując że w tym roku to już na pewno. Z pisiont zakładek otwartych, naściąganego softu pół kilo, instrukcje, wszelkie protipy z forów i koniec końcem dawałem sobie spokój. Przerastało mnie to po tylu latach hołdowaniu starej, niepodważalnej zasadzie, wręcz aksjomacie. Jeszcze działa, jak wiadomo lepiej nie ruszać, resetnę z kopa jak będzie trzeba, chrzanić, pełna prokrastyna.
Ale może by ten leciwiec trochę szybciej nadawał? W końcu bulę za 200mbit a nie 80. Po kablu zapieprza max.
No dobra, openwrt czy zwidelcowanego gargoyla?
Postawiłem na otwartego. Może będzie ciasno z pamięcią na jakieś dodatki. Chrzanić, lepszy golas niż soft bez wsparcia od jakichś 100 lat.
Instalacja - o dziwo - poszła gładko, ale nie chwalę dnia przed zachodem. O nie, piątki wieczór z wywaloną produkcją po aktualizacji to rzecz wspaniała. Toteż konfiguracja już tak oczywista się nie okazała. Przerdzewiałe synapsy potrzebowały chwili aby zaczęły przewodzić. No i tak po dwóch wieczorach zabaw, kombinowaniu bo jeszcze urządzenia z 802.11b w eterze udało się odtrąbić pewne sukcesy.
- wyciągnąłem 130mbit w 802.11N na 2.4gHz
elegancko, przy ~10 sieciach naokoło jest sporo lepiej niż nawet bym się mógł spodziewać
- jest cron, w końcu da się ustawić reboota co 24h i z czachy
- można wyłączyć niepotrzebne mi do niczego IPv6
- po dłuższych perturbacjach jest w końcu i adbloczek bez pałowania się z hostami na każdym endpoincie, bez gimnastyki na słuchawach. Samoaktualizujące listy, cóż za progres, the feature is now (ง •̀ᴗ•́)ง
doinstalowałem paczkę z tcpdumpem żeby czeknąć co w kondensatorach piszczy i po kilku h zbladłem po raz kolejny.
Ilość reklamowego i trackingowego szajsu pchanego przez aplikacje na słuchawach jest porażająca.
- działający serwer wydruku dla wpiętej po usb drukary - tym się jaram najbardziej
Bo lipne rozwiązanie tepelinka polegające na instalowaniu aplikacji-pośrednika druku do drukary wpiętej w port usb rutera to jakiś solidnie przemądry łeb musiał wykoncypować. Zresztą, jest tak stare że nie działało ani w W10 ani W11.
Może trochę pokrętna jest instalacja zdalnego druku w oknach11, ale jak laserowy braciszek przemielił druk testowy to mi się zaszkliły oczy.
Bo tak to 5m przewód usb rzucałem jak lassem gdy musiałem druknąć sporadycznie etykietę.
Tera to będzie drukowane (⌒ ͜ʖ⌒)
Jeszcze jakąś DYI półeczkę na modem + ap z odrobiną dodatkowego miejsca pod przyszłościowy terminal sklecę gwoździami i będę się jarał tym wszystkim przez tydzień <( ̄ ︶  ̄)>
#feelsgood #IT #openwrt #siecikomputerowe #linux ? #adblock #feelsgoodman



Nie wyobrażam sobie innego softu niż openwrt. Sam mam aktualnie 5 routerów, które są spięte ze sobą po kablu i zapewniają wifi w domu i w ogrodzie, a są w tej samej sieci więc dla wszystkich urządzeń jest to transparentne. No i kiedyś używałem jeszcze mwan, że gdy net mi padał to przełączało na mobilny, ale już jakiś czas tego nie potrzebuję
@dotevo spory masz ogród. U szwagra zwykły router z upc (compal, zwany connect nożem) siedzi i mu kupiłem repeater TP linka i robią robotę.
U mnie niestety mam ten sam router i nawet nie da się odblokować łatwo portów czy zmienić dns. UPC chyba nie zezwala (czy się nie da) zamienić ich badziewia na inny
A podpinać drugi za nim bez sensu.
@VonTrupka nie używałem OpenWRT już długo, tzn mam jednego staruszka od zadań specjalnych, W8970, który zawsze leży gdzieś w aucie jakbym potrzebował coś tymczasowo gdzieś wpiąć. No ale tam postawiłem system z dekadę temu
Ostatnio potrzebowałem zrobić dwie sieci w małej placówce którą obsługuję, tzn. wypuścić sieć na której jest spięty system i są tam tylko serwer i końcówki z programem, żeby można było przeklikiwać klientów z lapka. Myślę OK, tam jest jakiś TP-Link którego gość który stawiał serwer kupił, nie wiem po cholerę bo to jakieś C20 czy inny śmieć z portami 100Mbps. Myślę OK, ma opcję sieci guestowej, to mogę mu na switchu puścić VLAN od serwera i na nim sobie rozdzielić. Ba, okazało się, że nawet przyjmuje VLANy. Godzina chyba 20 jak tam dotarłem. Więc co zrobiłem? Stwierdziłem że stawiam OpenWRT XD. Obraz trzeba przygotować na Linuxsie przez dd żeby wyciągnąć bootloader z oryginalnego obrazu. Oki, mam na szczęście zdalny dostęp do jednego takiego na innym serwerze, to sobie zrobiłem. Wgrałem, działa, pół godzinki roboty, myślę ale za⁎⁎⁎⁎ście poszło
Po czym siedziałem chyba do pierwszej i nie mogłem go zmusić do działania xD niby wszystko super, po LANie gitara, zmieniam VLANy na portach i jest dostaję adresy jak chcę, fajnie fajnie ale radio nie przydziela adresów. Aczkolwiek opcja że po 90 sekundach sam sobie wraca do poprzednich ustawień jeśli się nie zatwierdzi jest kozacka.
Przyjechałem dzień później, zrobiłem kolejny reset, i w 15 minut wszystko ustawiłem elegancko xD zabrakło jednego bridge'a.
Ale tak to super sprawa. Na tym starym 8970 mam normalnie WPA3 itp, a tak to byłby elektrozłomem. Nie wiem w sumie na czym stanęło z AXem, bo wiem że OpenWRT na początku miało jakieś problemy z obsługą urządzeń z WIFI6, no ale zakładam że już to mają ogarnięte.
@VonTrupka no, ja mój pierwszy router męczyłem ponad 10 lat, jeszcze 802.11g, po czym jak dwa lata temu zmieniałem to stwierdziłem że dorzucę i kupię jakiegoś kozaka z AXem, jakbym kiedyś się dorobił VRu czy coś to będzie jak znalazł. No i fajnie, umieściłem go tak że jest super pokrycie, tylko że nie ma na niego OpenWRT (wtedy na nic z AX nie było) i trochę jestem o to na niego zły
Tak BTW jakby ktoś kiedyś chciał zamienić standardowe antenki RP-SMA na coś o większym zysku, to polecam 2408 od TP-Linka:
https://www.olx.pl/oferty/q-Ant-2408/?search%5Border%5D=filter_float_price%3Aasc
(chciałem osadzić link, no ale Hejto nie chce :P)
Dawno temu testowaliśmy anteny po pierdyliard dB i zazwyczaj chodziły jak te 5dB z zestawu, jak nie gorzej
Zaloguj się aby komentować
Trochę mnie nie było słychać, bo coś... coś się zepsuło.
Ale, żeby nie było. Nie próżnowałem! Oto proszę, świeżutki wypiek od DJ'a Alberta!
Może brzmi jak gówno, ale to dlatego, że słuchacie na tanim sprzęcie #pdk ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Trochę za bardzo weszły mi mity Cthulhu.
Wołam @DziwnaSowa !
#djalbert #egzotycznekawalki #nasheed #cthulhu #muzyka #ai #suno

@lubieplackijohn z różnych gatunków: Emma Hewitt ma zajebisty głos, Cosmic Gate - Be your sound.
Podobnie jest z JES - Motorcycle - Ash the rush comes.
Lubię głos wokalisty Falling in Reverse - Watch the world burn - nie dość, że mieszanka gatunkowa to jeszcze zajebisty wokal.
Albo Roberta Carter Harrison gdy śpiewała dla ATB - Long Way Home.
A z nowszych to Wasted Penguinz - December. Słodki wokal, ale tak mi pasuje do klimatu i tekstu...
To tylko ułamek, sporo bym znalazł utworów z wokalem, które lubię, ale w większości to co jest w radiu to nie mój klimat zupełnie.
Zaloguj się aby komentować
"Panie Darku też możemy prosić?" #pdk
Komu się nudzi i mi wyczaruje coś, co zmieni mój obecny avatar? Ostrzegam, wybredny jestem po Mamusi
#profilai
Zaloguj się aby komentować
#polityka #heheszkipolityczne Dorota Weltmeister, Dorota Weltmeister, Dorota Weltmeister, Dorota Weltmeister #pdk

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Witajcie! Rozpoczynam serie wpisow o podrozy po Korei!
Taki chuch 😄anyway - czas do domu, moze znowu jakies #rozdajo? Mam pomysl na maly gift. Zamelduje sie za kilka godzin z Seulu.
#pdk #heheszki #barteknamorzu #pracbaza #podroze

ja bym przygarnąłbym magnesik na lodówkę w sumie, nie za #rozdajo , a za #kupujo , bo plan na Koreę mam dopiero gdzieś za 3 lata a nie wiadomo czy jakiejś wojny na pacyfiku nie będzie XD
jak będziesz miał możliwość to się bezczelnie podepnę, a może ktoś inny byłby też chętny na taką opcję to niech da pioruna
Zaloguj się aby komentować
Maurycy? Co ty tutaj robisz o siódmej rano?
#pdk #spiewajzhejto
Zaloguj się aby komentować
Jestem u dziadków, mieszkają w miasteczku powiatowym. Kiedyś miałem taki dziwny sen, którego akcja dzieje się właśnie w tym mieście powiatowym, gdzie oni mieszkają, był wtedy jakoś maj albo czerwiec. Nie było tam telefonów ani niczego takiego, co za chwilę będzie miało znaczenie. W rzeczywistości, jakieś dwadzieścia albo trzydzieści metrów od domu dziadków jest miejsce gdzie stoi piekarnia a w tym śnie stały tam takie trochę szeregówki trochę bloki. W innym miejscu stoją (w rzeczywistości) czteropiętrowe wielkopłytowce a koło nich idzie linia kolejowa.we śnie był tam generalnie pusty, wysypany żwirem plac a na nim były ruiny jakiegoś małego domku nie ogrodzone żadnym płotem ani niczym. No i generalnie to w tym śnie mieszkałem u dziadków i poznałem dziewczynę. Była fajna, bardzo miła, ładna, miała blond włosy i ogólnie to się zaprzyjaźniliśmy. Spędzaliśmy razem czas jeżdżąc na rowerach, siedząc w słońcu na ławeczce, która stała na przeciwko tych szeregówko-bloków. Ta ławeczka istnieje w rzeczywistości w tym samym miejscu w którym stała we śnie (czyli z rzeczywistości została przeniesiona do tego snu). No i po jakimś czasie (bliżej nieokreślonym) pocałowaliśmy się z tą dziewczyną. Dajmy jej na imię "Ania". W ten sposób zostaliśmy parą. Bardzo ją kochałem, jej towarzystwo dawało mi poczucie bezpieczeństwa. Po tym naszym pocałunku nie zmieniło się jakoś dużo. Ciągle spędzaliśmy czas że sobą spacerując po okolicy, leżąc razem na trawie, przytulając się. Nie pamiętam żebyśmy się seksili. Generalnie to byłem z Anią bardzo szczęśliwy, kochaliśmy się, dawała mi dużo bliskości i poczucia bezpieczeństwa. Spotykaliśmy się ze sobą codziennie i całe dnie mijały nam na wspólnym spędzaniu czasu. Była zawsze pogodna i ślicznie wyglądała ale jak się uśmiechała to po prostu no czułem takie ogromne szczęście... Było mi z Anią bardzo, bardzo dobrze, ponieważ darzyła mnie bezinteresowną miłością i dawała to poczucie bezpieczeństwa. W końcu któregoś dnia wyszedłem rano z domu i poszedłem do tej ławeczki przed tą szeregówkę w której mieszkała Ania i usiadłem na tej ławeczce, czekając aż z domu wyjdzie moja ukochana. Długo czekałem, ale Ania się nie pojawiała. Zapadł wieczór, ja cały dzień spędziłam na ławeczce oczekując na ujrzenie twarzy dziewczyny, którą tak bardzo kochałem, jednak bezskutecznie. Noc nadeszła, ulicę oświetlało pomarańczowe światło lamp ulicznych, jednak Ani nie było. Następnego dnia znowu czekałem na tej samej ławeczce na moją ukochaną, ale znowu się zawiodłem. Przez następne kilka dni siedziałem naprzeciwko drzwi przez które Ania wychodziła z domu lecz to oczekiwanie nie przyniosło rezultatów. W końcu wszedłem na klatkę tego "bloku" i po kolei pukałem do wszystkich drzwi pytając o Anię. Nie miałem pojęcia pod którym numerem ona mieszkała, dlatego właśnie tak robiłem. W końcu na trzecim, ostatnim piętrze otworzył mi facet koło czterdziestki. Wszyscy ludzie których wcześniej nachodziłem nie znali żadnej Ani. A gdy spytałem gościa czy zna Anię, powiedział mi że tak, że jest jej ojcem. Powiedziałem mu że jestem przyjacielem Ani i jakiś tydzień temu mieliśmy się spotkać, ale nie przyszła i się martwiłem. Facet odpowiedział że domyśla się że jestem chłopakiem jego córki i że od jakiegoś czasu spotykała się ze mną codziennie. Skoro miał tego świadomość to nie było co zaprzeczać, więc potwierdziłem. I wtedy gość powiedział "Ania już tutaj nie mieszka". Nie zrozumiałem tego wydawałoby się prostego komunikatu. Więc próbowałem się dowiedzieć więcej, że jak to, gdzie w takim razie teraz mieszka albo gdzie mógłbym ją znaleźć. Już nie pamiętam co mi odpowiedział, wydaje mi się że powiedział że albo Ania mieszka ze swoją matką w jakimś innym mieście albo nic nie powiedział. Bałem się że coś złego się jej stało albo że może miała jakiś wypadek i umarła. Jezu, tak strasznie się bałem, że faktycznie mogła umrzeć. Teraz mi przyszło do głowy, że może była na coś chora, tylko że w ogóle nie było niej widać jakiejkolwiek choroby. Ale prawie na pewno umarła, tylko nie miałem pojęcia z jakiej przyczyny. Byłem załamany, naprawdę czułem się strasznie, dużo płakałem. Pierwsza dziewczyna (mamy i sióstr nie liczę z oczywistych powodów) w moim życiu, która tak bardzo podniosła mnie na duchu (pamiętam, że w tamtym okresie miałem potworne samopoczucie i moje życie było bardziej taką przepełnioną smutkiem i rozpaczą wegetacją), sprawiła, że chciałem żyć, chciałem z nią i dla niej żyć... Nagle straciłem ją na zawsze i nawet nie miałem za bardzo pojęcia dlaczego. Dni mijały mi na przypominaniu sobie wspólnych chwil z moją kochaną Anią, przypominałem sobie jak bardzo z nią byłem szczęśliwy, czułem się wtedy bezpieczny, kochany, zaopiekowany. W ostatnim dniu, w którym ją widziałem i z nią byłem nie miałem przecież pojęcia, że to ostatni taki dzień. Zresztą skąd mogłem o tym wtedy wiedzieć? Tak więc no dni po rozmowie z ojcem Ani mijały pod znakiem nawrotu depresji (na dodatek takiego jakby wziął pięciokilowy młot i nim pierdolnął mi w głowę), płaczu i potwornego żalu. Aż w końcu się obudziłem. Cała opisana wcześniej historia była wytworem mojego okrutnego śniącego mózgu. A ja dalej czułem rozpacz i żal.
***
Mam właśnie tak, że część (i to całkiem duża, bo co najmniej 30 a może nawet 60 procent) moich snów bywa strasznie realna. Czasem nawet tak, że potem nie jestem w stanie powiedzieć, czy jakieś moje wspomnienie faktycznie wydarzyło się w rzeczywistości (tej, w której mamy telefony, hejto i robiącego swoją grę @MrGerwant), czy jest to jeden z moich snów (jak właśnie historia z Anią albo inne rzeczy) czy może jest to atak lęków/stresu (w którym doświadczam deja vu, nawrotu wspomnień z rzeczywistości, snów lub innych wytworów mojego mózgu). Więc no możecie to wszystko podsumować zdaniem "wiesz Zjedzonku, wydaje mi się, że jest to problem".
Dzisiaj byłem u dziadków i jak siedziałem sobie na tej ławeczce, która też pojawiła się w "Śnie o Ani", przypomniałem sobie tą historię i zrobiło mi się smutno. W tej chwili siedzę na peronie dworca kolejowego i przy pisaniu tego posta i opisywaniu tego snu zaczęły wracać kolejne kawałki tego snu (które już są opisane) i naprawdę poczułem ten smutek i żal, które poczułem wtedy po wybudzeniu się i powrocie do rzeczywistości. Tej rzeczywistości. #pdk
Ehhh akurat w tej chwili (16:38 dnia bożego 14.05.2024) dostałem kolejnego przebłysku deja vu, ale na szczęście lęk nie jest jeszcze duży. W każdym razie, kochani, osobom, które myślały że nie żyję albo coś pokazuję, że żyję. Chciałem się z Wami podzielić jakoś tym snem i tym jak zareagowałem gdy sobie ten sen dzisiaj przypomniałem. Pozdrawiam.
#zjedzonwszpitalu #psychologia #psychiatria #depresja #rozkminy #smierc i trochę też #przegryw
Wołam @ICD10F20, może Ci się spodoba.
Zaloguj się aby komentować
Ale oste te karmy dla psów robią #pdk #jedzzhejto
Przez tego @Stateczny_Pomidor musiałem coś jeszcze wrzuć na zemba...

Zaloguj się aby komentować
Majster chciał dobrze, wyszło jak zwykle.
Tomeczki pamiętajcie jak czyścicie #rower i macie zamiar dobrze doczyścić kasetę to najpierw ją zdejmijcie.
Majster chciał na szybkości cyk fuch po zawodach i tak dobrze szło, tak pięknie schodziło, że odtluszczacz wszedł w piastę i że smaru zrobił się kisiel. A pech chciał, że nie mam klucza do wolnobiegu… równie dobrze mógłbym na kärchera pocisnąć #pdk
Co się odwlecze, to nie uciecze jutro się zrobi, z fartem ;)

Zaloguj się aby komentować
Zaraz będzie latająca d⁎⁎a xD #pdk
#eurowizja #eurowizja2024
Zaloguj się aby komentować
Chyba mam ochotę na mleko sojowe #pdk
@Wrzoo i inne kobiety pewnie lubia to
#eurowizja #eurowizja2024 #rgbagdrtv
Zaloguj się aby komentować
Czy dziś jest maj czy kveten? #pdk #memy
Zaloguj się aby komentować
Tak sobie oglądam audyt obywatelski i mnie jedna rzecz zastanawia. Że tam nikt nie pomyślał:
,,Kurde, nie jesteśmy zbyt lubianą formacją za strajk kobiet, maseczki itp. Większość spraw przeciw temu gościowi przegrywamy, a jak już wygramy, to u zjebanego sędziego, który nawet nagrania nie odtworzył, bo mu się nie chciało, a tak wygrać to jak przegrać.
Przez tego gościa kilkaset tysięcy osób widzi jak się błaźnimy.
Tu jest instrukcja na jedną kartkę a cztery, roześlijmy to po całej Polsce, w poniedziałek na odprawie niech im dowódca nakreśli sprawę.
Przyjeżdżacie, mówicie, że może nagrywać zgłaszającemu, i cyk można wracać na komisariat grać w Wolfensteina 3D (#pdk ciekawe czy ktoś kojarzy do czego nawiązuję xd).
Wizerunek policji nie ucierpiał, jak wprowadzą ten znak i da się złapać to mu dopi3rdolimy, jak nie da, to trudno¯\_(ツ)_/¯ "
#audytobywatelski #policja
Btw, obrazek to #pdk vol. 2 xd

Zaloguj się aby komentować
melting snowflake
https://www.youtube.com/watch?app=desktop&v=9IoD0R_hJRg
#natura #wiosnonapierdalaj #pdk #przyroda

Zaloguj się aby komentować