„Do sprzedaży trafił właśnie grudniowy numer "Nowej Fantastyki". Jego okładkę zdobi plakat nowego polskiego filmu SF "W nich cała nadzieja", który można - i warto - już obejrzeć w kinach. A w naszym magazynie możecie przeczytać obszerny wywiad z jego reżyserem, Piotrem Biedroniem.
Oprócz tego w numerze świętujemy 60-lecie "Doktora Who" - najdłużej tworzonego serialu SF w historii. Mamy też artykuł, w którym Jacek Inglot zadaje pytanie, czy religia Jedi stanie się wyznaniem na miarę nowej, przesiąkniętej popkulturą ery. na pograniczu gatunków zaś gości tym razem Jakub Szamałek, autor znakomitej "Stacji".
W dziale opowiadań proponujemy aż osiem tekstów, wśród nich opowiadania Clarka Ashtona Smitha, Amal El-Mohtar, Justyny Hankus i dawno niewidzianego weterana Klubu Tfurców, ukrywającego się pod pseudonimem Sohei.
Ponadto w numerze tradycyjnie proponujemy felietony Aleksandry Klęczar, Rafała Kosika, Łukasza Orbitowskiego i Witolda Vargasa, kolejne przygody Lila i Puta oraz garść świeżych recenzji.
"Nową Fantastykę" możecie kupić w szanujących się kioskach, empikach i w księgarni stacjonarnej wydawnictwa Prószyński i S-ka, przy ul. Rzymowskiego 28 w Warszawie. Niezmiennie najlepszą metodą zakupu jest roczna prenumerata - gorąco zachęcamy do niej i kusimy dołączanym prezentem książkowym. Przy okazji przypominamy, że w związku z likwidacją księgarni internetowej Inverso, obsługę naszej prenumeraty przejęła Gildia.pl. Linki do miejsc, w których możecie zaopatrzyć się w nasz miesięcznik w wersji papierowej i w formatach cyfrowych i audio znajdziecie tradycyjnie w komentarzu poniżej.
Zapraszamy do lektury. Bądźcie z nami!”
Spis treści:
PUBLICYSTYKA
DOBROCHOCZY Witold Vargas
BAŚNIE-NIEBAŚNIE Aleksandra Klęczar
JAK ZROBIĆ FILM SF ZA MILION ZŁOTYCH Wywiad z Piotrem Biedroniem
JEŚLI JESIENNYM WIECZOREM PODRÓŻNY Klara Cykorz
RELIGIA NOWEJ ERY Jacek Inglot
LUBIĘ ZARAŻAĆ ZAJAWKAMI Wywiad z Jakubem Szamałkiem
zfjecia krecili na terenie kopalni Bolesław śmiały w Łaziskach i w elektrowni łaziska a także plan zewnętrzny na hałdzie obok pra premiera miała miejsce w lato tez na tej hałdzie
Wydawnictwo MAG ogłosiło wydanie książki "The Cautious Traveller's Guide to the Wastelands" autorstwa Sarah Brooks. Premierę zaplanowano na przełom czerwca i lipca.
Przedstawiono również plan na styczniowe dodruki:
Neil Gaiman - "Nigdziebądź"
Neil Gaiman - "Amerykańcy bogowie"
Brandon Sanderson - "Elantris"
James S.A. Corey - "Przebudzenie Lewiatana"
James S.A Corey - "Wojna Kalibana"
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Drugi tom serii "Necrovet", opowiadającej o Florce Kunie, techniczce weterynarii, która zatrudnia się w małomiasteczkowej lecznicy weterynaryjnej, specjalizującej się w leczeniu zwierząt magicznych oraz... nekromancji.
Drugi tom rozpoczyna się w tym miejscu, w którym zakończył się pierwszy - nie mamy więc znanej z wielu serii przerwy w wydarzeniach, o której bohaterowie muszą nam opowiedzieć. Miła odmiana!
Tym razem Zrębki zalewa fala smoków różnych gatunków - wiwerny, aitwarasy, tatzelwurmy... każdy z nich wymaga innego podejścia, no i trzeba dojść do tego, skąd się w ogóle wzięły. Co więcej, niedaleko widziany był też smok właściwy, równie przerażający i niebezpieczny, co intrygujący.
Oprócz leczenia zwierząt obserwujemy rozwój nowego związku Florki, a także współpracę z nową techniczką, która przyszła do pracy z konkurencyjnej lecznicy z okolicznej miejscowości. No i jest jeszcze ta przepowiednia mówiącego kota, która sprawia, że Florentyna nie wie, komu może zaufać...
Książka ta jest udaną kontynuacją pierwszego tomu - czyta się, jak i pierwszą część, lekko i z przyjemnością. Mam nadzieję, że wkrótce wydany zostanie i trzeci tom.
Po serii reportaży miałam ogromną ochotę na coś luźnego - ot, jesienne czytadełko dla rozrywki i ku pokrzepieniu serca. "Necrovet" był już na mojej półce Legimi od dawna, czekał, mrugał zachęcająco jednym oczkiem, i wreszcie nadszedł jego czas. I, o rety, trafiłam idealnie!
Choć na początku byłam lekko sceptyczna - książkę otwiera notka od autorki, w której zwierza się ( ) nam, że "Necrovet" stanowi połączenie jej pasji i pracy, czyli pisania fantastyki i bycia technikiem weterynarii - to szybko wsiąkłam w przedstawiony świat. Główna bohaterka, Florka Kuna, ucieka z Warszawy na wieś, by podjąć pracę w przychodni weterynaryjnej, prowadzonej przez Izabelę Pokot. Szybko okazuje się, że nie jest to zwykły gabinet - Iza okazuje się być liszem i specjalizuje się w nekromancji. Florka w przychodni poznaje też Bastiana, technika weterynarii będącego faunem, oraz Przekręt, czyli ożywioną szczurkę.
Na wsi, jak to na wsi - czasem trzeba pojechać do konia, innym razem obciąć psu pazurki, ale też zająć się rogatymi królikami czy czymś, co przypomina połączenie konia i koguta. Dodajmy do tego jeszcze widziane w okolicy jednorożce i smoki oraz konkurencyjną weterynarz z sąsiedniej wsi, która chyba nie powinna zajmować się żywymi stworzeniami...
Uwielbiam, gdy akcja powieści osadzona jest w Polsce niebędącej post-apo albo w stanie kompletnej katastrofy, tylko takiej zwykłej, codziennej. I tak jest i w tym przypadk. Jeżeli podobały Wam się lekkie książki w klimacie fantastyki osadzonej we współczesnej Polsce typu "Cud, miód, Malina" A. Jadowskiej, to "Necrovet" zdecydowanie przypadnie Wam do gustu.
I've seen things you people wouldn't believe... Attack ships on fire off the shoulder of Orion... I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain... Time to die.
Wydawnictwo SuperNowa wznowiło sagę o Wiedźminie w edycji serialowej. Osiem książek Andrzeja Sapkowskiego, tym razem w twardej oprawie, w pudełku w sprzedaży od dzisiaj. Pakiet liczy łącznie 6912 stron, w cenie detalicznej 800 zł. Poniżej szata graficzna i krótko o wydaniu.
Ekskluzywne wydanie całej sagi o wiedźminie Geralcie z Rivii.
Andrzej Sapkowski, arcymistrz światowej fantasy, zaprasza do swojego Neverlandu i przedstawia uwielbianą przez czytelników i wychwalaną przez krytykę wiedźmińską sagę!
W komplecie: Wiedźmin: Ostatnie życzenie, Miecz przeznaczenia, Sezon burz, Krew elfów, Crzest ognia, Czas pogardy, Wieża Jaskółki, Pani Jeziora.
Na kanwie opowieści o wiedźminie NETFLIX zrealizował serial THE WITCHER.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
SuperNowa największe patusy wydawnicze, nie mogę pojąc za granica wychodzą takie piękne wydania, a my dostajemy gówno w miękkiej lub twardej na papierze toaletowym. Cena mnie nie dziwi bo to chciwe dranie patrząc na jakość ich wydań. Ktoś ma jakieś info dlaczego sapek cały czas pozwala tym patusom na wydawanie swoich książek?
@Whoresbane ja to, kurde, liczę na dodruk tych 7, których nie mam. Trawę można w sumie odhaczyć, bo wraz z nową Tepper dodrukują. Najbardziej o Priesta się boję, bo w sumie skoro dodrukowali ostatnio Brunnera, Tevisa i Bradbury'ego, to co stoi na przeszkodzie w zrobieniu tego z ich innymi książkami. Gibson natomiast jest chyba stosunkowo rozpoznawalny.
@Whoresbane szkoda, miałem nadzieje, że może podejmą się tłumaczenia i wydania "Parasite Eve" Hideaki Seny. Japońskia fantastyka jest u nas kompletnie nieznane, a parę tytułów jest podobnież niezłych. W zamian za to wychodzi sporo książek w japońskim klimacie, ale pisanych przez zachodnich autorów.
Wydawnictwo MAG przedstawiło nietypowy zarys planu wydawniczego. Na liście znajdziemy 23 pozycje a z nich zostanie wybranych 12-15 na okres luty-kwiecień 2024 roku. Podzielono je na następujące kategorie:
Przetłumaczone
---------------------------
Sunyi Dean - "Zjadacze książek"
Victor LaValle - "Samotne kobiety" (seria grozy)
Hiron Ennes - "Łapiduch" (seria grozy)
Ray Nayler - "Góry pod morzem" (Uczta Wyobraźni)
Fredrick Pohl - "Gateway. Za błękitnym horyzontem zdarzeń" (Artefakty)
A nie słyszałeś kto kupił licencję na Hugh Howey - Silos? Papierowy Księżyc na FB skomentował, że nie mają już licencji i ktoś inny kupił. Mam nadzieję że MAG kupił
Fajny wpis mi wyskoczył na fb o rynku wydawniczym fantastyki w Polsce:
Autor Marek Kolenda
Żyjemy w naprawdę ciekawych czasach dla miłośników fantastyki w Polsce. A mianowicie w czasach dwóch imponujących serii przybliżających nam klasykę i wielkie dzieła literatury fantastycznej (w zasadzie poza Zamiatinem wyłącznie anglojęzycznej) - Artefaktów wydawnictwa MAG oraz Wehikułu Czasu wydawnictwa REBIS. Obie idą niemal łeb w łeb i chociaż pierwsza powstała w 2015 roku a druga dopiero w 2019, obie mają do tej pory na koncie około 35 pozycji (przy okazji warto wspomnieć jeszcze o drugiej serii MAG-a, czyli Uczcie Wyobraźni, w której także pojawiają się od czasu do czasu klasyczne pozycje fantastyczne).
Jak zapewne zdążyliście się już zorientować, MAG stawia raczej na ambitne rzeczy i nie boi się sięgać po pisarzy dotąd niepublikowanych w Polsce lub znanych wcześniej z nielicznych utworów. A także po jeszcze nieznane u nas powieści znanych autorów. To Artefaktom zawdzięczamy m.in. słynne „Stojąc na Zanzibarze” Johna Brunnera (i inne jego dzieła), powieści Tevisa, Priesta, Tepper oraz wspaniałe zbiory opowiadań Swanwicka, Mathensona, Smitha czy Lafferty'ego. Książki z serii MAG-a to często omnibusy, wydania zbiorcze, zbiory opowiadań lub powieści uzupełnione opowiadaniami oraz pozycje bardziej współczesne, a co za Tym idzie większe objętościowo od klasyki sprzed lat kilkudziesięciu.
Z kolei REBIS szuka najczęściej naprawdę bardzo klasycznych tytułów (dokopując się aż do Orwella czy Zamiatina), wznawiając m.in. sztandarowe dzieła Clarke'a (cykle Odyseja i Rama) czy Asimova.
Ktoś inny mógłby narzekać, że to wydawnicze odgrzewanie kotletów, ale warto zauważyć, że to właśnie Wehikuł Czasu może się pochwalić całą plejadą autorów z fantastycznego kanonu, zebranych w jednej kolekcji, takich jak Bester, Aldiss, Zelazny, Silverberg, Heinlein, Blish, Simak, Haldeman, Anderson i wielu innych. A od czasu do czasu potrafi również zaskoczyć klasycznymi tytułami dotąd u nas niepublikowanymi, jak np. „Ziemia trwa” George R. Stewarta, „Osa” Franka Russella lub niedawno wydana „Biada Babilonowi” Pata Franka. Klasyka z ubiegłego wieku to często powieści objętościowo znacznie krótsze od tych, do jakich przyzwyczailiśmy się w ostatnich dwóch dekadach. Tę różnicę w grubości woluminów serii MAG-a i REBIS-u widać dobrze na zdjęciu poniżej.
Czy można powiedzieć, że obie serie ze sobą rywalizują? Moim zdaniem raczej się uzupełniają. Z pewnością Artefakty wygrywają pojedynek na okładki, ale przez ogólne marudzenie na okładki Wehikułu Czasu, wyraźnie przebija się marudzenie na numerki na grzbietach Artefaktów, więc mamy prawie remis.
Radując się jako czytelnik, zastanawiam się jednocześnie, czy któraś z powyższych serii zasłuży sobie z czasem na miano polskiego odpowiednika SF Masterworks brytyjskiego wydawnictwa Orion (osobno pod szyldem Masterworks ukazuje się jeszcze seria fantasy), która jest niewątpliwie wzorem dla wydawców z całego świata. Zapewne przekonamy się o tym najwcześniej za kilka lat jeśli tylko serie MAG-a i REBIS-u przetrwają. Masterworks to obecnie kilkaset tytułów wydanych na przestrzeni ćwierć wieku w kilku odmianach i odnogach, zarówno w miękkich jak i twardych okładkach. Seria SF Masterworks powstała w 1999 roku, następnie została zrestartowana w roku 2010 (w 2013 doszło do reboot-a Masterworks Fantasy) i naprawdę trudno przywołać jakiś ważny dla fantastyki tytuł, który nie ukazał się z charakterystycznym logiem na okładce. Mam nawet wrażenie, że często wybierając tytuły do swoich serii, zarówno MAG, jak i REBIS czerpią inspirację właśnie z listy tytułów SF Masterworks.
Zastanawiam się również, czy któraś ze wspomnianych na wstępie rodzimych serii zdobędzie serca czytelników na równi z klasycznymi seriami krajowymi, na których wychowały się całe pokolenia polskich fantastów. Starsi z Was na pewno pamiętają (i przechowują w biblioteczkach) serię „Fantastyka- Przygoda” (1966 - 94) wydawnictwa ISKRY oraz serię „Z kosmonautą” Czytelnika (1978 - 91), które przyniosły nam pierwsze polskie wydania słynnych dzieł m.in. Asimova, Clarke'a, Dicka, Kuttnera, Aldissa, Pohla, Strugackich, Bradbury'ego, Zelaznego czy Herberta. W pierwszej z nich ukazały się ogółem aż 122 tytuły (wliczając 13 wznowień)!
Tymczasem MAG nie zwalnia tempa i zapowiada kolejne smakowite kąski, m.in. zbiór opowiadań Simmonsa, powieści Octavii Butler, cykl Gateway Frederika Pohla czy klasyczną powieść Roberta A. Heinleina „Luna to surowa Pani” oraz kontynuacje „Trawy” Sheri Tepper i „Ognia nad otchłanią” Vernona Vinge. Jakie są plany REBIS-u trudno na tę chwilę powiedzieć (na pewno niedługo ukaże się „Czarna chmura” Freda Hoyle), ale co ciekawe i warte pochwalenia, na swoim profilu wydawca często podpytuje czytelników, jakie tytuły chcieliby w Wehikule zobaczyć w przyszłości. A ja w odpowiedzi niezmiennie powtarzam: „Wędrowiec” Fritza Leibera, „Człowiek Plus” Frederika Pohla, „Nieśmiertelni” Henry'ego Kuttnera, trylogia „Gwiezdny taniec” Robinsonów, trylogia „Helikonia” Briana Alddisa, „Kurs na zderzenie” B.J. Bayleya, „Misja międzyplanetarna” i „Wyprawa do gwiazd” A.E. van Vogta, „Słuchacze” Jamesa Gunna, „Miasto i gwiazdy” Clarke'a, „Nie masz wroga prócz czasu" Michaela Bishopa, „Kantyczka dla Leibowitza” Waltera M. Millera (prawa ma jednak podobno inny wydawca), „Babel 17” i „Nova” Samuela Delany'ego, „Miasto” Clifforda D. Simaka, „Misja grawitacyjna” Hala Clementa. „Timescape” Gregory'ego Benforda itd. (wiem, wiele z tych pozycji ukazało się przed laty w seriach ISKIER i Czytelnika, a kilka wznowił swego czasu Solaris). Niestety na nigdy nie wydaną w Polsce „Tau Zero” Poula Andersona już nie liczę, bo wydawca odpisał swego czasu, że powieść brzydko się zestarzała… Kto wie, może w takim razie sięgnie po nią konkurencja? I nie mam tutaj na myśli wyłącznie Artefaktów, bo w czasie gdy Dom Wydawniczy REBIS oraz Wydawnictwo Mag zapełniają nasze półki fantastycznymi skarbami, nieśmiało rozkręca się kolejna fantastyczna seria. Całkiem niedawno Wydawnictwo Vesper ruszyło bowiem z podobnymi w założeniach Wymiarami. Na pierwszy ogień poszedł pierwszy tom Trylogii Ryfterów Petera Wattsa, niedługo ukaże się klasyczna „Inwazja porywaczy ciał” Jacka Finneya oraz długo wyczekiwany pierwszy tom trylogii marsjańskiej Kima S. Robinsona (wydanie Prószyńskiego sprzed lat krążyło po horrendalnych cenach. To zresztą kolejny po trylogii Wattsa udany psikus VESPER-a sprawiony książkowym spekulantom). Jak wynika z zapowiedzi, w dalszych planach wydawniczych będzie (powiedzmy szczerze) różnie - od słynnego cyklu o Umierającej Ziemi Jacka Vance'a i kilku powieści Roberta Silverberga (m.in. „Człowiek w labiryncie” oraz świetne „W dół do ziemi”) przez „Pyłek w oku boga” Larry'ego Nivena i J.E. Pournelle'a, dzieła Adriana Tschaikovskiego aż po cykl o Stalowym Szczurze Harry’ego Harrisona. Kto wie, może wydawca sięgnie również po zdecydowanie lepszy cykl tego autora, czyli Planetę śmierci (mam na myśli szczególnie świetny tom pierwszy)? Jedno o Wymiarach można powiedzieć już teraz - będą miały ciekawe okładki, konkurujące z Artefaktami, ale pozbawione wkurzających numerków…
Redaktor pisał, że do Artefaktów mają już skończoną pulę utworów, chyba nie będą już kupować nowych praw, a seria skończy się na ok. 60 pozycjach. Ja nie narzekam na te serie wydawnicze, nie mam żadnych starych wydań, z klasyką nie jestem zaznajomiony, więc z checią to wszystko kupuję.
Hej. Po pierwsze, dzięki za udostępnienie tego posta. Zawsze fajnie jak ktoś jeszcze przeczyta. Po drugie, dzięki za zwrócenie uwagi, faktycznie, Brunner wyszedł jako "Wszyscy na Zanzibarze", w pamięci miałem nadal tłumaczenie tytułu, które krążyło u nas przed wydaniem MAGA. Po trzecie, nikt mi nie płacił za tego posta, tylko piszę na swoim profilu to, na co mam ochotę. Obie serie lubię i zbieram, a w CS nie gram. No i też ubolewam, że Artefakty już się kończą, czego nie wiedziałem, pisząc posta. Pozdrawiam!
"Miłość, śmierć i roboty" na Netflixie, jakie to jest kurde dobre. Jedna z tych rzeczy, które chciałoby się od-obejrzeć, aby obejrzeć jeszcze raz. Jak ktoś jakimś cudem jeszcze nie widział, to polecam.
@GazelkaFarelka wiele odcinków zlewa się w jeden, bo lecą na tym samym słabym motywie, że tajemnicze coś atakuje bohaterów i się bronią. Po początkowym zachwycie zostało mi w głowie kilka świetnych odcinków, jak Jibaro czy ten o szczurach.
Wydawnictwo MAG prezentuje projekt okładki wznowienia pierwszego tomu Nocnego Anioła. "Droga cienia" Brenta Weeksa jest zaplanowana na styczeń 2024 roku.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
@Whoresbane przekombinowali graficznie. stara wersja stoi na polce. takie tam typowe czytadlo fantasy. mi sie podobalo, ale nie na tyle by kupic po jakims czasie krotki prequel
Wydawnictwo MAG dodrukowało książkę Jaya Kristoffa. "Wampirze cesarstwo" w wersjach białej i czerwonej ponownie w sprzedaży od 18 października 2023 roku. Wydania w twardej oprawie mają 896 stron, w cenie detalicznej po 69 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Ze świętego kielicha blask święty się sączy.
Ład na świecie wyjdzie spod wiernego ręki, a przed obliczem męczeńskiej siódemki szary człowiek noc bezkresną zakończy.
Od ostatniego wschodu słońca upłynęło dwadzieścia siedem długich lat. Niemal trzy dekady temu wampiry wypowiedziały ludziom wojnę, by zbudować swoje wieczne cesarstwo na zgliszczach naszego. W morzu ciemności tlą się dziś tylko nieliczne iskierki światła.
Gabriel de León jest srebroświętym, członkiem świętego bractwa, które przysięgło bronić cesarstwa i Kościoła przed istotami nocy. Ale kiedy zabrakło światła dziennego, nawet Srebrny Zakon nie był w stanie powstrzymać naporu bestii. Teraz został tylko Gabriel.
Uwięziony przez potwory, które poprzysiągł zniszczyć, Ostatni Srebroświęty zostaje zmuszony do opowiedzenia dziejów swojego życia, historii legendarnych bitew i zakazanej miłości, utraconej wiary i nawiązanych przyjaźni, Wojen Krwi, Wiecznotrwałego Króla i pogoni za ostatnią nadzieją ludzkości: świętym Graalem.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
@Whoresbane orientujesz się może czy jest szansa że ktokolwiek przejmie serię "Pożeracz słońc" Christophera Ruocchio, z której Rebis zrezygnował po dwóch częściach?
Warto dodać, że chyba najbardziej znana książka tego pana to Fahrenheit 451 - warto się zapoznać bo to kawał świetnej dystopijnej literatury s-f. Zresztą na rysunki jest wyraźne nawiązanie do tej książki.