Zdjęcie w tle

Społeczność

Książki

815

1350 + 1 = 1351


Tytuł: Fundacja

Autor: Isaac Asimov

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381883405

Liczba stron: 204

Ocena: 5/10


Przyszedł czas na powrót do książki napisanej przez samego Asimova. Obawiałem się, że powrócimy do nudnego wałkowania nie wiadomo czego, aż do wielkiego finału pod koniec, ale na szczęście nie!


Książka z cyklu: "Galopem przez historię". Świat toczy się zgodnie z przewidywaniami Seldona, którego przygotowane instrukcje pojawiają się co jakiś czas. Poznajemy kilka osób, które w danym momencie mają wpływ na losy świata (przynajmniej tego skrawka, który obserwujemy), widzimy jak sobie z nimi radzą i cyk, przewijamy o kilkadziesiąt lat do przodu do kolejnego delikwenta.


Ogólnie jest to zbiór ciekawych historyjek, które mają luźny związek z całą fabułą i które, jeśli są niezbędne, można by zastąpić po prostu krótkim, chronologicznym rozdziałem informującym o tym co się działo co ile lat. Postacie tam wymienione zapewne pojawią się co najwyżej jako nazwiska, bez wpływu na fabułę.


Z plusów: poszczególne rozdziały są nawet wciągające, więc nie było nudy.


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

8a678c0b-2afc-4bf0-9ed4-cbd93bc5fffc
Statyczny_Stefek userbar

@kubex_to_ja Nie oglądałem serialu, nie mam porównania. Gdybym jednak wiedział, że to jest taka książkowa mamałyga, miejscami sięgająca o bełkot godny Cixina, gdzie przez kilkanaście stron mamy jakieś teoretyczne socjologiczne rozważania wyniesione do skali kosmosu (które to rozważania nie mają żadnego wpływu na fabułę) - to w życiu bym nie wdepnął.


Nazywanie tego czegoś "kanonem science fiction" to jak nazywać pierwszą małpę, która potknęła się o krzemień "wynalazcą".

Zaloguj się aby komentować

1349 + 1 = 1350


Tytuł: Tryumf Fundacji

Autor: David Brin

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

Liczba stron: 288

Ocena: 6/10


Druga książka w tej serii o której można powiedzieć "ciekawa" i nie czuć się, jakby się bardzo skłamało.


Podglądamy ostatnie lata życia Hariego Seldona, które - po zamknięciu projektu Fundacji - zamiast na spokojnym oczekiwaniu na koniec mijają na niespodziewanych aktywnościach i nietypowych spotkaniach.


Zamysł jest fajny: widzimy zarówno historię ludzkości i wpływ robotów na to wszystko, w praktyce wychodzi z tego trochę za dużo analizy, powtórzeń i odwołań do tego, co już było napisane. To zresztą niekonsekwencja całej serii: ludzkość niepamiętająca swojej historii to jedno (jest to uzasadnione), ale ludzkość, która nie wie co to jest "religia", po czym - tylko 50 lat później - nagle ten termin jest już znany, a odniesienia do chrześcijaństwa i ogólnie terminologii potocznej pojawiają się normalnie w rozmowach.


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

49a99e17-7de6-4003-bb20-faff9dd638cc
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS ogłasza historyczną nowość. "Imperia Normanów. Jak Normanowie zmienili Europę i rozwinęli cywilizację Zachodu" Leviego Roacha ma ustaloną premierę na 28 października 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 368 stron, w cenie detalicznej 89 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


W jaki sposób potomkowie wikińskich łupieżców zdołali zdominować Europę oraz basen Morza Śródziemnego i Bliski Wschód?

Ta opowieść o ambitnych awanturnikach i groźnych piratach, o zdobywanych i traconych fortunach zdradza, jak Normanowie nie tylko położyli podwaliny pod obecną Wielką Brytanię, ale także rozszerzyli swoją władzę i wpływy na Sycylię, północną Afrykę i Ziemię Świętą. Od Lizbony po Trypolis i Antiochię następcy Rollona budowali wspaniałe ośrodki kultury, zamki i kościoły.

Levi Roach przedstawia Normanów jako najemników w południowych Włoszech i Azji Mniejszej, krzyżowców na Bliskim Wschodzie i w Hiszpanii oraz zdobywców w Anglii, Walii, północnej Afryce i samej Normandii.

Ta obejmująca różne królestwa i kontynenty relacja ukazuje, jak Normanowie łączyli potęgę militarną i zręczność polityczną z głęboką wiarą i poczuciem własnego przeznaczenia. W półtora wieku zmienili Europę na własne podobieństwo, lecz potem – choć ich dziedzictwo było znaczące i trwałe – sami stopniowo roztopili się w tyglu europejskich narodów.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #leviroach #historia #średniowiecze #normanowie

4cae9866-52c0-4cd0-bcc0-bac36376d195

Zaloguj się aby komentować

1347 + 1 = 1348


Tytuł: Made in Abyss, tom 1

Autor: Akihito Tsukushi

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Kotori

Format: książka papierowa

ISBN: 9788365722997

Liczba stron: 160

Ocena: 9/10


Polecana tutaj na tagu anime manga została mi dostarczona znienacka i w paczce z innymi, ale jako główny i docelowy produkt czytelniczy. Pomijając pojedyncze panele i to oglądane wcześniej jako anime, nie miałem do tej pory do czynienia z zeszytem mangi, szczególnie takiej, o której nie wiedziałem nic. No dobrze, wiedziałem - z zajawki na YT - że może być grubo.


Pojawiamy się w świecie, w którym w ziemi tkwi sobie kawał solidnej dziury zwanej Otchłanią. Jak to z dziurami bywa, ludzie muszą tam z czasem zacząć włazić, szczególnie, gdy można tam znaleźć rzeczy. A jeśli w środku robi się ciekawie, to część zaczyna tam włazić często, a niektórzy robią z tego cel życia, spośród nich z kolei - jak w prawdziwym życiu - wyłania się niewielka podgrupa wyjątkowych, którzy stają się wyjątkowo zafiksowani i wykazują się specyficznymi cechami, które pozwalają im osiągać więcej, wchodzić częściej, obciążać się mocniej.


Nasza bohaterka jest dziewczynką, która uczy się właśnie na takiego dziurołaza - "czeluśnika", by zgłębiać Otchłań śladami swojej matki, która... no cóż, jest z tej ostatniej kategorii, maksymalnie przystosowanych i zafiksowanych na Otchłani ludzi. Jedno przypadkowe spotkanie i jedną przesyłkę później...


Wciągnęło mnie mocno i żałowałem (i żałuję!) tylko jednego: że te zeszyciki są tak cienkie - gdyby to był napisany maczkiem tekst, to już bym i tak miał przeczytane, a skoro to są obrazki, to, nawet skupiając się na szczegółach, całość została połknięta w sumie nie wiem kiedy. Już pierwszy tom spowodował kilka trzęsień ziemi i niecierpliwe oczekiwanie na tomy kolejne.


#bookmeter #manga #komiks

3ec00373-d70e-47b2-a150-6aff1d20c36c
Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek To jest jedną z mang, która dokupuję gdy pojawi się nowa część. Cześć wydanej historii jest również zekranizowana pod postacią serialu oraz filmów. Gorąco polecam ale warto mieć na uwadze, że nie jest to tytuł dla dzieci pomimo mylącej grafiki i trzeba być gotowym, że świat tam przedstawiony jest brutalny.


W sumie w wolnej chwili może przeczytam jeszcze raz to wtedy również dodam bookmeter.

Zaloguj się aby komentować

1346 + 1 = 1347


Tytuł: Ośli brzuch

Autor: Andrea Abreu

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: ArtRage

Format: e-book

ISBN: 978-83-964812-7-6

Ocena: 8/10


Prywatny licznik: 31/50+ (14 książek, 4 komiksy, 3 klasyki, 10 klubowych)


Książka przeczytana w ramach naszego hejtowego klubu czytelniczego #klubczytelniczy (dyskusja 19 października). Debiut hiszpańskiej pisarki, który o dziwo przypadł mi do gustu.


Opowieść zaczyna się od rzygania i ta scena dobrze opisuje całą te książkę. Jest nieprzyjemnie i naturalistycznie. Autorka bez ogródek opisuje życie dwóch przyjaciółek w małej miejscowości na Teneryfie, opowiada o dojrzewaniu i odkrywaniu własnej seksualności. Polecajka!


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

b7c30977-4ecd-464c-9da9-2a733a9f766d

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Drugi news / 24.09.2025


Wydawnictwo MAG prezentuje zarys planu wydawniczego na listopad i grudzień 2025 roku.


LISTOPAD

---------------------------


Jen Williams - "Zaciekłe bliźnięta"

Deborah Harkness - "Księga życia"

Fonda Lee - "Miasto jadeitu"

Fonda Lee - "Wojna o jadeit"

Fonda Lee - "Dziedzictwo jadeitu"


GRUDZIEŃ

---------------------------


Walter Moers - "Miasto Śniących Książek"

Hiron Ennes - "Łapiduch" (seria grozy)

Octavia E. Butler - "Dzikie nasienie" (Artefakty)


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantastyka

ffdb6040-f534-4ef2-8523-5abb9bf4b1c6

Zaloguj się aby komentować

1345 + 1 = 1346


Tytuł: Zasada Trójek

Autor: Tomasz Spell

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Kultura Gniewu

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-66128-95-8

Liczba stron: 189

Ocena: 7/10


Pierwszy komiks, który przeczytałem od niepamiętnych czasów wieku nastoletniego. Historia zdaje się zaczynać trochę infantylnie, trochę relaksacyjnie: ot, komiks z fajną historyjką dla młodzieży. W miarę jednak upływu kolejnych obrazków, scenariusz staje się coraz głębszy i coraz bardziej poważny. Nie powiem, że jest to książka z dobrym zakończeniem, nie jest to też książka ze złym zakończeniem: jest to po prostu coś, co ma zakończenie, które każdy musi ocenić samodzielnie. Ja odebrałem to jako smutne – wyjąwszy dosłownie samą końcówkę – być może dlatego, że bohaterach widzę odrobinę siebie, zresztą podejrzewam że każdy tam ujrzy jeśli nie siebie, to kogoś, kogo zna.


Dodatkową radością dla oczu są obrazki, które nie są ograniczone do samej akcji i "bąbelka" wokół głównych postaci, przeciwnie, przypominają mi się różne książki z dzieciństwa, które zawierały masę detali, każda z rzeczy ma jakiś cel, postacie w tle zajmują się swoimi sprawami, a samo tło, zabudowania, okolica, jest również narysowana z wyjątkową dbałością o szczegóły. Do tego stopnia jest to warte uwagi, że po przeczytaniu całej historii, przeszedłem komiks raz jeszcze, teraz już przyglądając się jeszcze dokładniej grafice.


#bookmeter #komiks

ec6995d9-5c98-4467-aec6-02e44d574843
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

1344 + 1 = 1345


Tytuł: Wojna Kalibana

Autor: James S.A. Corey

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: książka papierowa

Liczba stron: 576

Ocena: 6/10


Tom drugi cyklu Expanse nie wciągnął mnie tak jak pierwsza część. Po pierwsze dlatego, że po dynamicznym rozwoju wydarzeń w pierwszej części, kontynuacja nieco zwalnia, jest mniej akcji, a więcej polityki, ale też więcej miejsca na osobiste relacje pomiędzy bohaterami. Dwa, to zabrakło chyba jakiegoś charakterystycznego bohatera w miejsce Millera. Bobbie dała się polubić mimo infantylnie archetypicznej konstrukcji i bardziej mi się spodobała niż jej serialowy klon. Natomiast Avasarala przez większość czasu była po prostu irytująca - miała być silna postać, a wyszła karykaturalna i wulgarna. Choć z drugiej strony jej cynizm i wyrachowanie stanowiły ciekawy kontrast do idealizmu i naiwności Holdena. To co motywowało mnie jednak do ukończenia to oczekiwanie na rozwój wydarzeń i z tego też powodu zamierzam kontynuować serię.


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki

08808101-9903-4f94-8687-0da1d8d10aba

W tym roku skończyłem ostatni tom, dalej uważam, że to bardzo ciekawa seria, zwłaszcza przez wzgląd na trzymanie się możliwie blisko praw fizyki i możliwości ludzkiego organizmu. Niestety, jest też wiele aspektów w tych książkach, które mogłyby się potoczyć inaczej.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo MAG ujawnia zarys planu wydawniczego I kwartał 2026 roku.


Robert Jackson Bennett - "Kropla zepsucia"

Michael J. Sullivan - "Zdradziecki plan"

Michael J. Sullivan - "Pradawna stolica"

Jay Kristoff - "Cesarstwo świtu"

Victoria Aveyard - "Królewska klatka"

Deborah Harkness - "Przemiana"

Deborah Harkness - "The Black Bird Oracle"

Christopher Buehlman - "Wojna córek"

Octavia E. Butler - "Umysł mojego umysłu" (Artefakty)

Sheri S. Tepper - "Raising the Stones" (Artefakty)

Nowa Uczta Wyobraźni

#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantastyka

9d2e37a2-a667-4b9c-a392-b46c7d1afc39

Zaloguj się aby komentować

@KatieWee Dziwnie to ich ówczesne AI halucynowało...
A tak poważnie to zawsze mnie fascynowali ilustratorzy książek. To prawdziwe dzieła sztuki i perełki były.

@fonfi ilustracje Alphonse de Neuville'a do książek Juliusz Verne, to jest mistrzostwo świata. Jako dziecko miałem "20 000 mil podmorskiej żeglugi" w starym wydaniu z jego ilustracjami. Nie mogłem przestać się w nie wpatrywać.

Zaloguj się aby komentować

1343 + 1 = 1344


Tytuł: Patopaństwo. O tym, jak elity pustoszą nasz kraj


Autor: Jan Śpiewak


Kategoria: inne


Wydawnictwo: W.A.B


Format: e-book


Liczba stron: 352


Ocena: 7/10


„Patopaństwo” Janka Śpiewaka to książka, która w bardzo przystępny sposób pokazuje, jak głęboko zakorzenione są w Polsce różne patologie i jak łatwo przechodzą one bez większych konsekwencji. Autor nie oszczędza nikogo – polityków, celebrytów czy ekspertów, którzy często mimo nietrafionych diagnoz i kompromitacji nadal są traktowani jako poważne autorytety i cytowani w mediach. Śpiewak wytyka hipokryzję i podwójne standardy, przez co czyta się to momentami z lekkim niedowierzaniem, ale i z poczuciem, że dobrze ktoś wreszcie zebrał te przykłady w jednym miejscu.


Nie we wszystkich wnioskach się z nim zgadzam, ale uważam, że książka jest zdecydowanie warta przeczytania. Nawet jeśli ktoś nie lubi Śpiewaka albo z góry kojarzy go tylko z lewakiem, to wiele opisanych historii trudno podważyć – bo są zbyt mocno osadzone w naszej codziennej rzeczywistości. To lektura, która zmusza do refleksji i daje sporo do myślenia o tym, w jakim państwie żyjemy i na co się – świadomie lub nie – godzimy.


#bookmeter #czytajzhejto

8d619c35-71a3-44cc-86c1-cf7a9b134f44

Zaloguj się aby komentować

1342 + 1 = 1343

Tytuł: Hiszpańscy żebracy Autor: Nancy Kress Kategoria: fantasy, science fiction Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Format: książka papierowa Liczba stron: 486 Ocena: 7/10

Bardzo ciekawa i wciągająca pozycja. Choć czasem sprawiała wrażenie zbyt gwałtownie przeskakujących wątków, oraz jedna z części w pewnym momencie nieco przynudzała, to oceniam tą książkę na bardzo dobrą. Fabuła zaczyna się od roku 2008, w którym genetycznie modyfikowane dzieci są jeszcze marginesem, a tych które nie muszą spać jest zaledwie garstka. Dalsza część książki opowiada historię pierwszego oraz kolejnych pokoleń niezwykłych dzieci oraz problemów społeczno politycznych tych modyfikacji aż do roku 2092.

#bookmeter

34907bf8-ea6b-4cdc-9bf4-9d75c1b4177f

@Shivaa Pytanko techniczne, a nawet dwa. Czy to jest treść wygenerowana za pomocą aplikacji Bookmeter? Jeżeli tak, to później wklejasz to z poziomu przeglądarki, czy aplikacji mobilnej? Pytam, ponieważ dzisiaj wrzucałem poprawkę, która powinna poprawić formatowanie, a dalej jest coś nie tak.

@renkeri wygenerowałam na #bookmeter i wkleiłam do aplikacji mobilnej na androida Właśnie zauważyłam że jakieś chyba entery pododawał, te nad tytułem usunęłam ręcznie

@Shivaa O, to ciekawe, bo na przeglądarce nie ma w ogóle znaków nowej linii Zaraz zerknę jak to wygląda w aplikacji mobilnej. Dzięki.

Zaloguj się aby komentować

Nowa Fantastyka 10/2025

„Do sprzedaży trafiła październikowa "Nowa Fantastyka". Jej okładkę zdobi niesamowita grafika stworzona specjalnie dla naszego miesięcznika przez jednego z najpopularniejszych polskich artystów komiksowych, Michała Śledzińskiego. W numerze znajdziecie pierwszą część wywiadu z nim oraz galerię jego twórczości.

To nie jest jedyny wywiad w tym wydaniu, bowiem czeka na Was także rozmowa z Michaelem Bacallem - scenarzystą nowej ekranizacji "Uciekiniera", na podstawie powieści Stephena Kinga (pod pseudonimem Richard Bachman), w reżyserii Edgara Wrighta, która trafi na ekrany na początku listopada. Po raz pierwszy na naszych łamach goszczą PigOut i Przemek Corso, którzy w ramach promocji swojej nowej książki "VHS - Przewińmy to jeszcze raz" pochylają się nad, hmmm..., polską szkołą tłumaczenia tytułów filmów. I wreszcie proponujemy artykuł o stworzonej przez Netflix animacji na podstawie gry wideo "Devil May Cry".

W dziale prozy tym razem dwa polskie teksty - Anny Hrycyszyn i Pawła Dybały - i cztery opowiadania zagraniczne - Franka Stocktona, Kena MacLeoda, Maksyma Gacha i Eugenii Triantafyllou. A oprócz tego dostaniecie comiesięczną porcję felietonów, recenzji oraz nowy odcinek komiksu "Ćma".

"Nową Fantastykę" możecie kupić w szanujących się kioskach i empikach, a także w księgarni stacjonarnej wydawnictwa Prószyński i S-ka przy ul. Rzymowskiego 28 w Warszawie. Przypominamy, że można nas znaleźć w nowych kanałach dystrybucji - m.in. w salonikach prasowych sieci Trafika i Świat Prasy. Niezmiennie najbardziej korzystną opcją kupna jest roczna prenumerata, którą możecie znaleźć w Gildii - towarzyszy jej promocja z prezentem książkowym - do wyboru "Pan Gawen i Zielony Rycerz" J.R.R. Tolkiena lub "Blask fantastyczny" Terry'ego Pratchetta.

NF jest też dostępna w Nexto oraz Legimi - w formatach czytnikowych epub i mobi oraz w pdf.

Prenumeratę "Nowej Fantastyki" znajdziecie pod tym adresem internetowym:

https://www.gildia.pl/nf.html

E-wydanie, które również możecie zaprenumerować, na platformie Nexto:

https://www.nexto.pl/e-prasa/nowa_fantastyka_p1204368.xml

NF w Legimi:

https://www.legimi.pl/katalog/?searchphrase=nowa%20fantastyka&sort=score

Bądźcie z nami!”

#ksiazki #czytajzhejto #fantastyka #sciencefiction #fantasy #hejtoczyta

1bd2d512-fdd9-4aa8-a620-3fae35f79b8d

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Dom Wydawniczy REBIS zapowiada dodruk piątego tomu cyklu Roboty. "Roboty i Imperium" Isaaca Asimova ponownie w księgarniach od 30 września 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą ma 360 stron, w cenie detalicznej 69 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Z górą sto lat po śmierci Elijaha Baleya z wolna zaczyna się spełniać jego największe marzenie – kolonizacja Galaktyki. Dzięki przyjaznej polityce Hana Fastolfe’a z Aurory mieszkańcy Ziemi zasiedlają kolejne planety. Gdy jednak Fastolfe umiera, głowę podnosi jego największy przeciwnik, Kelden Amadiro. Kiedy na opuszczonej Solarii zniszczone zostają statki kupców, Przestrzeńcy i Osadnicy - miast wspólnie zajmować Galaktykę - stają na krawędzi konfliktu. Jego wybuchowi zapobiec może tylko Gladia, dawna ukochana Baleya. Wraz ze swoimi robotami, Giskardem Reventlovem i Daneelem Olivawem, oraz potomkiem nowojorskiego detektywa wyrusza w przestrzeń, by uratować ideę Imperium Galaktycznego.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #scifi #sciencefiction #roboty #isaacasimov #asimov

4bdfa7e9-9655-411b-b51f-94779dc4d3cd

Zaloguj się aby komentować

1339 + 1 = 1340


Tytuł: Stop prawa

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Format: e-book

Liczba stron: 304

Ocena: 7/10


Jest to pierwsza książka drugiej ery mistborna. Jako że pierwsza trylogia była dość epicką serią, gdzie stawka była wysoka, a pewne postacie naprawdę potężne, trochę ciężko było się przestawić na historię, która po prostu opowiadała o grupce protagonistów rozwiązujących zagadkę szajki złodziei. Na duży plus zasługuje to, że choć power creep istniejącej magii został mocno obniżony, to jednak bohaterowie są w stanie wyciągnąć 200% z tego co posiadają, więc ciekawie to kontrastuje z potężnymi postaciami z pierwszej ery.


Jeśli ktoś po przeczytaniu pierwszej ery zastanawia się czy warto zabierać się za drugą serię. Po pierwszej książce mogę powiedzieć że warto. Choć nie jest tak epicka przygoda jak poprzednia trylogia, to jest to ciekawe podejście do tematu od nieco innej strony.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #bookmeterczytajzhejto #ksiazki

146ce35a-dd6f-4f64-8f43-bdd2ba2cb22f

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!  


Wydawnictwo Czarna Owca ogłasza ósmy tom serii Millennium. "Rysie pazury" Karin Smirnoff w sprzedaży od 15 października 2025 roku. Wydanie w dwóch wersjach - miękkiej i twardej oprawie - obejmuje 400 stron, w cenie detalicznej 49,99 zł za miękką i 59,99 zł za twardą. Poniżej okładka i krótko o treści.


Pewnej wiosennej nocy mieszkańców szwedzkiego Gasskas budzi potężna eksplozja. Wkrótce potem zostaje znaleziony zamordowany dziennikarz. Mikael Blomkvist, który niedawno przeprowadził się na północ, aby być bliżej rodziny, wplątuje się w niebez­pieczną grę. Mimo że zmaga się z własnymi problemami, podejmuje nowe wyzwanie, nie zdając sobie sprawy, jak bardzo ryzykuje.

W tym czasie Lisbeth Salander znów staje się celem. Jej lojalny sojusznik Plague znika bez śladu, a Svala, jej bratanica, znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Ktoś zna sposób, by zwabić Lisbeth – i ją unieszkodliwić.


#ksiazkiwhoresbane  'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki  #czytajzhejto #czarnaowca #kryminal #thriller #millennium #karinsmirnoff

0819328b-93ee-46c5-bd26-09ae0604c2ed

Zaloguj się aby komentować

1336 + 1 = 1337


Tytuł: Fiasko

Autor: Stanisław Lem

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: książka papierowa

ISBN: 9788308083987

Liczba stron: 432

Ocena: 10/10


Muszę przyznać, że Lem, oddając w ręce czytelników ostatni tekst o bardziej znaczącej objętości, zupełnie nie certolił się w tańcu. Rozmach, skomplikowanie i mnogość poruszanych tematów, podawane na tacy bez żadnego ostrzeżenia, robią piorunujące wrażenie.

Nawet sama - nazwijmy to - sceneria nie jest jednolita, tylko na przestrzeni poszczególnych rozdziałów zmienia się znacząco, a i tak wg mnie jest to aspekt, od którego w tego typu książce nie oczekiwalibyśmy jakiejś druzgocącej różnorodności, a raczej przejścia z punktu A do B.

Jednakże pozycja ta osiąga w dwóch aspektach absolutne wyżyny, szczyty wręcz. Po pierwsze: przedstawienie niepojętych naukowych teorii, biorących w obroty choćby czarne dziury i przerabiających je w wyjątkowo praktyczne narzędzia; wprowadzanie technologii przyszłości, których opisy - zarówno budowy, jak i działania - zawierają doprawdy wysokie stężenie skomplikowanych terminów; wreszcie sam rozmach i skala wszelkich operacji, czy to na powierzchni planety, czy to w przestrzeni kosmicznej. Spotkałem się z czymś takich choćby w Expanse, jednakże dopiero tutaj zostało to zrealizowane w sposób pozwalający odczuć choć ułamek potęgi tych dosłownie kosmicznych rozwiązań. Ilość rzeczonych wynalazków, zjawisk, teorii, technologii powinna rozłożyć na łopatki każdego amatora hard sci-fi.

Drugim aspektem jest warstwa filozoficzno-moralna. Nie kłamiąc, niemal w każdym rozdziale znajduje się jakiś dylemat, a stopień ich "dotkliwości" rozciąga się od kwestii stricte osobistych do takich o dosłownie planetarnych konsekwencjach. Nierzadko też dokonanie wyboru poprzedza (a niekiedy i wieńczy) istna kilkustronicowa rozprawa, mająca taką a nie inna decyzję uzasadnić lub też uwypuklić daremność danej sytuacji. Rezultatem jest unikatowe ukazanie prób kontaktu z obcą cywilizacją, których nie ułatwiają ani nieprzekraczalne ograniczenia rzeczywistości, ani tym bardziej niezmienne cechy natury człowieka.

Nie sposób nie wspomnieć o pokładowym superkomputerze - nazwanym przewrotnie GOD - oraz duchowym-naukowcu Arago, wprowadzających do utworu kolejną warstwę dynamiki m.in. na tle maszynowej niezależności, kwestii odpowiedzialności czy choćby nieoczywistej religijności.

Jestem też w stanie po części zrozumieć pewne rozczarowanie i zarzut części fanów wobec potraktowania Pirxa - i to wszystko, co w tej kwestii napiszę.

Człowiek mógłby tak nadawać i nadawać, ale powoli zacząłby też wchodzić na pole konkretnych przykładów, a tego oczywiście chciałbym uniknąć. Często zapisuję w notatniku fragmenty albo aspekty, które wywarły na mnie jakieś wrażenie, ale przeważnie wspominam o nich we wpisach tylko, jeżeli książka jest na tyle mierna, że jej nie polecę i nie zważam tym samym na spoilerowanie lub też jestem w stanie opisać je na tyle ogólnikowo, ale jednocześnie konkretnie, że nie zdradzę nic, a pewną myśl jednak przekażę. Koniec dygresji i prywaty.

Książka ta stanowi ciężki kawałek do przetrawienia, zarówno pod względem stylu i naukowej terminologii, jak i pesymistycznej oraz lekko straceńczej atmosfery. Mimo wszystko lektura jest najwyższej klasy przyjemnością, lasuje mózg w dobrym tego określenia znaczeniu, przy czym daje do myślenia. Polecam całym sobą i mam nadzieję, że inne książki autora utrzymają podobny poziom.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #lem #stanislawlem #wydawnictwoliterackie #ksiazkicerbera

aa5c82b9-9e91-4b39-a624-2017c49a84c4

Zaloguj się aby komentować

1334 + 1 = 1335


Tytuł: Myśl jak grecki filozof

Autor: Donald Robertson

Kategoria: filozofia

Wydawnictwo: Onepress

Format: książka papierowa

ISBN: 9788328917491

Liczba stron: 368

Ocena: 10/10


Mame patrz nowa cześć "Myśl jak" właśnie wyszła. A tak serio to nie wiem czy to będzie jakaś większa seria. Ot po prostu kolejna książka tego samego autora o podobnym tytule. Tym razem na tapet autor który jest terapeutą w nurcie poznawczo-behawioralnym (CBT) wziął postać Sokratesa. Opisuje jego śmierć, życie, dialogów. Wszystko jak przyznaje sam na początku parafrazując inne źródła bo po Sokratesie zostało tyle co kot napłakał. Masa przytoczonych dialogów jest solidnie przez autora uwspółcześniana.


W tej książce nie jest już jak w tej o Marku Aureliuszu położony nacisk na stoicyzm. Więcej jest o historii, świecie w jakim żył sam Sokrates. Masa jest o wojnie Peloponeskiej, wszystkich bitwach, nastrojach społecznych i geopolitycznej sytuacji Sparty i Aten. Po tym jak już autor naświetli cały lore danego okresu wrzucany jest Sorkates. jego dialogi z innymi, a potem jest wrzucany kontekst terapii i jak to Sokrates odkrył nurt CBT 2,5 tys. lat temu boom drop. I tak do końca książki.


Mi się taka forma bardzo podobała. Poznałem wreszcie jak to wyglądało z całą wojną Peloponeską od Peryklesa do Alcybiadesa. Następny kontekst Sokratesa też był dobrze zaopiekowany. Może moja opinia jest nieco skrzywiona ale mogłem sobie wyobrazić/przypomnieć wszystkie opisywane miejsca (agora, lykejon, pępek w delfach) ponieważ widziałem je rok temu będąc w Grecji. Następnie wątek terapii poznawczo-behawioralnej też pięknie wyjaśniony z przykładami, wypunktowaniami i konkretnymi zastosowaniami.


Na koniec muszę pochwalić zmianę tłumacza. Jest nowa tłumaczka a nie koleś, który tłumaczył poprzednią książkę i zdecydowanie lepiej się to czyta.


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #mysljakgreckifilozof

6e5cc9e3-8988-4ce5-99c1-57500d3adba7
owczareknietrzymryjski userbar

Zaloguj się aby komentować

1333 + 1 = 1334

Tytuł: Nowoczesna kryptografia. Praktyczne wprowadzenie do szyfrowania

Autor: Jean-Philippe Aumasson

Kategoria: informatyka, matematyka

Wydawnictwo: PWN

Format: książka papierowa

ISBN: 9788301199005

Liczba stron: 305

Ocena: 6/10

Kryptografia - zarys teoretyczny bez wyprowadzania wzorów. Ogólnie opisane podstawy kryptografii bez zbytniego wchodzenia w szczegóły implementacyjne. Można dowiedzieć się czegoś o kryptografii, rodzajach algorytmów szyfrujących i technik ich łamania albo usystematyzować swoją wiedzę na ten temat. Książka pod patronatem/polecana przez Gynvaela Coldwinda. Niestety ocena obniżona przez ogromną liczbę (a nawet ilość) błędów, literówek, pomyłek drukarskich i złego formatowania. Praktycznie na co drugiej stronie rzuca się w oczy jakiś chochlik często zmieniający sens zdania o 180 stopni. Mimo wszystko można polecić jako wstęp opisujący podstawowe algorytmy kryptograficzne pozwalający utrwalić i usystematyzować wiedzę na ten temat.

#bookmeter #ksiazki #kryptografia

d9baf4b0-46ca-443c-b509-0199d2cb37c6

Żeby nie być gołosłownym, kilka przykładowych błędów, najciekawszy na stronie 152, gdzie "import time" w listingu przetłumaczono na "Od czasu importu" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

S. 76 "szyfrowanie bloku oblicza Pi" - "szyfrowanie" zamiast "odszyfrowanie"

S. 79 "który nie będzie później poddawany działaniu XOR wraz z tekstem jawnym" - zbędne słowo "nie"

S. 87 odrzucając lewy skrajny bit... zerując lewy (powinno być prawy) skrajny bit

S. 128 "DHA-25" zamiast "SHA-256"

S. 141 "a jeśli M, to wtedy..." - brak informacji co będzie w M

S. 146 formatowanie wzorów - braki w indeksach dolnych; literówka: "specjalne" -> "specjalnie"

S. 154 "mogą wyciekać części procesu pamięci" - zamiast "pamięci procesu"

S. 158 "MAV" zamiast "MAC"

S. 159 "Po wykonaniu tych kroków nadawca przesyła..." - powtórzone całe zdanie, tylko trochę inaczej

S. 160 "Ale dlaczego ... SSH i TLS korzystają z metody szyfrowanie, a potem MAC?" - powinno być "dlaczego NIE korzystają"

S. 167 błędy w indeksach

S. 206 "zwraca nam podpis" - powinno być "szyfrogram"

S. 207 brak indeksów w potęgach

S. 237 brak minusa przy 1, problem z indeksami w obliczeniach

Zaloguj się aby komentować

1331 + 1 = 1332


Tytuł: Atomowe nawyki. Drobne zmiany, niezwykłe efekty

Autor: James Clear

Kategoria: poradniki

Wydawnictwo: Galaktyka

Format: e-book

ISBN: 9788375797381

Liczba stron: 285

Ocena: 7/10


Ta książka naprawdę działa! Jeszcze podczas jej czytania udało mi się wyrobić pierwszy nawyk - sięgania po książkę podczas jazdy autobusem do pracy.


A tak już poważniej i mniej entuzjastycznie, to tak, krótkie rozdziały zdecydowanie pomogły w codziennym wypełnieniu czasu - z reguły udawało mi się przeczytać cały rozdział, a do pracy mam jakieś dwanaście minut autobusem. Do tego stopnia, że złapałem się na tym, że zamiast przeglądać internet, wolałem przeczytać kilkanaście stron książki.


To też udowadnia jedną z teorii ułatwiających budowanie nowych nawyków - zacząć od prostej rzeczy. Chcesz codziennie czytać książki? Zacznij od przeczytania chociaż jednej strony. Raz, że nie wydaje się to trudne - jedna strona to ile, minuta dla przeciętnego człowieka? Dwa, że powoli uczy systematyczności. Trzy, że ta minuta na ogromną szansę zamienić się w następne.


Pokazuje to też, że metodą małych kroków można dojść wszędzie. Budowanie nowego nawyku lubię porównywać do wchodzenia na szczyt góry. Krok po kroku, w swoim tempie, zmierzamy ku sukcesowi. Nawet jeśli się potkniemy (opuścimy trening/odpuścimy dzień diety czy cokolwiek), to najważniejsze jest to, żeby jak najszybciej odzyskać równowagę (wrócić do tworzącego się nawyku) i kontynuować wędrówkę. Czy zajmie nam to godzinę według znaku na szlaku czy trochę więcej, to bez znaczenia.


Dzień po dniu, rozdział po rozdziale udało mi się przeczytać całą książkę. Zajęło mi to znacznie więcej czasu, niż jakbym czytał także po pracy (co robię w przypadku innych książek). Chodziło mi jedynie o sprawdzenie i udowodnienie sobie, że można zamienić przeglądanie internetu podczas podróży do pracy na czytanie książki. Doprowadziło to do tego, że postaram się wykorzystać tę metodę także w przypadku innych nawyków, które chciałbym w sobie wyrobić.


Najważniejsze jednak jest nieodpuszczanie, szczególnie w dni, kiedy nie jesteśmy zmotywowani, nie mamy na nic ochoty albo jesteśmy bardzo zmęczeni. To wtedy, kiedy nam się nie chce, ale jednak zdecydujemy się zrobić to, co powinniśmy, kształtuje się nawyk - oraz charakter. Że lepiej zrobić coś na pół gwizdka, niż nie zrobić w ogóle.


Autor oprócz przedstawienia, jak kształtuje się nowy nawyk, pokazał także, jak pozbyć się jakiegoś niezdrowego nawyku. Jednak to tylko teoria - trzeba jeszcze umieć wprowadzić ją w życie, a to jest w tym wszystkim najtrudniejsze.

Czy polecam? Zobaczymy, czy uda mi się wyrobić nowy nawyk. ; ) Codzienne czytanie jednak było utrwaleniem istniejącego już nawyku i przeniesieniem go po prostu w nowe środowisko. Za jakiś miesiąc czy dwa dam znać, jak mi poszło.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta #rozwojosobisty

fca0275d-e379-4161-87d9-be2cf6ea13b5

@cyberpunkowy_neuromantyk już trochę zapomniałem jak to było dokładnie.

Ale przede wszystkim trzymałem się zasady: uczyń to łatwym. Zacząłem robić pompki po 7-8 powtórzeń w serii i zawsze było to gdzieś mimochodem, nigdy nie robiłem treningu. Zacząłem kojarzyć pewne miejsca bądź czynności z robieniem pompek, i tak np. nie zaczynałem jeść obiadu póki nie zrobiłem tych kilku pompek; tak samo gdy szedłem na spacer i mijałem uprzednio wybrane, ustronne miejsce, to też robiłem tam kilka powtórzeń. Gdy już tych kilka przykładów weszło mi w nawyk, to zacząłem dokładać dodatkowe sposobności na robienie pompek np. początek przerwy w pracy - seria; koniec przerwy w pracy - seria; wstaje rano i pierwsze co po toalecie - seria; przed i po każdym posiłku - seria.

Tak naprawdę to pierwszy intencjonalny trening jaki zaliczyłem, to było już z rok po tym jak zacząłem pompować i robiłem wtedy już jakieś 150pompek/dzień.

Zaloguj się aby komentować