Zdjęcie w tle

Społeczność

Książki

815

1479 + 1 = 1480


Tytuł: Medytacje o filozofii pierwszej

Autor: Kartezjusz

Kategoria: Filozofia

Wydawnictwo: Wydawnictwo naukowe PWN

Format: e-book

Liczba stron: 144

Ocena: 5/10


Z Cogito ergo sum przechodzimy do Cogito ergo est.


#bookmeter #ksiazki

6fda5a04-e451-4006-8a9a-b3d82c0db7f2

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Znak przestawia nową książkę historyczną. "Polska sarmacka. Historia zwykłych ludzi" Mateusza Wyżgi w księgarniach od 26 listopada 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 816 stron, w cenie detalicznej 129,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Przed nami ludzie, którzy nigdy nie weszli do historii.

Teraz po raz pierwszy wychodzą z mroku zapomnienia

"Mieszczka Anna Molska odważnie staje przed sędziami i wie, że się nie podda.

Ludwik Skrzetuski tuż przed dokonaniem zajazdu na sąsiada klepie po karku swego wierzchowca i przypomina sobie, jak pierwszy raz ojciec posadził go na konia.

Michał Koźmian zakrwawioną i trzęsącą się dłonią chowa kawałek cukru do kieszeni.

Chłopka Marianna patrzy swoimi modrymi oczami zza kopki siana na pana Walentego Szomańskiego. Powoli dojrzewa między nimi miłość."

Od stawów pełnych ryb nad śląską granicą aż po bezmiar stepu, hen za Chortycę, największą wyspę Dniepru. Od nieba znaczonego mewami ponad bogatym, nadbałtyckim Gdańskiem, poza pełny szarych gołębi stołeczny Kraków, aż ku brzegom Morza Czarnego. Oto Rzeczpospolita Obojga Narodów, wyobrażona, nadwiślańska Sarmacja Polaków, Litwinów, Rusinów i innych nacji, istniejące przez kilkaset lat na równinach Europy środkowej imperium.


Niemal wszyscy są tu uzbrojeni, od szlachcianki i księdza po ostatniego parobka. Życie wisi na włosku i można zginąć każdego dnia.

Jakimś jednak cudem miliony ludzi urodzonych w Polsce sarmackiej między rokiem 1500 a 1800 nie pozabijały się, wytrwały w swej codzienności, dając nam w konsekwencji i życie, i języki, i kulturę.

Jaka była ta Polska naszych przodków? Mateusz Wyżga szuka jej tam, gdzie nikt nie szukał. W tym, co husarz robi, kiedy nie uczestniczy w bitwie, a chłopka, kiedy nie opiekuje się noworodkiem.

Przed nami historia zwykłych ludzi, utkana ze śladów, których nie zatarły upływające wieki.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #znak #historia #historiapolski #mateuszwyzga

fe97851f-0be7-4e7d-a452-250cb9ad42bb

Zaloguj się aby komentować

1478 + 1 = 1479

Tytuł: Mesjasz Diuny

Autor: Frank Herbert

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381884532

Liczba stron: 288

Ocena: 6/10


Nie wiem za bardzo od czego zacząć. Paul sobie imperatoruje, jedni trochę na tym fakcie korzystają, inni go za to nienawidzą, niemniej najistotniejszym jest to, że w tle rodzi się nowy spisek, a uwikłani są w niego przedstawiciele wszystkich liczących się w znanym wszechświecie organizacji, w tym jednej niewymienionej w pierwszej książce. I to w sumie wszystko czego się dowiadujemy, bo nawet sami zainteresowani nie są do końca pewni konkretów. Czego by jednak nie mówić, to wprowadza to ciekawą dynamikę już na pierwszych stronach.

Dawny ideały Paula zderzają się z bezlitosną ścianą panowania nad imperium, poznaje on jego niepozorne aspekty oraz z czym wiąże się bycie centralną, wywyższaną postacią międzyplanetarnego dżihadu, a wszystko to wywołuje w nim rosnącą zgryzotę. Jego podróż/drogę można określić mianem specyficznej - moc zaglądania w strzępki hipotetycznej przyszłości doprowadza go do szału oraz paradoksalnie pozwala dalej trwać po najcięższych przeżyciach. Jednakże w bodaj najistotniejszym momencie owa umiejętność go zawodzi.

Nawet podoba mi się przemiana, jaką przechodzi pewien stary towarzysz, co stanowi jeden z lepszych i ciekawszych elementów tej książki: nie wiemy, czy nie jest przypadkiem oszustem, nie znamy jego celów itp.

Zwróciłem też uwagę na to, że tak jak "Diuna" był w pełni poważna lub wręcz teatralna, tak tutaj znajduje się kilka wymian zdań, gdzie bezsilność lub irytacja jednej ze stron przedstawiona zostaje w sposób wręcz humorystyczny. W sumie takie rozwiązanie odbieram jako plus, bo ileż można patrzyć na rasowych stoików.

Niestety autor za bardzo bawi się w puste pisanie, które niewiele do historii wnosi. Fabuła jest właściwie szczątkowa, natomiast zbyt dużo miejsca zajmuje wyolbrzymione opisywanie wewnętrznych rozterek lub rozmyślań.

Tendencja spadkowa jest aż nadto widoczna, choć to dopiero drugi tom.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #frankherbert #diuna #rebis #ksiazkicerbera

8d601d4a-d05c-43d6-b75a-3083e398f56a

@Cerber108 Jednym z głównych problemów, jakie miałem z tą książką, było to, że trudno mi się było utożsamić z jakimkolwiek z bohaterów. W pierwszej części czytelnik nawet podświadomie trzyma kciuki za Paula, który zmaga się z przeciwnościami, a tutaj jego problemy były dla mnie chyba zbyt abstrakcyjne. Doceniam konstrukcję fabuły, która jest w ramach konwencji spójna, ale książka nie "wciągała" tak jak pierwsza część.

Zaloguj się aby komentować

https://akcja.czytajpl.pl/#82192025

Jak co roku w listopadzie startuje akcja czytelnicza. Aby dołączyć do CZYTAJ PL wystarczy pobrać darmową aplikację Woblink.\ Od 27.10.2025 użytkownicy Lubimyczytac.pl będą mogli skorzystać z wcześniejszego dostępu. Dzisiaj ujawniona została pełna lista ebooków oraz audiobooków dostępnych w tegorocznej edycji.

https://www.facebook.com/czytajpl/posts/pfbid0pVH7cPoLz21BvWMHwEZcKQNNNGh1khHwrS42aYkpfFTEeUFCVT2zGz7sToRWr4LRl

Lista:

via: pepper.pl

https://www.pepper.pl/promocje/18-ksiazkowych-bestsellerow-za-darmo-do-konca-listopada-1139178?xctx=725479116&UATypeId=40#comments

#ksiazki #czytanie #czytajzhejto #ebook

2ba92eac-f395-4022-a411-37821de9a1c3
kopytakonia userbar

@kopytakonia niby za darmo to i ocet słodki, ale rok temu faktycznie było coś ciekawego, a tu ze dwa audiobooki i to tak na siłę, bo jeden to "My Sarmaci", podobno mocno średnia..

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Państwowy Instytut Wydawniczy prezentuje nowość w serii Rodowody Cywilizacji. "Historia Sycylii. Od początków do naszych czasów" Jeana-Yvesa Frétigné'a wyląduje na sklepowych półkach 26 listopada 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 424 strony, w cenie detalicznej 79 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Autor, francuski historyk, wykładowca Uniwersytetu w Rouen, członek École Française de Rome, specjalista od historii Włoch XIX i XX wieku, autor m.in. biografii Giuseppe Mazziniego, napisał opowieść historyczną o Sycylii z werwą i wyczuciem, a jednocześnie z dbałością o staranne oddanie specyfiki tego miejsca, stanowiącego naturalny pomost między Europą a Afryką. Jej znaczenie strategiczne powodowało, że zainteresowane były nią wszystkie siły polityczne, aktywne w tym regionie. Kolonizowali ją przybysze z Grecji, Bliskiego Wschodu, Bałkanów i Italii. Po długim okresie dominacji rzymskiej Sycylia przechodziła kolejno w ręce Bizantyńczyków, Arabów, Normanów, Szwabów, Andegawenów i Aragończyków. W efekcie stawała się częścią różnych kręgów cywilizacji: greckiej, łacińskiej, bizantyńskiej, muzułmańskiej, wreszcie ponownie łacińskiej. Autor wykorzystuje wyniki najnowszych badań i obala wiele stereotypów. Stara się nie tylko prezentować wydarzenia, ale także je tłumaczyć. Omawiane zjawiska przedstawia w sposób atrakcyjny, wplatając w narrację anegdoty i umiejętnie dobrane cytaty ze źródeł i literatury.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #piw #historia #rodowodycywilizacji #ceram #sycylia #jeanyvesfretigne

bd5504df-83da-406e-b413-0a7f39ed2246

Zaloguj się aby komentować

Lubię targi książki, odwiedzam zawsze wiosenne targi w Poznaniu, czasem jeżdżę do Warszawy, byłam raz w Gdańsku, do Krakowa w październiku jeżdżę co roku, a wrocławskie łączę z jarmarkiem bożonarodzeniowym i to bywa lepsze niż sama gwiazdka.


Czasami pod moimi wpisami o targach książki pojawiają się pytania po co chodzi się na takie wydarzenia.

Odpowiadam: to zależy.


Ja chodzę dla ludzi książki, którzy są jakby innym plemieniem.

Lubię kupować książki, rozmawiać z autorami, wydawcami, czytelnikami takimi jak ja - gdy ktoś ogląda coś co czytałam i mi się podobało, to polecę albo zaproponuję coś innego. Zbieram autografy autorów, których lubię. Chodzę na różne panele i wykłady, z których czasem wynoszę ulotki, a czasem wspaniałe kontakty i nowe spojrzenie na pewne kwestie. Uśmiecham się do ludzi. Trafiam na cudowne promocje, książki dawno wycofane a upragnione; fantastyczne perełki z antykwariatów. Czasem mam szansę zakupu książek przed premierą. I tak dalej.


To wszystko możliwe jest jednak tylko gdy da się w jakikolwiek sposób po terenie targowym poruszać - a tegoroczne targi krakowskie po raz kolejny udowodniły, że są zarządzane przez osoby, które w nosie mają bezpieczeństwo ludzi. Myślałam, że po wydarzeniach sprzed trzech lat, gdy ludzie mdleli w ścisku i po zapewnieniach, że liczba biletów jest ograniczona, będzie trochę lepiej, ale nie, nie było.


Piątek był ciężki, ale do przeżycia, w sobotę przedarcie się z jednego końca hali na drugi trwało około 20 minut. Chaos, brak organizacji (kolejki do popularnych autorów tworzyły gigantyczne zatory) skutecznie uniemożliwiały cieszenie się atmosferą święta książki.


To miejsce po prostu nie nadaje się na tak dużą imprezę.


Zobaczyłam panele, które mnie interesowały i uciekłam - zmęczona, poczochrana, ze zbyt mocno bijącym sercem. Dochodziłam do siebie cały wieczór.

Kocham październikowy Kraków, ale jeżeli nic nie zmieni się w organizacji tej imprezy, to następną edycję sobie podaruję.


Zdjęcie z facebooka targów.

#ksiazki

0800813a-1d26-46b7-b177-345fd2fa677a

@bojowonastawionaowca Tak. Dołożyli wielki namiot, gastronomię wyrzucili na dwór, ale dopóki będą wpuszczać wszystkich jak leci to tak to będzie wyglądało

@KatieWee ja taktycznie na takie targi wpadam ostatniego dnia, na 2h przed zamknięcie, bo wystawcom nie chce się pakować książek do aut i można wyrwać dodatkowe promocje Jestem introwertykiem, więc rozmawianie z autorami mnie nie bawi. Kilka razy rozmawiałem i niestety autorzy raczej zrażali mnie do czytania swoich dzieł, niż zachęcali

@WujekAlien no bywa różnie, można się rozczarować, to prawda

Ja nie mam szans wpadać na zamknięcie, zwykle jadę już wtedy do domu, ale to dobry myk jest, dzięki, zapamiętam to sobie na przyszłość

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1475 + 1 = 1476


Tytuł: Schronisko, które przestało istnieć

Autor: Sławek Gortych

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie

Format: książka papierowa

ISBN: 9788327162144

Liczba stron: 363

Ocena: 5/10


Licznik #dwanascieksiazek: 12/12


Maksymilian Rajczakowski, młody stomatolog, wybiera się w Karkonosze, przy odwiedzić schronisko swojego stryja, który zakupił je kilka miesięcy temu, a następnie tragicznie zginął w niejasnych okolicznościach. Po przybyciu na miejsce odkrywa, że wuj poświęcił dużo czasu na badanie dramatycznych wydarzeń z przeszłości, wokół schroniska kręcą się różne osoby o nie do końca jasnych intencjach, a sam zaczyna otrzymywać anonimowe pogróżki.


Po książkę sięgnąłem zaciekawiony bardzo pozytywnymi recenzjami na które natrafiłem w sieci. Dodatkowo przemawiała do mnie lokalizacja powieści, która jest dla mnie krainą dzieciństwa, gdzie spędzałem niemalże każde wakacje, a każde z opisywanych miejsc miałem przed oczyma w trakcie czytania, przypominając sobie jak sam je odwiedzałem. Niestety, ale sama książka jest dla mnie kolejnym seryjnym kryminałem - poprawnym, solidnym, ale wtórnym względem innych powieści, których na pęczki wychodzi ostatnimi laty. Można, ale nie trzeba.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #kryminalne #sensacja

1cc0a575-da1e-4f74-b710-283e4479fa11
bori userbar

@bori też przeczytałem stosunkowo niedawno, teraz jestem w trakcie czytania drugiego tomu i mam wrażenie, że jest ciut lepiej. Skusiłem się na książkę, bo jestem fanem kryminałów, a Karkonosze znam już jak własną kieszeń, więc było to coś dla mnie. Niestety miałkie dialogi i płasko napisane postacie to dla mnie największa wada tej powieści. Sam pomysł dobry, ale wyraźnie brakuje tu warsztatu pisarskiego. Mimo wszystko czytało się to przyjemnie, ale przewidywalność i wyżej wymienione dwie wady zabiły mój zachwyt i ciekawość, które towarzyszą mi często w trakcie czytania książek.

Zgadzam się.

Dostałem na prezent, dlatego przeczytałem. Fajne było to, że jestem z tej części Polski, więc przy okazji dowiedziałem się co nieco o historii regionu. Pochodzenie nazwy Szklarska Poręba rzeczywiście wywodzi się od hut szkła.

Od połowy wciągnąłem się bardziej w akcję, kto rzeczywiście był tym złolem.

Ale literacko słabo. Postaci dość jednowymiarowe, płaskie (w ogóle w tym momencie pisania spojrzałem na komentarz wyżej i widzę, że kolega użył tego samego określenia), relacje między postaciami też bez głębi. Język taki dość niezachęcający do wgłębienia się w to czytanie. Jak to porównam z niedawno czytanym "Zwrotnikiem raka" no to trochę niebo a ziemia.

aa145aa0-b712-4bdb-a979-4f449b05f1c1

Zaloguj się aby komentować

1474 + 1 = 1475


Tytuł: Obcy

Autor: Albert Camus

Kategoria: literatura piękna

Liczba stron: 168

Format: e-book

Ocena: 7/10


Kolejna lekka, przyjemna i krótka. Najbardziej przyziemna prosta historia jaką czytałem

#bookmeter

#czytajzhejto

0de0b1be-e34e-4117-85de-3dc14acc0f11

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Olesiejuk ogłasza dwa tomy z Kolekcji Legend. "Zagłada" Drew Karpyshyna ma zaplanowaną premierę na 26 listopada, a "Błędny rycerz" Johna Jacksona Millera na 17 grudnia 2025 roku. Wydania w dwóch wersjach - miękkiej oprawie i twardej z barwionymi brzegami - liczą kolejno 368 i 400 stron, w cenie detalicznej 44,99 za miękką i 119,90 zł za twardą. Poniżej okładki (miękka z lewej, wizualizacja twardej z prawej) i krótko o treści.


"Zagłada"


DOŁĄCZ DO TAJNEGO AGENTA REPUBLIKI, THERONA SHANA, KTÓRY STAJE DO WALKI PRZECIWKO SAMEMU IMPERIUM SITHÓW.

JASNA STRONA, CIEMNA STRONA — TO PUSTE SŁOWA… LICZĄ SIĘ TYLKO DWIE STRONY: MY I ONI. REPUBLIKA ALBO IMPERIUM!

Imperium Sithów pogrążyło się w chaosie. Imperator zaginął, a próba przejęcia tronu przez ambitnego lorda Sithów zakończyła się fatalnie. Mimo to Darth Karrid, dowodząca imperialnym krążownikiem „Zwycięska Włócznia”, nie rezygnuje z prób osiągnięcia całkowitej dominacji Sithów nad galaktyką.

Jednak bezwzględnej determinacji Karrid dorównuje niezłomna zawziętość Therona Shana, którego niewyrównane porachunki z Imperium mogą odmienić losy wojny. Choć jest synem mistrzyni Jedi, Theron nie włada Mocą – za to jak jego słynna matka ma we krwi ducha rebelii. Jako czołowy tajny agent Republiki odkrył i zniszczył arsenał superbroni Sithów, zadając Imperium poważny cios. Wydaje się więc stworzony do śmiałej i niebezpiecznej misji, której celem jest zakończenie panowania „Zwycięskiej Włóczni”.

Wraz z narwaną szmuglerką Teff’ith, z którą łączy go trudna do wyjaśnienia więź, i z mądrym Jedi Gnost-Duralem, dawnym mistrzem Darth Karrid, Theron musi stawić czoło zaprawionej w boju załodze najbardziej bezlitosnych wyznawców Ciemnej Strony. Ale czasu mają szalenie mało i jeśli nie wykorzystają swojej jedynej szansy, niewątpliwie będą mieli wiele okazji, by zginąć...


"Błędny rycerz"


TYSIĄC LAT PRZED LUKIEM SKYWALKEREM, POKOLENIE PRZED DARTHEM BANE’EM, W ODLEGŁEJ GALAKTYCE…

Republika pogrążona jest w kryzysie. Nikt nie stawia oporu Sithom, walczącym między sobą o to, kto ma zostać władcą galaktyki. Tylko jedna samotna Jedi, Kerra Holt, zamierza powstrzymać Mrocznych Lordów. Jej wrogowie są równie liczni, jak osobliwi: lord Daiman, który uważa się za stwórcę wszechświata; lord Odion, który zamierza ów wszechświat zniszczyć; zadziwiające rodzeństwo Quillan i Dromika oraz enigmatyczna Arkadia. Tak wielu brutalnie walczących między sobą Sithów – i tylko Kerra Holt może obronić niewinnych wplątanych w ich konflikt.

Wyczuwając w tym chaosie złowrogą metodę, Kerra wyrusza w podróż, która rzuci ją w wir bitew z jeszcze bardziej zaciekłymi wrogami. Sama przeciw tak wielu, szansę na sukces będzie mieć tylko wtedy, jeśli uda się jej zawrzeć sojusze z tymi, którzy służą jej wrogom – wśród nich z tajemniczym szpiegiem Sithów i z przebiegłym dowódcą najemników. Tylko czy okażą się jej wybawcami?


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #olesiejuk #starwars #gwiezdnewojny #kolekcjalegend #drewkarpyshyn #johnjacksonmiller

ab3cfabd-9b7c-4fc3-89f8-58e1008ae093

Zaloguj się aby komentować

1470 + 1 = 1471


Tytuł: Głód

Autor: Knut Hamsun

Kategoria: literatura piękna

Format: Ebook

Ocena: 8/10


Były więzień - pisarz próbuje związać koniec z końcem. Cierpi głód, popada w panikę, rozdrażnienie pod wpływem silnych emocji.

Nie nudziła ani przez chwile - może dlatego ze też stosunkowo krótka (202 strony w wersji papierowej), napisana maksymalnie prosto bez zbędnego lania wody.


#czytajzhejto

#bookmeter

5dc8e471-988d-4b88-93a4-113355de7daa

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Państwowy Instytut Wydawniczy otwiera serię Poczet Władców Polski. "Bolesław Chrobry" Andrzeja Pleszczyńskiego i "Ludwik Węgierski" Stanisława A. Sroki ukażą się 25 listopada 2025 roku. Wydania w twardych oprawach zawierają kolejno 448 i 400 stron, w cenie detalicznej po 89 zł za sztukę. Poniżej okładki i krótko o treści.


"Bolesław Chrobry"


Państwowy Instytut Wydawniczy otwiera - zaplanowaną z rozmachem na wiele lat - serię Poczet Władców Polski. Wybitni historycy, bazując na najnowszych ustaleniach i wielu źródłach, przybliżą rządy wszystkich polskich monarchów, także w mniej znanych aspektach. Jest to pierwszy polski projekt tego typu i na taką skalę. Z racji 1000. rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego pozycją, która inauguruje serię jest tytuł poświęcony pierwszemu królowi polskiemu „Bolesław Chrobry“. Autorem oprawy graficznej jest Piotr Chuchla, dzięki któremu każdy z kolejnych tomów będzie prawdziwą perełką edytorską.

Andrzej Pleszczyński z dużym znawstwem materii źródłowej i literatury przedmiotu przekazuje czytelnikom dzieło nowatorskie, ciekawe, pisane ze swadą, nowoczesną erudycją mediewistyczną przerastające poprzednie dokonania. Bazując na najnowszych ustaleniach i imponująco szerokim materiale źródłowym, rozpoczyna opowieść od zarysowania tła i początków państwa polskiego, opisu lat młodzieńczych Bolesława i - istotnych dla budowy państwa - relacji z ojcem, Mieszkiem I. W kolejnych częściach czytelnik dowiaduje się między innymi o znaczeniu męczeństwa św. Wojciecha, przebiegu Zjazdu Gnieźnieńskiego, próbach stworzenia Cesarstwa Rzymskiego. Omówione są również starania Bolesława o zgodę na koronację, planowanie misji skierowanej do pogan, wreszcie autor przybliża wojny Bolesława z cesarzem Henrykiem II i zwycięską wyprawę Chrobrego na Kijów. Z ogromnym znawstwem rysuje także kontekst międzynarodowy, ukazując wydarzenia niemieckie oraz sytuację w Czechach i Italii.


"Ludwik Węgierski"


Ludwik Węgierski - nazywany na Węgrzech Ludwikiem Wielkiem - był synem króla Węgier Karola Roberta i Elżbiety Łokietkówny, córki Władysława Łokietka i siostry Kazimierza Wielkiego. Autor przedstawia losy władcy i problemy z jakimi się musiał mierzyć jako król Węgier, a później Polski, na tle wydarzeń dziejących się w obu tych krajach oraz w królestwie neapolitańskim. W części poświęconej panowaniu na Węgrzech czytelnik może przeczytać między innymi o próbach odzyskania andegaweńskiego dziedzictwa neapolitańskiego, a w rozdziałach poświęconych Polsce o rządach regentki Elżbiety Łokietkówny, a następnie Władysława Opolczyka i zespołu wielkorządców. Z książki Stanisława A. Sroki łatwo zrozumieć, dlaczego Ludwik na Węgrzech został nazwany Wielkim, podczas gdy w Polsce pozostawił po sobie nie najlepsze wspomnienia.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #piw #historia #historiapolski #poczetwladcowpolski #andrzejpleszczynski #stanislawasroka

56c520b5-72f0-4c93-a32a-80d3ff5bc835

@Greenzoll Na okładce Chrobrego widać, że to drugi tom. Mieszko będzie pierwszy, a jego syn dostał pierwszeństwo z okazji 1000-lecia koronacji

Zaloguj się aby komentować

1467 + 1 = 1468


Tytuł: Zachowaj spokój. Stoicyzm w praktyce na dzisiejsze czasy


Autor: Brigid Delaney


Wydawnictwo: Wielka Litera


Liczba stron: 368


Ocena: 8/10


Książkę Zachowaj spokój Brigid Delaney przeczytałem z polecenia naszego stoickego hejtowskiego(a może hejterskiego?) guru @splash545 – i bardzo dobrze, że się na nią skusiłem. To było moje pierwsze prawdziwe spotkanie ze stoicyzmem. Wcześniej kojarzyłem go tylko z tym ogólnym hasłem, że „warto skupiać się na tym, na co mamy wpływ”. Brzmi sensownie, ale dopiero ta książka pokazała mi, że za tą prostą zasadą kryje się coś więcej.


Delaney opisuje, jak próbowała wprowadzić stoickie zasady do swojego życia – i robi to szczerze, czasem z dystansem, czasem z lekkim zagubieniem. Właśnie to mnie w niej ujęło. Nie ma tu pozy coacha ani filozofa, tylko zwykła próba zrozumienia, jak zachować spokój, kiedy życie robi swoje.


Były momenty, w których stoicyzm wydawał mi się trochę oderwany od rzeczywistości, ale autorka dość dobrze tłumaczy filozofię i podaje przykłady z życia. Choć muszę przyznać, że przykład z meblami z Ikei kompletnie do mnie nie trafił – raczej pokazał, jak bardzo niektórzy znani czy bogaci ludzie potrafią być od niej oderwani


Mimo to książka zostawia po sobie bardzo pozytywne wrażenie. Czyta się ją lekko, ale potrafi skłonić do refleksji. Co ciekawe, po lekturze mam więcej pytań niż odpowiedzi, ale to chyba właśnie dobrze – bo filozofia, która nie zostawia nas z pytaniami, raczej nie ma sensu.


Podsumowując – Zachowaj spokój to lekka, ciekawa i inspirująca książka, dobra na początek przygody ze stoicyzmem. Pomaga zrozumieć podstawy, ale nie udaje, że wszystko jest proste. Na pewno nie będzie to moje ostatnie spotkanie z tą filozofią – teraz tylko muszę zdecydować, co następne. Jeszcze raz dzięki @splash545 za polecenie!


Macie może jakieś swoje ulubione książki o stoicyzmie, które warto przeczytać na początek?


#bookmeter #czytajzhejto #stoicyzm

80381b22-e470-4471-9fbf-317bd19f9a88

@Harpersy przeczytaj jeszcze jedną albo dwie i zarzucę Ci wtedy książkę, która wiele wyjaśnia lecz daje jeszcze więcej do myślenia i jest idealnym wstępem do czytania ze zrozumieniem dzieł starożytnych.

@splash545 mam na celowniku dwie, 'Stoicyzm uliczny' Fabjańskiego albo 'Stoicyzm. Praktyczne porady na temat tworzenia zrównoważonego życia' Dario Fanucciego, czytałeś może? Pamiętam, że kiedyś polecałeś mi jeszcze jakieś 2 tytuły ale póki co to akurat te znalazłem w abonamencie empik go

@Harpersy tych akurat nie czytałem. Ten stoicyzm uliczny ma mieszane opinie z tego co słyszałem. Jak Ci nie przeszkadza piracenie to mogę Ci wysłać Sztukę życia, ja i tak ją kupiłem 3x więc sumienie czyste. xd

Zaloguj się aby komentować

Uciekajcie! Orda przybyła!

#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #chwalesie #rebis #historia #mariefavereau #mongolia #orda

70469dbb-8f3a-4d9d-a95e-4acb3c9789d6

Zaloguj się aby komentować

1465 + 1 = 1466


Tytuł: Żołnierze kosmosu

Autor: Robert A. Heinlein

Tłumaczka: Paulina Braiter

Kategoria: science fiction


Ocena: 3/10


Przyszłość, ziemią rządzą wojskowi, bo tylko weterani mogą głosować i politykować. Dżony z bogatego domu zapisuje się do armii, sam za bardzo nie wie po co, ale mu się podoba i się cieszy. Najpierw przez pół książki szkoli się na piechura, potem chwilę strzela do kosmitów, potem się szkoli na dowódcę, znowu trochę strzela no i tyle.


Głównym elementem książki, na który ludzie zwracają uwagę w swoich opiniach jest opis ustroju. Jedni jęczą że chłop faszyzm opisał i jak tak można, inni chwalą jaka to głębia filozoficzna w rozważaniach o tym że bicie dzieci zwalczy przestępczość. Problem w tym, że o ile ukazanie takiego systemu od środka w warunkach wojny z kosmicznymi robalami moim zdaniem było ciekawe, to jest tego tyle co kot napłakał. Tak samo jak futurystycznych scen akcji, które pomimo kilkudziesięciu lat na karku nadal były bardzo dobre i robiły wrażenie.

Problemem tej książki nie jest faszyzm tylko kompletna nuda i brak fabuły. W pierwszej połowie większość treści to zwykłe szkolenie żołnierza, który biega i biega i biega po amerykańskim poligonie, a sierżant na niego krzyczy. W drugiej połowie za to mamy masę fascynujących rozważań o dobrych i złych sierżantach, podpułkownikach, kapitanach, pułkownikach i o tym kiedy kogo awansować. Jakbym chciał przeczytać suchy podręcznik do żołnierki to bym kupił suchy podręcznik do żołnierki, a nie nagradzaną powieść sf. xd


A no i to ten przypadek gdzie film pierdyliard razy lepszy, bo uciął to co nudne, zostawił to co fajne, a to co śmieszne obśmiał.

#ksiazki #bookmeter #sciencefiction #scifi

6e880ab2-1ebf-449c-a462-5fffa4cf5b45

Zaloguj się aby komentować

1464 + 1 = 1465


Tytuł: Kwiaty dla Algernona

Autor: Daniel Keyes

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: książka papierowa

Liczba stron: 298

Ocena: 8/10


Mocna książka opisująca rewolucyjny zabieg zwiększenie ilorazu inteligencji, pierw u szczura, a następnie u człowieka - Charliego Gordona.


Zapisana w formie dziennika głównego bohatera, możemy zatem dzień po dniu śledzić efekt eksperymentalnej terapii, która zamienia upośledzonego chłopaka w geniusza. Przewyższającego inteligencją lekarzy odpowiedzialnych za eksperyment.


Najważniejsza jest jednak przemiana i refleksje jej towarzyszące, a także zmiana odbioru Charliego jako osoby przez otoczenie. Książka jest też bardzo uniwersalna, nie daje odczuć, że została napisana ponad 50 lat temu.


#bookmeter #ksiazki

6d74fc16-f7e7-4a77-98ce-a60106807d32

@Gilgamesh Polecam audiobook tej powieści, wtedy oczy nie krwawią od (celowych) błędów i słychać, jak lektor, zamiast nas, czyli czytelników, męczy się z bykami.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1463 + 1 = 1464


Tytuł: Pozdrowienia z Rosji

Autor: Ian Fleming

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

Format: e-book

Liczba stron: 416

Ocena: 3/10


Miałem nic nie wrzucać, ale raz to chyba można się wyłamać ze swojej reguły


Ten Bond to bajka dla grzecznych dziewczynek, więc o fabule opowiem tak:

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, żyli sobie król (M) i książe (James Bond). Królestwo króla (Brytyjski wywiad) działało właściwie samo, bez większych problemów, więc król mógł się skupić na życiu miłosnym księcia. Serce księcia pękło po tym jak jego wybranka zdecydowała, że woli amerykańskiego rycerza, zamiast brytyjskiego księcia i odpłynęła za ocean. Król nie wiedział jako pomóc księciu, ale okazało się, że piękna księżniczka z dalekich krain (Tatiana Romanowa) zakochała się w jego synu, od kiedy po raz pierwszy zobaczyła jego portret. Postanowiła do spółki z matką (szefową radzieckiego wywiadu), że wyruszy na spotkanie księcia, następnie razem wrócą pociągiem do królestwa i razem będą żyli długo i szczęśliwie.


Król do spółki z księciem postanowili, że to nie może być zasadzka, nie ma w propozycji księżczniki nic podejrzanego i postanowili, że taka okazja się nigdy więcej nie powtórzy i jest to ostatnia szansa na ożenek księcia.


Nie wiedzieli jednak, że królowa matka postanowiła, że w prezencie z córką wyśle 2 prezenty: posag (radziecką maszynę szyfrującą) oraz swojego giermka (radzieckiego cyngla), który zadaniem będzie zgładzić księcia.


Tym jest niestety ta książka, jak do tej pory jest to najsłabszy Bond, jakiego czytałem i oglądałem, choć nie miałem okazji obejrzeć tej ekranizacji. Bond nie jest tu Bondem, traci swoje wyczulone zmysły, które przesłania mu naga Tatiana. Niemal w każdej walce dostaje wpierdziel i tylko cudem udaje mu się przeżyć. Autor nie korzysta też z dobrodziejstwa wszystkiego tego, co niesie za sobą podróż po Europie, bo jest ona spłycona dosłownie do wagoni, przedziału i jednego mieszkania odwiedzonego po drodze. Podobnie ze Stambułem, zero opisów miejsca akcji, wszystko po łebkach. Ta książka ma 416 stron, a mam wrażenie, jakby miała 116.


Nie polecam, bo ta książka nie wnosi nic do uniwersum, a sama w sobie, gdyby wymazać nazwisko Bonda, nie obroniłaby się w żadnym wypadku.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 155/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

fdace15b-1eae-4eb2-8600-00f96e6d40f6

@saradonin_redux Nie, bo nie wiedziałem, że film jest z nim, czytałem na pokładzie samolotu i nie miałem nawet jak sprawdzić aktorów ekranizacji. Do tego Bonda mi zdecydowanie bardziej pasował Brosnan albo Lazenby.

Zaloguj się aby komentować

1462 + 1 = 1463


Tytuł: Graf Zero

Autor: William Gibson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: audiobook

Ocena: 10/10


Czas trwania: 11h 32m


Drugi tom trylogii ciągu zatytułowany Graf Zero jest naturalnym rozwinięciem Neuromancera. Ma wiele cech wspólnych: brutalny, zimny, futurystyczny świat, wyraziste postaci, dialogi świetnie dopasowane do osobowości oraz poetyckie opisy składają się na niezwykłą atmosferę powieści. Momentami można niemal poczuć “charakterystyczny zapach Ciągu, bogaty amalgamat stęchłych wyziewów metra, starożytnej sadzy i rakotwórczego aromatu świeżych plastików, a wszystko podszyte węglowodorowym posmakiem bezprawnych paliw kopalnych.”


Gibson rozszerza uniwersum o nowe miejsca, grupy społeczne i aspekty rzeczywistości. Jednocześnie pozostaje ono spójne, w tle przewijają się postaci i wątki spotkane w Neuromancerze. Autor konsekwentnie unika prowadzenia czytelnika za rękę i znów proponuje narrację złożoną z poszarpanych, nieciągłych scen, których sens nie zawsze jest oczywisty i pomiędzy którymi wiele kropek należy połączyć samemu. Dość powiedzieć, że jeden z rozdziałów, krótki ale kluczowy dla zrozumienia tego, co się właściwie wydarzyło, musiałem przesłuchać trzykrotnie. Styl pisarza bywa problematyczny, gdyż ma tendencję do zawierania potężnych wydarzeń lub zwrotów akcji w jednym enigmatycznym zdaniu. Struktura jest jednak bardziej uporządkowana i wyraźnie rozdzielona na trzy wątki reprezentujące trzy zupełnie różne historie i światy.


Turner - najemnik, profesjonalny korporacyjny łowca otrzymuje pilne zlecenie ekstrakcji cennego inżyniera. Marly Krushkova - była właścicielka upadłej galerii sztuki, zostaje wynajęta przez bogatego ekscentryka w celu odnalezienia artysty będącego źródłem niezwykłych obiektów. Bobby Newmark - dzieciak, młody haker o pseudonimie Graf Zero marzący o karierze cyberkowboja ociera się o "śmierć [...] coś zimnego i bez zapachu" podczas pierwszego zadania. Trzy różne opowieści: o woli przetrwania w świecie korporacyjnych interesów, porachunków i podstępów, emocjonalna podróż przez człowieczeństwo oraz eksploracja współistnienia voodoo i technologii. A pod koniec wszystkie się łączą w pokręconą całość.


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #cyberpunk

5b06663c-ae13-4666-9ef5-b89ee4c55633

@Cerber108 tak, to trzy różne książki, które w formie papierowej też były wydane osobno. Razem są tylko w serii Artefakty z oszczędności, gdyż są relatywnie krótkie.

@saradonin_redux to, że kiedyś były, to wiem. Jednak zaskakuje dzielenie przez MAGa w sytuacji, gdzie Artefakt jest jednak zbiorczy.

Zaloguj się aby komentować