Jack Kerouac "W drodze". Takie 5/10, jak nie mniej. Chciałam coś poczytać w święta co nie byłoby związane z pracą. W bibliotece wypatrzyłam książkę Kerouaca, którą chciałam już od dawna przeczytać, bo podobno to epokowy manifest beatników, a ci jakoś mnie zainteresowali jakiś czas temu. No i trochę się rozczarowałam. Może w latach 50. to była naprawdę szokująca praca, teraz jakoś nie potrafiłam znaleźć w niej nic wartościowego. A sami bohaterzy, zwłaszcza Dean Moriarty wokół którego kręciła się cała akcja, byli zupełnie pozbawieni osobowości. A podobno byli wzorowani na rzeczywistych postaciach. #ksiazki

Społeczność
Książki
Zaloguj się aby komentować
1756 + 1 = 1757
Tytuł: Rybie oko
Autor: Dominika Słowik
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: książka papierowa
ISBN: 9788308084908
Liczba stron: 248
Ocena: 7/10 (dobra)
Słodko-gorzka powieść o dorastaniu w dysfunkcyjnej rodzinie w biedackiej Polsce B przełomu tysiącleci.
O istnieniu tej książki dowiedziałam w zeszłym roku z recenzji @KatieWee https://www.hejto.pl/wpis/1232-1-1233-tytul-rybie-oko-autor-dominika-slowik-kategoria-literatura-piekna-wy Dość długo trwało, zanim powieść trafiła w moje ręce.
Gdybym miała ją porównać do jakiegoś innego dzieła kultury, powiedziałabym, że to książkowy odpowiednik filmu Sztuczki. Bardzo udana literacka „imitacja życia” – kolejne epizody z życia bohaterek miały w sobie na tyle dużo realizmu, iż podejrzewam, że powieść jest do pewnego stopnia autobiograficzna. Autorka doskonale zbalansowała klimat książki – Rybie oko nie jest ani słodkopierdzącym copium „hurr, kiedyś to było”, ani nie epatuje patologią i nie daje minorowego vibe jakby stary właśnie powiesił się w kiblu niczym w filmach Smarzola.
Może nie jest to głęboko poruszające i silnie zapadające w pamięć dzieło, ale pozycja zdecydowanie warta uwagi.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
Trzy pierwsze dostałem pod choinkę, resztę dokupiłem za bony świąteczne i cały cykl zebrany
#ksiazki

Zaloguj się aby komentować
1754 + 1 = 1755
Tytuł: Sny o pociągach
Autor: Denis Johnson
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Czarne
Format: e-book
Liczba stron: 112
Ocena: 8/10
Krótka, ale gęsta jak żywica opowieść o jednym życiu w cieniu amerykańskiego Zachodu. Robert Grainier - robotnik tartaczno-kolejowy - buduje chatę, rodzinę i siebie samego po kawałku jak z puzzli, a potem wszystko traci w ogromnym pożarze lasu. Zostają mu tylko samotność, praca i długie lata patrzenia, jak otaczający świat przyspiesza: kolej, samochody, samoloty - cywilizacja pędzi, a on żyje w stagnacji gdzieś pomiędzy naturą a snem. Johnson pisze oszczędnie (to już jego cecha), ale każde zdanie jest celne: pejzaże, ogień, zimy i drobne, niesamowite epizody, sklejają się w balladę o stracie i próbie pogodzenia się z losem.
Rozwinięcie, które tu dostajemy, to raczej ciąg iluminacji niż linearna fabuła. Obserwujemy bohatera przy kolejnych pracach sezonowych, w sąsiedzkich przysługach, nocach przerywanych gwizdem lokomotyw i wyciem zwierząt. Przeszłość - dwutorowa: szczęśliwsza i ta pożarta ogniem - powraca we wspomnieniach obrazów i dźwięków. Johnson kilkoma pociągnięciami potrafi namalować scenę, która brzmi jak mit: człowiek kontra rzeka, człowiek kontra las, człowiek nasłuchujący, czy to jeszcze świat, czy już tylko pamięć. Znakomicie działa motyw więzi między naturą, a nowoczesnością - szlaki przecinają kraj, ale ich rozwój choć miał łączyć ludzi, nie leczy samotności.
To proza skrajnie oszczędna: bez fajerwerków, bez patosu, a jednak pełna lirycznego żaru. Johnson podsuwa obrazy, z których czytelnik sam musi dopowiedzieć sobie sens: wina i wstyd, gdy tłum robi coś okrutnego i powszechnie akceptowalnego; cicha duma z przeżycia; marzenia, których nie mamy z kom dzielić. Magiczne „prześwity” - plotki o dziewczynce żyjącej wśród wilków czy echa zmarłych - nie psują realizmu, tylko go pogłębiają, jakby świat był odrobinę przesunięty, a przez to prawdziwszy.
Minusy są wpisane w formę: to portret i klimat bardziej niż fabuła; jeśli ktoś szuka mocnego konfliktu i kulminacji, może czuć niedosyt. Kobiece postaci pozostają dalekie, bo patrzymy oczami mężczyzny, owładnietęgo ogromną samotnością, który nie umie już do nikogo mówić. Mi ta szkicowość nie przeszkadza - przeciwnie, sprawia, że finał uderza mocniej, a ostatnie obrazy zostają na długo. To jedna z tych książek, których szkic jest wyraźny, ale kolory i wypełnienie musimy już dopowiedzieć sobie sami. Krucha, piękna miniatura o czasie, naturze i samotności, która nosi w sobie ciężar powieści. Niewiele słów, mnóstwo ciszy i właśnie w tej ciszy słychać najwięcej.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 202/128
#bookmeter #Ksiki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
1753 + 1 = 1754
Tytuł: Miasto Biesów. Czekając na powrót cara
Autor: Albert Jawłowski
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
Format: książka papierowa
Liczba stron: 256
Ocena: 9/10
Autor bierze udział w procesji w Jekaterynburgu, zorganizowanej na stulecie morderstwa cara Rosji Mikołaja II oraz jego rodziny (2018).
Oprowadza nas po wydarzeniu, jego kontekście, rosyjskiej polityce, społeczeństwie i historii. Prowadzi wywiady z przypadkowymi Rosjanami oraz snuje rozważania na temat tego kraju.
Jest tu dużo tematów pobocznych, które zlewają się w zgrabną całość, a wątki płyną w różne, zaskakujące strony.
Początek książki był nieco toporny, ale potem ciężko się oderwać. Może wydaje się to krótka lektura, ale wcale taka nie jest, ma się wrażenie że wszystko zostało powiedziane... jednakże wyczuwa się tu drobne niedopowiedzenie, z powodu daty wydania, 2020, czyli niedługo przed wybuchem wojny. Sprawdziłam czy od tego czasu autor wydał coś nowego, ale się rozczarowałam.
Z ogromny plus książki uważam sposób pisania, dość frywolny jak na reportaż, ale pasujący tu doskonale, w końcu jaka jest Rosja każdy widzi, już o tym pisałam. Również wyrażanie własnych opinii w tym reportażu mnie nie raziło, może dlatego, że mam z nim dużą zbieżność, a może dlatego że nadawało to ton bardziej osobistego reportażu.
Z ciekawości zajrzałam na lubimyczytac, aby sprawdzić inne opinie na temat tej książki i zdumiało mnie, że nie były one dość przychylne. Dlatego jeśli za moją 'namową' postanowicie przeczytać tą książkę, to wiedzcie, że moja opinia jest najmojsza a wam wcale nie musi się spodobać 😅
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
1752 + 1 = 1753
Tytuł: Droga królów
Autor: Brandon Sanderson
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Mag
Format: e-book
Liczba stron: 1136
Ocena: 7/10
Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4896952/droga-krolow
Hej, dzieci, jeśli chcecie... poczytać dobre fantasy, to "Droga Królów" jest nawet okej.
Cykl "Archiwum burzowego światła" polecił mi @Dziwen (najwyraźniej jest tu spora grupka ewangelistów tej serii, ale Dziwen to jej papież). Wiele już o samej "Drodze Królów" zostało też powiedziane, ale parę zdań wprowadzenia napisać trzeba.
Jest to przede wszystkim kobyła. Dość męcząca, bo opowieść jest gęsta — przebrnięcie przez nią zajęło mi prawie miesiąc (co jest o tyle dziwne, że niemal dwa razy dłuższą "Wojnę i pokój" czytałam nieco ponad miesiąc). Opowieść zbudowana jest na paru wątkach dotyczących kilku głównych bohaterów — arcyksięcia, niewolnika, młodej szlachcianki-uczennicy i skrytobójcy, których z pozoru nic nie łączy.
Akcja tak naprawdę rozwija się dopiero w połowie książki, by nabrać rozpędu w ostatnich 15 procentach. Z tego powodu mamy wciąż wrażenie, że nie za bardzo coś tu się dzieje i ten pierwszy tom serii jest po prostu mocnym wprowadzeniem w świat przedstawiony. Tak poza tym, to mamy bitwy z dziwnymi ludami, niestworzone nazwy zwierząt i roślin, a także świecące kamyczki będące jednocześnie walutą i — uwaga, uwaga — źródłem mocy dla wybranych.
Jest to w moim odczuciu "męskie" fantasy. Na pewno spodobałoby się mojemu bratu. Czy mi? Nie porwało mnie aż tak, bym rzucała teraz kolejkę książek i zabierała się za kolejny tom. Ale może wrócę do tej serii w przyszłym roku.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #abś


@Ravm zależy w którym momencie jesteś. Sam zostawiłem Rytm Wojny chyba na miesiąc, bo wymęczył mnie solidnie do jakichś 50% pierwszego tomu. Jak wróciłem, to okazało się, że przerwałem na chwilę przed tym, jak akcja nabrała tempa. Dla mnie RW był pod tym względem najtrudniejszą częścią serii, choć sam w sobie zawiera jedne z najlepszych i najbrutalniejszych scen w całym Archiwum, zwłaszcza takie związane z Kaladinem.
Wiatr i Prawdę (5 tom) lepiej zostawić w spokoju i nie psuć sobie wizji świata. Plus tam to dopiero jest lania wody.
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Dolnośląskie ogłasza pięćdziesiąte czwarte wznowienie Agathy Christie. "Noc i ciemność" nadejdą 14 stycznia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 240 stron, w cenie detalicznej 49,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Dziedziczkę ogromnej fortuny i utracjusza z ambicjami połączyła miłość od pierwszego wejrzenia. Wspólnie postanowili wybudować wymarzony dom. Nie przejęli się sprzeciwem rodziny, nie zniechęciła ich klątwa, przed którą ostrzegała stara Cyganka, nie ulegli ostrzeżeniom ani groźbom. Czy to rozsądne rzucić losowi tak zuchwałe wyzwanie?
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #dolnoslaskie #kryminal #agathachristie

Zaloguj się aby komentować
1750 + 1 = 1751
Tytuł: Krew Elfów
Autor: Andrzej Sapkowski
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Supernova
Format: audiobook
Liczba stron: 340
Ocena: 10/10
O tej książce powiedziano wszystko więc cóż mam dodawać: wspaniała książka. Tak naprawdę pierwszą pełnoprawną część opowieści i Geralcie i Ciri, że wspaniałym dodatkiem pozostałych wiedźminów w Caer Morhen, Triss, Yen i krasnoludów
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #wiedzmin

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1749 + 1 = 1750
Tytuł: **Wilk stepowy**
Autor: **Hermann Hesse**
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Media rodzina
Format: e-book
Liczba stron: 246
Ocena: **6/10**
___ Lata międzywojenne. Książka jest strumieniem refleksji starego pierdziela, który nie może się pogodzić z tym, że on jest wyjątkowy, a wszyscy dookoła nie, że kiedyś to było, do tego walczy z depresją, myślami samobójczymi i alkoholizmem. No i jest też to obraz hipokryzji, bo bohater łazi i smęci nad prymitywnym światem do momentu jak zobaczy gołą babę, wtedy jednak goła baba ważniejsza niż wielkie idee i sztuka. Książka na dodatek kończy się bardzo kiepskimi wizjami narkotycznymi.
Napisane jest to bardzo zgrabnie, no ale co z tego, jak bohater bardzo ciężki, a refleksje niezbyt ciekawe.
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
1748 + 1 = 1749
Tytuł: Lotniskowce Sōryū i Hiryū
Autor: Grzegorz Barciszewski
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza CB
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-7339-330-1
Liczba stron: 52
Ocena: 8/10
Licznik #dwanascieksiazek: 16/12
Monografia dwóch siostrzanych okrętów Dai-Nippon Teikoku Kaigun (Cesarskiej Marynarki Wojennej Wielkiej Japonii) - lotniskowców Sōryū ("Błękitny Smok") i Hiryū ("Lecący Smok"). Opowiada o genezie ich powstania, projekcie, konstrukcji, zwodowaniu (odpowiednio 1935 i 1937), działaniach wojennych aż po ich zatopienie w bitwie o Midway (4/5 VI 1942).
Zeszyt numer 237 z serii "Typy Broni i Uzbrojenia", wydawanej z przerwami od 1970 roku. Pozycja mimo niewielkiej objętości bogata w dane, ilustracje i zdjęcia. Duży plus za sporą ilość danych technicznych oraz rysunków samych okrętów, których w innych opracowaniach często mi brakowało. Na minus trochę słabe formatowanie tekstu.
#bookmeter #ksiazki #historia #iiwojnaswiatowa #lotniskowiec #japonia


Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Zysk i S-ka zapowiada wznowienie pierwszej części piątego tomu Pieśni lodu i ognia. "Taniec ze smokami. Marzenia i pył" George'a R.R. Martina zaplanowano na przełom stycznia i lutego 2026. Wydanie w twardej oprawie obejmie 632 strony, w cenie detalicznej 74,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Varamyr, uwięziony w ciele wilka, obserwuje armię Innych. Stannis Baratheon przybywa do Czarnego Zamku. Bran Stark z towarzyszami dociera do jaskini dzieci lasu.
Daenerys Targaryen włada miastem zbudowanym na marzeniach i pyle, wspierana przez swe trzy smoki. Tyrion Lannister, zbiegły z Westeros po tym, jak wyznaczono nagrodę za jego głowę, zmierza do Daenerys, by wesprzeć ją w walce o Żelazny Tron. Jon Snow, dziewięćset dziewięćdziesiąty ósmy Lord Dowódca Nocnej Straży, staje przed największym jak dotąd wyzwaniem. Wrogów ma nie tylko w samej Straży, lecz także poza nią – pośród lodowych istot mieszkających za Murem.
Na całym świecie narastają gwałtowne konflikty, w których biorą udział banici i kapłani, żołnierze i zmiennoskórzy, szlachetnie urodzeni i niewolnicy. W czasach niepokojów fale przeznaczenia nieuchronnie prowadzą bohaterów ku największemu ze wszystkich tańców...
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #zyskiska #fantasy #georgerrmartin #piesnloduiognia #asoiaf

Zaloguj się aby komentować
1747 + 1 = 1748
Tytuł: Wczoraj byłaś zła na zielono
Autor: Eliza Kącka
Kategoria: literatura piękna
Ocena: 9/10
#bookmeter
***
Miasta traktuje jak zadanie. Odrabia lekcję zachwytu. Wzrusza mnie, jak solennie wykonuje swoją pracę domową.
Od razu się przyznam, że podszedłem do tej książki z nastawieniem i nie było to bynajmniej nastawienie pozytywne. Wczoraj byłaś zła na zielono została uhonorowana tegoroczną nagrodą Nike, a mnie jest od jakiegoś z nagrodzonymi książkami zupełnie nie po drodze (choć akurat te, które zdobyły Nike zaskakująco często mnie pozytywnie zaskakują). I tak zabrałem się za czytanie z nadzieją, że, według naszych najlepszych wzorców narodowo-patriotycznych, utwierdzę się w przekonaniu, że tylko ku gorszemu idzie. Ze zdobędę kolejny dowód na to, że literatura nie zmierza w dobrym kierunku, że tylko pauperyzacja i degrengolada, a to, że moje dokonania na niwie literackiej w wymiarze obiektywnym nie są nawet mierne, bo ich po prostu zupełnie nie ma, to wcale nie jest wina moja, tylko jest to wina świata staczającego się po równi pochyłej. Tak, przed rozpoczęciem czytania byłem do tej książki mocno (choć, teraz widzę, że bezzasadnie) uprzedzony. I może dobrze, że podszedłem do niej z takim nastawieniem, bo to właśnie z tego powodu spotkało mnie ogromne zaskoczenie. Zaskoczenie bardzo pozytywne, zaskoczenie z gatunku tych, których życzyłbym sobie jak najwięcej w moim życiu, nie tylko tym czytelniczym.
Nie miałem pojęcia o czym jest ta książka, znałem tylko jej tytuł i wiedziałem o nagrodzie. Wczoraj byłaś zła na zielono – brzmi nieźle. Brzmi ciekawie, brzmi intrygująco, choć, jak na mój gust, brzmi trochę zbyt tajemniczo i zbyt nowocześnie. Brzmi jak tytuł, który można by nadać jakiemuś pseudoartystycznemu wypierdowi, wybieranemu do zachwycania się, zdaje mi się, w sposób losowy, przez snobistyczne czytelnicze elity; wypierd, który w zasadzie nie tylko jest o niczym, ale momentami brzmi jak zlepek przypadkowych słów, które nie tylko jako całość wydają mi się całkowicie pozbawione sensu (i nie mam tu na myśli linii fabularnej), ale też nawet nie brzmią dobrze, co dla mnie bywa nawet od linii fabularnej istotniejsze. Wczoraj byłaś zła na zielono, tytuł tej książki to nie jest jednak pseudoartystyczny zabieg, to słowa skierowane do matki przez Rudą, córkę pani Elizy Kąckiej, autorki tej książki.
Bo ta książka jest właśnie opowieścią o relacji matki z córką. Córką trudną, córką inną (albo nieprzeciętną), córką w spektrum autyzmu. Tak, ta książka jest pozbawiona linii fabularnej, a przynajmniej tę linię fabularną ma porozrywaną tak, że czytelnik sam sobie musi opisywane sceny umiejscowić w czasie, co nie zawsze jest łatwe, a często jest chyba niemożliwe, ale też i w niczym to nie przeszkadza, bo zwykle nie jest to czytelnikowi do niczego potrzebne. To nie jest reportaż, to nie jest książka o faktach. To jest książka o emocjach, jest to zapis wspomnień i forma tego zapisu, właśnie taka urywana i postrzępiona, doskonale przystaje do jej treści i, moim zdaniem, nie tylko dodaje jej autentyczności, ale wpływa też na jej odbiór. To nie była książka, którą czytałem rozumem, to rczej książka, którą się chłonie sercem albo duszą, zależy co tam kto w środku ma. I to jest jej ogromna zaleta. Czytając Wczoraj byłaś zła na zielono przypominałem sobie dwie inne wspaniałe książki o relacji dziecka z rodzicem: Rzeczy, których nie wyrzuciłem pana Marcina Wichy (Nike 2018) i Bezmatek pani Miry Marcinów (finał Nike 2021) i choć były one pisane z perspektywy dziecka, a nie matki, emocje przy ich lekturze przeżywałem bardzo podobne. Jest we Wczoraj byłaś zła na zielono wszystko: jest ona bardzo intymna, jest przepełniona miłością, uważnością, jest w niej silne skupienie na szczegółach, na małych wydarzeniach dnia codziennego, które urastają do wielkiej rangi nie tylko dlatego, że tego wymaga sytuacja, ale również dlatego, że to właśnie one wywołują silną reakcję emocjonalną i chyba właśnie z tego powodu tak głęboko zapadają w pamięć. Ale jest też w tej książce strach, niepewność, czasami bezradność. Jest brak zrozumienia i empatii (świetne interludia Rzeczy, które usłyszałam jako matka!), a wszystko to bez żalenia się i oceny, wszystko to wydaje się po prostu przedstawione tak, jak autorka to zapamiętała.
To, o czym jest ta książka, to jednak tylko jedna strona medalu. Drugą stroną, równie dla mnie ważną, jest to jaka ta książka jest. Jak jest ona napisana, a napisana jest wspaniale. Pani Kącka opowiedziała mi o Rudej językiem tak barwnym, tak pełnym pięknych, obrazowych porównań, tak płynącym, że nie potrafiłem się od lektury oderwać również z powodu wrażeń estetycznych. I, tak jak podałem tytuły książek, które wywołały we mnie podobne do Wczoraj byłaś zła na zielono wrażenia emocjonalne, tak wrażenia estetyczne były podobne do tych, które miewam w czasie lektury esejów pana Andrzeja Stasiuka (Nike 2005 za zbiór Jadąc do Babadag), momentami w czasie czytania twórczości pana Jerzego Pilcha (Nike 2001 za książkę Pod Mocnym Aniołem) czy pana Wiesława Myśliwskiego (Nike 2007 za powieść Traktat o łuskaniu fasoli), a w moim rozumieniu literatury jest to naprawdę zacne grono.
Wydaje mi się, że ta książka przybliżyła mi temat macierzyństwa ze wszystkimi jego blaskami i cieniami i to nie tylko macierzyństwa w sytuacji trudniejszej, w przypadku dziecka innego, ale macierzyństw w ogóle. Myślę, że wiele obrazków z tej książki we mnie zostanie (jak choćby relacja Rudej z Grubym Stasiem). I tylko jeszcze dwie rzeczy na koniec:
- ponieważ każda relacja zawsze jest dwustronna, bardzo bym chciał (to takie czytelnicze marzenie ściętej głowy chyba, ale pomarzyć zawsze przecież wolno, prawda?) przeczytać kiedyś wspomnienia tego okresu z perspektywy Rudej; kto wie? – być może byłaby to kolejna nagroda Nike w rodzinie?;
- z perspektywy mojego nastawienia do Wczoraj byłaś zła na zielono ogromnie się cieszę, że ta książka ma tak paskudną okładkę – skoro nie mogę się przyczepić do treści, to przynajmniej w warstwie wizualnej mogę dać sobie upust i krzyczeć o upadku i degrengoladzie polskiej literatury współczesnej; a teraz, kiedy już sobie ulżyłem, muszę jednak przyznać, że okładka, choć zupełnie mi się nie podoba, pasuje jednak do treści i nie umiałbym chyba wymyślić lepszej.

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 24.12.2025
Wydawnictwo MAG ujawnia okładkę do czarnej edycji trzeciego tomu Wampirzego Cesarstwa. Premiera "Cesarstwa świtu" Jaya Kristoffa w marcu 2026.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantasy #fantastyka #jaykristoff #wampirzecesarstwo

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo MAG uaktualnia zarys planu wydawniczego na I półrocze 2026 roku.
STYCZEŃ
---------------------------
Michael J. Sullivan - "Zdradziecki plan"
Michael J. Sullivan - "Pradawna stolica"
Octavia E. Butler - "Dzikie nasienie" (Artefakty)
Hiron Ennes - "Łapiduch" (seria grozy)
LUTY
---------------------------
Deborah Harkness - "Przemiana"
Fonda Lee - "Wojna o jadeit"
Sunyi Dean - "Zjadacze książek"
MARZEC
---------------------------
Robert Jackson Bennett - "Kropla zepsucia"
Jay Kristoff - "Cesarstwo świtu" (wydanie w obu wersjach)
Sheri S. Tepper - "Podnosząc kamienie" (Artefakty)
Roger Levy - "Platforma" (Uczta Wyobraźni)
KWIECIEŃ
---------------------------
Fonda Lee - "Dziedzictwo jadeitu"
Pierce Brown - "Light Bringer"
Deborah Harkness - "Wyrocznia czarnego ptaka" (wydanie w obu wersjach)
Christopher Buehlman - "Wojna córek"
MAJ - CZERWIEC
---------------------------
Ian Cameron Esslemont - "Krew i kość"
Michael J. Sullivan - "Drumindor"
Michael J. Sullivan - "Nolyn"
Octavia E. Butler - "Umysł mojego umysłu" (Artefakty)
Brandon Sanderson - "Isles of the Emberdark"
Yoon Ha Lee - "Fortel kruka" (Uczta Wyobraźni)
Steven Erikson - "Nie na marne"
Victoria Aveyard - "Królewska klatka"
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantastyka

Zaloguj się aby komentować
1745 + 1 = 1746
Tytuł: Modlitwa o lepsze dni
Autor: Jennifer Clement
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Muza
Format: książka papierowa
Liczba stron: 320
Ocena: 7/10
Całkiem zgrabnie napisana opowieść o fikcyjnej nastoletniej Meksykance, bazowana na prawdziwych wydarzeniach.
W tle przemysł narkotykowy, handel żywym towarem i rozmaite problemy społeczne dręczące ten kraj.
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
1744 + 1 = 1745
Tytuł: **Opowiedz im o bitwach, o królach i słoniach**
Autor: **Mathias Énard**
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: ArtRage
Format: e-book
Liczba stron: 152
Ocena: **8/10**
___ Krótka, ale za to bardzo intensywna i wyjątkowa opowieść.
Na początku XVI wieku sułtan osmański chciał zbudować most w Konstantynopolu nad zatoką dzielącą miasto na dwie części. Chciał do tego zadania zatrudnić m.in. Leonarda da Vinci i Michała Anioła. Obaj się zadania nie podjęli, ale autor urządza zabawę "co by było gdyby" i przedstawia nam historię Michała Anioła, który przybywa do miasta by zaprojektować wspaniały most.
Książka, a raczej książeczka, ma krótkie rozdziały, które w bardzo barwny, emocjonalny sposób pokazują nam bogaty świat Konstantynopola oraz wrażliwość bohaterów na piękno otaczającego świata i sztuki. Brzmi nudno, ale język i tempo mocno wciągają i robi to wrażenie.
#bookmeter #ksiazki #artrage

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Znak ogłasza historyczne wznowienie. "Wilczyce. Królowe, które rządziły Anglią przed Elżbietą I" Helen Castor ponownie w sprzedaży od 28 stycznia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 512 stron, w cenie detalicznej 109,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
George R. R. Martin wzorował Grę o tron na burzliwej historii średniowiecznej Anglii – i trudno się dziwić. Zdrady, spiski i krwawe wojny były tu codziennością. Helen Castor zabiera nas w sam środek tego świata, gdzie walki o koronę prawie nigdy nie ustawały, a lojalność była towarem deficytowym.
Autorka z pasją i rozmachem opowiada o kobietach, które w epoce zdominowanej przez mężczyzn potrafiły przejąć stery. Od ambitnej Matyldy przez potężną Eleonorę Akwitańską po bezwzględną Izabelę Francuską tytułowe wilczyce torowały drogę dla Elżbiety I, pierwszej wielkiej królowej Anglii.
"Wilczyce" to fascynująca opowieść o władzy, ambicji i przetrwaniu – historyczny fresk, który czyta się jak najlepszą sagę.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #znak #historia #helencastor #anglia #sredniowiecze

Zaloguj się aby komentować
Witam,
Ostatnio limitowana edycja Klubu Dumas cieszyła sie dużym zainteresowaniem, więc wrzucam info o kolejnej książce, która jest limitowana, a jeszcze dostępna (na ten moment - kilka sztuk).
Wydawnictwo IX wydaje książkę Tadeusza Micińskiego "Xiądz Faust". Są do wyboru 2 wersje:
-
Zwykła w twardej okładce. Cena - 55zł
-
Limitowana numerowana edycja w twardej okładce z obwolutą i ilustracją Konstantego Zacharkiewicza. Oprócz książki dostajecie zakładkę oraz reprodukcje ilustracji Stanisława Ignacego Witkiewicza oraz Jana Rembowskiego. Cena - 80zł
#ksiazki #czytajzwujkiem #edycjalimitowana


Zaloguj się aby komentować
Ciekawy ebooczek w dobrej cenie
#ksiazki #artrage #hejtokindleklub

Zaloguj się aby komentować









