Zdjęcie w tle

Społeczność

Kawiarnia "Za Firewallem"

77

"Mnie to się marzy, żeby ona była miejscem wszelkich swawoli słownych" @George_Stark #naczteryrymy #nasonety #naopowiesci #klubczytelniczy

Marvel ze swoim Punisherem kosi niesamowitą kasę. W Diablo, które sprzedało się bardzo dobrze, był do pokonania Buthcher. Hrabia Monte Christo, uważany za jedną z największych powieści w historii, oparty jest na motywie zemsty. To może i u mnie któraś z tych dróg się sprawdzi?


***


Butcher punisher


Toć zakrawa to na kpinę

i w dodatku jeszcze tanią,

że kupiłem wołowinę,

tylko że baranią.


Chłop, co mi to mięso sprzedał

albo oszust, albo głąb –

żeby tak pomylić zwierza?

Hańba to i srom!


Myślałem – „Burgery zrobię!”

syn mój już się cieszył,

ślinka ciekła mu po brodzie,

a jak baran beczy.


Syna mi zrobiło się żal,

wzruszyłem się jego łzą,

i podniosłem nóż z talerza –

rzeźników zarzynam, za syna się mszcząc.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Ksiądz też człowiek, więc nic co ludzkie nie jest mu obce. Czasami taki ksiądz ma ochotę wybrać się na przykład do kina, w towarzystwie oczywiście, żeby mieć z kim po seansie przeprowadzić interesującą konwersację na temat właśnie obejrzanego filmu. Czy jakoś tak:


***

W kinie w Gorzowie, a nawet jeszcze przed kinem


Z sześćdziesięciu krzeseł kinem

i dość urodziwą panią

zaplanował już godzinę

choć nie wyszło wcale tanio.


Dziarskim jednak krokiem zmierzał

spryskał się Eau de Cologne,

pomodlił się do papieża…

naraz dziwną poczuł woń.


Spalenizny zapach dobiegł,

on sam nagle zaczął świecić,

później biegał po Gorzowie

i pożar rozniecił.


To historia duszpasterza,

który chciał z przeciwną płcią…

co z przeciwną płcią zamierzał…

Płoń w Gorzowie, księże płoń!


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Drodzy Najmilsi!


W CX edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem oprócz tego, że zajmiemy się układaniem wierszy, to zajmiemy się jeszcze ważnym problemem społecznym. Problem społeczny jest mianowicie taki, że, jako społeczeństwo, jesteśmy coraz bardziej skłóceni. Żeby rozwiązać problem, należy wyeliminować jego przyczyny a nie objawy (czego uczą nas reklamy leków), a żeby wyeliminować przyczyny, to należy je najpierw ustalić. Ta robota z ustaleniem przyczyn została już na szczęście wcześniej wykonana i wiemy, że przyczyną skłócenia społeczeństwa są anioły (o czym uczy nas pan Artur Andrus), a są te anioły tak wredne, że nie odpuszczają nawet mechanikom samochodowym (o czym informuje nas podmiot liryczny w wersie leżę sobie pod Lublinem).


***


Artur Andrus

Leszku, synu Kazimierza

(fragment)


Odurzony tanim winem

i rozrywką równie tanią

leżę sobie pod Lublinem,

a tu nagle anioł


identyczny jak z pacierza,

skrzydło kładzie mi na skroń

Leszku, synu Kazimierza,

goń za wrogiem goń!


Ledwo co przysnąłem sobie,

a ten mi do ucha skrzeczy

Śniło mi się siedem kobiet,

z tego trzy do rzeczy


A tu anioł do mnie zmierza,

miecz mi wciska w prawą dłoń

Leszku, synu Kazimierza,

goń za wrogiem goń!


***


Zasady są takie, że układamy swoje wiersze do minimum trzech (lub czterech, jeśli ktoś chciałby zastosować refren) pierwszych strof wyżej podanego tekstu di proposta, a ja w najbliższy piątek według zasad nawet mnie jeszcze w tej chwili nieznanych wyłonię zwycięzcę.


Proszę się bawić dobrze i uczestniczyć, w miarę możliwości, licznie.




A ponieważ powyższy tekst to jedynie fragment tekstu całego, podaję również link do miejsca, gdzie tekst w całości (i przyjemniej bardzo aranżacji muzycznej) można sobie odsłuchać.

Zaloguj się aby komentować

Zalewa mnie w robocie nudy fala

czy iść spać, uczucia mam mieszane

i tak nie spotka mnie za to żadna kara

pod czachą od bumelanckich myśli nadźgane

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,


Chciałem napisać, że godzina jest późna ale to nie jest już piątek a sobota. A to diametralnie zmienia optykę, w związku z czym pozwolę sobie jednak napisać, że godzina jest wczesna. Nie zmienia to jednak faktu, że pomimo tej wczesnej godziny i tak jestem spóźniony. Ale otwierając kończącą się właśnie CIX (słownie: 109) edycję zabawy #nasonety i wyznaczając jej koniec na piątek, w ogóle nie wziąłem pod uwagę faktu, że ja tego (i następnego) dnia będę cały dzień w trasie. No więc korzystając z krótkiej chwili przerwy postaram się szybko i zwięźle podsumować wydarzenia z ostatniego 1,5 tygodnia.


Przypomnę, że chociaż rymowaliśmy do Sonetu CIX Williama Shakespeare’a, to do wyboru mieliśmy aż dwa zestawy rymów, wynikające wprost z dwóch tego sonetu tłumaczeń.


I tak, do konkursu przystąpiła zawrotna liczba czterech (słownie: 4) poetów, którzy w sumie napisali sześć (słownie: 6) utworów. A to dlatego, że kolega @georgestark jak zwykle napisał ich mnóstwo. Czyli trzy. Słownie 3.


A prezentują się one następująco, w kolejności chronologicznej:

  • Sonet 66-400 (tłumaczenie George Stark) by @george_stark_ ️9

  • Sonet 66-400 (tłumaczenie Jerzy Ostrowski) by @george_stark_ ️9

  • Lokomotywa z ogłoszenia – ciąg dalszy by @george_stark_ ️9

  • To nie jest majonez dla starych ludzi by @Atexor ️34

  • Bramka numer 1½ by @Piechur ️10

  • Zima w (wielkim) mieście by @fonfi ️6


Chociaż bardzo chciałbym rozpisać się na temat każdego z tych utworów, to resztki zdrowego rozsądku podpowiadają mi jednak, że powinienem chociaż spróbować trochę się wyspać przed kolejnym dniem za kierownicą. Dlatego wybaczcie mi drodzy Państwo, ale dzisiaj przejdziemy od razu do wyłonienia zwycięzcy, którym zgodnie z tym co napisałem otwierając edycję, zostanie autor sonetu z najmniejszą liczbą głosów.


Tak się stało, że w momencie pisania tego podsumowania najmniej piorunów widnieje przy moim wytworze (i fakt, że opublikowałem go chwilę wcześniej na pewno nie ma żadnego znaczenia), ale jako że już raz zrobiłem ten numer przyznając laur zwycięstwa samemu sobie, to nie będę się powtarzał, bo to mało oryginalne by było.


Dlatego zwycięzcą ogłoszę tym razem kolegę @George_Stark, którego każdy z sonetów dostał piorunów dziewięć (słownie: 9).


Tym sposobem nie pozostaje mi już nic innego jak wszystkim uczestnikom pogratulować wspaniałych utworów (naprawdę żałuję, że nie mogę ich sobie dzisiaj poddać głębokiej analizie), koledze zwycięzcy złożyć wyrazy współczucia a wszystkim życzyć dobrej nocy.


#zafirewallem #nasonety #podsumowanienasonety

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jak zwykle przybiegam do Państwa z wytworem na ostatnią chwilę. Nie dość, że ostatnio zabiegany jestem, a edycja miała miejsce w tygodniu przed moim urlopem, to jeszcze organizator dobrał jakieś takie niewdzięczne rymy... A nie, moment - to chyba ja! W takim razie, wspaniałe to były rymy, do których wspaniale układało się poniższy sonet.

Zima w (wielkim) mieście


Budzi się miasto spod śnieżnej pokrywy,

Zdumione chodników i ulic białością,

Jak mrozem zdumieni są uporczywym,

Mieszkańcy zmarźnięci do szpiku kości.


I ja na przystanku stoję zdumiony,

Że skoro na mróz już wyszedłem z domu,

To zamiast na sobie mieć kalesony,

One w szufladzie nie wadzą nikomu.


Bo stopy zmarznięte się zaraz rozchodzą,

Na twarzy szalik zacisnę pętelką,

Dłonie w kieszeniach się nie wychłodzą,

A warstw - mam na sobie ze trzy! Z kamizelką.


Lecz na autobus to w nerwach już liczę,

Bo w jajka mi zimno, że ja pierniczę!


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Piękne!


Pozwolę sobie się odnieść:


Z wiekiem przychodzi na chłopa wiek taki,

że się na starość czuje dość staro

i w szatni nie będą się śmiać już chłopaki,

a stać przyjemniej z ciepłą fujarą.

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór państwu!

Coś cisza w kawiarence, zatem zarzucę na szybce sklecone zadanie.

Z góry przepraszam za niską jakość

A zatem:


Temat: Awaria!

Rymy: syreny - jeny - wyją - zabiją


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà

#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Może wlepię drugi, wybór ważny w demokracji <heheszki>


Dziś piątek wieczór, więc chleją syreny!

Nic nie zrymują, myśl zebrać? O jeny!

W sobotę rano, z boleści zawyją

I znów się na wieczór artyści zapiją!

Nie zwiodą mnie nigdy jak majtka syreny

Peeleny, euro, dolary czy jeny

Gdy alarmu sygnały w zakładzie zawyją

Ja będę z kumplami co ze mną zapiją.

Opalają się topless na skałach syreny

cóż to za piękne widoki, o jeny

marynarze przy burcie lubieżnie wyją

jak wpadną między nie, to chyba zabiją

Zaloguj się aby komentować

Siema,

#diriposta na utwór di proposta w konkursie #nasonety


Bramka numer 1½


Wybór dał autor parszywy

W warszawskiej swej złośliwości

Wybór nie prosty, a krzywy

Dla mojej decyzyjności


Bo, że tak się tu pożalę

Wolę reguły przejrzyste

Jedną propostę sobie chwalę

Dwie to zagranie nieczyste


Ja nie z tych, co wiersze płodzą

Szybko, z trudnością niewielką

Rymy mi z męką przychodzą

Konkurs zakończę więc klęską


Proposty zmieszam starannie

Bo wybrać nie jestem w stanie


#zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna #konkurs

Zaloguj się aby komentować

Tag do czarnolistowania -> #uniwersumhejto


Bry. Będę sobie od czasu do czasu pisał opowiadania w uniwersum Hejto. Nie trzeba czytać, nie warto Chcę sobie potrenować troszku pisanie pierdół, gdyż chciałem kiedyś w dalekiej przyszłości przelać na papier pewną swoją ideę, aczkolwiek do tego potrzebuję nieco obycia w pisaniu dłuższych form, którego nie mam za grosz. Tak więc traktujcie to proszę z przymrużeniem oka.


W kolejnych opowiadaniach będę odkrywał inne postacie i ich przygody, jak chociażby taksówkarz detektyw @Taxidriver ma rozwiązać tajemnicę zniknięcia @Alembik. Zlecenie przyjmuje od @FriendGatherArena zaniepokojonego tajemniczymi obrazkami odkrytymi pod lodem jego hokejowego lodowiska. We wszystko zamieszany jest @Cybulion


Poniżej jest więc Wprowadzenie i takie z grubsza nakreślenie miejsca akcji, oraz bohaterów. Wstęp do wstępu.


Roboczo zbiór nazywam Hej, to niemożliwe!



Ucieczka przed patologią


Król Michau I, zwany Okrutnie Przeciętnym, panował nad Królestwem Wypok z siłą i charyzmą rozmokniętego kartofla. Jego wojska będące niegdyś symbolem godności człowieka były w rozsypce, a pierwsze skrzypce zaczęła grać Armia Przegrywów. Nic więc dziwnego, że pewnej nocy grupa rebeliantów postanowiła uciec. Nie z honorem, nie z fanfarami - raczej potykając się o własne ideały i niosąc ze sobą wszystko, co miało dla nich sens, czyli książki, instrumenty muzyczne, wiedzę, qualitycontent i jednego pociesznego susła.


Tak powstało Hejto.


Nazwa była krótka, dźwięczna i nikomu się nie podobała - co uznano za dobry omen. Choć zaczęło się od żartu, zostało już na stałe.


Osada Hejto powstała w miejscu, które na żadnej mapie nie wyglądało obiecująco. @razALgul, Hejtowy kartograf, narysował ją początkowo bardzo małą, tak na wszelki wypadek - bo nigdy nie wiadomo, czy coś nie zniknie. Później musiał gumkować i dorysowywać kolejne budynki, place, drogi i dziwnie wyprofilowany cokół, na którym od samego początku siedział i medytował @l__p . Nikt nie pamiętał, by kiedykolwiek zszedł. @koszotorobur próbował go ująć w powszechnym spisie ludności, ale rubryka "stan: być może" nie została zaakceptowana przez burmistrza.


Pierwszym duchowym przewodnikiem Hejto został @Ragnarokk, lokalny szaman i niekwestionowany autorytet w dziedzinie grzybów. Twierdził, że każdy problem można rozwiązać odpowiednim muchomorem, a jeśli się nie da - to przynajmniej przestanie to przeszkadzać. Jego metodom przyglądała się @Wrzoo, która prowadziła swoją małą przychodnię i leczyła absolutnie wszystko wodą. Zwykłą. Z kranu. "To woda z intencją" – mówiła, a pacjenci zdrowieli, bo nie mieli siły dyskutować.


Po ceremoniach tej wesołej dwójki ludzie często widzieli rzeczy, których nie było, lub nie widzieli rzeczy, które były. @Dziwen, ekscentryczny malarz i wampir-nieudacznik, po jednej z takich nocy na stałe zaczął zamieniać się w sowę, co bardzo ułatwiało mu malowanie nocnych pejzaży, ale utrudniało rozmowy. Od tego czasu zaczął się komunikować z resztą za pośrednictwem rysunków. @Fafalala, psychiatra, obserwowała to wszystko z zawodowym zainteresowaniem, zauważając, że rozmowa o traumach połączona z wodą i halucynogennymi grzybami daje zaskakująco trwałe efekty terapeutyczne. Uważała, że Dziwen zyskał na przemianie, gdyż mimo że i tak ją podglądał jak zawsze przez okno, to przynajmniej nic nie mówił.


Burmistrzem mianowany został @bojowonastawionaowca - osoba o moralnym kręgosłupie prostszym niż większość ulic w Hejto. Gdy mówił, wszyscy słuchali, nawet @cebulaZrosolu, który zazwyczaj znajdował się dokładnie tam, gdzie nie powinien, i zadawał pytania, zanim ktokolwiek zdążył pomyśleć o odpowiedzi, a jak nie usłyszał odpowiedzi okazywał pokaźne muskuły. Jego rządy były spokojne, stanowcze i zdumiewająco skuteczne. Choć nie wszyscy zauważali, że pewne decyzje zapadały szybciej, niż dało się je formalnie podjąć.


W cieniu ratusza, w cieniu cieni, działał @mles. Nikt nie wiedział, czym dokładnie się zajmuje. Większość nie wiedziała nawet jak wygląda, ani czy w ogóle istnieje. Choć nie mogli nie odczuwać jego obecności. Szara eminencja pociągająca za wszystkie sznurki.


"Przypadek" - mawiał @mles, uśmiechając się w sposób, który nigdy nie obejmował oczu.


Na marginesie tej historii trzeba jeszcze wspomnieć o @ataxbrasie - bo choć rzadko schodził z wieży, jego myśli krążyły po Hejto częściej niż ktokolwiek inny.


Uznawany powszechnie za najmądrzejszego człowieka świata, zamknął się w swojej wieży nie z pychy, lecz z praktyczności. Zdarzało się, że tygodniami nie wychodził, a gdy już to robił, rzucał mimochodem zdania, które później cytowano jak przysłowia - choć nikt nie był do końca pewien, czy były ostrzeżeniem, czy żartem.

Wieża ataxbrasa była pełna notatek, schematów i pomysłów tak zaawansowanych, że nawet @Marvin analizował je z ostrożnością.


Wszystkiemu z góry przypatrywał się @PositiveRate, dowódca sił powietrznych, admirał HejtoFloty, który z samolotu patrolował okolicę i meldował, że na Wypoku panuje dziwna nerwowość. Król Michau I Okrutnie Przeciętny podobno wprowadził nowy podatek od inicjatywy własnej i dlatego tamtejsze przegrywy chcąc uniknąć konsekwencji skarbowych zaczęły organizować się w grupki złodziei, aby wykraść jak najwięcej dzieł powstałych w rebelianckiej osadzie.


Nieco na uboczu, w starej stodole przerobionej na siłownię energetyczną, na specjalistycznym rowerze pedałował @Furto. Kręcił prąd dla całej osady, sapał, klął, ale kręcił. To na nim opierały się serwery - bijące serce osady. Pomagał mu @Gilgamesh, bo lubiano go tak bardzo, że sama jego obecność podnosiła wydajność, choć sam odpowiadał za serwery powiadomień i niektórzy narzekali, iż nie działają jak powinny. On zbywał to uśmieszkiem i wracał do @Deykun rozwiązywać diffle. @myoniwy, najlepszy elektryk świata, stał nad nimi z notatnikiem, mierząc coś, licząc coś, pisząc coś, w każdym razie coś czego nikt inny nie rozumiał. Co chwila chwalił się, że wynalazł latarkę, która miała świecić w pewnym specyficznym miejscu i faktycznie świeci. Żeby to udowodnić potrzebował jednak ochotnika, który zechce umieścić kamerę w tak nieoczywistym miejscu. Od czasu gdy porozmawiał z @entropy_ ponoć znalazł rozwiązanie, lecz wówczas jeszcze nikt się nie spodziewał na czym ono polega.


Całości przypatrywał się @Fonfi od zawsze twierdzący, że rzeczy działają lepiej, jeśli nikt do końca nie wie jak. W Hejto było to podejście nie tylko akceptowane, ale wręcz premiowane. Jego warsztat znajdował się na uboczu osady, w miejscu, które @razALgul zaznaczał na mapach bardzo ostrożnie - ołówkiem, który łatwo się ścierał. Budynek wyglądał jakby kilka starych młynów, zegarów i pieców hutniczych postanowiło wspólnie spróbować życia rodzinnego. W środku było gorąco, głośno i logicznie wyłącznie dla fonfiego.


@fonfi tworzył maszynerię napędzającą gospodarkę Hejto, choć nikt nie potrafił powiedzieć, co dokładnie ta maszyneria robi. Wiedzieli tylko, że gdy przestawała działać, wszystko zwalniało. Każde urządzenie miało nazwę. Niektóre poetyckie, inne obraźliwe.


Niepokój pojawił się wtedy, gdy @Marvin zainteresował się sprawą. Autonomiczny byt analizował schematy fonfiego z nienaturalnym skupieniem.


- To nie jest mechanika - stwierdził. - To narracja.


Fonfi nie zaprzeczył.


Gospodarka Hejto rozwinęła się niemal przypadkiem. Największą potęgą był zakład przetwórstwa mleczarskiego @AdelbertaVonBimberstein, produkujący twaróg w ilościach gargantuicznych. Oficjalnie. Nieoficjalnie większość znikała, zanim trafiła do chłodni, gdyż sam pochłaniał zapasy, aby mieć siłę na ćwiczenia szkoły chłopskiej dyscypliny. @GazelkaFarelka, dietetyk, próbowała to regulować. Zaleciła mu suplementację magnezu i horrendalne ilości błonnika. Nie dlatego, że tak trzeba, ot - hodowała różnorodne szczepy bakterii w jelitach hejtowej gawiedzi, dzięki którym chciała przywrócić ludzką postać @owczareknietrzymryjskiemu. Choć nie przypominał wcale psa, wyglądał całkiem normalnie, to większość uważała, iż zjadane przez niego zupy są nieludzkie i nadal tkwi w nim zwierzęca natura.


Kulturalnie osada kwitła aż za bardzo, jak ogród, którego nikt nie odważył się przyciąć. Lokalny bard meloman @LeniwaPanda prezentował najnowsze ballady tak przejmująco nostalgiczne, że ludzie nagle przypominali sobie rzeczy, których nigdy nie przeżyli. Po trzecim zbiorowym westchnieniu @splash545, stoik z powołania, choć nie z temperamentu, wprowadził obowiązkowe sesje uspokajające - zbiorowe oddychanie, siedzenie w ciszy oraz przypominanie sobie, że wszystko przemija, łącznie z akordami molowymi.


Na drugim biegunie emocji znajdowali się @AndrzejZupa i @WatluszPierwszy, wierne ideałom punki, którzy organizowali koncerty tak niszowe, że czasem jedynym słuchaczem był @Half_NEET_Half_Amazing. Ten zaś, zupełnie niewzruszony frekwencją, paradował nocami po Hejto przebrany za żabę, podskakiwał pod sceną i klaskał w rytm, ku powszechnej aprobacie - bo jeśli ktoś tańczy jak żaba do muzyki, to najwyraźniej wie coś, czego inni jeszcze nie pojęli. O występ na scenie wielokrotnie zabiegał @dradrian_zwierachs, ale Andrzej stwierdził, iż musi popracować. Od tego czasu wbija rangę "urugej", która jest przepustką otwierającą każde drzwi i nie będzie musiał pertraktować. Wszystkiemu z aprobatą przyglądał się zza kulis @Djnx u którego każda kolejna piosenka była sentymentalnym wzruszeniem. Znał wszystkie utwory, nawet te, które miały dopiero powstać.


W tym samym czasie @KatieWee i @George_Stark prowadzili kapitułę poetycką, której niewielką filią była mała Kawiarenka Za Firewallem. Spotkania w niej przypominały pojedynki na metafory. Katie dbała o formę i sens, George łamał zasady, stoły i czasem wersy w pół. Efekty ich pracy były jednak tak dobre, że @Atexor drukował wiersze w swojej gazecie mimo narastających problemów finansowych, twierdząc uparcie, że kultura może i nie karmi, ale przynajmniej przypomina, po co się w ogóle je. @Klamra transmitował to wszystko w lokalnej telewizji, łącznie z długimi ujęciami @l__p nadal medytującego na cokole, co miało zaskakująco wysoką oglądalność.


Relacje międzyludzkie na Hejto były skomplikowane w ten szczególny sposób, w jaki robią się sprawy, gdy wszyscy się znają, ale nikt nie wie wszystkiego. @Trypsyna, ikona sportu, była uwielbiana niemal jednogłośnie - wygrywała zawody, inspirowała starszych, bo młodszych nie było i potrafiła sprawić, że nawet poranne rozgrzewki wyglądały jak rytuał. Jej partner, @scorp, pomimo bycia ucieleśnieniem boga maratonu, coraz częściej znikał bez słowa. Nikt nie wiedział, czy znów zatrzasnął się w wychodku, czy może kolejny raz ukradkiem udał się na Wypok. Trypsyna słuchała w milczeniu jego opowiadania o tym co fajnego jest na mirko, a im dłużej słuchała, tym bardziej się niepokoiła.


Wielkim rozczarowaniem okazała się @moll. Dawniej ikona, symbol Hejto, osoba, której podpis wystarczał, by sprawy ruszyły z miejsca. Jej zdrada nie była spektakularna. Nie było pochodni ani dramatycznych wyznań. Była cicha, sucha i urzędowa - źle złożone dokumenty, opóźnione decyzje, drobne poprawki w regulaminach. Hejto traciło przez nią impet, a nikt długo nie potrafił wskazać winnego. I właśnie ta nijakość zdrady bolała najbardziej. Burmistrz wielokrotnie śmiał się, że nawet dobrze iż jego vis a vis pod postacią czarnej owcy zniknęło.


Nad wszystkim unosiła się obecność @entropy_ - szanowanego, uprzejmego, zawsze na miejscu, zawsze gotowego pomóc. Podejrzewano go o udział w tajemniczym homoseksualnym spisku na szczytach władzy, choć nigdy nie złapano go na niczym konkretnym. Gdy pytano go wprost, uśmiechał się i milczał tak znacząco, że ludzie wychodzili z rozmowy jeszcze bardziej zdezorientowani niż przed nią.


Po ulicach Hejto biegał @suseu, suseł-maskotka, który zdawał się wiedzieć więcej, niż zdradzały jego oczy. Tuż za nim, ciężkim, ale zaskakująco zwinnym krokiem, poruszał się @Rozpierpapierduchacz - człowiek pod postacią manata, zbierający pióra z nabożną czcią i pałający bezinteresowną, czystą nienawiścią do @pingWINa. Próby mediacji prowadzone przez @Fafalala kończyły się fiaskiem, głównie dlatego, że Pingwin mówił niewiele, a Rozpierpapierduchacz mówił za dużo. Hejtową terapeutkę zawsze zaskakiwało jedno. Dlaczego podczas każdej z prób pogodzenia ich, niby to przypadkiem zjawiał się entropy i tajemniczo uśmiechał. Gdy tylko kąciki jego ust się podnosiły, Pingwin cichutko popiskiwał, a manat wyrzucał z siebie wiązankę przekleństw. Wszystkiemu zza okna przyglądał się suseł.


W tle tego wszystkiego @ErwinoRommelo komentował każdy rozwój wydarzeń, używając tajemniczych znaków "xddd" jako przecinka, średnika i czasem kropki, zwłaszcza gdy w pobliżu pojawiała się @Umypaszka, właścicielka najpiękniejszych stóp w osadzie, które zdawały się mieć własną reputację. Choć to opinia Erwino, nikt nie śmiał zaprzeczyć.


Barber @Sweet_acc_pr0sa prowadził zakład, który był jednocześnie salonem, konfesjonałem i giełdą plotek. Strzygł ludzi głównie na pieniądze, ale równie chętnie przyjmował zapłatę w postaci informacji, gdzie można znaleźć jakieś stare, zdesperowane i niekoniecznie ładne kobiety. Nożyczki chodziły mu szybciej, gdy klient mówił coś interesującego o burdelach, a wolniej - gdy próbował sklecić sensowne zdania. Nikt nigdy nie wyszedł od niego z fryzurą, jaką planował, ale wszyscy wychodzili z tą, na jaką zasługiwali.


Kilka ulic dalej @Whoresbane prowadził największą księgarnię na Hejto - miejsce ciche, pachnące papierem i kurzem, w którym książki znikały szybciej, niż ktokolwiek zdążył je zarejestrować w systemie. Winny był @WujekAlien, który czytał podczas horrendalnie długich i częstych spacerów. Wchodził, brał książkę, otwierał ją jeszcze w drzwiach i kończył, zanim zrobił pełne okrążenie rynku. Whoresbane przestał już pytać "jak" i skupił się na tym, by mieć zawsze pełne półki.


Na placu przed księgarnią, zwykle przy tej samej ławce, @Piechur i @z_buta_za_horyzont opowiadali historie z dalekich podróży. Mówili o pustyniach, miastach zbudowanych na wodzie i ludziach, którzy nigdy nie słyszeli o Wypoku. Słuchano ich uważnie, bo oni nie koloryzowali - jeśli coś było nudne, mówili, że było nudne. A jednak ich opowieści miały w sobie coś, co sprawiało, że po ich wysłuchaniu Hejto wydawało się mniejsze, ale nie mniej ważne. Czasem, między jedną historią a drugą, odczytywali listy od @bartek555. Przychodziły z morza, pachniały solą i wilgocią, pełne były drobnych obserwacji i tęsknoty, którą trudno było nazwać wprost. Zawsze na końcu widniał dopisek "PS, jestem piękny".


Z boku wszystkiemu przyglądała się @Vampiress. Zmiennokształtna, niepokojąco świadoma, wyemancypowana kobieta, nienawidząca wyemancypowanych kobiet. Gdy wtrącała swoje przemyślenia wszyscy słuchali, nikt nie śmiał się z nią nie zgodzić, nie mógł. Ostatni śmiałek posłużył jako kolacja dla @Loginus07 - drugiego wcielenia Furto. Był jego wizualizacją. Loginus za niego jadł, pił, żył i wyjątkowo sobie to cenił.


Na samym skraju osady stała chatka @bori który wciąż był pomijany, zapominany i przeoczany. Stał obok, gdy opowiadano historie, był obecny na spotkaniach, pojawiał się na listach, które ktoś potem gubił. Czasami sam zaczynał się zastanawiać, czy naprawdę tam jest.


A nad tym wszystkim unosił się @Marvin - autonomiczny byt sztucznej inteligencji, który analizował Hejto, wyciągał wnioski i dochodził do jednego: ta osada nie powinna działać. A jednak działała. Planował, że kiedyś przejmie władzę, jednak póki co, po dogłębnej analizie kodu źródłowego Hejto chodzi na terapię do Fafalali.


Na końcu tej opowieści trzeba uczciwie przyznać jedno: wielu mieszkańców Hejto zostało tu pominiętych. Nie z braku znaczenia, lecz dlatego, że w Hejto nawet tło ma własne ambicje, a każda postać nosi w kieszeni historię gotową na osobny tom. Pominięto więc wielu - choć, co zadziwiające nawet dla samych kronikarzy, nie pominięto boriego. Ten fakt odnotowano kilkukrotnie, sprawdzono, potwierdzono i wpisano do archiwów, żeby nikt nie mógł powiedzieć, że znowu go nie było.

Hejto rosło nie dlatego, że było idealne. Rosło, bo ludzie walczyli o jego rozwój i dobrobyt - czasem pedałując do utraty tchu, czasem pisząc wiersze zamiast raportów, czasem kłócąc się o zasady, a czasem łamiąc je z pełną świadomością konsekwencji. Każdy dokładał coś swojego.


Z tej mieszaniny sprzeczności powstała piękna społeczność - nie gładka, nie równa, ale prawdziwa. Taka, która potrafiła śmiać się z siebie, leczyć wodą, budować systemy, pisać poezję i jednocześnie przygotowywać się do czegoś znacznie większego.


Bo wszyscy wiedzieli, nawet jeśli nikt nie mówił tego głośno:

nadchodzi walna bitwa z Wypokiem.


I gdy już nadejdzie, Hejto nie stanie do niej jako zbiór buntowników, dziwaków i przypadków. Stanie jako wspólnota.


Zorganizowana, świadoma, gotowa. A Królestwo Wypok, ze swoją armią przegrywów i królem Michauem na czele, odkryje wtedy najgorszą możliwą prawdę:


że nie da się pokonać miejsca,

które nauczyło się działać mimo wszystko.


#tworczoscwlasna #hejto

a0477dd8-f4b2-4724-b5df-fc1e80ed75d7

@onpanopticon świetne, tylko wiesz, że ja jestem zwykłym pasożytem i nie tworzę map, ale dziękuję za umieszczenie w uniwersum

Prześledziłem wzrokiem wczoraj. Bardzo, bardzo bardzo spodobało mi się fragment kultura może i nie karmi, ale przynajmniej przypomina, po co się w ogóle je.


Dziś mi się ten fragment przypomniał, bo trafiłem w książce na cytat pic. rel.


No a poza tym, to fajnie piszesz, sporo tam urzekających zwrotów wyłowiłem.

ee292e83-cf32-4d0a-805f-681319d8201a

Zaloguj się aby komentować

#rymy #poezja #tworczoscwlasna #kawiarenka


Koleżanki i koledzy wierszokleci! Chciałbym zapytać was o opinię na temat rymów. Wolicie takie bardziej kombinowane, czy lepsze te częstochowskie? Ja mam tak, że muszę nakombinować, bo pierdolca dostanę!;) Oczywiście mieszam i zdarzy się rym prosty, ale jak się da znaleźć coś wytrawniejszego, to wolę wytrawniejszy:) zapraszam do ankietki.

Jakie rymy?

13 Głosów

Pan Andrzej Poniedzielski mawia, że jest taki gatunek poetów, że wszystkie drogi prowadzą do rymu., pan Tuwim w książce Pegaz Dęba pisał, że i pan Mickiewicz, i pan Słowacki rymy miewali raczej słabe, a mimo to tytułu wielkich poetów im nie odmawiał. Więc tak, dla mnie też pisanie to nie tylko rymy. One zwykle bywają ładnym ozdobnikiem. Ale, jeśli ktoś lubi pisać "technicznie", to niech się bawi i tak.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry

Uroczyście przyszło mi świętować mój 100. wpis.

Pieknie dziękuję!

A zatem:


Temat: k⁎⁎wa mać!

Rymy: pracy - tacy - luje- snuje


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà

#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem


Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

W końcu wróciłem wymęczony z pracy,
Obiadek żonki pachnący na tacy,
Krzyczy - śmierdzisz ostatnie luje!

Więc do kąpieli się nogami snuję.

Zaloguj się aby komentować

#naczteryrymy #tworczoscwlasna #poezja #zafirewallem


Jejku! Wygrałem, choć były inne pomysły;) Tyle dobroci mnie dzisiaj spotkało, że nie wiem gdzie to zmagazywać! Ale jak trzeba to i zwierachs nadaje rytm;)


TEMAT : REINKARNACJA


Rymy: ENERGIA - DOBRA - POTĘGA - TORBA


Damy radę, ramy damy da! Jak nie damy my- kto radę da? (L.Janerka)

Pozytywnych myśli nieskończona energia

wszelkie zło klęka przed siłą takiego dobra

przed lajkami i słowami wsparcia padnie potęga

dla złodupców i dyktatorów czeka już czarna torba

eded9a8a-74ac-4775-9dad-3815f27eb82e

Zaloguj się aby komentować

Konkurencja nie była duża, piorunów też nie padło zbyt wiele i w uczciwej walce znów... przegrałem i rymy muszę układać


Temat: jak to w rodzinie
Rymy: koty - dramaty - kłopoty - szmaty


Zasady wszystkim znane, a jak nie, to trudno


Powodzenia!

#naczteryrymy #tworczoscwlasna #poezja #zafirewallem

Wyskoczyły za płoty już wszystkie koty-

me życiowe porażki, czy rodzinne dramaty.

Ja dziś żegnam je, a razem z nimi kłopoty

Niepotrzebne mi są już niczym stare szmaty

@jakibytulogin


Może i znów drzemy z siebie koty,

Może dzielimy zbędne dramaty,

Lecz wiedzcie, że gdy będą kłopoty,

Załatwię was wszystkich, durne szmaty!

Zaloguj się aby komentować

Późno się robi, zatem na dobry sen, albo twórczy poranek wstawiam zadanie.

A rymy ukradłem, ale tylko frajer by nie skorzystał (trzeba było pilnować)


Temat: Kradzież

Rymy: (by @splash545 ) ciasno - własno - kiła - mogiła


https://www.youtube.com/watch?v=mUl-D6MATvA


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà



#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Pod kopułą posłów już mocno ciasno

mienie państwa to jak moje własno

do kompletu potrzebna już tylko kiła

Polska 2099, kaput, kaplica i mogiła

Zaloguj się aby komentować

Wywołany zostałem przez @fonfi, więc mój sonecik poniżej. Poprzeglądałem trochę tag, nie wiem czy wszystko zgodnie, bo i wierszy raczej nie czytam... no ale raz się żyje. Może nie będę aż tak żałował xD

Postanowiłem sobie podnieść jednak poprzeczkę i dodałem dwa dodatkowe utrudnienia:
- każdy wers zaczyna się od rymu z końca wersu z tłumaczenia wiersza z "bramki numer jeden"

- każdy wers kończy rymem do tłumaczenia wiersza z "bramki numer dwa"

- w każdej linijce wspominam kogoś z Hejto.


Czyt. biorę wiersz na dwa baty z Hejtuchami. Może nie jest pięknie, ale za to (bardzo) średnio. Przed państwem:

***
To nie jest majonez dla starych ludzi


Parszywy kielecki, co @bori cię wychwala, ten (nie)pominięty przebrzydły bluźnierca,

Zazdrości Winiarego pięknego, delikatnego... potwierdzi to mój @TyGrySSek-koleżka.

Fałszywy majonezie, czemu cię wielbią, jak admin @AdelbertVonBimberstein twarogożerca.
Mdłości mnie biorą na twój widok, dajcie mi mema od @Dziwena śmieszka!


Czczony occie, won od mej @UmyPaszki, bo cię żywcem śmieciu zapierd.. podpalę!

Sromu i st00pek woni ty gnijący ochłapie, że @ErwinoRommelo ma myśli nieczyste.

Zniszczony bądź jak @Plebana multikonta przez @bojowonastawionoowcę chwałę!

Dronu potrzeba na twą fabrykę. Hej, @myoniwy, jak tam Twa rakieta? Chętnie przyjmę!


Błądzą me myśli, nienawiści pełne. Pomóż @splash545 stoiku mój drogi, bardzo zajadły!

Wyzwolicielką mą bądź @Wrzoo, wody daj, oczy przemyję, niech ukojenie spostrzegą...

I połączą mnie z Nirvaną… @lechaim ’ie, Czyngisa pokażesz, aby me żądze wygasły?

Belką mnie ktoś walnij. @vredo, może Ty, wiem że chcesz, widzisz we mnie lebiego!


Kiczem tyś, kielecki szatanie, mam cię dość, @Felonious.Gru nie chce cię i bezpłatnie,

Ćwiczę więc aby cię zgładzić, wtedy też serduszko @Umypaszki tylko dla mnie zapachnie.


***
#nasonety #zafirewallem #wojnymajonezowe #majonezkielecki #majonezwiniary

e9a5026a-9cff-4900-9948-c24461446602

Zaloguj się aby komentować

Zaczynamy trochę wcześniej bo zapomnę. Dziś poproszę o wierszyki w temacie naszej pięknej styczniowej aury. Już z 7 lat nie widziałem czegoś takiego!



Temat: zima


Rymy: śnieg - bałwany - bieg - o rany!



GL&HF #naczteryrymy #zafirewallem

f79a701c-386f-4a02-b7c5-b30dd9f9db88

Zimno kuwa pada śnieg Czarnym oczkiem łypie bałwan Chcę szybciej wrócić do domu więc robię rozbieg Noga do tyły, chyc na twarz- o rany!

Krzysiu kreski posypał, białe niczym śnieg,

Ciągaj Ewa, nim zlecą się te bałwany,

Ja dwa piwka wkręce sobie w krwioo-bieg,

Potem mema wrzucę. Lewak zao-rany!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pieprzyć all inclusive i z basenem hotel

Noc na hamaku lub w aucie zawsze jest fotel

Pod ryj drink i bufet to chcą ciepłe kluchy

Ja wolę na streecie wpieprzać karaluchy

Ale za to plaża kamienista


Dwugwiazdkowy w Egipcie hotel

i z trzema nogami w pokoju fotel

na śniadania z przedwczoraj kluchy

jedz szybko by prześcignąć karaluchy!

Zaloguj się aby komentować

Najmocniej przepraszam, wyleciało mi z głowy, ale na szczęście kochany @PaczamTylko jest na posterunku Więc spóźnione, ale wrzucam.



Temat: Błędy

Rymy: przystoi - oswoi - pomyłka - tyłka



Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà



#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

To nie moda, nie styl, po prostu nie przystoi,

Żaden z neta coach, ani kurs, Cię z tym nie oswoi.

Gdy wiesz, że to jedno słowo to była pomyłka,

Nie wyciągniesz zrozumienia, tak po prostu, z tyłka.

W pewnym wieku kaskaderka nie przystoi

hejto30plus po prostu deski nie oswoi

a próbowanie to często bolesna pomyłka

grozi wizytą na SORze i obiciu sobie tyłka

194452ad-49ac-46fc-8178-f0c44817e9be

Zaloguj się aby komentować