
Społeczność

Społeczność
Zaloguj się aby komentować
Edycja wieczorna, zaspałem do pracy i nie było czasu xD
Dzień 257., strona nr 321
Na posterunku MO skarży się okradziony przed chwilą mężczyzna:
- Jakiś cudzoziemiec ukradł mi zegarek.
- Cudzoziemiec? Może Amerykanin?
- Nie - odpowiada poszkodowany.
- Anglik? Może Francuz?
- Ani Anglik, ani Francuz.
- To kto to mógł być? - pyta dalej posterunkowy.
- Myślę, że Fin - mówi niepewnie okradziony.
- Obywatelu, Finów w Polsce nie ma! Może rosjanin?
- Tak, ale to pan powiedział, panie posterunkowy.
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Jestem biedronkowym wózkiem sklepowym i przysięgam na moje piszczące, wiecznie blokujące się lewe kółko, że to, co wydarzyło się dziś na dziale warzywnym, przejdzie do historii.
Przygarnęła mnie sympatyczna rodzinka. Jeździło się miło, trafiały do mojego wnętrza standardowe zakupy: warzywa, słodycze, chemia. Nagle zza palet wyłonił się on, facet w wielkich słuchawkach na uszach i dzikim szałem w oczach. I wtedy zaczął się mój dramat.
Typ podszedł i zaczął ładować we mnie kilogramy warzyw. Moja rodzina stała w szoku. – Panie, co pan robisz? Zero reakcji. Nagle dorzucił taką ilość bananów, że zaczynałem obawiać się o granice mojej nośności. Ojciec rodziny w końcu go szturchnął, a ten tylko popukał się w czoło i robił dalej swoje.
Moja rodzina machnęła na to ręką i w końcu sobie poszła, a ja i mój oprawca udaliśmy się w stronę kasy numer 3. Teraz stoję pusty, jest 30 stopni w cieniu, a ja się cały trzęsę jakby to była styczniowa niedziela niehandlowa. Nie wiem jak ja mam się po tym teraz pozbierać... A pierdzielę, od jutra jadę na L4!
#podroze #heheszki #pdk
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien Nie wiem czy akurat prawnik jest tutaj najlepszym przeciwieństwem
Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien ja pierdole... Ja tylko raz tego próbowałam bo spotkałam się z koleżanką i namówiła mnie "chodźmy tam chodźmy tam, mają super cynamonki". Niewątpliwie super to wygląda jak wrzucisz zdjęcie na Instagramy, ale tak to, cóż... Wydałam 25 złotych, nie byłam w stanie zjeść, dibre to to nawet było, ale dupy z pewnością nie urywało. No i no...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@deafone ooo nie, ja tam się już nie zapuszczam. Między innymi z tego powodu. Kiedyś też tam sprzedawałem jakieś drobniejsze rzeczy- do czasu, bo Janusze od "sprzedajesz mi za 40% ceny i daję kasę już teraz", od "no ale jak tak tanio to sprzedajesz to weź mi to za darmo oddaj", od "weź mi to zarezerwuj kiedyś po to przyjadę", od "mam horom curke", od "no to weź mi to przywieź na drugi koniec Polski", od "ale jak to ta używka nie jest nowa", czy w końcu od "ale jak to nie chcesz po raz 2137 odpowiedzieć na pytanie na które odpowiedź jest w opisie" ostatecznie doprowadzili mnie do takiego stanu, że stwierdziłem, że to mam w d⁎⁎ie, cały ten portal i tych wszystkich cwaniaczków, którzy tak tam sępią- robię szybką rundkę po rodzinie i znajomych czy ktoś nie potrzebuje albo nie zna kogoś, kto potrzebuje- jak nie, to hasiok it is. Serio to denerwowanie się nie jest warte tych straconych kilku złociszy, a o ile człowiek jest spokojniejszy to tylko wie ten, który z tego zrezygnował.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzień 256., strona nr 350
Na dźwięk dzwonka pani domu otwiera drzwi. Na progu stoi pijany nieznajomy mężczyzna.
- Przyszedłem - bełkocze pijak - przeprosić panią w imieniu męża, który się... nieco spóźni...
- A gdzie jest mój mąż?
- Pani małżonek... poszedł właśnie... tego... do mojej żony, żeby usprawiedliwić moją... nieobecność w domu i zapowiedzieć, że ja też przyjdę trochę później.
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować