@smierdakow najśmieszniejsze, że w Polsce żadnego cudu nie było. W 1995 zdenominowano gównozłotówkę obcinając 4 zera, sprzedali gównofabryki brudu i smrodu (hurr durr majątek narodowy), potem wypchnęli bezrobotnych na gównokierunki studiów, a Polskę powiatową do Wielkiej Brytanii, gdzie funt był po 6 zł.
Tym sposobem anulowali stare kredyty dla bogatych, bo te były groszowe, oszczędności i tak nie miały wartości. Za sprzedane zakłady pracy trochę pokradli, a trochę załatali dziurę budżetową, szczególnie odsetki od długów. Choć niewiele, bo z długów Gierka wyszliśmy dopiero w czasach PO-PSL.
Wypchnięcie ludzi na studia i obniżka bezrobocia dało lepsze ratingi żeby taniej pożyczać kasę do rolowania długu. A migranci pompowali polską gospodarkę kasą z UK wysyłając do powiatówki oszczędności.
Potem przyszedł PiS i dopalił gospodarkę potężnymi dodrukami kasy. Konsumpcja nakręciła gospodarkę, a potem inflacja wyczyściła konta tym, co chcieli oszczędzać zamiast wydawać.
I dziś jesteśmy tu gdzie jesteśmy.
Plan Balcerowicza był dobry, ale cudu nie wywołał. Po prostu rozjebał socialistyczną gospodarkę i wprowadził kapitalizm.
Dla kontrastu Rumunia, która jest tygrysem Europy dopiero teraz w 2024 czyli jakieś 15 lat po Polsce. A to dlatego, że po upadku komuny nie odeszli od socialistycznej goapodarki.