Zdjęcie w tle

Społeczność

DIY - Zrób To Sam

334

Społeczność dla majsterkowiczów i osób wykonujących tzw. "blue collar jobs" - budowlańcy, stolarze, spawacze, elektrycy, mechanicy itd.

Nie wiedziałem, że#stolarstwo otwornice różnej średnicy mają różne kolory, jak imbusy albo torxy. Moje są tylko w dwóch kolorach - czerwone albo czarne.

Chyba że to moje majstry od kuchni tak je sobie pomalowali.


#diy #meble #narzedzia #stolarstwo

682f769c-8948-4c51-a895-2c82ae1df690

Zaloguj się aby komentować

#chwalesie

Co prawda nie wyrobiłem się z prezentem walentynkowym dla mojej lepszej połóweczki, ale za to efekt końcowy jest niezły i obdarowana jest zadowolona i zaskoczona. Notes #diy i do tego #upcycling + #piorawieczne Jinhao w kolorze białym

Na okładce odciski dłoni mojej i syna oraz stópka córeczki bo z rączką było strasznie ciężko, co widać po śladach walki

Łącznie 60 stron, papier z recyklingu, gramatura 170. Te skrzywienia okładek aktualnie się prostują

8c7e320c-550b-4ebd-86bf-09523e64cc9e
efd59696-e692-4729-8196-0fc13770555d
7d57d82d-eb0d-4a43-8113-efa54a3bc071
Yes_Man userbar

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

Witajcie wolni ludzie w dniu końca tygodnia.

Co robicie twórczego i wartościowego co rozszerzy waszą osobowość?

Bo ja zbudowałem sobie taki układzik #elektronika

Cóż to jest?

A prosty generator w układzie Colpitsa.

Po co on jest?

Żeby zrobić demonstrację fali stojącej w przewodzie, a precyzyjnej to w linii długiej symetrycznej.

Regulacja częstotliwości jest od ok 20 do 50MHz, czyli długość fali od 15 do 6m, więc przy fali stojącej będę miał węzły co 7,5-3m.

Kilkunastometrowa linia będzie fajną demonstracją.

A jak będę sprawdzał gdzie są węzły?

A bardzo prosto.

Linia będzie zbudowana w postaci dwóch linek, rozpostartych co ok 3-5cm, i na tych linkach będą zawieszone LEDy, które będą świeciły w szczytach sinusoidy.

A skoro ma coś się świecić to generator musi mieć jakąś realną moc.

Żeby to sprawdzić wygrzebałem z gratów starte sztuczne obciążenie które zrobiłem kilkanaście lat temu. 30 sztuk rezystorów 1,5kΩ połączonych równolegle. Co wypadkowo daje 50Ω. Jest tam też wbudowana prosta sonda w.cz. i zapisany wzór jak liczyć moc.

Powiem wam że przy zasilaniu generatora 15VDC napięcie na wyjściu sondy jest 2.64V, moc policzcie sami.


Aaa, i niezłe jaja są, bo jak generator pracuje w okolicy 30MHz to stacja lutownicza sama zmienia temperaturę.

Ekipa #krotkofalarstwo pewnie jest zadowolona. J⁎⁎ać EMI.

3cdfbd23-6e58-4ca7-a9d3-d40fcb30b87b
413161e0-0a4e-4308-ad90-fea703719a23
b72ed9d0-63c7-4576-8dfa-bc7656587965

Wygląda to jak zaawansowana pułapka na myszy. Najpierw ogłusza EMP, potem smaży mózg RF, a na koniec odpala baterię z coilguna i rozmazuje obiekt na ścianie. Groźna rzecz.

Zaloguj się aby komentować

#zalesie

No tak, po co się wysypiać.

Niedziela, #weekend, to trzeba się obudzić o 6 rano mimo nie nastawionego budzika.

No nic, będzie więcej czasu na głupoty.

A jutro będzie problem wstać o 6 do roboty.

@myoniwy ja wstać na antybiotyk musiałem chociaż pierwszy raz od dawna miałem fajne sny a teraz nie mogę zasnąć bo mnie wszystko boli. nie jesteś sam opie

Nie mówię, że to koniecznie to, ale:


  • wyeliminowanie komórki/komputera przed snem,

  • wyeliminowanie alko,

  • zasypianie przed północą


powoduje cuda w temacie spania i nie wybudzania się o świcie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator


Łłłłuuuuooooaaaa.

Historia #elektryka taka że jeszcze mnie nosi.


Mógłbym opisać wydarzenia chronologicznie, ale nie byłoby tej nuty zagadki i niepewności.

Więc przedstawię tak, jak sam kompletowałem informacje.


Wtorek, 18 lutego, godzina 14:41.

Dzwoni znajomy, człowiek A:

- Człowiek R mówił mi że ostatnio szukałeś uszkodzenia kabla na oczyszczalni?

- No tak, i znalazłem, centralnie po środku drogi.

- Bo i ja mam taką robotę, stary kabel olejak, zwarcie dwóch faz. Trzeba znaleźć gdzie.

- Dobra, kiedy chcesz to mierzyć?

- No najlepiej teraz.

- Teraz nie da rady, jestem na robocie, może być jutro koło południa.

- Jutro nie da rady, znów ja będę na robocie.

- To czwartek po południu ale po 16.

- Dobra, czwartek pasuje.


Czwartek, 20 lutego, 17:16 stawiam się na miejscu, z lekkim opóźnieniem.

- Siema, co tu ciekawego macie?

- To co mówiłem, zwarcie na dwóch żyłach.

- Wiecie jak idzie trasa kabla?

- No z tej skrzynki, tu zygzakiem, obok płotu, pod drogą i na słup.

- Dobra, zmierzmy to ustrojstwo.Takiego kabla jeszcze nie mierzyłem, więc będzie ciekawie.


Najpierw zacząłem od pomiaru rezystancji izolacji. No i faktycznie, dwie żyły mają totalne zwarcie do siebie i do ziemi. Dwie wykazują dosyć dużą rezystancję, to dobrze.

Wiedząc że będzie to pierwszy mój pomiar na kablu olejowym to profilaktycznie wziąłem ze sobą dwa różne źródła sygnału do badania TDR.

Jeden to generator w samym oscyloskopie, a drugi to generator lawinowy z formowaniem czasu i kształtu sygnału przy pomocy kawałka przewodu antenowego (zdjęcia w komentarzu)

Kabelki podpięte do generatora i do oscyloskopu, krokodylki podpięte do żył kabla.

Komora losująca jest pusta, następuje zwolnienie blokady i oczekujemy wyniku.

A wynik jest na pierwszym zdjęciu.

Jest to pomiar sprawnej pary żył metodą z generatorem prostokąta.

Od pierwszego zbocza narastającego do drugiego jest ok 1060ns, czyli 1,06μs.

Już tu widać dwa małe znieksztacenia, w okolicy 320ns i ok 640ns. Niemal idealnie dzieląc kabel na 3 równe części, byłoby to dosyć dziwne. Ale czy elektryka nie jest magią XXIw?

No to teraz czas na pomiar żyły które bez wątpliwości mają zwarcie.

Drugie zdjęcie to wynik owego pomiaru, jak widać pierwsze 640ns nie różni się bardzo od wcześniejszego sygnału, z tą różnicą że po tym czasie zamiast sygnał zmienić amplitudę o drugie tyle to wykres spada do zera, a nawet trochę poniżej. Ale to już wynika z impedancji kabla i generatora.

Spadek napięcia oznacza zmianę impedancji poniżej standardowej, w tym przypadku do niemal zera.

No dobra, znam czas propagacji sygnału do końca sprawnych żył, oraz do miejsca uszkodzenia. Jak teraz czas w nanosekundach przeliczyć na odległość w metrach?

Prosto, trzeba znać którąś odległość. Najprościej to pełną długość. Wchodzimy na Geoportal, wybieramy opcję "uzbrojenie terenu" i mierzymy długość interesującego nas kabla. Na rzucie poziomym wychodzi 72m, ale jest jeszcze kawałek pionowego odcinka przy skrzynce i jakieś 8m przy słupie. Czyli dla łatwego liczenia bierzemy 80m i czas propagacji 1μs

Czyli ok 16cm/ns. Wiemy że uszkodzenie jest ok 640ns od punktu pomiaru. 640ns*0,16m/2=51,2m

Dlaczego jest dzielenie przez 2? Bo sygnał musi przebyć drogę w tą i z powrotem więc dzielimy na dwa.

Chłopaki wzięli metrówkę, odmierzyli te 51m i zaczęli kopać. Na szczęście tereny piaszczyste to nawet ziemi nie zmroziło.

Wykopali dołek jakieś 0,5x1x0,5m, dokopali się do kabla i zaczęli kopać wzdłuż niego.

Ja trochę dokładniej policzyłem czasy i długości.

Bo czas propagacji w sprawnych żyłach był na poziomie ok 1060ns, więc te 640ns jest trochę mniejszym ułamkiem, więc uszkodzenie jest trochę bliżej niż te 51m.

Wałęsa mode on:

- I ja im wtedy mówię, jeśli macie kopać wzdłuż to raczej w drugą stronę.

Wałęsa mode off

Dosłownie 50cm wykopu dalej odkryli starą mufę kablową. Tak starą że twój stary był jeszcze młody. Trzecie zdjęcie.

Mufa zrobiona taką metodą jaką dysponowali ówcześni układacze kabli. Czyli połączone kable zostały zalane lepikiem/smołą. Poleżało to sobie ciul wie ile lat w ziemi. W wyniku starzenia się, smoła popękała, syciwo z kabla zaczęło się wysączać, po wymieszaniu z piaskiem tworząc coś podobnego do plasteliny Play-doh.

Co ciekawe uszkodzenie nie nastąpiło w samej mufie, tylko 20cm obok mufy. Co widać na kolejnym zdjęciu.

Chłopaki od razu wzięli się do roboty, wycięli starą mufę, i wzięli się za zarabianie nowej.

Kable lepiły się jak by były uwalone w miodzie.

Ciekawe czy ten olej nie zawiera PCB (polichlorowany bifenyl)?

Jak chłopaki majstrowali przy głowicy to sobie gadaliśmy. Piąte zdjęcie. Wtedy wyszła na jaw wcześniejsza historia tego kabla.

Tydzień temu właściciel przyjechał do swej letniskowej posiadłości na weekend, ale okazało się że nie ma prądu, zadzwonił na pogotowie energetyczne. Przyjechali na miejsce i stwierdzili że nie ma prądu bo kilka dni wcześniej na tej linii paliły się BM w stacji trafo i inna ekipa monterów znalazła źródło zwarcia w tym kablu, żeby uruchomić zasilanie do sąsiadów to odpięli go od linii napowietrznej. Chyba nie muszę tłumaczyć że człowiek A pracuje w pogotowiu energetycznym i zaoferował się właścicielowi że ogarną tą usterkę jako prywatną robotę.

W trakcie dalszej rozmowy wyszło że podobna sytuacja była już z tym kablem dwa lata wcześniej. Ale po późniejszym podpięciu kabla na słupie wszystko działało przez ten czas. Widocznie woda była tym złym bohaterem.

Pewnie się zastanawiacie dlaczego jest jeszcze jedno zniekształcenie sygnału w okolicy 320ns?

Odpowiedz jest prosta, na 99% jest to miejsce kolejnego mufowania kabla, bo wychodzi centralnie nad linią kanalizacji. Hydraulicy przy kopaniu prawdopodobnie przerwali kabel, co wymusiło naprawę. A że w mufie żyły trzeba rozszerzyć do złączenia to z automatu zmienia się impedancja.


Aaa, i jak by kogoś interesowała budowa takiego kabla to jego symbol to HAKnFty 4x50

Czyli, 4 żyły aluminiowe sektorowe po 50mm² każda, izolowane papierem nasączonym syciwem (taka jest prawidłowa nazwa, a nie olej) całość okręcona kolejną warstwą nasączonego papieru. Na tym jest powłoka ołowiana, tak powłoka z ołowiu. Przykryta kolejną warstwą papieru lub innej juty i na koniec pancerz z taśmy stalowej.

Dzięki ołowianej powłoce jest to kabel niemal wieczny, tylko jest mocno wrażliwy na jakość wykonania głowic. Bo jak są nieszczelne to syciwo wycieka, stwarza problemy i zmniejsza wytrzymałość dielektryczną, co może doprowadzić do przebicia.


W komentarzu są kolejne trzy zdjęcia.

1. Zdjęcie archaicznej skrzynki w czasie pomiaru na uszkodzonych żyłach.

2. Zdjęcie generatora lawinowego

3. Wykres z badania właśnie tym generatorem.

Jak widać czasy są identyczne jak w metodzie z sygnałem prostokątnym.

Z tą różnicą że ustawiony zakres napięciowy jest 20 krotnie większy niż wcześniej.


W kolejnym komentarzu jest zdjęcie zagadka.

Badanie metodą z sygnałem prostokątnym.

Badanie między jedną żyłą sprawną a żyłą uszkodzoną.

Dlaczego wykres ma taki dziwny kształt?


Dobra pamiętniczku, ty już nawpierdalałeś się literek, a ja jeszcze nic nie jadłem, teraz moja kolej.

Spierdalaj.

04eb8445-aac6-425e-b54d-7b274b08c6d0
28cca1c0-fc4e-4cbc-afe7-6222502f3a57
0809a92c-c70d-460f-9071-689ce3f2a879
2b4c159e-7e78-494b-8440-e8215b790223
caa63cc9-d6d2-4b5a-8b1d-0acd859a0c3e

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator


Mała paczka informacji z placu budowy.

Uruchomiliśmy transformator 2MVA.

Chociaż jedynym obciążeniem na tem moment jest oświetlenie. Kilkaset lamp w technologii LED.

Zobaczcie jakie są wartości poszczególnych mocy.

Aaa, tak na początek to warto by powiedzieć czym się różnią.

Pierwsza wartość to moc pozorna (S), czyli proste mnożenie prądu przez napięcie.

Druga to moc czynna (P), czyli prąd razy napięcie i razy cosFi. Zawsze będzie mniejsza lub w szczególnym przypadku równa mocy pozornej.

Trzecia to moc bierna (Q), czyli jest to moc która krąży między źródłem energii a odbiornikiem. A wynika to z magazynowania energii w odbiorniku w polu magnetycznym (indukcyjność) lub w polu elektrycznym (kondensatory)

Znacie wzór na trójkąt Pitagorasa? a²+b²=c².

Ma on zastosowanie nie tylko przy budowie domu czy innej szafki. Ale też przy liczeniu tych mocy.

Bo wzór wygląda wtedy tak: P²+Q²=S²

A dlaczego tak? Bo moc bierna zawsze ma wektor pod kątem 90° do mocy pozornej.

A cosFi to stosunek P/S.

Pitagoras ma też zastosowanie w innych aspektach elektryki, np wartość wypadkowa dla połączenia rezystancji i reaktancji, czyli impedancja. Wzór wygląda wtedy tak Z²=R²+X²

Teraz można podstawić dane z wyświetlacza pod wzór. No i okaże się że równanie nie jest spełnione. Dlaczego? Gdyż dane są zaokrąglone i zsumowane dla 3 faz. Dopuszczając spore zaokrąglenia można uznać że wzór jest zgodny ze stanem faktycznym, a raczej odwrotnie.

Drugie zdjęcie to wykresy wektorowe. Znacie jedno z ważniejszych praw elektryki, prawo CIULa? Jest to proste do zapamiętania przedstawienie w którą stronę jest przesunięcie fazowe prądu (I) i napięcia (U) na różnych elementach typu C i L.

Jak to rozumieć? Na kondensatorze (C) prąd (I) płynie przed napięciem (U). Lub od tyłu, czyli na cewce (L), napięcie (U) wyprzedza prąd (I).

No i tu wykres fajnie pokazuje to. Jak go czytać? Wyobraźcie sobie że jesteście wskazówką sekundnika, i patrzycie który wektor napotykacie jako pierwszy, no i tu najpierw jest wektor prądu a potem napięcia. Gdy zostaną uruchomione jakieś silniki to wektor prądu przesunie się na drugą stronę wektora napięcia. A żeby nie odchylił się za bardzo to stosuje się kompensację mocy biernej w postaci kondensatorów.

I jeszcze jedno, dlaczego moc bierna jest ze znakiem minus? Moc przecież nie może być ujemna. Odpowiedź jest prosta, przyjęło się tak że moc bierna indukcyjna ma znak dodatni czyli teoretycznie pobrana, moc bierna pojemnościowa ma znak ujemny czyli teoretycznie oddana. Ogólnie dąży się do tego by cosFi był bliski 1, może być trochę poniżej, zazwyczaj umowy mówią o wartości do 0,94, ale w stronę mocy indukcyjnej. Bo jeśli wchodzimy w cosFi <1 ale pojemnościowy to się okazuje że trzeba płacić ogromne rachunki.


Jak szybko zrobić #remont #elektryka nie psując pół domu? Zrobić instalację natynkową. Po elewacji, bo kto komu zabroni?

#januszex


Żodyn, żodyn nawet nie spróbował odgadnąć zagadki z ostatniego wpisu dlaczego woda z kranu na budowie leciała jak przechodziłem 2m obok.

A odpowiedź jest bardzo prosta.

Kamizelka odblaskowa, jako jedyny na budowie mam kamizelkę z odblaskami. A jak wiadomo odblaski bardzo dobrze odbijają światło żeby w ciemnościach nawet minimalna ilość światła dała informację o obecności kogoś. Dobrze odbijają światło widzialne ale jak się okazuje podczerwień również. Kran ma czujnik zbliżenia dłoni na podczerwień, normalnie trzeba podłożyć dłoń pod kran żeby światło odbite od dłoni było wykryte przez czujnik. A odblask ma dużo wyższe albedo (czyli współczynnik odbicia światła) niż dłoń i to powoduje zadziałanie kranu po przejściu 2m obok.

7045a408-a5bb-4d1c-a936-71190b5b5ef1
e2179f26-7988-46a1-86bb-6fc921155e42
95c7cda4-f0e8-4741-8331-ef834283740e

@myoniwy Ty, to ja już wolę trening siłowy. Spocę się tak samo jak przy czytaniu o ciulach i reak.. reakta.. no czymś tam, a przynajmniej kalorie spalę. A tu kalorii tylko przybyło, bo ośrodek nagrody po zapoznaniu się z treścią wpisu wył o czekoladę. Tabliczkę czekolady. No jak tu żyć?

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator 


Ale miałem porypany #sen #sny


Operator suwnicy nacisnął dwa przyciski na raz, w górę i w dół, co spowodowało przeniesienie go w czasie do starożytnej Sparty. Gdzie został żołnierzem, ale że miał współczesną wiedzę to zaczął kombinować i budować karabiny automatyczne. Rozpierdalał wszystkich po kolei.


Skąd to się wzięło? Bo wczoraj przez 12h spawałem konstrukcję suwnicy, a na koniec przez chwilę bawiłem się kasetą sterującą. I ona ma mechaniczne zabezpieczenie uniemożliwiające naciśnięcie obu przycisków na raz. A wieczorem dla rozrywki obejrzałem sobie ten film.

https://youtu.be/fIosAldDFPw

No i całość składa się do kupy.


Po tym śnie przebudziłem się koło 3 w nocy.

Jak zasnąłem to miałem też drugi porypany sen.

Chodziłem po jakimś centrum handlowym, wychodzę zza rogu a tu biegnie w moją stronę ogromny czarny pies, c⁎⁎j wie jakiej rasy, nie lubię psów. A za nim idzie właścicielka. Opierdoliłem ją że jak to tak puszcza psa bez kagańca i bez smyczy po centrum handlowym, że ma go zabierać bo dzwonię na policję.

Złapała go za obroże i wyszła.

Połaziłem jeszcze trochę, kieruje się do wyjścia i nagle czuję że coś mnie trzyma za rękę. Odwracam się a tam tak samo duży pies, ale biały, też bez smyczy i kagańca. Trzyma mnie zebami za rękę ale nie tak żeby coś zrobić. Właścicielka idzie powolnym krokiem w jego kierunku, to też ją opierdalam za brak smyczy i kagańca, i że jak będę miał jakikolwiek ślad na dłoni po psie to dzwonię na policję i będzie miała przejebane. Wtedy pies puścił, ja wyszedłem przez drzwi i jednocześnie się obudziłem.

Leżąc w pozycji bocznej, ze zdrętwiałą dłonią między kolanami.


Tak że tu też jest połączenie bezpośrednich doświadczeń fizycznych ze wspomnieniami.

A dokładniej z przeczytanym tekstem o psach w lesie.

https://www.hejto.pl/wpis/niektorzy-ludzie-to-naprawde-debile-bylismy-z-zona-i-naszym-psem-na-spacerze-w-l


Tak to wygląda ze snami. Taka defragmentacja dysku.


I na koniec taka ciekawa sytuacja z placu budowy.

Szedłem sobie przez budowę po jakieś graty. I nagle woda zaczęła lecieć z kranu. Gdzie przeszedłem dobre dwa metry obok. Wróciłem przeszedłem jeszcze raz i to samo. Stając i robiąc obrót też włączała się woda.

A jak przechodzili inni ludzie to się nie włączała. Tylko jak ja szedłem.

Ktoś ma pomysł na odpowiedź? Ja szybko znalazłem przyczynę.

https://youtube.com/shorts/6dUg0ywz7sQ

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator


@Z_buta_za_horyzont twierdził że wpis miał być na koniec tygodnia. No to jest.

Od czego by tu zacząć? A żeby było chronologicznie to od sytuacji z silnikiem.


Na początku tygodnia dzwoni do mnie koleś, mówi że dostał nr od człowieka Z, który twierdził że ja będę miał czas mu pomóc.

- Panie, nie mam czasu dobrze się wyspać i wysrać. Kiedy mam panu pomóc? Co w ogóle jest zepsute?

- Łuparka do drewna wywala zabezpieczenie, a bo my tu przerobiliśmy gniazdo bo nam nie pasowało...

- Dobra, panie, będę koło 15 wracał z łatania kabla to zajadę i zerknę co się da zrobić.


Na miejscu zastałem łuparkę do drewna, hydrauliczną, silnik 4kW napędza pompę która zasila siłownik, który z kolei wpycha polana na stalowe ostrze.

Co się dokładnie dzieje? W czasie próby uruchomienia wyrzuca bezpiecznik C25. Oczywiście jak to zawsze bywa, ktoś już łapy pchał, bo wtyczka zdemontowana, rozdzielnica rozebrana.

Zaczynam od pomiarów, najprostszych, czyli czy jest przejście z końca kabla na 3 fazach przez silnik. No jest, na każdej fazie ok 2Ω, całkiem normalna wartość. Ale przypadkiem zmierzyłem rezystancję między fazą a PE, i o dziwo też było przejście. Uuuu, tak nie powinno być, rozbieram puszkę przyłączeniową silnika. Mierzę tam, i nie ma przejścia do PE, mierze znowu na końcu kabla i też nie ma przejścia. Co to za chochliki?

Sytuacja dosyć szybko się wyjaśniła. Końcówki oczkowe były ciulowo zarobione i pojedyncze żyły wystawały poza osłonkę, przez co dotykały do obudowy.

No dobra, doziemienie zlikwidowane, powinno zadziałać. Załączamy! I jeb, wywaliło C25.

Uuu, coś jest więcej uszkodzone.

Rezystancje uzwojeń w miarę ok, rezystancja izolacji uzwojenia-PE na poziomie 3GΩ, wystarczające. No to co jeszcze można zmierzyć? Rezystancję izolacji uzwojeń między poszczególnymi fazami. Żeby to zrobić trzeba zdjąć mostki żeby każdy z 6 końców uzwojeń był luźny, wtedy mamy 3 osobne uzwojenia i możemy zmierzyć rezystancję między nimi.

No i tu się okazało że rezystancja izolacji między dwoma uzwojeniami jest w setkach omów, a powinno być przynajmniej w MΩ. W momencie podłączenia zasilana o dużej wydajności prądowej dochodzi do zapalenia się łuku i zwarcia międzyfazowego pomiędzy drutami dwóch uzwojeń.

Czyli silnik do przewinięcia.


Czas na dzisiejszą historię.

Wczoraj po południu dzwonią z tartaku że mają spory problem z tartakiem, bo wywala im bezpiecznik całego sterowania, co powoduje że cała maszyna staje i nie da się pracować.

-Nie dam rady dzisiaj podjechać, jestem omówiony na inną sprawę (muszę podjechać do Pruszkowa). Mogę być jutro.

- Dobra, czekamy do jutra.


To już jest chyba ten moment w karierze że firmy potrafią wstrzymać produkcję na dzień czy trzy w oczekiwaniu na przybycie fachowca (czytaj: mnie), co stawia mnie w sytuacji że to ja dyktuję warunki, a co za tym idzie i kwoty.


Na miejscu dostaję informację że w tym i w tym miejscu w pewnym położeniu wózka dochodzi do iskrzenia i zwarcia. No to co? Tniemy to miejsce.

Okazuje się że już w tym miejscu ktoś dokonywał małych napraw. Tylko tym razem usterka jest rozległa. W ciul rozległa. W sumie 11 żył totalnie przerwanych i 3 żyły z uszkodzoną izolacją.

11 żył w trzech kolorach.

Z czego dwie to zasilanie silnika, dwie linie do potencjometru a reszta to sterowanie.

Dobrze że falownika nie usmażyło.

Więc trzeba znaleźć która żyła ma być połączona z którą żyłą. Bo numeracji brak. Jak to zrobić? Znaleźć oba końce linii i sprawdzić jaki opis jest na początku i końcu i tak zlokalizowane żyły połączyć ponownie.

A jak znaleźć która żyła to która? A urządzeniem zwanym szukaczem par. Jest to generator pewnej częstotliwość podpięty do żyły, i drugie urządzenie w postaci odbiornika, zbliżając odbiornik pojawia się ton dźwiękowy. Co daje informacje że to jest żyła którą szukamy.

Zlokalizowałem numerację żył, zaznaczyłem sobie która to która, zrobiłem mufki w postaci lutowania. I tu genialnie spisała się lutownica na groty T12 zasilana z USB C z baterii #makita.

Każde połączenie zostało zaizolowane podwójną termokurczką.

Maszyna ruszyła. Gdzie drwa tną, tam wióry lecą.

Konstrukcja firany kablowej wymaga modyfikacji.

Trzeba dołożyć łańcuchy które będą przenosiły siły zamiast przewodu, no i specjalne zawiesia z jak największym promieniem gięcia. Chciałbym to zrobić na profilu bramowym 50x50 i wózkach 6 rolkowych, ale to wiąże się ze sporym kosztem. Dlatego najprędzej będzie to modyfikacja wersji z linką stalową i rolkach do linek. Myślałem żeby linkę podwiesić w podobny sposób jak trakcja kolejowa, lub most linowy. Tylko odpowiednie rolki są potrzebne.


Trzecia sprawa, przyszła skrzynka na narzędzia.

Jest ku⁎⁎⁎⁎ko wielka. Widziałem wymiary na aukcji, ale jednak na żywo robi spore wrażenie.

Przerzuciłem od razu część narzędzi do nowej, razem z nowymi śrubokrętami.

Przy okazji okazało się że w skrzynce woziłem 17 rolek taśmy. Z czego tylko 16 było izolacyjnej.

Dlaczego? Widzicie tą rolkę z numerem 13?

Jest to taśma tzw trzynastka, i ona jest inna od reszty bo przewodzi prąd. Służy od odbudowy warstwy elektroprzewodzacej wyrównującej potencjały na żyłach przewodów średniego i wysokiego napięcia. Jak ktoś o tym nie wie to może narobić sobie biedy używając jej jako "izolacyjną".

Znacie taką zabawę vel grę jak wieża Hanoi?

Polega na przełożeniu takiej sterty krążków na drugie miejsce z użyciem pośredniego miejsca, pojedynczo, z zachowaniem kolejności rozmiarów. Jest nawet wzór określający najmniejszą możliwą liczbę ruchów potrzebną do takiej operacji. L=(2^n)-1 gdzie L to liczba ruchów, a n to liczba krążków.

Zakładając że jeden ruch wymaga ok 1s, to wersja z 17 krążkami potrzebuje 36 godzin ciągłego przekładania żeby zakończyć zadanie.


#elektryka #diy #hobby

ae406139-1e71-4ce8-814a-d67ac0f1e948
25a916c2-be04-4161-ac12-82f460a97d9b
15ffea81-640a-42d2-870c-1cfeade807a2
b692a073-43fc-47b3-a1ee-7122733a9e60
e2720d4d-6335-4b32-be3c-f5dcc697c8c0

,,Czyli silnik do przewinięcia."

kiedyś kiedyś spotkałem się z nową maszyną w której ktoś przykleił srebrzystą naklejkę pod kopułką nad zaciskami

ta się odkleiła częściowo i robiła zwarcie bo była metalizowana

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator


Czym by tu dzisiaj was zanudzić.

Ooo, wiem, kolejny wpis na temat #elektryka #energetyka

Zacznijmy od tego do którego mam film, ale niestety już z ostatniego etapu działań.

Wróćmy do początków tej historii.

Sobota, koło południa, dzwoni znajomy.

- Dzwonił do ciebie człowiek D?

- Nie

- To będzie dzwonił.

- Dlaczegóż?

- Bo rano wyjebało prąd na oczyszczalni, jeden kabel nie przewodzi prądu, przepiąłem ich na linię rezerwową. 3 godziny nie działało. Będzie dzwonił żeby zlokalizować usterkę.

- Dobra, zadzwoni to będziemy działać.


Poniedziałek rano, dzwoni człowiek D.

- Siema, mam robotę dla ciebie.

- Tak, wiem, macie walnięty kabel i trzeba znaleźć gdzie.

- Skąd wiesz?

- A mam swoje wtyki tu i tam. Człowiek R mi powiedział.

- Aaaa to cwaniak. Kiedy możesz podjechać?

- W takich sprawach? To i dzisiaj.

Na miejscu szybkie oględziny, co jest czym, jaka linia, skąd i co zasila?

Linia kablowa 5x1xYAKXS240. Cóż to oznacza? Że mamy tu mityczny praktycznie nigdzie nie spotykany układ TNS. Czyli z Rozdzielni głównej do każdego odbioru mamy poprowadzone 5 żył, 3 fazy, N i PE.

Myślałem że on istnieje na prawdę, a to tylko legenda #pdk.

Pomiar rezystancji izolacji dla pewności weryfikacji uszkodzenia. Wyniki? Jedna żyła ok 4kΩ do ziemi, druga żyła, ok 10kΩ do ziemi, trzecia akurat ok, >5,5GΩ. No dobra. Wiemy że na pewno dwie mają doziemienie. No i z informacji człowieka R wiem że jedna faza nie dociera do odbiorników.

Więc czas na pomiar #TDR. Niestety nie mam żadnych zdjęć z tego etapu. Najpierw sprawdzam tą sprawną żyłę. Oscyloskop pokazuje mi ok 2700ns. Szybkie przypomnienie. Prędkość światła w próżni to ok 30cm/ns. Sygnał elektryczny w przewodzie ma mniejszą prędkość ze względu na przenikalność dielektryczną izolatora (czyli jak łatwo/trudno jest go naładować). Im większa przenikalności dielektryczna tym wolniejszy sygnał. W większości typowych kabli i przewodów można założyć że sygnał ma ok ⅔ prędkości światła czyli ok 20cm/ns. Co oznacza że jeśli oscyloskop pokaże 10ns to przewód ma 1m. Dlaczego? Bo sygnał potrzebuje 5ns na pokonanie 1m w jedną stronę i kolejnych 5ns na pokonanie 1m w drugą stronę. Więc widząc wynik na poziomie 2700ns szybko licząc daje to ok 270m kabla. Pomiar drugiej żyły, podobnie. No i trzecia żyła, jest zmiana, pokazuje ok 760ns, czyli niby ok 76m do uszkodzenia.

Obserwatorzy z ramienia zarządcy mówią że kabel jest znacznie krótszy, że ma 120-130m.

Patrzymy na Geoportal, szybkie pomiary trasy no i faktycznie tyle powinien mieć.

To dlaczego pokazuje drugie tyle?

Odpowiedź jest prosta. Przenikalności dielektryczna. Normalnie jak mierzy się kable (typu YAKY 4x35) to jedynym elementem rozdzielającym żyły jest jakaś forma plastiku (tworzywa sztucznego dla purystów). Czasami trafi się linia kablowa w rurze osłonowej (np 4x1xYAKXS150) gdzie będzie jeszcze powietrze między żylami. Ale powietrze w takim pomiarze zachowuje się jak próżna więc nie zwracamy zbytniej uwagi na nie. Ale tu jest inaczej.

Kable to pojedyncze żyły leżące w ziemi. Mokrej ziemi. Sama ziemia ma przenikalności dielektryczną większą od tworzywa, a jak jest to mokra ziemia to tym bardziej. Do tego stopnia że prędkość propagacji sygnału spada do ok ⅓C, czyli do ok 10cm/ns. Więc pierwotny pomiar 2700ns to jest ok 135m ± błąd pomiaru i wynik zgadza się z stanem faktycznym.

To tyczy się całej długość kabla. Wg map bliżej do 120m więc robimy korektę i wychodzi 8,88cm/ns. Pomiar uszkodzonej żyły to ok 760ns czyli po uwzględnieniu nowych parametrów ok 35m±kilka.

Pokazałem przybliżoną lokalizację w terenie, i tyle mogłem zdziałać. I jeszcze w czasie pomiarów zauważyłem sporo zakłóceń 50Hz na odpiętej linii. Zasugerowałem że linia rezerwowa z której teraz idzie zasilanie też może być uszkodzona.

Lokalni działacze stwierdzili że sami odkopią kable i będą się potem kontaktować.


Telefon dzisiaj rano dźwiękiem w rytmie SKA oznajmił że ktoś chce ze mną rozmawiać, był to człowiek D.

- Odkopaliśmy kable, walnięty w miejscu gdzie pokazałeś. Trzeba to naprawić.

- Spoko, podjadę, obejrzę sytuację, zobaczę jakie materiały będą potrzebne i będziemy działać.

Na miejscu okazało się że jedna żyła jest totalnie upalona, no może bardziej utleniona.

Druga żyła ma wypaloną dziurę w izolacji. To te dwie żyły które miały doziemienie.

No i jest jeszcze trzecia żyła z uszkodzoną izolacją. Ta akurat z rezerwowego toru, i to prawdopodobnie przez nią były te zakłócenia w czasie pomiarów.

Okazało się że żyła z przerwą była już naprawiana, prawdopodobnie przez wykonawcę jakieś 1,5 roku temu. Lub nie naprawiana a może po prostu przedłużana. Nie wiem, ale wiem że aktualne uszkodzenie jest pół metra od starej mufki. No i tu w końcu mogę wstawić film.

https://youtube.com/shorts/KY5jD-xRGKQ

(Ciekawe czy hejto wyświetli jako film czy jako błąd w dostępie i to po niemiecku.)

Kabelek stwierdził że zmienia swoje zaimki i teraz będzie się identyfikował jako pantofelek i podzieli się na dwa.

Z obu końców od uszkodzenia odciąłem po dobre dwa metry, tak wilgoć wniknęła między druty. Efekt kapilarny to potężne zjawisko.

Uszkodzona żyła została naprawiona przez wstawienie ok 4m wstawki. Kolejna żyła z uszkodzoną izolacją została rozcięta, i zmufowana dla pewności. A trzecia żyła z drobnym uszkodzeniem izolacji została naprawiona przy użyciu taśmy PCV i samowólkanizujacej. Po wszystkim pomiar rezystancji izolacji wszystkich żył, wyniki są ok.


Za takie wykonanie wykonawca powinien zostać powieszony za jaja na najbliższej latarni, a na sąsiedniej inspektor. Kto dopuścił trasę kablową bez podsypki, bez zasypki, z folią bezpośrednio na kablach, po środku pasa drogi, dwa tory (główny i zapasowy) wymieszane w jednym wykopie?

Człowiek który wziął to pod swoją pieczę jest na tyle zdeterminowany że prawdopodobnie odkopią całą trasę i wsadzą kable w rury osłonowe dwudzielne.


Jaki z tego morał? Nie cena powinna być czynnikiem decydującym w przetargach.


No dobra, to jak już tak ładnie idzie to czytanie to może jeszcze jedna krótka historyjka?

Dzwoni człowiek ze wsi że coś mu skwierczy przy liczniku, i światło mruga w domu.

Dobra, będę wracał z robót do domu to zajadę, jak zdążę to się jeszcze naprawi.

No faktycznie coś skwierczy. Efekty akustyczne to jedno, ale są też i efekty wizualne.

Jest to zabezpieczenie przedlicznikowe, czyli te czarne żyły są połączone bezpośrednio z linią dystrybucyjną, a kolejne zabezpieczenie to BM w stacji trafo czyli pewnie coś ok 100-160A. Gdyby zwarły się dwa to nieźle by się smażyło.

Niestety wymiana takiego zabezpieczenia musi odbyć się PPN czyli Praca Pod Napięciem.

https://youtu.be/nSKZ2gWpXQM

Gdy chciałem odkręcić środkową żyłę zauważyłem mały łuk elektryczny. Oczywiście nagrałem to dla potomnych. Skąd ten łuk?

To czarne na wyłączniku to mieszanina zwęglonego plastiku, sadzy i odparowanego metalu. Gdy śrubokręt dotykał do śruby i do brudnego plastiku to w miejscu kontaktu dochodziło do małego, ale to bardzo małego zwarcia międzyfazowego. Kilka dni dłużej i mogłoby się nieźle zapalić.

Dlaczego nie ma dźwięku w tym filmie? Bo w tle klient opowiadał swoją historię życia, kto by chciał to słuchać?


Wczoraj @zielonywewrzystkim chwalił się swoimi kabelkami i narzędziami rodem z za Wielkiego muru. Ja też sobie kupiłem coś ciekawego.

Nową skrzynkę na narzędzia (250zl), organizer (190zł) na tulejki i złączki WAGO i nowy zestaw wkrętaków (180zł). U Chińczyków bym miał za to pół kontenera sprzętu. A tak przynajmniej wsparłem polski przemysł, bo skrzynka i organizer są od QBricka.


Historię o silniku zostawię na kiedy indziej, bo ileż można czytać.

Może coś się jeszcze w tygodniu wydarzy, to będzie materiał na kolejny wpis.

79dc5924-b45e-4585-b4dd-ab29e127c0e8
58269692-e837-496a-93a1-86d3ac2a2fe1
411c28ef-2250-4eb9-adcc-32937f123053
a1d4a27d-ad55-406e-a68a-9e6169358cf2
f48e4a17-247a-42a6-b16e-d38b452f0eae

@myoniwy

Prądy elektryczne to dla mnie zagadnienie conajmniej ocierające się o magię (anie prądów ani magii nie potrafię w głowie obrócić) – ale poczytać Pana fachowca to aż miło.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wiecie co? Stało się coś dziwnego, a nawet dwa razy.

Po pierwsze, wyspałem się dzisiaj, dlatego tak późno jest wpis.

Po drugie, zgubiłem scyzoryk, a dokładniej to zostawiłem go na robocie. Nie wiem czy wytrwa tam na miejscu parę dni i czy ktoś go nie zapieprzy.

No ale cóż, lecimy z dniem i wpisem na #konstruktorelektrykamator

@cebulaZrosolu zobacz, tak się jeździ wózkami nożycowymi. Linia produkcyjna, konstrukcja wsporcza dla rurociągów. Idealnie ją wymierzyli. Wózki ledwo się mieszczą.

https://youtu.be/SaCt4vFtHd4


A tu kolejna szafa prefabrykowana, łącznie chyba ze 20 rozłączników na 160A. Z czego jeden nie miał śrubki przykręconej do szyny prądowej, a cały zestaw 10 w jednym przedziale miał niedokręcone. Dobrze że zorientowaliśmy się przed puszczeniem dużych obciążeń. Zamawiasz szafę za grube dziesiątki albo setki tysięcy złotych, producent wystawia certyfikaty zgodności itp a tu taka lipa.

https://youtube.com/shorts/vbJ9oVUOovs


A i jest jeszcze jeden zaległy temat. Tydzień temu dzwoni znajomy że spaliła się pompa na przepompowni i że jest uszkodzony przewód, trzeba znaleźć gdzie.

Od razu urodziły mi się pytania, a gdzie zabezpieczenie termiczne silnika? Przecież jak by stracił jedną fazę to po chwili termik powinien wywalić. Termika brak, bo zasilanie z falownika. No to tym bardziej, asymetryczne obciążenie i falownik powinien zatrzymać pracę i wystawić komunikat o błędzie.

Ale to nie moja sprawa kto co źle ustawił. Ja miałem tylko znaleźć przerwę w obwodzie.

Kabel dość długi, bo ok 180m. Najpierw badanie rezystancji izolacji. Brązowa i niebieska przejście do ziemi. No dobra to sprawdzamy TDR. O tyle szczęśliwie że brązowa nie miała ciągłości. Bo samo przejście do ziemi na poziomie kilku kiloomów jest ciężkie do wykrycia na moim TDR. Tak wygląda pomiar na sprawnej parze żył.

Takk na brązowej i którejś sprawnej. Z pomiarów wychodziło mi długość kabla ok 173m (odległość między niebieskimi markerami). Po sprawdzeniu cech na kablu miał dokładnie 174m. Idealny pomiar. Uszkodzenie w okolicy 23m od punktu pomiaru. Czyli gdzieś w okolicy płota. No i to był strzał w dziesiątkę. Jak stawiali płot to przewiercili kable.

Dwa były zmufowane bo były uszkodzone totalnie. A na tym nie zauważyli uszkodzenia izolacji i zostawili go na pastwę wilgoci, która dopadła go niecały rok później.

Tak to się dzieje w tej #elektryka , jak nie elektrycy partacze to budowlańcy partacze.

01b082f2-5539-40a2-a554-b7491f53eeff
8f535a2f-e26c-49c8-a549-e00bd32b54e5
d64a927e-3453-45ca-b66d-896038914e3d
759ae7ec-d306-43c3-9548-557cb651b883

Wpis jak zwykle na poziomie, co prawda nie moim, bo elektryk ze mnie żaden, ale czyta się przyjemnie. Pierwszy raz widzę żeby ktoś zwyżkę/podnośnik nożycowy nazywał wózkiem

Zaloguj się aby komentować

Mogę śmiało napisać że w końcu mam stół warsztatowy. Konstrukcja z profili do płyt g-k, pozostałe elementy to zupcyclingowane resztki z remontu (sklejka) płyty z komody która była w lokalu, a która już nie będzie potrzebna. Gniazdka po prawej nie będzie. Stąd wyprowadzę zasilanie do stołu warsztatowego, na widocznych płytach wiórowych zostanie położona jeszcze jedna warstwa najprawdopodobniej sklejki. Pod blatem będą dwie płytki szuflady każda na całą szerokość stołu na podręczne narzędzia. Na dolnej półce elektronarzędzia, stojak do szlifierki kątowej, wiertarki. Na blacie będzie stale przymocowane imadło.

Po lewej widoczne regały magazynowe. Na ścianie frontowej sklejka lub wióra na narzędzia i komponenty. Do zastanowienia usytuowanie szlifierki typu dremel. Nad stołem będzie dodatkowe oświetlenie LED.

Jeszcze dużo pracy przede mną, ale zaczyna to wszystko wyglądać. Proszę się nie czepiać smarkania, dwadzieścia lat nie spawałem, ale idzie mi coraz lepiej. Spawy są mocne, konstrukcja jest stabilna

#upcycling #diy #majsterkowanie #warsztat

563c46a2-5bdb-40d2-8bab-0667585b9865
fe7e076e-7cfa-4796-adf1-6d52fe6f8c44
e0a90dfb-a7bc-4403-a043-7a9e2c8e8b8d
Yes_Man userbar

@Yes_Man a gdyby tak zrobić otwory jak w stole spawalniczym i wykorzystać trzpienie z odbojami? Mógłbyś mocować dosłownie wszystko. Nieużywane otwory zamykasz korkami.

43faaa98-b686-4320-b7f3-ac3a0782dee4

Zaloguj się aby komentować

@Yes_Man Nie wiem jak to jest możliwe że ten model płytek jest wszędzie, widziałem go w miejscach po całej Polsce, a jeszcze ty jak rozumiem nie mieszkasz w Polsce?


Gx

Zaloguj się aby komentować

Mam na działce kominek w formie wkładu z komorą ponad nim i radiatorem na kominie. Coś jak to na zdjęciu z liroja.

Dom jest raczej nie do ruszenia w kwestii wstawienia skrzynki z mechanicznym nawiewem i rozprowadzeniem kanałami po pomieszczeniach. Z resztą, parter jest zrobiony tak, że można biegać w kółko. Kominek jest w centralnej części saloonu o wysokości obu kondygnacji.

Zastanawiałem się czy wrzucenie wentylatorów w kratki wywiewu z komory dałoby jakiś sensowny przyrost w tempie nagrzewania i oszczędność w drewnie. Obecnie jest wykorzystywana jedynie konwekcja.


#macmajster #budujzhejto #kominek #wentylacja #diy #zrobtosam #kiciochpyta #pytaniedoeksperta

1371b0ae-b087-4e6e-a389-4c1a6b29dcd4

Weź pod uwagę że powietrze musisz wchodzić i wychodzić do tej "Komory grzewczej". Wtedy wentylator na wylocie coś da, ale wątpię żeby jakoś kosmicznie zmienił sytuację.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator #elektryka

Dzisiaj taki szybki filmik.

Zamawiasz prefabrykowaną szafę żeby tylko ją zamontować i podłączyć.

Ale finalnie i tak musisz połowę obwodów rozebrać i połączyć od nowa bo ktoś mówiąc kolokwialnie spierdolił robotę.

https://youtube.com/shorts/FkwkWsrCSKE

Duży stycznik to SZR, czyli Samoczynne Załączenie Rezerwy, w momencie gdy z jakiegoś powodu zabraknie zasilania głównego to przełączy się na zasilanie zapasowe i z automatu zasili obwody oświetlenia awaryjnego. Małe przekaźniki bistabilne są do ręcznego załączania poszczególnych obwodów oświetlenia.

Sterowanie zerem, co za odrażająca i głupia praktyka. Myślałem, że to całkiem wyginęło wraz z "fachowcami" starej daty.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak już skończysz to zapraszam do mnie, z Pruszkowa na Ursynów niedaleko, a na pewno zostanie Ci coś w wiadrze

Zaloguj się aby komentować