Zdjęcie w tle

Społeczność

Ciekawostki

5k+

Nowe wydanie newslettera #unknowNews 👇 [#uN] 🌀 Testujemy zasięg Wi-Fi, hackowanie projektorów, AI w polskich urzędach i... kapsel do gier?!

https://mrugalski.pl/nl/wu/D9jmk18snxaBjIUo8dPVrA

Chcesz dostawać takie prosto na maila? Zapisz się tutaj:

https://unknow.news/

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kitku w niewoli Dzikie azjatyckie kotki (Prionailurus), z uwagi na postępujące wyniszczanie i zanieczyszczanie ich naturalnego środowiska, w niektórych regionach są zmuszone żyć w pobliżu siedzib ludzkich, co często prowadzi do konfliktów. Kotki te nie są udomowione i nie zachowują się jak koty domowe - zdarza się, że zakradają się do kurników, zabijają drób i inne zwierzęta domowe, podkradają ryby z połowów i przeznaczone na przynętę, a poszukując pożywienia potrafią nawet wkradać się do domów. Lokalna ludność niejednokrotnie uważa je za szkodniki i stara się je tępić, na przykład zastawiając na nie sidła czy podrzucając zatruty pokarm, mimo że na wielu terenach populacje dzikich kotków się kurczą i są objęte ochroną.


Kotki, w szczególności ich kocięta, bywają też odławiane i sprzedawane na azjatyckich targach zwierząt - w niektórych krajach posiadanie egzotycznego drapieżnika, choć nielegalne lub nie do końca legalne, jest uważane za wyznacznik bogactwa i statusu. Niestety, choć małe kotki wyglądają uroczo, kontakt z człowiekiem nie wystarczy, żeby zrobić z nich zwierzęta domowe: w miarę dorastania zaczynają często wykazywać coraz bardziej agresywne zachowania i coraz silniejszy instynkt łowiecki. Zdarza się, że po podrośnięciu właściciele pozbywają się takich "domowych kotków", ponieważ zaczynają atakować inne zwierzęta domowe albo gości, lub po prostu ich trzymanie w domu staje się uciążliwe.


W niektórych przypadkach małe kotki trafiają do ludzkich domów przez pomyłkę - ludzie znajdują samotne kocię i przygarniają je myśląc, że to kot domowy. Najczęściej jednak nie są to osierocone kocięta, a młode, które matka pozostawiła tymczasowo w ukryciu przed wyruszeniem na łowy. Takie przypadki miewają dla kotków przykre konsekwencje: kocię, które za bardzo przyzwyczai się do człowieka, niekiedy nie może już wrócić do środowiska naturalnego i jest skazane na spędzenie reszty życia w ośrodku dla zwierząt lub w ogrodzie zoologicznym.


Jeśli jednak mały kotek odpowiednio szybko trafi do ośrodka opiekującego się dzikimi zwierzętami, ma szansę na życie na wolności. W takich ośrodkach opieka nad takimi kociętami jest ukierunkowana na minimalizowanie ich kontaktu z człowiekiem, nawet kontaktu wizualnego, oraz na wzmacnianie ich naturalnych instynktów - najlepszym sposobem na to jest pozwolić kilku kociętom w zbliżonym wieku dorastać razem. Jeśli po osiągnięciu odpowiedniego wieku młody kotek jest w dostatecznym stopniu "dziki", ma odpowiednio rozwinięte instynkty i reaguje na obecność człowieka negatywnie (czyli tak, jak powinien), zostaje wypuszczony na wolność.


Na filmiku jest widoczny młody kotek bengalski wystawiony na sprzedaż w klatce na jawajskim targu. Dzięki działaniom służb i organizacji pozarządowych, część nielegalnie odłowionych kotków udaje się skonfiskować i przywrócić do środowiska naturalnego – jednak proceder nielegalnego handlu dzikimi zwierzętami jest wciąż bardzo szeroko rozpowszechniony w Azji i stanowi poważne zagrożenie dla lokalnych gatunków.


A tutaj historia kilku skonfiskowanych z targu kociąt, którym po pobycie w ośrodku udało się wrócić na wolność.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ssaki #koty #kotki #kitku #ochronazwierzat #azja

Zaloguj się aby komentować

Juz kiedys o tym mowilem, w mojej bylej podstawowce ktora zas to przed wojnami byla szpitalem wojskowym, mielismy klasy z oknami po lewej i po prawej. W liceum zas mielismy jedna klase z oknami za nami

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Endrevoir nom, Viecheslav robi fajne materiały, i na tym kanale i na tym drugim, proste gadanie co akurat się przypomni, a nie kolejne do bólu wyreżyserowane materiały w których ostatnie co można znaleźć to człowieka. Fajnie było na początku oglądać jak się na żywo uczył polskiego tworząc kolejne video

@NiebieskiSzpadelNihilizmu ja go odkryłem z rok temu jak ktoś go wrzucił na hejto i jak jego główny kanał nie do końca mi pasuje bo mam uczulenie na lektora AI tak ten drugi jest bardzo spoko

@Endrevoir ja to akurat jestem mu wdzięczny za lektora, bo w sumie chodzi tu o przekazanie informacji, a obraz to jest dodatkiem, w zasadzie to głównie jego widać, a tak to można sobie coś robić i słuchać. Najgorzej np Andromeda - coś tam wstęp powie, a potem czytaj...

Zaloguj się aby komentować

Suche (153) vs Mokre (77) miejsca (wsie i miasta) w Polsce ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#mapy #mapporn #zuchmapuje #ciekawostki #heheszki #polska #nazwymiejscowosci #qgis #glupiehejtozabawy

c2f2630c-15a4-457b-befb-1fbb00d3560e
2fc0ecf5-9275-4157-869f-3c1a9047cc77
6bd40a5d-0463-403c-92c9-41844d009eed

Zaloguj się aby komentować

"Studia nad dzieciństwem i totalitaryzmem. Tom I: Polen-Jugendverwahrlager Litzmannstadt w kontekście niemieckich zbrodni na dzieciach polskich w okresie II wojny światowej"

Książka, która początkowo miał trafić do bibliotek i szkół doczekała się na szczęście upublicznienia w formie #ebook

Choć seria ma głównie dotyczyć oficjalnego obozu dla dzieci w Łodzi, to pojawiają się w niej również inne miejsca, w których niemieccy naziści tępili polskość już wśród najmłodszych.

Takim też zapomnianym, ze zniszczoną dokumentacją i pomijanym w dyskusji miejscem jest były Tajny obóz karny dla dzieci w Lubawie (Geheimes Jugendgefängnislager in Lubau) funkcjonujący w latach 1940-1945.


Szacuje się, że przez cały okres funkcjonowania obozu więziono w ⁠nim około tysiąca dzieci. Liczba przetrzymywanych wynosiła zazwyczaj od 100 do 160 osób. Przez obóz przeszło prawdopodobnie około 1000 dzieci, głównie chłopców w ⁠wieku od 12 do 16 lat. Więźniowie byli zmuszani do ciężkiej pracy fizycznej, głodzeni i ⁠poddawani brutalnym karom. Wielu z ⁠nich zostało później przewiezionych do obozów koncentracyjnych, takich jak KL Stutthof. Choć większość dokumentacji Niemcy spalili w ⁠styczniu 1945 r., relacje byłych więźniów i ⁠świadków (jak siostra szarytka Antonina Schneider, która przemycała żywność do obozu) pozwoliły na częściowe odtworzenie historii tego miejsca.


Zachęcam do lektury tego krótkiego tekstu w rozdziale napisanym przez Marcina Michalskiego - wnuka jednego z więźniów, którego wykładu miałem okazję wysłuchać w ostatnim czasie.

Fragment:

Szefem obozu był Hauptwachtmeister Hubert Gürnau, który na czas wojny przybrał nazwisko Otto Kluge. Miał w ⁠zwyczaju rzucać w ⁠dzieci pękiem kluczy i ⁠strzelać między rzędami do idących po placu więźniów. Przez młodych osadzonych zwany „pierwszym po Bogu”. „Był to mężczyzna około 50 - tki, krępy blondyn, wzrost około 1,80 m – ⁠wspominał Witold Michalski – ⁠Spotkałem go dwa lub trzy razy. Wzbudzał respekt i ⁠strach” . Miał charakterystycznie wysuniętą dolną szczękę, wysokie, szpiczaste uszy i ⁠przenikliwe spojrzenie. Czesław Czubak zeznał, że 9 listopada 1944 r. Kluge nakazał 13 chłopcom stać całą noc na apelu. Było zimno, padał deszcz ze śniegiem. Kiedy jeden z ⁠nich, Paweł Rezner, upadł, komendant zaczął okładać więźniów wiszącą na metrowym łańcuchu kłódką. Dwóch leżało z ⁠roztrzaskanymi głowami, pozostałych 11 udało się wytrzymać do rana, kiedy to Kluge wydał rozkaz: „odmaszerować do cel”

Link do pobrania:
https://muzeumdziecipolskich.pl/oferta-wydawnicza/studia-nad-dziecinstwem-i-totalitaryzmem


#historia #polska #nazizm #hitleryzm #niemcy #okupacja #iiwojnaswiatowa #lubawa #tajnyobozdladzieci #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #wojna #nigdywiecejwojny #ksiazki

(zdjęcie archiwalne pochodzi z obozu w Łodzi - z Lubawy niestety żadne się nie zachowały w znanych mi źródłach.)

f74dc4e8-e21d-4382-bc39-470d822afa32
54d1a8aa-d30f-4da3-8e98-fb23c8333600
a7557505-3ac4-4831-90d3-90533679c074

Ciekawym jest, że nie mogę nic znaleźć o powojennych losach tego komendanta. W ogóle mało jest o tym obozie. Pojawiają się głównie linki do tych książek, lub artykułów na ich podstawie.

@Fly_agaric Przez wiele lat ta książka (Czubaka) była jedynym świadectwem, aczkolwiek też nie można jej traktować bezkrytycznie jako prawdy historycznej. Wielu więźniów i świadków z tamtych czasów też przez lata żyło z tą traumą i pewnym 'tabu' - Ci ludzie często po prostu milczeli bo nie chcieli obciążać rodziny - dzieci i wnuków taką makabrą.

A niemieccy wojskowi? No cóż - ci byli doskonałymi uciekinierami.. Kluge to nie było nawet jego prawdziwe nazwisko i po wojnie pewnie równie szybko je zmienił.

@Fly_agaric BTW.
Doskonałym przykładem jest odsłonięcie w tym roku pomnika we wsi Bagno, gdzie również wywożono dzieciaki do ciężkich robót. (chyba jeszcze go nie odsłonięto oficjalnie)

Ale historia jest taka, że nikt o tym nie wiedział jeszcze dwa lata do tyłu. Z tego co wiem, jakiś pomorski uniwersytet po wojnie szukał ofiar tego obozu i prosił ich o zgłaszanie się. Kilka lat temu z lokalnym regionalistą skontaktowała się kobieta z niemiec, która sprzątała pamiątki po dziadku i trafiła na list, który zdecydował się napisać do tego uniwersytetu, ale nigdy nie został wysłany..

Z tego co widzę, nic nie mogę znaleźć o tym pomniku, dowiedziałem się o tym na rzeczonym spotkaniu i sam z ciekawością czekam na jego treść.

Zaloguj się aby komentować

Czy wiesz, że...


... przewlekle niewyspanie może prowadzić do zaburzenia przyswajania witaminy D?


Rodząca się w bólach tegoroczna wiosna to świetna okazja by wyjść na słońce, złapać trochę UV i wytworzyć sobie kilka (tysięcy) cząstek wit. D. Niestety permanentne niewyspanie może być przyczyną stresu oksydacyjnego dla organizmu, źródłem podwyższonego kortyzolu i obecności markerów stanu zapalnego. Powstałe w skórze pod wpływem UV prekursory wit. D muszą być przetransportowane do wątroby oraz nerek gdzie zostaną aktywowane. Stres, kortyzol i stany zapalne upośledzają działanie hydroksylazy, która za to odpowiada oraz zaburzają produkcję białek odpowiedzialnych za transport witaminy pomiędzy narządami.


Niestety suplementacja może nie pomóc. Witamina przyjmowana z pokarmem lub w postaci suplementów (np. tabletek) także musi być aktywowana!


Co zrobić? Jak żyć? No cóż... PRZESTAŃ SIE STRESOWAĆ (!!!), przyjmuj magnez, który wspiera działanie hydrokdylazy, no i przede wszystkim #wracajdolozka !


*pamiętaj, że ja tu sobie śmieszkuję, jak masz problemy ze zdrowiem udaj się do profesjonalistów - lekarzy i dietetyków.

7411d506-36e3-4528-bc8c-f54091cb186c
sireplama userbar

Zaloguj się aby komentować

Kotek jak mały lampart Kotek bengalski (Prionailurus bengalensis) jest prawdopodobnie najbardziej znanym i rozpowszechnionym przedstawicielem całego rodzaju azjatyckich kotków – występuje od południowo-wschodnich krańców Syberii przez Chiny, Nepal i część Półwyspu Indyjskiego aż po Indonezję, a jego populacje przystosowały się do bardzo różnych środowisk.


Kotek ten wygląda trochę jak miniaturowy lampart: ma cętkowane futro, smukłe ciało, długie nogi i bardzo długi ogon pomagający utrzymywać równowagę podczas wspinaczki. Palce ma częściowo spięte błoną pławną, jednak pływa mniej chętnie niż jego krewniacy, którzy trzymają się bliżej terenów podmokłych i brzegów wód. Przeważnie osiąga wagę zaledwie kilku kilogramów i rozmiary porównywalne do kota domowego.


Kotek bengalski znakomicie się wspina i poluje głównie nocą – jego podstawową zdobyczą są gryzonie i ptaki, ale poluje też na jaszczurki, małe płazy, większe owady, a okazjonalnie również na ryby. Co ciekawe, w przeciwieństwie do wielu innych małych kotów nie „bawi się” ofiarą, ale trzyma ją mocno, dopóki nie przestanie wykazywać oznak życia. Może być to związane z tym, że znaczną część jego diety stanowią ptaki, których wypuszczenie po upolowaniu wiąże się z ryzykiem ich ucieczki. Na terenach, na których występuje, bywa tępiony jako szkodnik polujący na drób, bywa też zabijany dla mięsa, atrakcyjnie wyglądającego futra oraz dla kości, które w tradycyjnej wschodniej medycynie stanowią tańszy zamiennik kości tygrysa i są wykorzystywane w preparatach, które rzekomo leczą choroby stawów.


Choć nazwa tego gatunku może przywodzić na myśl kota bengalskiego, są to różne zwierzęta – kot bengalski to rasa kota domowego (Felis catus), natomiast kotek bengalski to dziki, nieudomowiony kot. Krzyżowanie kotka bengalskiego z kotem domowym, które zaczęło być praktykowane w XX wieku w Stanach Zjednoczonych, zaowocowało powstaniem rasy kotów bengalskich.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ssaki #koty #kotki #kitku

8807d66b-4770-40e7-a48b-dd4e2d701e80
63321dc8-3407-4b13-b618-046c5bfdf0db
488cf00a-9369-4c6e-9cb5-27a6e4b9ba95

Wymieniłbym mojego łachudrę na takiego. Bo mój "bawi się" myszami tak bardzo, że czasami nie robi im krzywdy i je... wypuszcza. Ale w domu. I potem przez całą noc i pół dnia ma "kino" - siedzi i gapi się jak sroka w gnat.
Raz mysz wypuścił tak, że mu uciekła pod szafki kuchenne i znalazła drogę do kosza ze śmieciami. I tam sobie chyba tydzień żyła jak pączek w maśle. Aż któregoś dnia ją wyrzuciłem razem ze śmieciami. I nawet wtedy się nie zorientowałem, chociaż moją uwagę zwrócił pogryziony worek.
Dopiero jak za trzy dni wyrzucałem następne śmieci, to po podniesieniu pokrywy kosza znalazłem zdrową, wypasioną myszę biegającą sobie po tym wszystkim. Dopiero wtedy zajarzyłem, że mieszkaliśmy sobie z myszą i te dziwne dźwięki z okolic szafek kuchennych zaczęły "mieć sens".
Zostawiłem klapę otwartą, żeby mogła sobie uciec...

Zaloguj się aby komentować

20 maja:


  • Światowy Dzień Pszczół

  • Międzynarodowy Dzień Płynów do Mycia Naczyń

  • Europejski Dzień Morza

  • Światowy Dzień Metrologii

  • Dzień Badań Klinicznych


#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #morze #pszczoly #plyndonaczyn #metrologia

dfacf042-b873-4a8c-b24d-eda248097c31

Zaloguj się aby komentować

19 maja:


  • Dzień Mycia Samochodów

  • Światowy Dzień Fair Play

  • Ogólnopolski Dzień Bliźniąt

  • Dzień Dobrych Uczynków

  • Światowy Dzień Lekarza Rodzinnego

  • Światowy Dzień Nieswoistych Zapaleń Jelita


#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #blizniaczki #myciesamochodu #fairplay #lekarzrodzinny

276a5954-a732-4e10-afb4-3c84b3b76c27

Zaloguj się aby komentować

Wodne kotki Jak powszechnie wiadomo, większość kotowatych nie przepada za wodą, ale niektóre azjatyckie kotki (Prionailurus) wybrały na swoje siedliska bagna, mokradła, lasy namorzynowe i brzegi zbiorników wodnych. Spowodowała to prawdopodobnie zbyt duża konkurencja na oddalonych od wody terenach – szukając sobie mniej zagospodarowanej niszy, kotki trafiły na obszary podmokłe i położone nad brzegami wód, i ostatecznie przystosowały się jak umiały do panujących tam warunków.


Najbardziej „wodnymi” kotkami są kotek cętkowany (Prionailurus viverrinus), znany też jako taraj, oraz kotek kusy (Prionailurus planiceps), choć inne gatunki kotków również dobrze radzą sobie w środowiskach bagien, mokradeł i stref przybrzeżnych. Ich palce są częściowo spięte błoną pławną, co pomaga im w przemieszczaniu się po błotnistym podłożu, pływaniu w głębszej wodzie oraz w wyławianiu zdobyczy. Niekiedy kotki nurkują podczas polowania, jednak robią to dość rzadko i starają się nie pozostawać całkowicie zanurzone zbyt długo. Najczęściej polują w płytkiej wodzie blisko brzegu.


„Wodne” kotki mają krótkie, gęste i w pewnym stopniu wodoodporne futro, a także lekko wydłużone pyski przydające się podczas chwytania i przytrzymywania śliskich ryb. Po wyciągnięciu zdobyczy z wody często przenoszą ją na odległość co najmniej kilku metrów od brzegu, by uniemożliwić jej ewentualną ucieczkę w przypadku oswobodzenia. Podobno zaobserwowano też, że niekiedy „piorą” swój łup w płytkiej wodzie na takiej samej zasadzie, jak robią to szopy pracze.


W ogrodach zoologicznych i w ośrodkach zajmujących się ochroną zwierząt kotki, które żyją w naturze blisko wody, muszą mieć zapewnioną możliwość polowania w wodzie. Jest to ważne szczególnie dla kociąt, które dość wcześnie zaczynają bawić się w wodzie i próbować łowić ryby .


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ssaki #koty #kotki #kitku

44e4c2db-6a34-4b00-af35-2b657bc73b15

Zaloguj się aby komentować

Co robi pierwsza komórka rakowa? - Robot-kuleczka - Olo, czyli nowy kolor | Czytamy naturę 293

W 293. odcinku "Czytamy naturę" usłyszymy o

  • pierwszej komórce nowotworowej i o tym, co sygnalizuje sąsiednim komórkom i jak można jej w tym przeszkodzić;

  • robocie o imieniu Twirlbot, który toczy się w stronę światła;

  • kolorze o imieniu olo, który można wywołać tylko poprzez precyzyjne pobudzanie laserem tylko określonych receptorów na dnie oka.

#ciekawostki #nauka #copernicus #czytamynature #lukaszlamza

Zaloguj się aby komentować

Kitku, ale nie takie udomowione Kotki (Prionailurus), pomimo uroczo brzmiącej nazwy i równie uroczego wyglądu, nie nadają się do trzymania w domu i nie pozwalają się głaskać – to rodzaj dzikich azjatyckich kotów zamieszkujących głównie podmokłe środowiska leśne. Na ogół osiągają niewielkie rozmiary i na pierwszy rzut oka wyglądają trochę jak skrzyżowanie dachowca z miniaturowym lampartem.


Kotki wyewoluowały kilka-kilkanaście milionów lat temu na kontynencie azjatyckim, a ich rodzaj jest blisko spokrewniony z manulem (Otocolobus manul). Na przestrzeni czasu przystosowały się do życia w różnych środowiskach – od lasów deszczowych i namorzynowych po trudno dostępne, tropikalne bagna i mokradła. Niektóre ich gatunki z czasem wyspecjalizowały się nawet w polowaniu na zwierzęta wodne.


Rodzaj Prionailurus obejmuje obecnie pięć gatunków żyjących współcześnie i jeden gatunek wymarły. Choć większość kotków waży zaledwie kilka kilogramów, są bardzo skutecznymi drapieżnikami – polują głównie na gryzonie, ptaki, małe gady i płazy, a gatunki wyjątkowo blisko związane z wodą potrafią bardzo zręcznie łowić ryby i kraby.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ssaki #koty #kotki #kitku

51a625f5-79a1-47ed-a7fc-6958c56b648e
dc3e8fc4-e1c2-4126-9a65-56463e5e4db3

@Apaturia tego prawy dolny to jeszcze bym przygarnął

Myślę, że odpowiednie podejście do tematu załatwiło by sprawę głaskania

@Apaturia Aż dziw że nikt nie podjął się próby założenia hodowli tych słodziaków by ich oswoić, sprzedawały by się jak świeże bułeczki.

Zaloguj się aby komentować