AI być może odbierze programistom przyjemną część pracy, czyli kodowanie. Teraz trzeba będzie precyzyjnie dyktować komputerowi wymagania i kontrolować/weryfikować, że są one spełnione (ew. nanosić poprawki w pojedynczych liniach kodu). Programista przejmie zatem obowiązki analityka biznesowego. Dodatkowo okaże się, że z pomocą LLM będzie można generować całe zbiory testów różnej kategorii, które obecnie pisze tester/QA; programista będzie musiał tylko pilnować, żeby AI nie halucynowało zbyt mocno, a testy będą pisały się same.
Zamiast całego zespołu specjalistów od różnych rzeczy będziemy mieli Wykonawcę odpowiedzialnego za przyjęcie zlecenia i dostarczenia od A do Z. Zapierdol nie z tej ziemi, potężna odpowiedzialność, ale przynajmniej płaca taka sama. Kasa na poszczególnych specjalistów pójdzie zatem na tokeny do Copilota, Claude, Codex itp.
Kto będzie miał tanią energię i (tani) dostęp do hardware, ten będzie hostował LLM-y i zgarniał pitos.