Prawy przód, cz. 2
Sytuacja rozwija się. O dziwo sam próg nie był bardzo pogniły, w sensie na wylot. Jedynie mocne wżery powierzchniowe, ze dwie dziurki połatane migomatem.
Ściąłem rant progu, a także lekko odgiąłem go w dół (brzeg szedł do góry, więc też by był problem z odpływem). Może teraz będzie lepiej spływać woda z brudem i nie będzie się tam gromadził syf. Oby również nie chlapało tam spod kół, to będę mocno rad
Przetestowałem działanie piaskarki marki parkinson parkside. Hmm, już wiem dlaczego nie mogłem jej sprzedać za pół ceny nówki, choć komplet był jak ze sklepu.
Nie da się regulować wypływu piasku (poza zerojedynkową regulacją) i powietrza (to jedynie za pomocą ciśnienia na kompresorze).
Błotnik był w gorszym stanie, niż próg. Zrobiłem wstawkę, a przy próbach zaspawania dziur zacząłem je lepić niczym Andy Anderson mur odgradzający go od sąsiadów za pomocą słodkich ziemniaczków jego żony...
Wszystko zababrałem fosolem, schnie sobie teraz w wysokiej wilgotności. Jutro pewnie będzie suche, więc będzie szprejowane!
Zdjęcia ostateczne z dziś w komentarzu.
#macmajster #asstruch #astruch #norustastra #diy #zrobtosam #opel hehe #upcycling

















