Wszyscy się tak jarają tym #gothicremake , to stwierdziłem, że i ja spróbuję, więc poprosiłem kumpla, żeby mi kupił. No i kurde, serio? Przecież ta gra wygląda, jakby miała ze 20 lat. Bohater porusza się jak wóz z węglem. Wszystko kanciaste, tekstury to chyba w paincie rysowali ręcznie. Jedynie dubbing całkiem spoko, no i optymalizacja też git, bo na kilkuletnim laptopie chodzi w maks detalach (ale i tak wygląda jak gówno).
Zdecydowanie nie warta tych 200zł, najgorzej wydane pieniądze w życiu.
Tytuł: Gothic Remake Developer: Alkimia Wydawca: THQ Nordic Rok wydania: 2026 Gatunek: fabularna gra akcji, RPG akcji Użyta platforma: PC Czas do ukończenia: 48h Ocena: 7/10
Nawet wyszedł im ten remake, czuć klimat gothica, są pewne wady, nie wszystko mi się podobało, ale podchodziłem do gry negatywnie, bo te pokazy przez lata wyglądały słabo, ale finalnie całkiem przyjemny remake.
Dużo w mojej recenzji personalnych odczuć i czepialstwa, pewnie cieżko by im było zrobić remake, który zadowoli fana, któremu żadne zmiany nie pasują xD
Wizualia 8/10
Grafika wygląda naprawdę ładnie, jedynie włosy są jakoś dziwnie oświetlone przez większość czasu.
Oświetlenie też ładne, szczególnie podoba mi się płynne przejście z oświetlenia wewnętrznego na zewnętrze.
Fajne efekty pogodowe, chociaż ich intensywność mogłaby być trochę mniejsza, szczególnie tych zmniejszających widoczność.
Jeśli chodzi o design to wszystko wygląda bardzo ładnie, ale nie pasuje mi to do koloni karnej. Brakuje mi trochę brudu i biedy. Chociaż, nie wszędzie, w starym obozie fajne błotko.
Stroje kopaczy są ok, ale wszystkie zbroje wyglądają jak prosto od krawca, a w oryginale jak się przyjrzysz to wszystko oprócz szat magów jest połatane albo posklejane z losowych materiałów.
Biomy lodowe i wulkaniczne średnio tu pasują, nie podoba mi się ten pomysł.
Nowy wygląd potworów nawet spoko, mimo, że przed premierą bardzo nie pasowały mi te ścierwojady.
Dźwiek 8/10
Nie zwróciłem aż takiej uwagi na ścieżkę dźwiękową czyli była ok. Wydaje się całkiem zbliżony do oryginału.
Dubbing ogólnie jest spoko, chociaż niektóre kwestie są strasznie powolnie wypowiadane względem oryginału. Jedyny minus to głos głównego bohatera. Nie dość, że ma dziwną barwę głosu to często ma dziwną manière wypowiedzi i brakuje w tym głosie takiej pewności siebie i zadziorności.
Rozgrywka 7/10
UI jakoś mało czytelne, szczególnie ekwipunek. Te ikonki kategorii są mało czytelne, ja po czasie się bardziej nauczyłem na pamięć pozycji niż tych oznaczeń.
AI jest największym minusem tej gry. Nawet jeśli nie próbujesz abusować to nie jest zbyt wybitne. Nawet bym powiedział, że 25 lat temu Piranha zrobiła lepsze. NPC w grupie jak ich trasy kolidują potrafią zacząć biegać w różne strony, gubić aggro.
Ludzie po przegranej walce czasem natychmiast wstają, nawet nie zdążę zlootować, bo walczę z resztą grupy, walną eliksir i walczą dalej.
Kolizje broni z otoczeniem, ja nie jestem fanem, szczególnie gdy atak od dołu potrafi zaryć w ziemie i nie zauważyłem żeby ataki przeciwników też się blokowały o belkę.
Interakcja z obiektami jest dość powolna i sztywna, czasem postać się zawiesi w drodze. Najgorzej jak kliknę przez przypadek i trzeba czekać aż w końcu usiądzie naw tej ławce
Walka ok, ale postać się porusza zbyt ociężale. Samo wyprowadzenie ataków jest fajnie zrobione trzeba obserwować animacje i kliknąć kolejny atak w dobrym momencie żeby wyprowadzić kombo, ale dopiero w końcówce gry zacząłem to stosować, bo średnio potrafiłem na ciosy przeciwników reagować i mam wrażenie, że jest słaby impact hit lekkich broni więc wziąłem maczugę, bo mogłem wszystkich powalać.
Otwieranie zamków. Ciekawy pomysł, ale bez wydawania punktów to bez sensu, te kombinacje są po prostu za długie.
Rozwój postaci taki jak w oryginale, ale dodali kilka ciekawych rzeczy od siebie.
Wprowadzili dynamiczną ekonomią co trochę irytują na początku gdy się nauczyło pozyskiwania trofeów za 800 rudy a kły i futra sprzedasz po 3 bryłki i z każdą kolejną cena spada, bo inflacja tu rośnie w czasie handlowania. Ale skończyłem grę mając 10k rudy więc finalnie tragedii nie ma.
Progres postaci dobrze oddali, czuć tu gothica, powolne ciułanie rzeczy i uważanie żeby ścierwojad nie dziabnął cię pierwszy.
Fabuła 6/10
Kilka wątków fajnie rozwinęli, ale też trochę pozmieniali co mi się nie podobało, szczególnie w końcówce gry. Szczególnie drażniło, że niektóre kultowe dialogi brzmiały średniawo, nawet włączyłem sobie na youtube dla porównania.
Na pewno nie podobało mi się, że orkowie są tu cywilizowani jak w trójce a nie dzicy i plemienni jak w jedynce.
BUGI
Wyszedłem na skałę i strzelałem topielca questowego, który stał bez ruchu, bo nie mógł znaleźć trasy.
Czasem podczas jakiejś walki w mieście NPCe biegają wokół gracza, bo wyciągnął broń i zaczną atakować. Jest to bug, bo jak pokonam chłopka wystarczająco szybko to mają wyjebane.
Czasem potwory gubią aggro jak odejdziesz za daleko
Po 2 akcie postaci w tle zaczęły okazjonalnie mówić po angielsku, pewnie rytuał śniącego namieszał wszystkim w głowach xD
Na jednej walce z bossów dźwięki otoczenia były tak głośne, że nie słyszałem ani dialogu z nim ani dźwięków w walce.
Czasem skacząc po skałach postać zastygnie w animacji opadania.
Raz walcząc ze ścierwojadami na moście zrzuciłem jednego do wody i sobie tak stał.
Patrzę na smutnego rudego (bo leje cały dzień i nie może pohasać), i przypomniało mi się jak w #wiedzmin3 jakaś dziewczynka wołała *kotek zmoknie...:(".
Wyszukałem to w necie, i przy okazji poznałem nowe branżowe pojęcie.
Bark npc?
W grach (w tym w The Witcher 3) „bark NPC” to po prostu branżowy termin na:
Są momenty w życiu retrofana, że cieszy się z takich małych zdobyczy jakby kupił co najmniej nowy dywanik do wc ( ͡° ͜ʖ ͡°). Psze państwa biały kruk wylądował. Legendarna skladanka z lat 90' z jeszcze bardziej rzadką gra na #commodore64 "The detective".
Ile się tego naszukałem a ile razy sprzatnięto mi z przed porfela nie zlicze. W drugim zrzucie orginal, który praktycznie nie isnieje juz na rynku. Gra z 1988r.
Deszcz leje od trzech dni. Neony migają. Na biurku ląduje kolejna sprawa, której nikt nie chce ruszać. Blade Runner RPG to bilet do Los Angeles 2037, gdzie jako łowca androidów próbujesz znaleźć odpowiedzi na pytania, których lepiej nie zadawać.
każdy coś ukrywa, a połowa miasta wygląda jakby nie spała od dekady
Właśnie wszedłem do labu Cor Kaloma i kucłem przy skrzynce obok której stał właśnie Kalom ze swoim przydupasem. Chciałem zobaczyć jak bardzo skomplikowany jest zamek, żebym wiedział jak sobie rozplanować grę - czy najpierw się zakraść (jak sobie wczytam grę hehe), czy najpierw lepiej polepszyć skilla w otwieraniu zamków. No i otworzyłem skrzynię, zabrałem recepturę, a ci nic XD albo byli tak upaleni, że nie zobaczyli, albo to dlatego ze stali tyłem, no bo przecież nie bug w grze! Nie mam żadnej kary, wszyscy ze mną normalnie rozmawiają i handlują xd
@ZohanTSW Też się zdziwiłem xD Liczyłem chociaż na jakiegoś bodyguarda przy wejściu do laba, a tu nic. Można wejść jak do siebie, a sam zamek też był banalny
@ZohanTSW to nie bug. W grze liczy się w takich sytuacjach pole widzenia i dźwięk. Ten uczeń chodzi tam co jakiś czas, ale jak się zatrzymał przy stanowisku, jedyne co może cię pogrążyć to dźwięk, jak popełnisz błąd. Mnie złapali 2x przez to, raz bo zamek się zatrzasnął (nie można ruszyć jakiegoś elementu, bo inny go blokuje) i raz przez to, że ten uczeń mnie wyczaił wracając do środka. W oryginale było podobnie.
Ok, tak przewiduję swoje top 10 GOTY 2026 bez ogrania jeszcze ani jednej xd (i pewnie tylko Controla kupię na premierię, choć Mouse'a już mam). Jest to jedyna słuszna opinia mnie jako niekwestionowanego arbiter elegantiae w każdej możliwej kwestii.
Control Resonant
Valor Mortis
Mouse: PI For Hire
Phonopolis
GTA 6 (nie wiem czy liczyć bo jestem pececiarzem, więc wyjdzie pewnie rok po konsolach)
007 First Light (fanem Bonda nie jestem, ale IO Interactive cenię za Hitmana)
Tytuł:Batman: Arkham Asylum Developer: Rocksteady Studios Wydawca: WB Games Rok wydania: 2009 Gatunek: Akcja Użyta platforma: Steam Deck Czas do ukończenia: 13h Ocena: 9/10
Jak na pierwszego Batka całkiem fajna choć trochę mało latania.
189 zagadek z 240 rozwiązanych.
Po kilkunastu latach od premiery nadal daje rady - cieżko znaleźć jakiś element który trąci myszką.
Nie wiem czy wiesz ale w trakcie wystawionej oferty mozna zmieniac cene. Typ pewnie sprzedal wszystko co mial i podniosl cene do absurdalnej kwoty, zeby nie stracic liczby kupujacych. Jak bedzie mial nowy towar to obnizy cene. Tylko ciiiii bo sie wyda ;)