Zaczynamy wymierać na dużą skalę. Czy niska dzietność wynika tylko z braku mieszkań?
Połowa japońskich miast zniknie w sto lat. W Polsce będzie podobnie..
#wiadomoscipolska #wiadomosciswiat #polska #japonia #ciekawostki #gospodarka #dzieci
Zaczynamy wymierać na dużą skalę. Czy niska dzietność wynika tylko z braku mieszkań?
Połowa japońskich miast zniknie w sto lat. W Polsce będzie podobnie..
#wiadomoscipolska #wiadomosciswiat #polska #japonia #ciekawostki #gospodarka #dzieci
@cyber_biker Polska nie jest w awangardzie do trendu krajów rozwiniętych, a dzietność też odnotowuje pewną cykliczność zależną od wydarzeń o większej skali historycznej.
Równie dobrze za pięćdziesiąt czy sto lat możemy odnotować nagle ogrom urodzeń spowodowanych rozwojem technologii ciąż pozaustrojowych czy możliwość wydłużenia wieku "bezpiecznego" urodzenia - the sky is the limit. Ludzka wyobraźnia, kreatywność i umiejętność przetrwania jest niesamowita.
Aktualne rozważania to jak dziecięca zabawa w piaskownicy - ograniczone brakiem szerszej perspektywy, wskazujące (o ironio) polityków jako tych którzy problem mogliby rozwiązać.
Część tego typu dyskusji kończy się wyzywaniem osób posiadających dzieci od *dzieciorobów*, a drugiej strony od wygodnickich konformistów.
@ciszej Fajnie powiedziane! Myślę, że to co napisałeś o rozwoju technologii w zakresie rodzenia może odwrócić trendy. Dużo kobiet które znam, a nie mają jeszcze dzieci boi się ciąży i porodu bo będzie boleć i jest spore ryzyko powikłań (i nie, nie istnieją bezbolesne porody). Dodatkowo wiele kobiet ma z tyłu głowy jak w sumie jeszcze nie tak dawno temu kobiety często umierały podczas porodów, jest to dość częsty motyw w kobiecych serialach i książkach.
Braku mieszkań gdzie. Chyba w Japonii bo na pewno nie w Polsce. Dajecie sobie wciskać deweloperska propagandę na która wydaje grube miliony próbując ludziom wmówić, że cena 11k za M2 jest warta zapłacenia, bo brakuje mieszkań i na kolejne możecie się nie załapać. A mamy ponad 22mln budynków w których można mieszkać
@cyber_biker nie mam jeszcze, ale chcę jak najwięcej. W bliskiej rodzinie pojawiło mi się kilka dzieci w ostatnich latach i są bardzo kochane. Po latach antynatalizmu stwierdziłem, że posiadanie potomstwa, przekazywanie im wiedzy i ich wychowanie to chyba ten słynny sens życia którego niektórzy szukają po omacku do końca swoich dni.
Co tydzień widzę artykuły o tym, że polska wymiera. Po co siać taką panikę? Może najlepiej by było zrobić badania czemu ludzie się nie rozmnażają a potem temu zaradzić. Ja nie będę mieć dzieci bo nie będę miał kogo zapłodnić, oraz tylko dziecku krzywdę bym zrobił przekazując swoje geny i by miało takiego starego.
@cyber_biker Chciałem mieć dzieci, ale na początku nie było nas stać (pochodzimy z dość biednych rodzin) a kiedy już się trochę dorobiliśmy to pojawiły się problemy ze zdrowiem i teraz ciąża to zbyt duże ryzyko. Wkrótce będzie za późno na cokolwiek ¯\_(ツ)_/¯
Z resztą nie wiem czy mi się chce mieć dzieci i wychowywać je w dzisiejszym świecie. Tylko w przeciągu mojego życia, dzieci zaczęły mieć więcej praw od rodziców a koszt wychowania wzrósł kilkukrotnie. Bycie niewolnikiem swoich dzieci i znaczne obniżenie standardu życia nie zachęca zbytnio do zakładania rodziny.
@cyber_biker Jeszcze tak niedawno mówiło się o przeludnieniu Ziemi, alarmowano że wyczerpują się zasoby żywności, ludzie będą bili się o żywność i wodę. Nie mówiąc już jaki ślad węglowy wszyscy generujemy.
Teraz słyszę biadolenie, że "wymieramy". Minie 10-20 lat i znów będą alarmistyczne raporty o przeludnieniu i konieczności depopulacji.
Jeśli chodzi o dzieci, które obserwuję, to w porównaniu z moimi rówieśnikami są o wiele bardziej delikatne, takie "płatki śniegu", z których wiele ma różne problemy psychologiczne. Przyszłe pokolenia będą jeszcze bardziej wrażliwe.
@cyber_biker gdyby system emerytalny i zdrowotny był na skraju wydolności to
Kolejne ekipy nie dawałyby swiadczeń celowanych w emerytów
Przestanoby tak blokować dostęp do wykształcenia lekarskiego.
Wydaje mi się że sytuacja wygląda raczej tak że jesteśmy w dupie i się w niej już ułozylismy.
Co do tematu gospodarki, to model który wymaga ciągłego wzrostu kiedyś musi jebnac, dokładanie do niego kolejnych pokoleń by dzialał to patologia która co najwyżej oddała jego jebniecie w czasie.
@cyber_biker
Odpowiadając na ankietę: nie planuję.
Pierwszy powód: żebym w ogóle chciał myśleć o dziecku, to musiałbym mieć najpierw rozkręconą karierę (dobre zarobki, doświadczenie oraz kompetencję) oraz „własne” mieszkanie (wiadomo - w kredycie), a do tego mi bardzo daleko. xD Może za dziesięć-piętnaście lat się uda, o ile w ogóle. A wtedy będę już blisko albo nawet już po czterdziestce.
Drugi powód: obecnie z dziewczyną mamy suczkę i widzę, ile swojego czasu muszę codziennie poświęcić, żeby ją wybiegać/wybawić. Nie wiem, czy potrafiłbym zrezygnować jeszcze bardziej z siebie, by zająć się wychowaniem dziecka.
Zaloguj się aby komentować