Satyra pokazująca trendy w nazewnictwie polskich firm po transformacji ustrojowej. Grafika Jerzego Wróblewskiego
#ciekawostki #grafika#lata90


Satyra pokazująca trendy w nazewnictwie polskich firm po transformacji ustrojowej. Grafika Jerzego Wróblewskiego
#ciekawostki #grafika#lata90


@sireplama Januszex raczej nie wziął się znikąd
https://aleo.com/pl/firma/januszex-arkadiusz-kaczmarek-gozdow
@tankowiec_lotus tja, dawni milicjanci najbardziej przedsiębiorczą grupą społeczną xD
Esbeków było ja tyle mało, że to nawet nie ma co brać pod uwagę.
Większość takich firm to się wzięła po prostu z zapierdolu na truskawkach we Włoszech albo w podobnych klimatach, jak się chwilę na zachodzie popracowało to już była baza stsrtowa na biznes. Z własnego podwórka znam facet co robił na roli u Greka, kupił za to samochód i tureckie dywany - tych kursów do Turcji to zrobił całkiem sporo i dał radę dwie chałupy za pobudować. Jakby na podatkach nie oszukiwał to by pewnie tylko jedną postawił ale jakby haraczy mafii nie płacił to też by sporą różnicę mu to robiło.
Takie pierdzielenie - większość tych malych biznesików po których w większości przypadków niewiele już zostało poza paroma wyjątkami to po prostu efekt zwykłej ludzkiej pracowitości.
Ty masz stary jakąś chorą wizję świata i tego jak się ludzie małych majątków dorabiali. Jak się ktoś nie bał ryzyka i ciężkiej pracy to się dało z tego czasem i większą firmę rozwinąć. Wiadomo, że i szemrane historie też były ale nie kurna 90%, ba, nawet nie 10% to takie przypadki.
@motokate Podobnie „Centrum Czegoś Tam”, np. farb, lakierów, dywanów itp. Zwłaszcza, że są to (czy raczej były) małe sklepiki w niewielkich miejscowościach, z kilkoma produktami na krzyż. Ale z tej małomiasteczkowej lub wiejskiej perspektywy to rzeczywiście mógł być „świat” lub „centrum”, zwłaszcza gdy w pobliżu nie postawili jeszcze żadnego hipermarketu.
Zaloguj się aby komentować