Komentarze (76)

@RogerThat znam firmę, w której małżeństwo zrobiło inicjały jej i jego w nazwie.


Zastanawialiśmy się czy jak się rozwodzili kilka lat później to wycinali "nieaktualne" literki xD

Podejrzewam, że trend mógł wziąć się od nazwy jakiegoś zakładu produkującego na eksport. Prywaciarze podpatrzyli, "x" było nowoczesne i każdy chciał mieć to w nazwie.

@Spleen Chodziło o Pewex, synonim sklepu z produktami powszechnie niedostępnych, zachodnich produktów. Nazwy firm miały się właśnie kojarzyć z czymś "lepszym".

@Yes_Man i 90% tych firm z tych lat tym samym c⁎⁎⁎em podszyte, właściciel stary esbek/milicjant co kupił państwowe przedsiębiorstwo za półdarmo, "atrakcje" typu darmowe nadgodziny bo willa właściciela pod Warszawą za darmo nie powstanie i zwolnienie jak pracownik fika za bardzo

@tankowiec_lotus tja, dawni milicjanci najbardziej przedsiębiorczą grupą społeczną xD


Esbeków było ja tyle mało, że to nawet nie ma co brać pod uwagę.


Większość takich firm to się wzięła po prostu z zapierdolu na truskawkach we Włoszech albo w podobnych klimatach, jak się chwilę na zachodzie popracowało to już była baza stsrtowa na biznes. Z własnego podwórka znam facet co robił na roli u Greka, kupił za to samochód i tureckie dywany - tych kursów do Turcji to zrobił całkiem sporo i dał radę dwie chałupy za pobudować. Jakby na podatkach nie oszukiwał to by pewnie tylko jedną postawił ale jakby haraczy mafii nie płacił to też by sporą różnicę mu to robiło.


Takie pierdzielenie - większość tych malych biznesików po których w większości przypadków niewiele już zostało poza paroma wyjątkami to po prostu efekt zwykłej ludzkiej pracowitości.


Ty masz stary jakąś chorą wizję świata i tego jak się ludzie małych majątków dorabiali. Jak się ktoś nie bał ryzyka i ciężkiej pracy to się dało z tego czasem i większą firmę rozwinąć. Wiadomo, że i szemrane historie też były ale nie kurna 90%, ba, nawet nie 10% to takie przypadki.

@tankowiec_lotus statystyczny milicjant był na to za głupi. Ubek właściwie też, wyjątek mógł stanowić ubek nadzorujący handel/Pewexu/waluty. Odwróciłbym procenty i być może Twoja teoria będzie się jako tako trzymać kupy

@Cinkciarz i robi to w wuj dobrze.

do tego stopnia że podobno rozważali rebranding ale marka jest tak rozpoznawalna na Świecie, że mogło by to zaszkodzić.

Niemniej mentalność szefostwa dalej trąci januszem vide ich spot świąteczny Ale to już stare video, może już jest inaczej

@Michumi Możliwe, że są już mniej przaśni. Mieli prawie światowy rozwód z próbą wrogiego przejęcia i Krzysztofem Rutkowskim w roli rycerza odpierającego atak

@motokate Podobnie „Centrum Czegoś Tam”, np. farb, lakierów, dywanów itp. Zwłaszcza, że są to (czy raczej były) małe sklepiki w niewielkich miejscowościach, z kilkoma produktami na krzyż. Ale z tej małomiasteczkowej lub wiejskiej perspektywy to rzeczywiście mógł być „świat” lub „centrum”, zwłaszcza gdy w pobliżu nie postawili jeszcze żadnego hipermarketu.

@motokate my tu śmichy chichy, a Kraina Skarbów w rodzinnym miasteczeńku robi wrażenie. Może Falcona nie kupi, ale asortyment LEGO i innych gier i zabawek wzbudził wielkie uznanie. I to nie tylko najbardziej popularne, na przykład można kompozycje kwiatowe kupić z tych większych. Nazwa pasuje

Zaloguj się aby komentować