Miasto postawiło szlaban na drodze, która wjeżdża na deptak, aby ograniczyć zbyt dużą prędkość jednośladów - czy to dobre rozwiązanie?
#rower #polska #infrastruktura #ciekawostki #trzecieoko
Miasto postawiło szlaban na drodze, która wjeżdża na deptak, aby ograniczyć zbyt dużą prędkość jednośladów - czy to dobre rozwiązanie?
#rower #polska #infrastruktura #ciekawostki #trzecieoko
@jkeen poruszające się dziecko czy przechodzień ma znacznie większe szanse na zauwazenie niż szary, nieruchomy szlaban na szarym tle w szary dzień.
Nie usprawiedliwiam zapierdalania bez opamiętania. Jak się stawia przeszkodę na drodze to trzeba ją po prostu oznaczyć, to przeciez logiczne. Tyle.
Tutaj w wątku wydaje mi się, że ludzie realnie cieszą się, że rowerzyści czy hulajnogarze odnoszą poważne obrazenia na takiej przeszkodzie. To jest chore.
@AndrzejZupa znajomy kiedyś szedł tą samą trasą co zazwyczaj i potknął się o taki łańcuch, który miasto nagle zamontowało wokół jakiegos trawnika czy coś, no i rozwalił telefon
Pisał do miasta i normalnie zwrócili mu koszty naprawy telefonu
Nie wiem jak to prawnie wygląda, ale te wypadki wyglądają bardzo groźnie, zakładając, że to prawda, że miasto szlaban zamontowało, no to powinni zadbać o jakieś bezpieczeństwo
@CoryTrevor znak to też nie jest rozwiązanie, zrzucenie odpowiedzialności nie jest dobre. Ile masz takich sytuacji, że zamiast naprawić dziurę w drodze to postawią znak "uwaga uszkodzona nawierzchnia" i wyjebane, pora na csa. Nie rozwiązują problemu, ale jak skrzywisz felgę to rączki czyste, bo znak stał a ty nie dostawałeś prędkości
@ZohanTSW widząc wszystkie załączone filmy chyba zgodzisz się, że największym problemem jest tutaj prędkość rowerzystów. Nie wiem czy którykolwiek z nich w ogóle podjął próbę hamowania. Jakieś rozwiązanie trzeba na to wynaleźć, by nie doszło do uszkodzenia postronnych osób. Moim zdaniem najmniej inwazyjnym jest odpowiednio oznaczony próg. Jeżeli znasz lepsze to chętnie się zapoznam.
@CoryTrevor no ja jestem rozbity tymi filmami i nie rozumiem co tu się dzieje. Ustawienie zapory jest jak najbardziej zrozumiałe, z perspektywy filmów nawet wygląda na widoczną, więc nie wiem jak musi wyglądać reszta świata, że rowerzyści w ogóle jej nie widzą. W związku z tym, jeśli nie widzą tak oczywistej przeszkody na drodze, to na pewno żaden znak nie pomoże, a byłby jedynie dupochronem. Próg zwalniający będzie może o tyle lepszy, że rowerzyści nie będą zwalniać do zera w ułamek sekundy, tylko w zależności od współczynnika tarcia ich twarzy. Może trzeba postawić dodatkowe zapory wcześniej, które uniemożliwią rozwinięcie takiej prędkości?
@cyber_biker trzeba być k⁎⁎wa ślepym żeby się tak wpieprzyć w taki wielki szlaban. Równie dobrze mogliby wpaść w pieszego, bo ewidentnie nie ogarniają co się wokół nich dzieje i jadą na pamięć. Sam pomysł szlabanu może być, ale powinni jeszcze zadbać o odpowiednie oznakowanie, żeby niedowidzący pedalarze jadący jak wariaci w to nie wpadali
@cyber_biker mogli jechać jeszcze szybciej w ten pochmurny, szary dzień, w warunkach średniej widoczności. Gdyby to kierowca wpieprzył się w przeszkodę przy słabej widoczności, to powiedzieliby, że nie dostosował prędkości do warunków atmosferycznych, ale jak to samo zrobi rowerzysta, to już metafizyka i winny jest zarządca drogi, pogoda, oznakowanie, infrastruktura, ogólnie każdy tylko nie ten co jechał
@cyber_bikerjak trzeba ograniczyć prędkość to zrozumiałe, ale po pierwsze to powinni postawić znaki ostrzegawcze i dać jakiś oczojebny znak na ten szlaban a po drugie szlaban mógłby nie być szlabanem a taką furtką na sprężynie wracającą do punktu 0, wtedy nawet jeśli ktoś by uderzył to szkody byłyby mniejsze.
Jako rowerzysta, który uważa, że wielu rowerzystów, to powinno w łeb dostać, a nie rower pod d⁎⁎ę, to tutaj ktoś nie w łeb, ale solidne bicie powinen zebrać. Szary szlaban na tle szarego asfaltu, bezpośrednio przed górką, z której zjeżdżają rowerzyści (czasami lepiej zjechać szybciej, niż za mocno próbować wyhamować).
Nie widać tam w tle żadnego znaku, szlaban ani w jaskrawym kolorze, ani żadnego znaku na nim… patologia.
To just ścieżka pieszo-rowerowa w Sheffield w UK, większość barier jest szara, chodniki asfaltowe i ścieżki takie jak na filmiku.
Więc pomalowanie bramy niewiele pomoże, bo w całym kraju jest szaro, więc trzeba być ślepym, by nie widzieć bramy, przecież tam od dziecka mają takie barwy.
Adres miejsca:
Beaumont Rd N, Sheffield S2 1RT
Poza tym ścieżka pieszo-rowerowa, a zasuwają jakby jutra nie było. Tak już jest w UK - jak się nie stosują do przepisów to ich wina.
Tak samo jest w miastach, na drodze znaki poziome, która droga dokąd. W korku nic nie zobaczysz, o tablicach nad drogą zapomnij. Nie masz nawigacji albo nie studiowałeś mapy przed trasą to sam sobie jesteś winny.
Wprowadzasz ludzi w błąd, bo to filmik z UK, dokładnie z Sheffield, Coker Bottoms Lane. Do tego stary, jak świat. Brama jest dla samochodów, a nie rowerzystów, do tego jakby ktoś miał jakiekolwiek ogar podczas jazdy, to by zobaczył przesmyk po prawej (lewa z perspektywy osoby na zdjęciu). Trochę jak z myśliwymi. Nie ważne co odwalisz, ważne, że potem uznasz to za dzika, a w przypadku rowerzystów zewnętrzną siłę, która jest winna, a nie ich własny brak ogaru i nadmierna prędkość.

@SuperMarian no to może warto po prostu zwolnić dla własnego bezpieczeństwa, jak ktoś nie ogarnia otoczenia. Proste. Można ją lepiej oznakować i szkoda mi ludzi, którzy się nadziali, ale nie są tu bez winy. Jak chcesz zapierniczać, to musisz się liczyć z konsekwencjami zmian na trasie, których nie zdążysz zobaczyć na czas.
@SuperMarian problem w tym, że szare barierki, szlabany itp to norma w UK, więc jak ktoś jeździ rowerem na co dzień to powinien wiedzieć,w jakim kraju jest i jakiego koloru są barierki.
Po drugie to jest ciąg pieszo-rowerowy - jak wyżej napisałem. Jeśli uważasz, że prędkość tych tam jest dostosowana do miejsca, po którym się poruszają to gratuluję. Szlabanu nie widzieli, ale dziecko w ciemnej kurtce wybiegające z domu widocznego pod kamerą zobaczą i wyhamują, tak?
Jasne - mogą to lepiej oznakować - ale to jest UK i niemal wszystkie takie barierki są szare - wszędzie.
Na dowód ścieżka, po której często chodzę z psem - szare barierki. I co, mają je na różowo malować bo w ciągu roku trzech debili się wpierdzieli? Tak jest w całej UK.

Czaję, że to nagranie z UK a nie z PL, mamy tylko jakiś mini wycinek otoczenia z dwóch kamer ledwo, ale postawienie szlabanu wydaje się tam być najbardziej leniwym z leniwych rozwiązań xD
Próbuję sobie ułożyć w głowie, co tam jest i co tam się zadziałało. I uwzględnijmy polskie przepisy, bo na brytyjskich to ja się nie znam:
Jest sobie droga rowerowa (załóżmy, że to droga rowerowa a nie chodnik) i ludzie nią zapierdalają. Czy mamy prawne ograniczenie prędkości? Obowiązuje limit jak na drodze.
Ktoś stwierdził, że to zapierdalanie jest problemem, bo zbyt szybko wjedzie się z DDR na chodnik/deptak? xD No spoko, na pierwszy rzut oka wydaje się w tym jakaś logika, ale może najpierw warto się zastanowić DLACZEGO DDR SIĘ URYWA I STAJE SIĘ (NAGLE Z D⁎⁎Y) CHODNIKIEM XD
Ktoś stwierdził, że najlepszym rozwiązaniem będzie jebnięcie szlabanu, aby ludzie sobie ten głupi ryj rozwalili, a nie przejechali matkę z bombelkiem czy babcie z zakupami. Znów pewnie będzie to szokiem, ale istnieją rozwiązania, żeby wszyscy przeżyli i nikt sobie głupiego ryja o szlaban nie rozwalał xDDDD
Z takich, które na szybko mi przychodzą na myśl:
zaprojektowanie DDR tak, żeby nie stawała się z d⁎⁎y chodnikiem (szok)
jeśli za trudne, to wyraźne oznakowanie
wyraźne oznakowanie + bezpieczne formy progów zwalniających (jakaś chropowata powierzchnia? coraz gęściej umieszczone przed krzyżówką?)
wersja premium: autorski system dźwiękowo-świetlny, żeby serio z kilometra było widać, że coś tutaj jest niebezpiecznego
Ale po co myśleć i się wysilać, skoro można dać szlaban i pora na CS-a xD
@Bojowy_Agrest no właśnie po co myśleć
Wymyślasz bzdury bez pokrycia
Tam jest ciąg pieszo rowerowy, już to napisałem wczoraj i dałem adres, gdzie to jest.
Ten punkt tym samym jest totalnie durny, bo tam się nie urywa DDR tylko jest cały czas ścieżka pieszo-rowerowa.
Szlaban jest na samochody, bo to jest częściowo teren prywatny, masz przejazd obok. Nikt nie postawił szlabanu by zabijać rowerzystów, tylko by tam auta nie jeździły. Gdyby tam był samochód to rowerzysta by się też w niego wjebał. No chyba że jak szlaban ma być jaskrawy to wszystkie samochody też powinny być jaskrawe, co?
To nie jest DDR tylko ciąg pieszo rowerowy, jest przejazd obok szlabanu, jest częściowo teren prywatny, a nie tylko ścieżka, szare szlabany i barierki to norma w UK, bez żadnych oznakowań - tak już tu mają. Więc jak ktoś się urodził w UK i jeździ rowerem, po czym się wjebał w szlaban to winny jest tylko on sam i prędkość jaką osiągnął na ścieżce.
Dodam jeszcze, że nie ma limitu prędkości oficjalnie, bo rządzący w UK traktują ludzi jak MYŚLĄCYCH, mniej więcej na ciągu pieszo-rowerowym nie powinno się przekraczać 16 mil czyli 25km/h mniej więcej. Nie ma znaków także nad jezdniami, są strzałki na drogach, ogółem w UK jest mało znaków, a kiedyś było jeszcze mniej. To nie Polska, by na każdym kilometrze, wyjeździe i wjeździe traktować ludzi jak bydło i wskazywać co wolno, czego nie. Dlatego ci co wjechali w szlaban są sami sobie winni - bo to oni kierują swoimi pojazdami. Tak to wygląda w UK, wrzucam ponownie fotkę szarych barierek na ścieżce niedaleko mnie.
Albo wszystko jaskrawe i oznakowane, ale potem proszę nie płakać, że pandemia i policja kontroluje maseczki - albo jest szlaban i masz na niego uważać sam, ale nikt się nie czepia na siłę, gdy sobie na spacer w lockdown wyszedłeś. Albo wolność, albo wszystko co wolno trzeba opisać i oznakować, bo ludzie myśleć sami nie mogą...

Zaloguj się aby komentować