Macie jakieś błędne przekonania, w które wierzyliście zdecydowanie za długo?

Kilka moich:


  • dopiero jako dorosły człowiek dowiedziałem się jak robi się rodzynki

  • myślałem, że Kaja ma na nazwisko Ibregowicz

  • wierzyłem że w wieku 30 lat będzie mnie stać na mieszkanie

  • myślałem, że miesiące mają na przemian 30 i 31 dni (za wyjątkiem lutego), błąd odkryłem gdy poszedłem do pracy xD


#gownowpis

Komentarze (77)

@edantes że jak jest jakieś mięso w sosie własnym, to chodziło o to, że to jest sos przygotowany przez tego, który je robi. W sensie - sam mam sobie wymyślić rzeczony sos...

@edantes Wstyd przyznać, ale do wieku dwudziestu-paru lat, wierzyłem (a podświadomie to i pewnie nadal), że jeśli będę w porządku do innych, będę im pomagał i traktował z szacunkiem, to oni będą się odwzajemniać. xDDDD

Akurat reguła wzajemności jest bardzo silna i skuteczna, toć to podstawowa zasada wywiarania wpływu na ludzi wg Cialdiniego

@edantes że nie ma głupich pytań.

Idea tego powiedzenia jest słuszna, ale oparta na wykolejonych i wypaczonych założeniach.

Powiedzonko to jest więc IMO bardziej krzywdzące niż zagrzewające do dociekliwości, bo wprowadza dysonans u każdego myślącego, paradokslanie zniechęcając do zadawania pytań.

Zamiast tego, moim mottem jest:

Lepiej głupio pytać, niż głupio robić.

To ja jeszcze kilka tygodni temu myślałem, że seler naciowy i seler (ta bulwa) to są dwa osobne warzywa xD Że seler naciowy to taki odpowiednik wąskiego szczypiorku i rośnie samodzielnie, a seler (bulwę) hoduje się jak cebulę, która choć może puszczać szczypiorek, to jest gówniany i sama cebula ważniejsza xD

77b16a74-09ce-4631-a0b0-40c7267f05fe

@edantes Ja myślałem że Karpiel-Bułecka to męsko-żeńskie nazwisko, a to po prostu bułecka, znaczy bułeczka po góralsku.

Jeszcze parę lat temu myślałem że sarna to samica jelenia.


A jak byłem bardzo młody to naiwnie wierzyłem że dziewczynom zależy na tym żeby być dla nich miłym i koło nich skakać, to dopiero była głupota.

@koszotorobur właśnie w między czasie sobie przypomniałam o tym, gdzieś mi uleciało. Sarny to te mniejsze? A łanie większe prawda?

@koszotorobur 


(╯°□°)╯︵ ┻━┻


A ić, gadasz jak sprzedawca że sklepu rowerowego trzy dekady temu. A ja miałem wtedy prawdziwe, dorosłe pieniądze. W prawdziwym portfelu, obok legitymacji szkolnej i karty rowerowej.

@koszotorobur 

Samo sedno! Jak tylko widzę sklep rowerowy, to mam niewyobrażalnie silną potrzebę higieniczną. Wiesz jaka to katorga np w Decathlonie?

ಠ_ಠ

@edantes że trzeba być za⁎⁎⁎⁎stym w swoim fachu żeby daleko zajść. A wystarczy mieć duże poczucie własnej wartości i być wygadanym.

@emdet @koszotorobur cała moja kariera to "fake it till you make it", dużo szczęścia i poznawanie właściwych ludzi we właściwym momencie

@edantes to z Kaja przypomniało mi, jak jakiś Mirek wierzył, ze filmy mają tak niski budżet, ze gra tylko jeden aktor: Sam Drabulok xD

wstyd sie przyznać ale jakoś rok temu, czyli w wieku 20 lat dowiedziałem sie że dmuchawce powstają z mleczy xDDD

i drugie, ale to tak do 15 roku życia jakoś, zawsze mi sie kojarzyło że Wrocław to miejscowość nadmorska, nie wiem skąd to wytrzasnąłem xDDDDD

No k⁎⁎wa - byłem święcie przekonany niemal całą dorosłość, że rzodkiewki rosną w pęczkach. I w sumie mnie to zaczęło frapować, jak to jest, że natura tak to stworzyła, iż pęczki mają ZAWSZE 9 rzodkiewek. Długo nikomu o tym nie mówiłem, aż kiedyś randomowo w czasie rozmowy zapytałem swojej ex, że to mega ciekawe, że natura tak stworzyła warzywo. Prawda okazała się bolesna, a dodatkowo zostałem wyśmiany. Od tamtej pory kupuję tylko rzodkiew białą.

Jak byłem mały to zobaczyłem pierwszy raz w życiu Hondę goldwing w zjawiskowym kolorze wisnowym/bordo metalik xd mama mi powiedziała, że ten kolor jest zajebosty. Przez 3mc byłem przekonany , że bordowy to za⁎⁎⁎⁎sty kolor. Okazało się, że to przekleństwo jak wskazałem ten „za⁎⁎⁎⁎sty” kolor cioci na jakimś aucie xd

@edantes idealizowanie - ogólnie, że pójdę do lekarza i mnie zdiagnozuje poprawnie, da mi leki, i mi przejdzie (a już szczególnie prywatnego), albo że pojadę do mechanika, sprawdzi co jest nie tak, i naprawi to co faktycznie stuka/puka masa takich rzeczy jest, kiedyś wręcz w trakcie jednej z sesji psychoterapeutyczbych rozmawiałem o tym z psycholog, że idealizowanie jest częstym, i niestety złym nawykiem, bolesnym przy zderzeniu z rzeczywistością w dorosłym życiu

@Kattephet no ja zawsze jak słuchałem w wiadomościach że naukowcy znaleźli lekarstwo na jakąś chorobę, albo że udało się coś tam wyleczyć, to myślałem sobie że to fajnie że się nie trzeba już martwić. no nie wiedziałem że to sie od teraz leczy, ale tylko u bogatych

@Kattephet to prawda. Ja wciąż się mentalnie łapię na tym, że chciałbym powiedzieć "fachowcowi": -panie, tu są drzwi/kran/silnik/okno/krzesło, nie działa, napraw pan. I nawet da się trafić na uczciwych, ale nie mając minimalnego rozeznania po prostu cię ogolą z kasy I po researchu często lepiej zrobić samemu

@edantes Gdy zmarł moj Tata, miałem 16 lat i gdzieś zawsze czułem, że go przecież jeszce spotkam - bo tak się zawsze mówi - ze w niebie czy coś😅 a przecież to religijne brednie…zajęło mi to z dobre 10 lat XD trochę smutno, że.jednak go nie spotkam, ale jakoś żyć trzeba

A propos miesięcy chodzi o to że styczeń i sierpień mają obok siebie 31 dni a nie na przemian? Czy jakaś inna mądrość życiowa?

@edantes Wiedziałeś, że dźwięk pstryknięcia palcem pochodzi z uderzenia palca o poduszkę dłoni, nie samego "pstryknięcia"?

Ja dwadzieścia kilka lat myślałem, że jak dzieci się rodzą, to wychodzą przez tę drugą dziurę, kakaową xD jakoś totalnie mnie ominęły te tematy na przyrodzie i biologii

@spinorbital mój kumpel był szczerze zdziwiony, że jak kobieta używa tamponów podczas okresu to nie musi ich wyjmować do sikania. "Ale jak to? To nie jest ta sama dziura?"

Ja wierzyłem że jak wcisnę oba guziki to winda przyjedzie szybciej xD faktycznie szybciej przyjeżdżała ale nie zawsze jechała w dół xD Tak to się dzieje gdy przegryw ze wsi przyjedzie do miasta

Zaloguj się aby komentować