Kurde, a jak ostatnio o tym pisałem to myślałem, że to ewenement, a jednak to się dzieje (╯°□°)╯︵ ┻━┻
#heheszki #humorinformatykow #ciekawostki #pokolenia #memy #smieszneobrazki

Kurde, a jak ostatnio o tym pisałem to myślałem, że to ewenement, a jednak to się dzieje (╯°□°)╯︵ ┻━┻
#heheszki #humorinformatykow #ciekawostki #pokolenia #memy #smieszneobrazki

@nbzwdsdzbcps Jakiś czas temu pisałem o tym, że przyszła nowa dziewczyna świeżo po szkole i nie potrafiła się zalogować i korzystać z excela - jej praca to korzystanie z excela, choć korzystanie to może powiedziane na wyrost - ona w niego wklepuje dane.
I to co mnie najbardziej uderzyło - pisała dwoma palcami szukając literek..
@Kronos No ja mam odniesienie do pracy w biurach, jak zaczynałem u schyłku windowsa XP to były jeszcze 'Halinki', które jeszcze kilka lat wcześniej pisały wszystko ręcznie, a w czasach ich młodości komputery nie istniały.
Nie potrafiły ruszać myszką, pisać na klawiaturze, ani nie rozumiały co do nich się mówi - na początku mnie to denerwowało, ale szybko przyszła refleksja, że one jednak nie mają skąd tego wiedzieć i o ile same chciały się uczyć (bo były i takie, żę nie i ch*j) to ja chętnie tłumaczyłem co jak się nazywa i gdzie się klika.
Teraz typiarka po jakimś technikum handlowym nie potrafi pisać na klawiaturze no to ja jednak się zastnawiam w jaki sposób jakąś szkołę udało się skończyć.. Komputer to raczej podstawa pracy w każdym biurze.. Nawet w sklepie osiedlowym towar na magazyn trzeba przyjąć i wklepać jakoś.
@nbzwdsdzbcps Obserwuję u swojego że po tym jak na początku szybko uczyło się nowych rzeczy jak zrobić w komputerze - np. jeszcze w przedszkolu robiło skinki do postaci z Minecrafta, coś tam dłubało w Garrys Mod - to teraz się już nie chce i interesuje je tylko bezmyślna zabawa w gry. I widzę poważne problemy np. z rozwijaniem umiejętności wyszukiwania informacji. Rozpowszechnienie AI tylko ten problem pogłębi.
@nbzwdsdzbcps Nie w takim stopniu, ale inaczej się ta nieporadność objawia. Boomer po prostu się tego boi, bo to jakiś szatański wynalazek robiący "ping", który w dodatku jest cholernie drogi i trzeba mieć studia informatyczne skończone, żeby z tego korzystać. Tak to bowiem wyglądało w latach ich młodości, był zawód "operator maszyn cyfrowych" i w zakresie obowiązków było na przykład żonglowanie kartami perforowanymi. Dochodzi jeszcze częsta u ludzi starszych niechęć do uczenia się nowych rzeczy, a po co to komu, a na co to potrzebne, tyle lat człowiek po świecie chodzi i dawał sobie bez tego radę.
Zoomer korzysta z telefonu jako przedłużenia ręki, portfela, mapy, nawigacji, aparatu fotograficznego, słownika, komunikatora i mnóstwa innych rzeczy. To pokolenie urodziło się już z ekranem dotykowym w zasięgu palców, więc interakcja z czymś takim jest dla niego naturalna jak oddychanie. Klepanie w sprzętową klawiaturę i smyranie myszką pominęli albo było drugorzędne, bo większość rozrywki przejął ekran dotykowy w telefonie lub tablecie. Poza tym z postępem technicznym elektronika użytkowa stała się praktycznie bezobsługowa i przy tym trudnonaprawialna, a żeby sobie pograć nie trzeba ustawiać ręcznie zworek, przerwań, wyszukiwać i instalować odpowiednich wersji sterowników, montować akceleratorów graficznych i tak dalej. Cała ta nerdowska babranina ich ominęła, więc skąd mają wiedzieć jak i po co to robić?
Wiedza o ustawianiu gaźnika, sporządzaniu mieszanki paliwa z olejem do silnika dwusuwowego albo punktach smarowania podwozia samochodu też zanikła z postępem technicznym i coraz lepszymi samochodami, dostępnymi dla każdego chętnego. Kto niby teraz wie co to w ogóle jest gaźnik?
@nbzwdsdzbcps @BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta
Dzisiejszym młodym wydaje się, że potrafią w komputery, w praktyce to oni potrafią przesłać sobie filmiki airdropem czy whatsappem, ale siadając do komputera nie wiedzą czym jest folder czy skrót. Wielu w domach nie ma komputerów, bo dzisiaj to telefon a grają na konsolach.
Imo pokolenia lat 80. i 90. to jedyne, które potrafią odnaleźć się wszędzie, załapaliśmy się zarówno na analogowe technologie jak i na mocne wejście w świat cyfrowy i to taki gdzie była wiedza a nie ściek. Do tego trzeba było ją umieć znaleźć. Umiemy założyć film do aparatu analogowego, wiemy co to kasety VHS czy płyty winylowe, crackowaliśmy pirackie gry, szukaliśmy informacji na forach tematycznych phpBB by Przemo i wchodziliśmy w świat internetu, który dopiero się tworzył. No i walczyliśmy z komputerami które zawsze wywalały jakieś błędy, zwłaszcza jak jakiś syf zainstalowałeś co kolega dał na dyskietce.
Dlatego zgadzam się z obrazkiem, boomerzy i zoomerzy są tak samo nieporadni w obsłudze komputera, chociaż ta ich nieporadność wygląda inaczej.
@Rozpierpapierduchacz No ja trochę jednak zaskoczony byłem, bo o ile starszych ludzi nikt nie edukował w tym temacie to teraz w szkole komputery jednak są i jak ktoś się uczy po to żeby pracować w biurze w księgowości to jakoś tak dziwnie jednak trochę.
Jakieś 10 lat miałem spokój w pracy, a teraz znów powoli będę musiał ludzi uczyć korzystać z komputera :F
@zuchtomek Edukacja informatyczna w szkole to jest żart, często jest prowadzona przez nauczycielki które same nie maja pojęcia o komputerze. W Gimnazjum nasza facetka od informatyki często się nas radziła jakieś rzeczy, np jak usunąć audio z filmiku itp xD. Pomagaliśmy jej też ogarniać pracownie informatyczną, podpinać nowe komputery itp xD.
@zuchtomek Ja teoretycznie jestem pierwszą Zką, ale cała obsługa komputera, którą mam, to są rzeczy, których nauczyłem się sam z pomocą szperania i googla XD
Ale już po moich siostrach widzę, że nie szperają, a używają głównie smartfonów, więc serio nie dziwi mnie, że zanika umiejętność obsługi komputera, bo maleje w ogóle obsługa komputera.
Ot, życie
Nie żeby co ale tak w zasadzie to nawet w moim pokoleniu (jestem rocznik '99) sporo moich rówieśników nie potrafiło nic więcej poza klikaniem w przeglądarkę i okazjonalnym użyciem Office. No ale i tak to jest poziom wyżej niż aktualne dzieci wychowane na Smartfonach xD. Podejrzewam, że spory wpływ ma na to fakt, że komputery i inne podobne urządzenia stały się bezproblemowe w używaniu, nie to co kiedyś gdzie złożenie komputera i instalacja systemu, sterowników wymagała czegoś więcej niż klikniecie "instaluj". Teraz dziecko dostaje na prezent sprzęt z zainstalowanym systemem i przeglądarką więc nawet nie wie jak to zrobić samemu, bo nie musi.
@Catharsis o to to to
A z drugiej strony ja się wychowywałem na windowsie XP, teraz wchodzę w 11 i jak mam coś znaleźć w menu, to mnie chuj strzela, a zmienionego miejsca "Zmień nazwę" nie przyswoiłem do tej pory i szukam po staremu.
Jakbym się chował na 11 to bym tego problemu raczej nie miał XD
Wszystko z czasem powoli wypada z obiegu XD
@WujekAlien A no może tak być, w sumie nie orientuje się aż tak w tych nazwach xD. Plus u nas w kraju te pokolenia są lekko przesunięte względem zachodu. Według dat faktycznie, po 95 to niby już Z ale jak mam być szczery bliżej mi do milenialsa lol. Tutaj jakiś losowy opis ze internetu:
To pierwsze pokolenie, które nie zna czasu sprzed Internetu i wejścia Polski do Unii Europejskiej. Nie jest w stanie wyobrazić sobie życia bez telefonu komórkowego, komputera czy zdalnego przesyłania danych lub komunikowania się, a nawet dziwi się, w jaki sposób mogli tak funkcjonować ich rodzice czy dziadkowie.
Well, jeśli się było biednym to nie miało się komputera za dzieciaka a tym bardziej internetu xD. Pamiętam w podstawówce biegałem do szkolnej bibliotek żeby pograć w komputer. Dopiero gdzieś pod koniec 3 klasy tata kupił nasz pierwszy PC a internet miałem jeszcze później. Doskonale pamiętam jak to było żyć bez tego wszystkiego. Zresztą pierwsze telefony jakie mieliśmy to też były jakieś proste telefony z Javą bez dostępu do internetu. Dopiero gdzieś tak jak byłem w Gimnazjum to moje życie zaczęło przypominać to co opisują tam jako typową Zetkę.
@Rozpierpapierduchacz 11 jest wrednie zaprojektowana. Jak otwierasz menu start to masz jakieś rekomendacje i ostatnio używane a opcja żeby rozwinąć wrzystkie programy jest za mała. Wejście w listę zainstalowanych programów przestało być intuicyjne.
W 10 jak potrzebowałeś to układałeś sobie kafle jak chciałeś i było to nawet wygodne.
XP jest tak jak 98, Vista i 7, otwierasz start i rowijasz wszystkie programy, szukasz po liście afabetycznej, odpalasz co potrzebujesz.
Dlatego ja po prostu naciskam na klawoaturze windowsa, menu start się odpala a ja nawet nie patrzę co tam jest tylko od razu piszę na klawiaturze co chcę znaleźć.
@L4RU55O Też lubiłem te kafelki w Windowsie 10, IMO jedna z nielicznych "nowych" rzeczy jakie MS dodał do Windowsa która była ok. Miało się jednocześnie namiastkę starego menu start oraz te kafelki, które można było dowolnie edytować i układać. Miały różne rozmiary oraz nawet foldery. Oraz przy pomocy jednego małego programu można było dodać customowy obrazek dla każdego programu dzięki czemu to mogło naprawdę fajnie wyglądać. Brakuje mi tego w Linuxie, są jakieś namiastki tej funkcjonalności w postaci dodatków do KDE ale nie działają tak dobrze.
No i oczywiście Microsoft musiał to zaorać w najnowszej wersji systemu zastępując to jakimś gówno bezużytecznym menu start xD.
@zuchtomek w podobnym wpise byl fajny kmentarz - o tym ze z komputerami teraz jest tak jak z samochodami kiedys, kiedy kazdy umial sam naprawic swoj samochod i wiedzial jak wszystko dziala w srodku.
Ja np. Niczego sam w samochodzie nie umiem zrobic, wszystko oddaje do mechanika.
A w komputrze umiem zrobic wszystko sam.
Zoomerzy poszli krok dalej :d
@zuchtomek Kiedyś mój kuzyn, pokolenie niżej, mówi do mnie ze ma sprawę. Istotne jest, że był w technikum na informatyce.
Mówi, że ma jakiś problem z dźwiękiem na kompie i czy mu pomogę. Mówię, że jasne, ale niech mi powie co mu Google wypluł w tej sprawie "A nie wiem, nie sprawdzałem, bo ja się na tym nie znam"
Tak, wystarczyło przeinstalować sterowniki xD
@zuchtomek rocznik 91 - w podstawówce crackowalismy gry, pobierane z torrenta. Potrafiliśmy rozłożyć na części komputer i poskładać go spowrotem już w gimnazjum w 1 klasie. Czytaliśmy angielskie strony internetowe o hackowaniu, potrafiliśmy odciąć internet sąsiadom przy pomocy netcuta. Graliśmy w gry na pc i uczyliśmy się pisać proste programy. Nie mówię że wszyscy ale entuzjastów nie brakowało.
@Thereforee Trochę przestrzelone, ja się nie użalam jacy oni są nieporadni, ani jak to ja nie miałem 'źle' - wręcz odwrotnie - opisuję obserwacje i zastanawiam się co u nich wyparło umiejętność obsługi komputera - którego obsługa w dorosłym życiu pojawia się w praktycznie każdej pracy poza fizyczną (choć i tu na produkcji od dawna mam dla ludzi kioski i tablety).
Dziadek umiał ogarnąć i podkuć konia, był kowalem.
Ojciec potrafi stworzyć coś z kawałka metalu i naprawić czołg
Ja potrafię złożyć komputer, coś tam programowałem, znam zasady działania i zostałem adminem.
Naturalne jest, że 'zbędne' umiejętności zanikają i choć hamulce czy oleje wymieniam sam to już przy problemach z silnikiem stawiam auto do mechanika, jak córka jeździ konno to nawet nie muszę wiedzieć o co chodzi bo wszystkim zajmuje się stajnia.
Jaka umiejętność pojawiła się w nowym pokoleniu?
I oczywiście piszę to z pozycji 'specjalisty', ale w edukacji mojego dziecka najważniejsza będzie obsługa komputera, szukanie i weryfikowanie informacji (jeszcze nie potrafi pisać, a już jak nie potrafię jej odpowiedzieć na pytanie to sama potrafi spytać google) oraz język angielski - taki pakiet umiejętności jeszcze długo będzie podstawą pracy biurowej bo jak szybko by nie pisali na telefonie to do multitaskingu jednak za bardzo się nie nadaje..
Zaloguj się aby komentować