@209po jeszcze lektor który przeklina
@BapitanKomba ogólnie się cieszę że nie jesteśmy w modelu kacapskim tylko europejskim
@SciBearMonky Zgadzam się. Ty może jesteś już lvl wyżej z rozumieniem dialogów - próbowałem tak oglądać Landman Negocjator i początkowo musiałem co chwila pauzować, później wjechały angielskie napisy i było łatwiej. Finalnie doszedłem do wniosku że najfajniej ogląda się bez niczego kiedy masz ulubioną produkcję oglądaną 20 razy i wtedy automatycznie więcej języka rozumiesz.
Natomiast kiedy jest film sensacyjny czy z wieloma efektami wizualnymi i sporo dialogów jednocześnie to ciężko się ogląda, tu zgoda
@dolchus no są etapy muszę przyznać.
Amerykańskie filmy dla masy wchodzą bez niczego bo tam też nie ma za dużo co rozumieć ^^
Odpalem ang napisy w przypadku gdy są jakieś głębokie rozmowy, albo naukowe tematy i wchodzi słownictwo potocznie nie uzywane, albo na czymś w stylu peaky blinders gdzie masz mocny akcent.
Ja sobie mierze angielski Eminemem xD
Jak byłem mały marzyłem żeby chujka zrozumieć. No i w końcu rozumiem ale się okazało że to dalej nie ma sensu jak się nie zna amerykańskiej popkultury na wylot.
@SciBearMonky Tu też zgoda - ile ja się czasami nasiedziałem przy tłumaczeniach na tekstowo i angielskich słownikach slangu (i przy okazji etymologii), żeby zrozumieć o co chodzi w tekście.
Jest jeszcze jeden gatunek który pomaga przy nauce - standupy. Jestem na etapie tłumaczenia fragmentu występu Georga Carlina żeby ogarnąć więcej słówek. Bill Burr mimo że drze czasem japę czasem szybko i czasem z akcentem to też da się go zrozumieć ze słuchu.
Na szczęście nie znam żadnych standuperów z głębokiego Śląska bo bym poległ xD
@dolchus jeszcze jedna myśl mnie naszla.
Każdy język ewoluuje. Patrz na przykładzie polskiego, że ciężko by się było dogadac z kimś kto żył 100 lat temu. Czy nawet 50.
A angielski jest używany w tylu krańcach świata i to się tak przeplata i zmienia że nauka jest częścią tego procesu w pewnym sensie.
Zaimki polskie fajnie pasują do angielskiego, może kiedyś je za importujemy tam
@SciBearMonky Ba, nawet byłem świadkiem jak Szkot próbował się dogadać z Anglikiem i też im nie szło xD - ale to już język szkocki vs englandish, przez ich slang i gwarę to ani jeden ani drugi nie powinien się dziś angielskim nazywać, a już na pewno nie ten którego uczyli (i pewnie uczą) w szkołach jak te zwroty z dupy których używała co najwyżej królowa Elka xD
P.S.
Yebać past continuous i gramatykę #bojowkalingwistyczna
Najważniejsze słówka, always
@dolchus haha
Ja pomoglem Szkotowi zrozumieć Anglika. XD
Angol mówi half eleven się widzimy.
Szkot mówi spoko.
W Szkocji half eleven to 10:30. Reszta świata 11:30.
Typ był po 50ce. I nie skumał całe życie ze musi na wszystkich prawie czekać godzinę, tylko zawsze zakładał że widocznie mieli coś do zrobienia xD
@Deykun ten wykres tzn mapa jest bez sensu, bo może i pokazuje procenty ale dwóch różnych metryk, równie dobrze mogło pokazać 50.3% dubbingu w lubelskiem, zakładając że mamy tylko dwie wartości, ale może mamy coś wiecej niz lektor i dubbing, np nie oglądam tylko czytam książki albo bede grał w grę. Infografika zupełnie nieinformacyjna
Zaloguj się aby komentować