Jakie byłoby wasze zestawienie top 3 książek/serii, które przeczytaliście?

Nie ma znaczenia jaka kategoria oraz czy była to pozycja która wniosła coś do życia czy po prostu była świetną rozrywką.


Pierwsze o których pomyślałam u siebie, to:


  • Leonardo da Vinci, Walter Isaacson

  • Samolubny gen, Richard Dawkins

  • Hari Pota ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta

Komentarze (59)

@sireplama Nie czytałam, przyznam że nawet nie o biła mi się o uszy ta pozycja. Może kiedyś ją sprawdzę.

Lubię tematy ewolucyjne, uważam że Dawkins ma świetne wykłady na ten temat. Ta książka ciekawą perspektywę mi przedstawiła, zapadła mi po prostu w pamięć. Myślę, czy by ponownie po nią nie sięgnąć - czytałam ją jakieś 6 lat temu.

@Trypsyna Hrabia Monte Christo za bycie arcydziełem i mistrzostwem, Błękitna Kropka Sagana głównie przez zainteresowanie mnie nauką, oraz dodam Władcę Pierścieni za położenie fundamentów pod mój ulubiony styl fantasy. Honorowe miejsce dla Małego Księcia.

@Trypsyna trudne wylosowało xD


  • Harry Potter - bo dzięki tej serii polubiłam czytanie

  • Fechmistrz - była to pierwsza książka Arturo Pereza-Reverte, którą przeczytałam

  • Powieść o Róży, Guillaume de Lorris, Jean de Meun - największa pomyłka zakupowa mojego taty, który chciał kupić Imię róży Eco. Poemat jest cudny, przynajmniej w pierwszej części

@Trypsyna


  • Jaume Cabré (Wyznaję, Głosy Pamano, Jaśnie Pan)

  • Wiesław Myśliwski (Ostatnie Rozdanie, Traktat o łuskaniu fasoli)

  • Swietłana Aleksijewicz (Cynkowi chłopcy, Wojna nie ma nic z kobiety)


+ tuż za podium Javier Marías (Tomás Nevinson)


Wcale nie widać jakie powieści preferuję xD

@Trypsyna Trudne pytania dzisiaj zadajesz.


  1. "Nowy wspaniały świat" - Aldous Huxley. Moja absolutnie ulubiona antyutopia, która wywarła na mnie przeogromne wrażenie w liceum.

  2. "Chłopi" - Władysław Stanisław Reymont. No jestem chłopiarą, no. Uwielbiam tę książkę i chcę do niej wracać.

  3. "Teatrzyk Zielona Gęś" - Konstanty Ildefons Gałczyński. Trzecie miejsce było najtrudniejsze, ale do "Teatrzyku..." mam duży sentyment.

@Giban sprawdziłem ceny na kinguin.net i kurwa! W ogole nie poszły w dół. W sumie wydaje mi sie ze sa nawet wyższe niz kiedy kupowałem. Mimo wszystko warto. Gierka jest zajebista. Ostatnio wróciłem po pol roku przerwy i jest got

@Trypsyna


  1. Dune - Frank Herbert. Cała seria, ale szczególnie God Emperor i socjologiczno-filozoficzne bajania. Trochę oszukuję wrzucając 6 książek na pierwsze miejsce, ale cóż, trudno. Trochę zmieniła moje patrzenie na geopolitykę, socjologię i religię.

  2. Sto Lat Samotności - Gabriel Garcia Márquez. Traktat o wszystkim co ludzkie, choć tutaj te "ludzkie" rzeczy niekoniecznie są piękne.

  3. Atomic Habits - James Clear. Poradnik jak trochę bardziej ogarniać życie, będąc nieogarniętym. Książka czysto utylitarna, która mi trochę w życiu pomogła.


Miejsca poza podium, które w zależności od humoru czasem tam wracają:


  • Brave New World - Aldous Huxley. Wszyscy wspominają Orwella jako kierunek, w którym ten świat zmierza, a tak naprawdę sami pchamy się jednak w wizję Huxley'a

  • Hellada Królów - Hanna Świderkówna. Popularnonaukowa, i trochę już stara książka historyczna, która dzięki świetnemu językowi i erudycji autorki czyta się nadal fenomenalnie. Jako dzieciak nie żyłem historiami Spidermana - zamiast tego spieszyłem się do następnego rozdziału, aby dowiedzieć się czy Eumenes poradzi sobie z obroną dziedzictwa Aleksandra (nie poradził, został zdradzony).

  • Stanisław Lem - Maska. Krótkie opowiadanie skłaniające do rozważań na temat podstaw świadomości i wolnej woli.

@Trypsyna

1. „Paragraf 22” - Joseph Heller

2. „Wilk Stepowy” - Hermann Hesse

3. „Kronika Ptaka Nakręcacza” - Haruki Murakami

@Trypsyna


„Rozmyślenia” Marek Aureliusz - bo czytań i czytam i się nie nudzi

„Morze troli”- bo za każdym razem gdy czytam, to na kolka lat patrzę inaczej na świat ( dokładniej to doceniam bardziej rzeczy które mam)

„Zew krwi” - bo to 1 książka która mi się podobała i zacząłem czytać coś więcej niż lektury

@Trypsyna

1. Amerykańscy Bogowie

2. Przygody dobrego wojaka Szwejka

3. Świat Dysku (prawie wszystko)


No jakby nie liczyć to nie wychodzi trzy 😐

Niezwyciężony

@Felonious_Gru Zapomniałem o tej perełce. Też świetne.


Książka, która zainspirowała mnie do patrzenia na głupich ludzi i idące ku zagładzie społeczeństwa nie jak na zło, czy oponentów, a jak na naturalne zjawiska przyrody. Nie ma sensu się wkurzać na złe decyzje wyborców, tak samo jak nie ma sensu ubliżać burzy, która zniszczyła nam ogródek.

@Trypsyna


  1. Nigdziebądź

  2. Peanatema

  3. Snowcrash


Ale realizm magiczny Johnatana Carola czy satyra fantystyki Pratchetta jest też bliska memu sercu

Vivekananda: raja yoga i pozostałe

Angelika Braun :Taguari

A z takich innych to Konopielka redlińskiego.


Kurde, kiedyś to się czytało, a teraz się nie czyta..

@Trypsyna trudne się wylosowało. Ale spróbuję wybrać tylko trzy, kolejność raczej losowa:


  • Diuna Franka Herberta (razem z całym uniwersum)

  • Ferdydurke Witolda Gombrowicza

  • Władca Pierścieni JRR Tolkiena


Bardzo blisko podium:


  • Całe uniwersum Świata Dysku Terry'ego Prattcheta

  • Rok 1984 i Folwark Zwierzęcy George'a Orwella

  • Paragraf 22 Josepha Hellera

  • Pułapki myślenia Daniela Kahnamena

@Trypsyna

Sporo tego bylo, wiec może wymienię tę bardziej niestandardowe


  • Gra Endera (chyba moja pierwsza książka sci-fi, czytalem to chyba jak mialem 10 lat, wiec nie za bardzo pamietam o co chodzilo nawet. Ale od tego zaczela sie moja przygoda z sci-fi/fantasy)

  • Trylogia Bourne'a

  • Seria "Pola dawno zapomnianych bitew". Głównie przez ciekawy pomysł na wyjaśnienie skąd wzięliśmy sie na Ziemi, który skłonił mnie do myślenia co by bylo jakby to byla prawda xD xD

@Trypsyna


  1. Mein Kampf

  2. Biblia

  3. Koran


Odnośnie Mein Kampf - nigdy się żadną książką tak nie rozczarowałem. Myślałem, że zostanę nazistą ( miałem dobrych kolegów skinów i generalnie było parcie na tą subkulturę w moim otoczeniu) ale po tej książce Hitler wiele stracił w moim oczach. Szkoda czasu, zdecydowanie przereklamowana, pierdololo straszne. Chyba, że ktoś kogoś chce wyleczyć z nazizmu - to polecam.


Druga pozycja - dopiero jak sam przeczytałem Biblię w gimnazjum i to tak uczciwie, od deski do deski to zrozumiałem jak popierdolony jest judaizm, chrześcijaństwo i sekty z niego się wywodzące. I że nie chcę mieć z nimi nic wspólnego ( rodzice byli dewotami na punkcie religii i to takimi do kwadratu).


Koran przewrotnie pozwolił mi zrozumieć m.in., że kobiety to takie same ludki jak my, faceci i że stawianie jednej płci nad drugą jest bardzo niesprawiedliwie bo aż bije po oczach tak skrajna nierówność w tych wysrywach mahometa.

@fisti Jako małe dziecko zamiast bajek to miałem czytanki ze starego testamentu, także jak najbardziej byli z tą książką oczytani, zresztą rodzice poznali się na oazie. Turbodewoci katoliccy, każde pytanie czy wątpliwość była tak obracana, że nie chciało mi się drążyć tylko mieć z tym pierdoleniem spokój już. Potem im się odwidziało i pierdolec był w drugą stronę i serio niebotyczny taki, powyrzucali z domu wszystko co miało jakikolwiek związek z religią, zdjęcia z chrztu, ze swojego ślubu kościelnego itd. xD

@fisti Siostra zmarła w niemowlęctwie i było obwinianie wszystkiego i wszystkich. Taka silna wiara, że bozia najbardziej oberwała. Dało to mi to dobrze do myślenia ile warte są te wszystkie przypowieści którymi mi truli dupę od lat. Zresztą takie wahadełko przekonań to nie był jedyny przypadek w mojej rodzinie. Miałem zdeklarowanych komuchów którzy po upadku prl zostali pierwszymi świętymi, gwardię zchn-u która potem głosowała na sld itd.

@moderacja_sie_nie_myje3 Mein Kampf nie czytałem, bo szkoda życia na tą grafomanię, ale gruntowne i krytyczne przeczytanie Biblii w wieku, kiedy byłem już trochę w stanie myśleć (16-17 lat) też mnie wyleczyło z chrześcijaństwa. Koran też czytałem, choć nie zrobił na mnie specjalnego wrażenia.


Jeszcze korci mnie przeczytanie w celach humorystycznych Księgi Mormona, ale trochę czasu nie starcza.

Jeżeli chodzi o cykle to to jest proste:

1. Malazańska Ksiega Poleglych - najlepszy cykl jaki w życiu czytałem

2. Wiedźmin - najlepsze ksiazki na podstawie gier, fajnie przedstawiają origin story Geralta i Ciri #pdk

3. Gra o Tron - to jednak były emocje, zwłaszcza jak czytałem Czerwone Gody podczas wykładu i w pewnym momencie wyrwało sie na całą aule głośne "co do ch..a?!". Przynajmniej prowadząca mnie zapamiętała i czesc ustnego spędziliśmy na rozmowie o serii ^^


Natomiast jakbym mial wskazac pojedyncze ksiazki to już będzie trudniej, ale wskaże następujące propozycje:

1. Ogniem i Mieczem - kiedy rówieśnicy czytali Harrego ja czytałem Trylogię, bo czułem sie ą i ę. To od Podbipięty wziąłem swój login w sumie (gdybym tylko umiał czytać dokladnie)

2. 1984 - słyszałem o tej książce wiele nim do niej siadłem na studiach, ale jak siadłem to mnie przejechała walcem. Pochłonąłem w dwa wieczory i rozpocząłem swój długi cykl z antyutopiami od tego tytułu właśnie

3. Kod da Vinci :) - jak poczatkujacy ateista zachwyciło mnie to jak traktowane są tam kwestie wiary. Z perspektywy czasu wiem, ze dużo jest naciągania i sztucznego robienia skandalu, ale to ta książka nauczyła mnie szukać innych źródeł jakichś teorii i weryfikować to co przeczytam i z tego powodu zamyka podium

@Trypsyna na pewno w top 3 jest Shogun Clavella. Polecam każdemu tę pozycję, zarówno w formie książkowej i serialowej (oba seriale super).

@Trypsyna

1. Harry Potter

2. "Małe życie" Yanagihary

3. Dzieci z Bullerbyn


Edit: Chociaż pod 3 mogłaby być też seria Ani z Zielonego Wzgórza ale chyba jednak Dzieci top

  1. "Smażone zielone pomidory" - moja książka "plasterek", wracam do niej gdy mam cięższy czas

  2. "Malazańska księga poległych" po przeczytaniu tego cyklu inne książki fantasy wydają mi się wtórne

  3. "Mit normalności" Gabora Mate - dała mi motywację do zmiany stylu życia

Żeby się nie powtarzać po przedmówcach:

1. 12 Życiowych Zasad. Antidotum na Chaos - Jordan Peterson. Bardzo wnikliwa książka obrazująca to jak warto podejść do życia, podparta badaniami psychologicznymi i praktyką kliniczna.

2. Dlaczego Zebry Nie Mają Wrzodów? - Sapolsky. Profesor Stanforda w przystępny sposób tłumaczy machanike stresu, bardzo ciekawa i praktyczna pozycja.

3. Jak Zdobyć Przyjaciół i Zjednać Sobie Ludzi - Carnegie. Tytuł banalny, treść bardzo praktyczna. Wlasiciwie często te same mechaniki ale bardziej makiawelicznie opisuje Robert Green w książce „48 Praw Władzy”. Jak ktoś przeczyta ze zrozumieniem obie to moim zdaniem ma wszystko aby stać się dobrym rozmówcą.


Jeśli chodzi o prozę, oczywiście Harry Potter, do tego Lalka Prusa i Limes Inferior Zajdla.

Zaloguj się aby komentować